II OSK 1519/08
Sądy administracyjne2009-10-06
Sygnatura
II OSK 1519/08
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2009-10-06
Rodzaj
Wyrok NSA
Sędziowie
Bożena WalentynowiczJanusz FurmanekJerzy Stelmasiak
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Bożena Walentynowicz Sędziowie sędzia del. NSA Janusz Furmanek /spr./ sędzia NSA Jerzy Stelmasiak Protokolant Marcin Sikorski po rozpoznaniu w dniu 6 października 2009 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej A. P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 maja 2008 r. sygn. akt I SA/Wa 191/08 w sprawie ze skargi A. P. na decyzję Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia [...] listopada 2007 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji o wpisie do rejestru zabytków oddala skargę kasacyjną
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 13 maja 2008 r. o sygn. akt I SA/Wa 191/08, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę A. P. na decyzję Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia [...] listopada 2007 r., nr [...], którą utrzymał on w mocy swoją decyzję z dnia [...] listopada 2007 r., nr [...] o odmowie stwierdzenia nieważności decyzji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Łodzi w przedmiocie wpisu parku do rejestru zabytków.
Powyższe rozstrzygnięcie zostało wydane na podstawie następującego stanu
faktycznego sprawy:
W dniu 31 maja 2006 r. C. P. złożyła wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Łodzi z dnia [...] grudnia 1992 r. o wpisie do rejestru zabytków pod numerem A/328 Parku miejskiego im. Stanisława Staszica w Łodzi, o pow. 4,15 ha, obejmującego teren działki nr 228, obr. S-2, zlokalizowanego w granicach ulic: Narutowicza, Uniwersyteckiej, Jaracza, Wierzbowa.
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego decyzją z dnia [...] listopada 2007 r. odmówił stwierdzenia nieważności decyzji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Łodzi z dnia [...] grudnia 1992 r. W uzasadnieniu organ wskazał, że Park został wpisany do rejestru zabytków w granicach ówczesnej działki 228 o pow.4,15 ha, której teren nie znajdował się w granicach Parku określonych w 1902 r. Z map archiwalnych Parku wynika, że teren ten był zabudowany i jedynie przylegał do Parku od strony południowej. Nie stanowił on zatem w tamtym okresie części Parku. Po drugiej wojnie światowej budynki wyburzono, a teren włączono do zabytkowego Parku już w roku 1946, co potwierdzają materiały archiwalne. Na początku lat 50-tych teren obecnej działki nr 228/4 stanowił już część parku. Jak wynika ze szkicu sytuacyjnego Parku Staszica z 1951 r., przez przedmiotową działkę wytyczona była aleja parkowa, a na pozostałym terenie zaplanowano trawnik oraz drzewa i krzewy.
Organ powołał art. 2 oraz art. 5 pkt 1 obowiązującej w chwili wydania badanej decyzji ustawą z dnia 15 lutego 1962 r. o ochronie dóbr kultury i muzeach (Dz. U. Nr 10 poz. 48 ze zm.). Organ nadzoru stwierdził, że Wojewódzki Konserwator Zabytków w Łodzi właściwie określił granice wpisu do rejestru zabytków dobra kultury Parku miejskiego im. S. Staszica i uznał, że Park w granicach 1992 r., tj. w granicach
ówczesnej działki nr 228 jest przedmiotem nieruchomym mającym znaczenie dla dziedzictwa i rozwoju kulturalnego, ze względu na jego wartość historyczną, naukową i artystyczną. Przemawiają za tym okoliczności wymienione w "Ewidencji Parku im. Stanisława Staszica w Łodzi".
Od powyższej decyzji A. P. złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego decyzją z dnia [...] listopada 2007 r. utrzymał w mocy swoją decyzję z dnia [...] listopada 2007 r. W uzasadnieniu organ wskazał, że podtrzymuje w całości stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Organ stwierdził, że wpisanie jako dobra kultury do rejestru zabytków Parku w granicach z dnia wydania badanej decyzji nie stanowi rażącego naruszenia prawa - art. 5 pkt 1 ustawy o ochronie dóbr kultury i muzeach. Odnosząc się do zarzutu braku dowodu na to, że teren działki 228/4 w roku 1946 włączony został do Parku organ wskazał, że okoliczność włączenia działki 228/4 do terenu Parku potwierdza Sprawozdanie Wydziału Plantacyj Miejskich za m-c kwiecień i program prac na m-c maj 1946. Jednakże zdaniem organu okoliczności te nie mają wpływu na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy.
Na decyzję Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia [...] listopada 2007 r. A. P. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie domagając się uchylenia zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji z dnia [...] lipca 2007 r. oraz zasądzenia na jego rzecz kosztów postępowania sądowego. W uzasadnieniu podniósł, że obszar działki nr 228/4 nie znajdował się w granicach Parku im. Stanisława Staszica określonych w 1902 r. Park na przedmiotowej działce został założony pół wieku później, to jest po tym jak wyburzony został znajdujący się na niej budynek mieszkalny. Na załączonym do skargi planie I. dz. 36 z dnia 30 października 1935 r. wyraźnie pokazano granice Parku, jak i też te nieruchomości od strony ul. Narutowicza, które w jego skład nie wchodziły. Wśród tych nieruchomości znajduje się także nieruchomość poprzedników prawnych skarżącego, tj. J. i A. L. nr Poi. [...] nr hip. [...]. W ocenie skarżącego Park jaki został założony na działce nr 228/4 w połowie XX w. nie przedstawia żadnych wartości na które powołuje się decyzja o jego wpisaniu do rejestru zabytków. Nie mogą do niego odnosić się twierdzenia, że został założony w latach 1899-1902 wg projektu S. Rogowicza, bo projekt ten działki tej nie obejmował. Brak jest jakiegokolwiek dowodu, że drzewostan na działce nr 228/4 przedstawia jakiekolwiek walory pozwalające na przypisanie jej waloru zabytku, a zwłaszcza historyczne, naukowe i artystyczne. Skarżący zwrócił
uwagę, że decyzja o wpisie do rejestru zabytków dotyczy: Parku miejskiego im. S. Staszica założonego w latach 1899-1902, według projektu starszego ogrodnika miejskiego L. Grabowskiego, ze zmianami z lat 1930 - 31 według projektu S. Rogowicza. Oznacza to, że skoro w tamtych latach Park na działce oznaczonej obecnie nr 228/4 nie istniał, to nie mógł być wpisany do rejestru zabytków. W rozdzielniku kwestionowanej decyzji nie wymieniono jako strony postępowania C. P. właściciela działki nr 228/4, który figurował w księdze wieczystej i nie zapewniono jej w sprawie czynnego udziału. W decyzji z dnia 29 grudnia 1992 r. nie ma żadnych załączników graficznych, które wskazywały by teren Parku wpisany do rejestru zabytków, a "papiery na podstawie których pośpiesznie dokonano wpisu nie są dokumentami i nie wiadomo przez kogo i kiedy były wykonane. Nie wiadomo dlaczego miało być wpisane 4,15 ha Parku a nie np. 3,83 ha. Zdaniem skarżącego, nie można opierać decyzji na "podejrzanych" dokumentach niewiadomego pochodzenia. Powoływanie w uzasadnieniu decyzji z dnia 23 lipca 2007 r. dokumentu "Ewidencji Parku im. Stanisława Staszica w Łodzi" z września 1993 r. jako dowodu nie powinno mieć miejsca, skoro decyzja o wpisie do rejestru zabytków została wydana w grudniu 1992 r. Mija się z prawdą stwierdzenie organu jakoby teren obecnej działki nr 228/8 od samego początku stanowił integralną część Parku. Łódzki Wojewódzki Konserwator Zabytków pozytywnie uzgodnił studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Łodzi uchwalonego uchwałą nr LXXVI 1/1793/02 Rady Miejskiej w Łodzi z dnia 3 kwietnia 2002 r., które to studium przewiduje przekwalifikowanie tej działki na tereny budowlane. Z powyższego wynika, że Wojewódzki Konserwator Zabytków nie wie co wpisał do rejestru. A. P. dodatkowo podniósł, że niniejsza sprawa miała charakter bardzo zawiły i wymagający podejmowania przez Ministra szeregu inicjatyw dowodowych w celu wnikliwego jej wyjaśnienia, zgodnie z przepisami art. 7 i 77 KPA, czemu Minister nie sprostał i nie usunął wskazanych wyżej rozbieżności wynikających z materiału dowodowego. Minister wybiórczo potraktował ów materiał dowodowy, wziął pod uwagę tylko te dowody, które przemawiały za poprawnością decyzji o wpisie parku do rejestru zabytków. Minister nie odniósł się do innych dowodów, a w szczególności wbrew wymogom z art. 107 § 3 KPA nie wskazał przyczyn z jakich zaprezentowanym przez skarżącego dowodom odmówił wiarygodności.
W odpowiedzi na skargę Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego wniósł o jej oddalenie i jednocześnie podtrzymał stanowisko prezentowane dotychczas w sprawie.
W uzasadnieniu wyroku z dnia 13 maja 2008 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny
w Warszawie powołał brzmienie art. 14 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie dóbr kultury i o muzeach stwierdzając, że przepis ten nie precyzował wiążących organ ochrony dóbr kultury przesłanek, warunkujących wpis określonego dobra do rejestru zabytków. Zatem ocena, czy określone dobro należy objąć ochroną konserwatorską poprzez wpis do rejestru zabytków pozostawała w gestii wojewódzkiego konserwatora zabytków jako organu administracji posiadającego fachową wiedzę w dziedzinie ochrony zabytków. Decyzja wydawana w tym trybie była więc decyzją opartą na tzw. "uznaniu administracyjnym". Jako że ochrona konserwatorska miała charakter ochrony prawnej (art. 4 ustawy) organ ochrony konserwatorskiej analizując przy podejmowaniu decyzji o wpisie do rejestru zabytków potrzebę objęcia ochroną określonego dobra kultury (w niniejszej sprawie parku - art. 5 pkt 1 ustawy), poza wiedzą specjalistyczną, kierował się konstytucyjną zasadą prawa obywateli do korzystania ze zdobyczy kultury (art. 73 ust. 1 Konstytucji RP z dnia 22 lipca 1952 r. - Dz. U. z 1976 r. Nr 7, poz. 36 ze zm.) oraz znaczeniem tego dobra dla dziedzictwa i rozwoju kulturalnego ze względu na jego wartość historyczną, naukową lub artystyczną (art. 2 ustawy), a także celami ochrony dóbr kultury, określonymi w art. 3 ust. 1 ustawy.
W ocenie Sądu, w świetle przedstawionych wyżej przepisów oraz materiałów dowodowych znajdujących się w aktach sprawy, nie budzi wątpliwości, że Park miejski im. Stanisława Staszica w Łodzi był dobrem kultury zasługującym na trwałe zachowanie, ze względu na jego wartość historyczną i artystyczną poprzez objęcie go ochroną konserwatorską na podstawie decyzji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Łodzi z dnia 29 grudnia 1992 r., nr PSOZ-5347/12/92. Ponadto z analizy stopnia zachowania układu zabytkowego zawartej w Ewidencji Parku założonej w 1993 r. wynika, że porównanie dzisiejszego obrazu parku o pow. 4,15 ha z materiałami historycznymi świadczy o tym, iż dawny układ kompozycyjny Parku zachował się w znacznym stopniu. Z ewidencji wynika również, że obecny układ Parku w znacznym stopniu odzwierciedla jego historyczny kształt. Ze znajdującego się w aktach sprawy pisma Urzędu Miasta Łodzi z dnia 13 sierpnia 1992 r., nr OS.I.-7626/40/92, przedstawiającego stanowisko organu miasta w kwestii wpisu Parku do rejestru zabytków wynika, że zgodnie z zatwierdzonymi uchwałą Rady Miejskiej w Łodzi założeniami do planu ogólnego miasta Park im. Staszica wraz z innymi parkami tworzy krąg wartości kulturowych, stanowiąc jego najcenniejsze fragmenty godne pełnej ochrony.
Nie wzbudziły również zastrzeżeń Sądu określone w decyzji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Łodzi z dnia 29 grudnia 1992 r. granice Parku im.
Stanisława Staszica. Sąd zauważył bowiem, że w dacie wydania kwestionowanej w postępowaniu nadzorczym decyzji Park im. Staszica położony był na działce ewidencyjnej nr 228 znajdującej się w obrębie ewidencyjnym nr S-2, stanowiącej własność Skarbu Państwa, w użytkowaniu Łódzkiego Przedsiębiorstwa Ogrodniczego i zajmował pow. 4,15 ha, Z pisma Łódzkiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z dnia 6 lipca 2005 r, nr WUOZ-640/263/2005 r. wynika, że opis granic ochrony konserwatorskiej został dokonany na podstawie materiałów dostarczonych przez Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Łodzi. Na istnienie w dokumentacji sprawy o wpis Parku do rejestru zabytków wyrysu z mapy ewidencyjnej z zaznaczonymi granicami ochrony konserwatorskiej powołano się również w Ewidencji Parku z 1993 r.
W ocenie Sądu, nie można zarzucić organowi ochrony zabytków, że poczynił wadliwe ustalenia, co do obszaru mającego być objętym ochroną konserwatorską, skoro działka nr 228 w dacie wydania kwestionowanej decyzji z 1992 r. figurowała w ewidencji gruntów jako Park im. Staszica. Wojewódzki Konserwator Ochrony Zabytków nie mógł wpisać do rejestru zabytków Parku według pierwotnego jego położenia w sytuacji, gdy granice Parku po zakończeniu II wojny światowej uległy zmianie.
Odnosząc się do podnoszonych w sprawie zarzutów Sąd zauważył, że działka nr 228/4 - jak trafnie wskazał skarżący - nie znajdowała się w granicach Parku im. Stanisława Staszica w Łodzi według stanu z 1902 r, jednakże, jak wspomniano wyżej, w 1992 r. ów Park miał inne granice i w jego skład wchodził obszar obejmujący obecną działkę nr 228/4. Ze dokumentów znajdujących się w aktach sprawy wynika, że działkę nr 228/4 wyodrębniono geodezyjnie z działki nr 228 dopiero w opracowaniach z 1995 r., a zmianę w operacie ewidencji gruntów i budynków wprowadzono w dniu 12 czerwca 1997 r. Jeżeli natomiast chodzi o podnoszony w skardze brak na działce nr 228/4 elementów zielonych i urządzeń istotnych z punktu widzenia historycznego, Sąd zauważył, że wpisowi do rejestru zabytków podlegał Park a więc zabytek nieruchomy stanowiący całościowe założenie urbanistyczne, służące użytkowi publicznemu jako zorganizowana przestrzeń zielona pełniąca różne funkcje (rekreacyjną, wypoczynkową), według granic geodezyjnych z dnia 29 grudnia 1992 r. Wpisowi nie podlegały zaś poszczególne jego elementy np. dzieła budownictwa i architektury, budowle, czy okazy przyrody żywej (starodrzew). Przy czym ze znajdującego się w aktach sprawy protokołu lustracji działki nr 228/4 przeprowadzonej w dniu 18 kwietnia 2006 r. przez pracowników Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Łodzi i załączonej doń mapy działki nr 228/4 wynika, że na przedmiotowym gruncie rośnie 15 drzew, w tym też niewątpliwie drzewa stare. Sąd podkreślił, że walory zabytkowe Parku
podlegały ocenie z punktu widzenia wiedzy specjalistycznej organów ochrony zabytków, której sąd administracyjny nie mógł kontrolować i weryfikować. Dla sprawy nie ma znaczenia to, że w rozdzielniku decyzji nie wymieniono jako strony postępowania C. P., poprzedniczki prawnej skarżącego, właścicielki działki nr 228/4, która figurowała w księdze wieczystej, ponieważ kwestia braku udziału strony w postępowaniu nie podlega ocenie w postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji, lecz stanowi podstawę do wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 4 KPA). Poza przedmiotem niniejszego postępowania pozostaje również kwestia "przekwalifikowania w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta Łodzi z 2002 r. działki nr 228/8 na teren budowlany", skoro sprawa ta ma charakter planistyczny i nie mogła dotyczyć oceny legalności decyzji wydanej ponad 9 lat wcześniej, w innej sprawie administracyjnej. Sąd nie mógł się odnieść do podnoszonych w skardze zarzutów naruszenia przez organ nadzoru art. 7, 77 i 107 § 3 KPA poprzez nieuwzględnienie zgłoszonych przez skarżącego dowodów, skoro w skardze nie wskazano które konkretnie dowody winny być - zdaniem strony -uwzględnione jako mające istotne znaczenie dla sprawy.
Od powyższego wyroku, skarżący wniósł skargę kasacyjną, w której zaskarżył go w całości, zarzucając naruszenie przepisów postępowania - art. 16 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi oraz art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej a nadto art. 2 ustawy z dnia 15 lutego 1962 r. o ochronie dóbr kultury i muzeach (Dz. U. Nr 10, poz. 48 ze zm.).
Wskazując na powyższe wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz o orzeczenie o kosztach postępowania.
Skarżący podniósł, że przepis art. 26 § 2 ustawy prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi należy uznać za niezgodny z art. 45 § 1 Konstytucji na podstawie takich samych przesłanek na jakich Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 24 października 2007 r. sygn. akt SK 7/06 uznał za niezgodny z art. 45 § 1 Konstytucji przepis art. 135 § 1 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych.
W skardze kasacyjnej podniesiony został zarzut naruszenia przepisów postępowania poprzez wydanie zaskarżonego orzeczenia również przez dwóch asesorów sądowych pomimo nieposiadania przez nich gwarancji niezawisłości i niezależności tak jak to orzekł Trybunał Konstytucyjny we wskazanym wyżej wyroku. Trybunał Konstytucyjny stanął bowiem na stanowisku, iż art. 135 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych jest niezgodny z art. 45 ust. i
Konstytucji. Przedmiotowe rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego odnosiło się do uznania za niekonstytucyjne orzekanie w sądach powszechnych przez asesorów sądowych na równi z sędziami zawodowymi. Ma tu miejsce podobna sytuacja jaka była przedmiotem rozważań Trybunału Konstytucyjnego Jest to sprzeczne z art. 16 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi i wyrażoną w art. 16 w/w ustawy zasadą wydawania orzeczeń w sądach administracyjnych przez trzech sędziów zawodowych. Skoro Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 24 października 2007 r. uznał za niekonstytucyjne orzekanie w sądach powszechnych w formie wyroków przez asesorów sądowych to z taką relatywną sytuacją mamy do czynienia w przypadku orzekania przez asesorów sądowych w sądach administracyjnych. Jak już wskazano na wstępie w obu tych przypadkach tylko sędzia korzysta z konstytucyjnego przymiotu niezawisłości i niezależności.
W ocenie strony skarżącej nie może być niezawisłego sądu składającego się z osób, które nie są niezawisłe a za takich uchodzą asesorzy sądowi, z Konstytucji bowiem wynika, iż niezawisły i niezależny sąd to z założenia sąd składający się z sędziów. Jako wprost przewidziany wyjątek wskazany jest jedynie udział obywateli na zasadach określonych w ustawie. Niezależnie od nazwy stanowiska służbowego status osoby, której powierzono pełnienie czynności sędziowskich, musi zatem odpowiadać wzorowi niezawisłości, wynikającemu z konstytucyjnych przepisów dotyczących statusu sędziego.
W ocenie strony skarżącej, skoro asesor sądowy orzekający w sądach powszechnych nie korzysta z atrybutów niezależności i niezawisłości sędziowskiej zatem trudno mówić, iż takie atrybuty sędziowskie posiada asesor orzekający w sądach administracyjnych.
Skarżący powołał art. 45 Konstytucji stwierdzając, że stoi on w sprzeczności z przepisami ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, które przewidują powierzenie sprawowania władzy sądowniczej asesorom, których status jest uregulowany odmiennie od statusu sędziów. W ocenie skarżącego przewidziana w przywołanej ustawie instytucja asesora nie spełnia konstytucyjnych wymogów przewidzianych dla sędziego.
Ponadto w ocenie skarżącego dla prawidłowej oceny zasadności wpisania do rejestru zabytków Parku im. Stanisława Staszica w Łodzi na podstawie art. 2 ustawy z dnia 15 lutego 1962 r. o ochronie dóbr kultury i muzeach zasadnicze znaczenie ma ustalenie obszaru owego parku. Niewątpliwie park ten w granicach w jakich powstał w roku 1902 jest zabytkiem i kwestia ta nie jest sporna. Spór odnosi się do terenu, który
nie był objęty w pierwotnych założeniach parku t. j. terenu działki skarżącego oznaczonej obecnie nr 228/4. Otóż owa działka pierwotnie nosząca oznaczenie jako plac "b" przy ul. Narutowicza 72 wpisana do KW nr 2755 nie stanowiła części tego parku. Zabudowana bowiem była zamieszkanym przez rodzinę skarżącego budynkiem mieszkalnym. Oprócz nich w budynku tym mieszkało pięciu najemców z rodzinami. Obok budynku było podwórze oraz przydomowy ogródek. W podwórzu znajdował się budynek warsztatu tapicerskiego z dwoma mieszkaniami oraz magazynem. Jej "włączenie" do parku - jak za stroną przeciwną powtarza WSA w Warszawie - nastąpiło w 1946 r. przy czym nie wiadomo, gdyż tego w toku postępowania administracyjnego nie wyjaśniono, na czym owo "włączenie polegało". Nowe nasadzenia drzew i urządzenie alejki na tym terenie zaplanowano dopiero w 1951 r. Wątpliwości zatem nasuwa to, czy taki park utworzony po 1951 r. na terenie działki skarżącego ma charakter zabytku. Samo bowiem połączenie starego parku założonego w 1902 r. z nowym założonym po 1951 r. nie powoduje, że ten nowy nabiera walorów zabytku. W aktach sprawy administracyjnej zakończonej decyzją o wpisie do rejestru zabytków nie ma żadnego dowodu wskazującego wprost, że ten teren ma walor zabytku a wszystkie dowody odnoszą się do parku w granicach z 1902 r. a więc sprzed urządzenia parku także na działce skarżącego. Poszerzenie zabytkowego parku z roku 1902 o obszar, na którym park urządzono pół wieku później nie powoduje niejako automatycznego rozciągnięcia na ten przyłączony teren walorów pierwotnego parku a tak zdaje się konstatować strona przeciwna i podzielający ten pogląd WSA w Warszawie.
Skarżący wskazał, że nie zostało udowodnione, że "park" na terenie jego działki spełnia w/w kryteria albo choćby jedno z nich a WSA w Warszawie tej okoliczności w ogóle nie ocenił. WSA w Warszawie przyjął bez zastrzeżeń że w dniu wydania kwestionowanej przez skarżącego decyzji park im. Staszica położony był na działce nr 288 w obrębie S-2 stanowiącej własność Skarbu Państwa w Użytkowaniu Łódzkiego Przedsiębiorstwa Ogrodniczego. Ustaleń tych dokonał na podstawie map i wypisów dostarczonych przez Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Łodzi. W ocenie skarżącego dokumenty te nie spełniają podstawowych kryteriów, brak jest w nich organu wydającego, daty wydania dokumentu, podpisu osoby odpowiedzialnej za treść dokumentu oraz uwierzytelnienia dokumentu. Art. 24 ustawy prawo geodezyjne i kartograficzne określa wydawanie wyrysów i wypisów z operatu ewidencyjnego. Wydział Ochrony Środowiska nie był organem upoważnionym do wydania, dokumentów. Zgodnie § 4 pkt. 5 i 6 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 23 kwietnia 1963r. (Dz. U. Nr 19, poz. 101 i 102) w kwestionowanym wypisie z rejestrów gruntów
brak jest podstawowych danych aby można było dokonać wpisu do rejestru zabytków tj.: nr hipoteki, nr księgi wieczystej, imię nazwisko właściciela. Na podstawie art. 51 ust. 1 i 2 ustawy o księgach wieczystych i hipotece Sąd Rejonowy w Łodzi zawiadomieniem z dnia 26 maja 1992 r. powiadomił organ o wpisie własności w KW 2755, a w dziale I, położenie wpisał - Łódź, ulica Narutowicza 72, a nie jak za stroną przeciwną powtarza WSA w Warszawie park im. Staszica. Bez wątpienia co do własności i sposobu korzystania prymat nad ewidencją gruntów ma księga wieczysta a zatem WSA w Warszawie na okoliczność własności winien opierać się na odpisie z KW nr 2755, czego nie uczynił.
Ponadto w ocenie skarżącego WSA w Warszawie pominął, że akta sprawy administracyjnej nie zawierają jakiegokolwiek dowodu świadczącego o zabytkowym charakterze tego fragmentu parku, który znajduje się na działce skarżącego a niewątpliwie okoliczność taka nie może opierać się na domysłach a musi wynikać ze stosownego środka dowodowego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W postępowaniu przed NSA prowadzonym na skutek wniesienia skargi kasacyjnej obowiązuje generalna zasada ograniczonej kognicji tego sądu (art. 183 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi -Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.). NSA jako sąd II instancji rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, wyznaczonymi przez przyjęte w niej podstawy, określające zarówno rodzaj zarzucanego zaskarżonemu orzeczeniu naruszenia prawa, jak i jego zakres. Z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania. Ta jednak nie miała miejsca w rozpoznawanej sprawie.
W niniejszej sprawie skarga kasacyjna nie mogła być uwzględniona, albowiem podniesione w niej zarzuty przeciwko zaskarżonemu wyrokowi Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie nie są trafne.
W rozpoznawanej sprawie strona wnosząca skargę kasacyjną stwierdziła, iż skład Sądu rozpoznający jej sprawę był sprzeczny z przepisami ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. W pierwszej kolejności rozważyć należy zatem zarzuty, dotyczące składu Sądu rozpoznającego sprawę oraz instytucji asesora sądowego.
Przede wszystkim wskazać należy, że w postępowaniu sądowoadministracyjnym obowiązuje zasada kolegialnego rozpoznawania spraw, od której istnieją pewne wyjątki. Określenie składu sądu sprowadza się do wskazania liczby osób fizycznych, mających uprawnienia do orzekania w konkretnym sądzie jako jednostce organizacyjnej, które w
sprawie określonego typu muszą uczestniczyć w postępowaniu w charakterze organu sądowego i dokonywać przewidzianych procedurą czynności procesowych. Wyznaczenie składu sądu władnego rozpoznać sprawę sądowoadministracyjną zależy bezpośrednio od przedmiotu postępowania (rodzaju rozpoznawanej sprawy lub kwestii wpadkowej wymagającej rozstrzygnięcia), a w konsekwencji także od tego, czy rozpoznanie sprawy lub jakiejś kwestii incydentalnej w tej sprawie ma nastąpić na posiedzeniu jawnym, na rozprawie, czy na posiedzeniu niejawnym, oraz od tego, jakiego typu orzeczenie ma być wydane w rozpoznawanej sprawie.
Z art. 16 § 1 i § 2 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi wynika, że sąd administracyjny orzeka w składzie trzech sędziów, chyba że ustawa stanowi inaczej. Z kolei, na posiedzeniu niejawnym Sąd administracyjny orzeka w składzie jednego sędziego. Zmiana składu orzekającego może nastąpić jedynie z przyczyn losowych albo gdy sędzia nie może uczestniczyć w składzie orzekającym z powodu przeszkód prawnych (art. 17 § 2).
Przepis art. 18 § 1 ustawy 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) stanowi, iż w skład wojewódzkich sądów administracyjnych wchodzą: prezes sądu, wiceprezes sądu lub wiceprezesi oraz sędziowie. Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego może, za zgodą kolegium sądu, powierzyć asesorowi sądowemu pełnienie czynności sędziowskich w tym sądzie na czas określony, nieprzekraczający pięciu lat (art. 26 § 2).
Pod pojęciem "pełnienia czynności sędziowskich" należy więc rozumieć uprawnienie asesora sądowego do orzekania w konkretnym sądzie administracyjnym, a co za tym idzie uprawnienie do rozpoznawanie przydzielonych spraw na rozprawie w składzie orzekającym wynikającym z art. 16 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Mając na względzie powyższe rozważania, Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił zarzutu dotyczącego naruszenia art. 16 § 1 p.p.s.a. poprzez wydanie orzeczenia w nieprawidłowym składzie (orzekało w nim dwóch asesorów, zaś sędzią sprawozdawcą sprawie również był asesor).
Problematyka dotycząca orzekania przez asesorów sądowych była przedmiotem rozważań Trybunału Konstytucyjnego, który w wyroku z dnia 24 października 2007 r, sygn. akt SK 7/06 (OTK-A 2007, nr 9, poz. 108), na który powołuje się strona w skardze kasacyjnej. W niniejszym orzeczeniu Trybunał stwierdził, że art. 135 § 1 ustawy z 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. nr 98, poz. 1070 ze zm.) jest niezgodny z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP. W uzasadnieniu wyroku Trybunał wyjaśnił, że
10
wykonywanie czynności sędziowskich, nie będą mieli w swych kompetencjach wykonywania tych czynności, zaś sprawy zawisłe przed sądami rejonowymi nie będą mogły być rozpoznawane z udziałem asesorów i muszą zostać przejęte przez obecnie zatrudnionych sędziów. Z tego względu Trybunał orzekł, że art. 135 § 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych traci moc obowiązującą z upływem osiemnastu miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 5 listopada 2007 r., nr 204, poz. 1482). Oznacza to, że do czasu utraty mocy obowiązującej tego przepisu należy stosować przepisy dotychczasowe. Rozważając zakres stwierdzonej niekonstytucyjności, Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że wyrok dotyczy przepisów ustrojowych, z których korzystano przy wydawaniu wszystkich rozstrzygnięć z udziałem asesorów. W tej sytuacji, zdaniem Trybunału, rodzi się pytanie "o związek między faktem niekonstytucyjności wskazanych przepisów ustrojowych a skutecznością wyroków dotychczas wydanych przez asesorów. Należy podkreślić, że wyroki wydane w okresie, w którym z punktu widzenia obowiązującego standardu konstytucyjnego powierzenie asesorom orzekania nie było zakwestionowane, nie mogą być kwestionowane. (...) Dopiero bowiem orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ratione imperii doprowadziło do obalenia domniemania konstytucyjności zakwestionowanej normy. W wyniku promulgacji orzeczenia Trybunału, po upływie osiemnastomiesięcznego terminu odroczenia, w wypadku braku zmiany przez ustawodawcę zakwestionowanej normy niniejszy wyrok doprowadzi do eliminacji niekonstytucyjnego przepisu z systemu prawa. Do tego czasu rozstrzygnięcia wydawane przez asesorów są z konstytucyjnego punktu widzenia dopuszczalne".
Wprawdzie orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego dotyczy unormowań, kształtujących instytucję asesora sądu powszechnego, jednak z uwagi na podobieństwo regulacji, stanowisko w nim wyrażone należy odnieść do instytucji asesora Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W związku z tym, udział w składzie orzekającym asesora sądowego, któremu powierzono pełnienie czynności sędziowskich nie powinien być traktowany jako sprzeczny z przepisami prawa (por. wyrok NSA z dnia 19 marca 2009 r., sygn. akt I FSK 77/08, dostępny w internetowej bazie orzeczeń
http:/orzeczenia.nsa.gov.pl)
Na uwzględnienie nie zasługuje również podniesiony w skardze kasacyjnej
zarzut naruszenia art. 2 ustawy z dnia 15 lutego 1962 r. o ochronie dóbr kultury i
muzeach (Dz. U. nr 10, poz. 48 ze zm.), który obowiązywał w dacie wydania
kwestionowanej decyzji.
11
Wskazać należy, że rażące naruszenie prawa, o którym mowa w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. polega na oczywistej, rzucającej się w oczy sprzeczności pomiędzy treścią rozstrzygnięcia a przepisem prawa stanowiącym jego podstawę prawną. Skutki zaś, które wywołuje decyzja uznana za rażąco naruszającą prawo, powinny być niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia praworządności. O tym, czy miało miejsce rażące naruszenie prawa, decyduje przede wszystkim oczywistość tego naruszenia.
Naruszenie prawa jest zatem kwalifikowane jako "rażące", gdy samo w sobie ma taki charakter, jest tak głęboko niezgodne ze stosowaniem prawa obowiązującego, że stanowi zaprzeczenie samej istoty unormowania zawartego w określonych przepisach prawnych (wyrok NSA z dnia 8 kwietnia 2008 r., sygn. akt II OSK 368/07, opubl. w Systemie Informacji Prawnej LEX pod nr 468745).
W niniejszej sprawie opisana powyżej sytuacja nie występuje, zaś Sąd pierwszej instancji prawidłowo wywiódł, iż brak jest w decyzjach organów administracji kwalifikowanych wad, o których mowa w art. 156 § k.p.a. Nie doszło zatem do naruszenia prawa przez organ administracji.
Nie wzbudziły zastrzeżeń Sądu określone w decyzji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Łodzi z dnia 29 grudnia 1992 r. granice Parku im. Stanisława Staszica. Jak słusznie zauważył Sąd, organ ochrony zabytków wszczynając z urzędu postępowanie o wpis parku do rejestru zabytków obowiązany był do załatwienia sprawy w oparciu o aktualny w dacie wydania rozstrzygnięcia stan faktyczny i prawny sprawy. Ze zgromadzonych w sprawie map i wypisów z ewidencji gruntów wynika, że w dacie wydania kwestionowanej w postępowaniu nadzorczym decyzji Park im. Staszica położony był na działce ewidencyjnej nr 228 znajdującej się w obrębie ewidencyjnym nr S-2, stanowiącej własność Skarbu Państwa, w użytkowaniu Łódzkiego Przedsiębiorstwa Ogrodniczego i zajmował pow. 4,15 ha (archiwalny wypis z rejestru gruntów sporządzony przez starszego geodetę inż. L. Rogulskiego, według stanu na dzień 12 grudnia 1992 r. i odbitka z mapy ewidencyjnej stanowiące dokumentację sprawy o wpis do rejestru zabytków, przesłane przez Łódzkiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków wraz z pismem z dnia 29 sierpnia 2006 r, nr WUOZ-640/286/06). Z pisma Łódzkiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z dnia 6 lipca 2005 r, nr WUOZ-640/263/2005 r. wynika, że opis granic ochrony konserwatorskiej został dokonany na podstawie materiałów dostarczonych przez Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Łodzi. Na istnienie w dokumentacji sprawy o wpis Parku do rejestru zabytków wyrysu z mapy ewidencyjnej z zaznaczonymi granicami ochrony konserwatorskiej powołano się również w Ewidencji Parku z 1993 r. (str. 19).
12
Wbrew temu co twierdził skarżący, nie można było zarzucić organowi ochrony zabytków, że poczynił wadliwe ustalenia, co do obszaru mającego być objętym ochroną konserwatorską, skoro działka nr 228 w dacie wydania kwestionowanej decyzji z 1992 r. figurowała w ewidencji gruntów jako Park im. Staszica. Wojewódzki Konserwator Ochrony Zabytków nie mógł wpisać do rejestru zabytków Parku według pierwotnego jego położenia w sytuacji, gdy granice Parku po zakończeniu II wojny światowej uległy zmianie (Sprawozdanie Wydziału Plantacyj Miejskich za m-c kwiecień program prac na m-c maj 1946 r.), Należało w związku z powyższym uznać, że granice spornego obiektu ustalone zostały prawidłowo i posiada on walor zabytku.
Skoro zatem skład orzekający jest zgodny z obowiązującymi przepisami, zaś pozostałe zarzuty skargi kasacyjnej są bezzasadne, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną na podstawie art 184 p.p.s.a.
13