II GSK 1740/11
Sądy administracyjne2012-11-28
Sygnatura
II GSK 1740/11
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2012-11-28
Rodzaj
Wyrok NSA
Sędziowie
Joanna Kabat-RembelskaMałgorzata KorycińskaMaria Jagielska
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Maria Jagielska Sędziowie NSA Joanna Kabat-Rembelska Małgorzata Korycińska (spr.) Protokolant Karolina Mamcarz po rozpoznaniu w dniu 28 listopada 2012 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. W., A. W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 9 lutego 2011 r. sygn. akt VI SA/Wa 2330/10 w sprawie ze skargi A. W., A. W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2010 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od A. W., A. W. solidarnie na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 1800 (tysiąc osiemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
I
Wojewódzki Sąd Administracyjny w W., zaskarżonym skargą kasacyjną wyrokiem, oddalił skargę A. W. i A. W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2010 r. w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym.
Relacjonując przebieg sprawy Sąd I instancji podał, że podczas kontroli przeprowadzonej w dniu 20 czerwca 2007 r. w W. przez inspektorów inspekcji drogowej, stwierdzono, że w kontrolowanym pojeździe marki Mercedes znajdowało się urządzenie pomiarowo-liczące marki E. T.-fiskalny, na dachu pojazdu zamontowany był baner reklamowy z napisem "W., W. [...]", na bokach pojazdu umieszczone było oznakowanie o treści “W. [...]" zaś z tyłu poniżej klapy umieszczono napis “zamówienia sms-em [...]". Kierujący pojazdem wykonywał w imieniu W. [...] – S. s.c. usługi przewozu osób na podstawie licencji udzielonej spółce. Kierowca, przesłuchany w charakterze świadka, zeznał między innymi, że ze spółką współpracuje na podstawie umowy o współpracy i w jej ramach zajmuje się przewozem osób. Zgłoszenia otrzymuje przez centralę przedsiębiorcy zaś z klientami rozlicza się na podstawie wskazań taksometru i następnie wydrukowanego paragonu. Z przerowadzonej kontroli sporządzono protokoł oraz wykonano dokumentację fotograficzną.
Ustalenia jakich dokonano w czasie kontoroli stały sie podstawą wydania przez M. Insektora Transportu Drogowego decyzji z dnia 1 lipca 2010 r. nakładającej na skarżących karę pieniężną w wysokości 15.000 złotych za naruszenie zakazów określonych w art. 5 oraz art. 18 ust. 5 lit. a), b) i c) ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz. U. z 2007 r. Nr 124, poz. 874, ze zm.; dalej ustawa o transporcie). Decyzja ta została utrzymana w mocy decyzją Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 6 września 2010 r..
Sąd I instancji oddalając skargę przyjął, że organy nakładając na skarżących karę pieniężną prawidłowo uznały, że w dniu kontroli wykonywali oni przewóz okazjonalny w krajowym transporcie drogowym osób pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazów określonych w art. 18 ust. 5 lit. a), b) i c) ustawy o transporcie, tj. z naruszeniem zakazu umieszczania i używania w pojeździe taksometru, umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy oraz umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urzadzeń.
Zdaniem Sądu I instancji, konsekwencją zróżnicowania przewozów okazjonalnych i przewozów wykonywanych na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką jest regulacja zawarta w art. 18 ust. 5 lit. a) , b) i c) ustawy o transporcie, zakazująca - przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą - umieszczania i używania w pojeździe taksometru, a także umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy oraz umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. Sąd stwierdził, że celem tych przepisów jest ochrona licencjonowanych przewoźników taksówkowych przed nieuczciwą konkurencją ze strony podmiotów działających bez licencji "taksówkowej" i wykonujących przewozy osób w sposób okazjonalny na podstawie licencji wydanych w oparciu o art. 5 ust. 1 ustawy o transporcie.
Sąd nie podzielił zarzutów podważających prawidłowość ustaleń w zakresie zamontowania w kontrolowanym pojeździe taksometru, umieszczenia na pojeździe oznaczeń z nazwą oraz telefonem przedsiębiorcy, a także umieszczenia na dachu pojazdu urządzenia technicznego. Uznał, że fakty te jednoznacznie wynikały z protokołu kontroli, dokumentacji fotograficznej oraz treści zeznań świadka – kierowcy skontrolowanego samochodu. Nie miało przy tym znaczenia to, że w pojeździe umieszczono nie taksometr a drogomierz połączony z kasą fiskalną, bowiem jest to urządzenie równoznaczne z taksometrem w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. a) ustawy o transporcie Z kolei nazwa umieszczona na pojeździe nie musi odpowiadać firmie przedsiębiorcy, bowiem art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie nie posługuje się pojęciem firmy, zaś umieszczenie na kontrolowanym pojeździe części nazwy skarżących umożliwiało ich identyfikację, a zatem naruszało zasadę określoną we wspomnianym przepisie. Sąd stwierdził, że pojęcia "lampy lub inne urządzenia techniczne umieszczone na dachu pojazdu" sformułowane w art. 18 ust. 5 lit. c) ustawy o transporcie należy interpretować stosując wykładnię celowościową, a przepis ten wprowadzono w celu zapewnienia ochrony przedsiębiorcom wykonującym transport drogowy taksówką przed konkurencją ze strony przedsiębiorców nie mających stosownej licencji oraz w celu ochrony pasażerów przed wprowadzeniem w błąd co do charakteru wykonywanego przewozu. Istotne było więc to, że urządzenie zamontowane na dachu pojazdu mogło wywołać u potencjalnego odbiorcy wrażenie, że usługa przewozu zostanie wykonana taksówką. Sąd I instancji nie podzielił stanowiska skarżących odnośnie możliwości nałożenia kary pieniężnej tylko w trakcie kontroli. Użyte w art. 92 ust. 2 ustawy o transporcie sformułowanie “podczas jednej kontroli" nie oznacza bowiem, że decyzja o nałożeniu kary musi być wydana najpóźniej w chwili zakończenia czynności kontrolnych na drodze. Przepis ten odnosi się do maksymalnej wysokości kary, na którą składają sie kary jednostkowe za poszczególne stwierdzone protokołem kontroli naruszenia. Niezasadny był także w ocenie Sądu I instancji zarzut naruszenia art. 75 ustawy o transporcie, wymieniający inne postepowania niż wszczęte na podstawie art. 61 tej ustawy, który nie miał w sprawie zastosowania, a ponadto nie miał on znaczenia dla sprawy z uwagi na treść art. 92 a ust. 3 i 4 oraz art. 93 ust. 8 ustawy o transporcie, określającychy wprost możliwość wszczęcia postępowania w zakresie naruszeń stwierdzonych podczas kontroli podmiotów wykonujących przewozy drogowe lub inne czynności związane z tym przewozem.
W konsekwencji Sąd I instancji uznał, że skarżący w dniu kontroli wykonywali przewóz okazjonalny z naruszeniem zakazów określonych w art. 18 ust. 5 lit. a), b) i c) ustawy o transporcie. W tej sytuacji organy orzekające w sprawie prawidłowo zastosowały dyspozycję art. 92 ust. 1 ustawy o transporcie i nałożyły za to właściwą karę, co skutkowało oddaleniem skargi na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270, dalej: p.p.s.a.).
II
Skargę kasacyjną od wyroku złożyli A. W. i A. W., zaskarżając wyrok w całości i zarzucając mu:
Na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego poprzez:
błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie art. 4 ust. 11 ustawy o transporcie poprzez przyjęcie na podstawie posiadanego materiału dowodowego, że w imieniu skarżącej wykonywany był okazjonalny przewóz osób w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, podczas gdy powyższa okoliczność nie wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego;
błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie art. 18 ust. 5 lit. a) ustawy o transporcie poprzez uznanie na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, iż w pojeździe był zamontowany taksometr, a nie drogomierz, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby urządzenie zamontowane w pojeździe było taksometrem w rozumieniu definicji legalnej tego urządzenia oraz uznanie, że urządzenie umieszczone w pojeździe było używane, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby urządzenie zamontowane w pojeździe było używane, zaś deliktem określonym w art. 18 ust. 5 lit. a) ustawy, jest objęte jedynie zachowanie przedsiębiorcy obejmujące równoczesne umieszczenie i używanie taksometru w pojeździe;
błędne zastosowanie art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie poprzez uznanie, iż na pojeździe zostały umieszczone oznaczenia z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy, podczas gdy na pojeździe nie umieszczono takich napisów;
błędne zastosowanie art. 18 ust. 5 lit. c) ustawy o transporcie poprzez uznanie, iż na pojeździe było umieszczone urządzenie, które było lampą lub innym urządzeniem technicznym, podczas gdy ze zgromadzonego w aktach postępowania materiału dowodowego nie wynika okoliczność, aby na pojeździe zamontowano lampę lub urządzenie techniczne, które konstrukcyjnie odpowiada zakazowi określonemu w art. 18 ust.5 lit.c) ustawy o transporcie, bowiem z zebranych materiałów dowodowych wynika okoliczność, iż na pojeździe umieszczono plastikową puszkę pozbawioną cech powyższych urządzeń.
Na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania w postaci naruszenia art. 3 § 2, art. 141, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. poprzez błędne przyjęcie przez Sąd, że:
w imieniu skarżącej był wykonywany okazjonalny przewóz osób, pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, podczas gdy okoliczność przewozu jakiejkolwiek osoby w tym dniu nie wynika z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, które to ustalenie miało istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem powyższe błędne ustalenie skutkuje zastosowaniem wobec skarżących art. 92 ust. 1 i 4 oraz art. 93 ustawy o transporcie;
w imieniu skarżącej był wykonywany okazjonalny przewóz osób, w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, podczas gdy organy administracyjne obydwu instancji nie przesłuchały w charakterze świadka pasażera - osoby, która miała być przewożona skontrolowanym pojazdem;
w samochodzie był zamontowany taksometr, podczas gdy w pojeździe zamontowano dalmierz oraz przyjęcie, że nie ma różnicy pomiędzy taksometrem (urządzeniem które posiada swoją legalną definicję), a drogomierzem - dalmierzem (tj. urządzeniem niespełniającym cech taksometru) oraz przyjęcie, że urządzenie umieszczone w pojeździe było używane, które to uchybienia miały istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem powyższe błędne ustalenia skutkowały wyczerpaniem hipotezy art. 18 ust. 5 lit. a) ustawy o transporcie wobec skarżących oraz mogło skutkować oddaleniem skargi wniesionej na decyzję administracyjną;
organy administracyjne obydwu instancji prawidłowo ustaliły stan faktyczny, tj. okoliczność, iż na pojeździe były umieszczone napisy będące oznaczeniem nazwy, adresu lub telefonu skarżących, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem powyższe błędne ustalenie Sądu I instancji skutkuje wyczerpaniem hipotezy art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie wobec skarżących oraz mogło skutkować oddaleniem skargi wniesionej na decyzję administracyjną;
organy administracyjne obydwu instancji prawidłowo ustaliły stan faktyczny, tj. okoliczność, iż na pojeździe była umieszczona podświetlona lampa (lub inne urządzenie techniczne), podczas gdy na pojeździe umieszczono plastykową puszkę pozbawioną cech lampy lub innego urządzenia technicznego, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem powyższe błędne ustalenie Sądu I instancji skutkuje wyczerpaniem hipotezy art. 18 ust. 5 lit. c) ustawy o transporcie wobec skarżących oraz mogło skutkować oddaleniem skargi wniesionej na decyzję administracyjną.
Podnosząc te zarzuty skarżacy domagali się uchylenia zaskarżonego wyroku w całości i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, a także zasądzenia kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
III
Na rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym pełnomocnik Głównego Inspektora Transportu Drogowego wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej oraz o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.
IV
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Na wstępie rozważań wskazać należy, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., a zatem w zakresie wyznaczonym w podstawach kasacyjnych przez stronę wnoszącą środek zaskarżenia, z urzędu biorąc pod rozwagę tylko nieważność postępowania, której przesłanki w sposób enumeratywny wymienione zostały w art. 183 § 2 tej ustawy, a które w niniejszej sprawie nie występują.
Rozpoznawana skarga kasacyjna zarzuca wyrokowi Sądu I instancji zarówno naruszenie przepisów postępowania, jak i naruszenie prawa materialnego, przy czym wszystkie zarzuty dotyczą w istocie błędnego ustalenia, że kontrolowanym pojazdem w ogóle był wykonywany okazjonalny przewóz osób, że urządzenie służące do naliczania opłat było taksometrem, o którym mowa w art. 18 ust. 5 lit. a) ustawy o transporcie i było używane, na boku pojazdu umieszczono oznaczenia, o których mowa w art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie, a na dachu pojazdu umieszczono urządzenie, o którym mowa w art.18 ust.5 lit.c) ustawy o transporcie. Wskazane kwestie autor skargi kasacyjnej ujął najpierw jako naruszenia prawa materialnego, kwestionując rozumienie wyrażeń ustawowych i wynikający z niego zakres zakazów z art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie, a następnie jako naruszenia prawa procesowego, polegające na brakach postępowania dowodowego oraz nieuprawnionym dokonaniu ustaleń co do naruszenia zakazów ustawowych, prowadzącym do nałożenia kary.
W tej sytuacji odnieść się najpierw należy do zarzutów błędnej wykładni prawa materialnego, to jest art. 4 pkt 11 ustawy o transporcie oraz art. 18 ust. 5 lit. a), b) i c) tej ustawy, bowiem tylko prawidłowe rozumienie pojęć użytych w tych przepisach pozwoli oznaczyć zakres ustaleń koniecznych do wydania rozstrzygnięcia i ocenić, czy ustalenia poczynione w sprawie były wystarczające, a zatem czy uzasadnione są zarzuty naruszenia przepisów postępowania poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności i dokonanie wadliwych ustaleń, skutkujące w efekcie niewłaściwym zastosowaniem wspomnianych przepisów prawa materialnego.
Treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie pozwala przyjąć, że Sąd I instancji dokonał błędnej wykładni art. 4 pkt 11 ustawy o transporcie. Zawarta w tym przepisie enumeracja negatywna wskazuje, że przewozem okazjonalnym jest przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Zgodnie natomiast z art. 5 ust. 1 ustawy o transporcie wykonywanie transportu drogowego, który obejmuje także przewóz okazjonalny, wymaga uzyskania odpowiedniej licencji. Specjalnym rodzajem licencji, innym od przewidzianej w art. 5 ust. 1 u.t.d., jest licencja na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Udzielenie tej licencji wymaga spełnienia przez przedsiębiorcę dodatkowych wymagań określonych w art. 6 ustawy o transporcie. W myśl art. 12 ust. 1b ustawy o transporcie licencja na krajowy transport drogowy osób nie uprawnia do wykonywania transportu drogowego taksówką. Analiza treści wymienionych przepisów wskazuje, że przewozy wykonywane na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego osób są odrębnym rodzajem przewozów niż przewozy dokonywane w ramach transportu drogowego taksówką. Stanowiska takiego nie obala fakt, że transport drogowy taksówką nie został zdefiniowany w "słowniczku" ustawy (vide wyrok NSA z dnia 13 maja 2009 r., sygn. akt II GSK 911/08).
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie są trafne również zarzuty błędnej wykładni art. 18 ust. 5 lit. a), b) i c) ustawy o transporcie. Przepisy te - w brzmieniu obowiązującym w dacie wydania zaskarżonej decyzji - stanowiły, że przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się umieszczania i używania w pojeździe taksometru, a także umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy oraz umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych.
Ratio legis wprowadzenia zakazów, określonych w art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie, było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką (por. uzasadnienie do projektu ustawy, druk sejmowy nr 3930).
Wprowadzenie ścisłego rozróżnienia transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego (w omawianym znaczeniu) polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczenia pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów. Zakazy określone w art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie mają więc na celu przeciwdziałaniu wprowadzania w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie spełnia standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką.
Wprowadzając omawiane zakazy ustawodawca posłużył się pojęciami "taksometr", "nazwa przedsiębiorcy" czy "inne urządzenia techniczne" nie definiując tych pojęć.
Nie ma racji strona skarżąca twierdząc, że użyte w art. 18 ust. 5 lit. a) ustawy o transporcie pojęcie taksometru obejmuje tylko takie urządzenie, które odpowiada "definicji legalnej tego urządzenia". Ustawa o transporcie drogowym nie zawiera takiej definicji, ani nie odwołuje się do definicji zawartej w § 3 pkt 20 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 18 grudnia 2006 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla przyrządów pomiarowych (Dz. U. z 2007 r. Nr 3, poz. 27, ze zm.) wydanego na podstawie delegacji ustawowej zawartej w ustawie z dnia 11 maja 2001 r. - Prawo o miarach (tekst jednolity: Dz. U. z 2004 r. Nr 243, poz. 2441). Nie ma jednak żadnej sprzeczności między tą definicją a wykładnią przyjętą przez Sąd. Stosując wykładnię celowościową przyjąć należy, że pod pojęciem "taksometr" użytym w art. 18 ust. 5 lit. a) ustawy o transporcie należy rozumieć takie urządzenie techniczne, które służy obliczeniu należności za przejazd według ustalonej taryfy. Jest niesporne, że umieszczony w pojeździe dalmierz połączony był z kasą fiskalną. Połączenie obu urządzeń dawało efekt taki sam jak działanie taksometru, tj. powiązanie liczby kilometrów ze stawką za kilometr i określenie należności za przejazd według ustalonej taryfy. Trafny jest zatem pogląd Sądu I instancji, że zakaz z art. 18 ust. 5 lit. a) ustawy o transporcie obejmuje nie tylko taksometr, ale również drogomierz połączony z kasą fiskalną. Wyjaśnił to już NSA w wyroku z dnia 13 maja 2009 r. o sygn. akt II GSK 911/08.
Autor skargi kasacyjnej błędnie interpretuje również zakaz określony w art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie. Przepis ten nie może być bowiem rozumiany w ten sposób, że do naruszenia zawartego w nim zakazu dochodzi tylko wtedy, gdy nazwa przedsiębiorcy umieszczona na pojeździe jest tożsama z firmą, pod jaką przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze. W przepisie tym ustawodawca nie posłużył się bowiem pojęciem "firmy" lecz "nazwy", która może być nadana przez przedsiębiorcę wyodrębnionym składnikom majątkowym i różnić się od jego firmy.
Z kolei interpretując pojęcie "innych urządzeń technicznych" umieszczonych na dachu pojazdu, o których mowa w art. 18 ust. 5 lit. c) ustawy o transporcie, należy mieć na uwadze to, że zakaz ten, jak wyżej wyjaśniono, wprowadzono w celu zapewnienia ochrony przedsiębiorcom wykonującym transport drogowy taksówką przed konkurencją ze strony przedsiębiorców niemających stosownej licencji oraz w celu ochrony pasażerów przed wprowadzeniem w błąd, co do charakteru wykonywanego przewozu. Istotne jest, więc to, czy urządzenie zamontowane na dachu pojazdu może wywołać u potencjalnego odbiorcy wrażenie, że usługa przewozu zostanie wykonana taksówką. Nie ma natomiast aż takiego znaczenia prawnego, jakie stara się mu nadać autor skargi kasacyjnej to, czy urządzenie umieszczone na dachu pojazdu "konstrukcyjnie" odpowiada pojęciu urządzenia technicznego lub lampy.
Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny uznał wskazane w skardze kasacyjnej zarzuty błędnej wykładni prawa materialnego za nieusprawiedliwione, bowiem prawo materialne Sąd I instancji rozumiał prawidłowo.
Przechodząc do oceny zarzutów procesowych stwierdzić należy, że strona wnosząca skargę kasacyjną wskazała na naruszenie przez Sąd I instancji art. 3 § 2 p.p.s.a., art. 141 p.p.s.a., art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c) p.p.s.a. oraz art. 77 § 1 k.p.a., art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. i zarzuciła, iż nieprawidłowo ustalono, że w ogóle był wykonywany okazjonalny przewóz osób w sytuacji, gdy nie przesłuchano pasażera, błędnie przyjęto, iż w pojeździe był używany taksometr, na pojeździe były umieszczone napisy będące oznaczeniem nazwy, adresu lub telefonu skarżących oraz, że na pojeździe umieszczona była podświetlana lampa lub inne urządzenie techniczne.
Podnieść przy tym należy, że uzasadnienie zarzutów kasacyjnych powinno odnosić się do tych przepisów prawa, które kasator wymienia jako naruszone. W rozpatrywanej skardze kasacyjnej powiązania tego często brak. Autor skargi kasacyjnej wymienia jako naruszony art. 3 § 2 p.p.s.a., jednak nie wyjaśnia na czym polega naruszenie powołanego przepisu prawa. Tak sformułowany zarzut nie może być uznany za usprawiedliwiony.
Strona wnosząca skargę kasacyjną postawiła Sądowi I instancji zarzut naruszenia art. 141 p.p.s.a., nie wskazała jednak, jaka jednostka redakcyjna tej normy prawnej została naruszona przez ten Sąd, ani na czym polegało naruszenie. Zatem zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 141 p.p.s.a. musi być uznany za nieusprawiedliwiony.Pozostałe zarzuty procesowe obejmują naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. i kwestionują prawidłowość przyjętych za podstawę wyroku, a dokonanych przez organy administracji ustaleń stanu faktycznego. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że zarzuty te są nieusprawiedliwione.
Wbrew twierdzeniom autora skargi kasacyjnej, w toku postępowania administracyjnego trafnie ustalono, że zatrzymanym do kontroli pojazdem wykonywany był przewóz osób na rzecz skarżącej spółki. W aktach administracyjnych znajduje się kopia paragonu fiskalnego z kasy fiskalnej umieszczonej w skontrolowanym pojeździe. Jako wystawca paragonu widnieje Sawoj s.c.. Ponadto, kierowca okazał kontrolującym wypis z licencji transportowej udzielonej W. [...]-S. S.C.. Ustalenie, że skarżący wykonywali przewozy okazjonalne kontrolowanym samochodem jest więc prawidłowe i wynika ze zgromadzonych dowodów. Zupełnie nieuzasadniony jest w tej sytuacji pogląd autora skargi kasacyjnej, że ustalenie wykonywania transportu okazjonalnego osób byłoby możliwe tylko wtedy, gdyby w czasie kontroli w pojeździe był pasażer, przesłuchany następnie w charakterze świadka.
W toku postępowania prawidłowo ustalono również, że na bokach pojazdu znajdowało się oznaczenie "W. [...]", stanowiące część firmy skarżących - "W. [...] S." s.c. Dokumentacja fotograficzna potwierdza ponadto ustalenie, że w pojeździe zamontowano urządzenie marki E. T., tj. drogomierz połączony z kasą fiskalną, w celu naliczania należności za przejazd na podstawie powiązania liczby kilometrów ze stawką za kilometr, co skutkowało tym samym, co zamontowanie i używanie taksometru.
W konsekwencji uznania, że wykładnia prawa dokonana przez Sąd I instancji była trafna, a poczynione ustalenia prawidłowe, nie zasługują na uwzględnienie również zarzuty błędnego zastosowania prawa materialnego, to jest art. 4 pkt 11 oraz art. 18 ust. 5 lit. a), b) i c) ustawy o transporcie. Skoro w wyniku kontroli drogowej ustalono, że na bokach pojazdu znajdowało się oznaczenie przedsiębiorcy, na dachu pojazdu zamontowane było urządzenie reklamowe z napisem "W., W. [...]" zaś w pojeździe umieszczone było i używane urządzenie funkcjonujące jak taksometr, to uznać należy, że Sąd I instancji i organy administracji trafnie przyjęli, że doszło do naruszenia zakazów określonych w art. 18 ust. 5 lit. a), b) i c) ustawy o transporcie. Podmiotem ponoszącym odpowiedzialność za naruszenie omawianych zakazów jest ten, kto w swoim imieniu, na swoją rzecz i na własne ryzyko gospodarcze wykonywał transport drogowy. Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie - wypisu z licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób wystawionej na skarżących, jak i wydruku z kasy fiskalnej wskazującego podmiot wykonujący przewóz wynika, iż to skarżący działający w ramach spółki cywilnej byli przedsiębiorcami, którzy naruszyli zakazy określone w art. 18 ust. 5 lit. a), b) i c) ustawy o transporcie. Ocena prawidłowości ustaleń organów administracji publicznej w tym zakresie nie została skutecznie podważona.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oraz art. 204 pkt 1 p.p.s.a. i art. 205 § 2 p.p.s.a. oraz w związku z § 14ust. 2 pkt 2 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163, po.z 1349 ze zm.) orzekł jak w sentencji.