Ppolska.starec← UrzadnikLog in

III SA/Łd 481/20

Administrative courts2020-10-28
Case number
III SA/Łd 481/20
Court
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi
Judgment date
2020-10-28
Type
Wyrok WSA w Łodzi

Judges

Ewa AlberciakKrzysztof SzczygielskiMałgorzata Kowalska

Ruling

Oddalono skargę

Judgment text

SENTENCJA Dnia 28 października 2020 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział III w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Krzysztof Szczygielski, Sędziowie Sędzia WSA Ewa Alberciak (spr.), , Asesor WSA Małgorzata Kowalska, , po rozpoznaniu w dniu 28 października 2020 roku na posiedzeniu niejawnym sprawy ze skargi G. R. na decyzję [...] Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Ł. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia choroby zawodowej oddala skargę. UZASADNIENIE Decyzją z [...] [...] Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny działając na podstawie art. 12 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (tj. Dz. U. z 2019 r., poz. 59), art. 235 1 i 235 2 Kodeksu Pracy z dnia 26 czerwca 1974 r. (tj. Dz. U. z 2019 r., poz. 1040 ze zm.) i rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (tj. Dz. U. z 2013 r., poz. 1367) oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. (tj. Dz. U. z 2020 r., poz. 256) - po analizie zgromadzonej dokumentacji i rozpatrzeniu wniesionego odwołania od decyzji nr [...] Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Ł. z dnia [...] o braku podstaw do stwierdzenia u G. R. choroby zawodowej pod postacią obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz, wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych - utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. W sprawie ustalono następujący stan faktyczny i prawny. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Ł. wszczął w dniu 20 sierpnia 2018 r. z urzędu postępowanie w sprawie ww. choroby zawodowej narządu słuchu u G. R. na podstawie zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej przez lekarza specjalistę chorób wewnętrznych Miejskiego Centrum Medycznego A w Ł. Centrum Medyczne G. Ł.. W postępowaniu wyjaśniającym ustalono, że miejscem pracy skarżącego od momentu rozpoczęcia aktywności zawodowej do chwili obecnej jest Fabryka Osprzętu Samochodowego B S.A., w której zatrudniony jest on od 5 października 1993 r. W okresie 5 października 1993 r. – 4 listopada 1997 r. pracował jako robotnik pras, ustawiacz pras w Oddziale przy ul. C 130. Od 5 listopada 1997 r. do 28 stycznia 1999 r. odbywał zasadniczą służbę wojskową, po której powrócił na zajmowane wcześniej stanowisko ustawiacza pras na okres od 1 lutego 1999 r. do 31 stycznia 2001 r. Na stanowisku robotnika pras i ustawiacza pras skarżący obsługiwał różnego typu prasy (głównie prasy mimośrodowe i automatyczne), jak również wibrator kołowy firmy D (polerka wibracyjna). Od 1 lutego 2001 r. do chwili obecnej pracuje w tym samym zakładzie na stanowisku operatora maszyn, ale w Oddziale przy ul. E99 (od 2002 r.). Na ww. stanowisku pracy skarżący obsługuje prasę firmy F, wibrator kołowy firmy D, suszarkę firmy D oraz sprawdza wizualnie blaszki. Czynności te wykonuje w dwóch wydzielonych pomieszczeniach w hali nr 201. Polerowanie odbywa się z użyciem środków polerskich firmy D, tj. Supervelat, RAT 1 oraz Compound FC 120. Dodatkowo w pomieszczeniu, w którym strona obsługuje urządzenia firmy D znajduje się bęben do gratowania korbowodów i innych detali obsługiwany przez pracowników wydziału "aluminium" oraz wanna z benzyną ekstrakcyjną do mycia tych detali. Pomieszczenia prasy i bębnów przedzielone są ścianką do 2/3 wysokości. Na stanowisku usytuowanym w hali nr 17 w otoczeniu pracujących maszyn, tj. tokarki CNC, walcarki do gwintów, wiertarki do głębokiego wiercenia, dokonuje selekcji wałów korbowych (ocena wizualna), gratowania wałów korbowych (ewentualne piłowanie ręczne pilnikiem) oraz ich pakowanie. Czas pracy w wydzielonych pomieszczeniach hali nr 201 i na stanowisku w hali nr 17 jest różny w zależności od zamówień. W okresie jego zatrudnienia istniało okresowe narażenie na hałas ponadnormatywny pochodzący od pracujących urządzeń w ciągu technologicznym (suszarka firmy D, wibrator kołowy firmy D, prasa firmy F). Pomiary hałasu wykazywały przekroczenia normy hałasu przy niektórych urządzeniach lub w strefach ich obsługi (pracownicy byli wyposażeni ochronniki słuchu i okulary). W trakcie pracy w wydzielonych pomieszczeniach w hali nr 201 skarżący i inni pracownicy stosują ochronniki słuchu Peltor Optime I firmy 3M (zakres dla 87-98 dB) posiadające certyfikat, zaś w trakcie pracy na stanowisku w hali nr 17 stosują wkładki do uszu Bilsom 303L. Ponadto strona jako przyczynę choroby oprócz narażenia na ponadnormatywny hałas wymierna również narażenie na substancje chemiczne, z którymi miała bezpośredni kontakt podczas wykonywania części swoich obowiązków na zajmowanych stanowiskach, tj. chlorowodór, metakrylan metylu, granulat do suszenia i polerowania Supervelat (używane przez niego samego) do gratowania korbowodów oraz benzynę ekstrakcyjną używaną przez pracowników wydziału "aluminium". Na stanowisku obsługi wibratora kołowego firmy D zostały wykonane w 2017 r. i 2018 r. pomiary stężenia chlorowodoru i metakrylanu metylu, które nie wykazały przekroczeń dopuszczalnej normy (krotność NOS <0, I NOS). W okresie zatrudnienia G. R. objęty był szkoleniami z zakresu BHP oraz profilaktycznymi badaniami lekarskimi, w wyniku których nie orzekano przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania pracy na stanowisku operatora maszyn, maszyny w ruchu, w hałasie powyżej 85 dB (praca w ochronnikach słuchu i okularach). Według wywiadu pierwsze dolegliwości ze strony układu słuchowego u skarżącego pojawiły się w 2014 r. w postaci pogorszenia się słuchu, natomiast rok później zaobserwował on nadwrażliwość słuchową na niektóre dźwięki. Od 2016 r. występują piski i trzaski uszne, zaburzenia snu, drażliwość oraz przewlekłe zmęczenie. Skarżący został dwukrotnie poddany badaniom specjalistycznym stosownie do § 5 rozporządzenia Rady Ministrów wymienionego na wstępie, w uprawnionych do orzekania o chorobach zawodowych jednostkach orzeczniczych, tj. Przychodni Konsultacyjno-Diagnostycznej Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Ł. ul. G 61/63 oraz po odwołaniu się od treści orzeczenia tej przychodni w Klinice Chorób Zawodowych i Zdrowia Środowiskowego Instytutu Medycyny Pracy w Ł. ul. H 8. W wyniku przeprowadzonych badań, analizy narażenia zawodowego, przebiegu i charakteru klinicznego choroby oraz dokumentacji medycznej uzyskał dwukrotnie orzeczenie lekarskie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej pod postacią obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem. Obie jednostki orzecznicze w sposób wyczerpujący i przekonywujący uzasadniły brak podstaw do rozpoznania ww. choroby zawodowej. W uzasadnieniu orzeczenia Przychodni Konsultacyjno-Diagnostycznej Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy nr [...] z dnia [...] wskazano, że na podstawie przeprowadzonych badań diagnostycznych stwierdzono u skarżącego obustronny odbiorczy ubytek słuchu typu czuciowo-nerwowego o wielkości w uchu lewym - 35 dB, zaś w uchu prawym - 33,3 dB, którego nie można uznać za zawodowe uszkodzenie słuchu, ponieważ obraz kliniczny ubytku słuchu nie jest charakterystyczny dla ubytku słuchu spowodowanego hałasem. W ww. orzeczeniu WOMP w Ł. zawarł również m.in. informację, że w analizowanym przypadku brak jest podstaw do rozpoznania zawodowego uszkodzenia słuchu ze względu na wielkość stwierdzonego ubytku słuchu, który jest mniejszy w obu uszach od 45 dB, czyli nie spełnia warunków kryterium diagnostyczno-orzeczniczego zawartego w rozporządzeniu RM oraz fakt, że przebieg krzywych audiometrycznych jest prawie płaski. Krzywe audiometryczne patognomoniczne dla zawodowego uszkodzenia słuchu są wysokoczęstotliwościowe (tzn. dotyczą głównie wysokich częstotliwości, ubytki słuchu dla częstotliwości niskich i średnich są niewielkie) z charakterystycznym załamkiem dla 3-6 kHz, czego u skarżącego wykonane badania nie wykazały. Od ww. orzeczenia zainteresowany złożył wniosek o przeprowadzenie ponownego badania przez jednostkę orzeczniczą drugiego stopnia. W trybie odwoławczym Klinika Chorób Zawodowych i Zdrowia Środowiskowego Instytutu Medycyny Pracy w Ł. - jednostka orzecznicza II stopnia - wydała w dniu 22 sierpnia 2019 r. orzeczenie lekarskie również o braku podstaw do rozpoznania u strony choroby zawodowej narządu słuchu, której uzasadnienie jest zbieżne z uzasadnieniem orzeczenia jednostki orzeczniczej pierwszego stopnia (WOMP) i również nie znaleziono podstaw do stwierdzenia związku przyczynowego między zaistniałym schorzeniem a jego pracą zawodową. W ww. orzeczeniu IMP w Ł. poinformował, że "w wyniku kompleksowej oceny audiologicznej i konsultacji laryngologicznej przeprowadzonej podczas obecnej hospitalizacji w Klinice Chorób Zawodowych i Zdrowia Środowiskowego IMP w Ł., u pacjenta postawiono rozpoznanie obustronnego niedosłuchu odbiorczego o charakterze ślimakowym ze średnim ubytkiem słuchu dla najlepszego audiogramu, wyliczonym jako średnia audiometryczna dla częstotliwości 1, 2 i 3 kHz, 48,3 dB dla ucha prawego oraz 38,3 dB dla ucha lewego. Charakter krzywych audiometrycznych (płaski przebieg) wyklucza związek niedosłuchu z narażeniem na hałas. Dodatkowo głębokość niedosłuchu w uchu lepiej słyszącym wynosząca 38,3 dB nie spełnia kryteriów choroby zawodowej, określonej w wykazie chorób zawodowych na co najmniej 45 dB". Z powyższych powodów jednostki orzekające, zarówno WOMP jak i IMP w Ł., nie znalazły podstaw do rozpoznania u strony choroby zawodowej narządu słuchu. Organ I instancji decyzją z dnia [...] nie stwierdził u strony choroby zawodowej pod postacią obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz. W uzasadnieniu organ wskazał, że podstawą do rozpatrzenia niniejszej sprawy są przepisy przytoczonej wyżej ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks Pracy oraz rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. Organ powołał treść art. 235 1 i art. 235 2 Kodeksu pracy. Ponadto organ wskazał, że do stwierdzenia choroby zawodowej przez właściwego inspektora sanitarnego konieczne jest orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu choroby zawodowej wydane przez upoważnioną zgodnie z § 5 ww. rozporządzenia jednostkę orzeczniczą. W odwołaniu skarżący wniósł o uchylenie decyzji i wskazał, że została wydana o niepełną analizę jego przypadku wykonaną przez Instytut Medycyny Pracy w Ł., a mianowicie wg skarżącego wymieniona jednostka orzecznicza II stopnia nie wzięła pod uwagę przy wydawaniu orzeczenia lekarskiego nr [...] wszystkich czynników szkodliwych obecnych w jego środowisku pracy mogących mieć wpływ na powstanie niedosłuchu, tj. czynników chemicznych. Strona skorzystała z przysługującego jej prawa i wniosła zastrzeżenia odnośnie wydanych przez jednostki orzecznicze orzeczeń lekarskich zarzucając im niepełną analizę jego przypadku, a mianowicie nie wzięcie pod uwagę wszystkich czynników szkodliwych występujących w środowisku pracy mogących mieć wpływ na powstanie niedosłuchu, tzn. oprócz narażenia na hałas również narażenia na substancje chemiczne (tj. chlorowodór, metakrylan metylu, benzynę ekstrakcyjną), z jakimi miał bezpośredni kontakt podczas wykonywania swojej pracy, które jak wynika z opracowań WOMP i IMP w Ł. mogą niekorzystnie oddziaływać na narząd słuchu. PPIS w Ł. pismem z dnia 21 października 2019 r. zwrócił się do Kliniki Chorób Zawodowych i Zdrowia Środowiskowego z prośbą o ustosunkowanie się do zarzutu strony w kwestii jego narażenia na czynniki chemiczne. IMP w Ł. w odpowiedzi na ww. pismo PPlS w Ł. poinformował, że "aktualnie obowiązującym aktem prawnym w Polsce dotyczącym postępowania w sprawie chorób zawodowych jest rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. Wykaz chorób zawodowych, będący załącznikiem do ww. rozporządzenia, zawiera listę jednostek chorobowych, które po rozpoznaniu oraz ocenie i potwierdzeniu istotności narażenia zawodowego, mogą być rozpoznane jako choroba zawodowa. Pełna nazwa choroby zawodowej narządu słuchu wymieniona w poz. 21 wykazu chorób zawodowych, w kierunku której prowadzono postępowanie u strony to obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz . Wydając orzeczenie lekarskie Instytut Medycyny Pracy w Ł. postępuje wg aktualnie obowiązujących przepisów prawa ustanowionych przez ustawodawcę. W żadnej pozycji wykazu chorób zawodowych ustawodawca nie uwzględnił niedosłuchu wywołanego ekspozycją na czynniki chemiczne. W związku z powyższym IMP w Ł. stwierdził, że brak jest podstaw do weryfikacji merytorycznej wydanego wcześniej orzeczenia lekarskiego nr [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Zaskarżoną decyzją [...] Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Ł.utrzymał w mocy powyższe rozstrzygnięcie. W uzasadnieniu organ wskazał, że odwołanie od decyzji nr [...]Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Ł. jest nieuzasadnione, gdyż brak jest podstaw prawnych do zmiany zaskarżonej decyzji, bowiem materiał dowodowy wyczerpująco uzasadnia brak podstaw do stwierdzenia u strony choroby zawodowej narządu słuchu, ujętej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych. Organ podniósł, że w świetle literatury przedmiotu (zob. K. Marek Choroby zawodowe PZWL W-wa 2003 r., Profilaktyka zawodowych uszkodzeń słuchu pod red. M. Śliwińskiej-Kowalskiej wyd. IMP w Łodzi 2010 r., Minimalizowanie ryzyka uszkodzenia słuchu w miejscu pracy pod red. M. Pawlaczyk-Łuszczyńskiej wyd. IMP w Łodzi 2010 r.) zawodowe uszkodzenie słuchu (ubytek słuchu) jest to pogorszenie ostrości słuchu związane z wieloletnią ekspozycją na hałas o poziomach uznawanych w świetle współczesnego stanu wiedzy za stwarzające ryzyko utraty słuchu. Obowiązująca w Polsce wartość Najwyższego Dopuszczalnego Natężenia (NON) hałasu wynosi 85 dB(A) i jest to dopuszczalny ze względu na kryterium ochrony słuchu poziom ekspozycji 8 godzinnej lub tygodniowej. Wartość poniżej 85 dB(A) niesie niewielkie ryzyko wystąpienia ubytku słuchu. Wielkość uszkodzenia słuchu hałasem zależy od współdziałania szeregu czynników m.in. od jego natężenia (dB), czasu trwania, charakteru, częstotliwości (Hz), rodzaju ekspozycji oraz czynników indywidualnych (osobniczych). Upośledzenie słuchu uwidaczniają badania audiometryczne, gdzie krzywa audiometryczna zawsze ma kształt opadający przy częstotliwościach wysokich, gdzie najbardziej charakterystyczny jest załamek (wyrażający najgłębszy ubytek słuchu) w zakresie częstotliwości 3-6 kHz (przeważnie 4 kHz), bowiem hałas o tej częstotliwości przy przewlekłym zawodowym narażeniu na ten czynnik szkodliwy powoduje niszczenie wrażliwych struktur ucha wewnętrznego, a najbardziej wrażliwe na uszkodzenie są komórki słuchowe odbierające dźwięki o częstotliwości 4-6 kHz. Organ odwoławczy wskazał, że skarżący wykonując swoje obowiązki służbowe od 1993 r. do chwili obecnej był okresowo narażony na hałas ponadnormatywny o wartościach 90-104 dB/A podczas obsługi pracujących urządzeń (pomiary z dnia 17 maja 1995 r., 17 stycznia 1996 r., 25 maja 1998 r., 26 marca 2018 r. oraz 12 kwietnia 2019 r. (przerwa od 5 listopada 1997 r. do 28 stycznia 1999 r. - służba wojskowa), jednakże z ustaleń jednostki orzeczniczej I i II stopnia, które orzekały w niniejszym postępowaniu wynika, że u strony nie rozpoznano objawów klinicznych uszkodzenia słuchu spowodowanego hałasem, gdyż nie został spełniony jeden z zasadniczych warunków uznania tego schorzenia jako zawodowego, jakim jest upośledzenie słuchu w zakresie wysokich częstotliwości tzn. powyżej 2 kHz. U skarżącego badania audiometryczne wykonane w zakresie częstotliwości słyszenia dźwięków przez człowieka wykazały płaski przebieg krzywej audiometrycznej z brakiem charakterystycznego dla skutków przewlekłego działania hałasu załamka dla 3 -6 kHz. Ubytek słuchu jaki został stwierdzony u skarżącego nie jest charakterystyczny dla uszkodzeń słuchu spowodowanych działaniem hałasu. Ponadto głębokość niedosłuchu nie spełnia kryteriów choroby zawodowej, określonej w wykazie chorób zawodowych na co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym. Ostatnie badania słuchu G. R. w IMP w Ł. wykazały średnią głębokość uszkodzenia słuchu (wyliczona jako średnia arytmetyczna z 1,2,3 kHz z najlepszego spośród wykonanych kolejno audiogramów), która wynosi 38,3 dB dla ucha lewego oraz 48,3 dB dla ucha prawego, co nie spełnia wymaganego kryterium ubytku słuchu. ŁPWIS odnosząc się do podnoszonej przez stronę kwestii wpływu na narząd słuchu substancji chemicznych (tj. chlorowodoru, metakrylanu metylu, benzyny ekstrakcyjnej), które jego zdaniem winny być wzięte pod uwagę przy wydawaniu orzeczenia lekarskiego, uznaje że jest ona nieuzasadniona ponieważ wymienione w załączniku do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. choroby zawodowe stanowią katalog zamknięty, a więc nie może być on poszerzony. Oznacza to, że za chorobę zawodową może zostać uznana wyłącznie choroba, która jest wymieniona w wykazie chorób zawodowych, jeżeli została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku. Pełna nazwa choroby zawodowej narządu słuchu wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych, o którą stara się skarżący to obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz. W żadnej pozycji wykazu chorób zawodowych prawodawca nie uwzględnił niedosłuchu wywołanego ekspozycją na czynniki chemiczne. Wydając orzeczenia lekarskie jednostki orzecznicze I i II stopnia tj. WOMP w Ł. i IMP w Ł. postępowały wg aktualnie obowiązujących przepisów prawa ustanowionych przez ustawodawcę. Organ wskazał, że obowiązujące przepisy wymagają dla stwierdzenia choroby zawodowej wystąpienia łącznie 3-ch niezbędnych elementów: a/ choroba rozpoznana u badanego musi być ujęta w wykazie chorób zawodowych, b/ w środowisku pracy muszą występować czynniki szkodliwe dla zdrowia (tutaj hałas), c/ musi istnieć, co najmniej wysokie prawdopodobieństwo, że choroba ta została spowodowana tymi czynnikami szkodliwymi. Brak któregokolwiek z powyższych kryteriów nie pozwala uznać, że stwierdzone schorzenie jest chorobą zawodową. W sprawie dotyczącej choroby zawodowej narządu słuchu istotne jest ustalenie przez medyczne jednostki orzecznicze uprawnione do rozpoznawania chorób zawodowych, czy wyniki badań audiologicznych przeprowadzonych w tych jednostkach wskazują, że obraz kliniczny stwierdzonego ubytku słuchu jest charakterystyczny dla uszkodzenia słuchu spowodowanego działaniem hałasu. Organ odwoławczy wskazał, że w ocenie jednostek orzeczniczych uprawnionych do rozpoznania chorób zawodowych, które orzekały w niniejszym postępowaniu nie stwierdzono objawów klinicznych, jakie są charakterystyczne dla choroby narządu słuchu, gdzie czynnikiem sprawczym miałby być ponadnormatywny hałas w miejscu pracy, tj. choroby ujętej w wykazie chorób zawodowych, co jest najważniejszym kryterium do rozpoznania choroby zawodowej. Za chorobę zawodową może zostać uznana wyłącznie choroba, która jest wymieniona w wykazie, jeżeli została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy (tutaj hałas). Takiej choroby jednak u skarżącego nie stwierdzono, ponieważ zaistniałe schorzenie - ubytek słuchu - w ocenie lekarzy orzekających w niniejszej sprawie nie ma związku z wykonywaną pracą w okresowym narażeniu na ponadnormatywny hałas. W ocenie ŁPWIS zebrany w sprawie materiał dowodowy, a przede wszystkim treść przekonująco uzasadnionych orzeczeń lekarskich, w których jednostki orzecznicze w sposób wyczerpujący wyjaśniły, z jakich przyczyn zaistniałego schorzenia słuchu nie można uznać za chorobę zawodową, wskazuje bez żadnych wątpliwości, że brak jest podstaw do stwierdzenia u skarżącego choroby zawodowej pod postacią obustronnego trwałego ubytku słuchu spowodowanego hałasem. [...] Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny nie może stwierdzić choroby zawodowej, jeżeli właściwe jednostki orzecznicze nie dokonały rozpoznania klinicznego choroby zawodowej i wypowiadają się w danej sprawie negatywnie, a z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Zatem ŁPWIS podkreśla, że organ wydający decyzję związany jest treścią orzeczenia lekarskiego, które określa, czy rozpoznane schorzenie odpowiada wymienionemu w wykazie chorób zawodowych, a także ocenia, czy warunki pracy miały wpływ na powstanie tego schorzenia. Subiektywne przekonanie odwołującego się, że zaistniała choroba narządu słuchu ma jednak związek z wykonywaną pracą w świetle uzyskanych orzeczeń lekarskich, nie może zmienić tej oceny. Organ wyjaśnił, że obowiązujące przepisy prawa nie nakładają na jednostki orzecznicze obowiązku ustalania innych niż zawodowe przyczyn choroby (w tym przypadku wyłącznie brany był pod uwagę tylko hałas). W skardze G. R. zarzucił naruszenie: 1) przepisów prawa materialnego, mianowicie, art. 235 1 k.p. poprzez błędne zastosowanie i ustalenie, że nie zachodzą przesłanki do stwierdzenia choroby zawodowej, podczas gdy praca na stanowisku robotnika wykwalifikowanego i operatora maszyn (prasy i polerki D i prasy F) była wykonywana w stałym narażeniu na hałas i zagrożenia takie jak czynniki chemiczne, 2) naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, mianowicie, art 7, 77, 80 k.p.a. poprzez błędne zastosowanie i oparcie decyzji na niejasnym, niepełnym materiale dowodowym, bowiem: - poszczególne badania słuchu przeprowadzone w postępowaniu o stwierdzenie choroby zawodowej przedstawiały odmienne wyniki i pogarszający się stan słuchu, co powoduje konieczność ponownej ich weryfikacji i wyjaśnienia stanu rzeczy, - organ wydający zaskarżoną decyzję dostrzega jedynie okresowe narażenie na hałas, przy czym nie wyjaśnia tego rodzaju stanowiska, skoro pracuję w narażeniu na czynniki szkodliwe cały dobowy wymiar czasu pracy od 1993 r. za wyłączeniem przerwy na odbycie zasadniczej służby wojskowej, - organ wydający zaskarżoną decyzję stanowczo wyklucza wpływ narażenia zdrowia na substancje chemiczne takie jak: chlorowodór, metakrylan metylu i benzynę ekstrakcyjną, podczas gdy są to czynniki mogą mieć wpływ na ubytek słuchu, - organ wydający zaskarżoną decyzję pominął fakt, że do 2018 r. (do momentu przeprowadzenia kontroli przez Państwową Inspekcję Sanitarną) skarżący nie był wyposażony w prawidłowe środki ochrony indywidualnej, a na skierowaniach na okresowe badania lekarskie podawano zaniżone wartości poziomu hałasu, na jaki był narażony w środowisku pracy. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. Skarżący wskazał, że z raportów badań hałasu przeprowadzonych w marcu 2018r. wynika, że równoważny poziom dźwięku A wyniósł 99,6 dB(A), (w pomieszczeniu nr 201). Dodatkowo, maksymalny poziom dźwięku A wyniósł 104,6 dB, a szczytowy poziom dźwięku C - 125,5 dB(C) (w pomieszczeniu nr 201). Krotność przekroczenia wartości dopuszczalnych 5,37 NDN. Najwyższe przekroczenia odnotowane zostały przy obsłudze prasy F. Z badań przeprowadzonych w kwietniu 2019 r. wynika, że równoważny poziom dźwięku A wyniósł 104,8 dB(A), maksymalny poziom dźwięku A - 107,5 dB, a szczytowy poziom dźwięku C - 129,5 dB(C) - wszystko w pomieszczeniu nr 201 przy obsłudze prasy F. Krotność przekroczenia wartości dopuszczalnych wyniosła 24,55 NDN. W przypadku badań przeprowadzonych w październiku 2019 r. przy obsłudze prasy F w pomieszczeniu nr 201 wynika, że równoważny poziom dźwięku A wyniósł 101,4 dB(A), maksymalny poziom dźwięku A wyniósł - 104,9 dB, a szczytowy poziom dźwięku C- 121,9 dB(C). Krotność przekroczenia wyniosła 9,33 NDN. Jak pokazują powyższe wyniki - w Ocenie... zostały umieszczone zaniżone wielkości przekroczeń, a tym stosowane są niewłaściwe środki ochrony indywidualnej na moim stanowisku pracy. Zdaniem skarżącego powyższe przekłada się na jeszcze wyższe ryzyko ubytku przez niego słuchu. Podane wartości zostały zmierzone dla konkretnej czasowej ekspozycji na hałas w granicach od 2 do 7 godzin pracy - wyniki pokazują, w jak szkodliwym środowisku pracował i pracuje, a pracodawca i wtórujące mu służby to bagatelizują. Skarżący wskazał, że zgodnie zaś z § 9 rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy pracach związanych z narażeniem na hałas lub drgania mechaniczne, narażenie indywidualne pracownika na hałas lub drgania mechaniczne nie może przekroczyć wartości NDN, a w przypadku takiego przekroczenia pracodawca powinien zapewnić środki ochronne mające na celu zmniejszenie poziomu narażenia do nieprzekraczającego wartości NDN. Skarżący wyjaśnił, że ochronniki słuchu PELTOR OPTIME 1 87-98 dB (dedykowane do pracy w pomieszczeniu nr 201) otrzymał w 2018 r. po kontroli przeprowadzonej przez inspekcję sanitarną. Wcześniej używał ochronników słuchu UVEX EN 352 od 1998 r. do lutego 2017 r. Jak wynika z powyższych uwag, ochronniki PELTOR OPTIME 1 są źle dobrane, ponieważ są dedykowane do poziomu hałasu do 98 dB(A), a jak pokazują raporty skarżący narażony jest na działanie jeszcze wyższego hałasu powyżej 98 dB(A). Wobec tego przez wszystkie lata pracy od 1993 r. (prawie 27 lat) był w znacznym stopniu narażony na działanie czynników fizycznych takich jak hałas i nie może zgodzić się z wynikami badań słuchu, które nie pokazują ubytku słuchu spowodowanego czynnikami zawodowymi. Skarżący zwrócił uwagę, że według Oceny... czas przebywania w pomieszczeniu nr 201 nie powinien przekraczać 1 godziny w ciągu 8-godzinnego czasu pracy, podczas gdy faktyczny czas pracy wykonywanej przez niego w tym pomieszczeniu był w ciągu dnia znacznie dłuższy (nawet cały dzień pracy), co również powoduje, że nie może zgodzić się z interpretacją wyników badań słuchu. Skarżący podniósł, że pracodawca przeprowadził ocenę ryzyka zawodowego na zajmowanym przez niego stanowisku dopiero w 2018 r. po ponad 20 latach jego pracy. Dopiero po tym czasie, w skierowaniu na badania lekarskie, pracodawca wpisał wartości narażenia na hałas, jakie zostały podane w Ocenie... Zdaniem strony, całkowicie niewłaściwe jest pomijanie ww. okoliczności przez organ, który wydał zaskarżoną decyzję, który jednoznacznie wskazuje na fakt, iż przez wiele lat pracodawca uchybiał ww. obowiązkowi, a skierowanie na badania lekarskie i orzeczenia nie były wydawane w odniesieniu do rzeczywistego stanu faktycznego. Okoliczność polegająca na niewypełnianiu obowiązków przez pracodawcę z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy nie powinna negatywnie rzutować na interpretację wyników badań i uznanie, że ubytek słuchu nie jest wynikiem narażenia na czynniki środowiska pracy, które mogą wywołać wypadek lub chorobę. Nawet sporządzona z opóźnieniem Ocena... tudzież skierowania na badania lekarskie przesądzają o tym, że etiologia niedosłuchu ma podłoże zawodowe. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga jest niezasadna. Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tj. Dz. U. z 2019 r. poz. 2167), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Zakres tej kontroli wyznacza art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tj. Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm. dalej: "p.p.s.a."), który stanowi, że sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a. Zgodnie natomiast z art. 145 § 1 p.p.s.a., uwzględnienie przez sąd administracyjny skargi i uchylenie decyzji następuje, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania lub inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy. Przedmiotem kontroli Sądu w niniejszej sprawie jest decyzja [...]Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Ł. z [...] utrzymująca w mocy decyzję organu I instancji z [..] o braku podstaw do stwierdzenia u skarżącego choroby zawodowej pod postacią obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz, wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych. Kontrolując wyżej wskazane decyzje Sąd nie stwierdził naruszenia przez organy przepisów prawa materialnego ani przepisów postępowania w stopniu powodującym konieczność uchylenia zaskarżonych rozstrzygnięć. Zgodnie z art. 235 1 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2019 r., poz. 1040 dalej k.p.) za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy, albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Z powołanego przepisu wynika zatem, że dla uznania choroby za chorobę zawodową konieczne jest spełnienie łącznie następujących przesłanek: po pierwsze rozpoznane schorzenie musi odpowiadać chorobie ujętej w wykazie chorób zawodowych i po drugie powinno ono być spowodowane czynnikami szkodliwymi dla zdrowia występującymi na stanowisku pracy osoby ubiegającej się o stwierdzenie choroby zawodowej albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. Z treści art. 235 1 k.p. wynika też, że są dwa alternatywne sposoby stwierdzenia, w wyniku oceny warunków pracy, czy choroba zawodowa spowodowana jest działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy, lub w związku ze sposobem wykonywania pracy: "bezspornie" lub z "wysokim prawdopodobieństwem". Jak wynika zaś z art. 235 2 k.p. rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób. Choroba zawodowa jest więc pojęciem prawnym oznaczającym zachorowanie, które pozostaje w związku przyczynowym z wykonywaną pracą. Przyczyną ją wywołującą jest bowiem sama praca, jej rodzaj, charakter i warunki jej wykonywania. Z tego powodu choroby zawodowe są przewidywalne i zostały ujęte w wykazie chorób zawodowych. Szczególną charakterystykę postępowania dowodowego prowadzonego w sprawie rozpoznania choroby zawodowej określa rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 1367 ze zm.). I tak zgodnie z § 4 ust. 1 rozporządzenia właściwy państwowy powiatowy inspektor sanitarny, który otrzymał zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej, wszczyna postępowanie, a w szczególności kieruje byłego pracownika, którego podejrzenie dotyczy, na badanie w celu wydania orzeczenia o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania, do jednostki orzeczniczej I stopnia, o której mowa w § 5 ust. 2 (tu poradnia chorób zawodowych wojewódzkiego ośrodka medycyny pracy). Następnie lekarz tej jednostki na podstawie przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego wydaje orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania (§ 6 ust. 1 rozporządzenia). W § 6 ust. 2 rozporządzenia zostały wymienione czynniki, które lekarz orzecznik powinien uwzględnić przy dokonywaniu oceny narażenia zawodowego. Należy przy tym zwrócić uwagę, że to uprawniona jednostka diagnostyczno-orzecznicza ocenia, czy dysponuje pełnym materiałem lekarskim pozwalającym na wydanie orzeczenia w sprawie istnienia podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. Dopiero po otrzymaniu ostatecznego orzeczenia lekarskiego właściwy organ, tj. w I instancji właściwy Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny, a w II - Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny, wydaje na podstawie zebranego materiału dowodowego, a w szczególności na podstawie danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej lub o braku podstaw do jej stwierdzenia. Pracownik lub były pracownik badany w jednostce orzeczniczej I stopnia, który nie zgadza się z treścią orzeczenia lekarskiego, może wystąpić z wnioskiem o przeprowadzenie ponownego badania przez jednostkę orzeczniczą II stopnia (§ 8 ust. 1 i § 7 ust.1 rozporządzenia). Z unormowań tych wynika, że orzeczenia jednostek organizacyjnych służby zdrowia w kwestii rozpoznania choroby zawodowej wysuwają się więc na pierwszy plan w procedurze stwierdzania przez inspektora takiej choroby. Orzeczenie lekarskie, zgodnie z regulacją zwartą w § 5 ust. 1 powołanego rozporządzenia, wydaje lekarz spełniający wymagania kwalifikacyjne określone w przepisach wydanych na podstawie art. 9 ust. 3 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o służbie medycyny pracy (Dz.U. z 2004 r., nr 125, poz. 1317) zatrudniony w jednej z jednostek orzeczniczych, o których mowa w ust. 2 i 3. Orzeczenie to, jak wspomniano, wydawane jest na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika lub byłego pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego oraz innych niezbędnych dokumentów. Dlatego też, wartość dowodowa orzeczenia lekarskiego jest tak silna i stanowi o rzetelności i prawidłowości ocen w nim zawartych (por. wyrok z dnia 23 sierpnia 2018 r., sygn. akt II OSK 2121/16, publ. www.orzeczenia.nsa.gov.pl). W przypadku zaś, jeżeli właściwy państwowy inspektor sanitarny przed wydaniem decyzji uzna, że materiał dowodowy jest niewystarczający do wydania decyzji, może żądać od lekarza, który wydał orzeczenie lekarskie, uzupełnienia orzeczenia lub wystąpić do jednostki orzeczniczej II stopnia o dodatkową konsultację oraz podjąć inne czynności niezbędne do uzupełnienia materiału dowodowego (§ 8 ust. 2 rozporządzenia). Ponadto podkreślić należy, że postępowanie w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej jest specyficznym postępowaniem administracyjnym, zaś regulacje procesowe zawarte w Kodeksie pracy i rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych stanowią lex specialis wobec przepisów ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego. Specyfika tego postępowania wynika z faktu, że ani organy inspekcji sanitarnej ani sądy administracyjne, kontrolujące wydane przez te organy decyzje administracyjne nie muszą posiadać wysoko specjalistycznej wiedzy lekarskiej pozwalającej na samodzielną ocenę konkretnych przypadków lub jednostek chorobowych pod kątem ich zaliczenia do określonej choroby zawodowej (por. ww. wyrok NSA sygn. akt II OSK 2121/16). W okolicznościach analizowanej sprawy, z zachowaniem wskazanego wyżej trybu postępowania, odmowa stwierdzenia wystąpienia u skarżącego choroby zawodowej – "obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu" wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych została poprzedzona poddaniem skarżącego badaniom lekarskim w uprawnionych jednostkach orzeczniczych. Ponadto zauważyć należy, że organ skorzystał z uprawnienia przewidzianego w § 8 ust. 2 rozporządzenia wystosowując do jednostki orzeczniczej II stopnia stosowne zapytania celem należytego wyjaśniania sprawy, tj. odniesienia się do zarzutów skarżącego dotyczących wpływu czynników chemicznych na niedosłuch. Dodatkowe stanowisko IMP w Ł. zostało przedstawione w piśmie z 30 października 2019 r. (k. 22 akt admin.). W tym miejscu należy podkreślić, że organy wydające decyzje związane są treścią orzeczenia lekarskiego wydanego przez uprawnione jednostki medyczne, co do kwestii stwierdzenia choroby zawodowej lub braku podstaw do jej stwierdzenia, albowiem organy te nie mogą czynić ustaleń zmierzających do odmiennego rozpoznania jednostki chorobowej. Orzeczenia lekarskie placówek właściwych do rozpoznania chorób zawodowych mają charakter opinii biegłego (art. 84 k.p.a.) i prawidłowo sporządzone pod względem formalnym są dla organu wiążące. Nie oznacza to oczywiście zwolnienia organów orzekających od obowiązku dokonania oceny opinii biegłego w granicach wskazanych w art. 80 k.p.a. Powyższe prowadzi do wniosku, że zakwestionowania orzeczenia lekarskiego można dokonać, ale tylko pod względem formalnym (np. wydanie przez nieuprawnionego lekarza, czy w nieprawidłowej formie). Nie może to jednak dotyczyć treści merytorycznej tych orzeczeń. Zakwestionować orzeczenie lekarskie można także w przypadku, gdy w materiale dowodowym sprawy znajdują się inne orzeczenia lekarskie o odmiennej treści, lecz nawet wówczas organy nie są uprawnione do zakwestionowania merytorycznie treści orzeczenia, a jedynie mogą domagać się wydania dalszych orzeczeń przez inne uprawnione podmioty w celu ujednolicenia stanowiska. Bez tej opinii (orzeczenia lekarskiego) bądź sprzecznie z tą opinią organ administracji nie może dokonywać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalić, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych. Organ administracji jest związany opinią lekarską w zakresie wiedzy medycznej. Takiej wiedzy nie posiadają organy. Tym samym w przypadku, gdy orzeczenie lekarskie jest prawidłowe pod względem formalnym, zawiera wyczerpujące uzasadnienie i jest zgodne z prawem organ administracyjny jest takim orzeczeniem związany (por. orzeczenia w sprawach sygn. akt: II OSK 1307/13, II OSK 2465/17, II OSK 1233/18, II OSK 335/10, II OSK 1859/17 – publ. www.orzeczenia.nsa.gov.pl). W rozpoznawanej sprawie lekarze obu jednostek orzeczniczych wydali zgodne co do ustaleń orzeczenia, stwierdzające brak podstaw do rozpoznania u skarżącego choroby zawodowej, a orzeczenia lekarskie zawierają elementy merytorycznie istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i wskazują, że z medycznego punktu widzenia, z uwzględnieniem charakteru i sposobu wykonywania pracy nie było podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej – obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu. W orzeczeniu WOMP z 12 marca 2019 r. (k. 11 akt admin.) lekarz orzecznik stwierdził, że u badanego niedosłuch został stwierdzony w badaniu audiometrycznym w 2010 r., natomiast dopiero 27 sierpnia 2018 r. badany zgłaszał po raz pierwszy podczas badania laryngologicznego niedosłuch. W toku badania u skarżącego stwierdzono obustronny odbiorczy ubytek słuchu typu czuciowo-nerwowego o wielkości UP – 33,3 dB, a w UL – 35 dB. W audiometrii impedancyjnej uzyskano prawidłowe krzywe tympanometryczne typu A obustronnie oraz zarejestrowano odruchy mięśni strzemiączkowych ipsi – i kontralateralne z wyjątkiem 4 Hz w obu uszach, co potwierdza brak patologii ucha środkowego obustronnie oraz świadczy o ślimakowym charakterze uszkodzenia słuchu. Nie stwierdzono również zanikania odruchu strzemiączkowego. W podsumowaniu lekarz orzecznik stwierdził, że w u skarżącego brak jest podstaw do rozpoznania zawodowego uszkodzenia słuchu ze względu na wielkość stwierdzonego ubytku słuchu, który jest mniejszy w obu uszach od 45 dB- czyli nie spełnia warunków kryterium diagnostyczno-orzeczniczego zawartego w rozporządzeniu RM. Ponadto lekarz orzecznik stwierdził, że brak jest podstaw do rozpoznania zawodowego uszkodzenia słuchu, z uwagi na przebieg krzywych audiometrycznych, które są prawie płaskie. Tymczasem krzywe audiometryczne patognomoniczne dla zawodowego uszkodzenia słuchu są wysokoczęstotliwościowe z charakterystycznym załamkiem dla 3-6 kHz. Z kolei w orzeczeniu IMP z 22 sierpnia 2019 r. (k. 13a akt admin.) wskazano, że w wyniku kompleksowej oceny audiologicznej i konsultacji laryngologicznej u pacjenta postawiono rozpoznanie obustronnego niedosłuchu odbiorczego o charakterze ślimakowym ze średnim ubytkiem słuchu dla najlepszego audiogramu, wyliczonym jako średnia audiometryczna dla częstotliwości 1,2 i 3 kHz, 48,3 dB dla ucha prawego i 38,3 dla ucha lewego. Charakter krzywych audiometrycznych (płaski przebieg) wyklucza związek niedosłuchu z narażeniem na hałas. Wskazano również, że głębokość niedosłuchu w uchu lepiej słyszącym wynosząca 38,3 dB nie spełnia kryteriów choroby zawodowej, określonej w wykazie chorób zawodowych na co najmniej 45 dB. W dodatkowych wyjaśnieniach z 30 października 2019 r. IMP w Ł.i (k. 22 akt admin.) wskazał, że w żadnej pozycji wykazu chorób zawodowych ustawodawca nie uwzględnił niedosłuchu wywołanego ekspozycją na czynniki chemiczne i organ postępuje według aktualnie obowiązujących przepisów. Ponownie podkreślono brak podstaw do stwierdzenia u skarżącego choroby zawodowej. Zarzuty skarżącego sprowadzają się do polemiki z wydanymi w sprawie orzeczeniami lekarskimi. Tymczasem, jak już podkreślano, to uprawniona jednostka diagnostyczno-orzecznicza ocenia, czy dysponuje pełnym materiałem lekarskim pozwalającym na wydanie orzeczenia w sprawie istnienia podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. W niniejszej sprawie obie jednostki orzecznicze były zgodne co do faktu, że całokształt przeprowadzonych badań i konsultacji specjalistycznych, przy uwzględnieniu danych z dokumentacji medycznej oraz narażania zawodowego nie dają podstaw do rozpoznania u skarżącego choroby zawodowej. W ocenie Sądu, orzeczenia lekarskie mogły stanowić podstawę do podjęcia rozstrzygnięcia przez organy inspekcji sanitarnej w przedmiocie choroby zawodowej, gdyż spełniają one wymagania formalne określone w § 5 ust. 1 i § 6 ust. 1 rozporządzenia. Niewątpliwie bowiem, zarówno orzeczenie Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Ł., jak i Instytutu Medycyny Pracy w Ł. wydane zostały przez lekarzy spełniających wymagania określone w § 5 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych. Wydane w sprawie orzeczenia lekarskie nie budzą też, w ocenie Sądu, wątpliwości co do ich poprawności merytorycznej. Zostały wydane na podstawie przeprowadzonych badań specjalistycznych oraz dokumentacji dotyczącej narażenia i nie wymagają uzupełnienia. Warunkiem koniecznym stwierdzenia przez organ inspekcji sanitarnej choroby zawodowej jest bowiem uprzednie jej lekarskie rozpoznanie przez właściwą medyczną jednostkę orzeczniczą. Brak pozytywnego dla strony orzeczenia lekarskiego stwierdzającego po przeprowadzeniu specjalistycznych badań diagnostycznych chorobę zawodową wedle kryteriów przewidzianych w wykazie chorób zawodowych, wyklucza orzeczenie organu inspekcji sanitarnej stwierdzające chorobę zawodową. Podkreślić też należy, że Instytut Medycyny Pracy w Ł. jest jednostką naukową i posiada szerokie możliwości diagnostyczne. Organy administracji są zaś związane orzeczeniami jednostek medycznych określonych w § 5 rozporządzenia i nie dysponując przeciwdowodami, które mogłyby orzeczenia te podważyć, nie mają podstaw do przyjęcia, że rzeczywisty stan zdrowia pracownika lub byłego pracownika kształtuje się odmiennie od wyników badań stanowiących postawę orzeczeń lekarskich. Skarżący kwestionuje także ustalenia organów dotyczące narażenia na czynniki szkodliwe występujące w środowisku pracy. Zdaniem Sądu, przeprowadzone postępowanie czyni zadość zasadom postępowania, o jakich mowa w art. 7, art. 77, art. 75 i art. 80 k.p.a. Odnosząc się do stanowiska skarżącego o konieczności ponownej weryfikacji badań słuchu ze względu na jego pogorszenie i odmienne wyniki nie mogło odnieść zamierzonego rezultatu. Sąd dostrzega, że pomiędzy badaniem w jednostce orzeczniczej I stopnia, a badaniem w jednostce orzeczniczej II stopnia upłynął okres 5 miesięcy i że stwierdzone podczas badania w IMP w Ł. wyniki badania audiometrycznego wskazują na głębszy niedosłuch. Niemniej jednak należy mieć na względzie, że zarówno WOMP w Ł., jak i IMP w Ł. zgodnie podkreśliły, że stwierdzony u skarżącego ubytek słuchu nie ma etiologii zawodowej, a charakter krzywych audiometrycznych wyklucza związek niedosłuchu z narażeniem na hałas. W tej sytuacji nie było podstaw do przeprowadzania kolejnego badania, skoro skarżący poddany został badaniom w dwóch jednostkach orzeczniczych. Odnosząc się z kolei do stałego narażenia na hałas od 1993 r. z wyłączeniem okresu na odbycie zasadniczej wojskowej służby podkreślić należy, że w Karcie narażenia zawodowej wskazano, że skarżący od 5 października 1993 r. do nadal zatrudniony jest w B S.A. w Ł., na stanowisku pras, ustawiacz pras i operator maszyn, w narażeniu na hałas i w punkcie 13 Karty zawarto szczegółowe natężenie hałasu w poszczególnych oddziałach. Okoliczności te zostały także uwzględnione w toku badań w WOMP w Ł. i IMP w Ł., uwzględniono również stosowane środki ochronne. W ocenie Sądu organ uwzględnił stałe narażenie na hałas w trakcie pracy wykonywanej przez skarżącego od 1993 r. Nie można zatem postawić zarzutu, że w tym zakresie postępowanie jest niepełne. Odnosząc się natomiast do podniesionej przez skarżącego kwestii narażenia w toku pracy na czynniki chemiczne, które mogły również mieć wpływ na powstały ubytek słuchu, wskazać należy, że biorąc pod uwagę wyjaśnienia IMP w Ł. z 30 października 2019 r. nie mogła zostać uwzględniona. Organ przeprowadził wyczerpujące postępowanie, z którego wynika, że na podstawie obecnie obowiązującego rozporządzenia z 30 czerwca 2009 r. czynniki chemiczne nie mogą być brane pod uwagę przy ustalaniu powstania choroby zawodowej z poz. 21 wykazu. W rozpoznawanej sprawie przedmiotem rozstrzygnięcia jest brak podstaw do stwierdzenia w skarżącego choroby zawodowej wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych. Jak już wyżej wskazano kategoria choroby zawodowej, jest instytucją należącą do prawa pracy. Zatem to prawo pracy jest właściwą gałęzią dla jej zdefiniowania. W 2009 r. ustawodawca zdecydował się włączyć definicję choroby zawodowej do Kodeksu pracy (art. 235 1 k.p.). W świetle art. 235 1 k.p. dla uznania choroby za chorobę zawodową konieczne jest łączne wystąpienie dwóch przesłanek, a mianowicie, po pierwsze, stwierdzenie, że jest to choroba wymieniona w wykazie chorób zawodowych, oraz po drugie, że wystąpiło narażenie zawodowe w rozumieniu tego przepisu. Przedmiotem ustaleń państwowej inspekcji sanitarnej w ramach procedury dotyczącej stwierdzenia choroby zawodowej będzie więc charakter schorzenia w kontekście chorób wymienionych w wykazie, warunki pracy w świetle narażenia zawodowego na powstanie tej choroby oraz związek przyczynowy między chorobą a tymi warunkami. Wystąpienie narażenia zawodowego jako elementu definicyjnego choroby zawodowej wymaga wykazania, że choroba widniejąca w wykazie została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy danego pracownika albo w związku ze sposobem wykonywania przez niego pracy. Musi to być wykazane (przez inspektora sanitarnego), jak stanowi art. 235 1 k.p., bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem. W § 6 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych wskazano, że narażenie zawodowe podlega ocenie, przy dokonywaniu której uwzględnia się w odniesieniu do czynników chemicznych i fizycznych - rodzaj czynnika, wartość stężeń lub natężeń i średni czas narażenia zawodowego. W tym miejscu jeszcze raz należy zauważyć, że w niniejszej sprawie zgodnie z orzeczeniami lekarskimi nie ujawniono związku pomiędzy ubytkiem słuchu a narażeniem na hałas, w którym skarżący pracuje. Reasumując stwierdzić należy, że skoro orzeczenia jednostek orzeczniczych odpowiadają prawu, są poprawne pod względem formalnym, to organy administracji nie mogły czynić ustaleń zmierzających do odmiennego rozpoznania jednostki chorobowej, nie mogły weryfikować ich merytorycznej treści. Dlatego też nie dysponując przeciwdowodami, które mogłyby orzeczenia te podważyć, organy związane orzeczeniami jednostek medycznych określonych w § 5 rozporządzenia, nie miały podstaw do przyjęcia, że rzeczywisty stan zdrowia pracownika lub byłego pracownika kształtuje się odmiennie od wyników badań stanowiących postawę orzeczeń lekarskich. Sam fakt, że skarżący inaczej niż lekarze jednostek orzeczniczych postrzega swoje schorzenie, nie może skutecznie podważać orzeczenia wydanego przez uprawnione do orzekania w tym zakresie jednostki medyczne, jeżeli w sposób przekonywujący i spójny i logiczny uzasadniły swoje stanowisko w przedmiocie braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. W spornej decyzji organy wyjaśniły obszernie i przekonująco brak związku przyczynowego pomiędzy ubytkiem słuchu a wykonywaną pracą. Zdaniem Sądu dokonana przez organy inspekcji sanitarnej ocena zgromadzonych środków nie przekroczyła granic swobodnej oceny dowodów, a wydane rozstrzygnięcia zasługują na akceptację. Zaznaczenia wymaga, że organy prowadząc postępowanie zrealizowały zasady prawdy obiektywnej i zgromadziły w sposób wyczerpujący materiał dowodowy pozwalający na podjęcie decyzji w sprawie. Skarżący został dwukrotnie poddany badaniom, a wynik wyklucza powstanie ubytku słuchu w związku z narażeniem na hałas, na co wskazuje płaski przebieg krzywych audiometrycznych. Podkreślić ponownie należy, że u skarżącego lekarze orzecznicy nie stwierdzili, że ubytek słuchu ma etiologię zawodową. Jak wskazano na początku dla uznania choroby za chorobę zawodową konieczne jest spełnienie łącznie dwóch przesłanek: rozpoznane schorzenie musi odpowiadać chorobie ujętej w wykazie chorób zawodowych i powinno ono być spowodowane czynnikami szkodliwymi dla zdrowia występującymi na stanowisku pracy osoby ubiegającej się o stwierdzenie choroby zawodowej albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. Skoro zatem dokonano ustaleń faktycznych na podstawie kompletnego dla podjęcia rozstrzygnięcia materiału dowodowego, należycie ocenionego, skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Organ administracji nie ma prawa do samodzielnej oceny dokumentacji medycznej prowadzącej do odmiennego rozpoznania. Organ ocenia orzeczenia jako dowód w postępowaniu i w ocenie Sądu, w rozpoznawanej sprawie ocena ta była wnikliwa i wyczerpująca. Podstawę do rozpoznania niniejszej sprawy na posiedzeniu niejawnym stanowił art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, dalej "ustawa COVID-19", innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych zgodnie, z którym przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a przeprowadzenie wymaganej przez ustawę rozprawy mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących i nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Na posiedzeniu niejawnym w tych sprawach sąd orzeka w składzie trzech sędziów (Dz. U. z 2020 r. poz. 1842 t.j. ze zm.). Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy COVID-19 (w związku z intensyfikacją epidemii) orzekł o oddaleniu skargi. a.l.