Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

VII SA/Wa 811/20

Sądy administracyjne2020-10-13
Sygnatura
VII SA/Wa 811/20
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Data orzeczenia
2020-10-13
Rodzaj
Wyrok WSA w Warszawie

Sędziowie

Andrzej SiwekGrzegorz RudnickiWłodzimierz Kowalczyk

Rozstrzygnięcie

Uchylono zaskarżoną decyzję

Treść orzeczenia

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Włodzimierz Kowalczyk, Sędziowie sędzia WSA Grzegorz Rudnicki (spr.), sędzia WSA Andrzej Siwek, Protokolant sekr. sąd. Katarzyna Dawejnis, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 października 2020 r. sprawy ze skargi Z. G. na decyzję Rzecznika Praw Pacjenta z dnia [...] stycznia 2020 r. znak [...] w przedmiocie naruszenia praw pacjenta I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. zasądza od Rzecznika Praw Pacjenta na rzecz Z. G. kwotę 680 zł (sześćset osiemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. UZASADNIENIE Uzasadnienie. Rozstrzygnięciem z [...] stycznia 2020 r., znak [...], Rzecznik Praw Pacjenta (dalej: "RPP"), na podstawie art. 53 ust. 3 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (dalej: "ustawa") oraz art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 127 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (dalej: "k.p.a."), po ponownym rozpatrzeniu sprawy utrzymał w mocy własne rozstrzygnięcie z [...] maja 2019 r., znak: [...], niestwierdzające naruszenia praw pacjenta Z. G. do wyrażenia zgody na udzielenie świadczeń zdrowotnych, poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, o których mowa w art. 16 i 33 ustawy, oraz prawa osoby upoważnionej do informacji, o którym mowa w art. 9 ust. 1 i 2 w zw. z art. 9 ust. 3 ustawy, przez podmiot leczniczy: Szpital [...] SPZOZ ul. [...], [...] (dalej: "Szpital" lub "podmiot leczniczy"). Uzasadniając rozstrzygniecie, RPP wyjaśnił, ż pismem z 16 lipca 2018 r. pełnomocnik pacjentki Z. G. adw. D. C. zgłosił zastrzeżenia dotyczące nieudostępnienia pełnej dokumentacji medycznej; nieuzupełnienia dokumentacji medycznej; nieudzielenia informacji o pacjencie i udzielonych świadczeniach osobie upoważnionej; nieudostępnienia do wglądu elektronicznej dokumentacji medycznej pacjentki; niewłaściwie prowadzonej dokumentacji medycznej; przeprowadzenia badań na obecność HIV bez zgody pacjentki; braku leczenia zgodnie z aktualną wiedzą medyczną: udzielania nieprawdziwych informacji; wyboru za pacjenta podmiotu leczniczego, w którym ma podjąć leczenie; ingerowania w relacje między członkami rodziny; spowodowania zagrożenia zdrowia lub życia pacjentki; poświadczenia nieprawdy w dokumentacji medycznej. Wnioskodawca we wniosku wskazał, że z dokumentacji medycznej Z. G. wynika, że bez jej wiedzy i zgody pobrano krew, a następnie przebadano ją na obecność HIV. W dniu przeprowadzenia badania Z. G. byłą unieruchomiona czterokończynowo, więc nie mogła wydać pisemnej zgody na przeprowadzenie tego badania. Dodatkowo wskazano, że D. G. pismem z 7 sierpnia 2017 r. zwrócił się do dr hab. n. med. M. Z. o udzielenie informacji o stanie zdrowia Z. G.. W odpowiedzi, dr hab. n. med. M. Z. oświadczyła, że nie prowadzi korespondencji pisemnej ani poprzez e-mail z rodzinami pacjentów. D. G. zwrócił się do Dyrektora dr n. med. G. M., wnioskiem z 18 września 2017 r. o zobowiązanie dr n. med. M. Z. do udzielenia wyczerpujących i pełnych informacji o stanie zdrowia Z. G., ponieważ nie zostały mu one przekazane zgodnie z wnioskiem z dnia 7 sierpnia 2017 r. D. G. skontaktował się z ordynator i zostało umówione spotkanie na 22 sierpnia 2017 r. Zdaniem D. G., ordynator nie udzieliła podczas tego spotkania przekonujących wyjaśnień dotyczących stanu zdrowia pacjentki podczas hospitalizacji. Wnioskodawca dodatkowo wskazywał, że podczas rozmowy z lekarzami 30 maja 2017 r. ordynator oświadczyła, że chciałaby zapewnić Z. G. kontakt z obojgiem dzieci i wyraziła chęć pełnienia funkcji mediatora mimo, że pacjentka oświadczyła, że nie utrzymuje kontaktów z córką. W rozmowie telefonicznej z wnioskodawcą 11 lipca 2017 r. ordynator zachwalała decyzję o umieszczeniu Z. G. w DPS-ie, gdyż po jej umieszczeniu byłaby ona na "neutralnym gruncie"' i każde z dzieci miałoby do niej jednakowy dostęp. Jednocześnie ordynator przyznała, że nie rozmawiała o tym z Z. G. Dodatkowo ordynator wielokrotnie naciskała na D. G., aby wycofał sprawę skierowaną przeciwko swojej siostrze toczącą się przed Sądem Rejonowym w [...], uzasadniając to koniecznością odbudowania więzi rodzinnych, co jest warunkiem koniecznym do powrotu Z. G. do zdrowia. Dodatkowo ordynator była nadmiernie dociekliwa w zakresie rozliczeń majątkowych związanych z podziałem ziemi po rodzicach Z. G. RPP wyjaśnił też, jaki materiał dowodowy zebrał w postępowaniu i na podstawie którego ustalił stan faktyczny; w tym, że pacjentka była hospitalizowana w Szpitalu [...] w W. w Oddziale Psychiatrycznym w okresie od 1 lutego 2017 r. do 9 sierpnia 2017 r, z rozpoznaniem wstępnym - F32.2 Epizod depresji ciężki bez objawów psychotycznych. Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, rozstrzygnięciem z [...] maja 2019 r. RPP nie stwierdził naruszenia prawa pacjentki Z. G. do wyrażenia zgody na udzielenie świadczeń zdrowotnych, poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, o których mowa w art. 16 i 33 ustawy, oraz prawa osoby upoważnionej do informacji, o którym mowa w art. 9 ust. 1 i 2 w zw. z art. 9 ust. 3 ustawy przez Szpital. 21 czerwca 2019 r. adw. D. C. złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. RPP opisał zarzuty, podniesione przez pełnomocnika w ww. wniosku i stwierdził, że zgromadzony w postępowaniu wyjaśniającym materiał dowodowy jest kompletny, a wydane w sprawie rozstrzygnięcie jest prawidłowe i odpowiada prawu. Podstawę materialnoprawną wydania decyzji organu pierwszej instancji stanowiły przepisy ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, art. 9, art. 16 i art. 33 ustawy. Zgodnie z art. 16 ustawy, pacjent ma prawo do wyrażenia zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub odmowy takiej zgody. Dlatego żadnego świadczenia (interwencji) nie można nikomu narzucić bez jego zgody. Pacjent powinien zatem mieć prawo do udzielania zgody na każde świadczenie (interwencję) w stosunku do swojej osoby bądź do odmowy jej udzielenia. Reguła ta decyduje o autonomii pacjenta w jego relacji z podmiotami udzielającymi świadczeń zdrowotnych. Zgoda jest podstawą (jednak nie jedyną) legalizacji działania wobec pacjenta. Konieczność uzyskania zgody wynika z konstytucyjnego prawa jednostki do samostanowienia oraz ochrony jej integralności. Artykuł 41 ust. 1 Konstytucji RP gwarantuje każdemu nietykalność osobistą i wolność osobistą, zastrzegając, że pozbawienie lub ograniczenie wolności może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonym w ustawie. Jednocześnie, zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24 czerwca 1997 r., sygn. 21/966 prawo do decydowania o sobie samym i ochrona prawa do prywatności nie mają charakteru absolutnego i mogą podlegać ograniczeniom, jeżeli przemawia za tym inna norma, zasada lub wartość konstytucyjna, a stopień tego ograniczenia pozostaje w odpowiedniej proporcji do rangi interesu, któremu ograniczenia ma służyć. Wyrażenie zgody powoduje, że pacjent co do zasady akceptuje ryzyko zabiegu i przyjmuje je. Tym samym akceptuje działania podejmowane z należytą starannością. Natomiast przez wyrażenie zgody pacjent nie akceptuje innego ryzyka wynikającego z naruszenia zasad należytej staranności. Pacjent powinien wyrazić zgodę na świadczenie medyczne przed jego udzieleniem. Zgodnie z ustawą pacjent ma prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Zgodnie z art. 33 ustawy pacjent ma prawo do kontaktu osobistego, telefonicznego lub korespondencyjnego z innymi osobami. Pacjent ma również prawo do odmowy kontaktu z konkretnymi osobami. Zgodnie z art. 9 ww. ustawy pacjent ma prawo do informacji o swoim stanie zdrowia. Pacjent, w tym małoletni, który ukończył 16 lat, lub jego przedstawiciel ustawowy mają prawo do uzyskania od osoby wykonującej zawód medyczny przystępnej informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu, w zakresie udzielanych przez tę osobę świadczeń zdrowotnych oraz zgodnie z posiadanymi przez nią uprawnieniami. W literaturze wskazuje się, że informacja o stanie zdrowia jest podstawowym prawem pacjenta. Pacjent ma prawo do wyczerpującej informacji. Realizacja tego prawa polega na możliwości podjęcia świadomej decyzji w zakresie zgody lub odmowy zgody na wybrany przez lekarza sposób leczenia. Informacja zatem powinna być pełna i przystępna, przekazana w sposób zrozumiały dla pacjenta. W odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 16 ustawy, RPP wyjaśnił, że z dokumentacji medycznej Z. G. (Historia Choroby Oddział Psychiatryczny) wynika, że została przez nią udzielona zgoda na przyjęcie do Oddziału Psychiatrycznego Szpitala [...] 1 lutego 2017 r., a tym samym na podjęcie leczenia i czynności diagnostyczne. Sprzeczna z zasadami logiki jest interpretacja pełnomocnika jakoby czynność pobrania krwi nie była świadczeniem zdrowotnym, bowiem nie służyła pacjentce. Już sam fakt pobrania krwi i zbadania jej pod kątem obecności wirusa HIV wskazywałby na fakt potwierdzenia lub wykluczenia wirus nabytego niedoboru (upośledzenia) odporności u pacjentki. Doktryna opowiada się za rozszerzającą koncepcją pojęcia świadczenia zdrowotnego, jest ono bowiem rozumiane czynności powiązane z działaniami medycznymi oraz z procesem leczenia i w istocie z nich wynikające. Trudno zatem podzielić argument pełnomocnika pacjentki. Nie znajduje uznania także zarzut pełnomocnika jakoby zgoda udzielona pacjentce została przez nią wycofana w sposób dorozumiany, przepisy ustawy, znają bowiem pojęcie dorozumianego wyrażenia zgody a nie dorozumianego wycofania zgody. Niemniej sam fakt pojawiania się pacjentki "z kurtką w ręku" przy drzwiach Oddziału Psychiatrycznego nie stanowi o dorozumianym wycofaniu zgody na leczenie. W odpowiedzi na podniesiony przez pełnomocnika pacjentki zarzut sfałszowania podpisu pacjentki na jednej z kart w zakresie zgody na przeprowadzenie badania na obecność wirusa HIV RPP wyjaśnił, że nie jest organem uprawnionym do weryfikacji rzetelności ani prawdziwości podpisów znajdujących się w dokumentacji medycznej gdyż w tym zakresie właściwe są organy ścigania. Analizując prawo pacjentki do poszanowania jej życia prywatnego i rodzinnego wskazać należy, że swym zakresem obejmuje ono zarówno prawo do kontaktu pacjenta z innymi osobami jak i prawo do odmowy kontaktu z wyżej wymienionymi. W swoim wniosku pełnomocnik Z. G. wskazywał na brak chęci pacjentki do kontaktów z córką. Powyższe nie znajduje jednak odzwierciedlenia w dokumentacji medycznej pacjentki z pobytu w Szpitalu [...]- np. karta obserwacji lekarskich poz. 142, wpis z 30 maja 2017 r. godz. 16:12 - (...) Ze względu na to, że pacjentka wyraża chęć skontaktowania się z córką, jutro chora będzie miała udostępniony telefon pracownika socjalnego oraz karta obserwacji lekarskich poz. 144, wpis z 1 czerwca 2017 r. godz. 10:15 - (...) Chciałaby zobaczyć się z córką, oczekuje na jej przyjazd (...), Jednocześnie przy przyjęciu pacjentki do Szpitala w jej dokumentacji medycznej znajdują się następujące wpisy: Syn pacjentki uważa, że pobyt w szpitalu [w Rzeszowie] był "intrygą rodziny". (wywiad lekarski przy przyjęciu do Szpitala 1 lutego 2017 r.); (...) z relacji syna wynika, że córka mieszkająca w pobliżu chorej bardzo zaniepokoiła się jej stanem zdrowia chciała, aby ta trafiła do szpitala, ponieważ podejrzewała u matki objawy choroby Alzheimera. On nie popierał takiego działania oraz nie wierzył w zły stan zdrowia matki - cała sytuacja była wg niego "intrygą", (wywiad przeprowadzony z pacjentką 2 lutego 2019 r. z adnotacją, że informacje uzyskano od pacjentki, jej syna oraz dostępnej dokumentacji medycznej). Jednocześnie z dokumentacji wynika, że kontakt z córką pacjentki nie był dobry, co potwierdza również wywiad przeprowadzony z pacjentką 2 lutego 2019 r. - Ma dwoje dzieci: syna D. (...) oraz córkę (...), z którą nie ma dobrego kontaktu. Pełnomocnik pacjentki podkreślił, że pacjentka odmówiła kontaktów z córką. W odniesieniu do zarzutu naruszenia prawa pacjentki do odmowy kontaktów pełnomocnik pacjentki przywołuje wpis z dokumentacji medycznej pacjentki zawarty w karcie obserwacji lekarskich pod poz. 65: "Dzisiaj odbyła się wspólna rozmowa psychologa z pacjentką i synem chorej w mojej obecności. (...) Relacjonowała, że martwi ją bardzo konflikt w rodzinie - pacjentka od ponad roku nie utrzymuje kontaktów z córką, która kłóciła się z nią o sprawy spadkowe i "oczerniała ją, mówiła o niej nieprawdę". (...) Z drugiej strony, jej zdaniem odbudowanie kontaktów z córką i resztą rodziny z [...] jest niemożliwe - chora odczuwa do nich żal i nie chce zawalczyć o te relacje". Nie ulega wątpliwości, że złożenie przez pacjenta oświadczenia o odmowie kontaktów nakłada na podmiot leczniczy obowiązek zapewnienia ograniczenia takiego kontaktu. Podmiot leczniczy zobowiązany jest do wydania zakazu wejścia na oddział osoby, z którą pacjent nie życzy sobie kontaktów. Adresatem tej normy jest podmiot leczniczy. Brak zgody pacjenta na kontakt z określonymi osobami powoduje obowiązek podmiotu zapewnienia przestrzegania woli pacjenta. Analizując zapis w dokumentacji medycznej wskazać należy jednak, że pacjentka nie ukrywała, że jest z córką w konflikcie jednak nie wyrażała chęci odmowy kontaktów - stwierdzała bowiem jedynie, że, w jej odczuciu, byłoby to niemożliwe. Jednocześnie sama przyznała, że martwi ją konflikt w rodzinie. Trudno zatem na podstawie tych słów pacjentki wysnuć wniosek jakoby pacjentka kategorycznie odmawiała kontaktu z córką bowiem powyższe słowa świadczą jedynie o tym, że pacjentka zdaje sobie sprawę z istnienia rodzinnego konfliktu, jest tym faktem zasmucona i nie wyobraża sobie, aby tę sytuację dało się naprawić. Zarzut naruszenia art. 33 ustawy nie zasługiwał zatem na uwzględnienie. Zgodnie z art. 9 ust 3 ustawy pacjent ma prawo do wyrażenia zgody na udzielenie informacji o swoim stanie zdrowia innym osobom. RPP ustalił, że w przedmiotowej sprawie zgoda pacjentki na informowanie osoby upoważnionej o jej stanie zdrowia, została wydana i jako taka osoba został wskazany syn pacjentki D. G., co znajduje potwierdzenie w Historii Choroby pacjentki. Bezspornym pozostaje również, że osobie upoważnionej, tj. synowi pacjentki została udzielona informacja o stanie zdrowia jego matki. Rozbieżności pojawiają się jedynie w odniesieniu do tego czy owa informacja była informacją wyczerpującą i pełną, a także przekazaną w sposób przystępny. W zgromadzonym materiale dowodowym brak dowodów wskazujących na nieudzielenie informacji w sposób wymagany tj. posiadający przymioty opisane powyżej. Zgodnie z ustaleniami poczynionymi przez organ, potwierdzonymi przez wnioskodawcę, przekazanie wnioskodawcy informacji o stanie zdrowia pacjentki miało miejsce. Powyższego dokonano podczas rozmowy, bez obecności osób trzecich, zatem nie sposób dowieść, jaki zakres informacji syn pacjentki w rzeczywistości uzyskał, w szczególności czy był to zakres zbyt mały lub w inny sposób nieodpowiedni. Udzielenie informacji synowi pacjentki odnotowywano także w dokumentacji medycznej pacjentki, brak zatem podstaw do stwierdzenia, że naruszono art. 9 ust. 3 ustawy. Zarzut ten zatem również należy uznać na chybiony. Zdaniem RPP, zarzut naruszenia prawa można postawić tylko wtedy, gdy znajduje on odzwierciedlenie w materiałach zgromadzonych w postępowaniu wyjaśniającym. Zgodnie z art. 80 k.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany ocenić na postawie całokształtu materiału dowodowego czy dana okoliczność została udowodniona. Postępowanie przed RPP jest postępowaniem administracyjnym, o którym mowa w art. 1 k.p.a., a pacjentka jest w nim reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika. W związku z powyższym, wszelkie zarzuty podniesione we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, a mające swoje źródło w prawie cywilnym i karnym nie zasługują na uwzględnienie. Z takim rozstrzygnięciem nie zgodził się pełnomocnik skarżącej, który pismem datowanym na 19 marca 2020 r. złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zaskarżając rozstrzygnięcie RPP. Zarzucił mu: "naruszenie przepisów prawa procesowego tj.: 1) art. 80 kpa i 77 i pa zw. z art. 54 ustawy poprzez dokonanie błędnej oceny materiału dowodowego w zakresie: a) nie stwierdzenia naruszenia prawa do wyrażania zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub odmowy takiej zgody tj. art. 16 ustawy przez niezasadne uznanie, z pominięciem szeregu dowodów zgromadzonych w sprawie, że: - z dokumentacji medycznej Z. G. (Historia Choroby Oddział Psychiatryczny) wynika, że Z. G. wyraziła zgodę na przyjęcie na Odział Psychiatryczny Szpitala [...] im. Księdza Jerzego Popiełuszki w [...] (dalej: Szpital [...]) w dniu 01 lutego 2017r., a tym samym na podjęcie leczenia i czynności diagnostyczne, - interpretacja Pełnomocnika jest sprzeczna z zasadami logiki, jakoby czynność pobrania krwi nie była świadczeniem zdrowotnym, bowiem nie służyła pacjentce, - doktryna opowiada się za rozszerzającą koncepcją pojęcia świadczenia zdrowotnego, które jest rozumiane, jako czynności powiązane z działaniami medycznymi i z procesem leczenia i w istocie z nich wynikające, - zgoda pacjenta nie została przez nią wycofana w sposób dorozumiany, albowiem przepisy znają pojęcie dorozumianej zgody na przyjęcie, ani dorozumianego jej wycofania; - fakt pojawienia się pacjentki z kurtką w ręku przy drzwiach Oddziału Psychiatrycznego nie stanowi o dorozumianym wycofaniu zgody na leczenie, b) nie stwierdzenia naruszenia prawa pacjentki do poszanowania jej życia prywatnego i rodzinnego tj. art. 33 ustawy przez niezasadne uznanie, z pominięciem szeregu dowodów zgromadzonych w sprawie, że: - brak chęci i zgody Z. G. na kontakt z córką nie znajduje potwierdzenia w dokumentacji medycznej pacjentki, - sam konflikt pacjentki z córką nie jest jednoznaczny z odmową kontaktów, - trudno jest wysnuwać wniosek, jakoby pacjentka kategorycznie odmawiała kontaktu z córką albowiem dowody wskazują jedynie na to, że pacjentka zdaje sobie sprawę fi istnienia konfliktu rodzinnego, jest tym faktem zasmucona i nie wyobraża sobie, aby tę sytuację można było naprawić, c) nie stwierdzenia naruszenia prawa do wyrażenia zgody na udzielenie informacji o takim stanie zdrowia innym osobom tj. art. 9 ustawy przez niezasadne uziomie, z pominięciem szeregu dowodów zgromadzonych w sprawie, że: - w zgromadzonym materiale dowodowym brak było dowodów wskazujących na nieudzielenie informacji wymaganych prawem, - przekazanie informacji na temat stanu zdrowia Z. G. miało miejsce podczas rozmowy bez obecności osób trzecich, więc nie sposób jest dowieść jaki zakres informacji D. G. uzyskał, a w szczególności, że był to zakres zbyt mały lub w inny sposób nieodpowiedni, podczas gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w postaci dokumentacji medycznej pacjentki oraz pism jednoznacznie wskazuje na naruszenie art. 16 ustawy tj. prawa do wyrażania zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub odmowy takiej zgody, art. 33 ustawy tj. prawa pacjentki do poszanowania jej życia prywatnego i rodzinnego art. 9 ustawy tj. prawa do wyrażania zgody na udzielenie informacji o swoim stanie zdrowia innym osobom. 2) art. 81 kpa w zw. z art. 54 ustawy poprzez niezastosowanie i nieuznanie za udowodnionej okoliczności dotyczącej braku zgody na pobranie krwi Z. G. i wykonania badania na obecność wirusa HIV, podczas gdy Szpital [...] nie odniósł się do przedmiotowej kwestii, co w konsekwencji winno prowadzić do wniosku przyznania w/w faktu, a tym samym stwierdzenia naruszenia art. 16 ustawy, 3) art. 6 kpa w zw. z art. 54 ustawy poprzez niezastosowania, polegające na niewłaściwej ocenie materiału dowodowego przez pryzmat art. 80 kpa i art. 77 kpa, a tym samym niedziałanie na podstawie przepisów prawa, co doprowadziło do niezasadnych wniosków, a w konsekwencji do błędów w ustaleniach faktycznych i wydania niezasadnego rozstrzygnięcia o niestwierdzeniu naruszeni prawa Z. G. w zakresie art. 9, art. 16 i art. 33 ustawy, 4) art. 7 kpa w zw. z art. 54 ustawy poprzez niezastosowanie, a tym samym niestanie na straży praworządności, co doprowadziło do niezasadnych*wniosków, a w konsekwencji do błędów w ustaleniach faktycznych i wydania niezasadnego rozstrzygnięcia o niestwierdzeniu naruszenia prawa Z. G. w zakresie art. 9, art. 16 i art. 33 ustawy, 5) art. 8 kpa w zw. z art. 54 ustawy poprzez niezastosowanie, a tym samym nieprowadzenie postępowania w sposób budzący zaufanie do władzy publicznej, m.in. w zakresie rzetelności, obiektywizmu oraz zasad logiki i doświadczenia życiowego podczas ponownego rozpoznania sprawy pomimo, że z szeregu dowodów znajdujących się w aktach sprawy niezakwestionowanych przez podmiot medyczny wynika, że doszło do naruszenia art. 9, art. 16 i art. 33 ustawy, co w konsekwencji doprowadziło do wydania niezasadnego rozstrzygnięcia o niestwierdzeniu naruszenia w/w norm". "Z ponadto z daleko posuniętej ostrożności procesowej" pełnomocnik skarżącej zarzucił naruszenie: "6) art. 9 ustawy, poprzez niezastosowanie i błędne uznacie, że Szpital [...] nie naruszył prawa do wyrażenia zgody na udzielenie informacji o stanie zdrowia pacjentki innym osobom, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że doszło do naruszenia w/w normy, co w konsekwencji winno prowadzić do stwierdzenia uchybienia art. 9 ustawy, 7) art. 16 ustawy, poprzez niezastosowanie i błędne uznanie, że Szpital [...] nie naruszył prawa pacjentki do wyrażania zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub odmowy takiej zgody, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że doszło do naruszenia w/w normy, co w konsekwencji winno prowadzić do stwierdzenia uchybienia art. 16 ustawy, 8) art. 33 ustawy, poprzez niezastosowanie i błędne uznanie, że Szpital [...] nie naruszył prawa pacjentki do poszanowania jej życia prywatnego i rodzinnego, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że doszło do naruszenia w/w normy, co w konsekwencji winno prowadzić do stwierdzenia uchybienia art. 33 ustawy". Pełnomocnik skarżącej wniósł o " zmianę rozstrzygnięcia RPP (...) poprzez stwierdzenie naruszeń art. 9, art. 16 i art. 33 ustawy", ewentualnie o uchylenie go i "przekazanie sprawy RPP do dalszego prowadzenia" oraz o zasadzenie kosztów postępowania. Uzasadniając skargę, pełnomocnik skarżącej w bardzo obszerny sposób przedstawił stan sprawy, a także wyrażone przez RPP i pełnomocnika skarżącej dotychczasowe stanowisko. W odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 16 ustawy, pełnomocnik stwierdził, że wadliwa ocena organu, który nie uznał naruszenia tego przepisu doprowadziła do naruszenia art. 80 i art. 77 k.p.a. w zw. z art. 54 ustawy. Organ, dokonując błędnej oceny pomijając szereg dowodów błędnie uznał, że zgoda pacjentki na przyjęcie do Szpitala była tożsama ze zgodą na podjęcie leczenia i czynności diagnostyczne. Ponadto, RPP wadliwie uznał, że argumentacja pełnomocnika jest sprzeczna z zasadami logiki, a czynność pobrania krwi była świadczeniem zdrowotnym bowiem służyła pacjentce. Błędne było uznanie organu, jakoby sam fakt pobrania krwi i zbadania jej pod kątem obecności wirusa HIV potwierdzałby lub wykluczał wirusa nabytego niedoboru (upośledzenia) odporności pacjentki. Pacjentka, sama oświadczyła, że z "dokumentacji medycznej wynika, że bez jej wiedzy i zgody pobrano krew, a następnie przebadano ją na obecność HIV. W dniu przeprowadzenia badania Z. G. była unieruchomiona czterokończynowo". W związku z tym nie mogła wydać pisemnej zgody na przeprowadzenie w/w badania. W ocenie pełnomocnika, pobranie krwi celem przebadania na obecność wirusa HIV nie było świadczeniem zdrowotnym w rozumieniu art. 2 pkt. 1 ustawy, gdyż nie było to działanie służące zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia, ani inne działania medyczne wynikające z procesu leczenia lub przepisów odrębnych regulujących zasady ich wykonywania. Z. G. nie wymagała świadczenia zdrowotnego w formie przeprowadzenia badań na obecność wirusa HIV, a z dokumentacji medycznej nie wynika również, aby takie badanie było potrzebne celem uzyskania poprawy jej stanu zdrowia psychicznego, bądź też uzyskania jędzy na temat obecnego jej stanu zdrowia i jego wpływu na stan i zdrowia psychicznego. Podpisanie zgody na przyjęcie Z. G. na Oddział Psychiatryczny Szpitala [...] jest było tożsame ze zgodą na leczenie i czynności diagnostyczne, a w powołanej przez pełnomocnika literaturze prezentowany jest pogląd, że art. 22 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. koncentruje się na zagadnieniu wyrażania zgody na przyjęcie do szpitala, jednakże samo przyjęcie do szpitala nie jest równoznaczne ze zgodą na leczenie, Pacjent musi wyrazić zgodę na proponowane mu leczenie po właściwym poinformowaniu go przez lekarza o celu stosowania takiego leczenia, jego wadach i zaletach. RPP wbrew dowodom uznał, że Z. G. nie zrezygnowała z pobytu oraz leczenia, podczas gdy 25 maja 2017r. w sposób ustny i dorozumiany po raz kolejny złożyła oświadczenie o wycofaniu zgodę na leczenie i pobyt w Szpitalu Bielańskim, co jednoznacznie wynika z dokumentacji medycznej. RPP wybiórczo " celowo wybrał fragmenty wyrywając je z kontekstu" uznając, że skoro Z. G. chodzi koło drzwi, to wcale nie znaczy, że chce zakończyć pobyt w placówce, nie zauważając, że prosiła, aby jej otworzyć, chce wyjść do domu i namawiana, aby wyszła do ogródka, nie chciała mówiła, że chce wyjść do domu. Była to ustna deklaracja chęci zakończenia pobytu oraz procesu leczenia, zgodna z art 36 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. RPP oceniając materiał dowodowy pominął również okoliczność, że pacjentka wcześniej swoim zachowaniem wielokrotnie w sposób dorozumiany wycofywała zgodę na leczenie. Parokrotnie odmawiała przyjmowania leków, tj. 22 marca 2017r., 29 marca 2017 r. Wielokrotnie przyjmowała leki z oporami, po długich namowach, pod kontrolą, próbowała je wyrzucać, wypluwała, przetrzymywała w buzi, oszukiwała przy przyjmowaniu leków, zaś 21 maja 2017r. stawiała czynny opór i została doprowadzona do konsoli, co w sposób bezpośredni wynika z dokumentacji medycznej. Tym samym nie akceptowała zastosowanej farmakoterapii, a leki wielokrotnie wcześniej podawano świadomej pacjentce pod przymusem. RPP bezzasadnie uznał, że w dokumentacji medycznej znajduje się zgoda pacjentki na przeprowadzenie badania na obecność wirusa HIV, zgoda, na którą powołuje się RPP, określona na k-121 dokumentacji medycznej nie zawiera podpisu Z. G.. RPP w żaden sposób nie odniósł się dc rozbieżności związanych z podpisami stwierdzając ogólnie, że został złożony podpis. Pacjentka nie została oswobodzona w dniu rzekomo podpisanej zgody i nie mogła sama złożyć takiego podpisu. Nielogicznym jest ponadto, aby pacjentka agresywna, nieprzewidywalna, niewspółpracująca z personelem medycznym, a także odmawiająca przyjmowania leków, która wcześniej zadrapała lekarza, po niespełna dwóch godzinach próbująca gryźć lekarza i pielęgniarkę, została w międzyczasie chwilowo oswobodzona wydając pisemną zgodę na pobranie i przebadanie jej krwi. Pełnomocnik zanegował, jakoby pobranie krwi było czynnością niestwarzającą ryzyka powikłania, a więc wystarczyłaby zgoda ustna, a nawet dorozumiana, której również nie było. Odnosząc się do naruszenia art. 80 i art. 77 k.p.a. w zw. z art. 54 ustawy w zakresie prawa pacjenta do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, pełnomocnik skarżącej wyjaśnił, że materiał dowodowy nie dawał RPP prawa do twierdzenia, jakoby teza o kategorycznej odmowie kontaktu z córką nie była trafna. Nawet gdyby przyjąć twierdzenia RPP, że nie jest prawdziwą teza o tym, że Z. G. nie chce mieć kontaktów z córką, to ocena materiału dowodowego w postaci dokumentacji medycznej pacjentki do 30 maja 2017 r. (dzień wyrażenia chęci na kontakt z córką), jednoznacznie wskazuje na niechęć do jakichkolwiek relacji, czy kontaktów z córką W zakresie naruszenia art. 80 i 77 k.p.a. w zw. z art. 54 ustawy w postaci prawa do wyrażenia zgody na udzielenie informacji o stanie zdrowia innym osobom, RPP wadliwie uznał, że istnieją rozbieżności w odniesieniu do tego, czy informacja podana synowi pacjentki była informacją wyczerpującą i pełną, a także przekazaną w sposób przystępny, zaś w zgromadzonym materiale dowodowym brak byłe dowodów wskazujących na udzielenie informacji w wymagany sposób. D. G. pismem z 7 sierpnia 2017r. zwrócił się do dr hab. n. med. M. Z. o udzielenia informacji w przedmiocie stanu zdrowia Z. G., ale lekarka oświadczyła, że nie prowadzi korespondencji pisemnej ani poprzez e-mail z rodzinami pacjentów. Ustawa nie precyzuje, w jakiej formie może być udzielona informacja, dlatego też może być udzielona w dowolnej formie, w tym w formie pisemnej. Gdyby nie interwencja D. G. w postaci pisma do dyrektora, to w ogóle nie doszłoby do spotkania 22 sierpnia 2017 r. Pacjentce, podczas hospitalizacji, kruszono leki, a co za tym idzie przeprowadzano eksperymenty medyczne, co jest sprzeczne z wytycznymi wskazanymi w charakterystykach produktów leczniczych, które są wiążące, a w dokumentacji medycznej Z. G.a nie odnotowano, aby podawano leki off-label, ani nie uzyskano zgody pacjentki na taki sposób leczenia. Nie można było przez ponad 6 miesięcy wyleczyć pacjentki. Po zakończonym procesie hospitalizacji w Szpitalu [...]wydawane były opinie specjalistów ze stopniem doktora, które przeczyły diagnozom postawionym w Szpitalu w [...] oraz Szpitalu [...]. Dr hab. n. med. M. Z. udzieliła informacji w formie pisemnej dopiero 18 września 2017r.. RPP błędnie ocenił materiał dowodowy wskazując, że skoro dochodziło do wielokrotnych spotkań z D. G. i informowaniu go o stanie zdrowia Z. G., to musiało dochodzić do udzielania pełnych, jasnych i wyczerpujących informacji. Pełnomocnik przedstawił też swoje stanowisko odnośnie naruszenia art. 81 k.p.a. w zw. z art. 354 ustawy i tego, że w rzeczywistości podmiot leczniczy przyznał się do bezprawnego pobrania i przebadania krwi Z. G., a tym samym do naruszenia art. 16 ustawy. Odnośnie zarzutu naruszenia art. 6, 7 i 8 k.p.a. pełnomocnik skarżącej wyjaśnił, że prawidłowa, rzetelna, dogłębna i oparta o zasady logiki i doświadczenia życiowego analiza obszernego materiału dowodowego potwierdziłaby naruszenia prawa Z. G. w zakresie art. 9, art. 16 i art. 33 ustawy, tym bardziej po ponownym rozpoznaniu sprawy, gdzie we wniosku szczegółowo opisano naruszenia. RPP oceniając zasadność podniesionych zarzutów we wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy wskazuje, że pewne okoliczności wynikają z dokumentacji medycznej, a inne nie, przy jednoczesnym braku stanowiska podmiotu leczniczego lub stanowisku niejednoznacznym. W związku z tym, RPP powinien ponownie zwrócić się do podmiotu leczniczego o jeszcze dokładniejsze złożenie wyjaśnień w kwestiach, które są dla niego niezrozumiałe lub niejednoznaczne. Odnośnie zarzutu naruszenia art. 9 ustawy, pełnomocnik stwierdził, że jest on "postawiony z daleko posuniętej ostrożności procesowej, w sytuacji nieuwzględnienia zarzutów naruszenia prawa procesowego", a uzasadnienie w przedmiotowej materii jest tożsame z uzasadnieniem do zarzutu naruszenia art. 80 i 77 k.p.a. w zw. z art. 54 ustawy dot. prawa do wyrażenia zgody na udzielenie informacji o swoim stanie zdrowia innym osobom. Również zarzut naruszenia art. 16 ustawy "został postawiony z daleko posuniętej ostrożności procesowej, w sytuacji nieuwzględnienia zarzutów naruszenia prawa procesowego", a uzasadnienie w przedmiotowej materii jest tożsame z uzasadnieniem do zarzutu naruszenia art. 80 i 77 k.p.a. w zw. z art. 54 ustawy dot. prawa do wyrażania zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub odmowy takiej zgody. Podobnie, zarzut naruszenia art. 33 ustawy "został postawiony z daleko posuniętej ostrożności procesowej, w sytuacji nieuwzględnienia zarzutów naruszenia prawa procesowego", a uzasadnienie w przedmiotowej materii jest tożsame z uzasadnieniem do zarzutu naruszenia art. 80 i 77 k.p.a. w zw. z art. 54 ustawy dot. prawa pacjentki do poszanowania jej życia prywatnego i rodzinnego. W odpowiedzi na skargę RPP podtrzymał swoje stanowisko i wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t. jedn. Dz.U. z 2018 r., poz. 2107) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, że sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń, co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi przepisami prawa, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej. Z brzmienia zaś art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a." wynika, że w wypadku, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia – uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. Nie ulega więc wątpliwości, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Biorąc pod uwagę powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że kontrolowane rozstrzygnięcie RPP naruszało prawo w sposób opisany poniżej, a skarga – co do zasady – była słuszna. Na wstępie należy podkreślić, że podstawowym obowiązkiem organów administracji publicznej prowadzących jakiekolwiek postepowanie administracyjne jest podejmowanie wszelkich czynności, niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy (art. 7 k.p.a.). Wyłącznie bowiem dokładne wyjaśnienie sprawy, a więc także w zakresie przedstawianych przez stronę zarzutów, umożliwia prawidłową subsumpcję prawną, czyli działanie na podstawie prawa (art. 6 k.p.a.), budzące zaufanie obywateli do władzy publicznej (art. 8 § 1 k.p.a.). Niebudzące wątpliwości ustalenie stanu faktycznego umożliwia organowi administracji publicznej wyjaśnienie stronom w sposób obiektywny zasadność przesłanek, którymi organ kieruje się przy załatwieniu sprawy (art. 11 k.p.a.). Dlatego też organ administracji publicznej jest zobowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 k.p.a.). Na podstawie art. 80 k.p.a. organ administracji publicznej, zobowiązany jest rozstrzygnąć sprawę w oparciu o całokształt materiału dowodowego. Jest on więc zobowiązany rozpatrzyć wszystkie dowody zgromadzone i odzwierciedlone w aktach sprawy oraz powinien dowody te rozpatrzyć w ich wzajemnej łączności. Mające charakter cogentis zasady prowadzenia przez organa postępowania administracyjnego mają na celu umożliwienie organowi wydania sprawiedliwego rozstrzygnięcia, uwzględniającego nie tylko interesy stron postępowania (często sprzeczne), ale również biorącego pod uwagę odmienności stanu faktycznego. Powyższe zasady – w ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie – powinny być szczególnie przestrzegane i postrzegane w postępowaniach o tak delikatnej naturze, jaką charakteryzują się skargi pacjentów na naruszenie ich ustawowych praw przez podmioty lecznicze. Podkreślić należy, że pacjent to osoba częstokroć narażona na stres, niepewność i obawy o stan zdrowia i zagrożenie życia. Dlatego właśnie ustawodawca, w ustawie z 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (t. jedn. Dz. U. z 2020 r., poz. 849), powołał dla ochrony praw pacjentów specjalny organ administracji rządowej - Rzecznika Praw Pacjenta (art. 41 i 42 ust. 1 cyt. ustawy). Określona w sposób ramowy właściwość tego organu (art. 47 ust. 1 ustawy) zakłada, że organ ten ma chronić prawa pacjentów przez władcze rozstrzygnięcia (art. 53 ust. 1 i 2 ustawy). Do postępowania prowadzonego przez Rzecznika stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, w zakresie nieuregulowanym w art. 49-53 cyt. ustawy, a więc również zasady ogólne, o których była mowa powyżej. Jednym z podstawowych praw pacjenta, określonym w art. 8 ustawy, jest prawo do świadczeń zdrowotnych udzielanych z należytą starannością przez podmioty udzielające świadczeń zdrowotnych w warunkach odpowiadających określonym w odrębnych przepisach wymaganiom fachowym i sanitarnym. Ustawodawca wprowadził w tym przepisie wymóg należytej staranności podmiotu leczniczego, przez który rozumieć należy nie tylko obowiązek podmiotów do zatrudniania odpowiednio wykwalifikowanej kadry medycznej, ale także dbanie o to, aby w związku ze świadczeniami zdrowotnymi prawa pacjentów nie były uszczuplone. W doktrynie (D. Karkowska, Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Komentarz, wyd. III LEX 2016) podkreśla się, że wprawdzie w odniesieniu do działań zawodowych oraz wyboru metod postępowania wobec chorego lekarz ma swobodę postępowania zgodnie z sumieniem, ale granice tej swobody wynikają z konieczności postępowania zgodnego z aktualnym stanem wiedzy medycznej. Do ustawowo określonych praw pacjentów nawiązuje uchwała Nadzwyczajnego II Krajowego Zjazdu Lekarzy z 14 grudnia 1991 r. w sprawie Kodeksu Etyki Lekarskiej (dalej: "KEL"). Zgodnie z art. 13 KEL pacjenci mają prawo do życzliwego i kulturalnego traktowania, przy poszanowaniu ich godności osobistej, prawa do intymności i prywatności. Relacje pomiędzy pacjentem a lekarzem powinny bowiem opierać się na wzajemnym zaufaniu (art. 6 KEL). Zgodnie z art. 9 ust. 2 ustawy pacjent (a więc i osoba przez pacjenta upoważniona) ma prawo do uzyskania od osoby wykonującej zawód medyczny przystępnej informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu, w zakresie udzielanych przez tę osobę świadczeń zdrowotnych oraz zgodnie z posiadanymi przez nią uprawnieniami. Po uzyskaniu ww. informacji pacjent ma prawo przedstawić osobie wykonującej zawód medyczny swoje zdanie w tym zakresie (art. 9 ust. 5 ustawy). Ustawodawca wyraźnie więc określił, że powyższe informacje mają być pacjentowi (lub osobie upoważnionej) udzielane przez "osobę wykonującą zawód medyczny", a nie podmiot leczniczy. Udzielenie przez lekarza zrozumiałych dla pacjenta informacji (tak np. art. 15 KEL) jest niezbędne dla pacjenta do świadomego udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących jego zdrowia. W sytuacji, w której pacjent (osoba upoważniona) kwestionuje otrzymanie informacji o stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu, to – w ocenie tut. Sądu – wystarczającym dowodem na okoliczność przeciwną nie jest fakt spotkań pacjenta (osoby upoważnionej) z lekarzem lub lekarzami. Nie jest to bowiem dowód na okoliczność uzyskania informacji, a jedynie na okoliczność samych spotkań. W celu wyjaśnienia, czy takie prawo pacjenta nie zostało naruszone, RPP (zgodnie z art. 77 § 1 w zw. z art. 75 § 1 k.p.a.) powinien był uzyskać oświadczenie lekarzy o udzieleniu ww. informacji w trakcie spotkań z D. G.. Tylko wówczas organ mógłby prawidłowo i na podstawie całokształtu materiału dowodowego uznać, czy dana okoliczność została udowodniona (art. 80 k.p.a.). W związku z tym, że do udzielania informacji zobowiązani są lekarze, a nie podmiot leczniczy, nie jest wystarczającym uzyskanie prze organ stanowiska samego podmiotu. Po uzyskaniu określonych w art. 9 ust. 2 ww. ustawy informacji, pacjent ma prawo do wyrażenia zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub odmowy takiej zgody. Oznacza to, że ustawodawca przewidział prawo pacjenta wyrażenia zgody lub odmowy zgody udzielenia konkretnych świadczeń zdrowotnych w określonym momencie - po uzyskaniu informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu. Już choćby z tej przyczyny błędnym prawnie jest stanowisko, że zgoda pacjenta na przyjęcie do placówki leczniczej jest tożsama ze zgodą na udzielanie jakichkolwiek, do tego jeszcze nieskonkretyzowanych, świadczeń zdrowotnych. Każdorazowa konieczność uzyskania zgody pacjenta (przedstawiciela ustawowego lub osoby faktycznie opiekującej się pacjentem) na postępowanie diagnostyczne, lecznicze i zapobiegawcze, wynikająca z ww. przepisu znalazła swoje odzwierciedlenie w art. 15 ust. 1 KEL, zgodnie z którym postępowanie diagnostyczne, lecznicze i zapobiegawcze wymaga zgody pacjenta albo jego przedstawiciela ustawowego, albo opiekuna faktycznego, zaś wszczęcie postępowania diagnostycznego, leczniczego i zapobiegawczego bez zgody pacjenta jest dopuszczalne wyjątkowo, tylko w indywidualnych wypadkach przewidzianych prawem (art. 15 ust. 3 KEL). Jeżeli więc pacjent nie jest zdolny do świadomego wyrażenia zgody, albo nie może jej samodzielnie wyrazić z innych przyczyn, zgodę taką powinien wyrazić jego przedstawiciel ustawowy lub osoba faktycznie opiekująca się pacjentem. Zgoda pacjenta na udzielenie świadczeń zdrowotnych nie może być dorozumiana. Zwłaszcza w wypadku pacjenta, przyjętego do Oddziału Psychiatrycznego z rozpoznaniem wstępnym - F32.2 Epizod depresji ciężki bez objawów psychotycznych. Wniosek taki nie wynika wyłącznie z analizy hipotezy art. 9 cyt. ustawy, ale również z wykładni art. 22 ust. 1 i 2 ustawy z 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (t. jedn. Dz.U. z 2020 r., poz. 685). Zgoda pacjenta dotyczy bowiem wyłącznie przyjęcia do szpitala (w tym psychiatrycznego), ale jak podkreśla się w literaturze samo przyjęcie do szpitala nie jest równoznaczne ze zgodą na leczenie; pacjent musi na to wyrazić zgodę po właściwym poinformowaniu go przez lekarza o celu stosowania leczenia, jego wadach i zaletach (tak K. Bobińska w komentarzu do art. 22 cyt. ustawy w: Ustawa o ochronie zdrowia psychicznego. Komentarz, wydanie II, Lex 2016). Należy też podkreślić, że lekarz podejmuje działania lecznicze bez konieczności uzyskania zgody pacjenta wyłącznie w sytuacji, gdy pacjent znajduje się w stanie wymagającym natychmiastowej interwencji medycznej, operacji, zmiany zakresu zabiegu chirurgicznego lub metody leczenia, a każda zwłoka w jej udzieleniu może stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia pacjenta. "Chodzi o przypadki, gdy ze względu na stan zdrowia lub wiek pacjent nie może wyrazić zgody i nie ma możliwości porozumienia się z jego przedstawicielem ustawowym oraz gdy przedstawiciel ustawowy nie wyraża zgody, a czas, jaki zostałby poświęcony na postępowanie w przedmiocie uzyskania zgody przed sądem opiekuńczym, groziłby pacjentowi niebezpieczeństwem utraty życia, uszkodzeniem ciała lub ciężkim rozstrojem zdrowia" (F. Grzegorczyk (red.), Ustawa o działalności leczniczej. Komentarz. LexisNexis 2013). W sytuacji powstałych w sprawie wątpliwości, czy skarżąca udzieliła zgody na pobranie jej krwi do badania na obecność wirusa HIV, obowiązkiem RPP było wyjaśnienie tej kwestii, zgodnie z przytaczanymi już przepisami postępowania administracyjnego. Stanowisko pełnomocnika skarżącej odnośnie tego, że jego mocodawczyni pozbawiona była możliwości udzielenia pisemnej zgody na pobranie krwi (była unieruchomiona, a z akt medycznych nie wynika fakt zwolnienia jej z pasów krępujących) jest logiczne. Prawdą jest, że nie leży w kompetencjach RPP badanie prawdziwości podpisu skarżącej na oświadczeniu o wyrażeniu zgody, ale organ ten powstałe wątpliwości powinien był wyjaśnić w dostępny mu sposób. Mógł w takim wypadku np. ustalić osobę, w obecności której skarżąca miała wyrazić pisemną zgodę i uzyskać od niej stosowne oświadczenie. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w sytuacji zarzutu skarżącej, że udzielono jej świadczenia bez zgody, zaś podpis na istniejącym dokumencie nie jest jej podpisem, organ – zwłaszcza Rzecznik Praw Pacjenta – powinien w interesie pacjenta starać się taką wątpliwość wyjaśnić, a wypadku gdy wątpliwości nie dałoby się usunąć - postępować per analogiam do dyspozycji art. 81a § 1 k.p.a. Powinien też pouczyć skarżącą (nawet reprezentowaną przez profesjonalnego pełnomocnika) o tym, w jaki sposób może sama doprowadzić do wyjaśnienia sprawy potencjalnego fałszerstwa jej podpisu (a zarazem oświadczenia o zgodzie), jako okoliczności przecież istotnej dla sprawy (art. 9 k.p.a.). Zgodnie z art. 33 ust. 2 ustawy pacjent ma prawo do odmowy kontaktu z osobami przez siebie wskazanymi. Jeżeli więc z oświadczeń skarżącej wynikało, że pozostaje ona w konflikcie z córką, przez ponad rok nie utrzymuje z nią kontaktów i nie widzi możliwości odbudowy kontaktów z córką, to obowiązkiem podmiotu leczniczego było uszanowanie takiego stanu rzeczy. Jak wynika z powołanej przez RPP karty obserwacji lekarskich, wpis z 30 maja 2017 r., pacjentka wyraziła wówczas wolę kontaktu z córką, w wyniku czego miała mieć udostępniony telefon pracownika socjalnego. Nie zmienia to jednak faktu, że pacjent ma prawo zarówno odmówić kontaktu z określoną osobą, jak też i wyrazić w innym momencie wolę kontaktu z nią. Przeprowadzony ze skarżącą 2 lutego 2019 r. wywiad w Szpitalu (na który powołuje się RPP na s. 7 rozstrzygnięcia) stanu tego nie zmienia. RPP badając naruszenie prawa pacjentki do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego powinien natomiast odnieść się w tym zakresie do konkretnych zarzutów, ujętych zarówno we wniosku skarżącej, jak i we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Słusznie w tym zakresie podniósł pełnomocnik skarżącej, że zarzuty naruszenia art. 33 ust. 2 ustawy dotyczą zdarzeń poprzedzonych wyrażoną przez pacjentkę niechęcią do kontaktów z córką, a nie tych, które poprzedziła chęć takiego kontaktu. Stwierdzenie przez organ, że oświadczenie skarżącej, że jest w konflikcie z córką nie jest jednoznaczne z odmową kontaktów z nią nie jest słuszne. Sytuacja, w której pacjentka stwierdza, że nie utrzymuje z córką kontaktów nie pozwala podmiotowi na zezwolenie takiemu członkowi rodziny na kontakty z matką. Podmiot leczniczy nie może dowolnie interpretować tego, czy pacjent chce z kimś kontaktu, czy nie. Informacja o konflikcie rodzinnym i nieutrzymywaniu kontaktów jest wystarczająca dla podmiotu do ograniczenia kontaktów z osobą skonfliktowaną. Dopiero wyraźna zmiana stanowiska pacjentki i wyrażenie woli kontaktu z córką może stan ten zmienić. Tak więc jeżeli pacjent odmówi kontaktu z osobami z zewnątrz, podmiot jest obowiązany uszanować to prawo i nie dopuszczać do takich kontaktów, np. przez odmówienie tym osobom pozwolenia na wejście na oddział szpitalny. RPP, szczegółowo ujmując rozważania teoretyczne odnośnie prawa do udzielania zgody na świadczenia medyczne (s. 5 rozstrzygnięcia) nie odniósł się w sposób należyty do wynikającego z akt sprawy, skargi i z wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy twierdzenia pełnomocnika skarżącej, że ta 25 maja 2017 r. cofnęła zgodę na dalszy pobyt w Szpitalu, a w konsekwencji na udzielanie jej świadczeń zdrowotnych. Zdaniem pełnomocnika, przesądzał o tym fakt, że skarżąca chodziła przy drzwiach wejściowych Szpitala z kurtką w rękach i prosiła, by jej otworzyć, bo chce iść do domu. Okoliczność taka miałaby natomiast znaczenie dla stwierdzenia, czy pobyt skarżącej w Szpitalu po 25 maja 2017 r. odbywał się nadal za jej zgodą, wyrażoną przy przyjęciu do Szpitala i – w zależności od przeprowadzonych w tym zakresie rozważań RPP – czy prawo pacjentki nie zostało naruszone. Należy bowiem podkreślić, że jej przyjęcie na Oddział Psychiatryczny Szpitala [...] było wynikiem jej woli, a nie przymusowe. Oznacza to, że pacjentka taka mogła w każdej chwili zrezygnować z pobytu w Szpitalu, a nieuwzględnienie przez Szpital woli pacjentki mogłoby stanowić naruszenie jej praw. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał więc, że RPP nie wyjaśnił sprawy w sposób pozwalający na jej merytoryczne rozstrzygnięcie. Nie został w sposób należyty ustalony stan faktyczny przez niepełne zebranie dowodów, co uniemożliwiło ich swobodną ocenę przez organ, ale również uniemożliwiło organowi dokonanie subsumpcji prawnej. RPP nie odniósł się także do zarzutów pełnomocnika skarżącej w sposób adekwatny do ich treści i merytorycznej zawartości. Dlatego zarzuty skarżącej naruszenia przez organ art. 7, 8 § 1 i 77 § 1 oraz 80 k.p.a. były zasadne. Naruszenie tych przepisów spowodowało, że RPP nie mógł uzasadnić rozstrzygnięcia w sposób wymagany art. 107 § 3 k.p.a. Rzecznik Praw Pacjentów, ponownie – jako organ II instancji - rozpoznając wniosek pełnomocnika skarżącej, związany oceną prawną tut. Sądu (art. 153 p.p.s.a.) należycie ustali stan faktyczny sprawy w sposób wskazany w uzasadnieniu niniejszego wyroku. Dopiero po takim ustaleniu RPP dokona oceny, czy prawa skarżącej, jako pacjentki, wymienione w jej wniosku i pismach procesowych zostały naruszone. Swoje stanowisko w tym zakresie organ uzasadni zarówno faktycznie (przez wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej) oraz prawnie (przez wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa). Obowiązkiem organu będzie również wyjaśnienie stronom zasadności przesłanek, którymi kierował się przy załatwieniu sprawy (art. 11 k.p.a.). Z powyższych przyczyn, na podstawie art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c p.p.s.a. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 200 p.p.s.a. w zw. z w zw. z § 14 ust. 1 pkt. 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 1800 ze zm.), zasadzając na rzecz skarżącej zwrot uiszczonego wpisu oraz koszty zastępstwa adwokackiego.