Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II SA/Gl 1257/22

Sądy administracyjne2023-02-27
Sygnatura
II SA/Gl 1257/22
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach
Data orzeczenia
2023-02-27
Rodzaj
Wyrok WSA w Gliwicach

Sędziowie

Artur Żurawik

Rozstrzygnięcie

Uchylono zaskarżoną decyzję

Treść orzeczenia

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Artur Żurawik (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Dobrowolski,, Sędzia WSA Wojciech Gapiński, Protokolant Specjalista Anna Koenigshaus, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 lutego 2023 r. sprawy ze skargi J. B. na decyzję Wojewody Śląskiego z dnia 13 czerwca 2022 r. nr IFXIV.7840.9.70.2021 w przedmiocie pozwolenia na budowę 1. uchyla zaskarżoną decyzję, 2. zasądza od Wojewody Śląskiego na rzecz strony skarżącej kwotę 997 (dziewięćset dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. UZASADNIENIE Prezydent Miasta G. decyzją z dnia 15 lipca 2021 r., Nr [...], działając m. in. na podstawie art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (obecnie j.t. Dz. U. z 2022 r., poz. 2000, dalej: k.p.a.), art. 35 ust. 3 i in. ustawy z dnia 7 lipca 1994 r – Prawo budowlane (j.t. Dz.U. z 2021 r., poz. 2351 ze zm., dalej: p.b.), po rozpatrzeniu wniosku odmówił L.U. (dalej "uczestniczka") zatwierdzenia projektu zagospodarowania terenu i projektu architektoniczno-budowlanego oraz wydania pozwolenia na przebudowę i rozbudowę budynku mieszkalnego jednorodzinnego w zabudowie szeregowej na działce nr 1 (obręb [...]) przy ul. [...] w G.. W uzasadnieniu organ wskazał m. in., że zgodnie z § 60 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (j.t. Dz. U z 2022 r., poz. 1225 – dalej w.t.) pomieszczenia mieszkalne powinny mieć zapewniony czas nasłonecznienia wynoszący co najmniej 3 godziny w dniach równonocy w godzinach od 7.00 do 17.00. Projektant dołączył do projektu analizę nasłonecznienia, która w ocenie organu nie pozwala na stwierdzenie, że wymagania te są spełnione. Planowana rozbudowa budynku jw. o wymiarach 3,16 x 5,24 m i wysokości 3,40 m od poziomu terenu, zaprojektowana w ostrej w granicy z działką nr 2, spowoduje zacienianie elewacji budynku przy ul. [...] od godziny ok. 14.40 do godziny 17.00, w tym zacienianie okna na parterze budynku od godziny ok. 15.20 do godziny 17.00. Wobec powyższego skrócony zostanie czas nasłonecznienia w stosunku do stanu obecnego, powodując wprowadzenie dla nieruchomości niedopuszczalnych uciążliwości i pogorszenia warunków użytkowych. Na przedmiotowym terenie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla terenu położonego w centralnej części miasta, obejmującego centrum i śródmieście miasta, tzw. centralne tereny miasta (uchwała Nr [...] Rady Miejskiej w G. z dnia [...] r.; Dz. Urz. Woj. Śl. z [...] r., Nr [...], poz. [...] ze zm. – dalej m.p.z.p.). Planowana rozbudowa położona jest na terenie oznaczonym symbolem 64MN, co oznacza "tereny mieszkaniowe o niskiej intensywności zabudowy". Budynek przy ul. [...] w G., zgodnie z ustaleniami m.p.z.p., został wskazany adresowo do ochrony konserwatorskiej, nie jest natomiast ujęty w gminnej ewidencji zabytków. Budynek stanowi część zabudowy dawnego osiedla domów mieszkalnych z lat 1922 i 1926 (rozbudowa). Osiedle zachowało swą pierwotną strukturę urbanistyczną. Zarówno działka na której planuje się rozbudowę, jak i działki sąsiednie, są działkami bardzo wąskimi, posiadają zaledwie 6 m szerokości i ich zabudowa dodatkowymi pomieszczeniami nie pozostaje bez istotnego wpływu na nieruchomości sąsiednie. Uczestniczka nie zgodziła się z decyzją organu I instancji i poprzez pełnomocnika wniosła odwołanie. Wskazano, że nasłonecznienie pomieszczenia nie jest równoznaczne z pojęciem nasłonecznienia okna. Istotnym dla oceny niniejszej sprawy jest to, czy nasłonecznie pomieszczenia jest zachowane jedynie wtedy, kiedy okno do pomieszczenia jest nasłonecznione w 100%. Jak wynika z akt sprawy okno na całej swojej powierzchni naświetlone jest przez czas 2h 45 min. Pomieszczenie nasłonecznione jest przez okres zdecydowanie dłuższy i odpowiadający przepisom prawa. Nie ma znaczenia dla oceny nasłonecznia to, czy okno jest w całości nasłonecznione, bo ustawodawca mówił o pomieszczeniu, a nadto wskazał przepisy techniczne, jak należy badać takie nasłonecznie. Z przepisów tych jednoznacznie wynika, że nie chodzi o całą powierzchnię okna, a odpowiednio przyłożony do powierzchni okna kąt 60 stopni. Pomieszczenie ma dostęp do światła dziennego przez okres zdecydowanie dłuższy niż przez 3h, prawem wymagane. Przedmiotowe okno jest od strony południowej, co skutkuje dostępem nasłonecznia naturalnego przez cały dzień. To wszystko czyni odwołanie koniecznym. Decyzją z dnia 13 czerwca 2022 r., nr IFXIV.7840.9.70.2021, Wojewoda Śląski na mocy art. 138 §1 pkt 2 k.p.a.: - uchylił zaskarżoną decyzję Prezydenta Miasta G. z dnia 15 lipca 2021 r. Nr [...]; - orzekł na podstawie art. 28, art. 33 ust. 1, art. 34 ust. 4, art. 36 p.b. oraz na podstawie art. 104 k.p.a. o zatwierdzeniu projektu zagospodarowania terenu i projektu architektoniczno-budowlanego i udzieleniu inwestorowi L.U. pozwolenia na przebudowę i rozbudowę budynku mieszkalnego jednorodzinnego w zabudowie szeregowej na działce nr 1 (obręb [...]) przy ul. [...] w G. Kategoria obiektu budowlanego: I (budynek mieszkalny jednorodzinny). Podano również szczegółowo warunki. W uzasadnieniu wskazano m. in., że Inwestor planuje rozbudowę i przebudowę budynku mieszkalnego jednorodzinnego w zabudowie szeregowej od strony ogrodu o część salonu z płaskim dachem i attyką. Podstawę prawną usytuowania tej rozbudowy bezpośrednio w granicy z sąsiednimi działkami stanowi przepis § 12 ust. 4 pkt 1 w.t. Szerokość działki wynosi około 5,50 m, a więc jest mniejsza niż 16 m. Zgodnie z zawartą w projekcie budowlanym analizą przesłaniania nie zachodzi przesłanianie w rozumieniu § 13 rozporządzenia w.t., ponieważ między ramionami kąta 60°, wyznaczonego w płaszczyźnie poziomej, z wierzchołkiem usytuowanym w wewnętrznym licu ściany na osi okna pomieszczenia przesłanianego na parterze budynku przy ul. [...], w odległości mniejszej niż wysokość przesłaniania, która zgodnie z wyliczeniami projektanta wynosi 2,15m – nie znajduje się jakakolwiek przesłaniająca część projektowanego budynku. Zgodnie z ww. analizą najbliższy element zacieniający znajduje się w odległości 2,95m od tego punktu. Projektowana rozbudowa nie spowoduje również ograniczenia nasłonecznienia w rozumieniu § 60 w.t. w stosunku do pomieszczenia mieszkalnego na parterze budynku przy ul. [...], ponieważ okno tego pomieszczenia będzie miało zapewniony czas nasłonecznienia wynoszący co najmniej 3 godziny w dniach równonocy w godzinach od 7.00 do 17.00. Okno to będzie nasłonecznione w sposób następujący: godz. 10.00 - 62% powierzchni okna, godz. 11.00 - 85% powierzchni okna, godz. 12.00 - 92% powierzchni okna, godz. 13.00 - 100% powierzchni okna, 14.00 - 100% powierzchni okna, godz. 15.00 - 100% powierzchni okna, 16.00 - 62% powierzchni okna. Zacienianie spowodowane projektowaną rozbudową będzie miało miejsce dopiero od godziny 16. Czas nasłonecznienia będzie wynosił około 5 godzin. Nie można zgodzić się z argumentacją organu I instancji oraz pełnomocnika odwołującej się, że wymagane jest nasłonecznienie przez 3 godziny całej powierzchni okna pomieszczenia mieszkalnego, aby uznać warunek zapewnienia wymaganego czasu nasłonecznienia za spełniony. W przepisie § 60 ust. 1 rozporządzenia w.t. mowa jest o nasłonecznieniu pomieszczeń, a nie okna. Celem omawianego uregulowania było zapewnienie dopływu promieni słonecznych przez minimum 3 godziny dziennie, niezależnie od tego, przez jaką powierzchnię promienie mają dostęp do pomieszczenia. Organ I instancji nie uwzględnił § 60 ust. 2 rozporządzenia w.t., który stanowi, że w mieszkaniach wielopokojowych wymagania ust. 1 powinny być spełnione przynajmniej dla jednego pokoju, błędnie przyjmując, że ww. przepis nie odnosi się do budynków jednorodzinnych. Spełnione zostały wymagania określone w § 271 rozporządzenia w.t. z uwagi na to, że ściana usytuowana w granicy nieruchomości została zaprojektowana jako ściana oddzielenia przeciwpożarowego. Projektowana inwestycja jest zgodna z ustaleniami planu miejscowego, w tym dotyczącymi przeznaczenia terenu, intensywności zabudowy, wysokości zabudowy, kolorystyki elewacji, formy dachów oraz zachowania powierzchni biologicznie czynnej. Dokumentacja projektowa jest kompletna i została wykonana przez osoby posiadające wymagane uprawnienia budowlane. Inwestor złożył oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością inwestycyjną na cele budowlane. Powyższa decyzja została zaskarżona przez pełnomocnika J.B. (dalej: skarżąca) w całości, zarzucając jej naruszenie: 1. Naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: a) art. 10 k.p.a. i art. 8 ust. 2 k.p.a., tj. zasady czynnego udziału w sprawie, poprzez zaniechanie poinformowania strony o uzupełnieniu akt sprawy kolejnym stanowiskiem inwestora i wydaniem zaskarżonej decyzji bez umożliwienia skarżącej wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, z jednoczesnym naruszeniem zasady równości, a to wobec przyjęcia odmiennej praktyki w stosunku do inwestora, którego organ nie tylko informował o pismach jakie wpłynęły do sprawy, ale i również przysłał ich odpis; b) art. 7, 77 §1 i art. 80 k.p.a., poprzez zaniechanie wszechstronnego rozpatrzenia całego materiału dowodowego przejawiającego się w "przyjęciu na wiarę", tj. bez żadnej weryfikacji, analizy zacienienia przedstawionej przez inwestora i zupełnym pominięciu przy orzekaniu ustaleń w tym zakresie poczynionych przez organ I-instancji; c) art. 107 §1 k.p.a., poprzez uchybienie obowiązkowi należytego wyjaśnienia stanu faktycznego i prawnego sprawy w uzasadnieniu decyzji, w tym zwłaszcza bezrefleksyjnym cytowaniem uzasadnienia wyroku WSA w Szczecinie z dnia 19 października 2014 r., sygn. II SA/Sz 441/14 (opartym na innym stanie prawnym), bez przedstawienia własnych wyjaśnień co do interpretacji i stosowania norm prawnych w zakresie dopuszczalności zacienienia; 2. Naruszenie prawa materialnego, tj. § 60 pkt 1 i 2 w.t. poprzez: a) nieprawidłową wykładnię § 60 pkt 1 w.t., polegającą na uznaniu, że przesłanka "zapewnienia czasu nasłonecznienia" jest spełniona również przy niepełnym nasłonecznieniu, tj. innymi słowy - przyjęciu dopuszczalności ciągłego, choć niepełnego zacienienia, podczas gdy literalne, bezpośrednie rozumienie tegoż przepisu wskazuje na konieczność zachowania standardu nasłonecznienia min. 3 godzin, nie czyniąc dalszych wyjątków, np. w postaci nasłonecznienia niepełnego; b) nieprawidłową wykładnię §60 pkt 2 w.t., polegającą na uznaniu, że wystarczającym jest, aby wymóg nasłonecznienia był spełniony tylko dla jednego pomieszczenia mieszkalnego, a contrario przyjęciu za prawnie dopuszczalne nawet całkowite zacienienie całych kondygnacji w zabudowie wolnostojącej lub szeregowej, podczas gdy literalne i bezpośrednie rozumienie tegoż przepisu jednoznacznie wskazuje, iż przepis ten jest adresowany wyłącznie do zabudowy wielorodzinnej; a w konsekwencji nieprawidłowe zastosowane ww. przepisów, polegające na uznaniu, iż zacienienie, do jakiego doprowadzi zaprojektowana rozbudowa, jest prawnie dopuszczalne, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem przesądziło o zatwierdzeniu projektu i wydaniu pozwolenia na budowę. W oparciu o tak sformułowane zarzuty wniesiono o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi II instancji wraz ze sformułowaniem stosowych wytycznych co do prawidłowego rozumienia i stosowania wskazanych przepisów; zasądzenie dla skarżącej od organu zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazano m. in., że w wyniku zaproponowanej w projekcie budowlanym rozbudowy skrócony zostanie czas nasłonecznienia w stosunku do stanu obecnego, powodując wprowadzenie dla nieruchomości niedopuszczalnych uciążliwości i pogorszenia warunków użytkowych. W odpowiedzi na skargę Wojewoda wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko przedstawione w zaskarżonej obecnie decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W myśl art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz. U. z 2022 r., poz. 2492 – p.u.s.a.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m. in. przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym zgodnie z § 2 tegoż artykułu kontrola, o której mowa, jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozpoznaje sprawę rozstrzygniętą zaskarżonym aktem z punktu widzenia kryterium legalności, to jest zgodności z prawem całego toku postępowania administracyjnego i prawidłowości zastosowania prawa materialnego. Nadto zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2023 roku, poz. 259 ze zm. – dalej p.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną. Przeprowadzone w określonych wyżej ramach badanie zgodności z prawem zaskarżonego aktu wykazało, że jest on dotknięty uchybieniami uzasadniającymi jego wzruszenie. Zaskarżone rozstrzygnięcie narusza bowiem przepisy postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, co w świetle art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. skutkuje jego uchyleniem. Zgodnie z art. 7 k.p.a. w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Prowadzą też postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej (art. 8 §1 k.p.a.) i powinny działać w sprawie wnikliwie (art. 12 §1 k.p.a.). Przepisy te znajdują doprecyzowanie m. in. w art. 77 §1 k.p.a., zgodnie z którym organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy; istotny jest także art. 80 k.p.a., w świetle którego organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Zasadą jest, że każdy ma prawo, w granicach określonych ustawą, do zagospodarowania terenu, do którego ma tytuł prawny, zgodnie z warunkami ustalonymi w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy, jeżeli nie narusza to chronionego prawem interesu publicznego oraz osób trzecich (art. 6 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym; j.t. Dz. U. z 2022 r., poz. 503 z późn. zm.). Zasada wolności budowlanej, jako prawo do zabudowy, ma dwa aspekty: cywilnoprawny i publicznoprawny. W aspekcie cywilnoprawnym prawo zabudowy jest pochodną prawa własności nieruchomości (ewentualnie innego prawa majątkowego o charakterze rzeczowym lub nawet obligacyjnym, w którym mieści się "prawo dysponowania nieruchomością na cele budowlane"), można więc przyjąć, że pośrednio zakotwiczone jest w art. 64 Konstytucji, gwarantującym "prawo do własności, innych praw majątkowych oraz prawo dziedziczenia" (ust. 1), równą dla wszystkich ochronę prawną (ust. 2) oraz dopuszczającym ograniczenie własności "tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności" (ust. 3). Trybunał Konstytucyjny – trafnie zaznaczając, że prawo własności stanowi najszersze przedmiotowo (zawierające otwarty katalog uprawnień właścicielskich) i najsilniejsze prawo do rzeczy, skuteczne erga omnes, i powołując się na art. 140 Kodeksu cywilnego (k.c.) – przyjmuje jednak klasyczną konstrukcję, że właściciel może czynić z rzeczą wszystko, z wyjątkiem tego, co zakazane; co jednak istotniejsze, twierdzi, że: "art. 140 k.c. wymienia jedynie podstawowe uprawnienia składające się na prawo własności, które jednakże nie wyczerpują jego treści, obejmujące m.in. - w odniesieniu do nieruchomości - uprawnienie do jej zabudowania" (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 20 kwietnia 2011 r., sygn. Kp 7/09; OTK-A 2011/3/26). W tym samym orzeczeniu TK zauważa również, że granice prawa własności wynikają zarówno z norm prawa cywilnego (stanowiącego część prawa prywatnego), jak i z prawa administracyjnego (stanowiącego część prawa publicznego). W odniesieniu do prawa zabudowy - składowej prawa własności nieruchomości - można wręcz stwierdzić, że kształtowane jest ono przede wszystkim przez prawo publiczne. Normy administracyjnoprawne wyznaczające granice prawa własności nieruchomości gruntowej zawarte są głównie w przepisach z zakresu szeroko pojętego prawa budowlanego (wraz z przepisami techniczno-budowlanymi) oraz przepisach o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, a także w aktach prawnych dotyczących ochrony: przyrody, środowiska, gruntów rolnych i leśnych i zabytków, jak również w prawie wodnym, geologicznym i górniczym. Znaczna część tych przepisów odnosi się wyłącznie lub głównie do sposobu korzystania z prawa własności nieruchomości, ponieważ każde ograniczenie prawa zabudowy jest pośrednio ograniczeniem prawa własności nieruchomości. Zgodnie z § 60 w.t. (w zw. z § 13 ust. 1 pkt 2 w.t.), przywołanym przez Wojewodę, pomieszczenia tam wskazane powinny mieć zapewniony czas nasłonecznienia wynoszący co najmniej 3 godziny w dniach równonocy w godzinach 8.00-16.00, natomiast pokoje mieszkalne - w godzinach 7.00-17.00 (ust. 1). W mieszkaniach wielopokojowych wymagania ust. 1 powinny być spełnione przynajmniej dla jednego pokoju (ust. 2). Jednocześnie, odległość budynku z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi od innych obiektów powinna umożliwiać naturalne oświetlenie tych pomieszczeń - co uznaje się za spełnione, m. in. jeżeli zostały zachowane wymagania, o których mowa w § 57 i 60 (§ 13 ust. 1 pkt 2 w.t.). § 60 zmieniony został przez § 1 pkt 17 rozporządzenia z dnia 14 listopada 2017 r. (Dz. U. z 2017 r., poz. 2285), zmieniającego rozporządzenie z dniem 1 stycznia 2018 r. Zarzut skargi jest uzasadniony, że Wojewoda cytuje bezrefleksyjnie wyrok WSA w Szczecinie z 19 października 2014 r., II SA/Sz 441/14, w którym przywoływany jest art. 60 w.t., a więc wyrok zapadły w oparciu o inny stan prawny. Nie to jest jednak najistotniejsze. Celem §60 w.t. jest zapewnienie dopływu promieni słonecznych przez minimum 3 godziny dziennie, niezależnie od tego przez jaką powierzchnię promienie mają dostęp do pomieszczenia. Pomieszczenie może być bowiem nasłonecznione w różny sposób, nie tylko przez okna, ale również w niektórych sytuacjach przez luksfery, świetliki tradycyjne, tunelowe, itp. To, czy wymagania co do nasłonecznienia w taki sposób są spełnione, wymaga jednak ustaleń i analiz w każdym konkretnym przypadku. Jednocześnie, zdaniem Sądu, użycie przez prawodawcę w § 60 ust. 1 i 2 w.t. zwrotów "pokoje mieszkalne – w godzinach 7.00–17.00" oraz "W mieszkaniach wielopokojowych wymagania ust. 1 powinny być spełnione przynajmniej dla jednego pokoju", świadczy o braku możliwości spełnienia wymagań przywołanych regulacji w taki sposób, że sumowaniu podlegałby czas nasłonecznienia różnych pokoi w mieszkaniu. Konieczne jest spełnienie wymogu wskazanego w § 60 w.t. dla konkretnego pokoju, a to oznacza, że może to dotyczyć różnych okien tego samego pomieszczenia. Każdy pokój powinien być doświetlony, jednak nie każdy będzie wystawiony na bezpośrednie działanie promieni słonecznych przez wymagany czas minimalny. Zależy to od usytuowania pomieszczenia względem słońca. Część pomieszczeń nie jest bowiem wystawiona na bezpośrednie działanie promieni, a doświetlana jest w dzień światłem rozproszonym, mniej intensywnym. W każdym jednak przypadku "Pomieszczenie przeznaczone na pobyt ludzi powinno mieć zapewnione oświetlenie dzienne, dostosowane do jego przeznaczenia, kształtu i wielkości, z uwzględnieniem warunków określonych w § 13 oraz w ogólnych przepisach bezpieczeństwa i higieny pracy" (§ 57 ust. 1 w.t.). Skoro prawodawca czyni wymagania co do minimalnej powierzchni okien (§ 57 ust. 2 w.t. – dla inwestycji nowych, realizowanych w czasie obowiązywania ww. przepisów; dla inwestycji starszych zob. §2 ust. 2 w.t.), to adekwatna ilość światła powinna znaleźć się w pomieszczeniu, o którym mowa w § 57 ust. 1 w.t. Wcześniejsze regulacje również wymagały odpowiedniego nasłonecznienia pomieszczeń, np. § 92 ust. 1 rozporządzenia Przewodniczącego Komitetu Budownictwa, Urbanistyki i Architektury z dnia 21 lipca 1961 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać obiekty budowlane budownictwa powszechnego (Dz. U. Nr 38, poz. 196 z późn. zm.). Nie ma potrzeby, by przywoływać w tym miejscu wszystkie akty prawne tego rodzaju w ujęciu historycznym, mając na uwadze, że ww. budynki powstały w latach 20. XX w. Prawodawca zatem wyznaczał i wyznacza minimalne standardy naświetlenia pomieszczeń. Jeśli okna znacznie przekraczają rozmiarami wymagane minimum, to częściowe ich przesłonięcie nie spowoduje naruszenia minimalnych standardów doświetlenia. Inaczej jest w sytuacji, kiedy przesłonięte zostanie okno spełniające standardy w minimalnym jedynie zakresie. Kwestie te nie zostały przez organ szczegółowo przeanalizowane. Wojewoda nadto zadowolił się prostym stwierdzeniem o zgodności inwestycji z m.p.z.p., i w tym przypadku nie czyniąc żadnych szczegółowych analiz pod kątem wymogów tam określonych. Nie zostały wprost wskazane regulacje m.p.z.p. istotne dla rozstrzygnięcia. Tymczasem m.p.z.p. zawiera szereg różnych ograniczeń, np. w zakresie odnoszącym się do oddziaływania na nieruchomości sąsiednie. Przykładowo, §8 ust. 4 pkt 3 m.p.z.p. wskazuje na wymóg nieograniczania możliwości zabudowy i użytkowania działki sąsiedniej z uwzględnieniem stanu istniejącego i projektowanego (lit. n). Jest to szczególnie istotne w przypadku tak małych działek, jak w miejscu planowanej inwestycji i w sąsiedztwie. Przywołanie m.p.z.p. przez Wojewodę było zatem jedynie formalne, a nie merytoryczne. Sąd przy tym nie może dokonywać ocen za organy, a jedynie ocenia prawidłowość przeprowadzonego dwuinstancyjnego postępowania administracyjnego. "Sprawowanie kontroli" w rozumieniu art. 1 p.u.s.a. oznacza bowiem pewnego rodzaju wtórność działań sądu wobec działań organów administracji. Rola sądu administracyjnego sprowadza się do badania (korygowania) działania lub zaniechania organów administracji publicznej, a nie zastępowania ich w załatwianiu spraw przez wydawanie końcowego rozstrzygnięcia w sprawie. Sąd administracyjny ocenia zgodność z prawem zaskarżonego aktu organu administracji publicznej, a nie zastępuje go w czynnościach (por. R. Hauser, Założenia reformy sądownictwa administracyjnego, Państwo i Prawo 1999, z. 12, s. 23). Sąd bierze przy tym pod uwagę stan faktyczny i prawny istniejący w dacie wydawania decyzji, a jego możliwości dowodowe są bardzo ograniczone (art. 106 §3 p.p.s.a.). Wszystkie te uchybienia przepisom postępowania, w tym art. 138 §1 pkt 2 k.p.a., stwarzają podstawę do uchylenia zaskarżonego rozstrzygnięcia na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ powinien mieć na uwadze powyższe ustalenia, bacząc by nie naruszono reguł postępowania oraz by rozstrzygnięcie odpowiadało prawu materialnemu. Należy dokonać szczegółowej analizy relewantnych przepisów, w tym miejscowych. Treści rozstrzygnięcia Sąd nie przesądza, bowiem nie pozwalają na to niepełne ustalenia faktyczne. W przedmiocie zwrotu kosztów postępowania, obejmujących wpis od skargi (500 zł) i koszty zastępstwa procesowego (497 zł, wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa), Sąd rozstrzygał w oparciu o przepisy art. 200, art. 205 § 2 i art. 209 p.p.s.a. Powołane wyżej orzecznictwo sądowo-administracyjne dostępne jest w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, pod adresem internetowym http://orzeczenia.nsa.gov.pl.