Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II SA/Wa 465/20

Sądy administracyjne2020-10-16
Sygnatura
II SA/Wa 465/20
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Data orzeczenia
2020-10-16
Rodzaj
Wyrok WSA w Warszawie

Sędziowie

Ewa KwiecińskaKarolina KisielewiczŁukasz Krzycki

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę

Treść orzeczenia

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Kwiecińska, Sędzia WSA Łukasz Krzycki, Asesor WSA Karolina Kisielewicz (spr.), po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 16 października 2020 r. sprawy ze skargi D.R. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] stycznia 2020 r. nr [...] w przedmiocie zwolnienia ze służby oddala skargę. UZASADNIENIE D.R. zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z [...] stycznia 2020 r. (nr [...]) którym organ odwoławczy utrzymał w mocy rozkaz personalny Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z [...] września 2019 r. (nr [...] ) o zwolnieniu skarżącego ze służby w Policji z dniem [...] października 2019 r. Komendant Główny Policji w uzasadnieniu zaskarżonego rozkazu personalnego powołał przepis dotyczący zwolnienia funkcjonariusza ze służby w Policji ze względu na ważny interes służby (art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji, Dz.U. z 2020 r. poz. 360). Organ podkreślił, że zwolnienie ze służby jest oparte na tzw. uznaniu administracyjnym oraz że pojęcie "ważnego interesu służby" nie zostało w ustawie bliżej określone. W praktyce, na podstawie tego przepisu dokonuje się zwolnień takich funkcjonariuszy, którzy w ocenie przełożonych nie powinni z przyczyn pozamerytorycznych pełnić dalej służby w Policji. W rozpatrywanej sprawie istota rozstrzygnięcia sprowadza się zatem do odpowiedzi na pytanie, czy pozostawienie D.R. w służbie narusza jej ważny interes, przy czym przesłanka ta musi być oceniana przez pryzmat zadań, do których realizacji jest powołana Policja (art. 1 ustawy o Policji), a także wymagań stawianych policjantom, określonych w art. 25 tej ustawy. Komendant Główny Policji stwierdził, że w dobrze pojętym interesie Policji jest, aby służyli w niej funkcjonariusze dający rękojmię godnego reprezentowania tej formacji, w pełni realizujący stawiane przed tą formacją wymagania. Zwolnienie funkcjonariuszy nie spełniających tych wymagań, sprzyja budowaniu autorytetu Policji i buduje zaufanie do formacji, a wiec leży również w interesie społecznym. Nie sposób tolerować w szeregach Policji funkcjonariuszy, których oparta na nieuzasadnionych roszczeniach i oskarżeniach postawa podważa autorytet przełożonych i macierzystej formacji a także naraża Policję na utratę zaufania do jej funkcjonariuszy. Policja posiada hierarchiczną strukturę funkcjonowania, co oznacza wewnętrzny stan zorganizowania w systemie podporządkowania. Wyrazem dyscyplinowania jest świadome wykonywanie poleceń i rozkazów, przestrzeganie przepisów i zasad służbowych. Organ odwoławczy w uzasadnieniu rozkazu personalnego podzielił zapatrywanie organu I instancji (Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...]), że D.R. utracił przymiot nieposzlakowanej opinii. Funkcjonariusz nie podporządkowuje się dyscyplinie służbowej: nieprawidłowo wykonuje obowiązki służbowe, wykazuje lekceważący stosunek do przełożonych i nałożonych na niego zadań, nie jest dyspozycyjny, kwestionuje sposób zarządzania poszczególnymi jednostkami Policji. Organ dodał, że funkcjonariusz skierował szereg wystąpień zarówno do przełożonych jak i mediów, w których przedstawiał formację w negatywnym świetle. W ocenie organu o braku gotowości podporządkowania się szczególnej dyscyplinie służbowej oraz lekceważącym, aroganckim traktowaniu przełożonych i szczególnie roszczeniowej postawie świadczą m. in. jego wniosek 21 grudnia 2017 r. (w którym stwierdził, że "istnieje uzasadnione podejrzenie" nieprawidłowego podziału środków finansowych z funduszu zapomóg i nagród" oraz wystąpienia (wnioski) z 21 grudnia 2017 r. 30 marca, 21 października, 4 grudnia 2018 r. w których zarzucił przełożonym rażące naruszanie przepisów prawa, "gigantyczną" niegospodarność, brak umiejętności zarządzania, obarczanie policjantów nadmierną ilością obowiązków służbowych, złe decyzje, brak perspektyw i zaangażowania. Komendant Główny Policji podniósł, że przeciwko skarżącemu toczą się postępowania dyscyplinarne w kontekście braku gotowości do podporządkowania się szczególnej dyscyplinie służbowej oraz niezmiennej postawy w tym zakresie. Komendant Główny Policji dodał, że D.R. tylko w 2019 r. (do [...] września 2019 r. - dnia wydania rozkazu personalnego przez organ I instancji) był nieobecny w służbie przez 175 dni. Absencja skarżącego wpływała negatywnie na organizację służby w Ogniwie [...] KMP w [...] a w konsekwencji rzutowała ujemnie na ważny interes służby, jakim jest zapewnienie bezpieczeństwa obywateli poprzez wykonywanie zadań przez wszystkich policjantów jednostki. Długotrwała, ciągła nieobecność strony w służbie w naturalny sposób dezorganizowała toku służby i zmuszała przełożonych do zapewnienia zastępstwa za nieobecnego funkcjonariusza, co z kolei prowadziło do zwiększenia obciążenia pozostałych w służbie policjantów. Zwiększona ilość zadań służbowych, po stronie obecnych w służbie policjantów, wprost przekłada się na realne obniżenie poziomu efektywności i jakości zleconych zadań. Taki stan rzeczy bezspornie sprzeczny jest z interesem organu Policji i godzi w ważny interes służby. Organ podkreślił, że nie kwestionuje zasadności wystawienia zwolnień lekarskich (byłoby to niedopuszczalne), niemniej nie sposób pominąć, że skarżący w odwołaniu od rozkazu personalnego organu I instancji przyznał, że "ponieważ przestałem być premiowany, awansowany i wysyłany na szkolenia, najlepszym rozwiązaniem było że to ja zostawałem w domu opiekując się synem w trakcie choroby". Wcześniej kilkakrotnie, pomimo informowania go o trybu przyznawania nagród, występował z wnioskami o ich wypłatę za "nie chodzenie na zwolnienia lekarskie w wysokości nie mniejszej niż dla pozostałych funkcjonariuszy pełniących służbę (...)" oraz zarzucał przełożonemu, że brak takich nagród jest w jego przypadku dowodem dyskryminacji i nierównego traktowania. Zdaniem Komendanta Głównego Policji całkowicie nieuzasadnione są twierdzenia skarżącego, że rozwiązanie z nim stosunku służbowego i to w sytuacji, gdy pozostało mu około roku do uzyskania świadczeń emerytalnych, wynikało z "osobistych odczuć" Komendanta Miejskiego Policji w [...] i Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...]. Staż w służbie nie stanowi niejako "dodatkowej ochrony" przed zwolnieniem ze służby. Postawa skarżącego w służbie w ciągu ostatnich lat jej pełnienia, ograniczała się niemal wyłącznie do przedstawienia kolejnych roszczeń przy jednoczesnym braku realizacji zadań służbowych lub realizowaniu ich w sposób nieprawidłowy. Trudno doszukiwać się jakiejkolwiek złośliwości czy niechęci w działaniu przełożonego, który po stwierdzeniu nieprawidłowego wywiązywania się przez policjanta z obowiązków służbowych na dotychczasowym stanowisku, mianuje go na inne stanowisko służbowe (równorzędne). Skarżący dostawał zatem szansę pełnienia służby na kolejnych stanowiskach, mimo to, jak przyznał w odwołaniu, po przeniesieniu do Referatu [...] Wydziału [...] KMP w [...] (a więc takiego, w którym często pełnią służbę funkcjonariusze, którzy ukończyli szkolenie podstawowe bez doświadczenia takiego, jakie ma skarżący), sygnalizował przełożonym, że "początkowo służba patrolowa może być przez niego pełniona na bardzo niskim poziomie (...)". Brak stosownych działań wobec policjanta, którego zachowanie oceniono w sposób bezsporny jako naganne, mógłby mieć w dłuższym okresie czasu niekorzystny wpływ na wizerunek i dobre imię Policji oraz niewątpliwie nie sprzyjałoby budowaniu autorytetu formacji, zwłaszcza w oczach samych funkcjonariuszy. Policjanci muszą mieć uzasadnione podstawy do przekonania, że służbę w Policji pełnią i pełnić będą osoby przestrzegające dyscypliny służbowej i zasad etyki zawodowej. Nie budzi wątpliwości, że w zaistniałej sytuacji interes społecznym tożsamy z interesem służby, zdecydowanie przeważa nad interesem strony. W interesie społecznym, tożsamym z interesem służby pozostaje, aby służbę w Policji pełnili jedynie policjanci w pełni realizujący stawiane przed tą formacją wymagania. Takich kryteriów D.R. obecnie nie spełnia. Organ odwoławczy uznał za nieuzasadnione zarzuty procesowe postawione przez skarżącego w odwołaniu od rozkazu personalnego organu I instancji, dotyczące niedostatecznego ustalenia okoliczności faktycznych sprawy oraz nieuzasadnionej odmowy uwzględnienia jego wniosków dowodowych tj. przesłuchania w charakterze świadków wskazanych przez niego funkcjonariuszy, na okoliczność efektywności i prawidłowości realizacji obowiązków służbowych przez skarżącego (art. 7, art. 8, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1 i § 2 k.p.a.). Wyjaśnił, że oceny jakości wykonywanych zadań funkcjonariusza Policji dokonuje właściwy przełożony, który jest odpowiedzialny za prawidłowe funkcjonowanie danej komórki (jednostki) Policji. Organ I instancji przesłuchał byłych przełożonych skarżącego w celu ustalenia "jakości" wykonywania przez niego obowiązków służbowych, a w uzasadnieniu decyzji podał ilość spraw przydzielonych do realizacji D.R. oraz wskazał na negatywną ocenę służby skarżącego przez jego przełożonych. Z tego powodu nie było zasadne przesłuchanie innych funkcjonariuszy. W odniesieniu do wniosku skarżącego o włączenie do akt postępowania wykazu funkcjonariuszy, którzy w latach 2013-2016 ukończyli kurs dochodzeniowo-śledczy, stwierdził, że dowód ten pozostaje bez związku z niniejszym postępowaniem. Z tego samego powodu nie było uzasadnione, w ocenie organu, uzupełnienie materiału dowodowego o dokumenty dotyczące remontu [...] Komendy Miejskiej Policji w [...]. To nie występowanie przez skarżącego z uwagami dotyczącymi funkcjonowania macierzystej jednostki organizacyjnej Policji stanowiło podstawę rozwiązania stosunku służbowego z funkcjonariuszem, ale stosunek D.R. do jego obowiązków służbowych oraz przełożonych, kontestowanie zasad funkcjonowania poszczególnych komórek Policji, niewłaściwe wypełnienie obowiązków służbowych na kolejno zajmowanych stanowiskach oraz dezorganizowanie służby z uwagi na długotrwałe przebywanie na zwolnieniu lekarskim. Komendant Główny Policji podniósł, że skarżący miał zapewnione prawo do czynnego udziału w postępowaniu, był informowany o podejmowanych przez organ czynnościach procesowych, miał możliwość składania wniosków dowodowych (i z tego skorzystał), wypowiadania się co do zebranych dowodów i materiałów w sprawie. Odnosząc się natomiast do zarzutu dotyczącego zwłoki organu I instancji w postępowaniu, organ podał, że dwukrotnie ([...] lipca i [...] września 2019 r.) wydał postanowienia w których stwierdził, że Komendant Wojewódzki Policji w [...] nie dopuścił się bezczynności lub przewlekłego prowadzenia niniejszego postępowania. D.R. w skardze z 1 lutego 2020 r. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z [...] stycznia 2020 r. zarzucił, że został zwolniony ze służby w Policji z naruszeniem art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Skarżący zarzucił ponadto, że organ niezasadnie przyjął, że jego absencja w służbie uzasadnia jego zwolnienie ze służby w oparciu o art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji i podniósł, że w myśl art. 41 ust. 2 pkt 7 tej ustawy, z powodu absencji w służbie mógł zostać zwolniony dopiero po upływie 12 miesięcy przebywania na zwolnieniu lekarskim. Zdaniem skarżącego, Komendant Główny Policji naruszył art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. przez niedostateczne zebranie materiału dowodowego, niewyjaśnienie w sposób wszechstronny i wyczerpujący wszystkich okoliczności sprawy, art. 81a § 1 i art. 7a k.p.a. przez rozstrzygniecie sprawy na jego niekorzyść, mimo że w sprawie występowały niedające się usunąć wątpliwości co do stanu faktycznego, art. 75 § 1 k.p.a. w związku z art. 77 § 1 i art. 78 § 1 i § 2 k.p.a. przez odmowę uwzględnienia wniosków dowodowych, art. 107 § 3 przez niedostateczne uzasadnienie decyzji. Organ naruszył ponadto art. 8, art. 12, art. 35 § 1, art. 36 § 1 k.p.a., przez "rażące przekroczenie" terminów załatwienia sprawy i opieszałe prowadzenie postępowania oraz art. 10 § 1 k.p.a. przez jego błędne zastosowanie. D.R. podniósł, że nie miał możliwości uczestniczyć w szeregu czynności, ze względu na leczenie odwykowe oraz sprawowanie opieki nad żoną oraz nowo narodzonym dzieckiem. Komendant Główny Policji w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Przepis art. art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, będący podstawą materialnoprawną zaskarżonego rozkazu, stanowi, że policjanta można zwolnić ze służby w przypadku, gdy wymaga tego ważny interes służby. Pojęcie tego ważnego interesu nie zostało zdefiniowane w ustawie. Zgodnie z powszechnie przyjętym w doktrynie poglądem użycie w tekście pojęcia niedookreślonego zobowiązuje organ do doprecyzowania (skonkretyzowania) tego pojęcia. Organ ustalając znaczenie pojęcia niedookreślonego obowiązany jest nie tylko używać uznanych reguł i metod wykładni prawa, lecz uwzględniać przede wszystkim wszelkiego rodzaju okoliczności faktyczne i normatywne, które są prawnie doniosłe. Z tego punktu widzenia należy przyjąć, że ustalenie znaczenia użytego pojęcia niedookreślonego nie może być dokonane w wyniku abstrakcyjnej wykładni tego pojęcia, lecz powinno przede wszystkim uwzględniać okoliczności konkretnej sprawy. Wymaga to wyczerpującego zebrania dowodów oraz obiektywnej i rzetelnej oceny materiału dowodowego. Dopiero wówczas można stwierdzić, że ustalony stan faktyczny sprawy wyczerpuje przesłankę ważnego interesu służby (por. wyrok NSA z 15 czerwca 2012 r. sygn. akt I OSK 2009/11). Zdaniem Sądu, Komendant Główny Policji miał prawo w przedstawionym stanie faktycznym uznać, że pozostawienie skarżącego w służbie nie leży w "ważnym interesie" służby, a uzasadnienie tego rozstrzygnięcia zostało dostatecznie i wyczerpująco uzasadnione. Zwolnienie skarżącego ze służby w Policji było podyktowane jej ważnym interesem (troską o wizerunek formacji) i motywowane, jak wynika z zaskarżonego rozkazu, przede wszystkim jego niewłaściwym stosunkiem do obowiązków służbowych oraz przełożonych, dezorganizowaniem pracy poprzez nieobecność w służbie, a w konsekwencji utratą przymiotu nieposzlakowanej opinii która jest wymagana od każdego funkcjonariusza (art. 25 ust. 1 ustawy o Policji). "Ważny interes służby", o którym mowa w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji należy rozpatrywać w kontekście celów i zadań Policji, jako formacji uzbrojonej, powołanej do zapewnienia bezpieczeństwa, ochrony osób i mienia przed bezprawnym działaniem i w związku z wymaganiami stawianymi policjantom, w szczególności wymagania posiadania nieposzlakowanej opinii (art. 25 ust. 1 ustawy o Policji). Jest oczywiste, że podstawową gwarancją realizowania ustawowych celów i zadań policji jest określony stosunek osób wykonujących zadania policji do porządku prawnego oraz przestrzeganie szczególnej dyscypliny służbowej i wykonywanie rozkazów i poleceń przełożonych. Zgodnie z art. 58 ust. 1 ustawy o Policji, funkcjonariusz Policji jest związany rozkazem i poleceniem przełożonego a ich wykonywanie jest zasadniczą powinnością każdego policjanta i to niezależnie od tego jak ocenia rozkazy i polecenia przełożonego, oraz czy się z nimi zgadza, czy też nie. Wyjątek w tym zakresie stanowi tylko polecenie, którego wykonanie łączyłoby się z popełnieniem przestępstwa (ust. 2). Pojęcie "służby" wiąże się nierozerwalnie z pojęciem "poświęcenia". Służba w formacji zbrojnej nie jest bowiem zwykłą pracą. Służbę może więc pełnić tylko taka osoba, która zdaje sobie sprawę z wagi pełnionych obowiązków. Strona, która takiej świadomości nie ma, jest nieprzydatna dla tej służby, gdyż nie realizuje jej ważnego interesu. Zdaniem Sądu, okoliczności faktyczne niniejszej sprawy zostały dostateczne ustalone przez organy i przedstawione w rozkazie personalnym organu I instancji. D.R. pełniąc służbę w Policji (od [...] lutego 2017 r.) nie wywiązywał się należycie ze swoich obowiązków. W okresie służby w Wydziale [...] Komendy Wojewódzkiej Policji w [...] w pionie kryminalnym (na stanowisku [...]), jak wynika z protokołu odprawy służbowej z [...] października 2012 r. oraz zeznań M.H. i J.K. (ówczesnych funkcjonariuszy tej jednostki), realizował zadania na niskim poziomie, nie wykazywał troski o jakość służby, był bierny, "kompletnie niezdyscyplinowany", niezaangażowany, nie umiał współpracować w zespole, lekceważąco i wręcz nieodpowiedzialnie podchodził do obowiązków służbowych (np. obserwował nie te obiekty, co trzeba), nie okazywał należytego szacunku przełożonym. Taką samą postawę skarżący prezentował pełniąc służbę w innych jednostkach Policji: w Wydziale [...] Komisariatu Policji [...] w [...] , a następnie w Wydziale [...] Komendy Miejskiej Policji w [...]. Jak wynika z notatek służbowych, powierzone czynności wykonywał poniżej oczekiwań, popełniał liczne błędy, nie wykonywał czynności zleconych przez przełożonych i odnotowanych w kartach nadzoru. Nabywane z upływem lat służby doświadczenie zawodowe nie przełożyło się na prawidłowość realizacji zadań służbowych, ich jakość i terminowość, a zmiana pionu służby nie przeniosła spodziewanej poprawy. Także pełniąc służbę w Wydziale [...] KMP w [...] (w Ogniwie [...]), a więc służbę znacznie mniej niebezpieczną i bardziej przewidywalną, mniej stresującą niż służba patrolowa czy dochodzeniowa (do obowiązków skarżącego należało rozmieszczenie w pomieszczeniu osób zatrzymanych lub doprowadzonych w celu wytrzeźwienia, nadzór nad osadzonymi), w ocenie przełożonych dopuszczał się licznych nieprawidłowości (opinia służbowa z [...] lutego 2019 r.). Mimo to, skarżący uważał się za wzorowego funkcjonariusza. O lekceważącym stosunku skarżącego do przełożonych i do całej formacji świadczy, zdaniem Sądu, zachowanie skarżącego, który oczekuje wypłaty premii "za to, że przychodzi do pracy" i jego "cenzorska" postawa względem formacji. Funkcjonariusz ma oczywiście prawo manifestować swoje niezadowolenie, wytykać nieprawidłowości, zgłaszać uwagi, wyrażać swoje zdanie. Nie może jednak bezpodstawnie twierdzić, że jego pozycja w służbie jest wynikiem zemsty ze strony przełożonych i w ten sposób "usprawiedliwiać" swoją postawę w służbie, pomijać drogę służbową, obrażać przełożonych. Sąd podziela zapatrywanie organu, że zwolnienie skarżącego z Policji było uzasadnione również jego długotrwałą absencją w służbie. W orzecznictwie przyjmuje się, że stan, w którym policjant nie podejmuje służby i nie wykonuje żadnych obowiązków służbowych ze względu na przebywanie na zwolnieniach lekarskich, przerywanych tylko krótkimi obecnościami, pomimo stwierdzonej jego zdolności do pełnienia służby, jest w oczywisty sposób sprzeczny z interesem służby (por. np. wyrok NSA z dnia 4 lipca 2018 r., sygn. akt I OSK 40/18). Podkreślenia wymaga przy tym, że organ nie dokonał zwolnienia skarżącego ze służby ze względu na stan zdrowia. Organ nie kwestionował zwolnień lekarskich strony. Dokonał natomiast ustaleń, co do tego, że nieobecność skarżącego w służbie negatywnie wpływa na realizację zadań, powodując przy tym dodatkowe obciążenie zadaniami pozostałych funkcjonariuszy. Te stwierdzenia, zdaniem Sądu, nie są dowolne. Wykonywanie zadań nałożonych na Policję wymaga znacznego zaangażowania i dyspozycyjności wszystkich funkcjonariuszy oraz określonych kwalifikacji, a także odpowiednich predyspozycji psychicznych i zdrowotnych funkcjonariuszy. Brak dyspozycyjności policjanta, wynikający ze stanu zdrowia, czy też innych okoliczności, niezależnie od ich przyczyny, jest w oczywisty sposób sprzeczny z interesem służby. Z przedstawionych powodów Sąd podziela zapatrywanie Komendanta Głównego Policji, że skarżący uchybił obowiązkom, godności, prestiżowi i powadze wykonywania zawodu policjanta i w konsekwencji nie daje rękojmi prawidłowego wykonywania służby. Nie budzi wątpliwości Sądu, ze w zaistniałej sytuacji interes służby (interes społeczny) zdecydowanie przeważa nad interesem strony. "Słuszny interes strony" to interes zgodny z prawem i zasadami współżycia społecznego. W ocenie Sądu organ prawidłowo zebrał i rozpatrzył materiał dowodowy, a w uzasadnieniu decyzji dostatecznie wyjaśnił dlaczego uznał, że pozostawienie skarżącego w służbie narusza waży interes służby. Organ zasadnie odmówił dopuszczenia części dowodów, podnosząc, że okoliczności, na które miały być przeprowadzone dowody zostały już wyjaśnione na podstawie obszernego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie oraz że ich przeprowadzenie powodowałoby nieuzasadnione przedłużenie postępowania. W odniesieniu do zrzutu naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. należy zauważyć, że w myśl tego przepisu, uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne - wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa. Ten przepis określa niezbędne elementy uzasadnienia decyzji, które ma służyć wyjaśnieniu stronom powodów rozstrzygnięcia. Strona skarżąca w istocie nie zarzuca, by uzasadnienie zaskarżonej decyzji nie zawierało któregoś z niezbędnych elementów lub ze sporządzono je w sposób uniemożliwiający kontrolę sądową. Zarzut ten zmierza bowiem w gruncie rzeczy do podjęcia polemiki z rozstrzygnięciami organów. W istocie treść tego zarzutu i jego uzasadnienie nie koresponduje z treścią powołanego przepisu. Całkowicie nieuzasadniony jest zarzut skargi dotyczący naruszenia przez organ odwoławczy art. 10 § 1 k.p.a. i pozbawienia skarżącego prawa do czynnego udziału w postępowaniu. D.R. był informowany o wszystkich czynnościach procesowych, składał wnioski dowodowe. To, że nie wszystkie zostały uwzględnione, nie stanowi o naruszeniu powyższego przepisu. W odniesieniu do zarzutów naruszenia przez organ art. 8, art. 12, art. 35 § 1, art. 36 § 1 k.p.a., należy wyjaśnić skarżącemu, że ich ocena mogłaby zostać dokonana jedynie w odrębnym postępowaniu sądowym, zainicjowanym skargą na przewlekłość postępowania organu w niniejszej sprawie. Jak już powiedziano, przepis art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji umożliwia organom Policji zwolnienie ze służby tych funkcjonariuszy, którzy nie wypełniają statutowych zadań, nie są odpowiednio przygotowani zawodowo oraz świadomości znaczenia treści złożonego ślubowania. Policjantów obowiązują szczególne zasady podporządkowania oraz wymagania w zakresie przestrzegania prawa i zasad etycznych. Ich nieuczciwość i brak wiarygodności szkodzi zaufaniu publicznemu i podważa autorytet państwa. Z przedstawionych powodów skarga nie zasługuje na uwzględnienie i jako nieuzasadniona została oddalona na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.). Sąd, na zgodny wniosek stron, rozpoznał sprawę w trybie uproszczonym (art. 119 pkt 2 powołanej ustawy).