II OSK 1656/06
Sądy administracyjne2007-11-16
Sygnatura
II OSK 1656/06
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2007-11-16
Rodzaj
Wyrok NSA
Sędziowie
Anna ŁuczajJerzy BujkoJerzy Krupiński
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Anna Łuczaj Sędziowie NSA Jerzy Bujko Jerzy Krupiński /spr./ Protokolant Marcin Sikorski po rozpoznaniu w dniu 16 listopada 2007 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej S. Ś. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 21 czerwca 2006 r. sygn. akt II SA/Rz 651/05 w sprawie ze skargi S. Ś. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] maja 2005 r. nr [...] w przedmiocie pozbawienia uprawnień kombatanckich oddala skargę kasacyjną.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 21 czerwca 2006 r., sygn. akt II SA/Rz 651/05, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie oddalił skargę S. Ś. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w W. z dnia [...] maja 2005 r., nr [...], utrzymującą w mocy decyzję własną z dnia [...] maja 2001 r., nr [...] o pozbawieniu skarżącego uprawnień kombatanckich.
Wyrok wydany został w następujących okolicznościach sprawy.
Decyzją z dnia [...] maja 2001 r., utrzymaną w mocy decyzją z dnia [...] października 2001 r., Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych pozbawił S. Ś. uprawnień kombatanckich. Wyrokiem z dnia 29 kwietnia 2004 r., sygn. akt SA/Rz 2624/01 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie uchylił decyzję organu odwoławczego z uwagi na to, iż wydana została z naruszeniem art. 7 i 77 § 1 K.p.a., jako że organ nie ocenił wyjaśnień i zarzutów skarżącego, który twierdził, iż uczestniczył w walkach z oddziałami UPA wraz żołnierzami [...] Brygady KBW w R. na terenach południowo wschodniej Polski, po odbytym przeszkoleniu i pod bezpośrednim dowództwem wojskowym. Sąd zalecił, aby organ wezwał skarżącego do wyjaśnienia w jakich okolicznościach i jakim ewentualnie aktem doszło do połączenia sił Wojska Polskiego i oddziałów ORMO w walce z oddziałami UPA, czyim konkretnie podlegał rozkazom, w jakich uczestniczył walkach i co stanowiło przedmiot tych działań oraz kto te okoliczności może potwierdzić. Sąd zajął stanowisko, że gdyby twierdzenia skarżącego okazały się prawdziwe, mógłby on skutecznie ubiegać się o zachowanie uprawnień kombatanckich. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w W. decyzją z dnia [...] maja 2005 r., nr [...], utrzymał w mocy wskazaną na wstępie decyzję własną z dnia [...] maja 2001 r. o pozbawieniu S. Ś. uprawnień kombatanckich. Jako jej podstawę prawną wskazał art. 25 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (tekst jednolity Dz. U. z 2002 r., nr 42, poz. 371), zwanej dalej ustawą kombatancką. W uzasadnieniu wskazał, iż S. Ś. uprawnienia kombatanckie uzyskał z mocy orzeczenia Zarządu Wojewódzkiego Związku Bojowników o Wolność i Demokrację w R. z dnia [...] lutego 1979 r. z tytułu walki zbrojnej o utrwalenie władzy ludowej w okresie od [...] lutego 1946 r. do [...] grudnia 1947 r. Kierownik Urzędu zwrócił się do skarżącego o udzielenie wyjaśnień wskazanych przez Sąd, a następnie do Instytutu Pamięci Narodowej o potwierdzenie, czy skarżący, jako członek ORMO brał udział w walkach z UPA oraz czy w ramach tych działań podlegał dowództwu wojskowemu. W motywach decyzji Kierownik wyjaśnił, iż fakt służby skarżącego w ORMO potwierdza zaświadczenie Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w R. z dnia [...] grudnia 1978 r., jak również dokumenty przesłane przez IPN w W. przy piśmie z dnia [...] listopada 2004 r. Wynika z nich, że członkiem ORMO był w okresie od [...] lutego 1946 r. do [...] grudnia 1947 r. i w tym okresie brał udział w walkach z bandami i reakcyjnym podziemiem. Okoliczność ta zgodnie z art. 25 ust. 2 pkt 2 ustawy kombatanckiej stanowi podstawę do pozbawienia uprawnień kombatanckich. Jednocześnie S. Ś. w żaden sposób nie wykazał, aby spełniał przesłanki przewidziane w tym przepisie, warunkujące zachowanie dotychczasowych uprawnień. W toku postępowania podniósł on okoliczność udziału w walkach z UPA pod dowództwem wojskowym w czasie służby w ORMO i na jej potwierdzenie przedłożył oświadczenie świadka W. C. Świadek ów podał, że S. Ś., jako członek ORMO wspólnie z MO i wojskiem uczestniczył w akcjach przeciwko oddziałom UPA. Walki te prowadzone były na terenach powiatów s., k. i b. Świadek podał także, iż S. Ś. "wykorzystywany był przez oficerów WP biorących udział w akcjach za przewodnika". Organ stwierdził, iż świadek ten posiada uprawnienia kombatanckie z tytułu służby w GL-AL w okresie od marca 1943 r. do lipca 1944 r. Ponadto z jego akt kombatanckich wynika, iż co prawda brał udział w walkach z UPA podczas pełnienia służby w Milicji Obywatelskiej, jednakże brak w nich jest dowodów na to, że walki te prowadzone były pod dowództwem wojskowym. Organ uznał, iż z uwagi na to, że świadek posiada uprawnienia kombatanckie z innego tytułu, a nadto nie przedstawił dowodów potwierdzających udział w walkach z UPA pod dowództwem wojskowym, oświadczenie świadka w kwestii uczestnictwa S. Ś. w walkach z UPA pod dowództwem wojskowym jest niewiarygodne. Ponadto oświadczenia tego świadka pozostają w sprzeczności z dowodami zebranymi w sprawie. Z przesłanych przez IPN w W. dokumentów wynika jedynie, iż zainteresowany będąc członkiem ORMO uczestniczył w walkach z oddziałami UPA. Dokumenty te nie zawierają informacji o służbowym podporządkowaniu dowództwu Wojska Polskiego. Członkostwo S. Ś. w ORMO i jego udział w walkach z UPA potwierdzili ponadto świadkowie L. K. i S. S., ale w zakresie informacji o walkach z oddziałami UPA zeznaniom tym nie dano wiary. Organ nie wykluczając, iż S. Ś. brał udział w walkach z UPA, podkreślił, iż brak jest dowodów potwierdzających, że walki te prowadzone były pod bezpośrednim dowództwem wojskowym, co dałoby podstawę do zastosowania wobec niego art. 1 ust. 2 pkt 6 ustawy o kombatantach. Natomiast podnoszona przez stronę okoliczność udziału w walkach z UPA jako członka oddziału samoobrony nie jest tytułem do uzyskania uprawnień kombatanckich.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie S. Ś. wnioskował o uwzględnienie dodatkowo przedłożonych dowodów z zeznań świadków, a po ich przeprowadzeniu o uchylenie zaskarżonej decyzji i przyznanie mu uprawnień kombatanckich, zarzucając naruszenie art. 1 ust. 2 pkt 6 ustawy kombatanckiej i art. 30-32 Konstytucji RP. Skarżący zarzucił, iż organ nie dał wiary zeznaniom świadka C., który choć posiada tytuł kombatancki związany z udziałem w walkach GL-AL z okupantem niemieckim, to jednak razem z nim walczył z oddziałami UPA pod dowództwem wojskowym, czego jedynie Urząd nie dopisał w zaświadczeniu. Poza tym okoliczność walki pod takim dowództwem potwierdza dodatkowo zgłoszony świadek P.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie uznał, iż zaskarżona decyzja jest zgodna z przepisami prawa. Sąd wyjaśnił, iż ustawa kombatancka poza wskazaniem z jakiego tytułu można uzyskać uprawnienia kombatanckie, wprowadziła jednocześnie instytucję pozbawienia uprawnień kombatanckich, nabytych w oparciu o uprzednio obowiązujące przepisy - jednak podług ustawodawcy - w sposób wadliwy, z punktu widzenia systemu wartości przezeń przyjętego. Przypadki uprawnień, które zostały uznane za wadliwie nabyte i skutek tejże wadliwości w postaci utraty uprawnień nabytych przed wejściem w życie ustawy, wymienia art. 25 ust. 2 ustawy kombatanckiej i wskazując na stanowisko wyrażone w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 29 kwietnia 2004 r., przyjął iż udowodnienie przesłanek uzasadniających zachowanie uprawnień kombatanckich, w tym również tych, które z mocy ustawy stanowią tytuł do nabycia uprawnień, spoczywa na kombatancie. W wyroku powyższym Sąd wyraził także pogląd, iż gdyby twierdzenia skarżącego okazały się prawdziwe, mógłby on skutecznie ubiegać się o zachowanie uprawnień kombatanckich. Ocena prawna zawarta w tymże wyroku z mocy art. 99 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1271 ze zm.) wiązała organ w postępowaniu ponownym, jak również Sąd orzekający w sprawie. Organ wykonał zalecenia zawarte we wspomnianym wyroku, jako że pismem z dnia [...] września 2004 r. wezwał skarżącego do złożenia wyjaśnień i przedstawienia dowodów. Skarżący nadesłał wyjaśnienia z dnia [...] września 2004 r. Do wyjaśnień tych dołączył pisemne oświadczenie W. C. z którego wynikało, że jako funkcjonariusz MO potwierdza on uczestnictwo skarżącego w akcjach, w których jednostki wojskowe i milicyjne wykorzystywały młodych członków ORMO do celów zwiadowczych i bojowych. Dodatkowo organ z urzędu dopuścił dowody z materiałów i informacji nadesłanych przez Instytut Pamięci Narodowej Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, a także z akt kombatanckich W. C. i L. K. i dokonawszy oceny wszystkich zebranych w sprawie dowodów przyjął, że skarżący nie wykazał, iżby zachodziły po jego stronie przesłanki zachowania uprawnień kombatanckich, a w szczególności uczestniczenia w walkach w jednostkach Wojska Polskiego (pod bezpośrednim dowództwem wojskowym) z oddziałami Ukraińskiej Powstańczej Armii. Jednocześnie Sąd uznał, iż w swojej ocenie organ nie przekroczył granic swobodnej oceny dowodów, stanowiącej podstawową zasadę postępowania dowodowego w postępowaniu administracyjnym, zebrany materiał dowodowy został oceniony wszechstronnie przy zachowaniu reguł wynikających z K.p.a., zgodnie z wiedzą, logiką i doświadczeniem życiowym. Sąd I instancji podzielił stanowisko organu w zakresie istnienia przesłanek do nie dania wiary oświadczeniu świadka W. C.. Odnosząc się do zarzutu skargi dotyczącego pominięcia zeznań świadków J. P. i W. C., Sąd podzielił pogląd wyrażony przez organ w odpowiedzi na skargę, iż nie mogły one być uwzględnione przy ocenie decyzji albowiem skarżący przedłożył je po zakończeniu postępowania i po wydaniu zaskarżonej decyzji. Ponadto organ wezwał skarżącego do przedłożenia wszelkich dokumentów na okoliczności wskazane w wyroku sądowym, zakreślając odpowiedni termin, jednak skarżący z tego uprawnienia nie skorzystał, co zdaniem Sądu czyni zarzut naruszenia art. 6 - 9 i art. 77 § 1 K.p.a. nieuzasadnionym.
Skargę kasacyjną wniósł pełnomocnik S. Ś. Zaskarżył wyrok w całości i wniósł o jego uchylenie oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Rzeszowie. Zarzucił w niej w szczególności:
1) naruszenie prawa materialnego - art. 1 ust. 1 pkt 6 ustawy kombatanckiej przez nie dopatrzenie się uzasadnionej prawnie podstawy faktycznej i prawnej do uchylenia zaskarżonej decyzji,
2) naruszenie przepisów postępowania administracyjnego - art. 69, 77 § 1 i 80 K.p.a. w zw. z art. 149 § 1 i 2, art. 145 § 1 i art. 148 § 1 P.p.s.a., polegające na niepełnym i niejednoznacznym wyjaśnieniu wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych, mających wpływ na wynik postępowania weryfikacyjnego i nie dopatrzenie się uzasadnionej podstawy prawnej do uchylenia zaskarżonej decyzji,
3) naruszenie dobrego imienia skarżącego i dóbr osobistych gwarantowanych art. 30-32
Konstytucji RP wobec nie potwierdzenia prowadzonej przez niego walki z UPA pod bezpośrednim dowództwem wojskowym, a tym samym spowodowanie pozbawienia go uprawnień kombatanckich jako posiadanego dotychczas honorowego tytułu.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej pełnomocnik skarżącego wywiódł, iż świadek W. C. walczył wraz ze skarżącym z UPA na terenie powiatu l. pod bezpośrednim dowództwem wojskowym. Natomiast okoliczność ta została pominięta przez organ w postępowaniu weryfikacyjnym dotyczącym w/w świadka z uwagi na to, iż uzyskał on uprawnienia kombatanckie z tytułu walki z Niemcami jako członek GL-AL. Nie wyjaśnienie tej kwestii oznacza, że w tym konkretnym przypadku organ nie dopełnił ustawowego obowiązku jednoznacznego i faktycznego wyjaśnienia sprawy i tym samym naruszył art. 7-9 i 77 § 1 K.p.a. W ocenie pełnomocnika skarżącego WSA przedwcześnie i jednostronnie uznał pełne wyczerpanie przez organ wymogu postępowania dowodowego i zaistnienie podstawy według art. 80 K.p.a. do przyjęcia, że do oceny został zgromadzony całokształt materiału dowodowego. Świadkowie L. K. i S. S. potwierdzają walkę skarżącego z UPA w powiecie r. z okresu, kiedy był członkiem grup S. Grupy te były zaopatrywane w broń i amunicję oraz prowadzono z nimi szkolenie wojskowe, a ich działania w określonym sytuacjach odbywały się pod bezpośrednim dowództwem wojskowym. Powyższe okoliczności prowadzą do wniosku, iż walki z UPA prowadzone przez skarżącego pod bezpośrednim dowództwem wojskowym łączą się w jedną całość, pomimo, iż odbywały się w różnych miejscowościach. W uzasadnieniu skargi zarzucono także dogmatyczne podejście do oceny dowodów przekazanych przez IPN. Podniesiono, iż w czasach walk z UPA, nie wykazywano w raportach, że walki te były prowadzone pod bezpośrednim dowództwem wojskowym, gdyż fakt ten był notoryjnie znany. Pełnomocnik skarżącego zarzucił również, iż nie zasięgnięto zdania i opinii Ministerstwa Obrony Narodowej. Tymczasem meldunki z akcji wojskowych były przesyłane do poszczególnych pionów i opracowywane w sztabach dowodzenia, a ostatecznie akceptowane merytorycznie przez dowódców wojskowych. Wskazano także, iż akta z IPN są niepełne i nie zawierają pełnych danych, adekwatnych do rodzajów walk staczanych m.in. z UPA. Obecnie, po kilkudziesięciu latach, brak jest możliwości udowodnienia tych faktów, gdyż świadkowie wspólnych walk w większości nie żyją, a ci co pozostają przy życiu przeważnie cierpią na zaniki pamięci. Oceniony przez Sąd stan dowodowy sprawy w dacie wydania wyroku był niepełny i nie dawał podstawy do wyrokowania. Wyrok zapadł zdaniem skarżącego przedwcześnie, w sytuacji niepełnego zebrania przez organ materiału dowodowego.
Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych nie wniósł odpowiedzi na skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W myśl art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej P.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny związany jest podstawami skargi kasacyjnej, bowiem według art. 183 § 1 P.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w skardze kasacyjnej. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym zdaniem skarżącego Sąd uchybił, uzasadnienia ich naruszenia, a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego wykazania dodatkowo, że to wskazane uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Kasacja nieodpowiadająca tym wymaganiom, pozbawiona konstytuujących ją elementów treściowych uniemożliwia sądowi ocenę jej zasadności. Ze względu na wymagania stawiane skardze kasacyjnej, usprawiedliwione zasadą związania Naczelnego Sądu Administracyjnego jej podstawami, sporządzenie skargi kasacyjnej jest obwarowane przymusem adwokacko-radcowskim (art. 175 § 1-3 P.p.s.a.). Opiera się on na założeniu, że powierzenie tej czynności wykwalifikowanym prawnikom zapewni skardze odpowiedni poziom merytoryczny i formalny.
W skardze kasacyjnej S. Ś. powołano się na obie wynikające z art. 174 P.p.s.a. podstawy kasacyjne. Ze względu na sposób sformułowania zarzutu naruszenia prawa materialnego, o czym w dalszej części rozważań, w pierwszym rzędzie należało rozpatrzyć zarzut naruszenia przepisów postępowania. W tej mierze skarżący zarzucił m. in. naruszenie przepisów art. 69, 77 § 1 i 80 K.p.a. Ustosunkowując się do tak sformułowanego zarzutu należy zwrócić uwagę, że są to przepisy regulujące postępowanie administracyjne, podczas gdy przepis art. 174 pkt 2 P.p.s.a. dotyczy wyłącznie naruszenia przepisów postępowania sądowego. Wynika to stąd, że przedmiotem postępowania kasacyjnego jest tylko i wyłącznie orzeczenie sądu administracyjnego (art. 173 § 1 P.p.s.a.). Jeżeli więc skarga kasacyjna stanowi środek zaskarżenia wyroku sądu I instancji, to również podstawa skargi musi odnosić się do postępowania, które doprowadziło do wydania tego wyroku. Reguły tego postępowania zostały określone w P.p.s.a., a nie w przepisach K.p.a., co powoduje, że nie jest możliwe skuteczne wywiedzenie – tak jak chce tego autor skargi kasacyjnej - bezpośredniego naruszenia przez sąd administracyjny przepisów procedury administracyjnej. Chybiony i w kontekście sprawy co najmniej niezrozumiały jest zarzut naruszenia przez WSA w Warszawie przepisów art. 149 § 1 i 2 oraz art. 148 P.p.s.a. Pomijając już to, że przepis art. 149 P.p.s.a. nie dzieli się na jednostki redakcyjne – paragrafy, to dotyczy on orzeczeń wydawanych w sprawach skarg na bezczynność organów administracyjnych, natomiast przepis art. 148 P.p.s.a. dotyczy orzeczeń wydawanych w sprawach skarg jednostek samorządu terytorialnego na akty nadzoru, czyli spraw rodzajowo innych niż ta, która jest przedmiotem skargi kasacyjnej. Z natury rzeczy w takich okolicznościach przepisy te nie mogły zostać przez sąd I instancji naruszone, jako że nie mogły być i nie były one w tej sprawie stosowane.
Z kolei zarzut naruszenia art. 145 § 1 P.p.s.a. jest o tyle nietrafny, że pomija istotną konstrukcję tego przepisu, na którą składają się punkty i podpunkty, z których każdy stanowi odrębną normę prawną. Każdy wynikający z tych norm wypadek stosowania odpowiednich sankcji w stosunku do zaskarżonej do wojewódzkiego sądu administracyjnego decyzji organu administracyjnego, uzależniony jest od rodzaju wady, jakiego dopatrzył się sąd orzekający. W takich okolicznościach prawidłowa konstrukcja zarzutu naruszenia przepisów postępowania w powiązaniu z unormowaniami wynikającymi z art. 145 § 1 P.p.s.a. wymaga jednoznacznego wskazania, która z norm prawnych wynikających z tego przepisu została przez sąd I instancji naruszona. Ogólnikowość powołanej przez wnoszącego kasację podstawy kasacyjnej – bez wskazania, który punkt wzmiankowanego przepisu został naruszony, uniemożliwia sprawdzenie jej zasadności, a zarazem zwalnia Naczelny Sąd Administracyjny od podejmowania próby jej sprawdzenia, bowiem sąd ten nie jest uprawniony do przypisywania wnoszącemu kasację zamiaru przytoczenia konkretnej podstawy kasacyjnej ani też do poszukiwania takiej podstawy, która w świetle treści uzasadnienia skargi kasacyjnej byłaby najbardziej adekwatna.
W takim stanie rzeczy należało przyjąć, że skarżący skutecznie nie wywiódł naruszenia przez sąd I instancji przepisów postępowania, a tym samym nie podważył prawidłowości ustaleń faktycznych, jakie legły u podstaw wydanego wyroku. Nie może przeto być uznana za mogącą mieć znaczenie dla oceny prawidłowości zaskarżonego wyroku wynikająca z uzasadnienia skargi kasacyjnej próba zbudowania stanu faktycznego sprawy odmiennego od przyjętego w jego uzasadnieniu. W braku skutecznego podważenia ustaleń faktycznych, dokonanych przez sąd I instancji, Naczelny Sąd Administracyjny jest tymi ustaleniami związany i nie może dokonywać ustaleń odmiennych dla oceny skuteczności zarzutu błędnego zastosowania przepisów prawa materialnego.
Zarzut naruszenia prawa materialnego może przybierać dwojaką postać, a mianowicie postać błędnej wykładni konkretnej normy prawa materialnego, albo postać tzw. błędu subsumcji, czyli wadliwego uznania, że ustalony w sprawie stan faktyczny odpowiada hipotezie zastosowanej przez sąd normy materialnoprawnej.
Skarżący – jak wynika z uzasadnienia kasacji – kwestionuje możliwość zastosowania normy prawa materialnego, wynikającej z art. 25 ust. 2 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (tekst jednolity Dz. U. z 2002 r., nr 42, poz. 371), zwanej dalej ustawą kombatancką, do stanu faktycznego sprawy, który w jego ocenie pozwala na przyjęcie zachowania uprawnień kombatanckich z innego tytułu, wymienionego w art. 1 ust. 1 pkt 6 ustawy kombatanckiej. Oznacza to, że w istocie w kasacji zawarto zarzut błędnej subsumcji cech charakteryzujących zdarzenie polegające na prowadzeniu walk z bandami UPA w trakcie służby w ORMO, jako odpowiadające dyspozycji wspomnianego przepisu. Tak postawiony zarzut wymagał jednak skutecznego podważenia ustaleń faktycznych, przyjętych przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, a polegających na dokonaniu negatywnej oceny podawanej przez skarżącego wersji, jakoby walki te prowadzone były pod kierownictwem wojskowym i w ramach współdziałania z jednostkami Wojska Polskiego. Tego jednak, jak już wyżej wspomniano wnoszący skargę kasacyjną skutecznie nie uczynił.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie nie naruszył prawa materialnego, dokonał właściwej wykładni zastosowanych przepisów ustawy kombatanckiej. Za trafny w szczególności przyjąć należało utrwalony już w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego pogląd, że charakter Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej jako jednostki o charakterze porządkowym powoduje, iż nie może być ona utożsamiana ze zmilitaryzowaną służbą państwową w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 6 ustawy kombatanckiej. ORMO nigdy w drodze aktu normatywnego nie została zmilitaryzowana, a przynależność do niej była dobrowolna, co powoduje, ze formacja ta mogła pełnić podobne funkcje co Wojsko Polskie tylko w wyjątkowych wypadkach, jednakże cel, do którego została powołana, był odmienny (zob. wyrok NSA z dnia 28 lipca 1995 r., sygn. V SA 1662/93 – Prok. i Prawo z 1996 r., nr 7-8, poz. 64, wyrok NSA z dnia 20 grudnia 1999 r., sygn. V SA 2088/98 – zb. LEX nr 49294, wyrok NSA z dnia 8 marca 2006 r., sygn. II OSK 595/05 – zb. LEX nr 198249). Jak już wyżej wspomniano, z prawidłowych ustaleń faktycznych Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie nie wynika, by w rozpoznawanej sprawie miał miejsce taki wypadek, a w szczególności nie wynika z nich, by skarżący służąc w ORMO brał udział w walkach z bandami UPA pod kierownictwem wojskowym i to w jakiejkolwiek formie, możliwej do zakwalifikowania z punktu widzenia art. 1 ust. 2 pkt 6 ustawy kombatanckiej jako uczestniczenie w walkach w jednostkach Wojska Polskiego oraz zmilitaryzowanych służbach państwowych z oddziałami Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz grupami W.
W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.