VI SA/Wa 1754/15
Sądy administracyjne2015-12-16
Sygnatura
VI SA/Wa 1754/15
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Data orzeczenia
2015-12-16
Rodzaj
Wyrok WSA w Warszawie
Sędziowie
Pamela Kuraś-DębeckaSławomir KozikUrszula Wilk
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Sędzia WSA Urszula Wilk Protokolant st. ref. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 grudnia 2015 r. sprawy ze skargi P. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] kwietnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny oddala skargę w całości
UZASADNIENIE
Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (nazywany dalej: "UP") decyzją z [...] kwietnia 2015 r. znak: [...], na podstawie art. 245 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2013 r. poz.1410, nazywanej dalej: "P.w.p."), po rozpatrzeniu wniosku spółki P. Sp. z o.o. z siedzibą w W. (nazywanej dalej: "Spółką", "Skarżącą") z [...] marca 2015 r. o ponowne rozpatrzenie sprawy, utrzymał w mocy decyzję UP z [...] grudnia 2014 r. o odmowie udzielenia w części prawa ochronnego na znak towarowy PiF Polish Investment Fund zgłoszony [...] grudnia 2011 r. pod numerem [...].
Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:
[...] grudnia 2011 r. Spółka zgłosiła w celu uzyskania ochrony znak towarowy słowno-graficzny PiF Polish Investment Fund za numerem [...] przeznaczony do oznaczania następujących usług: w klasie 35: analizy kosztów, analizy rynkowe, audyt, badania rynku, badania opinii publicznej, badania w dziedzinie działalności gospodarczej, doradztwo specjalistyczne w sprawach działalności gospodarczej, doradztwo w zakresie organizowania i prowadzenia działalności gospodarczej, doradztwo w zarządzaniu działalnością gospodarczą, informacja o działalności gospodarczej, ekonomiczne prognozy, ekspertyzy w zakresie wydolności przedsiębiorstw, handlowe wyceny, pozyskiwanie danych do komputerowej bazy danych, systematyzacja danych w komputerowej bazie danych, komputerowe zarządzanie plikami, księgowość, doradztwo handlowe jako outsourcing, pozyskiwanie informacji o działalności gospodarczej, usługi związane z przenoszeniem przedsiębiorstwa, rachunkowość, sporządzanie sprawozdań rachunkowych, statystyczne zestawienia, wyszukiwanie informacji w plikach komputerowych dla osób trzecich, wywiad gospodarczy, doradztwo w zakresie usprawnienia działalności operacyjnej obejmujące usprawnienie procesów produkcyjnych, wytwarzania usług oraz działalności handlowej, której towarzyszą strumienie finansowe znajdujące odzwierciedlenie w przychodach ze sprzedaży oraz kosztach działalności operacyjnej; w klasie 36: analizy finansowe, doradztwo w sprawach finansowych, ekspertyzy dla celów fiskalnych, informacje finansowe, usługi finansowe, informacja o ubezpieczeniach, zarządzanie majątkiem, wycena majątku ruchomego i nieruchomego, usługi funduszy inwestycyjnych, operacje finansowe, agencje badające zdolność kredytową, leasing finansowy, usługi zarządzania rynkami finansowymi, zarządzanie finansowe przedsiębiorstwami holdingowymi, usługi wspomagające ubezpieczenia i fundusze emerytalne, usługi udzielania kredytów; w klasie 41: edukacja, informacje o edukacji, organizowanie i prowadzenie konferencji, organizowanie szkoleń, organizowanie sympozjów, organizowanie seminariów; w klasie 42: doradztwo w zakresie technologii informacyjnej.
W odpowiedzi UP pismem z [...] sierpnia 2013 r. poinformował spółkę o niedopuszczalności udzielenia prawa ochronnego na zgłoszony znak towarowy z uwagi na jego podobieństwo w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p. do znaku towarowego słowno-graficznego PIF zarejestrowanego z pierwszeństwem od [...] lutego 2011 r. pod numerem [...] na rzecz P. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, przeznaczonego do oznaczania usług zawartych w klasie 36: usługi finansowe.
Po dokonaniu analizy porównawczej znaków UP stwierdził, że są one bardzo podobne w warstwie fonetycznej i znaczeniowej na co wskazuje wspólny element słowny PIF/PiF. Towary i usługi są jednorodzajowe, gdyż oba znaki służą do oznaczania produktów i usług z tej samej branży.
Wydając decyzję z [...] grudnia 2014 r. znak: [...], odmawiającą w części dotyczącej usług w klasie 36, udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny PiF Polish Investment Fund, UP stwierdził istnienie ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców, skutkiem czego nie została w sprawie spełniona podstawowa funkcja znaku jaką jest odróżnienie określonych towarów pochodzących z jednego przedsiębiorstwa od towarów identycznych lub podobnych pochodzących od innego podmiotu gospodarczego.
Pismem z [...] marca 2015 r. Spółka złożyła wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzja UP z [...] grudnia 2014 r. nie zgadzając się z zarzutem podobieństwa znaków oraz podobieństwa towarów i usług.
Zdaniem Spółki, dokonując dokładnej analizy porównawczej znaku towarowego PiF Polish Ivestment Fund zgłoszonego za numerem [...], należało stwierdzić, że stanowi on całość złożoną z czterech elementów: "PiF, "Polish", "Investment", "Fund" i tylko ujęty jako całość mógł być porównywany z innymi znakami towarowymi. Znak towarowy "PIF" o numerze [...] składał się wyłącznie z jednego elementu słownego, stąd uznanie podobieństwa wyłącznie w jednym elemencie słownym, nie powinno prowadzić do uznania znaków towarowych jako podobne, zwłaszcza, gdy ten element słowny nie pełni funkcji tzw. elementu dominującego i odróżniającego w porównywanych znakach.
Znaki różniące się od siebie jedną literą lub dwoma literami mogą mieć zdolność odróżniającą, np.: WELTY i WESTY (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 października 2004 r., sygn. akt GSK 811/04), PEDRO i PIĘTRO (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 sierpnia 2004 r., sygn. akt CK 487/03), zatem nie zachodzi między nimi podobieństwo. W przedmiotowym stanie faktycznym, w porównywanych znakach towarowych nie mamy do czynienia z jedynym elementem słownym, który można by uznać za wyłącznie dominujący i marginalizujący pozostałe elementy oznaczenia, ponieważ każde z porównywanych oznaczeń winno być rozpatrywane jako całość.
Zdaniem Spółki nie można, tak jak to zrobił UP, poddawać osobnej ocenie każdego z czterech elementów słownych składających się na oznaczenie "PiF Polish Investment Fund", wskazując, że skoro w jednym elemencie słownym występuje podobieństwo, to oznaczenia są podobne, gdyż elementy słowne w znaku zgłaszającego tworzą wspólnie nierozerwalną całość. Znaki powinny być więc oceniane w całokształcie wszystkich jego elementów i w powiązaniu ze sobą.
Spółka stwierdziła, że porównywane znaki nie były podobne na płaszczyźnie fonetycznej. Przy rozpatrywaniu znaku jako całość, znak PIF [...] nie zawiera dodatkowych, fonetycznie inaczej brzmiących elementów "Polish", "Investment", "Fund". Trudno zatem zgodzić się twierdzeniem UP, że zachodził aspekt identyczności w warstwie fonetycznej, gdyż w tej warstwie w swoich rozważaniach UP pominął całkowicie pozostałe elementy słowne znaku. Pomijając sposób zapisu znaków, poruszane przez UP kwestie oceny płaszczyzny fonetycznej w/w znaków w reklamie telewizyjnej czy radiowej wcale nie wykluczają sytuacji, iż to właśnie elementy słowne "Polish", "Investment", "Fund" będą odczytywane jako pierwsze i to one będą stanowiły o sile odróżniającej (w płaszczyźnie fonetycznej) znaku. To ich brzmienie może powodować odróżnienie znaku zgłaszającego od znaku przeciwstawionego.
Spółka zauważyła, że wielkość liter w elemencie słownym "PIF" i "PiF" może sprawiać, że przy wymowie tego elementu słownego znaku, będzie on inaczej odczytywany. O ile w tym pierwszym przypadku w znaku PIF, może być odczytywany tak, jak byłby to jeden wyraz o tyle w przypadku znaku zgłaszającego, odczytanie tego znaku może odbyć się poprzez sylabizowanie poszczególnych liter, przy czym odbiorca/czytelnik może uznać, że litery "P" oraz "F" są tymi "właściwymi" literami znaku natomiast litera "i" jest tylko łącznikiem. Tym samym odczytanie znaku będzie następowało w następujący sposób: "P" i "F". Mając to na uwadze również na płaszczyźnie fonetycznej w ocenie zgłaszającego znaki nie można uznać za podobne.
W stanie faktycznym sprawy nie zachodziło żadne podobieństwo w warstwie graficznej porównywanych znaków towarowych. Znak towarowy "PIF" [...] jest znakiem towarowym, którego warstwa graficzna sprowadza się jedynie do kolorystyki liter PIF oraz fantazyjnej czcionki liter "PIF". Znak ten nie posiada żadnej innej szaty graficznej. Jeśli chodzi o kolorystykę znaków, to oba znaki różnią się w sposób zasadniczy, gdyż znak "PIF" [...] jest w kolorze niebieskim, a znak zgłaszającego jest w kolorze ciemnoczerwonym. Zgłoszony przez Spółkę znak zawierał dodatkowy element graficzny, pełniący wyróżniającą rolę w znaku. Element ten przypominał dwa kwadraty wpisane jeden w drugi. Nadto oba elementy słowne pisane były inną czcionką, która w przypadku znaku zgłaszającego była bardziej fantazyjna, gdyż zawierała połączenie litery "i" z literą "F", co dało ciekawy efekt graficzny i wizualne wrażenie nierozerwalności tych dwóch liter. W przypadku przeciwstawionego znaku litery były pisane wielką literą, przy czym każda była pisana oddzielnie. To sprawiło, że warstwy graficzne obu znaków towarowych różniły się od siebie znacząco. Dla przeciętnego odbiorcy oba porównywane znaki towarowe były różne i nie zachodziło jakiekolwiek podobieństwo między nimi. Spółka stwierdziła, że każdy z porównywanych przez UP elementów słownych znaków (tj. PIF i PiF) był elementem fantazyjnym, niewystępującym w języku polskim, dlatego też nie posiadał warstwy znaczeniowej. W związku z tym nieuzasadniona była obawa, że odbiorca skojarzy oba fantazyjne oznaczenia tylko ze względu na tożsamość części liter lub słów użytych w obu znakach.
Strona wskazała, że zgodnie z przyjętym przez UP poglądem, podobieństwo winno być rozpoznawane w odniesieniu do ogólnego wrażenia porównywanych znaków i w całokształcie wszystkich elementów znaku. Stąd też jedyną właściwą oceną w zakresie podobieństwa znaków towarowych jest ocena całościowa, uwzględniająca wszystkie elementy znaku towarowego. W tym stanie rzeczy nie było uzasadnione według Spółki twierdzenie, że jedynie element PIF będzie elementem, który odbiorca zapamięta, bowiem w znaku zgłaszającego były dodatkowe wyróżniające elementy graficzne i słowne.
Analiza towarów i usług zawartych w wykazach towarów i usług porównywanych znaków towarowych wg Spółki prowadziła do wniosku, że nie można mówić o podobieństwie w tym zakresie, gdyż wykaz usług znaku zgłaszającego w odniesieniu do przeciwstawionych usług znaku PIF [...], tj. "usług finansowych" był znacznie szerszy.
Spółka podkreśliła, że wbrew twierdzeniu UP obydwa podmioty nie charakteryzuje korelacja w tych samych obszarach ekonomicznych. Jeden z podmiotów to Polski Instytut Finansowy, drugi natomiast to Polski Fundusz Inwestycji. Jak sama nazwa wskazuje, jeden z tych podmiotów to instytut, drugi to fundusz - oba mają więc inne cele, innych odbiorców i działają właśnie w innych obszarach ekonomicznych. Tym samym brak było możliwości wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia usług.
W ocenie Strony skrót PIF nie jest skrótem trzech elementów słownych "Polish", "Investment", "Fund", gdyż pod tym skrótem można również znaleźć inny ciąg słów, chociażby nazwę Uprawnionego do znaku przeciwstawionego [...], tj. Polskiego Instytutu Finansowego.
UP rozpatrując ponownie sprawę, uznał, że fakt jednorodzajowości i/lub komplementarności usług z klasy 36 znaku przedmiotowego, do klasy 36 znaku przeciwstawionego był bezsporny, gdyż usługa finansowa - to usługa świadczona przez podmiot działający w sektorze finansowym (pośrednika finansowego), która wiąże się z inwestowaniem bądź pozyskiwaniem środków pieniężnych, a także z zapewnieniem odpowiedniego przepływu środków pieniężnych pomiędzy uczestnikami rynku. Świadczone są na rzecz klientów indywidualnych, przedsiębiorców i innych podmiotów. Usługi finansowe mogą być także oferowane w ramach programów rządowych wspierających np. budownictwo mieszkaniowe czy rolnictwo. W polskim prawie usługi finansowe zostały wymienione w ustawie o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. W tym wypadku usługami finansowymi są w szczególności: czynności bankowe, umowy kredytu konsumenckiego, czynności ubezpieczeniowe, umowy uczestnictwa w: funduszu inwestycyjnym otwartym, funduszu inwestycyjnym zamkniętym, specjalistycznym funduszu inwestycyjnym zamkniętym i funduszu inwestycyjnym mieszanym - stanowi o tym przykładowo art. 16a ust. 1 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów. Dlatego też, biorąc pod uwagę powyższe, wszystkie usługi z klasy 36 znaku zgłoszonego będą zawierały się w pojęciu "usług finansowych", na które to z kolei posiada ochronę znak przeciwstawiony w klasie 36.
Zdaniem UP, usługi z klasy 36 rozpatrywanych znaków to usługi identyczne, jednorodzajowe i/lub komplementarne, należące do tych samych branż. Dostępne będą w tych samych i/lub podobnych punktach usługowych i kierowane będą do tego samego odbiorcy. Obaj przedsiębiorcy stosować będą bardzo podobne oznaczenia, zawierające powtarzający się niemalże identyczny słowny zwrot PIF. Odbiorca może zostać wprowadzony w błąd, bowiem nie będzie mógł jednoznacznie rozróżnić, które usługi pochodzą od którego z w/w różnych przedsiębiorców. Dlatego też, w takiej sytuacji, nie jest możliwe udzielenie prawa ochronnego na znak podobny przeznaczony do oznaczania identycznych, podobnych czy jednorodzajowych i/lub komplementarnych usług z klasy. Te same i uzupełniające się usługi z niemal identycznym i/lub bardzo podobnym zwrotem czy logo będą wprowadzały odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia towarów i/lub usług.
Odnosząc się do oceny podobieństwa oznaczeń, UP uznał, że porównywane znaki są niemalże identyczne w warstwie słownej elementu: PIF, gdyż zarejestrowany znak to znak PIF, a zgłoszony znak to PiF Polish Investment Fund gdzie samo oznaczenie PIF w jednym i drugim przypadku znajduje się na pierwszym miejscu i przez to przeciętny konsument może pomylić zgłoszony znak z zarejestrowanym. Ponadto słowa "Polish", "Investment" oraz "Fund" w znaku zgłoszonym to tzw. elementy opisowe nie posiadające zdolności odróżniającej. Zgłoszony znak różni się, od zarejestrowanego znaku, grafiką, jednak mało rozbudowaną oraz dodatkowymi elementami "Polish", "Investment" oraz "Fund", nie może to jednak stanowić o oddaleniu zarzutu podobieństwa pomiędzy przeciwstawionymi znakami, gdyż na pierwszym miejscu i/lub najbardziej wyróżniającym się elementem jest oznaczenie: PIF. Oznaczenie PIF stanowi o bardzo dużym podobieństwie rozpatrywanych znaków. Pod względem słowa PIF posiadają tą samą ilość liter, ułożonych w tej samej kolejności. Odbiorca zapamiętuje znajdujące się w znakach powtarzające się wyrazy i wyrażenia jakie składają się na dany znak, niekoniecznie skupiając się na ich znaczeniu.
Tytułem przykładu UP podał, że zarejestrowany znak towarowy użyty w reklamie radiowej będzie podobnie brzmiał dla przeciętnego odbiorcy jak znak zgłoszony, a więc przeciętny odbiorca może uznać te znaki za podobne należące do tego samego właściciela. Wypowiedziany przez lektora w reklamie radiowej znak zgłoszony będzie podobnie brzmiał do znaku zarejestrowanego, gdyż początek obu rozpatrywanych znaków stanowi identycznie wymawiany słowny element PIF, a dalsze elementy znaku zgłoszonego czyli "Polish", "Investment" oraz "Fund", stanowią oznaczenia opisowe, którym brak jest zdolności odróżniającej. Ponadto elementy te mogą być wzięte przez odbiorców jako rozwinięcie od lat istniejącego zarejestrowanego znaku PIF, który będzie stanowił ich skrót, co może zostać uznane za tzw. odświeżenie marki na rynku przez Uprawnionego ze znaku [...].
UP podał, że znak zarejestrowany został całkowicie inkorporowany do znaku zgłoszonego dlatego ryzyko konfuzji wśród konsumentów było znaczne, albowiem zbieżny element PIF omawianych znaków był niemalże identyczny.
W skardze z [...] czerwca 2015 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję UP z [...] kwietnia 2015 r. Spółka wniosła o jej uchylenie. Zaskarżonej decyzji Spółka zarzuciła naruszenie:
1) art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p., poprzez błędne przyjęcie, że zgłoszony przez Spółkę znak towarowy [...] jest podobny do znaku towarowego [...]; poprzez ocenę podobieństwa przeciwstawionych znaków z uwzględnieniem tylko wybranych elementów, nie uwzględniając różnic, ani nie uwzględniając całościowej oceny znaku [...], które miało istotny wpływ na wynik sprawy;
2) art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 1 i § 3 K.p.a., w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p., poprzez nierozpoznanie sprawy w sposób wszechstronny i wyczerpujący oraz przeprowadzenie dowolnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, poprzez niedokonanie całościowej oceny znaku (oceny w całokształcie wszystkich elementów: słownych, graficznych i in.), w szczególności bez uwzględnienia ryzyka wprowadzenia nabywców w błąd oraz poprzez pominięcie faktu, że jednym z wyeksponowanych w znaku Uprawnionego elementów słownych jest jego firma (pisana w języku angielskim), która to okoliczność w niniejszej sprawie przemawia za wykluczeniem niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd potencjalnych odbiorców; poprzez nie przeprowadzenie analizy w odniesieniu do siły odróżniającej elementów graficznych znaku wcześniejszego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy;
3) art. 8 K.p.a., poprzez nieprzeprowadzenie postępowania w sposób budzący zaufanie do władzy publicznej, które miało istotny wpływ na wynik sprawy.
W uzasadnieniu skargi Spółka podała, że UP przy wydawaniu kwestionowanego rozstrzygnięcia w sposób dowolny ograniczył się do porównania warstwy fonetycznej jednego z elementów słownych obu znaków i na podstawie tak dowolnie przeprowadzonej oceny podobieństwa znaków "PiF Polish Investment Fund" oraz "PIF" bezpodstawnie uznał te znaki za podobne. UP bezpodstawnie zmarginalizował znaczenie pozostałych elementów słownych znaku towarowego (wyrazów "Polish", Investment" i "Fund") ich przedstawienia graficznego oraz dodatkowego elementu graficznego, które całkowicie różnią ten znak od grafiki znaku [...]. Tymczasem w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p. przedmiotem oceny jest znak jako całość. UP nie może koncentrować się jedynie na ewentualnym podobieństwie fonetycznym i słownym jednego z elementów obu znaków. Zasadą jest, że znaki towarowe porównuje się całościowo tzn. biorąc pod uwagę wszystkie tworzące znak elementy łącznie: grafikę, kolor, kompozycję.
Przy ocenie znaku [...], UP z nieuzasadnionych przyczyn pomniejszył znaczenia członów "Polish", "Investment", "Fund" dla zdolności ochronnej znaku Skarżącej. Człony "Polish", "Investment", "Fund" będące istotnym elementem firmy Skarżącej (w języku angielskim jest to nazwa firmy Skarżącej), pozwalają bowiem na łatwe odróżnienie przedmiotowego znaku od innych, obecnych na rynku znaków towarowych przeznaczonych do oznaczania podobnych usług, wskazując na pochodzenie usług nim oznaczonych z jednego, konkretnie i imiennie wskazanego źródła. Urząd uznał w sposób dowolny, że elementy te nie mają znaczenia w kontekście zdolności odróżniającej znaku pomijając całkowicie, że należy te elementy uwzględniać w ich całokształcie, w tym również w kontekście możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd.
UP dowolnie uznał, że wyrazy "PiF" i "PIF" mają same z siebie (w oderwaniu od ich przedstawienia graficznego, kolorystyki znaku oraz dodatkowej warstwy słownej) tak dużą zdolność odróżniającą na tle pozostałych elementów, że przesądzają one o podobieństwie znaków, kompletnie pomijając inne, równie odróżniające elementy graficzne i słowne w znaku [...].
W ocenie Spółki, w sprawie nie występuje podobieństwo między znakami "PiF Polish Investment Fund" oraz "PIF" w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt. 2 P.w.p. Różnią się one zasadniczo w warstwie słownej (wizualnej), znaczeniowej, koncepcyjnej, graficznej oraz w całokształcie wszystkich cech znaków, biorąc również pod uwagę warunki w jakich zakwestionowane usług są świadczone.
Z zestawienia znaków wynika, że zdecydowana większość elementów słownych w obu znakach jest różna. Za zbieżne można uznać jedynie: wyraz "PIF" w znaku [...] oraz wyraz "PiF" w znaku [...]. Jednakże samo włączenie jednego z elementów słownych do innego, nowego znaku nie powinno być automatycznie przesłanką do odmowy udzielenia prawa ochronnego na nowy znak towarowy. Spółka ponownie przeprowadziła analizę porównawczą oznaczeń zawartą już we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z [...] marca 2015 r.
Spółka zarzuciła brak wskazania, które usługi były identyczne, które jednorodzajowe, które komplementarne.
Zdaniem Spółki, UP w sposób całkowicie chybiony dokonał też oceny kategorii odbiorców usług porównywanych znaków. UP wskazał, że usługi będą dostępne w tych samych i/lub podobnych punktach usługowych i kierowane będą do tego samego odbiorcy, nie wyjaśniając co stanowiło podstawę takiej oceny i na podstawie jakich danych doszedł do takich wniosków.
Usługi finansowe mogą być świadczone w zupełnie innych miejscach i przeznaczone do różnego kręgu odbiorców. Spółka podkreśliła, że usługi tego rodzaju nie są kierowane do osób fizycznych, lecz do firm zajmujących się profesjonalnie rynkiem finansowym, a więc podmiotów rozważnie wybierających usługodawcę. UP w rozważaniach pominął natomiast specyfikę branży finansowej i istniejące niewątpliwie w świadomości odbiorców zdecydowanie większe rozeznanie odnośnie dostępnych usług i podmiotów, od których te usługi pochodzą, a tym samym większe rozeznanie w odniesieniu do znaków towarowych, które te usługi oznaczają.
W ocenie Skarżącej, UP nie dokonał oceny podobieństwa usług, a jedynie przyjął "z założenia" ich jednorodzajowość (identyczność, podobieństwo, komplementarność). Nie zajął się dokonywaniem szczegółowej oceny poszczególnych usług i nie "pogrupował" ich w żaden sposób, wkładając "do jednego worka" wszystkie usługi w klasie 36. Taka ocena podobieństwa usług jest w ocenie Skarżącej rażąco nieprawidłowa.
W odpowiedzi na skargę UP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Analizowane pod tym kątem zarzuty skargi, w ocenie Sądu, nie zasługują na uwzględnienie.
Podstawę prawną odmowy udzielenia prawa ochronnego w części, w niniejszej sprawie, stanowił art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p. Jak wynika z tego przepisu, nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Przytoczony przepis ma zatem zastosowanie w danym stanie faktycznym wówczas, gdy łącznie spełnione zostały trzy przesłanki: podobieństwo lub identyczność znaków towarowych, podobieństwo lub identyczność towarów lub usług, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki oraz istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia oznaczanych towarów lub usług, polegającego w szczególności na skojarzeniu znaku zgłoszonego ze znakiem wcześniejszym. Nie każde zatem podobieństwo pomiędzy znakami powoduje niedopuszczalność rejestracji znaku towarowego, lecz takie, które nawet potencjalnie mogłoby wprowadzać odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów i usług, w szczególności poprzez ryzyko skojarzenia między znakami. Oznacza to, że w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p., niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem.
W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że przystępując do porównania znaków towarowych należy najpierw ocenić podobieństwo lub identyczność towarów lub usług, do oznaczania których służą porównywane znaki. Dopiero przesądzenie o jednorodzajowości towarów lub usług implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. W celu dokonania oceny podobieństwa towarów lub usług należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki charakteryzujące wzajemny stosunek, w którym mogą one pozostawać. Czynniki te obejmują w szczególności charakter towarów bądź usług, ich przeznaczenie, sposób używania towarów, sposób i miejsca ich sprzedaży lub świadczenia usług, jak również to, czy te towary bądź usługi konkurują ze sobą czy też się uzupełniają.
W przedmiotowej sprawie oba porównywane znaki przeznaczone były do oznaczania usług w klasie 36. Zgłoszony znak obejmował w tej klasie następujące usługi: analizy finansowe, doradztwo w sprawach finansowych, ekspertyzy dla celów fiskalnych, informacje finansowe, usługi finansowe, informacja o ubezpieczeniach, zarządzanie majątkiem, wycena majątku ruchomego i nieruchomego, usługi funduszy inwestycyjnych, operacje finansowe, agencje badające zdolność kredytową, leasing finansowy, usługi zarządzania rynkami finansowymi, zarządzanie finansowe przedsiębiorstwami holdingowymi, usługi wspomagające ubezpieczenia i fundusze emerytalne, usługi udzielania kredytów. Natomiast znak wcześniejszy obejmował w tej klasie: usługi finansowe.
UP doszedł do wniosku, iż w przedmiotowej sprawie, usługi z klasy 36 rozpatrywanych znaków to usługi identyczne, jednorodzajowe i/lub komplementarne, należące do tych samych branż.
W ocenie Sądu należy zgodzić się z powyższym stanowiskiem UP. Słusznie uznał UP, iż usługi finansowe to usługi świadczone przez podmiot działający w sektorze finansowym (pośrednika finansowego), która wiąże się z inwestowaniem bądź pozyskiwaniem środków pieniężnych, a także z zapewnieniem odpowiedniego przepływu środków pieniężnych pomiędzy uczestnikami rynku. Zgodzić się należy z uwagą Spółki, iż organ nie wskazał, które usługi znaku zgłoszonego są identyczne, a które komplementarne względem usług finansowych znaku zarejestrowanego. Podkreślenia jednak wymaga, że w obu przypadkach spełniona jest przesłanka podobieństwa usług, w związku z czym wskazane przez Spółkę uchybienie nie ma znaczenia dla wyniku sprawy. Spółka wskazała również, że niektórych usług w klasie 36 nie można w najmniejszym stopniu wiązać z usługami finansowymi, wymieniając tutaj informacje o ubezpieczeniach, usługi wspomagające ubezpieczenia i fundusze emerytalne, które polegają wyłącznie na informowaniu o ubezpieczeniach lub wspomaganiu ubezpieczeń i funduszy emerytalnych, a nie na prowadzeniu stricte usług finansowych, nie są to zatem, zdaniem Skarżącej, usługi finansowe ani do nich podobne. Podobne stanowisko Spółka przyjęła również w przypadku zarządzania majątkiem, wyceny majątku ruchomego i nieruchomego, gdyż usługi te dotyczą zarządzania czy wyceny składników majątkowych w postaci ruchomości i nieruchomości (gruntów, budynków itp.), są zatem prowadzone nie przez "finansistów" lub podmioty świadczące usług finansowe, a przez osoby lub podmioty, które są lub zatrudniają rzeczoznawców majątkowych.
Sąd nie zgadza się ze stanowiskiem Spółki o braku podobieństwa tych usług. Zdaniem Sądu w tym zakresie występuje właśnie komplementarność wymienionych usług i usług finansowych, wymienione usługi mogą bowiem wiązać się z poszukiwaniem środków finansowych i inwestycjami środków finansowych, czy to w ubezpieczenia, fundusze emerytalne, czy też w ruchomości jak i w nieruchomości. Występuje tu zatem relacja uzupełniania się usług z zakresu przedmiotowych znaków towarowych, świadcząca o podobieństwie wymienionych usług zgłoszonego znaku i usług finansowych znaku zarejestrowanego.
UP, słusznie również wskazał, zdaniem Sądu, na zróżnicowany zakres odbiorców usług finansowych, czyli odbiorców indywidualnych, przedsiębiorców, czy też inne podmioty, podobnie jak zróżnicowany zakres odbiorców występuje w przypadku usług znaku zgłoszonego.
Z tych względów Sąd uznał, że UP prawidłowo ocenił podobieństwo usług z zakresu przedmiotowych znaków towarowych.
Przesądzenie o podobieństwie towarów implikuje konieczność dokonania porównania samych oznaczeń. Oceny podobieństwa oznaczeń dokonuje się w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej mając na uwadze to, że decydujące znaczenie ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy. Porównywane znaki są znakami słowno-graficznymi. Należy podkreślić, że o ile przeciętny konsument normalnie postrzega znak towarowy jako całość i nie oddaje się badaniu jego różnych detali, to co do zasady najłatwiej zapamiętywane są dominujące i odróżniające go cechy. Dokonując analizy podobieństwa przedmiotowych oznaczeń UP trafnie uznał, iż dominującym elementem w obu znakach jest element słowny "PIF", "PiF", w znaku zarejestrowanym ze względu na to, że jest to jedyny element słowny, w znaku zgłoszonym z uwagi na jego lokalizację w centralnym miejscu i zapisanie zdecydowanie większa czcionką od pozostałych elementów słownych. Centralne umiejscowienie oraz wyeksponowanie większą czcionką, spośród innych, mniej widocznych elementów słownych ("Polish", "Investment", "Fund") powoduje, iż ten element przykuwa uwagę potencjalnego odbiorcy i dominuje wśród pozostałych elementów słownych i niezbyt rozbudowanych graficznych, zgłoszonego znaku. W związku z czym UP prawidłowo ocenił wizualne podobieństwo porównywanych znaków towarowych, uwzględniając wysunięcie na pierwszy plan w zgłoszonym znaku wspólnego elementu "PiF". Sam ten element "PIF" i "PiF" w obu znakach cechuje się wysokim stopniem podobieństwa, co wynika z podobnego zapisu liter "P" i "F", powodującego, iż mało zauważalna jest różnica w zapisie liter "I" oraz "i".
Z tych względów, w ocenie Sądu, UP prawidłowo ocenił wizualne podobieństwo przedmiotowych znaków towarowych.
UP słusznie wskazał na fantazyjny charakter elementów "PIF" i "PiF", nie posiadający określonej treści. Spółka podkreśla, że pozostałe słowne elementy "Polish", "Investment", "Fund", zgłoszonego znaku stanowią nazwę Spółki w języku angielskim. Należy jednak zauważyć, że elementy te mogą być odczytywane jako rozszerzenie skrótu "PiF" i z tego względu słusznie uznał UP, iż słowa te mają opisowy charakter pozbawiony zdolności odróżniającej.
UP słusznie też wskazał na fonetyczne podobieństwo dominującego elementu przedmiotowych znaków towarowych, ze względu na występowanie w obu znakach wyraźnie słyszalnego elementu "PIF" i "PiF".
Przy porównywaniu znaków towarowych należy uwzględnić ogólne wrażenie, jakie porównywane oznaczenia wywierają u odbiorcy, a zatem dla odbiorcy decydujące znaczenie mają elementy dominujące, jakie występują w porównywanych znakach, jeżeli zatem elementem dominującym w obu znakach są ich cechy wspólne, jak w niniejszej sprawie, to zachodzi między nimi podobieństwo stwarzające ryzyko konfuzji w znaczeniu art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p. Jeżeli natomiast dominują różnice, to ryzyko takiej konfuzji jest mało prawdopodobne u przeciętnego, dobrze zorientowanego, rozważnego odbiorcy określonego rodzaju towarów, w tym przypadku określonego rodzaju usługi (teza do wyroku WSA w Warszawie z dnia 14 września 2007 r., sygn. akt VI SA/Wa 878/07, LEX nr 372749).
UP oceniał podobieństwo przedmiotowych znaków według dominującej, mającej dystynktywny charakter, cechy wspólnej znaków, wpływającej w sposób decydujący na ogólne wrażenia jakie wywołują te znaki towarowe na potencjalnym odbiorcy usług, do których odnoszą się te znaki. Podobieństwo tego elementy na płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej oraz fantazyjny charakter w warstwie znaczeniowej stwarza ryzyko wprowadzenia potencjalnego, nawet dobrze zorientowanego, odbiorcy w błąd.
Przyjmuje się, iż ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd może mieć dwojaki charakter - bezpośredni albo niebezpośredni. Po pierwsze, odbiorca może w ogóle nie dostrzec różnicy pomiędzy nowo napotkanym w obrocie oznaczeniem, a wcześniejszym, znanym znakiem towarowym i nabyć usługę pod wpływem błędnego przekonania, iż pochodzi ona od uprawnionego do znaku wcześniej zarejestrowanego. Po drugie zaś, odbiorca może być świadomy różnic pomiędzy znakami lub rodzajem usług, do oznaczania których przeznaczone są znaki, jednak ze względu na ogół okoliczności może błędnie uznać, iż usługi oznaczane nowo napotkanym znakiem pochodzą od podmiotu powiązanego z uprawnionym do znaku wcześniejszego i zostały wprowadzone do obrotu za jego zgodą. Oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd należy dokonywać w sposób kompleksowy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności istotnych w danej sprawie, takich jak: stopień podobieństwa pomiędzy porównywanymi znakami oraz usługami, do oznaczania których są one przeznaczone, skojarzenia jakie mogą wystąpić pomiędzy tymi oznaczeniami, czy stopień rozpoznawalności na rynku wcześniejszych znaków.
Ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, UP ocenił z pozycji odbiorcy wykazującego zwiększoną ostrożność przy wyborze usług jak i podmiotów profesjonalnych. Zdaniem Sądu, UP słusznie uznał, że ze względu na wysoki stopień podobieństwa przedmiotowych znaków towarowych oraz ze względu na jednorodzajowość i komplementarność usług obu znaków, istnieje niebezpieczeństwo, że powyższy odbiorca mógłby zostać wprowadzona w błąd co do źródła pochodzenia usług, do oznaczania których miał służyć zgłoszony znak towarowy.
Z przedstawionych względów Sąd nie zgadza się z zarzutem naruszenia przez UP prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p.
Sąd stwierdza również, że analiza podobieństwa usług oraz znaków towarowych, a także ocena ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, została dokonana przez UP prawidłowo bez naruszenia przepisów procesowych w stopniu istotnym, które mogłoby być podstawą do uwzględnienia skargi. W ocenie Sądu, UP wyjaśnił w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wszystkie przesłanki, którymi się kierował przy rozstrzygnięciu sprawy, przedstawił prawidłowo ustalony stan faktyczny oraz przywołał i wyjaśnił podstawy prawne rozstrzygnięcia. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji spełnia wymogi określone przez art. 107 § 3 K.p.a. Nie budzi też wątpliwości Sądu, zebrany materiał dowodowy w oparciu, o który organ podjął swoje rozstrzygnięcie. Powyższe też prowadzi do wniosku, iż postępowanie nie było prowadzone w sposób, który mógłby podważać zaufanie Skarżącej do władzy publicznej pomimo, iż Skarżąca nie zgadza się z rozstrzygnięciem UP.
Mając powyższe na uwadze skargę uznano za nieuzasadnioną. Dlatego też Sąd na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.), skargę oddalił w całości.