Ppolska.starec← UrzadnikLog in

III SA/Gd 961/20

Administrative courts2020-12-02
Case number
III SA/Gd 961/20
Court
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku
Judgment date
2020-12-02
Type
Postanowienie WSA w Gdańsku

Judges

Bartłomiej Adamczak

Ruling

Odmówiono przywrócenia terminu do wniesienia skargi

Judgment text

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Bartłomiej Adamczak po rozpoznaniu w dniu 2 grudnia 2020 r. na posiedzeniu niejawnym sprawy ze skargi W. G. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 24 czerwca 2020 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego z naruszeniem prawa postanawia: odmówić przywrócenia terminu do wniesienia skargi. UZASADNIENIE Postanowieniem z dnia 29 października 2020 r. (sygn. akt III SA/Gd 961/20) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku odrzucił opisaną wyżej skargę z uwagi na wniesienie jej z uchybieniem terminu. W uzasadnieniu postanowienia wskazano, że zaskarżona decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego została skarżącemu doręczona w dniu 14 lipca 2020 r. (vide: kopia zwrotnego potwierdzenia odbioru w aktach administracyjnych), a zatem ustawowy termin na złożenie skargi upłynął w dniu 13 sierpnia 2020 r. Skarga do sądu administracyjnego została natomiast złożona w dniu 14 sierpnia 2020 r. (vide: data stempla pocztowego na kopercie - k. 8 akt sądowych), a więc dzień po upływie terminu. W piśmie z dnia 11 listopada 2020 r. zatytułowanym "Zażalenie" W. G. (zwany dalej także "skarżącym") zwrócił się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku o zmianę wskazanego wyżej postanowienia, argumentując, że nieprzesłanie skargi w terminie nie było umyślne i wynikało z tego, że korespondencja skierowana była do jego żony, z którą nie mieszka wspólnie, lecz obok niej. Skarżący wskazał, że żona odebrała pocztę podczas jego nieobecności w domu, kiedy był w trasie, nie poinformowała go o tym i jednocześnie nie była przez skarżącego upoważniona do odbioru korespondencji. Niezależnie od tego skarżący podniósł, że nieprzesłanie skargi nie było umyślne, ponieważ było spowodowane obawą o zdrowie swoje i innych z uwagi na panujący stan epidemii i paniczny lęk przed zarażeniem się wirusem Covid-19. Skarżący wniósł końcowo, aby Sąd przy rozważeniu możliwości zmiany niekorzystnego dla niego postanowienia uwzględnił jego sytuację rodzinną oraz trudną sytuację finansową, gdyż zapłata orzeczonej zaskarżoną decyzją wysokiej kary spowoduje konieczność zaciągnięcia kolejnej pożyczki i przełoży się na i tak już nienajlepszą sytuację firmy skarżącego. Zarządzeniem Przewodniczącego Wydziału III tutejszego Sądu z dnia 20 listopada 2020 r. pismo skarżącego z dnia 11 listopada 2020 r. z uwagi na jego treść i skierowanie go tylko do Sądu I instancji, a nie do Naczelnego Sądu Administracyjnego za jego pośrednictwem, zostało zakwalifikowane jako wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje: Postępowanie przed sądami administracyjnymi regulowane jest przepisami ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. 2019 r., poz. 2325 ze zm. - powoływanej dalej w skrócie jako: "p.p.s.a."). Podkreślić należy, że dokonywanie czynności przez stronę w postępowaniu sądowoadministracyjnym ograniczone jest w przeważającej części terminami procesowymi. Mają one służyć m.in. zdyscyplinowaniu, zdynamizowaniu postępowania, jak również potrzebie rozstrzygnięcia sprawy w rozsądnym czasie i stabilizacji już podjętego rozstrzygnięcia. Uchybienie terminowi wywołuje skutek prawny w płaszczyźnie procesowej, prowadząc do bezskuteczności podjętej czynności, o czym wyraźnie mówi art. 85 p.p.s.a. Od negatywnych skutków uchybienia terminowi strona może bronić się wyłącznie poprzez złożenie wniosku o przywrócenie terminu. Na podstawie dyspozycji przepisu art. 86 § 1 p.p.s.a. sąd na wniosek strony postanowi o przywróceniu terminu, jeżeli strona nie dokonała czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy. Z przytoczonego przepisu wynika, że sąd postanawia o przywróceniu terminu, jeżeli strona wykaże, że w okresie, w którym powinna dokonać czynności w postępowaniu sądowym, nie dokonała jej bez swojej winy. Przesłanki przywrócenia terminu, wynikające z art. 87 p.p.s.a. to: uprawdopodobnienie przez osobę zainteresowaną braku swojej winy, wniesienie wniosku o przywrócenie terminu, dochowanie terminu do wniesienia takiego wniosku oraz dopełnienie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu tej czynności, dla której był ustanowiony termin. Przywrócenie terminu uwarunkowane jest łącznym spełnieniem wymienionych przesłanek. Podkreślić należy, że brak winy w uchybieniu terminowi można przyjąć tylko wtedy, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody przy użyciu największego w danych okolicznościach wysiłku. W orzecznictwie sądowym podnosi się, że jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. W razie, gdy ustalone przez sąd okoliczności uchybienia terminu świadczą o zachowaniu strony noszącym znamiona winy – w jakiejkolwiek jej postaci, a zatem także winy polegającej na niedbalstwie, sąd nie może dokonać przywrócenia uchybionego terminu. Brak winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania staranności przy dokonywaniu czynności procesowych i można mówić o niej tylko wówczas, gdy dopełnienie czynności w terminie stało się niemożliwe z powodu trudnej do przezwyciężenia przeszkody niezależnej od strony. Odnosząc powyższe do przedmiotowej sprawy stwierdzić należy, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi. Zdaniem skarżącego za zasadnością wniosku przemawia to, że decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 24 czerwca 2020 r. [...] została skierowana do żony skarżącego i odebrana przez nią w czasie, gdy przez dłuższy okres skarżący był nieobecny w miejscu zamieszkania. Skarżący argumentuje ponadto, że kiedy już zapoznał się z treścią decyzji nie wniósł skargi w terminie obawiając się zarażenia wirusem Covid-19. Wskazane argumenty nie przemawiają - wbrew oczekiwaniu skarżącego - za przyjęciem, że nie ponosi on winy w uchybieniu terminu. Dochowując należytej staranności w prowadzeniu swoich spraw skarżący powinien był liczyć z możliwością otrzymania korespondencji od organu w czasie, gdy nie był obecny w miejscu zamieszkania z powodu wyjazdu i realizowania obowiązków zawodowych. Jednocześnie stan epidemii został wprowadzony dużo wcześniej, bowiem już w marcu 2020 r. Mając te dwie okoliczności na uwadze, skarżący aby dochować należytej staranności w prowadzeniu swoich spraw w toku zainicjowanego jego odwołaniem postępowania przed organem II instancji mógł zabezpieczyć odbiór pism poprzez ustanowienie zaufanej dla niego osoby pełnomocnikiem do odbioru korespondencji. Aby natomiast wysłać skargę w terminie mógł się posłużyć dowolną osobą, którą mógł poprosić o nadanie przesyłki na poczcie. Oddalając złożony wniosek o przywrócenie terminu Sąd uwzględnił przede wszystkim to, że z akt sprawy wynika, iż decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 24 czerwca 2020 r. [...] została skarżącemu skutecznie doręczona. Fakt, że doręczenie to zostało dokonane w trybie art. 43 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.: Dz. U. z 2020 r., poz. 256 ze zm.), tj. w trybie tzw. doręczenia zastępczego samo w sobie nie stanowi okoliczności wskazującej na brak winy w uchybieniu terminu. Ze zwrotnego potwierdzenia odbioru ww. decyzji (ani też samej treści tej decyzji) nie wynika – wbrew twierdzeniom skarżącego - że decyzja została skierowana do jego żony. Wręcz przeciwnie, adresatem ww. decyzji był W. G., a decyzja ta została doręczona na adres: [...],który został przez samego skarżącego wskazany w złożonym do Głównego Inspektora Transportu Drogowego odwołaniu. Z poczynionej przez pracownika poczty adnotacji wynika jednocześnie, że przesyłkę doręczono do rąk dorosłego domownika. Osobą tą nie była jednak - wbrew oświadczeniu skarżącego - jego żona, lecz M. G., który w dniu 14 lipca 2020 r. podpisał zwrotne potwierdzenie obioru decyzji. Jak wskazano wyżej w ramach wniosku o przywrócenie terminu uprawdopodobnienie wystąpienia określonych czynności w określonym czasie leży po stronie wnioskodawcy. W ocenie Sądu skarżący nie przedstawił żadnego dowodu, który uprawdopodabniałby, że istotnie w dniu 14 lipca 2020 r. wykonywał transport drogowy i był w trasie. Niezależnie od tego nie przestawił również żadnych dowodów, które wskazywałyby, że zaskarżona decyzja nie została mu prawidłowo doręczona. Ponadto już z samej argumentacji skarżacego, że nie wysłał skargi w terminie z obawy na zarażenie wirusem Covid-19 wynika, że musiał się zapoznać z treścią zaskarżonej decyzji jeszcze przed upływem terminu do jej zaskarżenia. W tym kontekście argument skarżącego, że mógł zapoznać się z treścią dopiero po powrocie z trasy tym bardziej nie może przemawiać za uwzględnieniem wniosku o przywrócenie uchybionego terminu. Z tych względów Sąd, na podstawie art. 86 § 1 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji postanowienia.