Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II GSK 925/19

Sądy administracyjne2022-10-18
Sygnatura
II GSK 925/19
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2022-10-18
Rodzaj
Wyrok NSA

Sędziowie

Gabriela JyżHenryka Lewandowska-KuraszkiewiczZbigniew Czarnik

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę kasacyjną

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia WSA (del.) Henryka Lewandowska - Kuraszkiewicz po rozpoznaniu w dniu 18 października 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 marca 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 2010/18 w sprawie ze skargi H. B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 27 lipca 2018 r., nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę kasacyjną UZASADNIENIE Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 27 marca 2019 r., uwzględnił skargę H. B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 27 lipca 2018 r., w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, uchylając tą decyzję oraz orzekając o zwrocie kosztów sądowych. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: Zakład Ubezpieczeń Społecznych, pismem z dnia 27 stycznia 2016 r., zwrócił się do Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym A. K., z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego odnośnie zlecenia, zawartych ze skarżącą. Dyrektor Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, decyzją z dnia 17 maja 2016 r., stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego A. K. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług na rzecz skarżącej w dniach: od dnia 2 stycznia 2012 r. do dnia 31 stycznia 2012 r; od dnia 2 lutego 2012 r. do dnia 29 lutego 2012 r; od dnia 5 marca 2012 r. do dnia 30 marca 2012 r. oraz od dnia 3 kwietnia 2012 r. do dnia 30 kwietnia 2012 r. Objętą skargą decyzją Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji. Organ wskazał, że przedmiotem łączących skarżącą z zainteresowaną umów było "wiązanie kokard". W ocenie Prezesa, wobec wskazanego przedmiotu umów trudno było mówić, że umowy polegały na dostarczeniu określonych wyników pracy w postaci dzieła. Praca zainteresowanej polegała na dokonywaniu szeregu czynności z należytą starannością, co jest charakterystyczne dla umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Rezultatu pracy zainteresowanej nie można było poddać sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Organ podkreślił, że wiązanie kokard mogło zostać wykonane w zasadzie przez dowolną osobę poddaną odpowiedniemu przeszkoleniu, zaś rezultat byłby identyczny lub bardzo zbliżony zaś powstałe przedmioty (których jednak treść umów dotyczących ich wiązania, szycia nie precyzowała), w żaden sposób nie wyróżniałyby się osobistymi cechami wykonawcy zobligowanego w istocie do dokonywania powtarzalnych czynności starannego działania, zaś rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Sąd I instancji uwzględniając skargę na tą decyzję stwierdził, że organy oceniając charakter stosunków prawnych łączących skarżącą i zainteresowaną nie zbadały dokładnie zawartych przez te podmioty umów, jak również nie dopuściły dowodu z przesłuchania stron, który to dowód przyczyniłby się do rozstrzygnięcia wszystkich wątpliwości w sprawie. Wskazując na zakres pojęciowy umowy o dzieło i umowy zlecenia Sąd I instancji zalecił organowi przy ponownym rozpoznaniu sprawy przeanalizowanie okoliczności: co było przedmiotem umów łączących skarżącą z zainteresowaną, czy czynności polegające na wiązaniu jakiejkolwiek kokardy, czy też sama kokarda, której wiązanie następowało według ustalonego wcześniej wzorca; czy przed podpisaniem umowy skarżąca dokonywała sprawdzenia zdolności manualnych danej osoby co do poprawnego wykonania danego modelu kokardy; w jaki sposób było ustalone wynagrodzenie, w szczególności, czy od każdej poprawnie zawiązanej kokardy, czy też od wszystkich kokard łącznie, które były wykonane w okresie trwania umowy; czy i w jaki sposób była dokonywana weryfikacja poprawności wykonanych kokard; czy w czasie wykonywania umowy zainteresowana pozostawała pod bezpośrednim nadzorem skarżącej; czy wykonując umowę zainteresowana była obowiązana do osobistego działania, czy też mogła być zastępowana przez inną osobę. W podstawie prawnej wyroku podano art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 200 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm., dalej: p.p.s.a.). Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, skargą kasacyjną zaskarżył w całości wyrok Sądu I instancji zarzucając mu: 1) naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na naruszeniu art. 141 § 4 p.p.s.a., a w konsekwencji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 151 p.p.s.a. i uchyleniu zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ w oparciu o niezgodne ze stanem faktycznym i prawnym ustalenia wyroku w zakresie: - przyjęcia przez Sąd, że organ II instancji nieprawidłowo ustalił stan faktyczny, gdyż zebrał materiał dowodowy w sposób niewyczerpujący, bez ustalenia rodzaju, charakteru i sposobu realizacji umów zawartych ze skarżącą, nie dokonał szczegółowej analizy umów łączących strony, co doprowadziło do błędnego uznania przez Sąd, że organ dopuścił się naruszenia art. 7, art. 77 § 1, i art. 80 k.p.a., a w konsekwencji także art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy oraz skutkowało błędnym uchyleniem przez Sąd decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., podczas gdy organ w sposób prawidłowy ustalił stan faktyczny sprawy, w szczególności wyjaśnił okoliczności istotne dla niniejszej sprawy, to jest okoliczności odnoszące się do przedmiotu i charakteru zawartych przez strony umów, i w tak ustalonym stanie faktycznym przy prawidłowej analizie zgromadzonego materiału dowodowego, wyciągając z niego logiczne i uzasadnione wnioski, dokonał prawidłowej oceny, iż zawarte przez strony umowy miały cechy właściwe dla umów zlecenia; - przyjęcia przez Sąd, że organ II instancji wydał decyzję bez ustalenia zamiaru i celu stron, nie przeprowadził szczegółowej analizy umów łączących strony, co doprowadziło do błędnego uznania przez Sąd, że organ dopuścił się naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., a w konsekwencji także art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy oraz skutkowało błędnym uchyleniem przez Sąd decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., podczas gdy organ II instancji przeprowadził szczegółową analizę umów łączących strony w oparciu nie tylko o treść umowy, lecz także o inne dokumenty (m.in. dokumentację przekazaną przez ZUS, protokół kontroli sporządzony przez ZUS, zastrzeżenia skarżącej do protokołu kontroli, protokół przesłuchania Pani H. B.), oceniając także ich cel i zamiar stron, dając temu wyraz w uzasadnieniu decyzji, a jedynie nie podzielił stanowiska wyrażanego w sprawie przez skarżącą; - nie odniesieniu się w wyroku do stanowiska organu II instancji, wskazującego na okoliczności przesądzające o kwalifikacji prawnej umowy (jako umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia), jak również braku jakiegokolwiek wyjaśnienia, z jakich przyczyn zgromadzony w sprawie materiał dowodowy był zdaniem Sądu niewystarczający dla ustalenia kwalifikacji prawnej umowy i w konsekwencji wydania wyroku nieodpowiadającemu wymogom określonym w art. 141 § 4 p.p.s.a.; 2) naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię z art. 77 § 1 k.p.a., polegającą na przyjęciu, że bez przeprowadzenia dowodu z przesłuchania strony nie jest możliwe dokonanie ustaleń co do przedmiotu i charakteru umowy, a tym samym nie jest możliwa szczegółowa analiza umowy, nawet gdy treść umowy nie budzi wątpliwości, a jej postanowienia jednoznacznie przesądzają o charakterze umowy, a elementy przedmiotowo istotne umowy są ukształtowane w sposób charakterystyczny dla danego typu umowy. Podnosząc te zarzuty skarżący kasacyjnie organ wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi oraz o zasądzenie kosztów postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny zwarzył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie albowiem podniesione w niej zarzuty nie podważają prawidłowości kontroli zaskarżonego rozstrzygnięcia, jakiej dokonał Sąd I instancji. Mając na uwadze treść podniesionych w petitum skargi kasacyjnej zarzutów wraz z ich uzasadnieniem, zostaną one rozpoznane łącznie albowiem w świetle podstaw objętego skargą kasacyjną wyroku zmierzają one do zakwestionowania stwierdzonego przez Sąd I instancji naruszenia przez organ przepisów postępowania w zakresie zgromadzonego materiału dowodowego oraz jego oceny, ległych u podstaw decyzji Prezesa NFZ z dnia 27 lipca 2018 r. Sąd I instancji stwierdził bowiem, że organy oceniając charakter stosunków prawnych łączących skarżącą i zainteresowaną nie zbadały dokładnie zawartych przez te podmioty umów, jak również nie dopuściły dowodu z przesłuchania stron, który to dowód przyczyniłby się do rozstrzygnięcia wszystkich wątpliwości w sprawie. A contrario, skarżący kasacyjnie organ wywodzi, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy był wystarczający i zupełny dla ustalenia charakteru łączących skarżącą z zainteresowaną umów, które z uwagi na wynikający z nich rodzaj czynności, jakie zobowiązała się podjąć zainteresowana i efekt, jaki miał być ich zwieńczeniem, należało zaliczyć do umów zlecenia nie zaś jak nazwały je strony, do umów o dzieło. Wskazania wobec powyższego wymaga, że zgodnie z art. 734 § 1 kodeksu cywilnego przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, aby czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku niezrealizowania celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski w: System prawa prywatnego. Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck – Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390 – 391). Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Wskazania również wymaga, że w myśl art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Nie ulega wątpliwości, że stwierdzenie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego przez osobę spełniającą warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników wymaga oceny umowy, na podstawie której osoba ta wykonywała pracę. Mając na uwadze powyższe za zasadne uznać należy stwierdzenie Sądu I instancji, że organ uchybił wymogom w zakresie zgromadzenia materiału dowodowego, który umożliwiłby dokonanie jednoznacznej oceny spornych w sprawie umów i ich zaklasyfikowania do jednej z wymienionych kategorii umów przewidzianych w kodeksie cywilnym, w konsekwencji zaś wątpliwym okazało się stwierdzenie podlegania zainteresowanej obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Jak bowiem zasadnie stwierdził Sąd I instancji materiał dowodowy sprawy pozbawiony był dowodu z przesłuchania tak skarżącej, jak i zainteresowanej na okoliczność faktycznego rodzaju zawartych umów. Organ, co wynika z lektury uzasadnienia zaskarżonej decyzji swoją ocenę o podleganiu przez A. K. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego wywiódł w zasadniczej części z analizy zapisów zawartych w spornych umowach konfrontując je z wykładnią przepisów o umowach zlecenia i umowach o dzieło oraz orzecznictwie sądów powszechnych, przede wszystkim Sądu Najwyższego. I jakkolwiek ten element oceny sprawy nie nosił znamion wadliwości to brak pełnych i wyczerpujących ustaleń w zakresie badania charakteru umów doprowadził do wadliwości rozstrzygnięcia, jako decyzji wydanej na podstawie całokształtu materiału dowodowego. Wskazania w tym zakresie wymaga, że organ tak w decyzji, odpowiedzi na skargę oraz w skardze kasacyjnej powołuje się na materiał dowodowy z przesłuchania skarżącej. Faktem jest, że w aktach administracyjnych niniejszej sprawy znajdują się dwa protokoły przesłuchania strony – z dnia 28 maja i 19 czerwca 2015 r. Jednakże ich treść, wbrew twierdzeniu organu, wskazuje, że nie zostały one poddane analizie i ocenie na gruncie i na potrzeby niniejszej sprawy. W protokole z dnia 19 czerwca 2015 r. nazwisko zainteresowanej pojawia się wyłącznie w aspekcie ilości wystawionych dla niej przez skarżącą rachunków i dokonanych wypłat wynagrodzenia za wykonane kokardy. W drugim z wymienionych protokołów, który istotnie zawierał zeznania skarżącej co do rodzaju i sposobu wykonywanych przez współpracujących z nią wykonawców kokard, nie było zeznań strony dotyczących powołanych warunków współpracy z zainteresowaną w przedmiotowej sprawie A. K.. Podsumowując, zasadnie stwierdzona przez Sąd I instancji wadliwość przeprowadzonego postępowania administracyjnego słusznie skutkowała wyeliminowaniem decyzji organu z dnia 27 lipca 2018 r., jako decyzji wydanej z naruszeniem art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.