Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

I OSK 1391/15

Sądy administracyjne2016-12-13
Sygnatura
I OSK 1391/15
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2016-12-13
Rodzaj
Wyrok NSA

Sędziowie

Dorota JadwiszczokJan Paweł TarnoMałgorzata Pocztarek

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę kasacyjną

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Jan Paweł Tarno Sędziowie: Sędzia NSA Małgorzata Pocztarek Sędzia del. WSA Dorota Jadwiszczok (spr.) Protokolant asystent sędziego Katarzyna Kudrzycka po rozpoznaniu w dniu 13 grudnia 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A. P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 26 lutego 2015 r. sygn. akt II SA/Bk 1102/14 w sprawie ze skargi A. P. na orzeczenie P. Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. z dnia [...] września 2014 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od A. P. na rzecz Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. kwotę 180 (sto osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 26 lutego 2015 r., sygn. akt II SA/Bk 1102/14, oddalono skargę A. P. na decyzję P. Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. z dnia [...] września 2014 r., nr [...]. Wyrok ten wydany został w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych: Orzeczeniem nr [...] z dnia [...] lipca 2014 r. Komendant Miejski Policji w S. uznał asp. A. W. P. winnym przewinień dyscyplinarnych polegających na tym, że: I. w dniu 18 sierpnia 2013 r. pomiędzy godziną 4.10 a 5.05 w Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych Komendy Miejskiej Policji w S. (dalej: PdOZ) przekroczył uprawnienia dotyczące przypadków i warunków użycia środków przymusu bezpośredniego i broni palnej określone w ustawie z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, uderzając wielokrotnie zatrzymanego P. P. S. gumową pałką w okolice nóg i podeszew stóp w okolicznościach nie dających podstaw prawnych do jej użycia, powodując uszkodzenia ciała w postaci podbiegnięć krwawych tj. o przewinienie określone w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn.: Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 z późn. zm.); II. w miejscu i w czasie jak w punkcie I w sposób bezprawny oraz wyrządzający dodatkowe i nieuzasadnione cierpienie i ból, użył pałki służbowej uderzając wielokrotnie zatrzymanego P. P. S. w nieumięśnione okolice nóg i podeszew stóp naruszając w ten sposób zasady etyki zawodowej określone w § 4 załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta", które odnoszą się do obowiązku poszanowania godności ludzkiej oraz przestrzegania praw człowieka tj. o przewinienie określone w art. 132 ust. 1 ustawy o Policji; III. w dniu 18 sierpnia 2013 r. w S., wbrew zasadom dokumentowania interwencji w notatniku służbowym, jakie wynikają z § 5 ust. 2 Wytycznych nr 2 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 czerwca 2007 r. w sprawie zasad ewidencjonowania, wypełniania oraz przechowywania notatników służbowych, zakończenie interwencji podjętej wobec P. P. S. w sposób nieprawidłowy zapisał o godz. 3.00, co było niezgodne z faktycznym czasem i przebiegiem wykonywanych czynności służbowych, tj. o przewinienie określone w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji. W uzasadnieniu organ wskazał, że postępowanie dyscyplinarne zostało wszczęte w dniu [...] maja 2014 r. na podstawie materiału ze śledztwa [...] uzyskanego z Prokuratury Rejonowej w Sejnach. W trakcie postępowania ustalono, że w dniu 18 sierpnia 2013 r. o godz. 1.45 obwiniony wraz z pełniącą z nim służbę w patrolu funkcjonariuszką podjęli interwencję w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym związaną z zachowaniem nietrzeźwego pacjenta P. P. S., przebywającego tam z powodu urazu głowy w części potylicznej. W trakcie transportu do Izby Wytrzeźwień pacjent zaczął stawiać czynny opór, w tym wobec obwinionego, w związku z czym po użyciu przymusu bezpośredniego z pomocą dodatkowego patrolu zostały mu założone kajdanki i następnie pierwotny patrol przewiózł go PdOZ KMP w S. jako osobę podejrzaną o czynną napaść na policjantów. Czynności związane z umieszczeniem w PdOZ rozpoczęto o godz. 4.10, a z uwagi na brak zamiaru podporządkowania się dowiezionego, dwóch funkcjonariuszy pełniących służbę w PdOZ użyło siły fizycznej. Ze zmienionych w śledztwie prokuratorskim zeznań uczestniczących w zajściu funkcjonariuszy wynika, że obwiniony po okresie biernego zachowania zaczął uderzać zatrzymanego w dolne części ciała (nogi i stopy), używając gumowej pałki koloru białego, mimo że policjanci radzili sobie z zatrzymanym. Byli oni zaskoczeni agresją obwinionego, której z uwagi na jej nagłość nie mogli zapobiec. Krzyki zatrzymanego słyszały osoby przebywające w PdOZ, które potwierdziły ten fakt w trakcie przesłuchania w charakterze świadków w śledztwie prokuratorskim. Po opuszczeniu PdOZ zatrzymany wykonał obdukcję oraz utrwalił uszkodzenia ciała na zdjęciach, jednakże w trakcie postępowania nie był w stanie wskazać, kto go bił, bowiem – jak twierdził - nie chciał odwracać głowy celem uniknięcia ciosów w twarz. Na podstawie obdukcji organ ustalił, że zatrzymany doznał podbiegnięć krwawych i otarć naskórka na wielu partiach ciała. Uwagę biegłego zwróciły w szczególności krwawe podbiegnięcia na podeszwowych powierzchniach stóp, których umiejscowienie, jak stwierdził, nie jest typowe dla zastosowania pałki policyjnej i wskazuje na wykonywanie uderzeń w nagie stopy. W oparciu o powyższe organ ustalił, że podbiegnięcia te powstały w trakcie przebywania pokrzywdzonego w PdOZ, gdzie sprawdzano jego odzież i obuwie. Stąd też ocenił jako niewiarygodne wyjaśnienia obwinionego, jakoby użył pałki, gdyż policjanci nie byli w stanie powstrzymać agresji zatrzymanego. W ocenie organu, zachowanie obwinionego opisane w zarzutach nr I i II – poza celem, jakiemu miało służyć - wypełnia znamiona tortur według Konwencji Zgromadzenia Ogólnego ONZ z dnia 10 grudnia 1984 r. w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania. Odnośnie zarzutu trzeciego wskazano, że z notatnika służbowego obwinionego wynika podjęcie interwencji o godz. 1.45 i zakończenie o godz. 3.00 umieszczeniem P. S. w PdOZ, podczas gdy pozostały materiał dowodowy wskazuje na przyjęcie zatrzymanego do PdOZ o godz. 4.10. Zapis w notatniku służbowym mijał się zatem z prawdą. Zdaniem organu obwiniony dokonał zarzucanych mu czynów z winy umyślnej w zamiarze bezpośrednim oraz stanowią one również naruszenie zasad etyki zawodowej policjanta. W szczególności wskazano, że niezgodne z przepisami (z zadaniami Policji, wbrew zakazowi uderzania w części nieumięśnione: stopy i dolne części nóg) było użycie pałki służbowej. Nie służyło żadnemu prawnemu celowi, skutkowało wyrządzeniem większego bólu i cierpienia obezwładnionemu już zatrzymanemu. Obwiniony, w ocenie organu, nie uzasadnił również przekonująco swojego zachowania, bowiem nie usprawiedliwia go wskazanie na pierwszy w swej służbie kontakt z tak znaczną siłą i agresją zatrzymanego. Jego działanie zasługuje na szczególne potępienie i nie pozwala na uwzględnienie dotychczas nienagannego przebiegu służby oraz wpływa na zaostrzenie wymiaru kary, bowiem stanowi także istotne zakłócenie realizacji zadań Policji i dobrego imienia tej formacji, jest także zamachem na poczucie bezpieczeństwa obywateli oraz znalazło odzwierciedlenie w artykułach prasowych. Zdaniem organu kara wydalenia ze służby, mimo że surowa, jest adekwatna do popełnionego czynu. A. W. P. złożył odwołanie od powyższego orzeczenia, zarzucając naruszenie art. 7, 8 i 9 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy, nieuwzględnienie okoliczności korzystnych dla obwinionego, przyjęcie braku zachowań agresywnych zatrzymanego, niepodjęcie działań zmierzających do usunięcia rozbieżności między wyjaśnieniami obwinionego a zeznaniami zatrzymanego oraz wybiórczą ocenę zeznań funkcjonariuszki towarzyszącej obwinionemu w patrolu. Odwołujący się wskazał, że tylko funkcjonariuszka była obecna od początku podjęcia interwencji i tylko ona posiadała pełne informacje o agresywnym zachowaniu zatrzymanego. Tymczasem jej zeznania pominięto. Nie przeprowadzono również konfrontacji zatrzymanego i obwinionego. Wniósł o uzupełnienie materiału dowodowego w powyższym zakresie. Orzeczeniem z dnia [...] września 2014 r., nr [...], P. Komendant Wojewódzki Policji w B. utrzymał w mocy orzeczenie pierwszoinstancyjne. Organ ten ustalił stan faktyczny sprawy identycznie jak w postępowaniu pierwszoinstancyjnym na podstawie zgromadzonego w nim materiału dowodowego, który – po zasięgnięciu opinii specjalnie powołanej komisji z udziałem przedstawiciela zakładowej organizacji związkowej – uznał za pełny i pozwalający na odtworzenie zdarzeń z dnia 18 sierpnia 2013 r. Organ odwoławczy wyjaśnił, że wbrew zarzutom obwinionego przedmiotem oceny jest jego zachowanie w PdOZ, a nie w Izbie Wytrzeźwień, stąd nie było konieczne gromadzenie dowodów na okoliczność przebiegu całej interwencji z zatrzymanym. Odnośnie sytuacji w PdOZ organ wskazał, że: st. post. E. N., która brała udział w patrolu wraz z obwinionym nie uczestniczyła w czynnościach przyjmowania rzeczy zatrzymanego do depozytu w PdOZ, gdyż opuściła pomieszczenie w momencie położenia zatrzymanego na podłodze w celu odebrania odzieży. Widziała jedynie, że policjanci nie musieli używać chwytów obezwładniających, a tylko przytrzymywali zatrzymanego. Ze zgromadzonego materiału wynika również, zdaniem organu odwoławczego, że w trakcie egzekwowania czynności odebrania odzieży dokonywanej przez dwóch innych funkcjonariuszy zachowujący się do tej pory biernie obwiniony zaczął niespodziewanie i wielokrotnie uderzać zatrzymanego białą, gumową pałką służbową w dolne części ciała (nogi i stopy). Z zeznań wykonujących te czynności funkcjonariuszy nie wynika jednak, by było to konieczne, bowiem zatrzymany wykorzystywał głównie agresję słowną. Ustalono także na podstawie tych zeznań, że tylko obwiniony dysponował pałką. Jak wskazał organ, fakt bicia potwierdził zatrzymany, jednakże nie był w stanie wskazać kto i czym uderzał, a jedynie po opuszczeniu PdOZ wykonał obdukcję i zdjęcia obrażeń. Zdaniem Komendanta Wojewódzkiego, ze sporządzonego do prowadzonego przez Prokuraturę śledztwa "Sprawozdania sądowo – lekarskiego wraz z opinią" wynika, że liczne podbiegnięcia krwawe na częściach podeszwowych stopy powstały prawdopodobnie w wyniku uderzeń pałką w stopy bez obuwia, co potwierdza dotychczasowe ustalenia w zakresie zachowania obwinionego w PdOZ. Zdaniem organu odwoławczego zebrany materiał dowodowy jest spójny, dowody wzajemnie się uzupełniają, a nie wskazano dowodów mogących podważać ustalony stan faktyczny. Organ nie dał wiary wyjaśnieniom obwinionego, który podkreślał wyjątkową agresję zatrzymanego w PdOZ, która miała ustąpić dopiero po użyciu przez policjanta pałki służbowej i kilkunastokrotnym uderzeniu w okolice ud i łydek z zamiarem zmuszenia do zachowania zgodnego z prawem. Organ wskazał, że oświadczenie to odbiega od ustalonego stanu faktycznego, w tym spójnych i wzajemnie się uzupełniających zeznań świadków. Zdaniem organu II instancji, istnieją podstawy do przypisania obwinionemu winy. Obwiniony zachował się w sposób lekceważący dla porządku prawnego i norm etyki zawodowej, sprzeniewierzył się podstawowym powinnościom policjanta, a jego zachowanie podważyło zaufanie obywateli do Policji, nie daje zatem rękojmi należytego realizowania zadań tej formacji. Jak wskazał organ, agresja słowna zatrzymanego nie dawała podstaw do użycia pałki służbowej, gdyż cel można było osiągnąć wyłącznie przy pomocy obezwładnienia. Mimo to obwiniony wykorzystał sytuację i zadał zatrzymanemu nieuzasadnione cierpienie, co jest niedopuszczalne. Zdaniem organu nie ulega również wątpliwości, że obwiniony nie udokumentował pełnego przebiegu interwencji mającej miejsce w PdOZ. Z jego zapisów wynika, że zakończył interwencję o godz. 3.00, podczas gdy przyjęcie do PdOZ miało miejsce dopiero o godz. 4.10. Nie udokumentował też użycia pałki służbowej po przyjęciu do PdOZ, mimo że podobny fakt odnotował podczas czynności dowiezienia do Izby Wytrzeźwień. Odnośnie zarzutów odwołania wskazano, że w postępowaniu dyscyplinarnym funkcjonariuszy Policji nie stosuje się k.p.a., a stosuje się k.p.k., zatem zarzuty naruszenia norm k.p.a. nie mogą odnieść zamierzonego skutku. Organ nie znalazł podstaw do konfrontowania obwinionego i zatrzymanego, bowiem zatrzymany z uwagi na stan nietrzeźwości wielu okoliczności nie pamiętał, a jego zeznania stanowią jedynie dowód uzupełniający, zaś obwiniony odmówił składania wyjaśnień ustnych (uczynił to dopiero na piśmie po zapoznaniu się z materiałem dowodowym). Wskazano, że ocena zachowania obwinionego powinna być surowa, bowiem na dzień zdarzenia był funkcjonariuszem z 11-letnim okresem służby, świadomym ciążących na nim obowiązków w zakresie użycia środków przymusu bezpośredniego i dbania o wizerunek Policji. Organ nie podzielił także zarzutu naruszenia art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji, polegającego na zebraniu materiału dowodowego świadczącego wyłącznie na niekorzyść obwinionego oraz rozstrzygnięciu niedających się usunąć wątpliwości na jego niekorzyść. W jego ocenie zebrany materiał jednoznacznie wskazuje na winę obwinionego i jego działanie z niskich pobudek, wykorzystanie pozycji uprzywilejowanej, sprzeniewierzenie się obowiązkom związanym ze szczególnym zaufaniem społecznym i dbaniem o życie i zdrowie obywateli. Stanowi to wystarczającą podstawę do stwierdzenia niemożliwości dalszego pozostawania obwinionego w służbie. Wydalenie ze służby jest też, jak wskazał organ, karą współmierną do popełnionych czynów i stopnia zawinienia, a dotychczasowy nienaganny przebieg służby obwinionego nie zmniejsza ciężaru jego odpowiedzialności. Obwiniony utracił przymiot nieposzlakowanej opinii, ponadto usiłował ukryć swoje negatywne zachowanie, co wynika bezpośrednio z zeznań innych funkcjonariuszy oraz pośrednio z faktu braku udokumentowania użycia pałki służbowej w PdOZ. Nadto, jak wskazał organ odwoławczy, w sprawie dopatrzono się dwóch spośród czterech wskazanych w art. 134h ust. 2 ustawy o Policji okoliczności wpływających na zaostrzenie kary w postaci motywacji zasługującej na szczególne potępienie (użycie pałki wobec osoby bezbronnej, wykazującej wyłącznie agresję słowną, leżącej na podłodze) oraz poważnych skutków przewinienia dyscyplinarnego. Uzasadniając wymierzoną karę organ odwoławczy wyjaśnił, że kara łagodniejsza niż wydalenie ze służby nie spełniłaby celu sprawiedliwościowego oraz nie osiągnęłaby skutku prewencyjnego dla innych pozostających w służbie funkcjonariuszy, zwłaszcza że oceniane zachowanie jest bulwersujące biorąc pod uwagę nienaganny przebieg dotychczasowej służby i osiągane ponadprzeciętne rezultaty. Nadto, jak wskazano, obwiniony nie podjął żadnych starań celem złagodzenia skutków swoich działań. Końcowo organ odwoławczy wyjaśnił cele postępowania dyscyplinarnego i wskazał, że w stosunku do skarżącego doszło do wszczęcia postępowania karnego o czyny z art. 231 § 1 w zbiegu z art. 157 § 2 i art. 11 § 2 Kodeksu karnego, co wydłużyło terminy przedawnienia w sprawie dyscyplinarnej (art. 135 ust. 5 ustawy o Policji). Podkreślił też, że rozstrzyganie wątpliwości na korzyść obwinionego ma miejsce, gdy u przełożonego orzekającego o karze dyscyplinarnej powstanie wątpliwość w tym zakresie, co jednak z uwagi na jednoznacznie wskazujący na winę obwinionego materiał dowodowy nie miało miejsca. Skargę na powyższe orzeczenie złożył A. W. P. zarzucając naruszenie: - art. 135 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 135 ust. 1 pkt 4 w związku z art. 135n ust. 4 pkt 2 ustawy o Policji poprzez nieuchylenie punktu III rozstrzygnięcia pierwszoinstancyjnego, mimo że w dacie orzekania przez Komendanta Wojewódzkiego upłynął roczny termin, w którym możliwe było ukaranie dyscyplinarne za ten czyn, niewypełniający znamion przestępstwa lub wykroczenia; - art. 135 ust. 3 w związku z art. 133 ust. 1 w związku z art. 32 ust. 1 i w związku z art. 135n ust. 4 pkt 2 i 3 ustawy o Policji wskutek nieuchylenia orzeczenia pierwszoinstancyjnego i nieumorzenia postępowania, ewentualnie nieprzekazania sprawy do ponownego rozpoznania w I instancji co do czynów z punktów I i II, mimo istnienia przeszkody do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego polegającej na zakazie wszczynania tego postępowania po upływie 90 dni od powzięcia o czynie informacji przez przełożonego dyscyplinarnego, co nastąpiło nie później niż we wrześniu 2013 r. (postępowanie dyscyplinarne wszczęto w dniu [...] maja 2014 r.); - art. 135c ust. 2 ustawy o Policji przez utrzymanie w mocy orzeczenia pierwszoinstancyjnego, mimo że istniały podstawy do twierdzenia o jego nieobiektywności (informacje prasowe i zamiar wskazania, że KMP w S. działa prawidłowo); - art. 132 ust. 3 pkt 3 i art. 132 ust. 1 ustawy o Policji przez utrzymanie w mocy orzeczenia pierwszoinstancyjnego, mimo że zachowanie obwinionego było zgodne z prawem i normami ustawy z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego; - art. 132 ust. 3 pkt 2 w związku z art. 132a ustawy o Policji poprzez błędne przyjęcie, że zachowanie obwinionego było niezgodne z prawem, gdy tymczasem istniały podstawy do użycia pałki policyjnej, a nadto że obwiniony uderzał zatrzymanego w nieumięśnione części ciała; poprzez brak ustalenia, że nieodnotowanie w notatniku pełnego obrazu zdarzeń było faktem "zapomnienia" a nie celowego działania, wynikającego z dynamicznego przebiegu zdarzeń; poprzez nieuwzględnienie, że istnieją wątpliwości co do sprawstwa i winy obwinionego; poprzez nieuwzględnienie, że motywacja obwinionego nie zasługiwała na szczególne potępienie i była legalna, a żadne z jego zachowań nie pozostawało w niezgodzie z obowiązującymi przepisami i zasadami etyki i nie podważało zaufania do Policji; - art. 135l ust. 1 ustawy o Policji poprzez zaniechanie uzupełnienia materiału dowodowego, w tym przeprowadzenie dowodu z konfrontacji, choć potrzeba jej przeprowadzenia była oczywista z uwagi na sprzeczności między wyjaśnieniami obwinionego a zeznaniami pokrzywdzonego, a także poprzez zaniechanie ustalenia kiedy przełożony obwinionego powziął wiadomość o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego; - art. 135g pkt 1 ustawy o Policji poprzez uchybienie obowiązkowi wszechstronnego i wnikliwego rozpatrzenia sprawy oraz uwzględnienia okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego; - art. 135g pkt 2 ustawy o Policji poprzez przypisanie przewinień mimo istnienia niedających się usunąć wątpliwości; - art. 135p pkt 1 ustawy o Policji poprzez niewydanie przez organ prowadzący postępowanie postanowienia o włączeniu do akt sprawy dowodów zgromadzonych w postępowaniu karnym, co skutkowało wydaniem orzeczenia dyscyplinarnego na podstawie dowodów przeprowadzonych poza postępowaniem dyscyplinarnym. Z ostrożności procesowej skarżący zarzucił także naruszenie: - art. 134 pkt 6 w związku z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że przypisywane obwinionemu czyny stanowią powód zastosowania najostrzejszej z kar dyscyplinarnych, co nie odpowiada zasadom wymiaru kary nakazującym wymierzenie kary odpowiedniej; - art. 134 ust. 2 ustawy o Policji poprzez przypisanie obwinionemu kilku przewinień dyscyplinarnych i wymierzenie najsurowszej kary, mimo że czyn opisany w punkcie III zaskarżonego orzeczenia nie był przez niego zawiniony, oraz mimo, że dwa czyny (punkt I i II) stanowią jedno zachowanie, a zatem powinny być potraktowane jak jeden czyn. Uzasadniając zarzuty skarżący podkreślał, że organy w ogóle nie rozważyły kwestii dopuszczalności prowadzenia wobec obwinionego postępowania dyscyplinarnego. Tymczasem dowiedzenie się przez jego przełożonego dyscyplinarnego o zarzucanych okolicznościach we wrześniu 2013 r., a wszczęcie postępowania dopiero [...] maja 2014 r. nastąpiło znacznie po upływie terminu 90 dni. Skarżący wskazał, że co prawda organy podają, że powodem wszczęcia postępowania była informacja prasowa z dnia 16 marca 2014 r., jednakże w jego ocenie dopiero na skutek zainteresowania prasy organy podjęły działania, bowiem sytuacja okazała się dla nich niewygodna. Nadto czyn opisany w punkcie III orzeczenia nie stanowi przestępstwa ani wykroczenia. Zdaniem skarżącego nieprawidłowością rzutującą na wynik postępowania jest nieprzeprowadzenie konfrontacji obwinionego z pokrzywdzonym oraz poświęcenie zbyt małej uwagi faktowi agresji zatrzymanego. Jak wskazał trudno przyjąć, że policjant z wieloletnim doświadczeniem, wielokrotnie nagradzany, tego samego dnia wobec tego samego zatrzymanego reaguje prawidłowo (sytuacja użycia pałki przy dowiezieniu do Izby Wytrzeźwień), aby za chwilę przekroczyć swoje uprawnienia, zdaniem organu w sposób rażący. Również wymierzona kara, w ocenie strony, nie spełnia podstawowych wymagań adekwatności i proporcjonalności, ale ma na uwadze "spełnienie oczekiwań społeczeństwa". Także, jak wskazano, obwiniony powinien być ukarany znacznie łagodniejszą karą. W odpowiedzi na skargę pełnomocnik organu wniósł o jej oddalenie. Wskazał, że Komendant Miejski Policji w S. powziął wiadomość o możliwości popełnienia przez obwinionego przewinień dyscyplinarnych w dniu ukazania się publikacji prasowej tj. 26 marca 2014 r. i od tego momentu należy liczyć 90-dniowy termin na wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Potwierdza to postanowienie Prokuratora Rejonowego w Sejnach o umorzeniu śledztwa, w oparciu o które nie można było ustalić osób podejrzanych. Oddalając skargę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku wskazał, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa. Podstawę prawną zaskarżonego orzeczenia dyscyplinarnego stanowiły przepisy rozdziału 10 (art. 132 – 144a) ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn.: Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 z późn. zm.), zwanej dalej ustawą. Stosownie do art. 132 ust. 1 ustawy policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych (art. 132 ust. 2 ustawy). W ust. 3 art. 132 ustawy został określony katalog naruszeń dyscypliny służbowej. Powyższy katalog nie jest zamknięty, zawiera jedynie przykładowe formy niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza Policji. Wskazuje na to przede wszystkim użyte w treści tego przepisu sformułowanie "w szczególności", które oznacza, iż nie tylko stypizowane w tym przepisie czyny (zachowania policjantów) uznać należy za naruszenie dyscypliny służbowej. Treść regulacji art. 132 ust. 2 i 3 ustawy ma zatem ten skutek, że w przypadku niemożności zakwalifikowania czynu według katalogu z ustępu 3 należy rozważyć, czy nie stanowi on innego, niewymienionego w tym katalogu przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej (jak stanowi ustęp 2 tego przepisu). Przepis art. 132 ustawy wskazuje na zawinione działanie lub zaniechanie funkcjonariusza. Kwestię zawinienia definiuje art. 132a ustawy wskazując, że przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: 1) ma zamiar jego popełnienia i na to się godzi (wina umyślna), 2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć (wina nieumyślna). Stopień winy powinien mieć wpływ na wymiar kary, albowiem zgodnie z art. 134h ust. 1 ustawy wymierzona kara powinna być adekwatna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Ustawa nakazuje także wziąć pod uwagę zarówno okoliczności wpływające na zaostrzenie jak i na złagodzenie wymierzonej kary. W przekonaniu Sądu I instancji poddanemu kontroli orzeczeniu dyscyplinarnemu nie można zarzucić dowolności oraz sprzeczności z prawem. Odpowiedzialność dyscyplinarna funkcjonariuszy Policji oparta jest na regułach zaostrzonych, wynikających ze szczególnego rodzaju zadań stawianych tej formacji (ochrony zdrowia i życia ludzi) oraz kompetencji i związanego z działalnością Policji publicznego zaufania. Przy wykonywaniu zadań funkcjonariuszy Policji obowiązuje nie tylko dyscyplina służbowa, ale i przestrzeganie zasad etyki zawodowej, do których należy zaliczyć szczególną staranność w wykonywaniu obowiązków, a także poczucie odpowiedzialności każdego funkcjonariusza za nienaganne wykonanie obowiązków służbowych i wizerunek społeczny Policji (vide wyrok z dnia 19 stycznia 2007 r., I OSK 637/06, dostępny w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie http://orzeczenia.nsa.gov.pl, powoływanej dalej w skrócie jako CBOSA). WSA stwierdził, że w niniejszej sprawie organy dyscyplinarne należycie przeprowadziły postępowanie dowodowe ustalając prawidłowo stan faktyczny dający podstawę do uznania skarżącego winnym popełnienia zarzucanych mu przewinień dyscyplinarnych, a przy wymierzaniu kary dyscyplinarnej nie przekroczyły granic uznania administracyjnego. Swoje rozstrzygnięcia wyczerpująco i należycie uzasadniły. Za bezzasadny uznał Sąd I instancji zarzut naruszenia art. 135 ust. 3 w związku z art. 133 ust. 1 w związku z art. 32 ust. 1 i w związku z art. 135n ust. 4 pkt 2 i 3 ustawy o Policji polegającego, zdaniem skarżącego, na nieuchyleniu orzeczenia pierwszoinstancyjnego i nieumorzeniu postępowania, ewentualnie nieprzekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania w I instancji co do czynów z punktów I i II, "mimo istnienia przeszkody do wszczęcia postępowania o te czyny polegającej na zakazie wszczynania postępowań dyscyplinarnych po upływie 90 dni od dnia powzięcia przez przełożonego dyscyplinarnego wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego". Według autora skargi przełożony dyscyplinarny – Komendant Miejski Policji w S. – wiadomość o czynach (w postaci przekroczenia uprawnień w dniu 18 sierpnia 2013 r. poprzez wielokrotne uderzenia pałką gumową w okolice nóg i podeszew stóp zatrzymanego P. S. w Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych KMP w S.) uzyskał nie później niż we wrześniu 2013 r., a mimo to wszczął dopiero w dniu [...] maja 2014 r. i prowadził postępowanie wbrew zakazowi zawartemu w art. 135 ust. 3 ustawy. Pomijając fakt, że na etapie postępowania dyscyplinarnego jak i w odwołaniu zarzut taki nie był zgłaszany (skarżący był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika), w przekonaniu WSA w Białymstoku, twierdzenia powyższe nie znajdują uzasadnienia w materiale dowodowym sprawy. Przepis art. 135 ust. 3 ustawy zawiera zakaz wszczynania postępowania dyscyplinarnego po upływie 90 dni od "dnia powzięcia przez przełożonego dyscyplinarnego wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego". Jak wyłożył NSA w wyroku z dnia 14 września 2007 r. w sprawie I OSK 1786/06 (CBOSA): "Bieg terminu określonego w art. 135 ust. 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn.: Dz. U. Nr 7, poz. 58 ze zm.), ustawodawca powiązał z "powzięciem wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego", a zatem początkową datę biegu terminu wyznacza dzień uzyskania informacji o takim działaniu policjanta, które stanowi naruszenie dyscypliny w rozumieniu ustawy o Policji". Chodzi tu o uzasadnione podejrzenie popełnienia przewinienia dyscyplinarnego przez określonego policjanta – tego, w stosunku do którego następnie ma być wszczęte postępowanie dyscyplinarne. Uzasadnione przypuszczenie popełnienia przewinienia dyscyplinarnego to sytuacja zawierająca taki zestaw okoliczności, który stwarza subiektywny osąd przełożonego dyscyplinarnego, że rzeczywiście dany funkcjonariusz dopuścił się określonego przewinienia dyscyplinarnego (por. Z. Młynarczyk, Wszczęcie śledztwa i dochodzenia, Prok. i Pr. 5/95, s. 207 za J. Paśnik, Prawo dyscyplinarne w Polsce, Oficyna Prawnicza Muza S.A., s. 93). W sytuacji wystąpienia w tym zakresie wątpliwości, przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego należy przeprowadzić niezbędne czynności wyjaśniające. Ich celem nie jest jeszcze stwierdzenie, że zachodzą okoliczności uzasadniające odpowiedzialność dyscyplinarną danego policjanta. Takie bowiem ustalenia dokonywane są już w toku wszczętego postępowania dyscyplinarnego. Czynności wyjaśniające mają natomiast zmierzać do usunięcia wątpliwości co do popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego kwalifikacji prawnej albo tożsamości sprawcy (art. 134i ust. 4 ustawy). Sąd I instancji stwierdził, że w sprawie niniejszej okolicznością istotną dla ustalenia początku biegu terminu z art. 135 ust. 3 ustawy jest data powzięcia przez Komendanta Miejskiego Policji w S. wiadomości o popełnieniu (możliwości popełnienia) czynu przez skarżącego. Jak wynika z akt sprawy, przełożony dyscyplinarny tę wiedzę uzyskał z Prokuratury Rejonowej w Sejnach po publikacji prasowej z dnia 27 marca 2014 r. W szczególności w dniu 9 kwietnia 2014 r. Prokuratura nadesłała materiały z postępowania w sprawie [...], w tym kopię postanowienia o wszczęciu śledztwa (w sprawie – in rem, nie in personam), protokół przesłuchania pokrzywdzonego oraz postanowienie o umorzeniu postępowania (in personam) z dnia [...] marca 2014 r. Nazwisko skarżącego wymienione zostaje dopiero w postanowieniu z dnia [...] marca 2014 r. Natomiast z dołączonych do skargi dokumentów w postaci postanowienia o żądaniu wydania rzeczy z dnia 10 września 2013 r. i odpowiedzi Komendanta Miejskiego Policji z dnia 18 września 2013 r. nie wynika, w stosunku do jakich osób prowadzone było postępowanie przygotowawcze (znajdowało się, jak wynika z postanowienia o wszczęciu, w fazie in rem). Brak także dowodów, że Komendant Miejski Policji samoistnie powziął wiadomość co do osób (osoby), które mogły brać udział w pobiciu P. S. w PdOZ i mogły być związane z postępowaniem [...]. Fakt zdarzeń w budynku Komendy Miejskiej Policji w dniu 18 sierpnia 2013 r. był przez dłuższy czas przemilczany przez osoby biorące w nim udział, co jednoznacznie wynika z zeznań funkcjonariuszy Policji (w tym skarżącego), raportu z dnia 18 sierpnia 2013 r., zapisków w notatniku służbowym skarżącego, a sam pokrzywdzony nie powiadomił przełożonego dyscyplinarnego o zajściu, nie złożył do niego skargi. Także Prokuratura nie powiadomiła Komendanta Miejskiego Policji o wszczęciu śledztwa. Dopiero postanowienie o jego umorzeniu z dnia [...] marca 2014 r. zostało opatrzone zarządzeniem przesłania odpisu do Komendy. Także z notatki służbowej sporządzonej przez nadkomisarza W. K. w dniu 15 kwietnia 2014 r. (k. 31 akt adm. I instancji) wynika okoliczność braku powiadomienia przełożonego dyscyplinarnego (Komendanta Miejskiego Policji) o popełnieniu zarzucanych skarżącemu w pkt I i II czynów w okresie wcześniejszym, w tym wskazywanym w skardze. W przekonaniu Sądu Wojewódzkiego termin z art. 135 ust. 3 ustawy nie został przekroczony, skoro udokumentowaną datą dotarcia informacji dotyczącej skarżącego (o możliwości popełnienia przewinienia dyscyplinarnego) do przełożonego dyscyplinarnego jest data 9 kwietnia 2014 r. (k. 2 akt adm.), a postanowienie o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego (po przeprowadzeniu czynności wyjaśniających) zostało wydane w dniu [...] maja 2014 r. Zaś co do zarzutu z punktu III, to w przekonaniu Sądu i instancji czyn ten ujawnił się dopiero przy wyjaśnianiu czynów zarzucanych w punktach I i II, stąd i w tym zakresie brak jest powodów do uznania naruszenia przepisu art. 135 ust. 3 ustawy. Jako bezzasadny ocenił Sąd Wojewódzki także zarzut naruszenia art. 135 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 135 ust. 1 pkt 4 w związku z art. 135n ust. 4 pkt 2 ustawy o Policji poprzez nieuchylenie orzeczeniem odwoławczym punktu III rozstrzygnięcia pierwszoinstancyjnego, mimo że w dacie orzekania przez Komendanta Wojewódzkiego upłynął roczny termin, w którym możliwe było ukaranie dyscyplinarne za ten czyn, niewypełniający znamion przestępstwa lub wykroczenia. Przepis art. 135 ust. 4 ustawy ustanawia zasadę, że kary dyscyplinarnej nie można wymierzyć po upływie roku od dnia popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, ale ustęp 5 tego artykułu stanowi, że gdy przewinieniem dyscyplinarnym jest czyn zawierający jednocześnie znamiona przestępstwa lub wykroczenia albo przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego, upływ terminu określonego w ust. 4 nie może nastąpić wcześniej niż terminów przedawnienia karalności tych przestępstw lub wykroczeń. Zatem ostatnio wymieniona regulacja przedłuża okres wymierzenia kary dyscyplinarnej tam, gdzie jednocześnie przewinienie dyscyplinarne policjanta stanowi przestępstwo lub wykroczenie. Organ odwoławczy w uzasadnieniu swojej decyzji powołał się na tę regulację prawną. Szczegółowo odniósł się do postawionego w postępowaniu przygotowawczym zarzutu dotyczącego czynów z punktów I i II postępowania dyscyplinarnego i dokonanej przez Prokuratora kwalifikacji prawnej przestępstwa oraz prawidłowo podkreślił, że funkcjonariusz Policji dyscyplinarnie odpowiada niezależnie od odpowiedzialności karnej. Regulację ustępu 5 zastosował do wszystkich czynów, bowiem wymierzył karę dyscyplinarną także za czyn opisany w punkcie III zarzutów. Zdaniem Sądu I instancji, przepis art. 135 ust. 5 ustawy odnosi się także do zarzutu nr III, przy czym nie ma znaczenia nieobjęcie tego czynu postępowaniem karnym. To przewinienie dyscyplinarne polegało na tym, że skarżący, wbrew zasadom wynikającym z § 5 ust. 2 Wytycznych nr 2 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 czerwca 2007 r. w sprawie zasad ewidencjonowania, wypełniania oraz przechowywania notatników służbowych – wpisał godzinę zakończenia interwencji jako "3.00", podczas gdy nie odpowiadało to prawdzie i było niezgodne z faktycznym czasem i przebiegiem wykonanych czynności. Nadto nie odnotował użycia pałki służbowej w PdOZ. Zatem skarżący, poprzez sporny zapis w notatniku służbowym, wypełnił (oprócz przewinienia dyscyplinarnego) także znamiona czynu przewidzianego w art. 271 § 1 Kodeksu karnego. Przepis ten stanowi, że: "Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5". Bezspornie funkcjonariusz Policji jest funkcjonariuszem publicznym uprawnionym do wypełnienia dokumentu, notatnik służbowy stanowi dokument w rozumieniu przepisu, a czasokres wykonania czynności posiada znaczenie prawne. W postanowieniu z dnia 8 listopada 2002 r. w sprawie II KKN 139/01 (Lex nr 74399) Sąd Najwyższy stwierdził, że: "Przestępstwo z art. 271 § 1 k.k. polega na poświadczeniu nieprawdy co do okoliczności mającej znaczenie prawne w autentycznym dokumencie wystawionym przez osobę składającą takie poświadczenie. Poświadczenie nieprawdy może polegać na potwierdzeniu okoliczności, które w ogóle nie miały miejsca lub też ich przeinaczeniu albo zatajeniu". Zaś w wyroku z dnia 4 października 2004 r. w sprawie IV KK 213/04 (Lex nr 137464) SN wyłożył, że: "Z punktu widzenia odpowiedzialności karnej za poświadczenie nieprawdy z art. 271 k.k. nie ma większego znaczenia, czy dokument, w którym poświadczono nieprawdę co do okoliczności mającej faktyczną doniosłość prawną, ma znaczenie prawne na "zewnątrz", czy też jedynie dla funkcjonowania danego urzędu (czyli "wewnątrz"). Punkt ciężkości leży bowiem zawsze w dokładnym ustaleniu, czy w dokumencie funkcjonariusz publiczny lub osoba uprawniona do wystawiania dokumentu poświadczyła nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, czyli odnośnie okoliczności, która wywołuje lub może wywołać skutki z punktu widzenia obowiązujących w czasie poświadczenia przepisów jakiejkolwiek dziedziny prawa". W sprawie III KK 206/04 (wyrok z dnia 20 kwietnia 2005 r., Lex nr 151674) SN stwierdził wprost, że "dokumentami są nie tylko oficjalne pisma kierowane na zewnątrz danej jednostki Policji, ale także mogą nimi być notatki służbowe, czy też notatniki służbowe funkcjonariuszy Policji". Podkreślił, że dokumenty te w znaczącej części służą dla celów wewnętrznych urzędu, to jednak jako nośniki informacji ze względu na zawartą w nich treść dokumentują m.in. przeprowadzone interwencje lub podejmowane działania, a więc potwierdzają okoliczności mające znaczenie prawne. Sąd Wojewódzki podkreślił, że w sprawie niniejszej właśnie zapisy w notatniku służbowym stanowiły dowód na przebieg interwencji, w szczególności wskazywały czas jej wykonywania. Zatem, zdaniem składu orzekającego Sądu I instancji, czyn objęty zarzutem nr III nosił znamiona czynu z art. 271 § 1 Kodeksu karnego, a zatem jego przedawnienie (art. 101 § 1 pkt 3 Kodeksu karnego) wynosi 10 lat. Nie było więc przeszkód prawnych do wymierzenia kary dyscyplinarnej także w stosunku do czynu określonego w punkcie III orzeczenia dyscyplinarnego, jak prawidłowo uznały organy dyscyplinarne wymierzając karę za wszystkie czyny. WSA w Białymstoku podkreślił, że z mocy art. 132 ust. 4 ustawy czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne, wypełniający jednocześnie znamiona przestępstwa lub wykroczenia albo przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego, podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej niezależnie od odpowiedzialności karnej. Brak prowadzenia postępowania przed organami ścigania nie ma zatem znaczenia dla oceny czynu w tym, że stanowi on przewinienie dyscyplinarne, a jednocześnie wypełnia znamiona przestępstwa. Sąd ten w pełni podziela rozważania i ocenę organu odwoławczego (zawarte na stronie 11 uzasadnienia) odnoszące się do zarzutu nr III, także ocenę "świadomości" skarżącego przy dokonywaniu wpisu dotyczącego spornej interwencji. Nie sposób uznać, by to przez pomyłkę wpisano godzinę "3.00" zakończenia czynności, które były późniejsze oraz, by przez pomyłkę, jak dowodzi skarga, nie zawarto wpisu czynności związanych z użyciem środka przymusu bezpośredniego. Obowiązek wpisania tego użycia wynika natomiast z § 4 ust. 2 pkt 1a i pkt 2c Wytycznych nr 2 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 czerwca 2007 r. w sprawie zasad ewidencjonowania, wypełniania oraz przechowywania notatników służbowych (Dz. Urz. KGP z dnia 16 lipca 2007 r. Nr 13, poz. 104). Sąd I instancji zwrócił też uwagę na treść § 4 ust. 4 oraz § 5 ust. 2 tej regulacji. Skarżący był zaznajomiony z zasadami wpisów w notatniku służbowym, wcześniejszą interwencję (przy próbie dowiezienia do Izby Wytrzeźwień) w stosunku do P. S. wpisał prawidłowo. Nie można uznać spornego wpisu za "omyłkowy" (zarzut nr III) w sytuacji niewpisania faktu użycia pałki służbowej w PdOZ także w raporcie mającym za zadanie odzwierciedlenie przebiegu służby oraz w kontekście zeznań skarżącego w toku postępowania przygotowawczego, gdzie stwierdził, że swoje czynności zakończył po dowiezieniu P. S. do Komendy Miejskiej Policji i zataił fakt użycia tam przymusu bezpośredniego. Dokonana przez organ ocena świadomego, umyślnego popełnienia zarzuconego w punkcie III czynu nie budzi wątpliwości Sądu Wojewódzkiego na tle zebranego materiału dowodowego. Skarżący przy wpisie obejmującym sporną interwencję w PdOZ naruszył zarówno wyżej wskazane wytyczne, jak i wyczerpał znamiona art. 271 § 1 Kodeksu karnego. Dlatego zarzut przedawnienia możliwości wymierzenia kary za ten czyn nie mógł być uznany za uzasadniony. Odnośnie zarzutu naruszenia art. 135c ust. 2 ustawy wskutek utrzymania w mocy przez przełożonego dyscyplinarnego niesprawiedliwego orzeczenia, któremu brak było cech obiektywizmu, Sąd I instancji stwierdził, że zarzut ten nie został poparty jakimkolwiek argumentem. Istotnie, postępowanie dyscyplinarne zostało wszczęte po publikacjach prasowych, ale taka sytuacja nie jest odosobniona. Często przełożony dyscyplinarny nie jest zorientowany przed takimi publikacjami o zaistnieniu zdarzenia. W przedmiotowej sprawie to sam skarżący nie zawarł w raporcie informacji o zajściu, w notatniku służbowym także zarejestrował wyłącznie użycie środka przymusu bezpośredniego wobec P. S. – przy próbie dowiezienia do Izby Wytrzeźwień, wszyscy funkcjonariusze (w tym skarżący) utaili także fakt użycia środków przymusu bezpośredniego w PdOZ. Również monitoring obejmujący czasokres zdarzenia został przez nieustaloną osobę (osoby) usunięty. Co prawda Prokuratura Rejonowa w Sejnach żądała wydania materiałów i Komendant Miejski Policji mógł poczynić ustalenia szczegółowe, jakiego zajścia i z udziałem których funkcjonariuszy postępowanie w sprawie jest prowadzone, ale to, że tego nie uczynił, nie świadczy o braku bezstronności. Złożony w toku postępowania wniosek o wyłączenie został oddalony i należycie umotywowany. W skardze nie został wykazany brak bezstronności. Dodać należy, że wszelkie procedury postępowania dyscyplinarnego w stosunku do skarżącego były skrupulatnie zachowane, a wymiar kary (i granice uznania administracyjnego) nie budzą wątpliwości Sądu I instancji. Sąd ten stwierdził, że nie sposób zgodzić się z zarzutami błędnego przyjęcia, iż skarżący dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego w postaci przekroczenia uprawnień określonych w przepisach prawa, podczas gdy jego zachowanie (w ocenie autora skargi) było zgodne z zasadami obowiązującymi funkcjonariuszy Policji i przepisami ustawy o środkach przymusu bezpośredniego oraz istniały podstawy do użycia pałki służbowej. W tej kwestii Sąd Wojewódzki podziela ocenę organów dyscyplinarnych zawierającą szczegółową analizę stanu faktycznego oraz odniesienie do przepisów prawa. Poza sporem pozostaje fakt, że skarżący, jako członek patrolu Policji miał uprawnienia do zatrzymania i doprowadzenia P. S. do Komendy Miejskiej Policji w sytuacji agresywnego zachowania tego ostatniego przy próbie doprowadzenia go do Izby Wytrzeźwień. Tak też oceniły to organy dyscyplinarne. Jednakże skarżący doprowadził zatrzymanego do Komendy Miejskiej Policji, gdzie służbę pełnili K. C. i M. B. i do nich należały dalsze czynności w sprawie. Funkcjonariusze ci zgodnie zeznali, że sami, bez użycia środków przymusu bezpośredniego, obezwładnili osobę zatrzymaną, powalili ją na ziemię i nie potrzebowali pomocy. Na usprawiedliwienie użycia pałki służbowej w pomieszczeniu PdOZ skarżący w wyjaśnieniach z dnia 7 lipca 2014 r. (k. 472 akt adm.) podał także argument, że został przez zatrzymanego kopnięty w brzuch. W tym miejscu zauważył Sąd I instancji, że przy obdukcji lekarskiej w dniu 19 sierpnia 2013 r. (k. 46 akt adm.) takiego obrażenia ani takiej sytuacji nie zgłaszał, a w badaniu nie stwierdzono śladów uszkodzeń ciała odpowiadających takiemu urazowi. Świadkowie K. C. i M. B. także nie wskazywali faktu kopnięcia skarżącego. Powyższe przeczy wersji skarżącego i przemawia za prawidłowością oceny organów dyscyplinarnych. Nadto, zdaniem Sądu I instancji, biorąc pod uwagę rozmiar, a zwłaszcza miejsce urazów u P. S. (stopy, kostki), nawet w podawanej przez skarżącego sytuacji nie można było by uznać, że jego zachowanie było prawidłowe. Z materiału dowodowego w sprawie wynika, że do użycia pałki służbowej przez skarżącego i bicia osoby zatrzymanej w PdOZ w dolne części ciała, w tym dolne rejony nóg, doszło w sytuacji, gdy dwóch innych funkcjonariuszy obezwładniło P. S. i leżał on na podłodze. Sąd Wojewódzki stwierdził, że w świetle zasad doświadczenia życiowego, bicie w podeszwy stóp nie jest możliwe w innych okolicznościach niż takie, gdy osoba bita znajduje się w pozycji leżącej. Dlatego obecnie przedstawiana wersja nie może, w przekonaniu Sądu I instancji, przekreślić prawidłowości oceny organów dyscyplinarnych, że skarżący poprzez przekroczenie uprawnień do użycia środków przymusu bezpośredniego (oraz niezgodnego ze stanem faktycznym odnotowania czasu zakończenia interwencji) dopuścił się sprzeniewierzenia obowiązkom funkcjonariusza Policji. Sąd Wojewódzki wskazał także, że organy dyscyplinarne prawidłowo przyjęły, iż interwencja w PdOZ nie była zgodna z prawem. Stosownie do treści art. 5 ustawy z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej (Dz. U. poz. 628 z późn. zm.) uprawniony do użycia lub wykorzystania środków przymusu bezpośredniego lub broni palnej, może użyć środka przymusu bezpośredniego lub broni palnej lub wykorzystać je do celów określonych w ustawie wyłącznie w zakresie realizacji zadań ustawowych podmiotu, w którym pełni służbę albo w którym jest zatrudniony. W tym kontekście ocenić należy, że naruszone zostały przepisy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 - 3 ustawy z dnia 24 maja 2013 r., co trafnie uzasadnia zaskarżone orzeczenie. Podkreślił Sąd I instancji, że nawet przy uzasadnionym użyciu środków przymusu bezpośredniego należy środki te stosować w sposób wyrządzający możliwie najmniejszą szkodę. Stosownie do regulacji art. 19 ust. 4 wskazanej ustawy "pałką służbową nie zadaje się uderzeń i pchnięć w głowę, szyję, brzuch i nieumięśnione oraz szczególnie wrażliwe części ciała, z wyjątkiem sytuacji gdy zachodzi konieczność odparcia zamachu stwarzającego bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia uprawnionego lub innej osoby". Rozmiar obrażeń, jakich doznał P. S. w wyniku użycia środków przymusu, uwidoczniony został w obdukcji lekarskiej z dnia 20 sierpnia 2013 r. (k. 35 akt adm.), na zdjęciach (k. 411 akt adm.) oraz w opinii lekarskiej (k. 193 akt adm.). Organy uznały, iż użycie pałki z przekroczeniem uprawnień odnosi się wyłącznie do obrażeń stóp i okolic kostek (i wyłącznie te obrażenia służyły do wyprowadzenia zawartych w orzeczeniach dyscyplinarnych ocen). Nie budzi wątpliwości WSA w Białymstoku, że istotne dla sprawy niniejszej obrażenia dotyczyły miejsc szczególnie wrażliwych z uwagi na silne unerwienie stóp i znajdujące się tam receptory. Nie zaprzeczają temu dołączone do skargi wydruki umięśnionych części ciała człowieka, jak i nie zaprzeczają temu, że okolice kostek nie są dobrze umięśnione, bowiem tam znajdują się przyczepy mięśni. Ponadto z materiału dowodowego zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym wynika, że uderzenia w "miejsca wrażliwe" były zadane, gdy zatrzymany był powalony na podłogę, zatem nie mógł stanowić w tym momencie zagrożenia zdrowia czy życia skarżącego. W przekonaniu Sądu Wojewódzkiego powyższe okoliczności nie pozwalają na uwzględnienie omawianych zarzutów skargi. Podkreślił Sąd I instancji, że § 4 i 5 Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji w z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (Dz. Urz. KGP z 2004 r. Nr 1, poz. 3) nakazują policjantowi we wszystkich swoich działaniach obowiązek poszanowania ludzkiej godności oraz przestrzegania i ochrony praw człowieka, w tym przy zastosowaniu środków przymusu bezpośredniego zachowania szczególnej rozwagi oraz wzięcia pod uwagę charakteru stosowanych środków. Użycie środków przymusu bezpośredniego powinno cechować się zasadami: celowości (zastosowanie konkretnego środka musi wynikać z uzasadnionej potrzeby, zmierzać do osiągnięcia konkretnego celu), ostrzeżenia (wcześniejszego wezwania do zachowania zgodnego z prawem), niezbędności (użycia go tylko w granicach niezbędnych do usunięcia zagrożenia) oraz zasady minimalizacji skutków (użycie środków przymusu w sposób wyrządzający możliwie najmniejszą dolegliwość, w szczególności nie powodujący uszkodzenia ciała) – vide K. Frąckowiak "Kontratyp stosowania służbowej broni palnej przez funkcjonariuszy państwowych w świetle ustawy o środka przymusu bezpośredniego i broni palnej z dnia 24 maja 2013 r." (WPP 2014, nr 2, s. 63-84). Bezsprzecznie skarżący w okolicznościach sprawy niniejszej naruszył te zasady i wskazane w zaskarżonej decyzji przepisy, dopuszczając się zarzuconych mu przewinień dyscyplinarnych określonych w art. 132 ust. 3 pkt 2 i 3 ustawy. Powyższe, w przekonaniu Sądu Wojewódzkiego, wskazuje także na bezzasadność zarzutów skargi odnoszących się do charakteru zawinienia skarżącego. Organy dyscyplinarne wykazały w dostateczny sposób, że skarżący dopuścił się zarzuconych czynów w sposób zawiniony, a on sam nie negował faktu użycia pałki służbowej w stosunku do P. S., przy czym podawał odmienne przyczyny tego użycia niż inni funkcjonariusze Policji, którzy nie widzieli żadnego powodu użycia przez skarżącego pałki w sytuacji, gdy oni obezwładnili osobę zatrzymaną i leżała ona na podłodze nie stwarzając żadnego zagrożenia nikomu z obecnych. Nie sposób polemizować z oceną organów, że swoim zachowaniem w dniu 18 sierpnia 2013 r. skarżący "sprzeniewierzył się podstawowym powinnościom policjanta (ochrona życia i zdrowia obywateli) – poprzez przekroczenie przez niego uprawnień do użycia środków przymusu bezpośredniego oraz niezgodnego ze stanem faktycznym odnotowania czasu zakończenia interwencji ...". Ocenę odnośnie winy umyślnej co do zarzutu nr III (wpisu w notatniku służbowym nieodpowiadającemu prawdzie) zawarto powyżej. Powtórzyć jedynie można, że prezentowana w skardze wersja pomyłkowego wpisu spowodowanego zdenerwowaniem nie może być podzielona w kontekście pozostałych czynności skarżącego – zatajenia faktu zajścia w PdOZ w raporcie oraz wobec treści zeznań składanych w postępowaniu przygotowawczym, w których także został ten fakt zatajony. Zdaniem Sądu I instancji ocena motywów działania skarżącego opisanego w punktach I i II, dokonana przez organy dyscyplinarne, nie była nieuprawniona, co zostało należycie uzasadnione. W zaskarżonym orzeczeniu dyscyplinarnym podkreślono rolę Policji w społeczeństwie i jej zadania, wyłożono także zasady etyki policjanta. Zasady te wynikają z ogólnych wartości i norm moralnych uwzględniających specyfikę służby policjanta, który winien postępować tak, aby "jego działania mogły być przykładem praworządności i prowadziły do pogłębiania społecznego zaufania do Policji" (§ 1 i 2 "Zasad etyki zawodowej policjanta"). Co prawda pojęcie działania z niskich pobudek zostało użyte w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia (s. 16) niezbyt fortunnie, ale stanowi ono sposób rozwinięcia ustawowej okoliczności skutkującej zaostrzeniem kary tj. wskazanego w art. 134h ust. 2 pkt 1 ustawy "działania z motywacji zasługującej na szczególne potępienie". Sąd Wojewódzki dodał, że ocena ta znajduje uzasadnienie w materiale dowodowym zważywszy na rozmiar skutków czynu objętego zarzutami nr I i II uwidoczniony w dokumentacji fotograficznej i opinii biegłego, a w odniesieniu do czynu nr III skutku w postaci ukrycia dowodu na popełnienie czynu objętego zarzutami nr I i II. Podkreślił Sąd I instancji, co słusznie podniesiono w skardze, że zarzut I i II odnosi się do jednego czynu i organy dyscyplinarne nieprawidłowo opisały go w dwóch punktach. To uchybienie nie miało jednak żadnego wpływu na wynik sprawy, w tym w szczególności na wymiar kary. Powtórzył w tym miejscu za wyrokiem w sprawie II SA/Sz 799/12 z dnia 24 października 2012 r. (CBOSA), że każdorazowo policjant, który narusza zasady dyscypliny służbowej, narusza równocześnie zasady etyki zawodowej. Taka też sytuacja miała miejsce w sprawie niniejszej. Stwierdzone uchybienie redakcyjne nie mogło zdyskwalifikować wydanego orzeczenia dyscyplinarnego, gdyż nie mogło mieć wpływu na wynik sprawy i takiego wpływu nie miało. Sąd I instancji nie podzielił także zarzutów zaniechania należytego zebrania materiału dowodowego i uchybienia obowiązkowi wszechstronnego wyjaśnienia sprawy, ani wybiórczego potraktowania materiału dowodowego. Powtórzył za organem dyscyplinarnym II instancji, że postępowanie dyscyplinarne ma charakter szczególny i zostało uregulowane w ustawie o Policji, a jedynie posiłkowo, w zakresie nieuregulowanym, stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego. Nie mają w nim natomiast zastosowania przepisy i zasady k.p.a. (vide także wyrok tutejszego sądu w sprawie II SA/Bk 370/11 z dnia 17 sierpnia 2011 r., dostępny w CBOSA). W przekonaniu Sądu Wojewódzkiego zasady i warunki formalne czynności w postępowaniu dyscyplinarnym podlegającym kontroli w sprawie niniejszej zostały zachowane, a skarżącemu zapewniono gwarancje procesowe obrony. Był on reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, spełniono także wymogi uczestnictwa organizacji zakładowej związków zawodowych, przestrzegano wymogu z art. 135 ust. 9 ustawy przy zamiarze wymierzenia kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby. W postępowaniu przeprowadzono bezpośrednio dowody, jak i skorzystano z dowodów zgromadzonych w postępowaniu przygotowawczym, co zdaniem Sądu Wojewódzkiego było dopuszczalne, mimo niewydania formalnie postanowienia o dopuszczeniu tych dowodów. W szczególności pisma na k. 22 i 26 akt administracyjnych świadczą jednoznacznie o dopuszczeniu dowodów z postępowania przygotowawczego. Nadto wbrew zarzutom skargi organ dyscyplinarny nie oparł się głównie na materiałach zgromadzonych w śledztwie w sprawie [...], bowiem samodzielnie: przesłuchał świadków K. C. i M. B., E. N., I. J., P. S., A. T. i to niektórych z nich dwukrotnie (obwiniony nie został przesłuchany, gdyż odmówił wyjaśnień); dopuścił dowód z dokumentacji fotograficznej wykonanej przez świadka I. J. (k. 411-416 akt adm.); zebrał dane dotyczące opinii służbowej obwinionego oraz nagród i przebiegu jego służby. Zauważył WSA w Białymstoku, że w postępowaniu przygotowawczym [...] świadkowie, których protokoły zeznań zostały dołączone, nie zeznawali na okoliczność czynów w PdOZ, ponieważ te zostały ustalone w oparciu o bezpośrednio przeprowadzone dowody w postępowaniu dyscyplinarnym. Nie ulega także wątpliwości, że nie zachodziła potrzeba powtarzania takich dowodów jak opinia biegłego czy obdukcja. Także zarzut braku konfrontacji obwinionego z poszkodowanym nie może odnieść zamierzonego celu wyeliminowania z obrotu prawnego zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy poszkodowany konsekwentnie (zarówno w postępowaniu przygotowawczym jak i przesłuchiwany w sprawie niniejszej) twierdził, że w ogóle nie pamięta i nie jest w stanie odtworzyć okoliczności pobicia go w PdOZ, nie wie kto go bił ani ile osób to czyniło, czy też była to jedna osoba, zaś skarżący odmówił wyjaśnień w postępowaniu dyscyplinarnym, a w zeznaniach przed prokuratorem w ogóle to zdarzenie pominął. W tym miejscu Sąd I instancji zauważył, że wobec braku w ustawie o Policji regulacji odnoszącej się do dowodu z zeznań świadków należało stosować odpowiednie przepisy Kodeksu postępowania karnego. Zgodnie z treścią art. 172 tego Kodeksu osoby przesłuchiwane mogą być konfrontowane w celu wyjaśnienia sprzeczności. Przeprowadzenie lub nieprzeprowadzenie konfrontacji pozostawione zostało ocenie organu procesowego co do celowości tej czynności w konkretnej sprawie. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 20 sierpnia 2014 r. w sprawie II KK 204/14: "Konfrontacja powinna być przeprowadzona wówczas, gdy tego rodzaju metoda dowodzenia zostanie uznana przez organ procesowy za jedyny i ostateczny środek do wyjaśnienia istotnych sprzeczności pojawiających się w relacjach osób przesłuchiwanych". Jednolicie także prezentowane jest stanowisko, że art. 172 Kodeksu postępowania karnego nakłada obowiązek konfrontacji tylko w sytuacji, gdy może się to przyczynić do prawidłowego ustalenia stanu faktycznego, a nie w każdym wypadku (vide wyroki w sprawach AKa 26/14 z dnia 29 maja 2014 r., Lex nr 1574374, II AKa 101/13 z dnia 26 marca 2013 r., Lex nr 1335726, II AKa 260/12 z dnia 3 października 2012 r., LEX nr 1238283). W ocenie Sądu I instancji w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji w sposób przekonujący wykazano niecelowość zarządzenia konfrontacji i tę ocenę należy podzielić. Sąd ten podkreślił brak sprzeczności pomiędzy wersją obwinionego i pokrzywdzonego, wobec którego brak konfrontacji nie stanowi takiego naruszenia przepisów procesowych, które mogłoby mieć wpływ na wynik sprawy. Również nie było sprzeczności między zeznaniami świadków K. C. i M. B., a wersją skarżącego (podaną po zapoznaniu się z aktami) w zakresie istoty czynu tj. użycia w PdOZ pałki służbowej wyłącznie przez obwinionego. Przy tym utrzymywał on, że został kopnięty w brzuch przez pokrzywdzonego i uważał, że winien pomóc kolegom, natomiast wymienieni funkcjonariusze zeznali, że byli zajęci obezwładnianiem pokrzywdzonego i odbieraniem rzeczy do depozytu, a zatem nie widzieli czy skarżący został kopnięty, zaś pomoc nie była im potrzebna. Ani nie potwierdzili, ani nie zaprzeczyli faktowi ewentualnego kopnięcia, zgodnie natomiast zeznali, że skarżący uderzał P. S. w dolne części nóg zza ich pleców, gdy byli pochyleni nad zatrzymanym. Dodał Sąd Wojewódzki, że w odwołaniu od orzeczenia pierwszoinstancyjnego zarzut braku konfrontacji ze świadkami nie był podnoszony. W zaistniałej sytuacji zawarta w skardze krytyczna ocena co do zakresu przeprowadzonych dowodów, nie mogła zyskać aprobaty tego Sądu. Także dowód z opinii biegłego psychologa na okoliczność "oceny emocjonalnych aspektów czynu" nie był zgłoszony w postępowaniu dyscyplinarnym, stąd ten zarzut jest bezprzedmiotowy. Odnosząc się do zarzutów dotyczących wymierzenia skarżącemu najsurowszej kary Sąd I instancji zauważył, że wymiar kary należy do uznania administracyjnego organu. Karami dyscyplinarnymi są, zgodnie z art. 134 ustawy: nagana; zakaz opuszczania wyznaczonego miejsca przebywania; ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku; wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe; obniżenie stopnia; wydalenie ze służby. Przedstawiona gradacja kar jest swego rodzaju stopniowaniem środków, jakie mogą być zastosowane w konkretnej sprawie. Ustawodawca nie określił jednak, jakiemu przewinieniu służbowemu odpowiada każdy z nich. Pozostawił to do uznania właściwego organu. Kontrola uznaniowości w tym zakresie sprowadza się w istocie do oceny, czy organ badał sprawę w zakresie dyrektyw ustawowych, jak również czy zebrał i rozważył cały materiał dowodowy oraz czy uwzględnił dotychczasowy przebieg służby. Innymi słowy, organ służbowy podejmując decyzję o doborze jednej ze wskazanych przez ustawę kar dyscyplinarnych powinien wziąć pod uwagę takie okoliczności, jak rodzaj naruszonych obowiązków (obowiązki służbowe sensu stricto, reguły postępowania wyznaczone pojęciem godności i powagi służby, reguły wykonywania zawodu określone normami zawodowej sztuki, etyki i deontologii), stopień tzn. intensywność ich naruszenia, stopień zagrożenia dla interesu służby spowodowany naruszeniem obowiązków służbowych, dotychczasowy przebieg służby (stosunek do obowiązków), jak również element subiektywny, jakim jest stopień winy funkcjonariusza (art.134h ust. 1 ustawy) – vide wyroki z dnia 9 października 2013 r., II SA/Po 708/13 oraz z dnia 24 października 2012 r., II SA/Sz 799/12 (CBOSA). W przekonaniu Sądu I instancji w przedmiotowej sprawie nie sposób zarzucić organowi dyscyplinarnemu dowolności oraz przekroczenia granic uznaniowości. Przeanalizował on bowiem czyny skarżącego, okoliczności łagodzące (nie dopatrzył się ich) oraz okoliczności wpływające na zaostrzenie wymiaru kary, którymi z mocy art. 134h ust. 2 ustawy są: 1.działanie z motywacji zasługującej na szczególne potępienie albo w stanie po użyciu alkoholu lub innego podobnie działającego środka; 2. popełnienie przewinienia dyscyplinarnego przez policjanta przed zatarciem wymierzonej mu kary dyscyplinarnej; 3. poważne skutki przewinienia dyscyplinarnego, zwłaszcza istotne zakłócenie realizacji zadań Policji lub naruszenia dobrego imienia Policji; 4. działanie w obecności podwładnego, wspólnie z nim lub na jego szkodę. Uznał zaistnienie dwóch z okoliczności zaostrzających karę (1 oraz 3). Organ przeanalizował też dotychczasowy przebieg służby obwinionego uznając, że "dotychczasowa pozytywna ocena nie może przesłonić negatywnej oceny jego zachowania w dniu 18 sierpnia 2013 r." Jak wskazał Sąd w uzasadnieniu wyroku w powołanej wyżej sprawie II SA/Sz 799/12: "Nie może być wzięta pod uwagę dotychczasowa wzorowa służba, skoro swoim zachowaniem skarżący unicestwił wszystko, na co latami w tej służbie pracował tj. wiarygodność zawodową". Organ uzasadnił wybór najsurowszej kary także istotą i charakterem służby policjanta oraz treścią złożonego przez niego ślubowania. W przekonaniu Sądu Wojewódzkiego nie sposób polemizować z oceną, że skarżący w dniu 18 sierpnia 2013 r. utracił przymiot nieposzlakowanej opinii, jaką winien się charakteryzować policjant zgodnie z art. 25 ust. 1 ustawy oraz sprzeniewierzył się ślubowaniu, a swoje zachowanie usiłował ukryć nie dokumentując zdarzenia w PdOZ. WSA w Białymstoku przypomniał, że uzasadniając zastosowanie postępowania dyscyplinarnego w stosunku do funkcjonariuszy Policji, Trybunał Konstytucyjny, w wyroku z dnia 8 października 2002 r., sygn. akt K 36/00, odwołał się do ustawowej definicji tej formacji (art. 1 ustawy). Zgodnie z tym przepisem, Policja jest umundurowaną i uzbrojoną formacją przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Dysponuje w związku z tym bardzo dolegliwymi dla obywatela środkami realizacji władztwa państwowego. Podkreślono, że szczególna rola społeczna tej grupy zawodowej i jej zhierarchizowana struktura wymaga dla jej skutecznego i prawidłowego działania przestrzegania innych poza normami prawa karnego i prawa o wykroczeniach, przepisów i zasad. Objęcie policjantów odpowiedzialnością dyscyplinarną uzasadnia społeczna rola tej formacji, charakter powierzonych zadań i kompetencji oraz związane z działalnością policji publiczne zaufanie. Służyć ma również przeciwdziałaniu takim zachowaniom, które mogłyby pozbawić ją wiarygodności w oczach opinii publicznej zwłaszcza, że wiele uprawnień przyznanych Policji pozwala na ingerowanie w sferę obywatelskich wolności i praw. Odpowiedzialność dyscyplinarną funkcjonariuszy Policji uzasadniono również w wyroku z dnia 2 września 2008 r., sygn. akt K 35/06, w którym Trybunał podniósł, że wśród służb mundurowych Policja wyróżnia się zakresem przydzielonych jej zadań, które mają charakter wieloaspektowy. (...) Policja tworzy formację uzbrojoną służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Do podstawowych zadań Policji należy m.in. ochrona życia i zdrowia ludzi oraz mienia przed bezprawnymi zamachami, ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego, inicjowanie i organizowanie działań mających na celu zapobieganie popełnianiu przestępstw i wykroczeń oraz zjawiskom kryminogennym, wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz ściganie ich sprawców, współdziałanie z policjami innych państw oraz ich organizacjami międzynarodowymi, gromadzenie, przetwarzanie i przekazywanie informacji kryminalnych (art. 1 ust. 2 ustawy o Policji). Należy podkreślić podstawowe znaczenie prawidłowego wykonywania zadań Policji dla bezpieczeństwa państwa i jego obywateli. Publiczny wymiar Policji powoduje, że w istotnym stopniu jej działania kształtują autorytet organów państwa i zaufanie do ich funkcjonariuszy. Stąd też wymagania w stosunku do funkcjonariuszy publicznych Policji i innych służb mundurowych muszą być tak wysokie, aby umacniały podstawy ich autorytetu. W wyroku z dnia 31 marca 1998 r. w sprawie K 24/97 zwrócono natomiast uwagę na okoliczność, że sprawowanie służby publicznej nie może być ujmowane wyłącznie w kategoriach przywilejów. Należy je postrzegać raczej w kategoriach służby, posłannictwa, roztropnej troski o dobro wspólne itd. Idea dobra wspólnego zakłada pewną ofiarność ze strony osób pełniących służbę publiczną, z którą łączyć się mogą kwalifikowane wymagania i odpowiedzialność. Sąd I instancji uznał, że w świetle ustalonych w sprawie okoliczności nie można zarzucić dowolności czy niewspółmierności kary odnoszącej się do przewinienia dyscyplinarnego skarżącego. W ocenie tego Sądu, organy dyscyplinarne nie dopuściły się naruszeń mogących stanowić podstawę do wyeliminowania z obrotu prawnego zaskarżonego orzeczenia. We wniesionej od powyższego wyroku skardze kasacyjnej A. P. domagał się jego uchylenia w całości zarzucając, że wyrok ten wydany został z naruszeniem przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wskazał przy tym na naruszenie przepisów: 1) art 134 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 3 § 1 tej ustawy oraz art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych oraz art 106 § 4 P.p.s.a., art 141 § 4 P.p.s.a. oraz art. 145 § l pkt 1 lit a) i c) P.p.s.a. polegające na tym, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w wyniku nierzetelnego rozpoznania skargi nie poddał wszechstronnej i rzetelnej analizie zarzutów sformułowanych w tej skardze oraz nie ustosunkował się do nich w stopniu wystarczającym, dokonał powierzchownej kontroli zaskarżonego orzeczenia, zaniechał przeprowadzenia niezbędnych, wnioskowanych przez skarżącego dowodów, prowadząc do sytuacji, że w obrocie prawnym utrzymane zostało orzeczenie P. Komendanta Policji wydane z naruszeniem: - art. 135 ust. 1 pkt. 2 w zw. z art. 135 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji w zw. z art. 135n ust 4 pkt 2 ustawy o Policji wskutek nieuchylenia przez P. Komendanta Wojewódzkiego Policji wydanego w I instancji orzeczenia Komendanta Miejskiego Policji w S. i nie umorzenia postępowania dyscyplinarnego w pierwszej instancji co do czynu z pkt. III, opisanego w części wstępnej zaskarżonego wyroku, mimo że w dacie wydania zaskarżonego orzeczenia, tj. w dniu [...] września 2014 r. upłynął już roczny termin (liczony od dnia wskazywanego w niniejszej sprawie jako dzień popełnienia zarzucanego czynu, tj. od dnia 18 sierpnia 2013 r.), w którym możliwe było wymierzenie kary dyscyplinarnej za ten czyn, a czyn ten nie wypełnia znamion przestępstwa ani wykroczenia; - art. 135 ust. 3 ustawy o Policji w zw. z art. 133 ust. 1 w zw. z art. 32 ust. 1 ustawy o Policji oraz w zw. z art. 135n ust 4 pkt. 2 i 3 ustawy o Policji wskutek nie uchylenia przez P. Komendanta Wojewódzkiego Policji wydanego w I instancji orzeczenia nr [...] Komendanta Miejskiego Policji w S. i nie umorzenia postępowania dyscyplinarnego w pierwszej instancji ewentualnie nie uchylenia orzeczenia wydanego w I instancji i nie przekazania sprawy do ponownego rozpoznania co do czynów, o które A. P. obwiniony został w pkt. I i II zaskarżonego orzeczenia, mimo istnienia przeszkody do wszczęcia postępowania o te czyny polegającej na zakazie wszczynania postępowań dyscyplinarnych po upływie 90 dni od dnia powzięcia przez przełożonego dyscyplinarnego wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, która to przeszkoda wynikała z faktu, że Komendant Miejski Policji w S. wiadomość o czynach zarzuconych skarżącemu kasacyjnie w w pkt. I i II zarzutów uzyskał nie później, niż we wrześniu 2013 r., a mimo to powstępowanie dyscyplinarne - wbrew zakazowi wynikającemu z art. 135 ust. 3 ustawy o Policji - wszczęte zostało w dniu [...] maja 2014 r.; - art. 135c ust. 2 ustawy o Policji wskutek niezasadnego utrzymania w mocy niesprawiedliwego orzeczenia wydanego przez przełożonego dyscyplinarnego, któremu brak było cechy obiektywizmu albowiem mógł on być osobiście zainteresowany tym, aby A. P. został pociągnięty do odpowiedzialności dyscyplinarnej, mimo faktu, iż to na skutek zaniechania tego przełożonego dyscyplinarnego postępowanie dyscyplinarne nie zostało wszczęte przed upływem 90 dni od dnia, w którym przełożony dyscyplinarny powziął wiadomość o popełnieniu przewinień dyscyplinarnych i to pozwalało wytworzyć wrażenie, w tym medialne, że Komenda Miejska Policji w S., którą kieruje Komendant wydający w tej sprawie orzeczenie w pierwszej instancji funkcjonuje prawidłowo, mimo iż kwestia ta poddawana była w wątpliwość w artykule prasowym pt. "Pałki w ruch, zapis się urwał" opublikowanym w dniu 26 marca 2014 r. w Gazecie S. "W.", który wskazywał na nieprawidłowości przy dokonywaniu zapisów na izbie zatrzymań Komendy Miejskiej Policji); - art. 132 ust. 3 pkt. 3 i art. 132 ust. 1 ustawy o Policji poprzez niezasadne utrzymanie w mocy orzeczenia wydanego w I instancji, co było m.in. efektem błędnego przyjęcia, iż asp. A. P. dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego w postaci przekroczenia uprawnień określonych w przepisach prawa, podczas gdy jego zachowanie było zgodne z zasadami obowiązującymi funkcjonariuszy Policji i z przepisami ustawy z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej; - art. 132 ust. 3 pkt. 2 ustawy o Policji w zw. z art. 132a ustawy o Policji poprzez błędne przyjęcie, że: • asp. A. P. dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego w postaci przekroczenia uprawnień określonych w przepisach prawa, podczas gdy jego zachowanie było zgodne z zasadami obowiązującymi funkcjonariuszy Policji i z przepisami ustawy z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, bowiem - wbrew twierdzeniom organu - istniały podstawy do użycia pałki policyjnej, a nadto obwiniony nie uderzał P. P. S. w nieumięśnione części ciała; • asp. A. P. dopuścił się sporządzenia zapisu w notatniku służbowym w sposób nieprawidłowy oraz zaniechania czynności służbowej w postaci braku wpisu w notatniku służbowym w sposób umyślny i zakwalifikowanie pierwszego z tych zachowań jako przewinienia dyscyplinarnego, podczas gdy - co wynika z dowodów zgromadzonych w sprawie - kwestionowany przez rzecznika dyscyplinarnego zapis w notatniku służbowym był efektem zmęczenia i "zapomnienia" wynikającego z dynamicznego i emocjonalnego przebiegu zdarzeń, a więc zachowania niezawinionego, które nie może być uznane za przewinienie dyscyplinarne; • obwiniony miał zamiar popełnienia zarzuconych mu przewinień dyscyplinarnych i chciał je popełnić, a co za tym idzie popełnił je z winy umyślnej i to w zamiarze bezpośrednim, co nie odpowiada rzeczywistemu stanowi rzeczy, albowiem istnieją istotne wątpliwości co do sprawstwa i winy obwinionego; • obwiniony pobił zatrzymanego podczas jego pobytu w PdOZ KMP w S. w sytuacji, gdy nie było przesłanek i podstaw do użycia wobec niego pałki służbowej, co pozostaje w sprzeczności z stanem faktycznym sprawy i obowiązującymi przepisami; • obwiniony uderzał pokrzywdzonego w nieumięśnione części ciała, co nie odpowiada prawdzie, albowiem zarówno uda, łydki jak i stopy są umięśnionymi częściami ciała, o czym przekonuje elementarna wiedza o budowie człowieka; • obwiniony działał z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, co jest ustaleniem dowolnym, albowiem organ sam stwierdził, że nie wyjaśnił, jakimi motywami kierował się obwiniony, zaś z okoliczności sprawy, w tym z wyjaśnień obwinionego, wynika, iż motywacja jego była jak najbardziej legalna, nie podlegająca negatywnemu wartościowaniu; • obwiniony popełnił kilka przewinień, choć obiektywnie można uznać, że dopuścił się on dwóch (a nie kilku) zachowań, przy czym żadne z nich nie odpowiadało znamionom przewinienia dyscyplinarnego, albowiem pozostawały one w zgodzie z obowiązującymi przepisami i zasadami etyki (czyn I i II) albo były niezawinione i - na tym etapie sprawy - niekaralne (czyn III); • przyjęta przez obwinionego postawa, jego zachowanie i charakter popełnionego czynu podważa zaufanie obywateli do Policji, podczas gdy obwiniony nie dopuścił się jakiegokolwiek zachowania, które uzasadniałoby takie twierdzenie; - art. 135l ust. 1 ustawy o Policji - poprzez zaniechanie uzupełnienia materiału dowodowego, mimo że było to potrzebne dla wydania prawidłowego orzeczenia (w szczególności wyższy przełożony dyscyplinarny bezpodstawnie, ograniczając przy tym prawo do obrony obwinionego, zaniechał zlecenia rzecznikowi dyscyplinarnemu przeprowadzenia wnioskowanego przez obrońcę oskarżonego dowodu z konfrontacji między obwinionym a pokrzywdzonym, którego celem było ujawnienie rzeczywistego przebiegu zajścia w Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych Komendy Miejskiej Policji w S., ale też zaniechał zlecenia rzecznikowi dyscyplinarnemu przeprowadzenia dowodów z konfrontacji między obwinionym, a obciążającymi go świadkami K. C. i M. B., a potrzeba przeprowadzenia tych dowodów jawiła się jako oczywista wobec istnienia istotnej sprzeczności między nimi, ale także z uwagi na fakt, że relacje obciążających obwinionego świadków były zmieniane, co nakazywało ich ostrożną ocenę, zwłaszcza że świadkowie ci byli zainteresowani uniknięciem odpowiedzialności za swoje własne czyny; - art. 135g pkt. 1 ustawy o Policji - poprzez uchybienie obowiązkowi wszechstronnego i wnikliwego rozpatrzenia okoliczności sprawy oraz zbadania i uwzględniania okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego, co skutkowało niezasadnym uznaniem, iż popełnił on zarzucone mu przewinienia dyscyplinarne oraz niezasadnym uznaniem, że może być za nie ukarany i to najsurowszą karą wydalenia ze służby; - art. 135g pkt. 2 ustawy o Policji - poprzez uznanie, mimo istnienia nie dających się usunąć wątpliwości, A. P. za winnego popełnienia przypisywanych mu przewinień, mimo iż jego wina nie została dowiedziona choćby z uwagi na istnienie nie dających się usunąć wątpliwości, które należało rozstrzygnąć na jego korzyść; - art. 135p pkt. 1 ustawy o Policji - poprzez nie wydanie przez organy prowadzące postępowanie dyscyplinarne postanowienia o włączeniu do sprawy dowodów zgromadzonych w postępowaniu karnym, co stanowi istotne uchybienie procesowe, prowadzące do tego, że zaskarżone orzeczenie i poprzedzające je orzeczenie przełożonego dyscyplinarnego wydane zostało na podstawie dowodów przeprowadzonych poza niniejszym postępowaniem dyscyplinarnym i nie stanowiących materiałów niniejszej sprawy; 2) art. 133 P.p.s.a., art. 134 § 1 P.p.s.a. oraz art. 106 § 3 P.p.s.a. poprzez uznanie, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie był zupełny, a tym samym pozwalający na wydanie rzetelnego rozstrzygnięcia, w sytuacji, gdy organy administracji zaniechały przeprowadzenia dowodów istotnych dla prawidłowego wyjaśnienia sprawy, pozwalających m.in. na ustalenie, jaki był rzeczywisty przebieg zdarzenia w Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych (zwanych dalej PdOZ) Komendy Miejskiej Policji w S., w tym w szczególności, jakie było zachowanie pokrzywdzonego P. P. S., jaka w rzeczywistości motywacja kierował się skarżący, używając przymusu bezpośredniego wobec pokrzywdzonego oraz w jakiej dacie przełożony dyscyplinarny skarżącego w rzeczywistości dowiedział się o przewinieniach dyscyplinarnych ostatecznie zarzuconych w niniejszej sprawie i dlaczego wszczął postępowanie dyscyplinarne odnośnie tych czynów w tak odległym czasie od daty, w jakiej miały mieć one miejsce; 3) art 133 P.p.s.a. art. 134 § 1 P.p.s.a. oraz art. 3 § 1 P.p.s.a. w zw. z art 2 § 2 Konstytucji RP w zw. art 135 p ust 1 ustawy o Policji w zw. z art 174 k.p.k. oraz art 389 k.p.k. i art 391 k.p.k. i art 135 f ust 1 pkt 1 ustawy o Policji poprzez uznanie prawidłowości zaskarżonego orzeczenia z odwołaniem się do treści "zeznań" , jakie skarżący złożył w charakterze świadka w postępowaniu karnym, w którym następnie zyskał status oskarżonego i to bez odebrania wyjaśnień na temat okoliczności, do których odwoływał się WSA, co pozostaje w sprzeczności zarówno z zasadami prawa do obrony, powodując obejście prawa obwinionego do odmowy składania wyjaśnień, jak i zasady bezpośredniości, którą wyklucza w procedurze karnej, a tym samym w niniejszym postępowaniu możliwość posługiwania się dowodem w postaci protokołu zeznań bez umożliwienia osobie, która te zeznania złożyła ustosunkowania się do nich; 4) art 133 P.p.s.a. art 134 § 1 i 2 P.p.s.a. oraz art 3 § 1 P.p.s.a. w zw. z art 2 § 2 Konstytucji RP w zw. z art 176 ust 1 Konstytucji RP w zw. z art 174 P.p.s.a. wskutek dokonania przez WSA jako pierwszy w niniejszym postępowaniu (organy administracji nie poczyniły bowiem jakichkolwiek ustaleń w tym zakresie) ustalenia na niekorzyść skarżącego kasacyjnie, jakoby czyn mu przypisany w pkt. III orzeczenia organu I Instancji utrzymanego w mocy orzeczeniem organu II instancji stanowił przestępstwo z art. 271 § 1 k.k., co nie dość że jest ustaleniem błędnym, to dodatkowo uderza w zasadę dwuinstancyjności, jako że w postępowaniu kontrolnym przed Naczelnym Sądem Administracyjnym nie można powoływać się na zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, (WSA nie miał prawa "wypełnić" braku w orzeczeniach organów administracyjnych odnośnie rozstrzygnięcia, czy dane zachowanie jest przestępstwem), co miało wpływ na treść wydanych przez organy administracyjne rozstrzygnięć; 5) art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez wadliwe sporządzenie uzasadnienia zaskarżonego wyroku, poprzez brak dokładnego uzasadnienia faktycznego i prawnego przyjętych podstaw rozstrzygnięcia, powierzchowne potraktowanie zarzutów skarżącego, a ponadto poprzez czynienie w nim nielogicznych, wewnętrznie sprzecznych ustaleń i ocen; 6) art 145 § 1 pkt 1 i 3 P.p.s.a. poprzez oddalenie skargi w sytuacji, gdy z zarzutów skargi i materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie w sposób jednoznaczny wynikało, że skarga była uzasadniona, co stanowi przejaw niewłaściwej kontroli Sądu administracyjnego nad legalnością działalności administracji publicznej. Autor skargi kasacyjnej zarzucił, że wskutek błędnego wyroku Sądu I Instancji doszło do utrzymania w mocy orzeczeń, które na skutek obrazy prawa materialnego i procesowego, w tym zaniechań w zakresie pozyskiwania istotnych dowodów, a nadto zablokowania inicjatywy dowodowej strony, jak również na skutek dokonania nieprawidłowej oceny zgromadzonych już dowodów oparte zostały na niezgodnych z rzeczywistością błędnych ustaleniach, jakoby skarżący kasacyjnie dopuścił się zarzuconych mu przewinień dyscyplinarnych i złamania zasad etyki policjanta, a nadto, aby dopuścił się ich z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, aby czyn przypisany mu w pkt III orzeczenia I instancji wypełniał znamiona ustawowe przestępstwa z art. 271 § 1 kk. i aby wreszcie wymierzona mu kara była współmierna w rozumieniu art 134 h ust. 1 ustawy o Policji, które to naruszenia miały istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku WSA polegający na zaniechaniu dokonania przez Sąd I instancji wszechstronnej analizy okoliczności sprawy, co skutkowało ograniczeniem się przez Sąd I instancji do przyjęcia za własne błędnych, uderzających w słuszne interesy strony, ustaleń poczynionych przez organy administracji. Autor skargi kasacyjnej wskazał, że gdyby Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo przeprowadził kontrolę legalności działania P. Komendanta Policji, który wydał zaskarżone orzeczenie, uchyliłby je i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, bądź uchyliłby obie wydane wcześniej decyzje, stwarzając skarżącemu kasacyjnie szansę na ochronę swoich słusznych interesów. Jednocześnie autor skargi kasacyjnej zarzucił, że zaskarżony wyrok wydany został z naruszeniem przepisów prawa materialnego, które miało istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, albowiem prawidłowe zastosowanie przez WSA wskazanych przepisów skutkować powinno uchyleniem zaskarżonego orzeczenia organu administracyjnego II instancji i poprzedzającego go orzeczenia organu I instancji. Wskazał przy tym na: 1) naruszenie art. 135 ust 5 ustawy o Policji w zw. z art 271 § 1 k.k. i art. 1 § 1 k.k. poprzez niewłaściwe zastosowanie w niniejszej sprawie pierwszego z wymienionych przepisów, co było efektem błędnej wykładni drugiego z nich, polegającej na przyjęciu, że zachowanie polegające na tym, że obwiniony "wbrew zasadom dokumentowania interwencji w notatniku służbowym, jakie wynikają z przepisu § 5 ust. 2 wytycznych nr 2 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 czerwca 2007 r. w sprawie zasad ewidencjonowania, wypełniania oraz przechowywania notatników służbowych, zakończenie interwencji podjętej wobec P. P. S. w sposób nieprawidłowy zapisał o godz. 3.00, co było niezgodne z faktycznym czasem i przebiegiem wykonywanych czynności służbowych" wypełnia znamiona ustawowe przestępstwa z art 271 § 1 k.k., z czym nie sposób się zgodzić choćby z tego powodu, że opis czynu przypisanego skarżącemu kasacyjnie nie zawiera tak istotnych znamion występku z art. 271 § 1 k.k., jak to, że działaniem tym "poświadczył on nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne"; 2) naruszenie art. 135 ust. 1 pkt. 2 w zw. z art. 135 ust. 1 pkt. 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji w zw. z art. 135 n ust. 4 pkt. 2 ustawy o Policji w zw. z art.145 § 1 pkt. 1a P.p.s.a. wskutek ich niezastosowania i nieuchylenia przez WSA zaskarżonego orzeczenia oraz ewentualnie wydanego w I instancji orzeczenia nr 8/2014 r. Komendanta Miejskiego Policji w S. co do czynu z pkt. III, opisanego w części wstępnej uzasadnienia zaskarżonego wyroku, mimo iż w dacie wydania przez P. Komendanta Wojewódzkiego Policji orzeczenia z dnia [...] września 2014 r. upłynął już roczny termin (liczony od dnia wskazywanego w niniejszej sprawie jako dzień popełnienia zarzucanego czynu, tj. od dnia 18 sierpnia 2013 r.), w którym możliwe było wymierzenie kary dyscyplinarnej za ten czyn, a czyn ten nie wypełniał znamion przestępstwa ani wykroczenia, co skutkować powinno umorzeniem postępowania o ten czyn, co ostatecznie dowodzi wpływu podniesionego uchybienia na treść zaskarżonego wyroku; 3) naruszenie art. 135 ust. 3 ustawy o Policji w zw. z art. 133 ust 1 w zw. z art. 32 ust. 1 ustawy o Policji oraz w zw. z art. 135n ust. 4 pkt. 2 i 3 ustawy o Policji w zw. z art.145 § 1 pkt. 1 a P.p.s.a. wskutek ich niezastosowania i nieuchylenia orzeczenia P. Komendanta Wojewódzkiego Policji oraz ewentualnie wydanego w I instancji orzeczenia Komendanta Miejskiego Policji w S. co do czynów, o które A. P. obwiniony został w pkt. I i II opisanych w części wstępnej uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia, mimo istnienia przeszkody do wszczęcia postępowania o te czyny polegającej na zakazie wszczynania postępowań dyscyplinarnych po upływie 90 dni od dnia powzięcia przez przełożonego dyscyplinarnego wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, która to przeszkoda wynikała z faktu, że przełożony dyscyplinarny wiadomość o czynach zarzuconych skarżącemu kasacyjnie uzyskał nie później, niż we wrześniu 2013 r., a mimo to powstępowanie dyscyplinarne - wbrew zakazowi wynikającemu z art. 135 ust. 3 ustawy o Policji - wszczęte zostało w dniu [...] maja 2014 r. (gdyby WSA nie naruszył wskazanych przepisów postępowanie odnośnie obu wskazanych czynów musiałoby zostać umorzone, co jednoznacznie dowodzi o wpływie podniesionego uchybienia na treść zaskarżonego orzeczenia), Uzasadniając przedstawione zarzuty skarżący kasacyjnie podkreślił, że lektura orzeczeń i uzasadnień organów administracyjnych I i II instancji przekonuje, iż żaden z nich odnośnie czynu dotyczącego nieprawidłowego zapisu w notatniku służbowym nie dokonywał ustalenia, jakoby czyn ten wypełniał ustawowe znamiona przestępstwa. Nieuprawnionym zatem jest zabieg procesowy, w którym Sąd I Instancji ewidentną lukę "istniejąca" w tym zakresie w orzeczeniach organów administracyjnych "wypełnił" swoimi, zupełnie nowymi ustaleniami, jakoby czyn z pkt. III zarzutów wypełniał także znamiona przestępstwa z art. 271 § 1 k.k., przyjmując, przy tym całkowicie dowolnie, że organ odwoławczy regulację z art. 135 ust. 5 ustawy o Policji "zastosował do wszystkich czynów bowiem wymierzył karę dyscyplinarną także za czyn opisany w pkt. III zarzutów". WSA nie może z góry założyć, tylko na podstawie wymierzonej kary, że organy administracji badały i analizowały kwestię, czy według nich czyn przypisany skarżącemu kasacyjnie w pkt. III postawionych mu zarzutów wypełnia jednocześnie znamiona jakiegokolwiek przestępstwa lub wykroczenia, w tym szczególności występku z art. 271 § 1 k.k. Uchybienie polegające na nie odniesieniu się przez organy administracji do omawianego zagadnienia nie może być zastępowane aktywnością WSA. Wszak pozbawia to stronę możliwości wniesienia środka odwoławczego, w których mogłaby skarżyć owo, uznawane przez nią za błędne, ustalenie. W skardze kasacyjnej do NSA nie można już bowiem podnosić zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych. Skarżący kasacyjnie kategorycznie kwestionuje, aby czynem przypisanym mu w pkt. III zarzutów dopuścił się występku z art. 271 § 1 k.k.. Zachowanie z pkt. III zarzutów opisanych w orzeczeniu nr [...] Komendanta Miejskiego Policji w S. nie wyczerpuje bowiem znamion ustawowych przestępstwa z art. 271 § 1 k.k. albowiem brak w opisie tego czynu tak istotnego znamienia, jak "poświadczenie nieprawdy co do okoliczności mającej znaczenie prawne". Skarżący kasacyjnienie dokonał niewłaściwego wpisania godziny 3.00 do notatnika w sposób nie zamierzony, był to błąd a nie zamierzone działanie, o czym w sposób pewny przekonuje notatka urzędowa z dnia 18 sierpnia 2013 r, do której treści odwoływał się WSA. Z notatki tej, sporządzonej tego samego dnia co kwestionowany zapis w notatniku, A. P. wskazał zgodnie z prawdą, że czynności w PdOZ KMP w S. rozpoczął ok. godz. 4.00. Trudno doprawdy założyć, aby skarżący, chcąc w sposób zamierzony ukryć faktyczną godzinę końca interwencji w notatniku wpisał godzinę 3.00 a w notatce urzędowej na ten sam temat, jednocześnie napisał, że czynności PdOZ rozpoczął ok. godz. 4.00, co odpowiada prawdzie. W sprawie brak jest dowodów, które podważałyby okoliczność, że skarżący w tym zakresie po prostu popełnił błąd. Tymczasem czyn z art. 271 § 1 k.k. można popełnić wyłącznie z winy umyślnej, a nie działa w sposób zamierzony ktoś, kto pozostaje w błędzie. Skarżący kasacyjnie zakwestionował także, aby błędnym opisaniem godziny zakończenia interwencji w notatniku służbowym można było w ogóle "poświadczyć nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne" w rozumieniu przepisu art. 271 § 1 k.k. W jego przekonaniu za tym stanowiskiem przemawiają m.in. wskazane w uzasadnieniu skargi kasacyjnej poglądy judykatury i doktryny. W przekonaniu autora skargi kasacyjnej wskazywane uchybienia w sposobie procedowania WSA miały istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku. Wskutek niezasadnego przyjęcia, że czyn zarzucony skarżącemu w pkt. III wypełnia jednocześnie znamiona ustawowe przestępstwa, WSA zaaprobował fakt ukarania A. P. za ten czyn. Wobec niemożności karania za czyn z pkt. III zarzutów, konieczne było ponowne rozważenie wymiaru ewentualnej kary, o ile organy ten uznałyby w ponownym postępowaniu, że skarżący dopuścił się czynów z pkt. I i II zarzutów. Uchylenie obu decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi I instancji byłoby tym bardziej właściwe, że czyny zarzucone A. P. w pkt. I i II zarzutów zostały de facto "sztucznie" rozdzielone. Analiza tych zarzutów nie pozostawia bowiem wątpliwości, ze chodzi o jedno i to samo zachowanie, co najwyżej wyczerpujące kumulatywnie różne przepisy. Ponadto w skardze kasacyjnej zarzucono, że z motywów orzeczeń organów administracyjnych obu instancji wynika w sposób dobitny, iż de facto nie ustaliły one, jakie były motywy działania obwinionego, co tworzyło wątpliwość, którą zgodnie z art. 135g ust. 2 zdanie 2-gie należało rozstrzygnąć na korzyść obwinionego. Organy tego nie uczyniły i dowolnie przyjęły, że obwiniony działał z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, przy czym P. Komendant Policji za wystarczające do uznania, że obwiniony działał z motywacji zasługującej na szczególne potępienie uznał działanie przezeń rzekomo z niskich pobudek. Tymczasem te kategorie różnią się między sobą o czym przekonuje treść wyroku NSA z dnia 30 marca 2012 r., sygn., akt I OSK 1811/11. Tymczasem istotna dla wydarzeń z dnia 18 marca 2013 r. była wzmożona agresja pokrzywdzonego, który, będąc pod wpływem alkoholu, swym zachowaniem znacząco utrudniał policjantom przeprowadzenie przez nich niezbędnych czynności, stawiał czynny opór, wyzywał ich i groził, kopnął obwinionego, o czym obwiniony wyjaśniał i czym tłumaczył swoje zachowanie, wskazując przy tym, iż pałki użył z powodu agresywnego zachowania pokrzywdzonego, aby skłonić go do zachowania zgodnego z prawem i pomóc kolegom. Pozostawanie przez pokrzywdzonego pod wpływem alkoholu i manifestowana przez niego w różnych miejscach agresja potwierdzają wyjaśnienia obwinionego co do zachowania pokrzywdzonego, dlatego kwestie tę należało dokładnie zbadać, a nie poprzestać na zmiennych w swej treści relacjach dwóch policjantów, która determinowana mogła być strachem o ich własną odpowiedzialność. Autor skargi kasacyjnej podkreślił, że kara orzeczona wobec A. P. nie spełnia podstawowych wymagań w kwestii jej proporcjonalności i adekwatności do rodzaju przypisywanego mu przewinienia. WSA nie zasadnie też przyjął jako własne błędne ustalenie, iż nie istnieją okoliczności łagodzące wymiar kary, a istnieją okoliczności karę tę zaostrzające w postaci: działania z motywacji zasługującej na szczególne potępienie (co jest ustaleniem całkowicie dowolnym, skoro jednocześnie organ przyjął, że w postępowaniu nie dało się ustalić motywów działania obwinionego) oraz poważnego skutku przewinienia polegającego na naruszeniu dobrego imienia Policji (co jest ustaleniem dowolnym wobec wcześniejszego niedostatecznego rozważenia, czy obwiniony miał prawo użyć pałki policyjnej - gdyby bowiem wyjaśnienia oskarżonego potwierdziły się, jego zachowanie uznać należałoby za uprawnione, a tym samym nie mogące naruszać dobrego imienia Policji). Nie uwzględniły też organy obu instancji i WSA dyrektyw wymiaru kary, jakie wynikały ze stanu faktycznego, a to: okoliczności popełnienia przewinienia (w tym nagannego zachowania P. S. oraz sytuacji emocjonalnej, w jakiej znajdował się obwiniony), rzeczywistych pobudek działania, zachowania obwinionego przed zarzucanym mu czynem i po nim oraz dotychczasowego przebiegu służby, co czyni błędnie zaakceptowane przez WSA orzeczenie o karze dowolną, arbitralną i rażąco surową. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do przepisu art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz.U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.) dalej P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie zaistniała żadna z przesłanek nieważności postępowania, wymienionych w art. 183 § 2 P.p.s.a.. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Sąd ten – inaczej niż wojewódzkie sądy administracyjne - zobligowany jest jedynie do zbadania zasadności zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej. Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, zostały określone w art. 174 P.p.s.a.. Przepis art. 174 pkt 1 tej ustawy przewiduje dwie postaci naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia oznacza nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, czyli mylne jej rozumienie, natomiast niewłaściwe zastosowanie to dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego, czyli niezasadne uznanie, że stan faktyczny sprawy odpowiada hipotezie określonej normy prawnej. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w tym przypadku ustawa wymaga, aby skarżący nadto wykazał istotny wpływ wytkniętego uchybienia na wynik sprawy. Przedstawione w skardze kasacyjnej zarzuty dotyczą zarówno naruszenia prawa materialnego, jak i procesowego. W orzecznictwie i piśmiennictwie zgodnie przyjmuje się, że w sytuacji oparcia skargi kasacyjnej na obydwu podstawach ustawowych w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegają zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania. Dopiero bowiem po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został skutecznie podważony, można przejść do skontrolowania subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd przepis prawa materialnego (zob. B. Gruszczyński (w:) B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, "Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz", wyd. II, Zakamycze 2006, s. 425 i powołane tam orzeczenia). Zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia przepisów postępowania koncentrują się na próbie wykazania, że WSA w Białymstoku nierzetelnie rozpoznał skargę, dokonując jedynie powierzchownej kontroli zaskarżonego orzeczenia, nie poddając wszechstronnej analizie zarzutów sformułowanych w skardze, przy czym uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie odpowiada wymaganiom wynikającym z art. 141 § 4 P.p.s.a.. Kontrolując zasadność tego zarzutu należy przypomnieć, że zgodnie z art. 141 § 4 P.p.s.a., uzasadnienie wyroku powinno zawierać w szczególności podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie, czyli wskazanie zastosowanych przepisów oraz wyjaśnienie sposobu ich wykładni. Treść uzasadnienia wyroku powinna odzwierciedlać proces badania przez Sąd I instancji zgodności z prawem zaskarżonego rozstrzygnięcia. Przedstawienie w uzasadnieniu wyroku podstawy prawnej wydanego wyroku oraz jej wyjaśnienie polega między innymi na wyjaśnieniu, dlaczego w konkretnej sytuacji prawnej mają zastosowanie dane przepisy. Wojewódzki Sąd Administracyjny powinien tak wytłumaczyć motywy rozstrzygnięcia, by w wyższej instancji mogła zostać oceniona jego prawidłowość. Innymi słowy, dopiero taka konstrukcja uzasadnienia wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, która nie pozwala na odtworzenie toku myślowego Sądu I instancji, pozwala stwierdzić, że doszło do naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a., mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy (por. wyrok NSA z 22 marca 2013 r., sygn. akt II OSK 2259/11, LEX nr 1299453). Rozpatrując zarzut naruszenia tego przepisu Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany jest zatem jedynie do kontroli zgodności uzasadnienia zaskarżonego wyroku z wymogami, wynikającymi z powyższej normy prawnej. Motywy wyroku mają przekonać o słuszności rozstrzygnięcia i to zarówno jeśli chodzi o przyjętą podstawę prawną, jak i w zakresie ustaleń faktycznych poczynionych w postępowaniu administracyjnym, które jest kontrolowane. W przekonaniu składu orzekającego NSA kontrolowany wyrok Sądu I instancji spełnia wszystkie przesłanki wynikające z tego przepisu w świetle przyjętej przez Sąd Wojewódzki koncepcji rozstrzygnięcia, jak również – wbrew twierdzeniom autora skargi kasacyjnej - wnikliwie odnosi się do zarzutów skargi. Należy w tym miejscu wskazać, że większość zarzutów skargi, które w ocenie NSA zostały poddane wszechstronnej i rzetelnej analizie przez Sąd I instancji, została ponownie podniesiona w skardze kasacyjnej. Pozbawiony uzasadnionych podstaw jest także zarzut naruszenia art. 133 P.p.s.a. w zw. z art. 134 § 1 P.p.s.a. oraz art. 106 § 3 P.p.s.a.. Zgodnie z brzmieniem pierwszego z tych przepisów sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Odnosząc się do zarzutu naruszenia tego przepisu w pierwszej kolejności należy podkreślić, że sąd administracyjny wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy, na podstawie akt sprawy (...) - art. 133 § 1 P.p.s.a.. Podstawą orzekania jest więc materiał dowodowy zgromadzony przez organy administracji w toku postępowania administracyjnego. Nadto Sąd bierze pod uwagę fakty powszechnie znane (art. 106 § 4 P.p.s.a.) oraz dowody uzupełniające z dokumentów, o których mowa w art. 106 § 3 P.p.s.a.. Powyższe oznacza, że sąd administracyjny rozpoznaje sprawę na podstawie stanu faktycznego istniejącego w dniu wydania zaskarżonego aktu (por. B. Dauter, B.Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka – Medek - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wyd.Zakamycze, Kraków 2005, s. 317 - 318). Rozpoznanie i rozstrzygnięcie sprawy na podstawie akt i w granicach danej sprawy (art. 134 § 1 P.p.s.a.) oznacza, że zadaniem sądu administracyjnego jest dokonanie pełnej oceny zaskarżonej decyzji w zakresie podstawy prawnej i ustalonego przez organ stanu faktycznego, z odniesieniem się do materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie oraz zarzutów podnoszonych przez strony. Oceniając w tym kontekście zarzut naruszenia wyżej wskazanych przepisów należy stwierdzić, że WSA w Białymstoku dokonał pełnej oceny postępowania organów obu instancji, czemu dał wyraz w obszernym uzasadnieniu kontrolowanego wyroku. Stanowiska tego nie podważył skutecznie autor skargi kasacyjnej. Uzasadniając zarzut naruszenia przepisu art. 134 § 1 P.p.s.a. wskazał okoliczności, których w jego przekonaniu Sąd I instancji nie rozważył, dokonując oceny zaskarżonej decyzji w zakresie podstawy prawnej i ustalonego przez organ stanu faktycznego. W tym zakresie podniósł nierozważenie przez Sąd Wojewódzki motywacji skarżącego kasacyjnie przy popełnieniu czynu oraz daty, w jakiej przełożony dyscyplinarny dowiedział się o popełnieniu przez niego przewinienia. Z uzasadnienia kontrolowanego wyroku wynika natomiast, że WSA w Białymstoku obszernie, z odniesieniem się do materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie oraz w odpowiedzi na zarzuty podnoszone przez stronę odniósł się do obu tych kwestii. Z zarzutem błędnego ustalenia przez organy daty, w jakiej przełożony dyscyplinarny dowiedział się o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego autor skargi kasacyjnej łączy zarzut naruszenia art. 135 ust. 3 w zw. z art. 133 ust. 1 w zw. z art. 32 ust. 1 oraz w zw. z art. 135n ust 4 pkt. 2 i 3 ustawy o Policji (tekst jedn. Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 z późn. zm.), poprzez nieuchylenie przez P. Komendanta Wojewódzkiego Policji wydanego w I instancji orzeczenia i nieumorzenia postępowania dyscyplinarnego w pierwszej instancji co do czynów, o które skarżący kasacyjnie obwiniony został w pkt. I i II zaskarżonego orzeczenia, mimo istnienia przeszkody do wszczęcia postępowania o te czyny, polegającej na zakazie wszczynania postępowań dyscyplinarnych po upływie 90 dni od dnia powzięcia przez przełożonego dyscyplinarnego wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, która to przeszkoda wynikała z faktu, że Komendant Miejski Policji w S. wiadomość o czynach zarzuconych skarżącemu kasacyjnie w pkt. I i II zarzutów uzyskał nie później niż we wrześniu 2013 r., a mimo to postępowanie dyscyplinarne - wbrew zakazowi wynikającemu z art. 135 ust. 3 ustawy o Policji - wszczęte zostało w dniu [...] maja 2014 r.. Także i ten zarzut należy ocenić jako niezasadny. Z uzasadnienia kontrolowanego wyroku wynika, że termin z art. 135 ust. 3 ustawy o Policji nie został przekroczony, skoro udokumentowaną datą dotarcia do przełożonego dyscyplinarnego informacji o możliwości popełnienia przewinienia przez skarżącego kasacyjnie jest data 9 kwietnia 2014 r. (k. 2 akt adm.), a postanowienie o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego (po przeprowadzeniu czynności wyjaśniających) zostało wydane w dniu [...] maja 2014 r.. Powyższe stwierdzenie zostało poprzedzone szczegółową analizą zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, co także znajduje odzwierciedlenie w uzasadnieniu wyroku WSA w Białymstoku. Tym samym zarzut, że Sąd Wojewódzki nie zauważył, iż przedmiotowe postępowanie należało umorzyć, jest bezpodstawny. Dalej autor skargi kasacyjnej zarzuca naruszenie art. 135 ust. 1 pkt. 2 w zw. z art. 135 ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 135n ust 4 pkt 2 ustawy o Policji wskutek nieuchylenia przez P. Komendanta Wojewódzkiego Policji wydanego w I instancji orzeczenia Komendanta Miejskiego Policji w S. i nieumorzenia postępowania dyscyplinarnego w pierwszej instancji także co do czynu z pkt. III, mimo że w dacie wydania zaskarżonego orzeczenia upłynął już roczny termin, w którym możliwe było wymierzenie kary dyscyplinarnej za ten czyn, a czyn ten nie wypełniał znamion przestępstwa ani wykroczenia. Autor skargi kasacyjnej zarzucił także naruszenie art 133 P.p.s.a., art 134 § 1 i 2 P.p.s.a. oraz art 3 § 1 P.p.s.a. w zw. z art 2 § 2 Konstytucji RP w zw. z art 176 ust 1 Konstytucji RP wskutek dokonania przez WSA ustalenia na niekorzyść skarżącego kasacyjnie, jakoby czyn przypisany mu w pkt. III orzeczenia organu I Instancji utrzymanego w mocy orzeczeniem organu II instancji stanowił przestępstwo z art. 271 § 1 k.k.. W przekonaniu autora skargi kasacyjnej WSA nie miał prawa "wypełnić" braku w orzeczeniach organów administracyjnych odnośnie rozstrzygnięcia, czy dane zachowanie jest przestępstwem. W przekonaniu składu orzekającego NSA oba te zarzuty są pozbawione usprawiedliwionych podstaw. Zgodnie z przepisem art. 132 ust. 4 ustawy o Policji czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne, wypełniający jednocześnie znamiona przestępstwa lub wykroczenia albo przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego, podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej niezależnie od odpowiedzialności karnej. Przepis art. 135 ust. 4 ustawy ustanawia zasadę, że kary dyscyplinarnej nie można wymierzyć po upływie roku od dnia popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, ale ustęp 5 tego artykułu przedłuża okres wymierzenia kary dyscyplinarnej tam, gdzie jednocześnie przewinienie dyscyplinarne policjanta stanowi przestępstwo lub wykroczenie. Upływ terminu określonego w ust. 4 nie może nastąpić wcześniej niż terminów przedawnienia karalności tych przestępstw lub wykroczeń. Organ odwoławczy w uzasadnieniu swojej decyzji powołał się na tę regulację prawną. Zatem rozważania Sądu I instancji w odpowiedzi na zarzut zawarty w skardze nie stanowią "wypełnienia" braku w orzeczeniach organów administracyjnych, a jedynie świadczą o wnikliwej kontroli zaskarżonego rozstrzygnięcia. W konsekwencji autor skargi kasacyjnej nie podważył przyjętego przez organy i zaakceptowanego przez Sąd Wojewódzki ustalenia, że w dniu wydania zaskarżonego orzeczenia nie upłynął jeszcze roczny termin, w którym możliwe było wymierzenie kary dyscyplinarnej za czyn opisany w punkcie III orzeczenia. Dalej autor skargi kasacyjnej zarzuca błędne ustalenie przez organy, czego nie dostrzegł Sąd I instancji, szeregu wskazanych w skardze kasacyjnej okoliczności. W przekonaniu kasatora organy błędnie przyjęły, że w okolicznościach przedmiotowej sprawy nie istniały podstawy do użycia pałki policyjnej, że skarżący kasacyjnie uderzał pokrzywdzonego w nieumięśnione części ciała (zarówno uda, łydki jak i stopy są umięśnione), i że kwestionowany przez rzecznika dyscyplinarnego zapis w notatniku służbowym z dnia 18 sierpnia 2013 r. nie był efektem zmęczenia i "zapomnienia" a także, że skarżący działał z motywacji zasługującej na potępienie. Wszystkie podniesione wyżej okoliczności były już przedmiotem rozważań WSA w Białymstoku, wskutek rozpoznania tożsamych zarzutów podniesionych w treści skargi. W przekonaniu NSA ocena tych zarzutów, zawarta w drobiazgowym uzasadnieniu kontrolowanego wyroku jest prawidłowa, a skarga kasacyjna w tym zakresie sprowadza się do polemiki z przedstawionym w uzasadnieniu stanowiskiem Sądu I instancji. Formułując zarzut naruszenia art. 135l ustawy o Policji autor skargi kasacyjnej wskazał natomiast na uchybienia w prowadzonym przez organy postępowaniu, polegające na zaniechaniu uzupełnienia materiału dowodowego poprzez przeprowadzenie wnioskowanego przez obrońcę oskarżonego dowodu z konfrontacji między obwinionym a pokrzywdzonym oraz między obwinionym a świadkami K. C. i M. B. Jednakże także te zarzuty były przedmiotem rozważań Sądu i instancji, który, oceniając zaskarżone orzeczenie zasadnie podkreślił, że postępowanie dowodowe przeprowadzone w sprawie było prawidłowe. Także i tutaj skarga kasacyjna sprowadza się do polemiki z przedstawionym w obszernym uzasadnieniu stanowiskiem Sądu I instancji, nie podważając ocen w nim zawartych. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, również przepisy art. 135g ust. 1 ustawy o Policji nie zostały naruszone ani przez organy, ani przez akceptujący orzeczenie organu II instancji Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku. Organy dyscyplinarne zbadały i uwzględniły okoliczności przemawiające zarówno na korzyć, jak i niekorzyść obwinionego, przeanalizowały drogę zawodową skarżącego, w tym dotychczasową niekaralność dyscyplinarną, lecz uznały, że charakter popełnionego czynu, jego znaczny ciężar gatunkowy oraz okoliczności jego popełnienia uniemożliwiają pozostawienie go w służbie. Ani postawa skarżącego po popełnieniu przewinienia, ani jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy przebieg służby nie mogły wpłynąć na zmianę stanowiska organu odnośnie wymierzonej kary wydalenia ze służby. Ponadto sąd administracyjny nie może ingerować w uprawnienia zastrzeżone wyłącznie dla organu prowadzącego postępowanie dyscyplinarne i oceniać celowości czy słuszności zastosowanych przezeń sankcji. Także w ocenie NSA w niniejszej sprawie organy prawidłowo oceniły całokształt okoliczności oraz materiał dowodowy zebrany w sprawie, a orzekając o karze uwzględniły ustawowe dyrektywy jej wymiaru oraz w sposób wnikliwy i przekonujący wyjaśniły przyczyny wymierzenia skarżącemu najsurowszej kary dyscyplinarnej wydalenia go ze służby w Policji. Sąd I instancji nie miał zatem żadnych podstaw do uwzględnienia skargi, gdyż kontrolowane orzeczenie dyscyplinarne prawa nie naruszało. Przechodząc do oceny zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego należy wskazać, że ani organy, ani Sąd I instancji nie stosowały jako podstawy rozstrzygnięcia przepisu art. 271 § 1 k.k., ponieważ postępowanie dotyczyło odpowiedzialności dyscyplinarnej, gdzie przepis ten nie ma zastosowania, zatem nie mogło dojść do jego błędnej wykładni. Zasadność rozważań Sądu I instancji, dotyczących tego przepisu została już oceniona w treści niniejszego uzasadniania. Podstawę prawną zaskarżonego orzeczenia dyscyplinarnego stanowiły natomiast przepisy rozdziału 10 (art. 132 – 144a) ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji,. Stosownie do art. 132 ust. 1 ustawy policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych (art. 132 ust. 2 ustawy). W przekonaniu składu orzekającego NSA przepisy te w okolicznościach przedmiotowej sprawy zastosowane zostały prawidłowo. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 145 § 1 pkt 1a P.p.s.a. zauważyć należy, iż konstrukcja normy prawnej zawartej w tym przepisie składa się z hipotezy w postaci: "Jeżeli Sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego..." oraz dyspozycji w postaci: "... uchyla decyzję lub postanowienie". Warunkiem zastosowania dyspozycji tej normy prawnej jest zatem spełnienie hipotezy w postaci stwierdzenia przez Sąd naruszenia przepisów prawa materialnego przez organ administracji publicznej. Jeżeli Sąd nie stwierdzi naruszenia tych przepisów, to nie może zastosować tego przepisu. W przypadku oddalenia skargi można zarzucić Sądowi I instancji naruszenie wyżej wymienionego przepisu tylko wówczas, gdy Sąd ten stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, a mimo to nie spełni dyspozycji tej normy prawnej i nie uchyli zaskarżonego orzeczenia. W rozpoznawanej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku nie dopatrzył się naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tak więc Naczelny Sąd Administracyjny nie może zarzucić temu Sądowi naruszenia omawianego przepisu, gdyż rozstrzygnięcie jest zgodne z dyspozycją stosowanej przez ten Sąd normy prawnej. Należy zatem przyjąć, że w sprawie nie doszło do wskazanych w skardze kasacyjnej naruszeń, a WSA w Białymstoku prawidłowo zastosował przepis art. 151 P.p.s.a. i oddalił skargę. Powyższa ocena uzasadnia także oddalenie przez NSA skargi kasacyjnej na podstawie przepisu art. 184 P.p.s.a.. Orzeczenie o kosztach postępowania kasacyjnego wydano na podstawie art. 204 pkt 1 P.p.s.a.