Ppolska.starec← UrzadnikLog in

II SA/Łd 200/20

Administrative courts2020-11-27
Case number
II SA/Łd 200/20
Court
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi
Judgment date
2020-11-27
Type
Wyrok WSA w Łodzi

Judges

Anna DębowskaEwa Cisowska-SakrajdaRobert Adamczewski

Ruling

Oddalono skargę

Judgment text

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział II w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Robert Adamczewski Sędziowie Sędzia WSA Ewa Cisowska-Sakrajda Asesor WSA Anna Dębowska (spr.) po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 27 listopada 2020 r. sprawy ze skargi M. S. i K. S. na postanowienie Wojewody [...] z dnia [...] r. nr [...] znak: [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji odmawiającej zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę oddala skargę. dc UZASADNIENIE Postanowieniem z [...] r., nr [...], znak: [...] Wojewoda [...] odmówił M.S. i K. S. przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Starosty [...] z [...] r., nr [...] o odmowie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego jednorodzinnego wraz z instalacjami wewnętrznymi i budynku gospodarczego w zabudowie zagrodowej, zewnętrznej instalacji wodociągowej, lokalnej kanalizacji sanitarnej do przydomowej biologicznej oczyszczalni ścieków, wlz enn, do realizacji na działce nr ewid. 1/1 obręb D., gm. S. W uzasadnieniu organ pierwszej instancji przedstawiając stan faktyczny i prawny sprawy podniósł, że Starosta [...] decyzją z [...] r. odmówił zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę wskazanej inwestycji dla inwestorów M. S. i K. S. Zgodnie z pouczeniem zawartym w decyzji, stronie przysługuje prawo wniesienia odwołania od decyzji w terminie 14 dni od jej otrzymania. Decyzję organu pierwszej instancji odebrała 19 listopada 2019 r. K.S., oznaczona na druku potwierdzenia odbioru jako pełnomocnik adresata. Inwestorzy złożyli do Wojewody [...] odwołanie od decyzji, nadane w placówce pocztowej 4 grudnia 2019 r. 27 grudnia 2019 r. (data nadania w placówce pocztowej) M.S. i K.S. złożyli wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu skarżący podnieśli, że przyczyny uchybienia terminu do wniesienia odwołania zaistniały niezależnie od ich woli i wiedzy. W terminie 9 listopada 2019 r. – 11 lutego 2020 r. przebywali w Azji Południowo-Wschodniej. Do zaistniałej sytuacji doszło w skutek błędnego obiegu informacji pomiędzy nimi i ich bliskimi. Na wypadek ewentualnej konieczności wniesienia odwołania od decyzji Starosty [...] w sprawie złożonego wniosku o pozwolenie na budowę, zostawili kartki zaopatrzone in blanco ich podpisami, by umożliwić bliskim wydrukowanie na nich treści odwołania i przesłanie do właściwego organu. Organ drugiej instancji odmawiając przywrócenia terminu do wniesienia odwołania stwierdził, że decyzja organu pierwszej instancji została skutecznie doręczona skarżącym 19 listopada 2019 r., zatem ostatnim dniem czternastodniowego terminu do wniesienia odwołania był 3 grudnia 2019 r. Odwołanie od decyzji zostało złożone 4 grudnia 2019 r. (data pisma oraz data nadania w placówce pocztowej). Oznacza to, że skarżący nie zachowali terminu do wniesienia odwołania, o jakim mowa w art. 129 § 2 k.p.a. W ocenie organu drugiej instancji, skarżący nie uprawdopodobnili, że nie ponoszą winy w uchybieniu terminowi do wniesienia odwołania. Z uzasadnienia wniosku wynika, że skarżący spodziewali się doręczenia decyzji organu pierwszej instancji w okresie ich dłuższego pobytu poza granicami kraju, a co za tym idzie, konieczności wniesienia od tej decyzji odwołania. Przedstawione we wniosku o przywrócenie terminu przesłanki, wskazujące na niezawinione wniesienie odwołania z uchybieniem ustawowego terminu, nie znajdują odzwierciedlenia w aktach sprawy. Skarżący nie uprawdopodobnili wystarczającego braku możliwości dochowania terminu bez własnej winy. Opisana sytuacja świadczy o tym, że posiadali wiedzę zarówno o przysługującym im prawie do wniesienia odwołania, jak i o konieczności dochowania ustawowego terminu do jego wniesienia. Powzięte przez nich zabiegi, z uwagi na błędny przepływ informacji pomiędzy wyznaczonymi przez inwestorów członkami rodziny, a nimi samymi, doprowadziły do złożenia odwołania z uchybieniem terminu. Zdaniem organu drugiej instancji, wskazuje to jednoznacznie na zaniedbania po stronie skarżących. Nieobecność w miejscu zamieszkania była zaplanowana. Skarżący spodziewali się zbiegu terminu wydania decyzji Starosty [...] z tym wyjazdem. Nawet długotrwały pobyt poza granicami kraju, nie może być wystarczającym powodem dla uprawdopodobnienia okoliczności wskazujących na to, że zaistniałe w sprawie uchybienie terminowi było niezawinione. W skardze na powyższe postanowienie M. S. i K.S. wnieśli o jego uchylenie. Zaskarżonemu postanowieniu skarżący zarzucili naruszenie prawa procesowego, które miało wpływ na wynik sprawy, a to: 1. art. 58 § 1 k.p.a. przez odmowę przywrócenia terminu pomimo, że skarżący uprawdopodobnili brak swojej winy w minimalnym (o jeden dzień) uchybieniu terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu pierwszej instancji z [...] r.; 2. art. 7, art. 77 § 1 i art. 75 § 1 k.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie jakichkolwiek wnioskowanych przez skarżących dowodów i tym samym nieustalenie, z jakich przyczyn doszło do uchybienia terminu oraz w jakich okolicznościach doszło do błędnego poinformowania ich o dacie odbioru decyzji organu pierwszej instancji oraz przez błędną i skrajnie krzywdzącą ocenę okoliczności, które legły u podstaw uchybienia terminu do wniesienia odwołania o jeden dzień; 3. art. 107 § 2 k.p.a. poprzez błędne przyjęcie w ramach stanu faktycznego, że w realiach sprawy doszło do "błędów w przepływie informacji" pomiędzy skarżącymi, a ich bliskimi, w sytuacji, gdy po stronie skarżących nie było żadnego błędu, lecz zostali oni błędnie poinformowani o dacie odbioru decyzji przez osobę, która sama owej decyzji nie odbierała; 4. art. 8 k.p.a. poprzez przeprowadzenie postępowania w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w sposób naruszający zasadę pogłębiania zaufania, w tym w szczególności poprzez pominięcie szczególnej sytuacji skarżących w chwili wywodzenia odwołania. W uzasadnieniu skarżący podnieśli, że nie tylko w chwili wydawania decyzji przez organ pierwszej instancji, lecz przez kilka miesięcy przebywali za granicą Polski. Ów pobyt za granicą obejmował obszar południowo-wschodniej Azji, był więc wyjazdem na "drugi koniec świata". Organ drugiej instancji nie próbował ustalić, czy okoliczność ta była możliwa do przewidzenia przez skarżących przed wyjazdem. Okazało się, że w trakcie wskazanego pobytu kontakt internetowy z Polską miał charakter "rwany". Internet często funkcjonował źle lub nie funkcjonował wcale. Zdaniem skarżących, wobec tego twierdzenie, że spodziewali się wydania decyzji przez organ pierwszej instancji, nijak nie wpływa na negatywną ocenę podjętych przez nich kroków. Skarżący bowiem wyjeżdżali na okres blisko czterech miesięcy. To nie przepływ informacji był błędny, lecz ta informacja (o dacie odbioru pisma). Przy czym nie pochodziła ona od skarżących i nie została przez nich zniekształcona. Dla ustalenia tych okoliczności zasadne było przeprowadzenie wnioskowanych dowodów, a których Wojewoda [...] nie przeprowadził. Zorganizowany przez skarżących sposób reagowania na możliwość wydania decyzji był przecież skuteczny – otrzymali informację o odbiorze decyzji, jej (fałszywej) dacie odbioru. Z zachowaniem terminu 14 dni wywiedli odwołanie, czyniąc to na odległość "z drugiego końca świata". Zarzucanie, że nie dochowali należytej staranności w zorganizowaniu sposobu wywiedzenia odwołania jest sprzeczne z faktami. Skarżący przebywając w Azji wywiedli odwołanie z zachowaniem 14 dni od dnia, który został im wskazany przez bliską osobę jako data odbioru pisma. To nie sama metoda przyjęta przez skarżących zawiodła. Nie w działaniach lub zaniechaniach skarżących leży tym samym przyczyna uchybienia terminu do wywiedzenia odwołania. Organ drugiej instancji nie precyzuje, na czym konkretnie polegało ich uchybienie. Nie odniósł się do przyczyny uchybienia, tj. przekazania skarżącym błędnej informacji o dacie odbioru pisma. To nie skarżący ją sobie przekazywali, tylko matka skarżącej M. S. Organ drugiej instancji winien wobec tego był ocenić, czy błędne wskazanie przez J. T. daty odbioru decyzji organu pierwszej instancji stanowi okoliczność obciążającą skarżących, a jeśli tak, to z jakich przyczyn przenosi winę pośrednika w przekazaniu informacji o dacie odbioru pisma na skarżących. Tymczasem organ drugiej instancji w niejasny sposób wywodzi, że skarżących nie tłumaczy odległość. W realiach sprawy ewentualne zawinienie przypisać należy nie skarżącym, którzy zabezpieczyli się na wypadek wydania decyzji przez organ pierwszej instancji w trakcie ich nieobecności w kraju. Przyczyna niedochowania terminu zaistniała po stronie matki skarżącej M. S., tj. J.T., która wskazała błędnie, że odwołanie zostało odebrane nie 19 a 20 listopada 2019 r. Nie ma żadnych podstaw do założenia, że skarżący winni się byli spodziewać, że otrzymają wadliwą informację o dacie rozpoczęcia biegu terminu na wywiedzenie odwołania. Była więc to okoliczność nie do przewidzenia, która doprowadziła do złożenia odwołania po terminie, a nie była to jednocześnie przyczyna zawiniona przez skarżących. Tym samym przy uwzględnieniu szczególnej i skomplikowanej sytuacji skarżących (długotrwały pobyt za granicą i problemach z łącznością z krajem), przy uwzględnieniu przyczyny, dla której odwołanie zostało złożone po terminie, niezawinionej przez skarżących, a także okresu uchybienia, wynoszącego jeden dzień, zasadnym w realiach sprawy było przywrócenie terminu na wniesienie odwołania. W odpowiedzi na skargę Wojewoda [...] wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko zajęte w zaskarżonym postanowieniu. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Na wstępie wyjaśnić należy, że sprawę niniejszą rozpoznano w trybie uproszczonym na podstawie art. 119 pkt 3 w związku z art. 120 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.), powoływanej dalej jako: "p.p.s.a.". Zgodnie z art. 119 pkt 3 p.p.s.a. sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest postanowienie wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także postanowienie rozstrzygające sprawę co do istoty oraz postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które służy zażalenie. Nie budzi wątpliwości, że przedmiotem skargi w niniejszej sprawie jest ostateczne w administracyjnym toku instancji postanowienie kończące postępowanie (por. wyrok NSA z 19 stycznia 2015 r., I OSK 1110/13). W trybie uproszczonym sąd rozpoznaje sprawę na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów (art. 120 p.p.s.a.). W dalszej kolejności wskazać należy, że zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2019 r., poz. 2167 ze zm.) oraz art. 3 § 1 p.p.s.a. sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem stosując środki określone w ustawie. W myśl art. 145 § 1 p.p.s.a. sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie: 1) uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, jeżeli stwierdzi: naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b), inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c); 2) stwierdza nieważność decyzji lub postanowienia w całości lub w części, jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 k.p.a. lub w innych przepisach; 3) stwierdza wydanie decyzji lub postanowienia z naruszeniem prawa, jeżeli zachodzą przyczyny określone w k.p.a. lub innych przepisach. W razie nieuwzględnienia skargi w całości albo w części sąd oddala skargę odpowiednio w całości albo w części (art. 151 p.p.s.a.). Z przepisów tych wynika, że sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń, co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi w dacie jego podjęcia przepisami prawa materialnego, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej. Dokonując kontroli zaskarżonego postanowienia w świetle powołanych wyżej kryteriów sąd nie stwierdził zarzucanego w skardze naruszenia przepisów prawa, które uzasadniałoby uwzględnienie skargi. Istotą sprawy jest, czy organ administracji dokonał nieprawidłowej oceny okoliczności wskazanych przez skarżących we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania uznając, że nie uprawdopodobnili oni braku swojej winy w uchybieniu terminu. Zgodnie z art. 58 § 1 i 2 k.p.a. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. Właściwy organ administracji zobowiązany jest zatem do przywrócenia terminu w sytuacji, gdy zostały spełnione łącznie wszystkie przesłanki przywrócenia terminu określone w postanowieniach art. 58 § 1 i 2 k.p.a., tj.: a) brak winy zainteresowanego w uchybieniu terminu; b) wniesienie przez zainteresowanego wniosku o przywrócenie terminu; c) dochowanie terminu do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu; d) dopełnienie wraz z wnioskiem tej czynności, dla której był ustanowiony przywracany termin. W przypadku niespełnienia choćby jednego z wymienionych warunków, wniosek nie może być uwzględniony. Dyspozycja art. 58 § 1 k.p.a. wymaga "uprawdopodobnienia" braku winy. Nie wymaga natomiast "wykazania obiektywnych przeszkód". Osoba zainteresowana powinna zatem uprawdopodobnić brak swojej winy, czyli powinna uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu. Ciężar uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniającej brak winy w uchybieniu terminu spoczywa na stronie postępowania, która występuje z prośbą o jego przywrócenie. Organ powinien jedynie przedstawione przez nią okoliczności ocenić w świetle przesłanek z art. 58 § 1 i 2 k.p.a. Trudno jest bowiem wymagać od organu, aby prowadził postępowanie wyjaśniające przyczyny uchybienia terminu przez stronę (por. wyroki NSA: z 8 lutego 2007 r. II OSK 1806/06; z 17 maja 2011 r., II OSK 933/10; z 31 maja 2012 r., II OSK 2531/11; z 29 maja 2018 r., I GSK 396/18; B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, 7 wydanie, C. H. Beck, s. 337). W niniejszej sprawie poza sporem jest, że decyzję Starosty [...] z [...] r. doręczono 19 listopada 2019 r. na wskazany przez skarżących w piśmie z 28 października 2019 r. adres do korespondencji: ul. A 54a, [...] Ł. Decyzję tę odebrała pod wskazanym adresem, jako pełnomocnik, K. S. – babcia skarżącej (zwrotne potwierdzenie odbioru). Doręczenie to wywołało skutek wobec skarżących w postaci rozpoczęcia biegu termin do wniesienia odwołania, który w myśl art. 129 § 2 k.p.a. wynosi czternaście dni i upłynął 3 grudnia 2019 r. (we wtorek). Decyzja zawierała pouczenie o prawie wniesienia odwołania do Wojewody [...] za pośrednictwem Starosty [...] w terminie 14 dni od dnia jej otrzymania. Skarżący odwołanie wnieśli 4 grudnia 2019 r., co wynika z odcisku datownika operatora pocztowego na kopercie, w której przesłano odwołanie. Skarżący uchybili zatem określonemu w powołanym wyżej art. 129 § 2 k.p.a. terminowi do wniesienia odwołania. Okoliczności tych skarżący nie kwestionują. Wyrokiem z 27 listopada 2020 r., wydanym w sprawie sygn. akt II SA/Łd 201/20, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi oddalił skargę skarżących na postanowienie Wojewody [...] z [...] r., nr [...], znak: [...] o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Starosty [...] z [...] r. We wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu pierwszej instancji skarżący wskazali, że od 9 listopada 2019 r. przebywają za granicą w Azji Południowo-Wschodniej (Tajlandia, Wietnam, Kambodża). Powrót do Polski ma nastąpić dopiero 11 lutego 2020 r. Uprzedzili rodzinę (babcię skarżącej – K. S. oraz matkę skarżącej – J.T.) o możliwości doręczenia decyzji oraz o niezbędnych czynnościach do jej przesłania skarżącym. Projekt ewentualnego odwołania skarżący mieli przesłać J.T., a ta go wydrukować na podpisanej in blanco kartce i przesłać do właściwego organu. J. T. nie przesłała skarżącej skanu koperty. W wiadomości przesłanej 20 listopada 2019 r. błędnie wskazała ten dzień jako datę odebrania decyzji, chociaż w rzeczywistości decyzję tę odebrano 19 listopada 2019 r. Skarżący pozostając w przeświadczeniu o tym, że odwołanie musi najpóźniej zostać złożone 4 grudnia 2019 r., taką informację przekazali prawnikowi pomagającemu sporządzić projekt odwołania. Ostatecznie odwołanie zostało wniesione 4 grudnia 2019 r. Skarżący wskazali nadto, że mieli problemy z dostępem do Internetu i prawidłowością działania skrzynki pocztowej, co utrudniło korespondencję z prawnikiem i opóźniło przygotowanie oraz wysłanie pisma. Wobec tego wyjaśnić należy, że kryterium braku winy wiąże się z obowiązkiem strony dochowania szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Brak winy warunkujący uwzględnienie wniosku o przywrócenie terminu oznacza, że do niedochowania terminu doszło pomimo dołożenie przez stronę szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Może mieć miejsce tylko wtedy, gdy uchybienie terminu jest skutkiem przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. postanowienie NSA z 2 października 2002 r., V SA 793/02, M. Praw. 2002, nr 23, s. 1059; wyroki NSA: z 22 maja 1997 r., SA/Sz 630/96; z 17 maja 2011 r., II OSK 933/10). Do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu przez zainteresowanego zalicza się np. przerwy w komunikacji, nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar (por. B. Adamiak [w:] B. Adamiak, J. Borkowski: Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2011, str. 281-282). W orzecznictwie sądowoadministracyjnym wielokrotnie podkreślano, że przywrócenia uchybionego terminu nie uzasadniają niedostateczna staranność w prowadzeniu własnych spraw, nieznajomość prawa, w tym również w zakresie obliczania terminów, "przeoczenie" wynikające ze słabej znajomości procedury, brak staranności strony w zapoznaniu się z treścią pouczenia zawartego w doręczonej decyzji, oczekiwanie na poradę profesjonalisty, tym bardziej gdy strona została pouczona o terminach i innych okolicznościach mających wpływ na jej sytuację prawną (por. np. wyroki NSA: z 29 sierpnia 1997 r., II SA 101/96; z 26 listopada 1997 r., I SA/Lu 1219/96; z 6 listopada 1998 r., I SA/Łd 153/97; z 8 maja 2001 r., SA/Sz 260/00; z 21 maja 1999 r., I SA/Gd 2243/98; z 9 stycznia 2014 r., II GSK 1668/12; z 12 marca 2014 r., I OSK 473/13; z 24 października 2014 r., I OSK 2043/13; z 1 września 2015 r., II OSK 36/14; z 21 stycznia 2020 r., I OSK 1884/18; postanowienia NSA: z 8 lipca 2008 r., II OZ 712/08; z 10 września 2010 r., II OZ 849/10; z 9 czerwca 2011 r., I OZ 402/11; z 7 maja 2015 r., II OZ 394/15). Jako regułę przyjmuje się również, że skutki działania innych osób za stronę, a więc osób którymi się posługuje, ją obciążają, zatem wadliwe dokonanie przez nich czynności nie wyłącza winy strony (por. postanowienie NSA z 26 czerwca 2015 r., II OZ 609/15). Gdy strona jest zastępowana przez pełnomocnika, za błędy i zaniechania pełnomocnika odpowiedzialność ponosi jego mocodawca. Pełnomocnik ma obowiązek działania na korzyść osoby, którą udzieliła mu pełnomocnictwa. Pełnomocnik, nawet nieprofesjonalny, ma obowiązek działania na korzyść osoby, którą reprezentuje. To strona ponosi odpowiedzialność za wybór osoby pełnomocnika, toteż działania lub brak działania po stronie pełnomocnika obciążają negatywnymi skutkami mocodawcę, w tym przede wszystkim w zakresie zawinionych działań pełnomocnika (por. wyroki NSA: z 16 stycznia 2015 r., II OSK 3031/13; z 2 czerwca 2015 r., II OSK 2677/13; z 2 lutego 2018 r., II OSK 3049/17; z 29 maja 2018 r., I GSK 396/18). Niedochowanie należytej staranności przez osobę uprawnioną do odbioru korespondencji i zobowiązującą się do przekazania jej adresatowi nie stanowi okoliczności mającej wpływ na bieg terminów w postępowaniu. Ewentualne zaniedbania, nieuwaga, przeoczenie takiej osoby (dorosłego domownika), czy też popełnienie przez nią oczywistej omyłki, spowodowane czynnikami subiektywnymi, nie mogą być kwalifikowane jako brak winy adresata (por. postanowienie NSA z 10 marca 2009 r., I OZ 174/09; wyrok WSA w Bydgoszczy z 11 grudnia 2013 r., II SA/Bd 1173/13). Adresat przesyłki zmuszony jest więc ponieść konsekwencje zaniedbań, niestaranności, nieuwagi, przeoczenia takiej osoby. Uwzględniając powyższe za trafne uznać należy stanowisko organu administracji zajęte w zaskarżonym postanowieniu, że skarżący nie uprawdopodobnili braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania od decyzji Starosty [...] z [...] r., a zatem nie zachodzi przesłanka, o której mowa w art. 58 § 1 k.p.a. warunkująca uwzględnienie żądania przywrócenia tego terminu. Materiał dowodowy w sprawie został zebrany i oceniony w prawidłowy sposób. Zdaniem sądu, argumentem przemawiającym za przywróceniem terminu nie może być nieznaczne, bo jednodniowe, opóźnienie we wniesieniu odwołania. Skutki przekazania przez J. T., czy nawet przez K. S. tej pierwszej, błędnej informacji o dacie doręczenia decyzji organu pierwszej instancji, obciążają skarżących. Skarżący nie wykazali zresztą wnosząc o przywrócenie terminu, że wystąpiła przeszkoda, której mimo dołożenia należytej staranności J. T. i K. S. nie mogły pokonać przekazując im tę informację, a która mogłaby mieć wpływ na ten błąd. Ani we wniosku o przywrócenie terminu, ani w skardze żadnych takich okoliczności nie wskazano. Nie wynikają one również z załączonych do wniosku kserokopii biletów lotniczych, wydruków transakcji z karty, zrzutu z ekranu J. T. wiadomości wysłanej do skarżącej 20 listopada 2019 r., wiadomości e-mail pomiędzy skarżącym a adwokatem P.G. Fakt wyjazdu za granicę w toku postępowania administracyjnego, w sytuacji gdy tak jak to miało miejsce w niniejszej sprawie okoliczności nie wskazują, że był to wyjazd nagły, niezaplanowany, nie stanowi przyczyny uzasadniającej brak winy w uchybieniu terminowi. Osoba dbająca należycie o swoje interesy, wyjeżdżając w toku postępowania administracyjnego za granicę, powinna zabezpieczyć sposób odbioru korespondencji i przekazania jej o tym informacji, w razie dłuższej nieobecności w miejscu zamieszkania (por. wyrok NSA z 21 stycznia 2020 r., I OSK 1884/18). Skarżący wiedząc o toczącym się z ich inicjatywy postępowaniu przed organem, którego ograniczał określony w art. 35 ust. 6 pkt 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (tekst jedn.: Dz. U. z 2019 r., poz. 1186 ze zm.), termin na wydanie decyzji w sprawie pozwolenia na budowę, powinni więc liczyć się z możliwością kierowania do nich w czasie pobytu za granicą korespondencji, w tym decyzji. Jak bowiem wynika z akt sprawy, skarżący złożyli wniosek o pozwolenie na budowę 13 sierpnia 2019 r. Dla uniknięcia ewentualnych negatywnych konsekwencji doręczenia decyzji w czasie przejściowej nieobecności mogli również w inny sposób zorganizować przekazywanie korespondencji niż to uczynili. Skarżący mogli bowiem, np. skorzystać z możliwości wystąpienia do organu administracji o doręczanie pism za pomocą środków komunikacji elektronicznej tym bardziej, że nawet podczas pobytu za granicą korzystali z sieci Internet komunikując się z matką skarżącej J.T. i adwokatem P. G. Za pomocą środków komunikacji elektronicznej mogli wnieść odwołanie lub przekazać w ten sposób decyzję organu pierwszej instancji osobom, które miały przygotować projekt odwołania. Skarżący mogli także ustanowić w odpowiednim czasie profesjonalnego pełnomocnika, który mógłby w ich imieniu wnieść odwołanie tym bardziej, że nawet z wniosku o przywrócenie terminu i załączonych do niego wydruków wiadomości e-mail wynika, że korzystali z pomocy prawnika – adwokata P. G. przy jego sporządzaniu. Należy też zwrócić uwagę, że nawet konieczność skorzystania z takiej pomocy nie tamuje stronie drogi do wniesienia odwołania, które jak wynika z brzmienia art. 128 k.p.a. jest środkiem prawnym, co do reguły odformalizowanym. Pouczenie zawarte w decyzji organu pierwszej instancji było natomiast skonstruowane w sposób czytelny oraz zrozumiały i jego właściwie zrozumienie nie powinno sprawiać trudności. Do jego interpretacji nie jest wymagane posiadanie szczególnych kwalifikacji i wiedzy prawniczej. Z tych wszystkich względów sąd uznał, że skarga nie ma usprawiedliwionych podstaw i dlatego na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł o jej oddaleniu. dc