Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II SA/Lu 549/08

Sądy administracyjne2008-10-21
Sygnatura
II SA/Lu 549/08
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie
Data orzeczenia
2008-10-21
Rodzaj
Wyrok WSA w Lublinie

Sędziowie

Ewa IbromJoanna Cylc-MalecWitold Falczyński

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę

Treść orzeczenia

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Witold Falczyński, Sędziowie Sędzia WSA Joanna Cylc-Malec (sprawozdawca),, Sędzia WSA Ewa Ibrom, Protokolant Asystent sędziego Marcin Małek, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 21 października 2008 r. sprawy ze skargi R. L, na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich oddala skargę. UZASADNIENIE Decyzją z dnia 2 czerwca 2008 r. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych po ponownym rozpatrzeniu sprawy z wniosku R. L. utrzymał w mocy decyzję własną z dnia 10 października 2007 r. o odmowie przyznania uprawnień kombatanckich. W uzasadnieniu decyzji organ orzekający przytoczył treść art. 22 ust. 1 i art. 1 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz.U. z 2000 r. nr 42, poz. 371 ze zm.). W celu zweryfikowania złożonych przez świadków oświadczeń organ dokonał sprawdzenia akt kombatanckich tych świadków. Dokonał także przeglądu publikacji poświęconych Inspektoratowi AK – WiN R. P., m.in. publikacji Jarosława Kopińskiego "Inspektorat R. P. AK – ROAK – WiN", Zeszyty Historyczne WiN, Nr 11, 1998, "Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość" w dokumentach" Wrocław 1999 r. Działania te pozwoliły wykazać, że pomiędzy twierdzeniami świadków i strony, a informacjami uzyskanymi dzięki publikacjom i informacjami wynikającymi z akt kombatanckich świadków zachodzą istotne rozbieżności. Oceniając zgromadzone w sprawie dowody, Kierownik Urzędu zwrócił uwagę na okoliczności, które przemawiają przeciwko przyznaniu im waloru wiarygodności. Świadek P. W. potwierdził działalność R. L. w organizacji WiN . Tymczasem analiza akt kombatanckich tego świadka wskazuje, że jego działalność konspiracyjna w strukturach Armii Krajowej przypada na okres II Wojny Światowej i miała miejsce w latach 1943-1944, za który to okres posiada przyznane uprawnienia kombatanckie. W dowodzonym przez stronę okresie nie był więc członkiem konspiracji i nie mógł posiadać wiedzy, której dał świadectwo w swym oświadczeniu. Podobnie rzecz wygląda w przypadku świadków H. S. i J. A. K. H. S. przesłuchany w charakterze strony dla potrzeb postępowania o sygnaturze K-1051169 zeznał, że w okresie lat 1946-1947 był członkiem plutonu i podlegał dowództwu J. K. Dla potrzeb organizacji miał wykonywać zadania łącznika: przenosić meldunki, rozkazy, kolportować prasę. Jego działalność potwierdzili świadkowie J. K. i H. M. Z kolei, świadek J. K. posiada uprawnienia z tytułu przynależności do Armii Krajowej w okresie lat 1941 – 1944 oraz Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" w okresie październik 1945 r. – październik 1947 r. W okresie przynależności do organizacji WiN miał także wykonywać podobne czynności co H. S. i R. L., tj. m.in. przenoszenie meldunków, kolportaż. Podkreślenia wymaga zatem, iż chociaż świadkowie w swych aktach szczegółowo opisali prowadzoną przez siebie działalność kombatancką, m.in. wymienili osoby, z którymi współpracowali, to jednak w żadnym miejscu nie wspomnieli, by mieli kontakt z R. L. Zauważyć trzeba, że placówka WiN, do której mieli należeć świadkowie i strona, miały już łączników w osobach ww. świadków, zatem niecelowym było wcielanie do służby kolejnych łączników. Stoi to w sprzeczności nie tylko z doświadczeniem życiowym, lecz także ze źródłami historycznymi, z treści których wynika, że funkcje łączników powierzono zaufanym, doświadczonym konspiratorom, posiadającym doświadczenie jeszcze z czasów II Wojny Światowej. Nieprawdopodobnym jest zatem powierzenie tak odpowiedzialnej funkcji osobie w młodym wieku, dopiero co przyjętej do organizacji. Dodatkowo podnieść trzeba, że budzi wątpliwości sytuacja, w której R. L. tak późno wystąpił z wnioskiem o przyznanie uprawnień w sytuacji, gdy świadkowie otrzymali je już w latach 90-tych m.in. na podstawie zeznań domniemanego dowódcy strony tj. P. P. Nie było zatem przeszkód, by w tym okresie czasu R. L. uzyskał oświadczenie osoby, której rozkazom miał podlegać tj. P. P. Organ wobec powyższych rozbieżności w zeznaniach świadków uznał je za niewiarygodne. Przyjął natomiast, iż R. L. jako 11-12 letni chłopiec mógł najwyżej sporadycznie wykonywać na rzecz organizacji niepodległościowej czynności pomocnicze o charakterze adekwatnym do wieku. Pomaganie partyzantom było jednak działaniem, które zasługuje na społeczny szacunek, ale nie stanowi podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. Między uczestnikami ruchu oporu, a osobą działającą na rzecz ruchu oporu występuje zasadnicza różnica. W tym drugim wypadku chodzi o cenną, ale świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc organizacjom ruchu oporu, która nie była wymuszona ani rozliczana według zasad dyscypliny wojskowej obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych. Dla potwierdzenia prawidłowości powyższego rozumowania organ powołał szerokie orzecznictwo sądów administracyjnych. W końcowej części uzasadnienia, Kierownik Urzędu stwierdził, iż z akt sprawy wynika, że strona nie była członkiem Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość", zaś współpraca z organizacją podziemną zgodnie z ustawą o kombatantach i orzecznictwem sądowym, nie może być podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich. W skardze na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych R. L. wnosi o jej uchylenie zarzucając, iż organ z góry był nastawiony na odmowne załatwienie jego wniosku. Zarzuca, że pomimo obszernego uzasadnienia potraktowano sprawę powierzchownie i bez głębszej analizy. Podnosi, iż J. G. i W. Ł. mimo, iż w 1945 r. mieli zaledwie 9 i 13 lat otrzymali uprawnienia kombatanckie z tytułu służby w AK. Skarżący kwestionuje także uprawnienia organu do oceny, czy dana organizacja miała wystarczającą ilość łączników oraz oceny zasadności powierzenia takiej funkcji skarżącemu. Wnosi o przesłuchanie świadków na rozprawie na okoliczności przedstawione w ich oświadczeniach. Fakt tak późnego wystąpienia z wnioskiem o przyznanie uprawnień kombatanckich skarżący tłumaczy skrępowaniem, że może narazić się na pośmiewisko znajomych, którzy mogliby dziwić się, że mimo młodego wieku chce zostać kombatantem. Podkreśla, że nie rozpocząłby starań o przyznanie uprawnień, gdyby nie dowiedział się o przyznaniu uprawnień J. G. i W. Ł. W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wnosi o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Dodatkowo podkreślił, że to nie młody wiek skarżącego był powodem odmowy przyznania uprawnień kombatanckich, ale całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie pozwala na uznanie twierdzeń strony za wiarygodne. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ orzekając w niniejszej sprawie organ nie naruszył przepisów ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz.U. z 2002 r. Nr 42, poz. 371 ze zm.), ani też przepisów kodeksu postępowania administracyjnego. Przepisy ustawy o kombatantach stosuje się między innymi do osób, które pełniły służbę w polskich podziemnych formacjach wojskowych lub organizacjach niepodległościowych na terytorium Państwa Polskiego w jego granicach sprzed dnia 1 września 1939 r. oraz w granicach powojennych w okresie od wkroczenia armii Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich do końca 1956 r., jeżeli były to formacje lub organizacje stawiające sobie za cel niepodległość i suwerenność Rzeczypospolitej. Słusznie podkreśla organ, iż przepis ten posługuje się pojęciem służby, która jest sformalizowanym stosunkiem łączącym uczestnika organizacji konspiracyjnej lub niepodległościowej z tą organizacją Wymagane jest zatem złożenie przysięgi , uzyskanie pseudonimu, stopnia wojskowego i stałego przydziału mobilizacyjnego oraz poddanie się rozkazom i regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy. Z akt administracyjnych wynika , iż skarżący we wrześniu 1946 r. miał 11 lat i według jego oświadczenia złożył przysięgę w placówce WiN w B. R., a następnie otrzymał pseudonim "L.". Jak twierdzi skarżący, był łącznikiem, wywiadowcą, przenosił "bibułę". Przedmiotem szczegółowej analizy organu orzekającego, który zebrał i rozpatrzył cały dostępny materiał dowodowy, były wyjaśnienia skarżącego oraz osób wskazanych przez niego jako świadków jego działalności. Organ przeanalizował także akta kombatanckie świadków, którzy opisując swoją działalność wymieniali osoby, z którymi współpracowali, jednak w żadnym miejscu nie wspomnieli by mieli kontrakt z R. L. Na podstawie całokształtu materiału dowodowego, Sąd nie kwestionuje, iż skarżący mógł jako dziecko wykonywać pewne czynności stanowiące pomoc dla członków WiN, jednakże ze względu na wiek, nie mógł pełnić służby w tej organizacji. Wprawdzie w powołanym wyżej przepisie ustawy o kombatantach ustawodawca nie wprowadził granicy wieku jako warunku przyznawania uprawnień kombatanckich, jednakże konieczność wykazania, że osoba ubiegająca się o uprawnienia pełniła służbę w organizacji powoduje, że możliwość pełnienia takiej służby wiązała się ściśle z osiągnięciem odpowiedniego wieku. Współpraca z taką organizacją nie może być podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich. Zgodnie z utrwalonym w tym zakresie orzecznictwem sądów administracyjnych – dostarczanie informacji, przenoszenie korespondencji, donoszenie żywności, stanowią czynności wykonywane na rzecz ugrupowań zbrojnych, nie stanowią jednak służby w tych ugrupowaniach (vide: wyroki NSA w sprawach o sygn. akt V SA 796/94, V SA 22157/01, OSK 557/04). Podkreślenia wymaga fakt, że między uczestnikiem ruchu oporu, a osobą działającą na rzecz ruchu oporu występuje zasadnicza różnica. W tym drugim wypadku chodzi o cenną, ale świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc organizacjom ruchu oporu, która nie była wymuszana ani rozliczana według zasad dyscypliny obowiązującej żołnierzy tych ugrupowań. Zdaniem sądu, dokonana przez organ ocena materiału dowodowego jest zgodna z zasadami swobodnej oceny dowodów i nie nosi cech dowolności (art. 80 kpa. W uzasadnieniu decyzji dokonano dokładnej analizy materiału dowodowego. Organ omówił szczegółowo zeznania świadków wskazanych przez skarżącego, dokonał przeglądu publikacji poświęconych Inspektoratowi AK i WiN R. P., a także orzecznictwa sądów administracyjnych. Uzasadnienie decyzji odpowiada wymogom przewidzianym w art. 107 § 1 kpa. Wobec powyższego Sąd na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270) orzekł jak w wyroku.