I SA/Łd 387/22
Sądy administracyjne2022-10-26
Sygnatura
I SA/Łd 387/22
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi
Data orzeczenia
2022-10-26
Rodzaj
Wyrok WSA w Łodzi
Sędziowie
Ewa Cisowska-SakrajdaPaweł JanickiPaweł Kowalski
Rozstrzygnięcie
Uchylono decyzję I i II instancji
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział I w składzie następującym: Przewodnicząca: Sędzia WSA Paweł Kowalski Sędziowie: Sędzia NSA Paweł Janicki Sędzia WSA Ewa Cisowska-Sakrajda (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 26 października 2022 r. sprawy ze skargi E. M. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Skierniewicach z dnia 14 marca 2022 r. nr KO.4117.85.2022 w przedmiocie podatku od nieruchomości za 2016 r. 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Wójta Gminy Łowicz z dnia 13 grudnia 2021 r. nr PO.3120.1070050.2016.2021.1.141; 2. przyznaje i nakazuje wypłacić z funduszu Skarbu Państwa – Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi radcy prawnemu M. W. kwotę 600 (sześćset) złotych plus należny podatek od towarów i usług, tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej stronie skarżącej z urzędu.
UZASADNIENIE
Decyzją z dnia 14 marca 2022 r., nr KO.4117.85.2022, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Skierniewicach utrzymało w mocy decyzję Wójta Gminy Łowicz z dnia 13 grudnia 2021 r., nr PO.3120.1070050.2016.2021.1.141 w sprawie ustalenia E. M. (reprezentowanemu przez opiekuna prawnego W. M.) wymiaru podatku od nieruchomości na rok 2016.
W uzasadnieniu tej decyzji Kolegium wskazało, że sprawa ta była już przedmiotem rozpoznania Kolegium, w wyniku którego decyzją z dnia 5 lipca 2019 r. utrzymało ono w mocy decyzję Wójta Gminy Łowicz z dnia 27 marca 2019 r. w przedmiocie wymiaru podatku od nieruchomości za 2016 r. W wyniku wniesionej skargi na tę decyzję Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi wyrokiem z dnia 6 sierpnia 2020 r., I SA/Łd 680/19, uchylił tę decyzję. W konsekwencji Kolegium decyzją z dnia 22 grudnia 2020 r. znak KO.4117.250.2020 uchyliło decyzję organu I instancji i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez ten organ.
Kolegium wyjaśniło, że - mając na uwadze wytyczne zawarte w wyroku WSA w Łodzi, jak i w decyzji Kolegium - organ I instancji wystosował do R. K. postanowienie z dnia 3 lutego 2021 r. o wyznaczeniu terminu do przeprowadzenia dowodu z przesłuchania świadka na okoliczność posiadania informacji dotyczących nieruchomości - działki o nr ew. [...], położonej w obrębie geodezyjnym K., a także wezwał inne osoby imiennie wskazane w uzasadnieniu decyzji odwoławczej do złożenia stosownych wyjaśnień. Ponadto wystąpił do Komendy Powiatowej w Łowiczu o udostępnienie kserokopii notatek, sporządzonych ze zdarzenia dotyczącego zachowania R. K. wobec W. M. na tej nieruchomości. Komenda Powiatowa Policji w Łowiczu pismem z dnia 2 marca 2021 poinformowała, że odnotowano trzy interwencje na działce wskazanej w piśmie, lecz nie dysponuje notatkami z przebiegu interwencji policyjnych, ponieważ brak jest możliwości sprawdzenia szczegółów przebiegu interwencji z 2015 i 2016 r. z uwagi na anonimizację danych. Jedyna odnotowana interwencja, zakończona pouczeniem i zapisem w notatniku służbowym miała miejsce w dniu 5 listopada 2018 r., gdzie zgłaszającym miał być W. M. wobec R. K., w której zgłoszono, że mężczyzna miał wszcząć awanturę, ubliżać słowami wulgarnymi. Spór dotyczył wskazanej działki po stacji benzynowej w miejscowości K.. Strony zostały poinformowane o możliwościach prawnych.
W toku ponownego rozpoznawania sprawy w dniu 7 czerwca 2021 r. przesłuchano w charakterze świadków S. W., J. N. oraz A. S., w dniu 5 sierpnia 2021 r. zaś przeprowadzono oględziny spornej nieruchomości. W oględzinach udział wzięli pracownicy Urzędu Gminy oraz opiekun prawny strony. Organ I instancji z uwagi na brak możliwości przesłuchania R. K. przesłał do niego pytania jako załącznik do pisma z 4 listopada 2021 r., oczekując zajęcia stanowiska w terminie 7 dni od dnia doręczenia pisma. R. K. w dniu 23 listopada 2021 r. przesyłką pocztową przesłał informację, że z przyczyn całkowicie niezależnych, nie jest w stanie odpowiedzieć i ustosunkować się do przedłożonych pytań.
Kolegium szczegółowo zrelacjonowało treść pierwotnie uzyskanych zeznań świadków: W. M., A. S., M. Ł., J. W., J. N., D. B. oraz zeznań pozyskanych w ponownie przeprowadzonym postępowaniu świadków: M. P., G. B., D. B., S. W., J. N. (ponownie) i A. S..
W wyniku rozpatrzenia całości materiału dowodowego Kolegium uznało, że R. K. nie był posiadaczem samoistnym spornej nieruchomości i znajdującego się na nim budynku handlowo - usługowego. Brak jest bowiem dowodów potwierdzających manifestowanie uprawnień odpowiadających uprawnieniom właścicielskim wobec organów państwowych, samorządowych i innych jednostek, a informacja z KPP w Łowiczu nie potwierdza faktu bezprawnego przebywania R. K. na spornej nieruchomości. Jednocześnie, zdaniem Kolegium, R. K. jest świadomy, że nie przysługuje mu tytuł własności do spornych nieruchomości, lecz nie można uznać, aby samo przebywanie na działce świadczyło o woli posiadania. Brak jest zatem konkretnych przejawów zewnętrznej woli posiadania rzeczy jak właściciel przez R. K.. Z zeznań świadków wynika bowiem, że nie uważa się on za uprawnionego do rozporządzania rzeczą, podejmując kilkakrotnie próby nabycia jej własności od obecnego jej właściciela. Obecna sytuacja jest natomiast wynikiem nierozliczenia się stron unieważnionej przez Sąd umowy sprzedaży.
Kolegium zwróciło również uwagę, że R. K. wybudował na spornym terenie obiekty, w okresie w którym w obrocie prawnym nie było prawomocnego orzeczenia Sądu Okręgowego o unieważnieniu umowy sprzedaży sporządzonej w formie aktu notarialnego. Z akt sprawy nie wynika natomiast, aby R. K. podjął jakiekolwiek działania związane z naruszeniem posiadania takie jak np. roszczenie posesoryjne. Tym samym Kolegium uważa, że R. K. nie ma woli władania rzeczą jako właściciel.
Zdaniem Kolegium, w sprawie organ przeprowadził postępowanie w zgodzie z dyspozycją art. 122, 187 i 191 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (tekst jedn.: Dz. U. z 2021 r., poz. 1540 ze zm.), zwanej o.p. Jednak "mimo przeprowadzonych kilku oględzin nieruchomości nie udało się dokonać fizycznego obmiaru powierzchni użytkowej budynku. Z powodu niedysponowania przez stronę kluczami do obiektu nie było możliwości wejścia do budynku". Organ I instancji zastosował się również do wytycznych zawartych w decyzji SKO w Skierniewicach, wydanej po prawomocnym wyroku WSA w Łodzi, oraz prawidłowo przy dokonaniu wymiaru podatku od nieruchomości przyjął, że opodatkowaniu podlega powierzchnia 7.000 m2 od powierzchni gruntów pozostałych zgodnie z § 1 pkt 1 lit. c) uchwały Nr LII/228/14 Rady Gminy Łowicz z dnia 29 października 2014 r. w sprawie określenia wysokości stawek podatku od nieruchomości (Dz. Urz. Woj. Łódzkiego z 2014 r. poz. 3946). W odniesieniu do budynku usytuowanego na nieruchomości, organ wskazał, że mimo podjęcia działań mających na celu zadośćuczynienie obowiązkowi "fizycznego obmiaru powierzchni budynku", nie miał takiej możliwości i oparł się w tej kwestii na wielkości powierzchni wynikającej z dokumentacji architektoniczno-budowlanej. Organ wskazał także, że na dzień wydania decyzji zobowiązanie w podatku od nieruchomości za 2015 r. nie uległo przedawnieniu.
W skardze na tą decyzję E. M. zarzucił naruszenie przepisów:
1) art. 122 w zw. z art. 187 § 1 w zw. z art. 191 o.p., poprzez dokonanie błędnej oceny, że R. K. nie jest posiadaczem samoistnym dz. ew. [...], podczas gdy właściciel nieruchomości E. M. jest osobą ubezwłasnowolnioną całkowicie, nie wykonuje w stosunku do nieruchomości osobiście żadnych czynności o charakterze władczym, a takie czynności wykonuje posiadacz samoistny nieruchomości w osobie R. K.;
2) art. 122 w zw. z art. 187 § 1 w zw. z art. 191 o.p. polegające na błędnej ocenie materiału dowodowego i okoliczności związanych z istotą sprawy, wyrażające się zwłaszcza w:
a) braku nadania przez organ odpowiedniego znaczenia bezspornemu i dostatecznie wykazanemu faktowi fizycznego władztwa nad nieruchomością przez R. K., podczas gdy pewne działania posiadacza samoistnego nieruchomości (tj. R. K.) w sferze corpus (władztwa fizycznego nad rzeczą) świadczą o zamiarach i jednoznacznej woli tego posiadacza (sfera animus), który tym samym w sposób wyraźny manifestuje także na zewnątrz, że nieruchomość pozostaje wyłącznie w jego dyspozycji i chce być uznawany przez osoby trzecie za jej posiadacza samoistnego, co powinno prowadzić do wniosku, że R. K. jest posiadaczem samoistnym nieruchomości;
b) braku nadania przez organ odpowiedniego znaczenia okoliczności braku stawiennictwa przez R. K. na terminach przesłuchania, podczas gdy występujące u R. K. w obliczu prób działań organu I instancji: bierność, lekceważenie i opór nie świadczą o braku zainteresowania nieruchomością, lecz jest to jego celowym i świadomym działaniem (elementem taktyki), w sposób oczywisty szkodzącym interesowi i racjom E. M., a mogącym przynieść oczekiwane rezultaty dla niepostępującego w sposób zgodny z zasadami współżycia społecznego samego R. K.,
c) w błędnym i nieuwzględniającym okoliczności sprawy przyjęciu, że "przebywanie na działce" nie świadczy o posiadaniu samoistnym, podczas gdy organ pomija, że:
- był to tylko jeden z elementów (a nie jedyny), na który wskazywali świadkowie z zeznaniach,
- wyjątkowo często świadkowie zeznawali o tym, że R. K. jest widywany na działce, co nie pozostaje bez znaczenia w sferze animus (woli), w końcu nie jest rzeczą normalną naruszanie prawa własności i korzystanie z nieruchomości stanowiącej własność osoby trzeciej,
- R. K. ma klucze do budynku znajdującego się na działce i w chwili, w której wchodzi do tego budynku, brak jest tak naprawdę możliwości stwierdzenia, co dokładnie robi w tym budynku - z pewnością jednak traktuje go tym samym w każdym aspekcie jakby to był "jego" budynek (wola posiadania tej rzeczy jak właściciel);
3) art. 122 zw. z art. 187 § 1 w zw. z art. 191 o.p. poprzez dokonanie dowolnej oceny dowodów z zeznań świadków przesłuchanych w toku postępowania administracyjnego i zdjęć oraz nagrań wideo, które to dowody ocenione zgodnie z zasadami swobodnej oceny dowodów powinny prowadzić do wniosku przeciwnego, aniżeli przyjął organ, tj. fakcie posiadania samoistnego dz. ew. [...] przez R.K.;
4) art. 122 w zw. z art. 187 § 1 w zw. z art. 191 o.p. poprzez brak uwzględnienia istotnych okoliczności dotyczących osoby E. M., którymi są: choroba i ubezwłasnowolnienie całkowite E. M., brak prowadzenia przez niego kiedykolwiek działalności gospodarczej na dz. ew. [...] w K. oraz brak wykonywania jakichkolwiek czynności na działce/względem dz. ew. [...] w ostatnich wielu latach, a w szczególności w latach od 2014 do chwili obecnej;
5) art. 336 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że R. K., pomimo posiadania atrybutów posiadacza samoistnego, nie jest posiadaczem samoistnym dz. ew. [...];
6) art. 3 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 3 ust. 3 ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (Dz. U. z 2019 r., poz. 1170 ze zm.), zwanej u.p.o.l., poprzez niezasadne nałożenie zobowiązania podatkowego w zakresie podatku od nieruchomości na E. M., który nie jest posiadaczem samoistnym nieruchomości, podczas gdy obciążony podatkiem powinien zostać R. K. - posiadacz samoistny nieruchomości.
Wskazując na powyższe naruszenia, skarżący na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 i art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2022 r., poz. 329 ze zm.), zwanej p.p.s.a., wniósł o uchylenie zaskarżonych decyzji organów obu instancji, zasądzenie na podstawie art. 200 p.p.s.a. na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia praw.
Pełnomocnik skarżącego ustanowiony z urzędu w piśmie z dnia 5 sierpnia 2022 r. poparł sporządzoną osobiście przez skarżącego skargę i sformułowane przez niego wnioski, a nadto wniósł o przyznanie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej skarżącemu z urzędu, oświadczając, iż nie zostały one uiszczone w całości. Ponadto oświadczył, że usługa została wykonana w ramach wykonywanej działalności gospodarczej.
W odpowiedzi na tę skargę Kolegium wniosło o jej oddalenie, argumentując jak w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020r. poz. 374 ze zm.), zwanej ustawą o covid, przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a przeprowadzenie wymaganej przez ustawę rozprawy mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących i nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Na posiedzeniu niejawnym w tych sprawach sąd orzeka w składzie trzech sędziów.
Na tle tego przepisu Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale z dnia 30 listopada 2020r., II OPS 6/19, wyraził pogląd, iż "prawo do publicznej rozprawy nie ma charakteru absolutnego i może podlegać ograniczeniu, w tym także ze względu na treść art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, w którym jest mowa o ograniczeniach w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw, gdy jest to unormowane w ustawie oraz tylko wtedy, gdy jest to konieczne w demokratycznym państwie m.in. dla ochrony zdrowia. Nie ulega wątpliwości, że celem stosowania konstrukcji przewidzianych przepisami uCOVID-19 jest m.in. ochrona życia i zdrowia ludzkiego w związku z zapobieganiem i zwalczaniem zakażenia wirusem COVID-19 (...). Z perspektywy zachowania prawa do rzetelnego procesu sądowego najistotniejsze jest zachowanie prawa przedstawienia przez stronę swojego stanowiska w sprawie (gwarancja prawa do obrony). (...) Dopuszczalne przepisami szczególnymi odstępstwo od posiedzenia jawnego sądu administracyjnego na rzecz formy niejawnej winno bowiem następować z zachowaniem wymogów rzetelnego procesu sądowego".
Zważywszy na treść powyższej regulacji zarządzeniem Przewodniczącego Wydziału I z dnia 31 sierpnia 2022r. niniejsza sprawa została skierowana do rozpoznania na rozprawie zdalnej. Jednakże – wobec braku oświadczenia strony o możliwości uczestniczenia w rozprawie zdalnej - zarządzeniem Przewodniczącego Wydziału I z dnia 20 września 2022 r. sprawa została skierowana do rozpoznania na posiedzeniu niejawnym w składzie trzyosobowym, na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy covidowej, w dniu 26 października 2022 r. W sprawie ziściły się bowiem warunki określone w tym przepisie. Rozpoznanie tej sprawy jest konieczne, jednakże rozprawy tej, wymaganej przez ustawę, nie można przeprowadzić na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku z uwagi na brak oświadczenia stron o możliwościach technicznych w zakresie uczestniczenia w tej rozprawie. Wymagany przywołaną wyżej uchwałą NSA standard ochrony praw stron w niniejszej sprawie został zachowany, skoro wskazanym powyżej zarządzeniem strony zostały powiadomione o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne i miały możliwość zajęcia stanowiska w sprawie, względnie uzupełnienia dotychczasowej argumentacji.
Stosownie zaś do art. 3 § 1 p.p.s.a., sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W ramach owej kontroli sąd administracyjny nie przejmuje sprawy administracyjnej do jej końcowego załatwienia, lecz ocenia, nie będąc przy tym związany granicami skargi, czy przy wydawaniu zaskarżonego aktu nie naruszono reguł postępowania administracyjnego i czy prawidłowo zastosowano prawo materialne.
Sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art.145 § 1 pkt 1 p.p.s.a.). Przy czym stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a. rozstrzygając daną sprawę sąd, co zasady, nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi, może zastosować przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 p.p.s.a.). Natomiast w razie nieuwzględnienia skargi, sąd skargę oddala odpowiednio w całości albo w części (art. 151 p.p.s.a.).
Rozpoznając w trybie covidowym w tak zakreślonej kognicji skargę - Sąd stwierdził, że zasługuje ona na uwzględnienie, zaskarżona decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja pierwszoinstancyjna narusza wskazane w skardze przepisy prawa materialnego i procesowego w sposób skutkujący jej uchyleniem. Ponadto organy obu instancji nie wykonały w całości zaleceń podjętego w tej sprawie poprzednio wyroku przez WSA w Łodzi z dnia 6 sierpnia 2020 r., czym dopuściły się również naruszenia art. 153 p.p.s.a., co już samo w sobie skutkuje uwzględnieniem skargi. Wobec tego ocenę podjętych w tej sprawie ponownych decyzji ustalających E. M. wymiar podatku od nieruchomości za sporny okres należy dokonywać w kontekście zaleceń wskazanego wyroku.
Przede wszystkim Sąd zauważa, że nadal ani organ pierwszej instancji, ani organ drugiej instancji nie przeprowadziły wszystkich dowodów możliwych dla wyjaśnienia istotnych dla wymiaru podatku okoliczności faktycznych, a w konsekwencji nadal nie wyjaśniły – na co wskazywał WSA w wyroku z dnia 6 sierpnia 2020 r. – kluczowej a zarazem spornej w tej sprawie kwestii samoistnego posiadania spornej nieruchomości przez R. K.. W tym zakresie w sposób wiążący WSA w wyroku z dnia 6 sierpnia 2021 r. stwierdził m.in., że "przesłuchanie R.K. oraz szczegółowa ocena jego postępowania na spornej nieruchomości ma istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś organ dysponuje odpowiednimi środkami, aby zdyscyplinować tego świadka". Co prawda zakres postępowania dowodowego w toku ponownego rozpoznawania sprawy został znacznie poszerzony, a organy zgodnie z zaleceniem WSA w Łodzi w wyroku z dnia 6 sierpnia 2020 r. przeanalizowały, a następnie uwzględniły wnioski dowodowe złożone w toku postępowania podatkowego przez skarżącego i w konsekwencji przesłuchały wielu świadków na tę okoliczność. Niemniej jednak nadal nie został przesłuchany kluczowy świadek w osobie rzekomego samoistnego posiadacza – R. K. na okoliczność posiadania spornej nieruchomości, co nie wypełnia zalecenia wyroku WSA w Łodzi z dnia 6 sierpnia 2020 r. wyrażonego sformułowaniem "organ podejmie wszelkie dopuszczone prawem czynności w celu przeprowadzenia dowodu z przesłuchania R. K.". Choć organ podejmował liczne i wielokrotne – które szczegółowo opisano w uzasadnieniu decyzji pierwszoinstancyjnej - próby jego przesłuchania, to ostatecznie – wobec bezskuteczności wezwań dla R. K. i uniemożliwiania przez niego przeprowadzenia tego dowodu czy to w drodze przesłuchania, czy to w drodze pisemnych wyjaśnień – organy odstąpiły od przeprowadzenia tego dowodu. Ponieważ prawidłowo i skutecznie zawiadomiony R. K. wielokrotnie nie stawiał się na wezwania organów celem złożenia wyjaśnień (zeznań) zarówno bez usprawiedliwienia, jak i z uwagi na chorobę – organ pierwszej instancji wezwał do złożenia wyjaśnień na piśmie poprzez udzielenie odpowiedni na przesłane pytania. Jednakże R. K. drogą pisemną oświadczył, że z przyczyn całkowicie niezależnych, nie jest w stanie odpowiedzieć i ustosunkować się do przedłożonych pytań. W tych okolicznościach organ pierwszej instancji, po zawiadomieniu skarżącego o możliwości wypowiedzenia się do zebranego materiału dowodowego i złożeniu przez niego stanowiska na piśmie, rozpoznał sprawę. Takie działanie organu, zaakceptowane przez organ odwoławczy, nie zasługuje na aprobatę zarówno w kontekście wskazanego zalecenia wyroku z dnia 6 sierpnia 2020 r., jak i z uwagi na treść obowiązującego w stosunku do opornego świadka prawa i środków dyscyplinujących świadka. Pomimo bowiem, że R. K. uchyla się od uczynienia zadość wezwaniu organu nie zastosowano wobec niego żadnej sankcji, co być może skłoniłoby opornego świadka do wykonania ciążącego na nim obowiązku stawienia się na wezwanie organu lub złożenia pisemnych wyjaśnień. Tym samym organy nie wykorzystały możliwości, jakie daje im prawo w takiej sytuacji. To bowiem przewiduje w art. 262 § 1 pkt 1 i pkt 2 o.p. karę porządkową nakładaną na świadka, który – jak w tej sprawie R. K. - nie stawia się na wezwanie organu osobiście bez uzasadnionej przyczyny, mimo że jest do tego zobowiązany, lub bezzasadnie odmawia lub nie dokonuje w terminie wyznaczonym w wezwaniu złożenia wyjaśnień, zeznań, okazania przedmiotu oględzin, przedłożenia tłumaczenia dokumentacji obcojęzycznej lub udziału w innej czynności. Tymczasem na mocy art. 196 § 1 zdanie pierwsze o.p. nikt nie ma prawa odmówić zeznań w charakterze świadka, z wyjątkiem małżonka strony, wstępnych, zstępnych i rodzeństwa strony oraz powinowatych pierwszego stopnia, jak również osób pozostających ze stroną w stosunku przysposobienia, opieki lub kurateli. Rezygnacja z przesłuchania R. K. jest tym bardziej niezrozumiała, że postanowieniem z dnia 7 kwietnia 2021 r. organ pierwszej instancji nałożył na R. K. karę porządkową, która postanowieniem Kolegium z dnia 12 maja 2021 r. została uchylona a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania. Jednakże organ pierwszej instancji ponownie nie podjął rozstrzygnięcia w tym przedmiocie, a jedynie kolejnymi, ignorowanymi przez R. K., wezwaniami zobowiązywał do stawienia się w siedzibie organu. Następnie fakt ten, co niezrozumiałe, organy oceniły na niekorzyść skarżącego, wywodząc zupełnie niezasadnie z braku reakcji R. K. na wezwanie organu, że nie jest jego wolą posiadanie spornej nieruchomości, co z kolei stanowi warunek uznania tego ostatniego za jej posiadacza samoistnego i podatnika podatku od nieruchomości względem tej nieruchomości. Organy nie podjęły również działań celem przeprowadzenia skutecznych i konstruktywnych oględzin znajdującego się na spornej nieruchomości budynku – stacji paliw i baru na okoliczność podejmowanych przez R. K. działań (nakładów) na nieruchomość w związku z jej dysponowaniem, w tym czynionych, a wskazywanych przez przesłuchanych świadków, remontów i zakresu wykonanych robót. Okoliczności tych nie ustaliły, bowiem R. K. jako jedyny dysponent budynku posiadał do niego klucze, a nie uczestniczył (bo nie został zawiadomiony) w wyznaczonych przez organ oględzinach spornej nieruchomości. Tymczasem stosownie do art. 198 § § 2 o.p. jeżeli przedmiot oględzin znajduje się u osób trzecich, osoby te są obowiązane, na wezwanie organu podatkowego, do okazania tego przedmiotu. Nie sposób też uznać za rzetelne oględziny spornej nieruchomości skoro ograniczyły się one, wobec braku klucza i dostępu do budynku, jedynie do stwierdzenia, po uprzednim nawoływaniu czy ktoś jest w budynku, że "drzwi i okna są pozamykane" oraz obejścia budynku dookoła ze wszystkich stron. Tym samym również w drodze tej czynności procesowej – dowodowej nie została wyjaśniona istotna prawnie dla oceny samoistnego posiadania animus (wola faktycznego korzystania i użytkowania z nieruchomości przez R. K. dla siebie). Organy – odwołując się do braku manifestowania w stosunku do organów podatkowych przez R. K. woli używania nieruchomości jak właściciel i dla siebie - zupełnie zignorowały wskazywany przez wielu przesłuchanych świadków fakt włączonego oświetlenia w budynku w czasie przebywania w nim przez R. K., z czym wiąże się niewątpliwie obowiązek ponoszenia opłat w przedsiębiorstwie energetycznym. To zaś jest jedną z wielu zewnętrznych oznak animus i manifestowania woli korzystania z nieruchomości jak właściciel (por. np. wyrok WSA w Łodzi z dnia 25 maja 2021 r., I SA/Łd 125/21, Lex nr 3199430).
Ponadto Sąd stwierdza, że przeprowadzone w wyniku wyroku WSA z dnia 6 sierpnia 2021 r. ponowne postępowanie przez organy nie zmieniło wcześniejszych ustaleń poczynionych w sprawie na okoliczność samoistnego posiadania spornej nieruchomości przez R. K., ani też oceny okoliczności samoistnego posiadania spornej nieruchomości przez R. K.. Jak bowiem już wskazano w toku tego postępowania nadal organy nie poczyniły odpowiednich ustaleń, w głównej mierze z uwagi na pasywną postawę rzekomego posiadacza samoistnego. Z tego względu swoją aktualność zachowuje wyrażony w wyroku WSA z dnia 6 sierpnia 2021 r. pogląd i wynikająca z niego ocena sądowa, że "zeznań dotychczas przesłuchanych świadków nie można uznać za dowody wystarczająco potwierdzające stanowisko organów, że R. K. nie zachowuje się jak posiadacz samoistny spornej nieruchomości. (...) dla przyjęcia samoistności posiadania konieczne jest wykonywanie przez posiadacza czynności faktycznych wskazujących na samodzielny, rzeczywisty i niezależny od woli innej osoby stan władztwa. Zdaniem Sądu treść zeznań świadków: (...) wskazuje właśnie na podobny schemat działania R. K.. Wynika z nich bowiem, że nie dopuszcza on właściciela do jego nieruchomości, nie chce oddać kluczy do budynku, a nawet – co wiadomo organowi z urzędu – nie chce udostępnić tych kluczy podczas oględzin. (...) W omawianej sprawie jednak nie można przyjąć w sposób kategoryczny, że R. K. zawłaszczył tylko budynek, który wzniósł na gruncie skarżącego, zaś właściciel ma pełny dostęp do nieruchomości gruntowej, na której jest on posadowiony". Nadal zatem w ocenie Sądu w składzie orzekającym w tej sprawie nie można podzielić dokonanej przez organ – pomimo uzupełnienia materiału dowodowego - oceny w zakresie przesłanki animus kluczowej w tej sprawie dla braku stwierdzenia samoistnego posiadania spornej nieruchomości przez R. K., a będącej konsekwencją zalecanej w wyroku z dnia 6 sierpnia 2021 r. oceny postawy R. K., zwłaszcza zaś okoliczności faktycznej wyrażonej w odniesieniu do jego zachowania stwierdzeniem tego wyroku, że "nie dopuszcza on właściciela do jego nieruchomości, nie chce oddać kluczy do budynku, a nawet (...) nie chce udostępnić tych kluczy podczas oględzin". Co więcej przeprowadzone uzupełniające postępowanie dowodowe i wyjaśniające spotęgowało tylko uprzednio wyrażoną przez WSA tezę, a organy nie obaliły wynikającego z art. 339 k.c. domniemania posiadania samoistnego nieruchomości przez R. K.. Nie ma bowiem w tej sprawie najmniejszej wątpliwości, bo wynika to jednoznacznie ze zgromadzonego poprzednio i obecnie materiału dowodowego, co też organy przyznały, że R. K. faktycznie włada sporną nieruchomością (dogląda jej, sprawuje nadzór, posiada klucze itp.). Tym bardziej więc nie sposób zaaprobować dokonaną przez organy obu instancji ocenę okoliczności samoistnego posiadania spornej nieruchomości przez R. K.. A co nie bez znaczenia ocena ta jest nielogiczna, niespójna i nie odpowiada doświadczeniu życiowemu, jak i nie mieści się w dokonanej przez organy – prawidłowej – definicji samoistnego posiadania. Skoro zaś wedle tej definicji – co istotne niespornej w tej sprawie między stronami postępowania i wiążącej wykładni dokonanej w wyroku z dnia 6 sierpnia 2021 r. – wola posiadania jest, w szczególności, skierowana na określony zakres władztwa ujawniony dla otoczenia, niedwuznaczny zamiar władania rzeczą dla siebie, niekwestionowany sposób manifestowania na zewnątrz woli władania rzeczą bez skutecznego oporu osób trzecich, a konieczną przesłanką posiadania nie jest efektywne korzystanie z rzeczy, lecz jedynie możliwość takiego korzystania (używania rzeczy, prawo jej przekształcania, ponoszenie opłat związanych z jej normalną zgodnie z przeznaczeniem eksploatacją), to jako dowolny należy uznać wniosek organów obu instancji, że R. K. nie manifestuje na zewnątrz faktu samoistnego korzystania z rzeczy. Zwracał już na to uwagę – w oparciu o tylko poprzednio zgromadzony materiał dowodowy - WSA w wyroku z dnia 6 sierpnia 2021 r., wymieniając okoliczności zewnętrze na to wskazujące, a zalecenia tego wyroku – wobec zignorowanych wówczas przez organy wniosków dowodowych skarżącego potwierdzających samoistne władanie nieruchomością przez R. K. - zmierzały jedynie do potwierdzenia lub wykluczenia samoistnego przez niego posiadania spornej nieruchomości. Wobec tego Sąd orzekający w tej sprawie, w ślad za już dokonaną oceną w wyroku z dnia 6 sierpnia 2021 r., zwraca uwagę na ponownie pominięte przez organy w ocenie owego zewnętrznego manifestowania przez R. K. niespornych (znanych też organom) okoliczności jak: posiadanie kluczy do budynku przez rzekomego samoistnego posiadacza, uniemożliwienie przez niego nie tylko skarżącemu, ale i organom wstępu do budynku, choćby celem oględzin nieruchomości i ustalenia prowadzonych robót w budynku przez posiadacza oraz ich zakresu, a także agresywnego zachowania posiadacza przy próbie wejścia na nieruchomość przez skarżącego jako jej właściciela. Pomimo, że organy wskazują na taką postawę posiadacza, to jednak – wbrew przyjętej definicji samoistnego posiadania, logice i doświadczeniu życiowemu, a nade wszystko bez uwzględnienia całokształtu okoliczności sprawy - ostatecznie uznają, że nie są to oznaki wskazujące na wolę posiadania nieruchomości i władania nią jak właściciel i dla siebie. Organy całkowicie nie dostrzegają przy tym zgodnie podnoszonego przez wielu przesłuchanych świadków faktu, iż w budynku widywany jest posiadacz przy zapalonym świetle, co może też wskazywać – po zweryfikowaniu tej okoliczności stosownymi dowodami – że ponosi on opłaty z tym związane, skoro skarżący nie twierdzi, że je ponosi. To zaś już byłoby (gdyby organy zbadały to) ewidentnym dowodem manifestowania samoistnego posiadania nieruchomości przez R. K.. Nie jest też normalnym zachowaniem ponoszenie (i to zapewne znacznych) nakładów na nieruchomość – nakładów remontowych (choć do tej pory organy nie ustaliły zakresu robót) przez posiadacza, zamieszczenie szyldu własnej działalności na nieruchomości, gdyby nie wola traktowania przez niego nieruchomości jako "własnej" (podejmowania działań przygotowawczych do rozpoczęcia działalności, do czego przecież nie jest potrzebne prawo własności gruntu), tym bardziej, że to posiadacz wybudował budynek (stację paliw) i to on, a nie skarżący, próbuje (pomijając skuteczność) prowadzić działalność gospodarczą na tej nieruchomości. Pośrednio potwierdza to wynikający z akt sprawy, a wskazywany też przez świadków, fakt propozycji posiadacza ponownego odkupienia nieruchomości, co jednak zakończyło się fiaskiem. Sam zatem parabolizowany przez organy fakt, braku ze strony posiadacza samoistnego deklaracji dla potrzeb podatku od nieruchomości i braku "zainteresowania" płaceniem podatku od nieruchomości w stosunku do spornej nieruchomości nie jest ani trafnym, ani też wystarczającym dowodem braku zewnętrznej manifestacji samoistnego posiadania, a jedynie dowodem uchylania się od realizacji obowiązku podatkowego, co może być spowodowane choćby znaną organom jego niezwykle trudną sytuacją majątkową i ogromnymi długami. Unikanie opodatkowania przez zobowiązanych nie jest też – jak dowodzi bogata już praktyka sądowa - niczym wyjątkowym zjawiskiem. Mógłby on stanowić dowód braku manifestacji władztwa nad nieruchomością przez posiadacza, lecz wespół z innych okolicznościami, które jednak w tej sprawie jak na razie raczej zmierzają w kierunku potwierdzenia tej manifestacji, a nie – jak przyjęły błędnie organy – w kierunku jej zaprzeczenia. Rzecz jednak w tym, że skoro R. K. fizycznie posiada nieruchomość, co niewątpliwe, to zaprzeczenie samoistności tego posiadania wymaga zgromadzenia odpowiednich dowodów celem podważenia kodeksowego domniemania samoistnego posiadania przez R. K.. Nie jest też logicznym argumentem twierdzenie organu, że skoro posiadacz – R. K. nie występuje o ochronę samoistnego posiadania, to tym samym nie manifestuje woli posiadania nieruchomości jak właściciel, bowiem samoistne posiadanie R. K. nie jest w żaden sposób, a przynajmniej nie wynika to z akt administracyjnych, naruszane ani przez skarżącego, ani przez osoby trzecie. Posiadacz nie ma zatem powodów występować, na podstawie art. 344 k.c., o ochronę samoistnego posiadania. Sytuacja wygląda natomiast inaczej w sytuacji skarżącego jako właściciela nieruchomości, którego własność jest naruszana przez jej posiadacza. Skoro zaś na gruncie u.p.o.l. właściciel nieruchomości "traci" status podatnika podatku od nieruchomości w stosunku do tej nieruchomości wobec faktu samoistnego jej posiadania przez osobę trzecią, to istotne są okoliczności faktycznego władztwa nad nieruchomością, ale i zamiar władania nią jak właściciel, dla siebie przez posiadacza. Nie stanowi też prawnego warunku przesądzającego o statusie podatnika podatku od nieruchomości okoliczność zadbania (w sensie estetycznym), czy nie nieruchomości. Można wręcz odwrócić sytuację i zastanowić się jak ta sama okoliczność wpłynie na status skarżącego jako podatnika podatku od nieruchomości. Przecież i w tym przypadku można przewrotnie – podążając tokiem rozumowania organu – stwierdzić, że okoliczność (brak dbałości o nieruchomość) stanowi przeszkodę w opodatkowaniu nieruchomości skarżącego. Natomiast okoliczność ta wespół z faktem prowadzenia jakiś (nieustalonych) robót remontowych przez posiadacza nieruchomości może wskazywać dopiero na czynności przygotowawcze posiadacza do rozpoczęcia planowanej na nieruchomości działalności gospodarczej. Nie sposób też zrozumieć eksponowania przez organ pierwszej instancji, co następnie zaaprobował organ odwoławczy, utrzymując w mocy decyzję pierwszoinstancyjną, okoliczności prowadzenia na nieruchomości – jak pisze organ w uzasadnieniu decyzji pierwszoinstancyjnej – "jakiś prac" remontowych, w sytuacji kiedy same organy zaniechały, wobec uniemożliwienia wejścia do budynku nawet pracownikom organu, wyjaśnienia tej okoliczności i znaczenia tej okoliczności dla statusu posiadacza jako podatnika podatku od nieruchomości. Oczywiście sam fakt czynienia minimalnych nakładów na nieruchomość sam w sobie nie przesądza o samoistnym posiadaniu, ale już prowadzenie generalnego remontu i przygotowywanie budynku do uruchomienia działalności gospodarczej potwierdza wespół z innym okolicznościami wolę posiadacza. Rzecz jednak w tym, że w tej sprawie organy odstąpiły od poczynienia odpowiednich ustaleń, niejako pośrednio dając przyzwolenie posiadaczowi na utrudnianie wyjaśnienia wszystkich kluczowych w sprawie okoliczności faktycznych. A skoro tak, to nie sposób z niewyjaśnionej okoliczności wywodzić negatywne skutki dla skarżącego, który – co wymaga stanowczego podkreślenia – do tej pory nie odzyskał władztwa nad swoją nieruchomością. Odrębną kwestią jest natomiast podejmowanie przez niego działań w tym kierunku, biorąc pod uwagę fakt, iż jest on osobą ubezwłasnowolnioną. W prawie podatkowym obowiązuje zasada orzekania wedle stanu faktycznego obowiązującego na określoną datę, bowiem zobowiązanie podatkowe ustalane jest za określony okres i dla konkretnego – zobowiązanego wedle dokonanych (adekwatnych) na ten okres (a nie jakikolwiek inny) ustaleń podmiotu. A skoro zatem organ nie przeprowadził dostatecznego postępowania dowodowego i wyjaśniającego na tę okoliczność, to nie sposób bezkrytycznie przyjąć twierdzeń organu pierwszej instancji (uznanych za trafne przez organ odwoławczy), że "w sprawie nie ma żadnych dowodów świadczących o tym, że Pan R. K. w latach 2015 - 2018 dokonywał nakładów na sporną nieruchomość", zwłaszcza, że w następnym zdaniu organ ten stwierdza, że "mógł je wykazać R. K. m.in. w trakcie prowadzonych czynności procesowych na które jednak się nie stawił. Nadto nawet w przypadku choroby, o ile miał możliwość pisania, mógł skierować pismo wyjaśniające wskazujące na to że włada rzeczą jak właściciel. Żadne z tych czynności nie zostały podjęte". Sam posiadacz umiał jednakże – jak było to w jego interesie - skorzystać z pomocy profesjonalnego pełnomocnika celem zaskarżenia nałożonej kary porządkowej. Znów zatem – jak i w innych już wskazanych kwestiach - w rozumowaniu organu pojawia się wewnętrzna sprzeczność.
Wreszcie Sąd w składzie orzekającym w tej sprawie zauważa, że organ z jednej strony – powołując się na orzeczenie Sądu Najwyższego – przyznaje, że samoistny posiadacz, który zwraca się do właściciela z ofertą nabycia nieruchomości, nie traci swojego posiadania, by następnie zaprzeczyć temu i stwierdzić, że R.K. utracił to posiadanie z uwagi na zaistnienie innych okoliczności, których jednakże organ w tej sprawie – jak już wykazano szczegółowo – nie ustalił i nie udowodnił. Kuriozalnym jest też wywodzenie z braku aktywności posiadacza w późniejszym postępowaniu o wydanie nieruchomości tezy, iż nie ma on woli władania rzeczą. W konsekwencji zatem w wyniku licznych i znacznie późniejszych w czasie niż okres objęty opodatkowaniem objawów zaniechania współdziałania posiadacza z organami w wyjaśnieniu animus organy wyprowadziły całkowicie chybiony i karkołomny wniosek o braku po jego stronie statusu samoistnego posiadacza wstecz i to wobec zgodnych zeznań przesłuchanych świadków, iż dla nich to R. K. jest samoistnym posiadaczem nieruchomości i to on – co całkowicie pominęły organy obu instancji - powinien płacić podatek od nieruchomości, nie zaś skarżący, który nigdy nie prowadził na tej nieruchomości działalności gospodarczej i z uwagi na ubezwłasnowolnienie nie może podejmować takich decyzji. Można też do tego dodać, że skarżący – choć jest od daty unieważnienia aktu notarialnego właścicielem spornej nieruchomości i wykazuje wolę korzystania z rzeczy – do tej pory nie odzyskał władztwa fizycznego nad nieruchomością i z tego powodu wystąpił na drogę sądową o wydanie nieruchomości. Ma on też – co niesporne i wiadome organom - uniemożliwiony wstęp na nieruchomość, nie ma klucza, nie może dysponować nieruchomością zgodnie ze swoją właścicielską wolą, a wszelkie próby wejścia przez niego na nieruchomość kończą się agresją ze strony posiadacza. Te wszystkie podnoszone przez organ pierwszej instancji a kontestowane przez skarżącego argumenty zostały podtrzymane przez Kolegium, czego dowodzi zaprezentowana w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji (bardziej skondensowana niż w decyzji pierwszoinstancyjnej) ocena okoliczności sprawy i subsumpcja normy materialno-prawnej pod te okoliczności.
W toku ponownego rozpoznawania sprawy organy obowiązane będą uzupełnić materiał dowodowy, stosownie do wiążącej oceny wyroku z dnia 6 sierpnia 2021 r., a także dokonanej obecnie oceny stanu sprawy, w zakresie woli posiadacza nieruchomości władania nieruchomością jak właściciel, dla siebie. Ocenią również wynikającą z pisma, złożonego na etapie postępowania sądowoadministracyjnego przez ustanowionego dla skarżącego z urzędu pełnomocnika, okoliczność, że R. K. w postępowaniu sądowym o wydanie nieruchomości, prowadzonym przez SO w Łodzi (pod sygn. akt I C 1985/19), wystąpił z powództwem wzajemnym na podstawie art. 231 § 1 k.c., domagając się przeniesienia na niego własności spornej nieruchomości (I C 1874/21), kiedy roszczenie to przysługuje jedynie samoistnemu posiadaczowi. Tym samym jednak w pewnym sensie zamanifestował swoją wolę dysponowania nieruchomością jak właściciel.
Mając powyższe na uwadze Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 153 p.p.s.a., uwzględniła skargę. O kosztach udzielonej przez radcę prawnego z urzędu nieopłaconej pomocy w kwocie 600 zł orzekł zaś na podstawie § 21 pkt 1 lit. a) w zw. z § 8 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (tekst jedn.: Dz.U. z 2019 r. poz. 68).
ak