Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II SA/Rz 1014/20

Sądy administracyjne2020-10-19
Sygnatura
II SA/Rz 1014/20
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie
Data orzeczenia
2020-10-19
Rodzaj
Wyrok WSA w Rzeszowie

Sędziowie

Piotr Godlewski

Rozstrzygnięcie

oddalono sprzeciw

Treść orzeczenia

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący SWSA Piotr Godlewski po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 19 października 2020 r. sprawy ze sprzeciwu A Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w [...] od decyzji Wojewody z dnia [...] sierpnia 2020 r. nr [...] w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji ostatecznej zatwierdzającej projekt budowlany i udzielający pozwolenia na budowę oddala sprzeciw UZASADNIENIE II SA/Rz 1014/20 U z a s a d n i e n i e Przedmiotem skargi A w [...] jest decyzja Wojewody z (...) sierpnia 2020 r. nr (...) dotycząca odmowy uchylenia decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę. Jak wynika z jej uzasadnienia i akt sprawy, decyzją z (...) września 2019 r. nr (...) znak (...) Starosta zatwierdził dla Spółki projekt budowlany i udzielił pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego (oznaczonego "A") z częścią usługową w parterze i garażem podziemnym, budynku mieszkalnego wielorodzinnego (oznaczonego "B") z garażem podziemnym wraz z infrastrukturą techniczną oraz placem zabaw na działce nr (..) w J., obręb ewidencyjny nr [...]. Wnioskiem z (...)października 2019 r. (złożonym (...) października 2019 r.) Spółdzielnia Mieszkaniowa zwróciła się do Starosty o wznowienie postępowania w sprawie zakończonej jego ostateczną decyzją z (...) września 2019 r. w oparciu o art. 145 § 1 pkt 4 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020 r., poz. 256 ze zm., dalej: k.p.a.). W ocenie A organ pominął ją w postępowaniu w przedmiocie wydania pozwolenia na budowę, mimo że przysługiwał jej status jego strony. Starosta ustalając krąg stron postępowania naruszył art. 28 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2020 r., poz. 1333 ze zm., dalej: u.P.b.) w zw. z art. 28 k.p.a. na skutek nieprawidłowego i naruszającego art. 3 pkt 20 u.P.b. ustalenia obszaru oddziaływania inwestycji na sąsiednie należące do Spółdzielni nieruchomości. To, że nowa inwestycja jest usytuowana względem sąsiednich nieruchomości z zachowaniem ustawowych odległości nie oznacza, że nie oddziałuje na nie, tym bardziej, że planowana budowa parkingu podziemnego wymaga dokonania głębokich wykopów a inwestycja jest usytuowana blisko istniejących nieruchomości. Postanowieniem z (...) listopada 2019 r. nr (...) Starosta wznowił objęte wnioskiem postępowanie, a decyzją z (...) grudnia 2019 r. nr (...) odmówił uchylenia decyzji własnej z (...) września 2019 r.; decyzja ta na skutek odwołania Spółdzielni została uchylona w całości decyzją Wojewody z (...) lutego 2020 r. nr(...). W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy Starosta decyzją z (...) kwietnia 2020 r. nr (...) – wydaną na podstawie art. 151 § 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 4, art. 149 § 2 i art. 150 § 1 k.p.a. - ponownie odmówił uchylenia objętej wnioskiem o wznowienie decyzji z 23 września 2019 r. W uzasadnieniu wyjaśnił, że obszar oddziaływania inwestycji nie obejmuje zarządzanych przez Spółdzielnię nieruchomości oznaczonych jako działki nr (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...) a co za tym idzie, Spółdzielnia nie była stroną we wskazanym wyżej postępowaniu w rozumieniu art. 28 ust. 2 u.P.b. Zgodnie z tą regulacją, stroną postępowania w sprawie pozwolenia na budowę są inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Spółdzielnia nie powołała przepisów prawa materialnego z których wywodzi swój interes prawny. Ustalenia dokonanie we wznowionym postępowaniu wykazały natomiast, że obszar oddziaływania inwestycji, rozumiany jako teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych wprowadzających związane z jego budową ograniczenia w zagospodarowaniu terenu, w tym zabudowy terenu, nie wykracza poza teren działki objętej zamierzeniem budowalnym. Inwestycja nie ograniczy sposobu zagospodarowania działek sąsiednich ani sposobu dotychczasowego z nich korzystania. Istniejące budynki będą miały w sposób ponadnormatywny zapewnione naturalne oświetlenie i nasłonecznienie. Wszystkie działki objęte są miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, który określa sposób przeznaczenia i zagospodarowania terenu, w tym dopuszczenie możliwości wprowadzenia usług w parterze projektowanych budynków. Ich zakres odpowiada wymogom planu i nie wykracza poza obszar działki, na której zaplanowano inwestycję. Wyznaczając obszar analizowany organ nie ograniczył się jedynie do założeń projektanta w dokumentacji projektowej, ale dokonał tego we własnym zakresie, opierając się na ustaleniach faktycznych uwzględniających funkcję, formę i konstrukcję projektowanego obiektu budowlanego, jego cechy charakterystyczne, przeznaczenie terenu znajdującego się w otoczeniu planowanej inwestycji z uwzględnieniem jej wpływu na sąsiednie nieruchomości. W odwołaniu od decyzji z (..) kwietnia 2020 r. Spółdzielnia zarzuciła naruszenie art. 151 § 1 k.p.a. poprzez błędne uznanie, że brak jest podstaw do uchylenia decyzji, art. 28 ust. 2 u.P.b. w zw. z art. 28 k.p.a. poprzez nieprawidłowe ustalenie kręgu stron postępowania administracyjnego i uznanie że nie jest stroną postępowania oraz art. 3 pkt 20 u.P.b. poprzez naruszenie uzasadnionych interesów strony i błędne uznanie, że nie wykazała interesu prawnego. Wojewoda opisaną na wstępie decyzją z (...) sierpnia 2020 r. - działając na podstawie art. 138 § 2 k.p.a. - uchylił w całości decyzję Starosty z (...) kwietnia 2020 r. i przekazał mu sprawę do ponownego rozpatrzenia. Podzielając sposób wykładni przepisów określających definicję interesu prawnego oraz obszaru oddziaływania obiektu budowlanego wskazał, że samo zachowanie wymaganych odległości czy też warunków technicznych nie oznacza jeszcze, że osoby mające tytułu prawny do nieruchomości znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie projektowanego obiektu nie posiadają interesu prawnego i nie mogą być stroną w postępowaniu o pozwolenie na budowę. Ponadto oceniając kwestię posiadania interesu prawnego należy mieć na względzie potencjalną możliwość oddziaływania obiektu ze względu na otoczenie w celu zagwarantowania zainteresowanym właścicielom, użytkownikom wieczystym i zarządcom nieruchomości sąsiednich udziału w postępowaniu w celu ochrony ich interesów. Należy zatem uwzględnić to, czy interes stronie przysługuje, a nie stan jego naruszenia. Organ w rozpatrywanej sprawie powinien określić obszar oddziaływania przedmiotowej inwestycji mając na uwadze, że w sprawie zachodzi konieczność uwzględnienia m. in. § 12 i § 13 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z 2019 r., poz. 1065), tj. regulacji, które planowana inwestycja potencjalnie może naruszyć. We wniesionym do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie sprzeciwie od decyzji Wojewody z (...) sierpnia 2020 r. A zarzuciła: a) naruszenie art. 138 § 2 k.p.a. poprzez niezasadne w okolicznościach sprawy przyjęcie, że zaistniały przesłanki wskazujące, że decyzja Starosty została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie; b) naruszenie przepisów postępowania które miało wpływ na wynik sprawy, poprzez naruszenie przepisu art. 16 § 1 k.p.a. i art. 2 Konstytucji RP i wyrażoną w nim zasadę trwałości decyzji ostatecznej i zasadę ochrony praw nabytych, poprzez pominięcie przy wydawaniu decyzji słusznego interesu inwestora i utrzymanie stanu niepewności prawnej po jego stronie pomimo braku podstaw do uchylenia decyzji. Wskazując na powyższe A wniosła o uchylenie decyzji Wojewody i zasądzenie od tego organu na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania. W uzasadnieniu sprzeciwu wskazano, że w ocenie A to organ I instancji w sposób prawidłowy dokonał wykładni art. 28 § 2 i art. 3 pkt 20 u.P.b., dokonując ich subsumpcji do właściwie ustalonego stanu faktycznego, co doprowadziło do słusznego uznania, że Spółdzielnia nie powinna być stroną spornego postępowania. Sam fakt sąsiedztwa nie jest automatycznie powodem do przyjęcia oddziaływania i nie każda uciążliwość wynikająca z realizacji inwestycji może być kwalifikowana jako uciążliwość skutkująca prawnym ograniczeniem możliwości zagospodarowania nieruchomości. W odniesieniu do nieruchomości będącej w zarządzie Spółdzielni nie wystąpiły ograniczenia w możliwości jej zagospodarowania które wynikałyby z przepisów prawa i związane byłyby z realizacją wskazanej w pozwoleniu na budowę inwestycji. Chociaż sama zgodność obiektu z przepisami techniczno - budowlanymi nie przesądza o braku wpływu inwestycji na nieruchomości sąsiednie, to jednak nie ulega wątpliwości, że w realiach niniejszej sprawy odwołanie się przez organ I Instancji do przepisów techniczno - budowlanych było uzasadnione. W ten sposób bowiem organ ustalił, że potencjalne oddziaływanie planowanej inwestycji na nieruchomość Spółdzielni nie jest możliwe. W ocenie A , element potencjalności musi być obiektywnie sprawdzalny, a nie jedynie czysto teoretyczny. Błędem było przyjęcie przez organ II instancji, że przeprowadzenie "Analizy zacienienia, nasłonecznienia i przesłaniania" przesądza o potencjalnym oddziaływaniu inwestycji na tereny sąsiednie. Taki pogląd opiera się jedynie na możliwości zaistnienia hipotetycznie potencjalnych oddziaływań, albowiem sporządzona Analiza wykazała, że one w rzeczywistości nie występują. Powoływanie się przez organ II Instancji na przepisy rozporządzenia MI z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych (...), przy jednoczesnym braku wskazania jakie konkretnie przepisy zostały naruszone przez organ I instancji przy wydawaniu decyzji, jest działaniem wadliwym. Samo ustalenie że wysokość projektowanych budynków jest większa niż ich odległość od granicy nie uzasadnia przyjęcia, że nieruchomość zarządzana przez Spółdzielnię znajduje się w obszarze oddziaływania projektowanej inwestycji. Sama Spółdzielnia nie wskazała, jakie konkretne przepisy prawa materialnego z których wywodzi własny interes prawny, inwestycja narusza. Takich przepisów nie wskazał również organ II instancji uznając równocześnie, że Spółdzielnia powinna być stroną. Tymczasem subiektywne odczucie podmiotu, że inwestycja oddziałuje na jego nieruchomość (do którego sprowadzają się twierdzenia Spółdzielni) ani interes faktyczny nie są wystarczające do uznania, iż nieruchomość ta usytuowana jest w obszarze oddziaływania danego przedsięwzięcia. Oddziaływanie inwestycji ma być indywidualne, konkretne, aktualne i sprawdzalne obiektywnie, a ograniczenie wynikające z przepisów odrębnych musi godzić w konkretne uprawnienia danego podmiotu do zagospodarowania należącej do niego nieruchomości, bądź do korzystania z niej zgodnie z jej przeznaczeniem. Nie polega również na prawdzie twierdzenie organu II instancji, że Starosta oparł swoje rozstrzygnięcie jedynie na ustaleniu, że przepisy techniczno - budowlane zostały spełnione, bowiem decyzja organu I instancji zawiera obszerne uzasadnienie faktyczne i prawne w zakresie podstaw i przyczyn odmowy uznania Spółdzielni za stronę postępowania. Ponadto organ odwoławczy wydając decyzję kasatoryjną powinien dokładnie wskazać: jakie zostały naruszone przepisy postępowania; czy istnieje zakres sprawy wymagający wyjaśnienia, a jeżeli tak, czy jest ono konieczne oraz czy ma wpływ na rozstrzygnięcie sprawy oraz wskazać konkretne okoliczności jakie powinien organ pierwszej instancji wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy. Takich elementów nie zawiera uzasadnienie decyzji organu II instancji, naruszając tym samym dyspozycję art. 107 § 3 k.p.a. Dodatkowo organ II instancji przekazując organowi I instancji na podstawie art. 138 § 2 k.p.a. sprawę do ponownego rozpatrzenia nie może narzucać temu organowi przyszłego rozstrzygnięcia, a jedynie wskazać, jakie okoliczności należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy. Tymczasem Wojewoda wprost wskazał, że Spółdzielnia powinna być stroną tego postępowania, zatem zakres możliwych do wydania rozstrzygnięć w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy został ograniczony, co w ocenie skarżącego jest niedopuszczalne. W odpowiedzi na sprzeciw Wojewoda wniósł o jego oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w objętej sprzeciwem decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: sprzeciw jako niezasadny, podlegał oddaleniu przez Sąd w całości. Zgodnie z art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2019 r., poz. 2167 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Jej zakres co do zasady wyznacza art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm., dalej: P.p.s.a.), wg którego sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Decyzja Wojewody z (...) sierpnia 2020 r. wydana została na podstawie art. 138 § 2 k.p.a., w związku z czym - zgodnie z art. 64a P.p.s.a. - nie przysługiwała od niej skarga, jednakże strona niezadowolona z treści decyzji mogła wnieść od niej sprzeciw. Zakres sądowej kontroli decyzji kasacyjnej ustawodawca określił w art. 64e P.p.s.a. Na jego podstawie sąd rozpoznając sprzeciw od decyzji, ocenia jedynie istnienie przesłanek do wydania decyzji o której mowa w art. 138 § 2 k.p.a. Instytucja sprzeciwu służy skontrolowaniu przez niezależny i niezawisły sąd administracyjny, czy decyzja kasatoryjna organu drugiej instancji została oparta na art. 138 § 2 k.p.a., a w rezultacie czy organ nie nadużył swych uprawnień uchylając się od obowiązku rozpatrzenia sprawy pod kątem stawianych decyzji organu pierwszej instancji zarzutów. Ten środek sądowej kontroli administracji ma przeciwdziałać zbędnemu przedłużaniu postępowania administracyjnego na skutek wydawania w toku postępowania kolejnych decyzji kasatoryjnych. Uwzględniając sprzeciw od decyzji, sąd uchyla decyzję w całości, jeżeli stwierdzi naruszenie art. 138 § 2 k.p.a. (art. 151a § 1 zd. 1 P.p.s.a.). Natomiast w przypadku nieuwzględnienia sprzeciwu od decyzji, sąd oddala sprzeciw (art. 151a § 2 P.p.s.a). Jednocześnie od wyroku uwzględniającego sprzeciw nie przysługuje środek odwoławczy, o czym stanowi art. 151a § 3 P.p.s.a. Zgodnie z tym, tylko niezaistnienie w sprawie przesłanek wydania decyzji kasacyjnej przez organ odwoławczy będzie uprawniać sąd do uwzględnienia sprzeciwu. W związku z tym, mając na względzie charakter prawny instytucji sprzeciwu, wyraźnie zawężający zakres sądowej kontroli rozstrzygnięć organów administracji, wskazać należy, że w myśl art. 138 § 2 k.p.a. organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, gdy decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Przekazując sprawę, organ ten powinien wskazać, jakie okoliczności należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy. Oznacza to, że organ odwoławczy może wydać decyzję kasatoryjną i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia, gdy postępowanie w pierwszej instancji zostało przeprowadzone z naruszeniem norm prawa procesowego, a więc gdy organ I instancji w istocie nie przeprowadził postępowania wyjaśniającego w takim zakresie, że miało to istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia. Wydanie decyzji o jakiej mowa w art. 138 § 2 k.p.a. jest dopuszczalne wyjątkowo i stanowi wyraźny wyłom od zasady merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy przez organ odwoławczy (por. m.in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 30 czerwca 2016 r. II OSK 2653/14 - LEX nr 2106708). Sprzeciw nie jest środkiem prawnym służącym kontroli materialnoprawnej podstawy decyzji ani prawidłowości zastosowania przez organ II instancji przepisów prawa procesowego niezwiązanych z podstawami kasatoryjnymi. Sprzeciw jest kierowany przeciwko uchyleniu decyzji i przekazaniu sprawy do ponownego rozpatrzenia. Kontrola dokonywana przez sąd administracyjny w ramach tego środka ma charakter formalny i służy wyłącznie sprawdzeniu, czy kasatoryjna decyzja organu II instancji oparta została na jednej z podstaw wymienionych w art. 138 § 2 k.p.a., zatem czy decyzja została wydana z naruszeniem przepisów postępowania i czy konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma wpływ na jej rozstrzygnięcie, przy czym wyjaśnień tych nie może dokonać organ odwoławczy na podstawie art. 136 k.p.a. Objętą sprzeciwem decyzją z (...) sierpnia 2020 r. Wojewoda uchylił w całości decyzję Starosty z (...) kwietnia 2020 r., odmawiającą we wznowionym postępowaniu uchylenia ostatecznej decyzji własnej z (...) września 2019 r. w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę. Zdaniem Sądu, przeprowadzona w oparciu o w/w kryteria kontrola decyzji Wojewody nie uzasadniała wyeliminowania jej z obrotu prawnego. Wskazuje ona w sposób dostateczny, jakie okoliczności uniemożliwiały wydanie przez ten organ decyzji merytorycznej, czy jakiegokolwiek z rozstrzygnięć określonych art. 138 § 1 k.p.a. Sądowa kontrola potwierdziła ustalenia Wojewody, że decyzja organu I instancji została wydana z naruszeniem przepisów o postępowaniu wyjaśniającym, co skutkowało przedwczesną odmową uchylenia decyzji ostatecznej we wznowionym postępowaniu na skutek przyjęcia braku po stronie Spółdzielni przymiotu strony postępowania. Uzasadnienie objętej sprzeciwem decyzji wprawdzie wprost nie wymienia naruszonych przez organ I instancji przepisów (tj. art. 10 k.p.a., a co za tym idzie, art. 7 i art. 77 w zw. z art. 107 § 3 k.p.a.), jednak brak ten nie ma wpływu na jej prawidłowość. Sąd podziela bowiem wynikające z decyzji Wojewody stanowisko, że ustalenie kręgu stron postępowania w sprawie o pozwolenie na budowę następuje w oparciu o definicję strony sformułowaną w art. 28 ust. 2 u.P.b., obejmującą inwestora, właścicieli, użytkowników wieczystych lub zarządców nieruchomości o ile nieruchomości te znajdują się obszarze oddziaływania inwestycji. Ten z kolei, wedle definicji zawartej w art. 3 pkt 20 u.P.b., obejmuje teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym zabudowy tego terenu. Ustalenie kręgu stron postępowania powinno zatem odbywać się z odwołaniem do regulujących zasady zagospodarowania nieruchomości przepisów, które w jakikolwiek sposób uzależniają korzystania z nich, posadowienie na nich nowych obiektów budowlanych lub dokonanie innych zmian od lokalizacji mającej powstać inwestycji, jako mogącej oddziaływać na istniejące w jej otoczeniu nieruchomości. Obejmują też takie przepisy, które inwestor musi uwzględnić planując inwestycję, mając na uwadze funkcję, formę, konstrukcję projektowanego obiektu czy posadowienie względem innych nieruchomości. Na system tych przepisów odrębnych składają się nie tylko przepisy rozporządzenia MI z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych (...), ale też przepisy innych ustaw, w tym przepisy regulujące ochronę prawa własności zawarte w Kodeksie cywilnym. Uwzględnienia wymaga także art. 5 pkt 9 u.P.b., który wprost pozostaje w związku z art. 3 pkt 20 tej ustawy, stanowiącym o obowiązku zapewnienia poszanowania występujących w obszarze oddziaływania obiektu uzasadnionych interesów osób trzecich. Przyznanie jednostce statusu strony wymaga zatem uwzględnienia całego systemu regulacji ustaw materialnoprawnych, które dają podstawy do wyprowadzenia interesu prawnego w powiązaniu ze stanem faktycznym sprawy (wyrok NSA z 6 lipca 2020 r. II OSK 890/20 - LEX nr 3034546). Dokonana przez organ I instancji wykładnia art. 3 pkt 20 u.P.b. doprowadziła do błędnej konkluzji, że obszar oddziaływania inwestycji ogranicza się tylko do nieruchomości inwestora. Skutkowało to naruszeniem przepisów gwarantujących udział w postępowaniu administracyjnym wszystkich stron postępowania, co wiązało się z koniecznością ich prawidłowego ustalenia i przeprowadzenia przez organ I instancji po raz kolejny postępowania co do meritum sprawy. Słusznie uznał organ II instancji, że nie ma znaczenia (oczywiście tylko w kwestii przypisania przymiotu strony), czy posadowienie planowanej inwestycji narusza przepisy odrębne o których mowa w art. 3 pkt 20 u.P.b., gdyż kwestia ta jest oceniana przy merytorycznym rozpatrywaniu wniosku o udzielenie pozwolenia na budowę i w przypadku potwierdzenia wyklucza jego udzielenie. Przy ocenie czy dany podmiot jest stroną decydujące jest tylko to, czy zarządzana, będąca w użytkowaniu wieczystym lub należąca do niego nieruchomość może potencjalnie doznać ograniczeń w zabudowie i zagospodarowaniu na skutek realizacji nowej inwestycji. Jeśli tak, to już w takiej sytuacji jej właściciel, użytkownik wieczysty bądź zarządca ma w tym postępowaniu przymiot strony. Nie chodzi tu też o stopniowanie potencjalności, jak zdaje się sugerować A w rozpoznawanej sprawie, lecz o wstępną ocenę z uwzględnieniem odrębnych przepisów mogących wprowadzić ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości (w tym także nieruchomości sąsiednich zarządzanych przez Spółdzielnię), jakie będą następstwem posadowienia na działce Spółki nowego obiektu budowalnego oraz infrastruktury z nim związanej. W uzasadnieniu decyzji Wojewody wskazano, iż budynek oznaczony jako "A" usytuowany zostanie ścianą z oknami i drzwiami w odległości 10,24 m od granicy działki nr (...), (...), (...) zaś budynek oznaczony jako "B" w odległości 10,06 m od granicy działki nr (..)Budynki będą miały wysokość w najwyższym punkcie wynoszącą 19,99 m. Ponadto budynki te zostały zlokalizowane ścianą z oknami w odległości 18,60 m (budynek "A") i 19,24 m (budynek "B") od budynku mieszkalnego wielorodzinnego usytuowanego na działce nr (...) w odniesieniu do którego zarząd sprawuje Spółdzielnia. Ustalając strony postępowania organ I instancji, jak słusznie wskazano w decyzji Wojewody, powinien zatem określić zakres obszaru oddziaływania przedmiotowej inwestycji mając na uwadze właściwą wykładnię art. 3 pkt 20 u.P.b., § 12 rozporządzenia MI z 12 kwietnia 2002 r. (określający odległości sytuowania budynków względem granic działki) oraz jego § 13 ust. 1 (określający zasady zachowania odległości budynku z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi od innych obiektów z umożliwieniem naturalnego oświetlenia tych pomieszczeń). Przyjęcie poglądu prezentowanego przez Spółkę oznaczałoby przyjęcie ewidentnie błędnej tezy, że organ dopiero po stwierdzeniu, że inwestycja nie jest usytuowana w dopuszczalnych odległościach i narusza § 12 i § 13 w/w rozporządzenia, mógłby uznać, że sąsiednie nieruchomości leżą w obrębie obszaru oddziaływania inwestycji. Słusznie także wskazał Wojewoda na inne przemawiające za tym okoliczności, w tym że z potencjalnym oddziaływaniem na działki sąsiednie może wiązać się planowane utwardzenie terenu inwestycji, w tym wykonanie nawierzchni ciągów pieszo - jezdnych z kostki betonowej (wskutek zaburzenia dotychczasowego stanu wody na gruncie), a także urządzenie 120 miejsc postojowych (w zakresie emisji spalin i hałasu). Właściciele sąsiednich nieruchomości powinni mieć zatem możliwość przeanalizowania konkretnych rozwiązań projektowych związanych z realizacją danej inwestycji. Trudno bowiem z góry wykluczyć możliwość jej oddziaływania na nieruchomości sąsiednie, co uczynił organ I instancji, a co słusznie zakwestionował organ odwoławczy. Ubocznie należy przyznać rację A, że definitywne stwierdzenie w uzasadnieniu decyzji Wojewody, iż wznowione postępowanie w sprawie pozwolenia na budowę powinno zostać przeprowadzone przy udziale Spółdzielni, w istocie wykracza poza zakres kompetencji organu orzekającego na podstawie art. 138 § 2 k.p.a. Uchybienie to nie miało jednak wpływu na prawidłowość wydanego rozstrzygnięcia, gdyż wynika ze specyfiki postępowania wznowieniowego prowadzonego w oparciu o art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. połączonego z koniecznością wydania decyzji kasatoryjnej. Organ odwoławczy stwierdziwszy błędną wykładnię art. 3 pkt 20 u.P.b. przez organ I instancji uprawniony był do przedstawienia prawidłowej interpretacji i wskazania konieczności ponownej oceny statusu Spółdzielni we wznowionym postępowaniu, co w razie pozytywnego jej wyniku będzie wiązało się z merytorycznym rozpatrzeniem sprawy o udzielenie pozwolenia na budowę (z udziałem Spółdzielni) i w zależności od dokonanych ustaleń skutkowało wydaniem stosownej decyzji na podstawie art. 151 § 1 pkt 1 lub 2 k.p.a. Jak słusznie wskazał Wojewoda, mimo że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwalał mu na uznanie, że w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę Spółdzielni przysługuje status strony, nie mógł rozpoznać sprawy merytorycznie. W sytuacji, gdy decyzja organu I instancji została wydana tylko na skutek negatywnej oceny statusu Spółdzielni jako strony postępowania, ale bez ponownej merytorycznej oceny zasadności udzielenia pozwolenia na budowę, naruszałoby to zasadę dwuinstancyjności postępowania. Oznaczałoby bowiem, że kwestia pozwolenia na budowę z udziałem Spółdzielni oceniana była tylko przez organ II instancji. Sprzeciw wniesiony od decyzji Wojewody jako niezasadny podlegał zatem oddaleniu, o czym Sąd orzekł na podstawie art. 151a § 2 P.p.s.a.