Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

IV Ka 396/19

Sądy powszechne2019-12-04
Sygnatura
IV Ka 396/19
Data orzeczenia
2019-12-04
Rodzaj
REASONS

Podstawa prawna

Treść orzeczenia

<p>Sygn. akt IV Ka 396 / 19</p> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Co do apelacji obrońcy oskarżonej <span class="anon-block">M. R. (1)</span>: okazała się bezzasadna w tej części, w której jej obrońca, niezależnie od sposobu nazwania i kwalifikowania podniesionych w niej zarzutów, starał się zakwestionować zaprezentowaną przez sąd I instancji ocenę dowodów, poczynione na jej podstawie ustalenia faktyczne oraz ich ocenę prawną. Do takiej bowiem oceny i takich ustaleń, jak przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, uprawniały sąd I instancji wyjaśnienia, jakie w toku postępowania składali <span class="anon-block">R. R. (1)</span> oraz <span class="anon-block">K. K.</span>. Z nich wprost wszak wynikało ( por. k. 93, k. 98, k. 215, 220 odwrót i n. ), że te zakwestionowane później fragmenty zeznań, w związku z którymi postawiono im zarzut popełnienia występku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 kk</a>, były następstwem nakłonienia przez <span class="anon-block">M. R. (1)</span> do ich złożenia o takiej właśnie treści. Z wyjaśnień <span class="anon-block">R. R. (1)</span> i <span class="anon-block">K. K.</span> wnosić bezspornie należy, że zeznanie nieprawdy nie było ich inicjatywą i samorzutnym działaniem, lecz następstwem namowy współoskarżonej. Innymi słowy, to nie <span class="anon-block">R. R. (1)</span> i <span class="anon-block">K. K.</span> sami z siebie postanowili kłamać podczas czynności ich przesłuchiwania w charakterze świadka, jak sugeruje to skarżący, lecz zostali do tego przez nakłonieni <span class="anon-block">M. R. (1)</span>. Uwzględniając ich wyjaśnienia przypisanie <span class="anon-block">M. R. (1)</span> występków podżegania do składania fałszywych było uprawnione.</p> <p>Nie sposób też twierdzić, że podżeganie to miało postać usiłowania nieudolnego, skoro tak <span class="anon-block">R. R. (1)</span>, jak i <span class="anon-block">K. K.</span> czynu, do którego byli podżegani, dokonali – każde z nich, będąc przesłuchanym w charakterze świadka, złożyło zeznania, które w zakwestionowanych potem fragmentach okazały się obiektywnie nieprawdziwe, a tej nieprawdziwości byli świadomi.</p> <p>Jeśli chodzi o konsekwencje prawne związane z przypisanymi <span class="anon-block">M. R. (2)</span> czynami – sąd odwoławczy podzielił podniesiony w apelacji zarzut rażącej surowości wymierzonej jej kary. Nie zgodził się natomiast z podnoszonymi w toku rozprawy apelacyjnej sugestiami o istnieniu podstaw do umorzenia wobec niej postępowania z uwagi na znikomy stopień społecznej szkodliwości przypisanych jej czynów, jak również do odpowiedniego zastosowania wobec niej, jako osoby podżegającej do składania fałszywych zeznań, dobrodziejstwa przewidzianego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 233;art. 233 § 5)">art. 233 § 5 kpk</a>, wedle treści którego sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia, jeżeli sprawca dobrowolnie sprostuje fałszywe zeznanie, zanim nastąpi, chociażby nieprawomocne, rozstrzygnięcie sprawy. Co do pierwszej postulowanej możliwości sposobu zakończenia sprawy – ze znikomą społeczną szkodliwością czynu mamy do czynienia jedynie wówczas, gdy czyn zabroniony wprawdzie miał miejsce ( tj. formalnie wyczerpane zostały jego znamiona ), ale zawiera on na tyle subminimalny stopień społecznej szkodliwości, by nie traktować go jako przestępstwa. Chodzi wyłącznie o te tylko przypadki, gdy mając na uwadze wszystkie wyznaczniki wynikające z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 115;art. 115 § 2)">art. 115 § 2 kk</a>, jakakolwiek forma represji karnej byłaby nie uzasadnioną i niepotrzebną odpowiedzią na zachowanie z formalnego punktu widzenia wyczerpujące znamiona danego czynu zabronionego. Obrońcy oskarżonego eksponowali wprawdzie szereg okoliczności, które rzeczywiście w ważki sposób działały na korzyść oskarżonej, odnoszące się zwłaszcza do jej trudnej sytuacji życiowej, która miała ją popchnąć do tego rodzaju zachowań, stanu emocjonalnego, w jakim znalazła się w wyniku konfliktu z mężem, sytuacji zawodowej oraz nienagannej przeszłości. Nie kwestionując ich istnienia i wagi, nie sposób jednak było nie uwzględniać okoliczności przemawiających na jej niekorzyść, a zwłaszcza tego, co miało być ( i było ) przedmiotem fałszu – <span class="anon-block">R. R. (1)</span> oraz <span class="anon-block">K. K.</span> mieli złożyć zeznania obciążające męża <span class="anon-block">M. R. (1)</span> o popełnienie dwóch przestępstw – gróźb karalnych oraz usiłowania naruszenia miru domowego. Zatem zeznania te służyć miały wykazaniu podstaw do postawienia mu zarzutów popełnienia dwóch czynów zabronionych przez prawo karne. Nie był to zatem fałsz odnoszący się do okoliczności błahych, czy mało istotnych. Przeciwnie, jego ciężar gatunkowy był bardzo poważny i potencjalnie mogący doprowadzić do skazania innej osoby za popełnienie dwóch przestępstw na podstawie nieprawdziwych świadectw dwóch osób. W związku z powyższym te okoliczności, które na korzyść <span class="anon-block">M. R. (2)</span> eksponowała ona sama oraz jej obrońcy, jakkolwiek przy wyborze konsekwencji karnych należało uwzględnić na korzyść oskarżonej w stopniu bardziej zauważalnym, aniżeli uczynił to sąd I instancji, tym niemniej nie miały one aż takiej wymowy, by doprowadzić do umorzenia postępowania z uwagi na znikomą społeczną szkodliwość czynów. Sąd odwoławczy okoliczności te doszacował na tyle, by sięgnąć po wynikającą z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 37 b)">art. 37b kk</a> możliwości odstąpienia od orzeczenia kary pozbawienia wolności, jaką zasadniczo <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 ()">kodeks karny</a> przewiduje za podżeganie do składania fałszywych zeznań ( w grę wchodziło zagrożenie karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat ) i wymierzyć postulowaną w apelacji najłagodniejszą rodzajową karę, jaką przewiduje <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 ()">kodeks karny</a>, tj. karę grzywny.</p> <p>Nie było możliwym także zastosowanie przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 233;art. 233 § 5;art. 233 § 5 pkt. 2)">art. 233 § 5 pkt 2 kk</a>, wedle którego sąd może karę nadzwyczajne złagodzić, a nawet odstąpić od jej wymierzenia, jeżeli sprawca dobrowolnie sprostuje fałszywe zeznanie, zanim nastąpi, chociażby nieprawomocne, rozstrzygnięcie sprawy. Przepis ten odnosi się wyłącznie do osób składających fałszywe zeznania, ale już nie do osób podżegających je do takich zachowań. Wobec podżegacza w grę mogłoby wchodzić w grę co najwyżej stosowanie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 22;art. 22 § 2)">art. 22 § 2 kk</a>, wedle którego sąd może zastosować w stosunku do niego nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia jedynie wówczas, gdyby czynu, do którego podżegał, nie usiłowano nawet dokonać. Jednakże wobec dokonania występku fałszywych zeznań przez osoby podżegane, tj. tak przez <span class="anon-block">R. R. (2)</span>, jak i przez <span class="anon-block">K. K.</span>, sięganie po ten przepis nie było prawnie dozwolone.</p> <p>Jeśli chodzi o apelację obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">R. R. (1)</span> – także w stosunku do tego oskarżonego brak było podstaw, aby odstąpić od wymierzenia mu kary w oparciu o przywoływany wyżej przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 233;art. 233 § 5)">art. 233 § 5 kk</a>. Zastosowanie tego dobrodziejstwa ma charakter fakultatywny. Na niekorzyść oskarżonego przemawiała opisana wyżej ranga i potencjalne następstwa fałszu, na jaki oskarżony się zdecydował – dawanie fałszywego świadectwa, które miało doprowadzić do skazania innej osoby za popełnienia przestępstwa oraz okoliczności, w których doszło do ich sprostowania. Tu podkreślić należy, iż na dobrodziejstwo, o jakim mowa w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 233;art. 233 § 1;art. 233 § 1 pkt. 5)">art. 233 § 1 pkt 5 kk</a>, może liczyć przede wszystkim taki sprawca, który sam rozpoznał swój błąd i z własnej woli, nie wymuszonej okolicznościami natury zewnętrznej, zdecydował się go naprawić. Decyzja o sprostowaniu zeznań powinna nastąpić w wyniku dominującego działania przyczyn natury wewnętrznej. Trudno natomiast premiować takiego sprawcę, co do którego decyzja o ich sprostowaniu podjęta została na skutek okoliczności zewnętrznych, wywołujących u niego przekonanie o niemożliwości skutecznej kontynuacji zamiaru bezkarnego podawania nieprawdy. Innymi słowy, na premię wynikającą z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 233;art. 233 § 1;art. 233 § 1 pkt. 2)">art. 233 § 1 pkt 2 kk</a> liczyć może przede wszystkim sprawca, który zeznania sprostuje świadomie i dobrowolnie, z własnej woli, a nie pod dominującym wpływem niekorzystnych dla niego okoliczności zewnętrznych. Mając to na uwadze przypomnieć należy, iż <span class="anon-block">R. R. (1)</span> decyzję o sprostowaniu zeznań podjął dopiero wtedy, gdy na przykładzie <span class="anon-block">K. K.</span> zorientował się, że organy ścigania dysponują instrumentami, które stosunkowo łatwo mogą zweryfikować prawdziwość tej części zeznań, która odnosiła się do ich obecności w miejscu i czasie, w którym mąż <span class="anon-block">M. R. (3)</span> miał usiłować naruszyć jej mir domowy. Sprostował zeznania dopiero, gdy funkcjonariusze policji wykazali <span class="anon-block">K. R.</span>, że w tej materii kłamała, a ona do tego się przyznała. Uprawnionym jest więc wniosek, że to był właśnie ten bodziec, który przyczynił się do takiej, a nie innej decyzji sprawcy i gdyby on nie zaistniał, to ani <span class="anon-block">R. R. (1)</span>, ani <span class="anon-block">K. K.</span> zeznań by nie sprostowali. Ich sprostowanie nie wynikało z okoliczności leżących po stronie oskarżonych, w postaci wyrzutów sumienia, zrozumienia naganności swego działania, chęci zapobieżenia wyrządzenia komuś krzywdy itd., lecz było zdeterminowane okolicznościami zewnętrznymi, niejako wymuszającymi na nim zmianę decyzji w nadziei na uniknięcie odpowiedzialności karnej. Zważywszy więc na wagę tej części zeznań, która okazała się fałszywa, jak również mając na uwadze okoliczności, w jakich doszło do sprostowania zeznań, sąd odwoławczy nie podzielił istnienia podstaw do odstąpienia od wymierzenia oskarżonemu kary w oparciu o przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 233;art. 233 § 1;art. 233 § 1 pkt. 2)">art. 233 § 1 pkt 2 kk</a>. Okoliczności, które działały na korzyść oskarżonego ( zwłaszcza motywy i pobudki, którymi kierował się podejmując decyzję o złożeniu fałszywych zeznań, uprzednia niekaralność, nienaganny tryb życia, wykonywany zawód, przyznanie się do winy i inne eksponowane przez obronę ) zostały dostatecznie uwzględnione przy wyborze rodzaju i rozmiaru kary ( podobnie, jak uczynił to sąd odwoławczy w odniesieniu do <span class="anon-block">M. R. (3)</span>, także sąd I instancji odstąpił od wymierzenie <span class="anon-block">R. R. (1)</span> kary pozbawienia wolności, jaką przewiduje sankcja <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 kk</a> i orzekł wobec niego najłagodniejszą rodzajowo karę grzywny ). Ustawowe zagrożenie karą za występek z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 kk</a> ( od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności ) nie pozwalało na warunkowe umorzenie postępowania karnego wobec oskarżonego, o co wnioskował skarżący, albowiem to ostatnie wchodzi w grę tylko w odniesieniu do występków zagrożonych karą pozbawienia wolności nie przekraczającą lat 5 ( <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 66;art. 66 § 2)">art. 66 § 2 kk</a> ).</p> </div>