Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II OSK 1740/08

Sądy administracyjne2009-10-30
Sygnatura
II OSK 1740/08
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2009-10-30
Rodzaj
Wyrok NSA

Sędziowie

Andrzej GlinieckiTomasz ZbrojewskiWojciech Chróścielewski

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę kasacyjną

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Andrzej Gliniecki (spr.) Sędziowie Sędzia NSA Wojciech Chróścielewski Sędzia NSA Tomasz Zbrojewski Protokolant Elżbieta Maik po rozpoznaniu w dniu 30 października 2009 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej SMV w K od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 26 sierpnia 2008 r. sygn. akt II SA/Kr 416/08 w sprawie ze skargi SMV w K na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie z dnia [...] marca 2008 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za usunięcie drzewa oddala skargę kasacyjną. UZASADNIENIE Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wyrokiem z dnia 26 sierpnia 2008 r. sygn. akt II SA/Kr 416/08, oddalił skargę Spółdzielni Mieszkaniowej w K na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie z dnia [...] marca 2008 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za usunięcie drzewa. Wyrok ten zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy: Prezydent Miasta Krakowa decyzją z dnia [...] stycznia 2008 r., na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 2, art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. Nr 92, poz. 880 ze zm.), § 2 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew (Dz. U. Nr 228, poz. 2306), w związku z obwieszczeniem Ministra Środowiska z dnia 18 października 2005 r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz kar za zniszczenie zieleni na rok 2006 (M.P. Nr 62, poz. 861) i art. 104 k.p.a., wymierzył Spółdzielni Mieszkaniowej w K administracyjną karę pieniężną w wysokości 15.753,16 zł za usunięcie drzewa bez wymaganego prawem zezwolenia. Organ l instancji w dniu 10 sierpnia 2006 r., wszczął postępowanie w sprawie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej Spółdzielni Mieszkaniowej za usunięcie drzewa z terenu dz. nr [...] obr. [...], bez wymaganego prawem zezwolenia. Na podstawie zebranych dowodów (przesłuchań świadków i kontroli w terenie), organ ustalił stan faktyczny sprawy. W jego ocenie Spółdzielnia Mieszkaniowa, która usunęła drzewo mogła wystąpić z wnioskiem o zezwolenie na wycięcie drzewa (art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody) z uwagi na to, że jest współużytkownikiem wieczystym nieruchomości. Na podstawie zeznań świadków organ ustalił, że wycięta wierzba, pomimo dokonanych zabiegów przycięcia i znacznego skrócenia pnia w 2002 i 2003 r., zachowała żywotność, pień miał 1-1,5 m wysokości, wyrastały z niego żywotne odrosty. W odniesieniu do korony, nie było możliwe precyzyjne określenie kształtu, jednak fakt wypuszczenia pędów długości 4 m, posiadających liście i pylących, świadczy, że drzewo zachowało swą żywotność. Przybliżony wiek przedmiotowej wierzby ustalono na ok. 20 lat. Wierzba jest drzewem zakwalifikowanym do kategorii drzew ozdobnych (ze względu na gatunek, a nie na swój wygląd czy stan w jakim się znajduje), a co za tym idzie na jej usunięcie wymagane było uzyskanie zezwolenia. W ocenie organu l instancji zły stan zdrowotny drzewa ani jego walory estetyczne nie stanowiły okoliczności wyłączających odpowiedzialność prawną Spółdzielni. Po dokonaniu obmiaru pnia wierzby na wysokości cięcia i zgodnie z wymaganiami zawartymi w tabeli "Stawki dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew oraz współczynniki różnicujące stawki w zależności od obwodu pnia" będącej załącznikiem do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew aktualizowanego obwieszczeniem Ministra Środowiska z dnia 18 października 2005 r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz kar za zniszczenie zieleni na rok 2006, oraz w art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, administracyjną karę pieniężną obliczono na kwotę 15 753.16 zł. Spółdzielnia Mieszkaniowa wniosła odwołanie od decyzji organu I instancji, domagając się uchylenia zaskarżonej decyzji w całości i uznania, że wycięcie "dzikiej" samosiejki młodszej niż 5 lat nie wymagało zezwolenia oraz umorzenia postępowania pierwszej instancji. Zdaniem Spółdzielni zaskarżona decyzja wydana została z naruszeniem przepisów ustawy o ochronie przyrody i przepisów k.p.a. z uwagi na nieuwzględnienie wszystkich dowodów zgromadzonych w sprawie. Odwołująca się podniosła, iż organ l instancji nie wziął pod uwagę zeznań świadków KK, AK, IS oraz zapisów z książki interwencji Straży Miejskiej, ani nie uzasadnił dlaczego nie dał im wiary. Błędnie też przyjął, że Spółdzielnia dokonała wycięcia zdrowego drzewa wierzby ponad 5-letniego, a także nie wziął pod uwagę, że już po rzekomym wycięciu drzewa Spółdzielnia odtworzyła teren zieleni działki nr [...] poprzez posadzenie czterech nowych drzew. Organ l instancji wydał decyzję głównie w oparciu o zeznania DM. Wycinki dokonano na wniosek mieszkańców budynku, przy którym drzewo rosło, zanieczyszczając okna, balkony i szkodząc jednej z lokatorek, która jest alergikiem. Administrator osiedla wraz z konserwatorem zieleni stwierdzili, iż nie jest to drzewo lecz odrost z korzenia po wyciętej kilka lat wcześniej wierzbie. Była to pojedyncza gałąź, tzw. samosiejka, zaś pień, z którego wyrastała, był spróchniały. Odrost ten został wycięty przez pracowników Spółdzielni Mieszkaniowej. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Krakowie po rozpatrzeniu odwołania decyzją z dnia [...] marca 2008 r., znak [...], wydaną na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 2, art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody oraz § 2 rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew, w związku z Obwieszczeniem Ministra Środowisk z dnia 18 października 2005 r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz kar za zniszczenie zieleni na rok 2006 r. oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję. W ocenie Kolegium organ l instancji, w sposób zadowalający przeprowadził postępowanie dowodowe, a w protokołach z wizji lokalnej, z rozprawy administracyjnej, w materiałach z przesłuchania wszystkich świadków wykazał, że stan drzewa był dobry i wiek jego przekroczył 5 lat. Zgodnie z art. 88 ustawy o ochronie przyrody na usunięcie drzewa posiadacz nieruchomości, w tym przypadku Spółdzielnia Mieszkaniowa, winna uzyskać zezwolenie. Odpowiedzialność karna przewidziana w art. 86 ust. 1 pkt 2 ww. ustawy jest odpowiedzialnością zobiektywizowaną, co oznacza, że do jej ponoszenia wystarczy samo wykazanie związku przyczynowego między działaniem określonego podmiotu, a zniszczeniem (usunięciem) drzew lub krzewów. W przedmiotowej sprawie wątpliwości nie istniały, gdyż zarówno przedstawiciele Spółdzielni Mieszkaniowej, jak i świadkowie, jednogłośnie stwierdzili, że drzewo zostało usunięte przez pracowników Spółdzielni. Usunięta wierzba w ocenie organu spełnia wszystkie wymagania, którym powinno odpowiadać drzewo. Zarówno wygląd jak i stan zdrowotny drzewa nie mają tu znaczenia. Nawet na drzewo obumarłe, zniszczone czy uciążliwe dla otoczenia należy przed jego usunięciem otrzymać zgodę organu. Zasadzenie nowych drzew w miejscu wyciętego, nie może stanowić przesłanki do zwolnienia z ponoszenia opłat za usunięcie drzewa bez wymaganego prawem zezwolenia. Wysokość wymierzonej kary jest zgodna z odpowiednimi dla tej sprawy przepisami, tj. z art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody oraz z przepisami wykonawczymi do niej, i została wyliczona przez osoby kompetentne w tym zakresie. Spółdzielnia Mieszkaniowa w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie na powyższą decyzję wniosła o jej uchylenie w całości, jako naruszającej prawo, oraz zasądzenia kosztów postępowania wg norm przepisanych. Zarówno organ l instancji, jak i organ II instancji przyjęły błędne ustalenia faktyczne, uwzględniające jedynie zeznania DM, orzekły również błędnie, iż Spółdzielni nie przysługuje umorzenie kary, pomimo nasadzenia nowych drzew na terenie, z którego wycięto wierzbę. Organy obu instancji nie uzasadniły też dlaczego nie dały wiary dokumentom i zeznaniom pozostałych świadków. Tendencyjne potraktowanie materiału dowodowego, tj. uwzględnienie tylko dowodów świadczących przeciwko Spółdzielni spowodowało zakwalifikowanie 2-letniego odrostu samosiejki jako drzewa, na wycięcie którego wymagane jest uzyskanie zezwolenia. Skarżąca zarzuciła naruszenie przepisu art. 83 ust. 6 pkt 4, art. 88 ust. 6 ustawy o ochronie przyrody oraz art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 1 k.p.a. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w odpowiedzi na skargę wniosło o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalając skargę wyrokiem z dnia 26 sierpnia 2008 r. wskazał, że niewątpliwy jest fakt ścięcia drzewa wierzby przez skarżącą na wysokości 12 cm, na nieruchomości, której jest współużytkownikiem wieczystym, podobnie jak brak uprzedniego uzyskania wymaganego zezwolenia na ścięcie wierzby. W ocenie Sądu I instancji Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo uznało, że organ l instancji, w sposób zadowalający przeprowadził postępowanie dowodowe, a ze zgromadzonego materiału dowodowego, tj. protokołów z wizji lokalnej, z rozprawy administracyjnej oraz z przesłuchania wszystkich świadków wynika, iż stan drzewa był dobry i jego wiek przekroczył 5 lat. Bezzasadny jest zarzutu tendencyjnego potraktowania materiału dowodowego ponieważ, zeznania DM nie są jedynymi, z których wynikają ustalenia w sprawie – vide: zeznania świadka KK, AK, IS. Spółdzielni nie przysługuje umorzenie kary, pomimo nasadzenia nowych drzew na terenie, z którego wycięto wierzbę, bowiem w przedmiotowej sprawie nie może mieć zastosowania przepis art. 88 ust. 6 cyt. ustawy, ponieważ przez tereny zieleni rozumie się trawniki czy dywany kwiatowe. Kara pieniężna została zasadnie nałożona i prawidłowo obliczona przez organ l instancji. Kolegium w sposób prawidłowy i wyczerpujący odniosło się do zarzutów odwołania, wyjaśniając, że nie zachodzą podstawy do zastosowania przepisu art. 88 ustawy o ochronie przyrody. W ocenie Sądu wątpliwości co do zgodności, co najmniej z zasadami współżycia społecznego, budzi zamiar strony skarżącej obciążenia nałożoną karą członków Spółdzielni, a nie osób odpowiedzialnych za podjęcie niezgodnej z prawem decyzji dotyczącej ścięcia drzewa bez uzyskania zezwolenia. Wymierzenie kary pieniężnej za usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia jest obowiązkiem organów administracji publicznej w razie stwierdzenia usunięcia drzewa bez zezwolenia, w sytuacjach przewidzianych cyt. ustawą. Uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, co podkreślił organ odwoławczy, jest jedyną przesłanką zwalniającą z ponoszenia kary za usunięcie tegoż drzewa. Zarówno wygląd, stan zdrowotny drzewa, jak i przyczyny usunięcia drzewa (z wyjątkami określonymi w ustawie) nie mają znaczenia. W skardze kasacyjnej od powyższego orzeczenia Spółdzielnia Mieszkaniowa wniosła o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, oraz o zasądzenie na rzecz skarżącej kosztów postępowania kasacyjnego w tym kosztów zastępstwa procesowego radcy prawnego. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła: I. naruszenie prawa materialnego: 1) art. 83 ust. 1 i ust. 6 ustawy o ochronie przyrody przez jego błędną interpretację polegającą na mylnym przyjęciu, że na wycięcie "dzikiego" odrostu-gałęzi wierzby potrzebne jest zezwolenie prezydenta miasta; 2) art. 88 ust. 1 pkt 3 ustawy o ochronie przyrody przez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że skarżącemu należy wymierzyć karę za usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia mimo wycięcia jedynie gałęzi. II. naruszenie przepisów postępowania: 1) art. 1 i art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), dalej zwanej p.p.s.a. przez to, że orzekając w sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny nie zwrócił uwagi na naruszenie przez organy administracji, tj. Prezydenta m. Krakowa i Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie przepisów art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a., nie uchylił decyzji tych organów, mimo błędów w ustaleniu stanu faktycznego; 2) art. 141 § 4 p.p.s.a. polegające na przyjęciu w uzasadnieniu wyroku , że "fakt ścięcia drzewa nie budzi żadnych wątpliwości", mimo znacznych braków w materiale dowodowym; 3) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ w związku z art. 151 p.p.s.a. polegające na oddaleniu skargi, gdy obowiązkiem Sądu I instancji było stwierdzenie naruszenia przepisów art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. przez organy administracji i uchylenie decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 15 § 1 pkt 1 w związku z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje środki odwoławcze od orzeczeń wojewódzkich sądów administracyjnych w granicach ich zaskarżenia, a z urzędu bierze pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie dostrzeżono okoliczności mogących wskazywać na nieważność postępowania sądowoadministracyjnego. Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw. Wszystkie zarzuty naruszenia przepisów postępowania (art. 1, art. 3 § 1, art. 141 § 4 oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ w związku z art. 151 p.p.s.a.) zawarte w skardze kasacyjnej, opierają się na twierdzeniu, że organy administracji publicznej orzekające w sprawie wadliwie przeprowadziły postępowanie dowodowe z naruszeniem przepisów art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Z poglądem tym nie można się zgodzić bowiem organy dla wyjaśnienia sprawy oparły się na różnych dowodach (przesłuchanie świadków, notatki służbowe pracowników Spółdzielni, notatka Straży Miejskiej, kontrola na miejscu, pismo lokatorów z dnia 5 czerwca 2006 r.). Przeprowadzono też dwie rozprawy administracyjne z udziałem stron. Z całego materiału sprawy wynika jednoznacznie, że pracownicy Spółdzielni Mieszkaniowej w K, pod koniec czerwca 2006 r., bez wymaganego zezwolenia, z terenu będącego we władaniu Spółdzielni, usunęli jedno drzewo, jak ustalono była to wierzba. Wątpliwości co do tego faktu nie ma, gdyż potwierdzają to wszystkie dowody. Ustalono nawet którzy pracownicy Spółdzielni zajmowali się przygotowaniem do wycięcia i który z pracowników usunął przedmiotową wierzbę. Spór jedynie powstaje kiedy przychodzi do określenia, czy było to drzewo, czy krzew, czy też jak to określają pracownicy Spółdzielni i przesłuchani lokatorzy – członkowie Spółdzielni, że wycięta została "samosiejka", "odrosty", "gałęzie", których wiek nie przekraczał 5 lat i nie było to drzewo. Jak wykazano w uzasadnieniu decyzji organu I instancji, powołując się na fachową literaturę, każde drzewo składa się z pnia i korony. Tymczasem z wyjaśnień strony skarżącej i pozostałych osób przesłuchanych w sprawie w charakterze świadków (z wyjątkiem DM), wycięto coś co nie było drzewem, chociaż jak stwierdzono pozostał w ziemi pień, którego zmierzono średnicę i obwód i na tej podstawie ustalono orientacyjny wiek wyciętego drzewa. Użyte w tym przypadku terminy "samosiejka", "odrosty", "gałęzie" mające świadczyć o tym, że nie wycięto drzewa – wierzby, są sprzeczne z logiką, doświadczeniem życiowym i prawami przyrody, gdyż tworzą nierealny obraz drzewa, które ma tylko koronę, a nie posiada pnia. Przykładem takiego absurdu może być stwierdzenie zawarte na ostatniej stronie skargi kasacyjnej (wytłuszczonym drukiem): "Z materiału dowodowego wynika, że skarżący dokonał wycinki gałęzi", należałoby więc się zapytać, co się stało w takim razie z pniem drzewa, wszak gałęzie nie wyrastają z ziemi tylko z pnia drzewa, co chyba jest oczywiste i nie wymaga dowodu. Dziwne, że lokatorzy w piśmie z dnia 5 czerwca 2006 r. skierowanym do Spółdzielni Mieszkaniowej piszą o dzikiej wierzbie, która jest odrostem, podobnie w oświadczeniu z dnia 30 czerwca 2006 r. W protokole Spółdzielni Mieszkaniowej z dnia 9 czerwca 2006 r. (k. 14) spisanym w obecności KK i IS, którzy podpisali się jako członkowie Komisji, stwierdzono: "nie jest to drzewo, na które wymagana jest zgoda ochrony środowiska tylko odrost z korzenia po wyciętej wierzbie z boku, której wyrasta pojedyncza gałąź tak zwana samosiejka (...)". Wszystkie powyżej wskazane materiały dowodowe w sferze faktograficznej niczego nowego ponadto co wiadomo, nie wnoszą. Wprowadzają jednak element ocenny, kwalifikujący dokonaną wycinkę jako nie drzewo, używając pojęć nieznanych ustawie i rzadko raczej używanych w języku potocznym. Cała treść "protokołu" z dnia 9 czerwca 2006 r. sprowadza się do wykazania, że nie jest to drzewo a "odrost", "samosiejka". Nie wiadomo skąd na kilka dni przed dokonaniem wycinki już wiedziano, że z tym czy to jest drzewo to może być problem i w jakim celu sporządzono taki protokół. Poza tym, rodzi się pytanie czy osoby tak autorytatywnie stwierdzające co jest drzewem, a co nie i czy jest wymagana zgoda organów na wycięcie, miały ku temu odpowiednie kwalifikacje. Trudno oczekiwać aby osoby nieposiadające wiedzy specjalistycznej mogły prawidłowo oceniać co jest drzewem a co nim nie jest w rozumieniu przepisów ustawy i nauk przyrodniczych. Poza tym można mieć uzasadnione wątpliwości, co do wiarygodności wyjaśnień świadków będących pracownikami Spółdzielni Mieszkaniowej bądź członkami tej Spółdzielni w sprawie przeciw Spółdzielni. Nie mówiąc już o tym, że niektórzy z nich, jak wynika z akt sprawy, byli bezpośrednio zaangażowani w podjęcie decyzji o usunięciu przedmiotowego drzewa np. KK i IS. Ocena materiału dowodowego należy do organu prowadzącego postępowanie i on ocenia, które fakty uznaje za udowodnione i na których dowodach się oparze, a którym odmówi wiarygodności i mocy dowodowej, co powinno być wskazane w uzasadnieniu decyzji. Naruszenie w tym przypadku art. 107 § 3 k.p.a. nie mogło mieć jednak wpływu na wynik sprawy. Zarzut naruszenia art. 83 ust. 1 i ust. 6 ustawy o ochronie przyrody przez błędną wykładnię tych przepisów, jest nieuzasadniony, bowiem przedmiotowa wierzba, jak wynika z materiałów sprawy, nie mogła być zaliczona do żadnej kategorii wyłączeń wymienionych w ust. 6 (w skardze kasacyjnej nie sprecyzowano, którego punktu to dotyczy). Tak więc usunięcie takiego drzewa wymagało zezwolenia, o którym mowa w art. 83 ust. 1 ww. ustawy. Zarzut naruszenia art. 88 ust. 1 pkt 3 ustawy o ochronie przyrody przez niewłaściwe zastosowanie, nie ma oparcia w materiałach sprawy, bowiem nie można mówić o wycięciu jedynie gałęzi, skoro nie pozostał pień drzewa tzn. pozostał w ziemi pień o obwodzie 126 cm ucięty na wysokości 12 cm od ziemi (patrz protokół z dnia 5 grudnia 2006 r., k. 26). Gałęzie z swej natury wyrastają z pnia drzewa, co chyba jest oczywiste. Reasumując należy stwierdzić, że Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku, nie naruszył żadnego ze wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów, co dawałoby podstawy do wzruszenia tego orzeczenia. Biorąc powyższe pod uwagę, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji.