Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II OSK 818/08

Sądy administracyjne2008-10-01
Sygnatura
II OSK 818/08
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2008-10-01
Rodzaj
Wyrok NSA

Sędziowie

Arkadiusz Despot-MładanowiczMałgorzata StahlZygmunt Niewiadomski

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę kasacyjną

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Małgorzata Stahl Sędziowie sędzia del. WSA Arkadiusz Despot- Mładanowicz (spr.) sędzia NSA Zygmunt Niewiadomski Protokolant Marcin Rączka po rozpoznaniu w dniu 1 października 2008 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej E. M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 7 lutego 2008 r. sygn. akt IV SA/Gl 699/07 w sprawie ze skargi E. M. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w K. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę kasacyjną UZASADNIENIE Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z dnia 7 lutego 2008 r. sygn. akt IV SA/Gl 699/07 oddalił skargę E. M. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w K. z dnia [...] wydaną w przedmiocie choroby zawodowej. Przedstawiając w uzasadnieniu stan faktyczny sprawy Sąd pierwszej instancji wskazał, że decyzją z dnia [...] Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w T. odmówił stwierdzenia u E. M. choroby zawodowej w postaci obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego spowodowanego hałasem - wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115). Organ powołał się na orzeczenia lekarskie: Poradni Chorób Zawodowych w S. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w K. z dnia [...] oraz Szpitala Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. z dnia [...], w których wykluczono istnienie choroby zawodowej u strony. Uczyniono tak z powodu zbyt małego ubytku słuchu w uchu lepiej słyszącym - prawym (poniżej 45 dB), pozaślimakowej lokalizacji uszkodzenia narządu słuchu oraz ze względu na mieszany, pozapalny charakter niedosłuchu ucha lewego. Zdaniem organu, mimo zatrudnienia w latach 1962-1996 w Hucie [...] w Ł., na stanowisku pracownika niewykwalifikowanego, robotnika i wytapiacza żelazostopów, w narażeniu na działanie hałasu, nie mogło dojść do stwierdzenia tej choroby. W odwołaniu strona wniosła o uchylenie powyższej decyzji, nie zgadzając się z jej rozstrzygnięciem. Podkreślała duże uszkodzenie słuchu oraz pracę w warunkach szkodliwych, co dowodzi istnienia związku przyczynowego pomiędzy nimi. Podała, iż uszkodzenie słuchu wystąpiło już w latach 80-tych, kiedy to poddana została badaniom i leczeniu. Stwierdziła, że [...] w Poradni Chorób Zawodowych wydano orzeczenie lekarskie w tym zakresie, które dołączyła do akt. W toku postępowania organ drugiej instancji wystąpił do Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. o wydanie uzupełniającego orzeczenia lekarskiego w związku z nowymi dowodami. Wskazał, że okoliczności sprawy skłaniają do konieczności oparcia decyzji, a zatem i orzeczeń lekarskich, o przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych. W piśmie z dnia [...] Zastępca Dyrektora ds. Medycznych Instytutu podał, iż nie widzi podstaw do rozpoznania choroby zawodowej słuchu również przy zastosowaniu tych przepisów. Uszkodzenie słuchu - po poprawce na wiek - ustalono na poziomie 6 dB dla ucha prawego i 39-40 dB dla ucha lewego. Wielkość ubytku słuchu w uchu prawym oraz jego pozaślimakowa lokalizacja, jak też mieszany charakter niedosłuchu w uchy lewym nie pozwalają na stwierdzenie choroby zawodowej. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w K., działając m.in. na podstawie art.138 § 1 pkt 1 k.p.a. i § 10 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach, w związku z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.), utrzymał w mocy decyzję organu niższej instancji. Organ odwoławczy uznał, że w świetle dwóch orzeczeń lekarskich kompetentnych placówek wykluczających chorobę zawodową u strony zaskarżone rozstrzygnięcie było prawidłowe. Podniósł w uzasadnieniu, że do stwierdzenia choroby zawodowej niezbędne jest pozytywne orzeczenie uprawnionej placówki diagnostycznej, praca w narażeniu na działanie czynnika szkodliwego oraz wykazanie związku przyczynowego pomiędzy warunkami pracy a schorzeniem. Wyniki badań przeprowadzonych zarówno w placówce pierwszego stopnia, gdzie rozpoznano ubytek słuchu dla ucha prawego 32 dB oraz dla ucha lewego 72 dB i z powodu wielkości niedosłuchu, jego charakteru oraz lokalizacji nie rozpoznano choroby zawodowej, jak też w placówce drugiego stopnia, w której ustalając ubytki słuchu w granicach 21 dB w uchu prawym, 55 dB w uchu lewym, wydano identyczną opinię, przemawiają jednak przeciwko uznaniu rozpoznanego schorzenia za chorobę zawodową. Takie też stanowisko zajęto oceniając stan zdrowia odwołującego się wedle przepisów poprzednio obowiązującego rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych. Akcentowano przy tym pozapalny stan tego narządu. W konsekwencji organ uznał brak podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej opisanej w poz. 15 wykazu chorób zawodowych stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach E. M. domagał się uchylenia decyzji organu odwoławczego, zarzucając jej naruszenie przepisów prawa materialnego, w szczególności rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych. Twierdził, że narażenie na hałas w miejscu pracy było przyczyną uszkodzenia słuchu. Powołując się na utrwalone orzecznictwo podniósł, że wielkość ubytku słuchu i jego charakter oraz lokalizacja nie mają znaczenia dla konkluzji o zawodowym pochodzeniu wady tego narządu i stwierdzenia choroby zawodowej. Przechodząc do rozważań Sąd pierwszej instancji zauważył, że zaskarżona decyzja zapadła na skutek przeprowadzenia potrzebnych do rozstrzygnięcia sprawy dowodów, właściwej ich oceny, poprawnych rozważań faktycznych, które znalazły dostateczny wyraz w jej motywach. Jest zatem zgodna z przepisami postępowania. Dalej Sąd stwierdził, że oparcie się na rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych było chybione. Przepis § 10 obecnie obowiązującego rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. nakazuje stosowanie dotychczasowych przepisów tylko wówczas, gdy postępowanie w sprawie rozpoznania choroby zawodowej lub jej stwierdzenia zostało rozpoczęte przed dniem jego wejścia w życie, tj. przed dniem 3 września 2002 r. Jak słusznie zauważył organ drugiej instancji zwrot "postępowanie...rozpoczęte" nie jest tożsamy z pojęciem wszczęcia postępowania, aczkolwiek oba obejmują instytucję inicjacji postępowania. Reguły dotyczące wszczęcia postępowania administracyjnego nie mają tu zastosowania, zwłaszcza wobec odmiennej regulacji zawartej w § 4 ust.1 obecnego rozporządzenia. "Rozpoczęcie" jest pojęciem szerszym niż "wszczęcie", nadto mniej formalnym. Interpretując jego znaczenie dla kwestii intertemporalnej nie można abstrahować od innych przepisów rozporządzenia, w jakim je zamieszczono. Tymczasem zarówno w samym tytule, jak i w § 2 ust.1 rozporządzenia z dnia 30 lipca 2002 r. wyraźnie rozróżniono trzy fazy postępowania w sprawie chorób zawodowych, tj.: "zgłaszanie podejrzenia", "rozpoznawanie" i "stwierdzanie" chorób zawodowych. Zostały one rozwinięte w dalszych jednostkach tego aktu prawnego. Jeżeli § 10 stanowi o rozpoczęciu postępowania w sprawie rozpoznania lub stwierdzenia choroby zawodowej, to w oczywisty sposób pomija, a więc przechodzi do następnego, etap zgłaszania podejrzenia choroby zawodowej. Jeśli nadto uwzględnić, że § 4 ust. 1, wedle którego właściwy państwowy inspektor sanitarny wszczyna postępowanie, a w szczególności kieruje pracownika do jednostki orzeczniczej, uprawnionym jest pogląd, że samo zgłoszenie podejrzenia nie mieści się w hipotezie cytowanego przepisu. Taka czynność nie uzasadnia zastosowania norm poprzednio obowiązującego rozporządzenia. Dopiero postępowanie będące w dniu wejścia w życie "nowego" rozporządzenia w fazie rozpoznania lub stwierdzenia choroby zawodowej wywołuje skutek w postaci konieczności oparcia rozstrzygnięć w przedmiocie choroby zawodowej na przepisach dotychczasowych. Dlatego rozpoczęcie postępowania w rozumieniu § 10 ust.1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. oznacza podjęcie czynności w sprawie choroby zawodowej po dokonaniu zgłoszenia podejrzenia takiej choroby. Co więcej, skoro cytowany przepis mówi o rozpoczęciu postępowania "w sprawie...", zasadnie można byłoby przyjąć, że rozpoczęcie to jest równoznaczne ze wszczęciem postępowania w zakresie rozpoznania lub stwierdzenia choroby zawodowej na podstawie § 4 ust. 1 rozporządzenia, albo, że dotyczy czynności podejmowanych po wszczęciu takiego postępowania. Wskazane fragmenty postępowania ulegają koncentracji z uwagi na fakt, że zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej jest podstawą do przedsięwzięcia dalszych działań w tej materii. W tym kontekście Sąd wyraził pogląd, że przez rozpoczęcie postępowania należy rozumieć podjęcie każdej czynności w sprawie rozpoznania lub stwierdzenia choroby zawodowej, czyli czynności przedsiębranej bezpośrednio w kierunku ustalenia istnienia choroby zawodowej. Samo tylko zgłoszenie podejrzenia nie jest wystarczające dla uznania, iż doszło do rozpoczęcia postępowania w rozumieniu § 10 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. Gdyby ustawodawca zamierzał objąć dotychczasowymi przepisami wszystkie osoby, co do których przed dniem wejścia w życie obecnie obowiązującego rozporządzenia podjęto jakiekolwiek czynności w kierunku stwierdzenia choroby zawodowej, wówczas użyłby zwrotu "postępowanie w sprawie choroby zawodowej rozpoczęte..." albo ująłby w przepisie § 10 wszystkie etapy, w tym zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że nie można zgodzić się z interpretacją forsowaną przez organ odwoławczy, a dotyczącą wywodu zaprezentowanego w uzasadnieniu wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 5 maja 2005 r., sygn. akt 3/II SA/Ka 3107/03, uznającego wyczerpanie dyspozycji przywołanego przepisu czynnością zażądania przez uprawnioną placówkę lekarską z zakładu pracy charakterystyki stanowiska pracy osoby, u której podejrzewano wystąpienie choroby zawodowej słuchu, jak też karty informacyjnej tego pracownika wraz z załącznikiem o przebiegu pracy zawodowej podpisanym przez lekarza medycyny pracy. Nie nadaje się do obrony twierdzenie uznające, że stanowisko Sądu zajęte w tamtej sprawie nakazuje traktować jakąkolwiek czynność dotyczącą wadliwości działania narządu słuchu, jako skutkującą rozpoczęciem postępowania w sprawie rozpoznania lub stwierdzenia choroby zawodowej uszkodzenia słuchu w rozumieniu § 10 rozporządzenia. W ocenie Sądu czynności przeprowadzone w tamtej sprawie dokonywane były już w fazie rozpoznawania choroby zawodowej, skoro o informacje zwróciła się właściwa placówka lekarska, po zgłoszeniu podejrzenia choroby zawodowej. Podobnie tutejszy Sąd uzasadnił wyrok z dnia 23 sierpnia 2007 r., sygn. akt IV SA/Gl 1198/06, jakkolwiek na gruncie innego stanu faktycznego. Otóż orzeczeniem uprawnionej placówki diagnostycznej z roku 1991 nie rozpoznano choroby zawodowej i nie wydano decyzji w tej materii. W takiej sytuacji słuszną wydaje się być konkluzja, wedle której doszło do rozpoczęcia postępowania w rozumieniu omawianego przepisu przejściowego. Oba wyroki nie prowadzą więc do wniosku wyprowadzonego przez organ i ujawnionego w piśmie z dnia 22 listopada 2006 r. Następnie Sąd wskazał, że formalne wszczęcie postępowania w sprawie choroby zawodowej skarżącego nastąpiło dopiero w dniu 7 marca 2006 r.; z tą datą - po otrzymaniu orzeczenia lekarskiego z placówki pierwszego stopnia - organ sanitarny pierwszej instancji zawiadomił strony (chociaż w świetle § 4 ust. 1 aktualnego rozporządzenia nie jest to praktyka poprawna). Faktycznie wszczęto je najpóźniej w dniu skierowania skarżącego do placówki lekarskiej, przy czym w aktach administracyjnych brak jest dokumentu stwierdzającego podstawę przeprowadzenia badań i wydania tegoż orzeczenia. Z akt wynika, że pierwszą czynnością było orzeczenie Poradni Chorób Zawodowych w S. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w K. z dnia [...]. Stąd do rzeczywistego zainicjowania postępowania z pewnością doszło przed tą datą, lecz nic nie wskazuje na to, aby miało to miejsce przed dniem 3 września 2002 r. W tej sytuacji nie można przyjmować za datę rozpoczęcia postępowania daty wydania orzeczenia z dnia 31 sierpnia 1995 r. Analiza akt administracyjnych nie daje podstaw do wywiedzenia wniosku, że było to orzeczenie wydane na skutek zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej narządu słuchu. Orzeczenie jest wynikiem badań, których celem było tylko badanie konsultacyjne. W rozpoznaniu nie mówi się nic o chorobie zawodowej narządu słuchu, powiadając jedynie, że skarżący przebył zapalenie ucha lewego i że ujawniono u niego niedosłuch tego ucha. Stwierdzono natomiast brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej pylicy płuc i przewlekłego zatrucia manganem. Skarżący wówczas nie był skierowany na badania w celu ustalenia istnienia choroby wymienionej w pozycji 15 wykazu chorób zawodowych. Sam cel badań, z którego nawet nie wynika podejrzenie przedmiotowej choroby, nie przekonuje do tezy o rozpoczęciu wówczas postępowania w sprawie szeroko rozumianej choroby słuchu, a tym bardziej w celu jej rozpoznania lub stwierdzenia. Skierowanie na badania lekarskie z podejrzeniem innej choroby zawodowej nie przesądza o spełnieniu omawianej przesłanki, bo nie jest równoznaczne z koniecznością badania w kierunku wszelkich chorób zawodowych, zatem i rozpoczęciem postępowania w sprawie choroby zawodowej uszkodzenia słuchu. Skarżący poddawany był okresowym kontrolom i badaniom lekarskim, ale w żadnym dokumencie nie uznano konieczności skierowania go na badania w celu rozpoznania choroby zawodowej słuchu, a więc nie stwierdzono nawet podejrzenia jej istnienia. Mimo ustalenia upośledzenia słuchu, jako jego podstawę wskazywano zapalenie ucha, a więc inną niż zawodową przyczynę jego powstania. W konsekwencji organy orzekające w sprawie winny były oprzeć się na przepisach cytowanego wyżej rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. Miały ku temu podstawę dowodową w postaci orzeczeń lekarskich sformułowanych w wyniku przeprowadzonych badań lekarskich, które oceniły stan narządu słuchu skarżącego w kontekście tych przepisów. Co istotne pod pozycją 21 wykazu chorób zawodowych sprecyzowano obustronny trwały ubytek słuchu typu ślimakowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2, i 3 kHz. Jednostki orzecznicze nie rozpoznały u skarżącego takiego schorzenia ze względu na charakter niedosłuchu i wielkości ubytku w uchu lepiej słyszącym. Placówka drugiego stopnia, po kilkudniowej obserwacji klinicznej skarżącego, nie rozpoznała choroby zawodowej z powodu wielkości niedosłuchu w uchu lepiej słyszącym, oraz charakteru i lokalizacji uszkodzenia słuchu. Ustalono ubytki słuchu o wielkościach 21 dB w uchu prawym i 55 dB w uchu lewym. Przy czym w uchu prawym ubytek ma charakter odbiorczy, lecz pozaślimakowy, zaś w lewym mieszany (przewodzeniowo-odbiorczy). Orzeczenie Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. zostało wydane po przeprowadzeniu szczegółowych badań, wnikliwej analizie ich wyników; należycie je uzasadniono, toteż jest wiarygodne. Aktualny kształt postępowania diagnostycznego jest taki, że decydujący charakter ma orzeczenie placówki drugiego stopnia (por. § 7 ust. 3 rozporządzenia). Toteż za miarodajne należy uznać zarówno konkluzję, jak i motywy wydanego w sprawie orzeczenia Instytutu. Rozbieżności między orzeczeniami sprowadzają się do różnic w wielkościach ubytków słuchu, co daje się wytłumaczyć innym sprzętem i metodą badań, oraz do charakteru i lokalizacji niedosłuchu. Placówka pierwszego stopnia ustaliła obustronny odbiorczy niedosłuch i pozaślimakowe upośledzenie tego narządu, podczas gdy placówka drugiego stopnia niedosłuch odbiorczy i pozaślimakową lokalizację tylko w uchu prawym. Ostatecznie nie ma to jednak znaczenia, gdyż i tak brak jest spełnienia wymaganych dla stwierdzenia choroby zawodowej przesłanek odnoszących się do stanu narządu słuchu. Jak słusznie wskazano w zaskarżonej decyzji, dla stwierdzenia choroby zawodowej konieczne jest łączne wystąpienie czynników w postaci pracy w warunkach szkodliwych, a więc w narażeniu na działanie hałasu, rozpoznanie schorzenia jako choroby zawodowej przez upoważnioną placówkę lekarską oraz istnienie związku przyczynowego pomiędzy pracą w takich warunkach a chorobą. Brak rozpoznania choroby zawodowej wyklucza jej stwierdzenie przez organ sanitarny, mimo istnienia pozostałych przesłanek. Sąd zaznaczył, że działanie hałasu w trakcie pracy skarżącego nie jest kwestionowane, jednak do upośledzenia narządu słuchu doszło także w wyniku wystąpienia czynnika pozazawodowego, a mianowicie na skutek stanu zapalnego. Świadczy o tym mieszany charakter niedosłuchu w uchu lewym, w którym wielkość niedosłuchu jest większa. Natomiast w uchu prawym, w którym niedosłuch miał wyłączną przyczynę w pracy w warunkach szkodliwych, wielkość ta jest zbyt niska. Wątpliwe jest spełnienie przesłanki związku przyczynowego pomiędzy schorzeniem a warunkami pracy. Nadto upływ okresu od ustania narażenia, który wynosząc ponad dwa lata wyklucza stwierdzenie choroby zawodowej wymienionej w pozycji 21 wykazu, zgodnie bowiem z § 2 ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. po tym okresie zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej oraz jej rozpoznanie nie może nastąpić. Upływ tego okresu czyni zbędnym prowadzenie postępowania administracyjnego w celu ustalenia charakteru schorzenia, czyli jego medycznej diagnozy w kierunku stwierdzenia choroby zawodowej. Sąd dostrzegł również wątpliwości co do zgodności z delegacją ustawową uzależnienia w rozporządzeniu dopuszczalności zgłoszenia podejrzenia i rozpoznania choroby zawodowej od nieprzekroczenia określonego okresu po ustaniu narażenia, zwłaszcza w zakresie wymogu dokumentowania objawów chorobowych (p. też niepublikowany wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 3 kwietnia 2007 r., sygn. akt II OSK 1614/06). Zdaniem Sądu nie mają jednak one znaczenia dla wyniku sprawy, gdyż kwestia ta nie stanowi decydującej przesłanki rozstrzygnięcia. Sąd przywołał fakt zawiśnięcia przed Trybunałem Konstytucyjnym sprawy na skutek pytania prawnego w kwestii legalności przepisu art. .237 § 1 pkt 2 i 3 kodeksu pracy oraz wydanego na tej podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. (sygn. akt P 23/07), lecz w jego przekonaniu - w okolicznościach sprawy i przy istniejących instytucjach procesowych pozwalających na uwzględnienie zapadłego wyroku w tej materii - nie byłoby trafnym zawieszenie postępowania niniejszego w oczekiwaniu na orzeczenie tegoż Trybunału. Końcowo Sąd pierwszej instancji stwierdził, że nawet gdyby rozpatrywać sprawę na podstawie norm poprzednio obowiązującego rozporządzenia, nie mogłoby dojść do stwierdzenia choroby zawodowej u skarżącego. Jak wynika z utrwalonego orzecznictwa dla bytu choroby zawodowej opisanej w pozycji 15 wykazu chorób zawodowych stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych nie było istotne zarówno natężenie hałasu w miejscu pracy, jak też wielkość ubytków słuchu. Te elementy nie mieściły się w prawnej definicji uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu. Niemniej jednak dla wydania pozytywnej decyzji w trybie tego aktu prawnego konieczne jest zarówno rozpoznanie choroby zawodowej przez uprawnioną placówkę medyczną, jak też praca w narażeniu na jej powstanie oraz związek przyczynowy pomiędzy schorzeniem a warunkami pracy. W niniejszej sprawie wystąpiło tylko narażenie na hałas w miejscu pracy. Żadna z placówek diagnostycznych nie rozpoznała u skarżącego tej choroby i to nie tylko w kontekście obecnie obowiązujących przepisów. Analizując wydane w sprawie orzeczenia Sąd zauważył, że ich konkluzje nie mają za swą podstawę wyłącznie wielkości ubytku słuchu, ale też inne kwestie medyczne. Co prawda pojęcie choroby zawodowej jest pojęciem prawnym, lecz niepodobna abstrahować w jego ocenie od przesłanek medycznych. Pomijając zatem zagadnienie lokalizacji uszkodzenia słuchu, które nie mieściło się w poprzednim pojęciu przedmiotowej choroby, nie można nie uwzględnić kwestii mieszanego niedosłuchu w uchu lewym. To określenie jest stosowane dla wykazania oprócz zawodowej, również pozazawodowej jego przyczyny. W sprawie wykazano, że skarżący chorował na zapalenie ucha, co jest jednym z powodów uszkodzenia tego narządu. Utrwalone w tym zakresie stanowisko zarówno lekarzy orzeczników, jak i judykatury, sprzeciwia się uznaniu za chorobę zawodową takiego uszkodzenia słuchu, które wykazuje opisane cechy, a więc takiego niedosłuchu, który wywołany jest nie tylko pracą w warunkach szkodliwych, czyli przewodzeniowo-odbiorczego (mieszanego). Ubytek słuchu w uchu prawym jest duży, lecz nie można uznać go za wynikający z działania hałasu w miejscu pracy. W tych okolicznościach podzielić należało wywód zawarty w piśmie Zastępcy Dyrektora Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego Szpitala w S. z dnia [...] Ostatecznie nie ma znaczenia okoliczność, że skarżący wiele lat pracował w warunkach narażenia na działanie hałasu, że z pewnością wykazał schorzenie słuchu, bo jednak nie nosi ono cech choroby zawodowej. Sąd doszedł do wniosku, że mimo subiektywnego przekonania skarżącego o wadliwości zapadłych decyzji nie można było uznać je za niezgodne z prawem. Sąd wydał wyrok na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) - w skrócie p.p.s.a. E. M., reprezentowany przez adwokata J. P., zaskarżył opisany wyrok do Naczelnego Sądu Administracyjnego domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, a także zasądzenia kosztów postępowania. Autor skargi kasacyjnej zarzucił wyrokowi "nieuprawnione przyjęcie kryteriów określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. albowiem organ sanitarny wydając orzeczenie winien zastosować kryteria obowiązujące przed wejściem w życie w/w rozporządzenia, jako że uszkodzenie słuchu nastąpiło za czasów obowiązywania poprzedniego rozporządzenia z 1983 r., wówczas też został złożony wniosek o stwierdzenie choroby zawodowej i w tym zakresie zarzucam decyzji rażące naruszenie przepisów prawa materialnego, a w szczególności rozporządzenia Rady Ministrów z 18.11.1983 r. w sprawie chorób zawodowych przez uzależnienie stwierdzenia choroby zawodowej od pozanormatywnych, sprzecznych z prawem przesłanek". Nadto autor skargi kasacyjnej wskazał, że "rażące naruszenia przepisów prawa nastąpiło w konsekwencji przyjęcia jako podstawy orzekania ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych oraz rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r." Skarżący kasacyjnie podniósł, że wykonywał przez wiele lat pracę w warunkach ponadnormatywnego hałasu, co prowadzi do logicznego wniosku, że warunki pracy miały niewątpliwy wpływ na wystąpienie zachorowania. Skoro skarżący uzyskał orzeczenie Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy już w 1995 r. to nieuprawnione jest zastosowanie kryteriów obowiązujących w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. Wniosek o stwierdzenie choroby zawodowej został złożony w czasie obowiązywania poprzedniego rozporządzenia dotyczącego chorób zawodowych i wówczas nastapiło "rozpoczęcie" postępowania sanitarnego w rozumieniu § 10 rozporządzenia z 2002 r. Nadto autor skargi kasacyjnej powołał się na art. 49 a ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz. U. Nr 199, poz. 1673 ze zm.). Podkreślił, że zastosowanie nowych kryteriów do stanu faktycznego istniejącego przed nabyciem przez nie mocy obowiązującej jest naruszeniem prawa i winno stanowić podstawę do uchylenia decyzji. W świetle wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 1998 r. III RN 36/98 (OSNP 1999/6/192, Lex nr 35297) dla uwolnienia się od obowiązku świadczeń związanych ze stwierdzeniem choroby zawodowej konieczne byłoby wykazanie, że dane schorzenie nie ma związku z rodzajem pracy wykonywanej przez osobę nim dotkniętą, natomiast wytyczne Ministra Zdrowia o rozpoznaniu chorób zawodowych ustalają surowsze kryteria niż rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. Jeżeli u skarżącego wykryto schorzenie narządu słuchu, warunki pracy wskazują, z niemal całkowitym prawdopodobieństwem na jego zawodową etiologię, a ponadto organ orzekający nie wykluczył jednoznacznie związku przyczynowego stwierdzonej choroby z długoletnią pracą w narażeniu na działanie czynnika szkodliwego - obowiązkiem organu było stwierdzenie choroby zawodowej narządu słuchu. Odpowiedź na skargę kasacyjną sporządził uczestnik postępowania Huta [...] S.A. wnosząc o jej oddalenie, podzielając stanowisko zawarte w zaskarżonym wyroku. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna pozbawiona jest usprawiedliwionych podstaw. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeśli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej i wyłącznie w granicach wyżej określonych może rozpatrywać wniesioną skargę kasacyjną. Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami skargi kasacyjnej wymaga więc nie tylko ich prawidłowego określenia w samej skardze, ale stosownie do art. 176 p.p.s.a. w ogóle ich przytoczenia. Przytoczenie podstaw kasacyjnych polega na wskazaniu, czy strona skarżąca zarzuca naruszenie prawa materialnego, czy naruszenie przepisów postępowania, czy też oba te naruszenia łącznie. Konieczne jest przy tym wskazanie konkretnych przepisów naruszonych zdaniem skarżącego przez Sąd, z podaniem numeru artykułu, paragrafu, ustępu, punktu oraz innych jednostek redakcyjnych (por. uzasadnienie postanowienia SN z dnia 7 kwietnia 1997 r., III CKN 29/97, OSNC 1997, nr 6-7, poz. 96, postanowienia NSA z dnia 8 marca 2004 r., FSK 41/04, ONSA WSA 2004, nr 1, poz. 9). Warunek przytoczenia podstaw zaskarżenia i ich uzasadnienia nie jest spełniony, gdy skarga kasacyjna zawiera wywody, zmuszające Sąd kasacyjny do domyślania się, który przepis prawa autor kasacji miał na uwadze, podnosząc zarzut nieokreślonego naruszenia prawa materialnego, czy też zarzut naruszenia nie wskazanych przepisów postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny nie może domyślać się intencji skarżącego i formułować za niego zarzutów pod adresem zaskarżonego wyroku (por. uzasadnienie wyroku NSA z dnia 22 lipca 2004 r., GSK 356/04, ONSA WSA 2004, nr 3, poz. 72, s. 142). Wniesiona w niniejszej sprawie skarga kasacyjna nie czyni zadość wszystkim przedstawionym wyżej wymogom. Jednakże z treści całej skargi wynika, iż jej autor postawił zarzut błędnego zastosowania § 10 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach. Zdaniem skarżącego kasacyjnie do wszczęcia postępowania w sprawie choroby zawodowej doszło w 1995 r. Niniejszy zarzut nie jest zasadny. Sąd pierwszej instancji słusznie bowiem uznał, że z akt administracyjnych nie wynika, aby orzeczenie z dnia 31 sierpnia 1995 r. było wydane na skutek zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej narządu słuchu. Niniejsze orzeczenie wydane zostało po badaniach konsultacyjnych niezwiązanych ze zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej. Wobec tego brak jest podstaw uzasadniających przyjęcie za zasadne stanowiska, iż postępowanie w przedmiocie choroby zawodowej uszkodzenia słuchu zostało wszczęte w 1995 r., a więc przed wejściem w życie rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych /.../. Zatem Sąd pierwszej instancji prawidłowo zastosował § 10 cytowanego rozporządzenia, uznając, że wszczęcie postępowania w sprawie choroby zawodowej nastąpiło po wejściu z życie przepisów tego rozporządzenia w związku z czym to one miały zastosowanie w sprawie. W sprawie nie miały zastosowania przepisy ustawy z dnia 30 października 2002r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Wobec tego pozbawiony jakichkolwiek podstaw jest zarzut naruszenia przepisów w związku z przyjęciem jako podstawy orzekania ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, w tym powołanego w uzasadnieniu skargi kasacyjne art. 49a niniejszej ustawy. Ułomna konstrukcja rozpoznawanej skargi kasacyjnej czyni niemożliwym uznanie jej zarzutów za usprawiedliwione. Mając powyższe na względzie Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.