VI SA/Wa 480/20
Sądy administracyjne2020-09-22
Sygnatura
VI SA/Wa 480/20
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Data orzeczenia
2020-09-22
Rodzaj
Wyrok WSA w Warszawie
Sędziowie
Agnieszka Łąpieś-RosińskaJakub LinkowskiSławomir Kozik
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jakub Linkowski Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Protokolant referent Magdalena Koseła po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 września 2020 r. sprawy ze skargi "D." sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno Spożywczych z dnia [...] grudnia 2019 r. nr [...] w przedmiocie zakazu wprowadzenia do obrotu artykułów rolno - spożywczych oddala skargę
UZASADNIENIE
Przedmiotem skargi wniesionej przez D. Sp. z o.o. z siedzibą w K. (dalej: "Spółka", "Strona", "Skarżący") jest decyzja Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno - Spożywczych (dalej: "organ", "GIJHARS") z [...] grudnia 2019 r. nr [...], wydana na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096, z późn. zm., dalej: "K.p.a."), art. 21 w związku z art. 3 pkt 5, art. 4 ust. 1, art. 17 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych (Dz. U. z 2019 r., poz. 2178, z późn. zm., dalej: "ustawa o jakości"), art. 7 ust. 1 lit. a, art. 36 ust. 2 lit. a i lit. b rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1169/2011 z dnia 25 października 2011 r. w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności, zmiany rozporządzeń Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1924/2006 i (WE) nr 1925/2006 oraz uchylenia dyrektywy Komisji 87/250/EWG, dyrektywy Rady 90/496/EWG, dyrektywy Komisji 1999/10/WE, dyrektywy 2000/13/WE Parlamentu Europejskiego i Rady, dyrektyw Komisji 2002/67/WE i 2008/5/WE oraz rozporządzenia Komisji (WE) nr 608/200 (Dz. Urz. UE L 304 z 22.11.2011, str. 18-63, z późn. zm., dalej: "rozporządzenie 1169/2011"), art. 8 ust. 1, art. 16, art. 17 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia (WE) Nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołującego Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiającego procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności (Dz. Urz. UE L 31 z 01.02.2002, str. 1, z późn. zm.; Dz. Urz. Polskie wydanie specjalne, rozdz. 15, t. 6, str. 463, z późn. zm., dalej: "rozporządzenie 178/2002"), utrzymująca w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w K. (dalej: "[...]WIJHARS") z [...] września 2019 r., znak: [...]., zakazującą Spółce, wprowadzania do obrotu 2 partii produktów: a) Biszkopty [...] (partia 560 szt. a 250 g), oznakowane datą minimalnej trwałości 27.01.2020 i numerem patii i 31388, b) Biszkopty [...] (partia 450 szt. a 275 g) oznakowane datą minimalnej trwałości 11.01.2020 i numerem partii 15388 (dalej: "sporne produkty spożywcze", "przedmiotowe produkty spożywcze", "partie biszkoptów").
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ wyjaśnił, że w dniach 13, 21 i 22 sierpnia 2019 r., pracownik [...]WIJHARS, przeprowadził kontrolę jakości handlowej wyrobów ciastkarskich w Spółce. W toku kontroli pobrano próbki m.in. spornych produktów spożywczych. W ich oznakowaniu stwierdzono na frontach opakowań oznakowanie: "[...]", zaś pod napisem znajdował się wizerunek osoby starszej (babci) niosącej talerz biszkoptów. W składzie biszkoptów znajdowały się m.in.: emulgator E471, substancje spulchniające: węglany amonu, barwnik: karoteny.
W związku z tym, ww. partie biszkoptów zakwestionowano z uwagi na naruszenie art, 36 ust. 2 lit. a) w związku z art. 7 ust. 1 lit. a) rozporządzenia 1169/2011, poprzez użycie dobrowolnych informacji tekstowych oraz rysunku, sugerujących produkcję wiejskimi, tradycyjnymi lub domowymi (prostymi) metodami, podczas gdy z zadeklarowanego składu wynikało, że są to typowe produkty wytwarzane w warunkach przemysłowych, z zastosowaniem substancji dodatkowych do żywności, stosowanych powszechnie w przemyśle spożywczym, takich jak: substancje spulchniające, emulgator, barwnik.
Pismem z 19 sierpnia 2019 r., [...]WIJHARS przesłał stronie zawiadomienie o wszczęciu postępowania w sprawie zakazu wprowadzania do obrotu ww. partii biszkoptów, które zakończył ww. decyzją z [...] września 2019 r.
Rozpoznając odwołanie od powyższej decyzji GIJHARS powołując się na treść art. 36 ust. 2 lit. a i b rozporządzenia 1169/2011, wskazał że informacje na temat żywności przekazywane na zasadzie dobrowolności nie mogą wprowadzać konsumenta w błąd, o czym mowa w art. 7 oraz nie mogą być niejednoznaczne ani dezorientować konsumenta. Organ podkreślił, że konsument ma prawo nabywać produkty zgodnie z własnymi oczekiwaniami, świadomie wybierając artykuły o pożądanych przez niego cechach jakościowych. W sytuacji, kiedy oznakowanie artykułu rolno-spożywczego nie odpowiada wymogom określonym w przepisach prawa, konsument, który nabywa wadliwy artykuł, zostaje wprowadzony w błąd, co do jego cech jakościowych.
Organ stwierdził, że w oznakowaniu zakwestionowanej partii spornych produktów spożywczych zamieszczono nazwę "[...]" wraz z wzmacniającym ten przekaz wizerunkiem babci, co łącznie sugeruje proste, wiejskie, domowe metody produkcji. GIJHARS wskazał, że wyrażenie "babuni" nie zostało zdefiniowane przez przepisy prawa, jednakże jak wskazują wytyczne z praktyki administracyjnej oraz orzecznictwa, oznakowanie takie może być stosowane w przypadku produktów wytwarzanych w prosty sposób oraz z prostych składników, tak jak ma to miejsce w gospodarstwie domowym. Produkty oznakowane jako: babuni, domowe, wiejskie nie powinny być wytwarzane ze składników typowych dla produkcji przemysłowej, z użyciem dodatków do żywności czy innego rodzaju ulepszaczy, zgodnie z poniższym.
Organ powołał się w swojej argumentacji również na treść Poradnika dla Konsumentów wydanego przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów z grudnia 2014 r., a także na orzecznictwo sądów administracyjnych.
Odnosząc się do definicji "przeciętnego konsumenta", GIJHARS podkreślił, że według argumentów strony, produkt miał być przeznaczony dla osób starszych. Z tego powodu, zdaniem organu, tym bardziej zauważyć wypada, że przy ustalaniu modelu przeciętnego konsumenta w niniejszej sprawie brać należy szczególnie pod uwagę cechy takie jak wiek starszych osób czy zdolność postrzegania i rozumienia kierowanych do nich przekazów. Jeśli więc producent w zamyśle dedykował biszkopty dla osób starszych, winien tym bardziej dołożyć staranności, aby nie umieszczać w oznakowaniu sprzecznych przekazów, z jednej strony sugerujących proste, domowe metody produkcji, z drugiej: produkcję typowo przemysłową z wykorzystaniem substancji dodatkowych.
Mając na względzie praktykę administracyjną oraz orzecznictwo, organ uznał, że w sprawie w istocie doszło do wprowadzenia konsumenta w błąd co do właściwości spornych produktów spożywczych. Nazwa "[...]" wraz z wzmacniającym ten przekaz wizerunkiem babci, umieszczonym w oznakowaniu produktu, wprowadza konsumenta w błąd, sugerując mu proste, domowe metody produkcji, dobór odpowiedniej jakości surowców oraz wyższą jakość produktu końcowego, podczas gdy produkt ten wytwarzany jest metodą przemysłową, przy użyciu składników stosowanych w produkcji przemysłowej, takich jak: substancje spulchniające, emulgator, barwnik.
W tej sytuacji GIJHARS nie zgodził się z zarzutami podniesionymi przez Stronę w odwołaniu od decyzji I instancji i utrzymał ją w mocy w całości.
W skardze z 30 stycznia 2020 r., do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Skarżący zaskarżając decyzję GIJHARS z [...] grudnia 2019 r. w całości, wniósł o jej uchylenie oraz o zasadzenie na rzecz Skarżącego kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonej decyzji Skarżący zarzucił naruszenie:
1) art. 7 ust. 1 lit. a w zw. z art. 36 ust. 2 lit. a i b rozporządzenia 1169/2011 w zw. z art. 2 pkt 8 ustawy z dnia 27 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz. U. z 2017 r. poz. 2070, dalej: "u.p.n.p."), poprzez ich błędną wykładnie i niewłaściwe zastosowanie, a także nieuwzględnienie w procesie wydawania decyzji orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości, w tym zawartej tam definicji "przeciętnego konsumenta", a w konsekwencji błędne przyjęcie, że oznakowanie spornego produktu może wprowadzać konsumentów w błąd co do jego właściwości, składu, metod wytwarzania lub produkcji sugerując proste, wiejskie, tradycyjne, domowe metody produkcji,
2) art. 7, art. 77 § 1 w zw. z 80 K.p.a., przez wydanie zaskarżonej decyzji pomimo niedokonania wszystkich niezbędnych czynności mających na celu zebranie całości materiału dowodowego w sprawie oraz niepodjęcie wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, w tym niepodjęcie przez organ czynności dowodowych zmierzających do ustalenia jak w rzeczywistości konsument postrzega sporne oznakowanie produktu, co w konsekwencji doprowadziło do wadliwego ustalenia stanu faktycznego, które miało wpływ na wynik sprawy i przyjęcia, że oznakowanie produktu wprowadza konsumentów w błąd,
3) art. 7 ust. 1 lit. a w zw. z art. 36 ust. 2 lit. a i b rozporządzenia 1169/2011, poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a przez to bezpodstawne przyjęcie, że stosowane oznakowanie produktu narusza sformułowany w tych przepisach zakaz wprowadzania w błąd i powoduje mylne wyobrażenie o produkcie, podczas gdy zamieszczony na etykiecie skład produktu umożliwia przeciętnemu konsumentowi rozpoznanie rodzaju produktu, w szczególności jego właściwości, składu i metod wytwarzania,
4) art. 7 ust. 1 lit. a w zw. z art. 36 ust. 2 lit. a i b rozporządzenia 1169/2011, poprzez przyjęcie, że znak słowno-graficzny produktów wprowadza konsumenta w błąd, podczas gdy organ nie wykazał, aby błąd tj. błędne oznakowanie produktu było na tyle istotne, aby wpływało na określone preferencje przeciętnego konsumenta wobec danego produktu i miało decydujący wpływ na jego wybór.
W uzasadnieniu skargi Skarżący podkreślił, że przesłanka możliwości wprowadzenia konsumenta w błąd musi być rozpatrywana przez pryzmat modelowego konsumenta, którym jest tzw. przeciętny konsument. W wypracowanym przez Trybunał Sprawiedliwości UE (dalej: TSUE) orzecznictwie przyjęto, że przeciętny konsument to taki, który jest dostatecznie dobrze poinformowany, uważny i ostrożny. Cechy te zostały zaimplementowane przez polskie ustawodawstwo w ustawie o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Oprócz tego w orzecznictwie wyjaśniono, że taki model konsumenta ma być postrzegany na rynku jako ktoś kto potrafi dokonać racjonalnej analizy adresowanych do niego informacji rynkowych i podejmować świadome decyzje dotyczące wyboru produktów czy usług. Co więcej, przeciętny konsument potrafi wynajdywać informacje, które są niezbędne do dokonania decyzji o zakupie, jest uważny przy dokonywaniu wyboru produktów spożywczych i krytyczny względem przekazywanych wobec niego przekazów marketingowych (vide: m.in. wyrok TSUE z 16 iipca 1998 r. w sprawie C-210/96 Gut Springenheide, wyrok TSUE z dnia 4 kwietnia 2000 r., sygn. akt C-465/98, ECR 2000/4/I-2297, wyrok TSUE z dnia 28 stycznia 1999 r" C-303/97).
Skarżący podniósł, że w przedmiotowej sprawie organ II instancji wydając decyzję, jako podstawę swych ustaleń w zakresie modelu przeciętnego konsumenta odwołał się wyłącznie do art. 2 ust. 8 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, ograniczając się do literalnego brzmienia przepisu. Zgodnie ze stanowiskiem prezentowanym przez Naczelny Sąd Administracyjny "samo przytoczenie w uzasadnieniu przepisu prawnego z powołaniem się na jego literalne brzmienie nie jest wystarczające. Nie jest wystarczające również ogólnikowe powołanie się na poglądy doktryny bez odwołania się do konkretnego stanu faktycznego sprawy. Uzasadnienie powinno zawierać interpretację przepisu do konkretnej sprawy" (tak: NSA w wyroku z dnia 11 stycznia 2011 r" I GSK 685/09). Organ powołując się na ww. przepis w ogóle nie dokonał interpretacji przepisu do okoliczności faktycznych rozpatrywanej sprawy. W szczególności w uzasadnieniu decyzji nie uwzględnił wypracowanej i ugruntowanej w orzecznictwie tak europejskim jak i polskim wykładni pojęcia "przeciętnego konsumenta", które to stanowi podstawę dla dokonania oceny czy i kiedy konsument może zostać wprowadzony w błąd. Analiza wydanej w sprawie decyzji pozwala stwierdzić, że Organ pomijając dorobek orzecznictwa nie mógł dokonać właściwej oceny tego czy konsument został wprowadzony w błąd. Zaniechanie Organu miało zatem istotny wpływ na treść wydanej w sprawie decyzji.
Zdaniem Skarżącego, organ w sposób dowolny przyjął, iż zamieszczone na produkcie wyrażenia "babuni" oraz wizerunek babci postrzegane są przez konsumentów jako coś co zostało wytworzone w prosty sposób, z prostych składników tak jak ma to miejsce w gospodarstwie domowym. Skarżący podniósł, że wyrażenie "babuni" nie zostało nigdzie zdefiniowane, a także nie zostało definitywnie utożsamione z innymi wyrażeniami. Organ zaś dokonując oceny wprowadzenia konsumenta w błąd posiłkował się wyłącznie wytycznymi z praktyki administracyjnej oraz orzecznictwa odnoszącego się do takich produktów, które zawierają w nazwie słowa "domowy, tradycyjny, naturalny, wiejski". Wyrażenia te nie mają nic wspólnego z wyrażeniem "babuni". W ocenie Skarżącego organ w żaden sposób nie wykazał, że przeciętnemu konsumentowi oznaczenie "babuni" kojarzy się z czymś wykonanym metodą domową, w sposób tradycyjny, prosty, pozbawionym konserwantów.
Zdaniem Skarżącego, wydanie decyzji powinno być poprzedzone zbadaniem rynku, poprzez przeprowadzenie wśród konsumentów odpowiedniej sondy, analizy forów internetowych i sporządzeniem raportu z badania opinii publicznej wykazującej z czym przeciętnemu konsumentowi kojarzą się sporne oznaczenia. Organ nie wskazał także, aby wpływały jakiekolwiek skargi konsumentów co do spornego oznaczenia produktu czy przypadki omyłek konsumenta.
W ocenie Skarżącego rozstrzygnięcie organu stanowi dowolną, subiektywną ocenę, która pozbawiona jest cech obiektywnych.
Skarżący dodał, że organ, powołując się na Poradnika dla Konsumentów wydanego przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów z grudnia 2014 r., całkowicie pomija wskazane tam zastrzeżenia, z których jednoznacznie wynika, że konsument musi być uważny i nie może sugerować się wyłącznie nazwą produktu.
Skarżący wskazał ponadto, że możliwość wprowadzenia konsumenta w błąd należy oceniać z punktu widzenia zamieszczonych na etykiecie informacji o składzie surowcowym produktu, albowiem to one odgrywają podstawowy przekaz dla konsumenta i stanowią immanentny element każdego produktu. W zaskarżonej decyzji organ całkowicie pominął fakt, że etykieta spornego produkt zawiera wyczerpująca informację co do jego składu, który w niczym nie nawiązuje do domowych metod wytwarzania. Zamieszczenie na opakowaniu tych informacji pozwala przeciętnemu konsumentowi na pełną, jednoznaczną identyfikację produktu. A zatem dla takiego konsumenta znak słowno-graficzny zamieszczony na opakowaniu jest wyłącznie kompozycją wystroju opakowania, elementem dekoracyjnym, czymś "przyjemnym dla oka". Dopiero gdyby informacje o składzie i sposobie wytwarzania produktu nie były w ogóle umieszczone na opakowaniu albo podany skład zawierałby składniki, których w produkcie w rzeczywiści nie ma, wówczas można byłoby mówić o stosowaniu nieuczciwej praktyki rynkowej wprowadzającej konsumenta w błąd.
Skarżący podkreślił, że to nie nazwa produktu ma być dla konsumenta zrozumiała lecz całokształt informacji o składzie surowcowym użytym do produkcji biszkoptów, bowiem nazwa produktu nierzadko przybiera fantazyjne brzmienie, które często nawiązuje wyłącznie do profilu smakowego produktu, a nie do receptury, właściwości czy sposobu wytworzenia produkt. Tak samo w niniejszej sprawie zamieszczone na produkcie słowo "babuni" ma charakter fantazyjny i nie kryje za sobą żadnych szczególnych właściwości czy metod produkcji. W świetle tego, jak wskazał Skarżący, przyjąć należy, że sama nazwa produktu i znak graficzny w połączeniu z pozostałymi elementami oznakowania tj. składem surowcowym, nie wprowadza konsumenta w błąd.
Skarżący wyjaśnił, że używana aktualna szata graficzna oraz tekstowa opakowania "[...] powstała w wyniku naturalnej ewolucji wcześniejszego znaku słowno-graficzne "[...]" w stosunku, do którego Skarżący posiadał prawo ochronne nr [...]. Z uwagi na konieczność odświeżenia wizerunku produktów, a także wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów oraz wymogom stawianym przez dynamiczny rozwój rynku, Skarżący projektując nowe opakowanie oraz oznaczenie słowno-graficzne pomniejszyła wizerunek "babuni" i jednocześnie po słowie "Biszkopty" a przed słowem "Babuni" dodał wytłuszczony przymiotnik "[...]". Co więcej dominującym elementem oznaczenia jest marka własna "[...]" wyróżniająca produkt na rynku. Skarżący podkreślił, że długi okres funkcjonowania produktu na rynku sprawił, że nazwa produktu jest utrwalona w świadomości konsumentów, a produkt i jego właściwości są dobrze im znane. Ponadto, Skarżący dodał, że Urząd Patentowy wówczas bez przeszkód udzielił ochrony na tenże znak biorąc pod uwagę przesłankę potencjalnego wprowadzenia konsumenta w błąd. Zdaniem Skarżącego, skoro Urząd Patentowy udzielając ochrony patentowej na znak słowno-graficzny nie uznał, że oznakowanie produktu może wprowadzać w błąd, to trudno twierdzić, że obecnie na podstawie tych samych niezmienionych przepisów, oznakowanie takie może wprowadzać konsumentów w błąd.
W odpowiedzi na skargę GIJHARS wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja, jak i decyzja I instancji, nie naruszają przepisów prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie.
Spór w niniejszej sprawie dotyczy oznakowania 2 partii spornych produktów spożywczych poprzez użycie w ich nazwie "[...]", określenia "babuni" oraz umieszczenie na opakowaniu grafiki przedstawiającej wizerunek – babci. Zdaniem organów obu instancji taka nazwa spornych produktów spożywczych oraz wizerunek babci, umieszczony w oznakowaniu produktu, wprowadza konsumenta w błąd, sugerując proste, domowe metody produkcji, dobór odpowiedniej jakości surowców oraz wyższą jakość produktu końcowego, podczas gdy produkt ten wytwarzany jest metodą przemysłową, przy użyciu składników stosowanych w produkcji przemysłowej, takich jak: substancje spulchniające, emulgator, barwnik, na co wskazuje lista składników tych produktów zamieszczona na etykiecie.
Skarżący nie zgadza się ze stanowiskiem organów, że takie oznakowanie spornych produktów spożywczych wprowadza konsumenta w błąd ponieważ zamieszczony na etykiecie przedmiotowych produktów spożywczych skład umożliwia przeciętnemu konsumentowi rozpoznanie rodzaju produktu, w szczególności jego właściwości, składu i metod wytwarzania. Ponadto, zdaniem Skarżącego, organy nie przedstawiły żadnych dowodów potwierdzających, że użycie w nazwie produktu określenia "babuni" wprowadza konsumenta w błąd co do składu i metod wytwarzania produktu, a przede wszystkim nie rozpatrzył tej kwestii przez pryzmat postrzegania produktów przez "przeciętnego konsumenta".
Zgodnie z art. 16 rozporządzenia 178/2002, bez uszczerbku dla bardziej szczegółowych przepisów prawa żywnościowego, etykietowanie, reklama i prezentacja żywności lub pasz, z uwzględnieniem ich kształtu, wyglądu lub opakowania, używanych opakowań, sposobu ułożenia i miejsca wystawienia oraz informacji udostępnionych na ich temat w jakikolwiek sposób, nie może wprowadzać konsumentów w błąd.
Jak wynika natomiast z art. 36 ust. 2 lit. a i lit. b rozporządzenia 1169/2011, informacje na temat żywności przekazywane na zasadzie dobrowolności muszą spełniać następujące wymogi: a) nie mogą wprowadzać konsumenta w błąd, o czym mowa w art. 7; b) nie mogą być niejednoznaczne ani dezorientować konsumenta.
Z art. 7 ust. 1 lit a rozporządzenia 1169/2011 wynika, że informacje na temat żywności nie mogą wprowadzać w błąd, w szczególności co do właściwości środka spożywczego, a w szczególności co do jego charakteru, tożsamości, właściwości, składu, ilości, trwałości, kraju lub miejsca pochodzenia, metod wytwarzania lub produkcji.
Ponadto, jak wynika z art. 2 pkt 8 u.p.n.p.r., przeciętnym konsumentem w rozumieniu tej ustawy jest konsument, który jest dostatecznie dobrze poinformowany, uważny i ostrożny, przy czym, jak stanowi dalej przepis, oceny dokonuje się z uwzględnieniem czynników społecznych, kulturowych, językowych i przynależności danego konsumenta do szczególnej grupy konsumentów, przez którą rozumie się dającą się jednoznacznie zidentyfikować grupę konsumentów, szczególnie podatną na oddziaływanie praktyki rynkowej lub na produkt, którego praktyka rynkowa dotyczy, ze względu na szczególne cechy, takie jak wiek, niepełnosprawność fizyczna lub umysłowa.
Analizując stan faktyczny niniejszej sprawy w kontekście przytoczone powyżej regulacji prawnej, Sąd doszedł do wniosku, że organy obu instancji przyjęły prawidłowe stanowisko o wprowadzającym konsumenta w błąd charakterze oznakowania przedmiotowych produktów spożywczych i w konsekwencji podjęły prawidłowe rozstrzygnięcie zakazujące Spółce wprowadzania do obrotu dwóch zakwestionowanych partii tych produktów.
W ocenie Sądu, nie można zakwestionować faktu, że samo określenie "babuni" użyte w nazwie produktu spożywczego, w tym wyrobu ciastkarskiego takiego jak w niniejszej sprawie biszkopty, należy do tego rodzaju określeń, jak m.in.: "wiejski", "domowy", "tradycyjny", które mogą wprowadzać konsumenta w błąd co do sposobu produkcji takiego wyrobu, jak i jego składu. Potwierdza to bogate orzecznictwo sądów administracyjnych zapadłych w dziedzinie prawa żywnościowego. Przykładowo, w prawomocnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 23 września 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 886/19, WSA stwierdził, że: "Należy mieć na uwadze, iż w przypadku określeń typu "wiejska", "domowy", "tradycyjny", "naturalny", "babuni", "bez konserwantów", "bez barwników", "bez GMO", itp. brak jest przepisów szczególnych, które regulowałyby zasady ich stosowania. Tego rodzaju dobrowolne informacje podlegają przepisom ogólnym, które stanowią podstawowy zakaz wprowadzania konsumentów w błąd co do charakterystyki produktu żywnościowego."
W niniejszej sprawie Skarżący zastosował określenie "babuni" w nazwie biszkoptów: "[...]", a zawarty w tej nazwie przekaz wzmocnił grafiką przedstawiającą uśmiechniętą kobietę symbolizującą sympatyczną "Babunię". W ocenie Sądu, taka kompozycja w oznakowaniu spornych produktów spożywczych zawiera silną sugestię co do sposobu produkcji tych wyrobów ciastkarski, jak i ich składu. Powyższe oznaczenie przedmiotowych produktów spożywczych może kojarzyć się konsumentom z naturalnymi składnikami, brakiem tzw. "ulepszaczy", odpowiednim doborem surowców oraz dobrą jakością. Organy zatem słusznie uznały, że takie oznaczenie spornych produktów spożywczych sugeruje domowe metody ich produkcji, z prostych, nieprzemysłowych, a więc domowych i zdrowych produktów.
Podkreślenia wymaga, co wyjaśnił GIJHARS w zaskarżonej decyzji, że zgodnie ze stanowiskiem Skarżącego, odbiorcami spornych wyrobów spożywczych miały być osoby starsze. To dla osób starszych, według Skarżącego, przeznaczone były te produkty, czego Skarżący nie zakwestionował w skardze, jak również na rozprawie przed Sądem. Nie można zatem zgodzić się z zarzutem Skarżącego, że organ pominął ocenę przesłanki możliwości wprowadzenia konsumentów w błąd przez pryzmat "przeciętnego konsumenta", którego model został wypracowany przez orzecznictwo TSUE i że organ ograniczył się jedynie do przytoczenia treści art. 2 pkt 8 u.p.n.p.r., bez dokonania interpretacji tego przepisu. GIJHARS, prawidłowo ocenił kwestię wprowadzenia konsumenta w błąd poprzez powyższe oznakowanie spornych produktów spożywczych, z perspektywy adresatów spornych biszkoptów, a więc osób starszych, co też GIJHARS wyjaśnił w zaskarżonej decyzji. Prawidłowo też zastosował normę wynikającą z art. 2 pkt 8 u.p.n.p.r., która nakazuję uwzględnić m.in. takie okoliczności jak, przynależności danego konsumenta do szczególnej grupy konsumentów, przez którą rozumie się dającą się jednoznacznie zidentyfikować grupę konsumentów, szczególnie podatną na oddziaływanie praktyki rynkowej lub na produkt, którego praktyka rynkowa dotyczy, ze względu na szczególne cechy, takie jak np. wiek.
Z tych też względów Sąd uznał, że prawidłowości stanowiska organu o wprowadzeniu konsumentów w błąd poprzez omawiane oznaczenie spornych produktów spożywczych, nie podważa zamieszczenie na opakowaniu tego produktu pełnej listy składników tych produktów, który nie nawiązuje do domowych metod wytwarzania i zawiera m.in.: emulgator E471, substancje spulchniające: węglany amonu, barwnik: karoteny. Właśnie ze względu na to, że odbiorcami przedmiotowych produktów żywnościowych są osoby starsze, które ze względu na wiek mogą być konsumentami mniej uważnymi, niż modelowy "przeciętny konsument" – dostatecznie dobrze poinformowany, uważny i ostrożny, realna jest możliwość wprowadzenia ich w błąd pomimo pełnej listy składników na opakowaniu produktów, która jest elementem oznakowania produktu znacznie mniej rzucającym się w oczy, jak również może być dla osób starszych nieczytelna.
W świetle powyższych wyjaśnień, Sąd stwierdza, że niezasadne są zarzuty skargi dotyczące naruszenia przez organ art. 7 ust. 1 lit. a w zw. z art. 36 ust. 2 lit. a i b rozporządzenia 1169/2011 w zw. z art. 2 pkt 8 u.p.n.p., poprzez nieuwzględnienie w procesie wydawania decyzji orzecznictwa TSUE, w tym zawartej tam definicji "przeciętnego konsumenta", a w konsekwencji błędne przyjęcie, że oznakowanie spornego produktu może wprowadzać konsumentów w błąd co do jego właściwości, składu, metod wytwarzania lub produkcji, jak również poprzez bezpodstawne przyjęcie, że stosowane oznakowanie produktu powoduje mylne wyobrażenie o produkcie, podczas gdy zamieszczony na etykiecie skład produktu umożliwia przeciętnemu konsumentowi rozpoznanie rodzaju produktu, w szczególności jego właściwości, składu i metod wytwarzania.
Sąd stwierdza, że niezasadny jest również zarzut skargi dotyczący naruszenia przez organ art. 7 ust. 1 lit. a w zw. z art. 36 ust. 2 lit. a i b rozporządzenia 1169/2011, poprzez przyjęcie, że znak słowno-graficzny produktów wprowadza konsumenta w błąd, podczas gdy organ nie wykazał, aby błąd tj. błędne oznakowanie produktu było na tyle istotne, aby wpływało na określone preferencje przeciętnego konsumenta wobec danego produktu i miało decydujący wpływ na jego wybór.
Omawiane elementy oznakowania spornych produktów spożywczych w postaci ich nazwy: "[...]" oraz grafiki przedstawiającej uśmiechniętą kobietę symbolizującą "Babunię", są dominującymi elementami całego oznakowania tych produktów, dobrze widocznymi, rzucającymi się w oczy, w przeciwieństwie do części oznakowania zawierającej listę składników produktów. Dlatego uwzględniając, że odbiorcami tych produktów są osoby starsze, konsumenci mniej uważni i mniej ostrożni od "przeciętnego konsumenta", nie można przyjąć, że tak określeni konsumenci pominą dominujący element oznakowania produktów nie sugerując się treścią wynikającą z jego przekazu, skupiając się natomiast na liście składników znajdującej się na mniej widocznej etykiecie. W związku z tym, w ocenie Sądu, wyeksponowane elementy oznakowania przedmiotowych produktów spożywczych, sugerujące domowe metody ich produkcji, mają wpływ na wybór i decyzję mniej uważnego i ostrożnego konsumenta pomimo podanego na mniej widocznej etykiecie składu produktu wskazującego na jego przemysłowy sposób produkcji.
Za niezasadne należy również uznać zarzuty skargi dotyczące naruszenia przez organ art. 7, art. 77 § 1 w zw. z 80 K.p.a., poprzez niepodjęcie przez organ czynności dowodowych zmierzających do ustalenia jak w rzeczywistości konsument postrzega sporne oznakowanie produktu, co w konsekwencji doprowadziło do wadliwego ustalenia stanu faktycznego, które miało wpływ na wynik sprawy i przyjęcia, że oznakowanie produktu wprowadza konsumentów w błąd. Zdaniem Sądu GIJHARS dokonał prawidłowej i wyczerpującej analizy wpływu przedmiotowego oznakowania spornych produktów spożywczych na decyzje konsumentów tych produktów, bazując m.in. na orzecznictwie sądów, doktrynie oraz doświadczeniu życiowym. Dlatego dla dokonania oceny czy opisane powyżej oznaczenie spornych produktów spożywczych, przy podaniu pełnej listy składników tych produktów, mogło wprowadzać w błąd konsumentów – w tym przypadku osoby starsze – organ nie był zobligowany do przeprowadzenia badania rynku, opinii publicznej wykazującej z czym przeciętnemu konsumentowi kojarzą się sporne oznaczenia.
Sąd również stwierdza, że nie można uznać za przekonującą argumentację Skarżącego dotyczącą posiadanego wcześniej przez Skarżącego prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny o podobnej grafice i słownych elementach do przedmiotowego oznaczenia zakwestionowanego przez organy w niniejszej sprawie. Skarżący podniósł, że Urząd Patentowy udzielając prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny nie uznał, że oznakowanie produktu może wprowadzać w błąd, trudno zatem twierdzić, że przedmiotowe oznakowanie może wprowadzać konsumentów w błąd. Wyjaśnienia wymaga, że istotą znaku towarowego jest jego zdolność odróżniająca towary lub usługi jednego przedsiębiorcy od tego samego rodzaju towarów i usług innego przedsiębiorcy. Oznacza to że Urząd Patentowy udzielając prawo ochronne na znak towarowy bada, czy znak ten nie wprowadza odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów lub usług do oznaczania których jest przeznaczony. Urząd Patentowy nie bada natomiast, czy znak towarowy wprowadza odbiorców w błąd co do składu produktu czy też jego metod produkcji. Zakres zatem badania wprowadzenia odbiorców w błąd leżący w gestii Urzędu Patentowego i organów jakości handlowej nie pokrywa się, co oznacza, że uzyskanie prawa ochronnego na znak towarowy, nie ma żadnego związku z metodami produkcji towarów i ich składem.
Sąd nie stwierdził w niniejszej sprawie naruszenia przez organ przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, jak również naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W świetle powyższego, nie znajdując podstaw do uwzględnienia skargi, Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325, z późn. zm.), orzekł jak w sentencji wyroku.