Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

I C 526/23

Sądy powszechne2024-02-29
Sygnatura
I C 526/23
Data orzeczenia
2024-02-29
Rodzaj
SENTENCE

Sędziowie

Tadeusz Kotuk (PRESIDING_JUDGE)

Podstawa prawna

Treść orzeczenia

<p>Sygn. akt I C 526/23</p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Dnia 29 lutego 2024 r.</p> <p>Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny:<br/>Przewodniczący: sędzia Tadeusz Kotuk<br/>Protokolant: st. sekr. sąd. Anna Szymańska</p> <p>po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 lutego 2024 r. w <span class="anon-block">G.</span> sprawy z powództwa <span class="anon-block"> (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością</span> z siedzibą we <span class="anon-block">W.</span> przeciwko Spółdzielczej Kasie Oszczędnościowo-Kredytowej im. <span class="anon-block">F. S.</span> w <span class="anon-block">G.</span> </p> <p>o zapłatę</p> <p>I.  oddala powództwo;</p> <p>II.  zasądza od powoda <span class="anon-block"> (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością</span> z siedzibą we <span class="anon-block">W.</span> na rzecz pozwanego Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej im. <span class="anon-block">F. S.</span> w <span class="anon-block">G.</span> kwotę 3.617 zł (trzy tysiące sześćset siedemnaście złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za okres od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty – tytułem zwrotu kosztów procesu.</p> <p>Sygn. akt I C 526/23</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p> <strong> <!-- -->Stan faktyczny</strong> </p> <p>W dniu 7 czerwca 2021 r. pomiędzy Spółdzielczą Kasą Oszczędnościowo-Kredytową im. <span class="anon-block">F. S.</span> w <span class="anon-block">G.</span> a <span class="anon-block">K. S. (1)</span> (konsumentem) doszło do zawarcia <span class="anon-block">umowy pożyczki nr (...)</span> na sumę 132.800 zł (w ujęciu z kosztami). Kwota na zapłatę prowizji wymaganej do udzielenia pożyczki została skredytowana.</p> <p>Przed zawarciem umowy pożyczki stwierdził, że parametr <span class="anon-block"> (...)</span> u podmiotów konkurencyjnych podobny, jednak przy wyborze oferty w/w <span class="anon-block"> (...)</span> najistotniejsze dla konsumenta było szybsze uzyskanie wypłaty kwoty pożyczki. W czasie spotkania w <span class="anon-block"> (...)</span> placówce <span class="anon-block"> (...)</span> konsument nie czuł się komfortowo, zaczął czytać umowę, w pewnym momencie został ponaglony przez pracownicę placówki. Konsument miał pełną świadomość, że prowizja została skredytowana i „doliczona” do pożyczki podlegającej spłacie.</p> <p> <em> <!-- --> <span class="anon-block">D.</span> ód: umowa pożyczki, k. 27-34</em> </p> <p> <em> <!-- --> zeznania świadka <span class="anon-block">K. S.</span>, k. 114-113</em> </p> <p>W dniu 15 maja 2023 r. pożyczkobiorca zawarł z <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> we <span class="anon-block">W.</span> umowę przelewu wierzytelności obecnych i przyszłych m.in. wynikających z sankcji tzw. „kredytu darmowego” w odniesieniu do w/w umowy pożyczki. Udzielił również cesjonariuszowi pełnomocnictwa do złożenia w jej imieniu oświadczenia z art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim – adresowanego do pożyczkodawcy. Cesjonariusz złożył takie oświadczenie 7 czerwca 2023 r. i wysłał adresatowi.</p> <p> <em> <!-- --> <span class="anon-block">D.</span> ód: oświadczenie, k. 20-22</em> </p> <p> <em> <!-- --> umowa cesji, k. 32-32 verso</em> </p> <p> <em> <!-- --> pełnomocnictwo, k. 41</em> </p> <p> <strong> <!-- -->Ocena dowod ów</strong> </p> <p>Materiał dowodowy w postaci dokumentów prywatnych nie był kwestionowany pod względem autentyczności i może stanowić podstawę rzetelnych ustaleń faktycznych co do treści umów i przepływów finansowych.</p> <p>Zeznania świadka <span class="anon-block">K. S.</span> są wiarygodne.</p> <p>Zeznania świadka <span class="anon-block">M. L.</span> nie mają istotnej wartości dowodowej, albowiem świadek bezpośrednio nie obsługiwała tego konkretnego konsumenta. Jej relacje co do osobistych obserwacji na temat sposobów finansowania prowizji (i związanych z tym informacji lub pouczeń udzielanych bądź nieudzielanych konsumentom) nie mogą przerodzić się konkluzję uogólniającą.</p> <p>Z powyższego materiału dowodowego nie wynika istnienie szkody (majątkowej lub niemajątkowej) po stronie konsumenta w związku z powoływanymi zarzutami do umowy pożyczki lub istotność parametru <span class="anon-block"> (...)</span> przy wyborze oferty <span class="anon-block"> (...)</span>.</p> <p>Powód nie udowodnił też, że ewentualna rozbieżność pomiędzy <span class="anon-block"> (...)</span> wg wersji powoda i pozwanego jest istotna (znacząca) – nie wykazano i nie udowodniono ile dokładnie miałaby wynosić.</p> <p>Fakt, że świadek <span class="anon-block">K. S.</span> najprawdopodobniej nie przeczytał przed podpisaniem całej umowy z winy pracownika placówki <span class="anon-block"> (...)</span> jest prawnie irrelewantny na potrzeby niniejszego procesu. Konsument nie był poddany takiej presji, aby można było w danym wypadku mówić o stanie wyłączenia swobodnego podjęcia decyzji o zawarciu umowy. Zresztą, gdyby tak było – cała umowa pożyczki byłaby nieważna, skutkując oddaleniem powództwa <em> <!-- -->a limine</em>. Konsument nie złożył także żadnego oświadczenia woli powiązanego z deklarowanymi okolicznościami zawarcia umowy (oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych zawartej umowy przy przyjęciu jakiejkolwiek adekwatnej podstawy prawnej – podstęp, groźba?)</p> <p> <strong> <!-- -->Kwalifikacja prawna</strong> </p> <p> <strong> <!-- -->Legitymacja czynna</strong> była kwestionowana. Jednak Sąd analizując treść umowy przelewu stwierdził jednocześnie, że umowa stanowiąca <em> <!-- -->causae</em> przelewu jest ważna: oznaczenie przedmiotu przelewu jest dostateczne, a poziom wynagrodzenia usługodawcy (cesjonariusza) nie jest rażąco wygórowany (jakkolwiek niewątpliwie wysoki – 50% wartości przelewanych wierzytelności). Umowę stanowiące podstawę przelewu należy zakwalifikować jako umowę o świadczenie odpłatnych usług w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 750)">art. 750 k.c.</a> (a nie – jak tego oczekuje powód – umowę sprzedaży). Świadczenie należne konsumentowi, a wynikające z realizacji takiej umowy przez powoda może być wymagalne po zakończeniu zlecenia i zależne od rezultatu (skutku) jego działań. Obowiązek prawny podjęcia przez powoda działań w celu wyegzekwowania roszczeń należy wyinterpretować z całokształtu tej umowy. Ogólnie należy przyznać rację pozwanemu, że umowa ta dość niekorzystna dla cesjonariusza, ale nie w stopniu rażącym, powodującym jej bezwzględną nieważność (nieskuteczność).</p> <p> <strong> <!-- -->Kwestia skuteczno ści oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego</strong> </p> <p>Poprawna wykładnia umowy pożyczki, to taka, która jest zgodna z ustawowymi dyrektywami, w szczególności <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 65)">art. 65 k.c.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 385;art. 385 § 2)">art. 385 § 2 k.c.</a> Umowie i jej poszczególnym zapisom nie należy nadawać znaczenia nonsensownego, absurdalnego lub wynikającego z apriorycznie krytycznego nastawienia analityka próbującego dopatrywać się w niej błędów i braków, czy też postulatów, które mogą stanowić niezobowiązujący punkt wyjścia do dyskusji nad dalszą poprawą redakcji wzorów umów pożyczek na przyszłość.</p> <p>Zarzuty powoda pod adresem umowy pożyczki – stanowiące podstawę oświadczenia w trybie art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim należy omówić w dwu blokach.</p> <p>Pierwszy dotyczy zarzutów związanych z wyliczeniem <span class="anon-block"> (...)</span> (i naliczaniem odsetek od skredytowanych kosztów udzielenia pożyczki).</p> <p>Kredytowanie kosztów zaciągania kredytów jest praktyką legalną, co logicznie oznacza, że mogą one także podlegać oprocentowaniu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 czerwca 2023 r. I CSK 4175/22). Odmienny pogląd postulowany przez powoda jest błędny.</p> <p>Pojęcie prawne „całkowitej kwoty kredytu” (z ustawy o kredycie konsumenckim) ma charakter fikcji prawnej mającej wyłącznie cel limitowania kwotowego pozaodsektowych kosztów kredytu przy zastosowaniu ustawowego wzoru matematycznego. Poprawnie też pozwany podnosi, że <span class="underline"> <!-- -->zapłata prowizji</span> przez konsumenta, który uzyskał ją ze środków otrzymanych w ramach kredytu (pożyczki) nie jest tożsama ze spłatą tej części kredytu (pożyczki). Zapłata skredytowanej prowizji zaspokaja bowiem jedynie zobowiązanie (dług) konsumenta w zakresie <span class="underline"> <!-- -->zapłaty prowizji</span> (jakkolwiek brzmi to tautologicznie, to nie da się tego inaczej wyjaśnić), a więc nie pomniejsza z tą chwilą długu kredytowego. Jeżeli kredytobiorca z góry ma świadomość i godzi się, że prowizję ma uzyskać w ramach transzy wypłaconego kredytu (pożyczki), to znaczy, że jest to jego swobodna decyzja, bo właśnie tylko w ten sposób chce tę część kredytu spożytkować, a nie inaczej. Jest także przejaw jego „swobody”, bo może tak być, że ktoś ma właśnie taki, a nie inny zamiar i próba przypisywania mu abstrakcyjnie wymyślonych innych decyzji jawi się jako zabieg oderwany od realiów rzeczywistości. Podobnie ma się zresztą kwestia do decyzji konsumenta w zakresie innych części udzielonej mu pożyczki: tu także konsument nie dostaje niczego do dyspozycji umożliwiającej wybór jakichś abstrakcyjnych (różnych) celów, lecz poszczególne sumy są od razu przez pożyczkodawcę wypłacane wierzycielom konsumenta i to też jest element „swobodnej” jego decyzji.</p> <p>Orzecznictwo sądowe utożsamiające swobodę decyzji konsumenta w zakresie otrzymanego kredytu lub pożyczki z możliwością wyboru sposobu zagospodarowania pieniędzy (w tym na inne cele niż uzgodnione z pożyczkodawcą) razi więc powierzchownym, bardzo uproszczonym i z gruntu błędnym podejściem do problemu. Swoboda decyzji konsumenta co do sposobu zaplanowanego zagospodarowania pożyczki może nastąpić jeszcze przed jej uzyskaniem. Wydaje się, że w ogóle większość pożyczek i kredytów konsumenci zaciągają mając już z góry wyobrażony (zaplanowany) konkretny cel (w tym przypadku – na remont mieszkania).</p> <p>Natomiast spłata kredytu, w tym obejmującego równowartość tej prowizji (z odsetkami), następuje w ramach spłaty kredytu (później) – objętej harmonogramem. Nie jest więc tak, że konsument „płaci podwójnie prowizję” (takie rozumowanie, to przejaw fundamentalnego niezrozumienia problemu). Reasumując, należy uznać, że zaprezentowanie przez pozwanego w umowie pożyczki <span class="anon-block"> (...)</span> (pkt 12 umowy) przy przyjętych założeniach jest poprawny, rzetelny, a tym samym nie narusza art. 30 ust. 1 pkt 7 ustawy o kredycie konsumenckim, jeżeli nawet <span class="anon-block"> (...)</span> zostałoby uznane za przedstawione „na wyrost” (w kontekście wykładni proponowanej przez powoda), to nie jest to dla konsumenta niekorzystne, bo „urealnia” jego rzeczywiste obciążenia. Należy podkreślić przejrzystość przyjętych w umowie założeń do wyliczenia <span class="anon-block"> (...)</span> gdyby nawet dyskutować, czy są one w pełni poprawne, to niespornym jest, że niczego tu nie ukryto i ujawniono wszelkie obciążenia faktycznie ponoszone przez konsumenta; wyraźnie zaznaczono, że <span class="anon-block"> (...)</span> przedstawiono przy uwzględnieniu (doliczeniu) do podstawy wyliczenia także kosztów udzielonej pożyczki (<em> <!-- -->vide</em> pkt 12 lit. <em> <!-- -->a</em> umowy pożyczki). Od strony czysto informacyjnej, takie ujęcie <span class="anon-block"> (...)</span> jest najlepsze dla konsumenta, bo najpełniej odzwierciedla rzeczywiste jego obciążenia kosztowe. Określenie legalnego wzoru wyliczenia <span class="anon-block"> (...)</span> w ustawie o kredycie konsumenckim nie oznacza, że podano w niej „sztywny” sposób wyliczeń, nie zawierający żadnego dopuszczalnego marginesu swobody instytucji kredytowej; gdyby tak było ustawodawca nie nakładałby na kredytodawcę obowiązku przedstawienia <span class="underline"> <!-- -->założeń</span> do wyliczeń, które – jak obrazuje przebieg niniejszego postępowania – mogą się pomiędzy różnymi podmiotami nieznacznie różnić, co nie oznacza, że jest to sytuacja świadcząca o bezprawności działania jednego z takich podmiotów. Dopuszczalne jest więc przyjęcie założeń do wyliczenia <span class="anon-block"> (...)</span>surowszych”, które obejmują także zaliczenie do kosztów kredytu odsetek od kredytowanej prowizji, bo jest to dla konsumenta <strong> <!-- -->wartościowsze informacyjnie</strong>, a więc korzystniejsze (tak samo np. bardziej „korzystne ” dla konsumentów są takie informacje o ryzykach makroekonomicznych, które nawet z pewną <strong> <!-- -->przesadą</strong> mogą wywołać u niego obawę i refleksję co do opłacalności skorzystania z określonego produktu finansowego). Teza, że „surowsze” założenia przy wyliczaniu <span class="anon-block"> (...)</span> mają pierwszeństwo (tj. takie, które winny skutkować możliwie najwyższym wskaźnikiem) ma wyraźne podstawy normatywne, tj. w treści załącznika numer 4 do ustawy o kredycie konsumenckim (por. pkt 3 i pkt 9 założeń dodatkowych) i winna być brana pod uwagę jako jednoznaczna dyrektywa ustawodawcy przy całościowej ocenie słuszności założeń przyjętych przez instytucję kredytową <em> <!-- -->in casu</em>. Natomiast gdyby pozwany uczynił tak, jak oczekiwałby tego powód, to naraziłby się na ten sam zarzut, tylko zbudowany na biegunowo odmiennej argumentacji: tj. że tym razem <span class="anon-block"> (...)</span> nie uwzględnia odsetek od niewątpliwie skredytowanych kosztów kredytu.</p> <p>Powyższe uwagi prowadzą do wniosku, że parametr <span class="anon-block"> (...)</span>, o ile jest w umowie kredytu konsumenckiego wskazany wraz z przejrzystymi (jednoznacznymi) założeniami, które nie mają na celu zafałszowania realnych konsekwencji ekonomicznych umowy dla klienta, nie może prowadzić do konkluzji, że <strong> <!-- -->brakuje go w umowie. W szczególności dotyczy to sytuacji, gdy <span class="anon-block"> (...)</span> jest wyliczone przy założeniach „surowszych”, niż wymagane wprost przez prawo (tj. skutkuje wyższym wskaźnikiem, niż możliwy przy alternatywnych sposobach wyliczenia). </strong>Każdy podmiot udzielający pożyczek konsumenckich ma uprawnienie do podwyższenia progu ochrony konsumenta względem minimów przewidzianych w obowiązującym ustawodawstwie – jest to w pełni legalne. Oznacza to, że w takich sytuacjach konsumentowi z tego tytułu nie przysługuje uprawnienia do skorzystania z sankcji kredytu darmowego.</p> <p>Dopuszczalny prawnie jest więc pewny margines rozbieżności w formułowaniu przez instytucje kredytowe założeń do tego parametru. To, że generalnie ustawodawca pewien margines <em> <!-- -->expressis verbis</em> dopuszcza wynika także wprost z ustawy (por. założenia dodatkowe numer 3 <em> <!-- -->in fine</em> [otwarty katalog „najbardziej rozpowszechnionych mechanizmów dokonywania wpłat”], numer 5 założeń głównych [ilość miejsc po przecinku jest tak naprawdę dowolna]). Nie ma wątpliwości, że co do zasady założenia zawarte w tym załączniku są szczegółowe i „sztywne”, ale jednak zawierają pewien margines dopuszczalnej rozbieżności. Nigdy więc tak naprawdę prawna koncepcja <span class="anon-block"> (...)</span> nie będzie tworem idealnie i całkowicie jednolicie implementowanym przez uczestników rynku, bo nawet ustawodawca tego nie wymaga, a Sądy muszą mieć tego świadomość.</p> <p>Odnośnie tego zarzutu należy podnieść jeszcze jeden argument: otóż <span class="anon-block"> (...)</span> jest wskaźnikiem, który ma służyć dla konsumenta wyłącznie jako środek do porównywania różnych ofert rynkowych. Nawet jeżeli w danej umowie został on wskazany niepoprawnie – załóżmy – z powodu błędu pisarskiego lub rachunkowego – to i tak nie zmienia to konkretnych praw i obowiązków finansowych wynikających z umowy kredytowej. Jest więc tylko wskaźnikiem ujętym (w formie wyrażenia procentowego) mającym zbiorczo określać opłacalność oferty. Ma więc zupełnie inną cechę, niż te dotyczące pozostałych wymogów ustawowych dotyczących umów kredytowych w ustawie o kredycie konsumenckim (np. wskaźnik oprocentowania pożyczki itp.). Nie zmienia to oczywiście faktu, że ta jego specyficzna rola jest istotna społecznie i rynkowo, bo w jednym parametrze odzwierciedla ważną cechę oferty, którą można – na potrzeby niniejszego wywodu – porównać do oznaczenia ceny produktu w sklepie (której częścią jest marża i podatek). Jednak zdarza się, że kupujemy dany produkt nie sprawdzając, czy jego cena w pobliskim jest niższa, bo co innego jest dla nas ważne. Tak samo może być w przypadku <span class="anon-block"> (...)</span>. Strona powodowa nie udowodniła, że dla konsumenta rzekoma wadliwość wskaźnika <span class="anon-block"> (...)</span> miała znaczenie przy wyborze oferty (świadek <span class="anon-block">K. S.</span> wprost zaprzeczył: to nie <span class="anon-block"> (...)</span> miało wpływ na wybór oferty, lecz zupełnie inny czynnik). Należy więc przyjąć, że powód nie udowodnił, że ten parametr w konkretnym wypadku miał wpływ na wybór pozwanego jako pożyczkodawcy. Co więcej, gdyby nawet przyjąć zasadność zarzutów powoda, to <span class="anon-block"> (...)</span> musiałoby zostać uznane za błędnie zawyżone, a więc pozwany świadomie pogarszał nim swoją pozycję rynkową, a nie polepszał. <span class="anon-block"> (...)</span> unijnej ochrony konsumentów ma charakter <strong> <!-- -->niesymetryczny</strong>, tj. irrelewantne prawnie są takie legalne praktyki rynkowe przedsiębiorców, którymi sami pogarszają swój potencjalny udział w rynku. Jeżeli przedsiębiorca prezentuje się gorzej na tle konkurencji, to w takim działaniu nikt poza nim nie ponosi straty, konsumenci nie są takim zachowaniem w żaden sposób pokrzywdzeni.</p> <p>Ponadto powód w ogóle nie wykazał, że ewentualna rozbieżność wyliczenia <span class="anon-block"> (...)</span> jest istotna parametrycznie.</p> <p>Tu z kolei należy wrócić do kwestii skutków sankcji kredytu darmowego, która niewątpliwie jest dotkliwa dla kredytobiorcy, który bez wątpienia w razie jej ziszczenia się ponosi stratę na transakcji – jest pozbawiony jakiegokolwiek dochodu. Należy więc uznać, że oceniając zarzuty, które mogą skutkować zajściem sankcji kredytu darmowego, należy badać ich relewancję. W większości przypadków nie stanowi to problemu, gdyż niezależnie od stanowiska i wyrobienia konsumenta <em> <!-- -->gros</em> problematyki, która powinna być zawarta w umowie kredytowej (art. 30 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim) jest rzeczywiście istotna, a to dlatego, że określa po prostu prawa i obowiązki konsumenta. Jednak w przypadku niektórych może być inaczej: zdaniem Sądu taka sytuacja może dotyczyć np. kwestii adresu do doręczeń elektronicznych i właśnie oznaczenia <span class="anon-block"> (...)</span>. Może bowiem mieć miejsce sytuacja, gdy umowa nie zawiera wyłącznie adresu kredytobiorcy do doręczeń elektronicznych, ale konsument z określonych przyczyn (np. wiek, przyzwyczajenia) i tak nie zamierzał nigdy z takiej formy kontaktu korzystać. Podobnie ma się sprawa z <span class="anon-block"> (...)</span> mogą zdarza się przypadki, gdy konsument wybiera daną ofertę w ogóle nie porównując <span class="anon-block"> (...)</span> z ofertami innych pożyczkodawców, bo co innego jest dla niego atrakcyjne, albo porównuje <span class="anon-block"> (...)</span> z ofertami konkurencji i nie widzi istotnych dla siebie rozbieżności („są podobne” – jak to zeznał świadek <span class="anon-block">K. S.</span>). <span class="anon-block"> (...)</span> samo w sobie nie tworzy i nie zmienia zobowiązań konsumenta – ma tylko walor informacyjny w celach porównawczych, o ile wszyscy uczestnicy rynku stosują dokładnie takie same założenia wyjściowe. Na rynku funkcjonują też przedsiębiorcy świadczący usługi wyliczania <span class="anon-block"> (...)</span> na potrzeby klientów oraz darmowe kalkulatory on line. W ujęciu założonego horyzontu czasowego <span class="anon-block"> (...)</span> ma cechy wskaźników antycypacyjnych (<em> <!-- -->ex ante</em>), bo opiera się na założeniu zrealizowania umowy w założonym czasie i niezmienionym oprocentowaniu oraz ma charakter <span class="underline"> <!-- -->czysto analityczny</span> (tj. nie rodzi konkretnych zobowiązań stron). W danym wypadku – w kontekście twierdzeń powoda można wręcz stwierdzić, że <span class="anon-block"> (...)</span> zaprezentowane przez pozwanego było <strong> <!-- -->nieznacznie zawyżone</strong>, a więc <strong> <!-- -->niekorzystne</strong> dla pożyczkodawcy w kontekście porównawczym, co oznacza, że pozwany <strong> <!-- -->pogorszył</strong> swoją pozycję rynkową, a nie polepszył – nie ma więc w tym przypadku czegoś na kształt nieuczciwego „łowienia” klienta za pomocą manipulacji [obniżania] <span class="anon-block"> (...)</span>. Z tych więc przyczyn podniesienie tego zarzutu w danym przypadku należy uznać za – niezależnie od powyżej przedstawionych argumentów – skorzystanie z uprawnienia niezgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa żądania uzyskania sankcji tzw. kredytu darmowego (z art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim) – tj. sprzecznie z treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art. 5 k.c.</a> Należy podkreślić, że opisany powyżej wymóg relewancji zarzutu jest częścią wyłącznie wykładni art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim (a nie prawa unijnego) i w żadnym razie nie może być interpretowany jako relatywizacja obowiązków kredytodawcy wymienionych m.in. w art. 30 ustawy o kredycie konsumenckim. Chodzi tu o to, że o ile obowiązki te wiążą i same w sobie są bezwzględne, to jednak na gruncie rozpatrywania przed sądem skutku wad umowy pod kątem dotkliwej sankcji (kredyt darmowy) muszą być brane pod uwagę pod kątem ich istotności <em> <!-- -->in casu</em>, aby sankcja ta nie była mechanizmem automatycznym („ślepym”), pomijającym istotne uwarunkowania danego przypadku. Pomysł i konstrukcja polskiego ujęcia ustawowego sankcji kredytu darmowego jest w całości przejawem inwencji ustawodawcy krajowego (tj. nie ma żadnego umocowania konstrukcyjnego w prawie unijnym – państwa mają swobodę, jak ten problem rozwiązać legislacyjnie). Nie oznacza to bynajmniej, że w polskim porządku prawnym nie istnieją odpowiednie instrumenty prawne, które nawet tak rygorystycznie ujętą sankcję oplatają pewnymi ograniczeniami. Taki przepisem niewątpliwie jest m.in. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art. 5 k.c.</a>, w tym w szczególności kwestia sprzeczności skorzystania z uprawnienia ze społeczno-gospodarczym celem prawa. W niniejszym przypadku zdaniem Sądu jasnym jest, że podniesienie przez powoda kwestii nieprawidłowości <span class="anon-block"> (...)</span> w spornej umowie ma <strong> <!-- -->charakter zarzutu czysto oportunistycznego (dla konsumenta w niniejszej sprawie tej wskaźnik nie miał żadnego znaczenia w zakresie wyboru oferty rynkowej)</strong>. Ponadto, konsument z takiego, a nie innego sposobu wyliczenia spornego wskaźnika nie ponosi żadnej szkody majątkowej ani nie został wprowadzony w błąd co do rozmiaru swoich zobowiązań mogących wynikać z zawieranej umowy. Zdaniem Sądu nie ma żadnych podstaw, aby pozbawiać sąd cywilny możliwości właściwej oceny skutków sankcji z art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim pod kątem treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art. 5 k.c.</a> Co więcej, tylko taka formuła całej tej sankcji może być uznana za spełniającą wymóg proporcjonalności w rozumieniu prawa unijnego. Naruszenie prawa unijnego może bowiem polegać też na tym, że państwo członkowskie przez stanowienie prawa krajowego realizuje postanowienia prawa unijnego zbyt intensywnie, w sposób naruszający zasadę proporcjonalności. I w danym wypadku tylko połączenie art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim z odpowiednim stosowaniem w razie potrzeby <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art. 5 k.c.</a> może konstytuować tę sankcję jako „proporcjonalną” w rozumieniu art. 23 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylająca dyrektywę Rady 87/102/EWG. Oznacza to nawet, że w każdej sprawie opartej na twierdzeniach wynikających z art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckich kwestia zgodności roszczenia z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art. 5 k.c.</a> winna być obligatoryjnie badania przez sąd krajowy – niezależnie od twierdzeń i zarzutów stron.</p> <p>Tak więc zaprezentowana w niniejszym wyroku prawidłowa wykładnia art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim w związku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art. 5 k.c.</a> nie narusza zasadniczego wymogu efektywności i jednocześnie proporcjonalności środków zmierzających do ochrony praw konsumenta w świetle ustawodawstwa unijnego. Dotkliwość i nieuchronność sankcji kredytu darmowego nie może być absolutyzowana, gdyż byłaby całkowicie pozbawiona wymogu proporcjonalności (na gruncie prawa krajowego te czynniki, które stanowią o „proporcjonalności” w rozumieniu prawa unijnego muszą być poszukiwane w prawie krajowym, m.in. w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art. 5 k.c.</a>).</p> <p>Na obszarze Unii Europejskiej problematyka oportunistycznego stawiania zarzutów przeciwko treści konsumenckich umów kredytu/pożyczek nie jest nowa i spotkała się np. z reakcją polegającą na zmianach w prawie francuskim uniemożliwiających w ogóle skuteczne kwestionowanie <span class="anon-block"> (...)</span> bez wykazania rzeczywistej szkody majątkowej po stronie konsumenta (Artykuł <span class="anon-block"> (...)</span>-1 <em> <!-- --> <span class="anon-block">C.</span> de la consommation </em>[Kodeks konsumencki], wersja obowiązująca od 19 lipca 2019 r., https://<span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block"> (...)</span>2019-07-19), co było odpowiedzią ustawodawcy francuskiego na „zalewanie” sądów cywilnych coraz większą ilością spraw na tym tle. Choć należy podkreślić, że jeszcze przed tą zmianą legislacyjna pojawił się judykat idący w tym właśnie kierunku, zauważając – podobnie jak w niniejszej sprawie – że wskaźnik <span class="anon-block"> (...)</span> (fr. <span class="anon-block"> (...)</span>) w danej sprawie „nie działał na niekorzyść” pożyczkobiorców, bo był błędnie zawyżony (wyrok francuskiego Sądu Kasacyjnego z dnia 12 października 2016 r., numer skargi: 15-<span class="anon-block"> (...)</span>, Pierwsza Izba Cywilna, https://juricaf.org/arret/FRANCE<span class="anon-block"> - (...) (...)- (...)</span>).</p> <p>Powyższe uwagi na tle prawnoporównawczym zdaniem sądu niezbędne, skoro sporna sankcja jako taka jest wymagana przez przepisy prawa unijnego, a szerszy ogląd tej problematyki w innym, dużym kraju europejskim może stanowić korzystny pomocniczy wkład w ocenę słuszności rozwiązań orzeczniczych na gruncie prawa polskiego.</p> <p>Należy ponownie podkreślić w sposób zwięzły, że stosowanie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 45 u)">art. 45 u.k.k.</a> winno być uzależnione od stwierdzania w umowie <strong> <!-- -->ewidentnych braków</strong>, a nie roztrząsaniu w procesach sądowych wątpliwości interpretacyjnych przy jej wykładni. Utożsamianie wątpliwości interpretacyjnych z brakami należy uznać za nieporozumienie.</p> <p>W niniejszej sprawie sąd nie badał także kwestii ewentualnej abuzywności postanowień umowy, co jest oczywiste, gdyż wykraczałoby to poza podstawę faktyczną pozwu (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 321)">art. 321 k.p.c.</a>): skutki abuzywności są w systemie obowiązującego prawa klarownie oddzielone od skutków tzw. sankcji kredytu darmowego i w żadnym stopniu nie nakładają się na siebie. <span class="anon-block">A.</span> opiera się konstrukcyjnie na odwrotności przesłanek sankcji z art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim, gdyż można stwierdzić abuzywność tylko tego, co w umowie istnieje (po uprzednim przeprowadzeniu prawidłowej wykładni), a w sankcji kredytu darmowego chodzi o braki, a więc coś, czego w umowie brakuje.</p> <p>Omawiana kwestia (tj. dotycząca oprocentowania skredytowanych kosztów kredytu i wyliczenia <span class="anon-block"> (...)</span>) jest obecnie źródłem sprzeczności w licznych orzeczeniach sądowych, a więc linia orzecznicza być może ukształtuje dopiero w przyszłości. Z tego wynika, że większą wartość poznawczą ma analiza rzeczywistych mechanizmów ekonomicznych skutkujących takim, a nie innym wyliczeniem <span class="anon-block"> (...)</span>, niż przywoływanie dowolnie wybranych fragmentów orzecznictwa. Polski system prawa sądowego nie ma też charakteru precedensowego (formalnie, <em> <!-- -->de iure</em>).</p> <p>Z kolei należy omówić pozostałe zarzuty powoda do przedmiotowej umowy pożyczki.</p> <p>Pkt 20 umowy nie jest wadliwy, gdyż pożyczkobiorca otrzymał przy zawarciu umowy m.in. Tabelę opłat i prowizji. Błędem jest przekonanie powoda, że Tabela powinna być od strony redakcyjnej elementem samej umowy. Nie ma żadnego dowodu, że pożyczkobiorca otrzymał tę Tabelę w niewłaściwej formie – z umowy wynika wprost, że została ona dostarczona konsumentowi na trwałym nośniku (papierowym, tak samo jak umowę i pozostałe załączniki) – treść uzasadnienia pozwu w rażący sposób odbiega od realiów sprawy. Nie doszło więc do naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 10 ustawy o kredycie konsumenckim. Przepis ten nie dotyczy kwestii tego, w jaki sposób po zawarciu umowy klient jest zawiadamiany o zmianach kosztów (w tym oprocentowania) i Sąd w niniejszej sprawie nie ma płaszczyzny prawnej do oceny poprawności rozwiązania przyjętego w pkt 20 umowy (mogłaby to być np. płaszczyzna abuzywności, ale niniejszy proces tego rodzaju zagadnień nie dotyczy – nawet przesłankowo).</p> <p>Pkt 27 umowy nie jest wadliwy, albowiem nie ma ustawowego wymogu implementowania w umowie o kredyt konsumencki wszelkich efektów sądowej wykładni prawa na podstawie różnorodnych judykatów, w tym takich, które określony podmiot prawa prywatnego uznaje subiektywnie za „istotne” lub „ważne”. Orzecznictwo, w tym na tle <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 45 u)">art. 45 u.k.k.</a> jest na chwilę obecną „bogate” w sensie jego różnorodności (rozbieżności) i braku wykształcenia jednolitej linii. Zresztą, gdyby taki wymóg przyjąć – zważywszy na różnorodność i ilość publikowanych orzeczeń – zawsze znalazłoby się coś, co nie zostało przeniesione do tekstu umowy, a więc potencjalnie każda umowa tego typu mogłaby zostać objęta sankcją kredytu darmowego, co oznaczałoby całkowitą niepewność biznesu w zakresie oferowania pożyczek konsumenckich przez instytucje finansowe. Tak czy inaczej, możliwość odzyskania – w razie wcześniejszej spłaty – określonych kosztów poniesionych przez kredytobiorcę ostatecznie (w razie sporu stron) zależy od rozstrzygnięcia sądowego i interpretacji postanowień umowy <em> <!-- -->in casu</em>. Tymczasem sankcja kredytu darmowego dotyczy <span class="underline"> <!-- -->ewidentnych braków w umowie, widocznych </span> <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->prima vista</span> </em>, a nie problemu interpretacji umowy w kontekście zróżnicowanego orzecznictwa sądowego. Nie doszło więc do naruszenia art. 30 ust 1 pkt 10 ustawy o kredycie konsumenckim.</p> <p>Pkt 26 umowy nie jest wadliwy – przekonanie, że tekst tego punktu sugeruje obowiązek wykorzystania otrzymanego przez kredytobiorcę wzoru odstąpienia jest niczym innym, jak subiektywną i to „nieżyczliwą” (jawnie stronniczą) wykładnią umowy, czy też nawet hipotezą przyjmującą za wiążący tylko najbardziej niekorzystny wariant interpretacyjny dla konsumenta, co jest jawnie sprzeczne z treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 385;art. 385 § 2)">art. 385 § 2 k.c.</a> Z obiektywnego punktu widzenia nic w treści tego postanowienia umownego nie sugeruje obowiązku wskazywanego przez powoda. Nieprawdą jest, że w umowie nie opisano skutków odstąpienia od umowy: są one szczegółowo „rozpisane” w zdaniach od piątego do ostatniego tego punktu (26). Gdyby w umowie posłużono się lakonicznym sformułowaniem sugerowanym w pozwie („<em> <!-- -->umowę</em> […] <em> <!-- -->traktuje się</em> […] <em> <!-- -->jakby nie była zawarta</em>”) z pewnością zostałby podniesiony zarzut, że to niczego konkretnie nie tłumaczy i jest tylko żargonowym prawniczym ogólnikiem, bo nie wyjaśnia, „co się dzieje” po odstąpieniu od umowy (kto i co zwraca lub nie zwraca). Reasumując, nie doszło więc do naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 15 ustawy o kredycie konsumenckim.</p> <p>Nie ma zdaniem Sądu wymogu prawnego, aby w umowie o kredyt konsumencki zawierać informację o skutkach finansowych skorzystania przez kredytobiorcę z uprawnienia z art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim (w rozumieniu skutecznego efektu tej sankcji). Istnieją bowiem rozliczne i <span class="underline"> <!-- -->nie dające się jednoznacznie skatalogować</span> sytuacje, w których dochodzi do modyfikacji praw i obowiązków wynikających z umów zobowiązaniowych: mogą to być prawomocne orzeczenia sądowe przesłankowo stwierdzające abuzywność niektórych postanowień umownych, orzeczenia na tle stosowania <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 3571;art. 3581)">art. 3571 lub art. 3581 k.c.</a>, ugody pomiędzy stronami, zrzeczenie się wierzytelności, odnowienie, efekty finansowe zmian ustawodawstwa, np. w zakresie spłat, oprocentowania, czy też skutki restrukturyzacji lub upadłości stron, nacjonalizacji, skutki stanów nadzwyczajnych, zmiany waluty państwowej itp. Jeżeli więc uznamy, że wybrany w przytoczonego z powyższego przykładowego zestawienia jeden element (nie opisany w umowie) jest warunkiem spełnienia wymogu z art. 30 ust. 10 ustawy o kredycie konsumenckim, to – ponownie – każda umowa byłaby wadliwa, gdyż zawsze udało by się znaleźć coś nowego, co może wpłynąć na zmianę kosztów kredytu, taka wykładnia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 45 u)">art. 45 u.k.k.</a> byłaby zupełnie absurdalna.</p> <p>Pkt 7 umowy nie jest wadliwy – zarzuty pod adresem tego postanowienia umownego są ogólnikowe i nietrafne – umowa wskazuje na podstawy zmian oprocentowania w taki sposób, w jaki jest to możliwe na potrzeby kontraktu konsumenckiego – nie da się tej kwestii zdaniem Sądu opracować redakcyjnie w wyraźnie lepszy sposób, o ile nie chodzi o naukowe rozważania, bo w takim wypadku oczywiście możnaby rozwinąć temat nawet w formie książkowej. „Stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego” jest prostym wskaźnikiem, który można bez najmniejszego trudu odnaleźć <strong> <!-- -->wprost</strong> (cyfrowo) w Internecie na oficjalnych (urzędowych) stronach Narodowego Banku Polskiego (nie jest tak, że stopa referencyjna NBP jest publikowana w formie odwołania to innych, kolejnych wskaźników – <span class="underline"> <!-- -->błędne i nieuprawnione</span> jest więc powoływanie się przez powoda na wyrok <span class="anon-block"> (...)</span> w sprawie C-66/19 dotyczącego łańcucha odwołań w prawie niemieckim). Nie można tego wskaźnika – przy zwyczajnym poziomie skupienia przeciętnego konsumenta – z niczym pomylić. Każda umowa kredytowa odwołuje się do pewnych zobiektywizowanych wskaźników makroekonomicznych – zmiennych w czasie – (co jest naturalne i dopuszczalne przez prawo), a w tym przypadku odwołanie jest prawidłowe, jednoznaczne, nie wprowadzające w błąd. Narodowy Bank Polski jest zdaniem Sądu instytucją rozpoznawalną w społeczeństwie polskim. Nie jest też tak, że z treści omawianego punktu miałoby wynikać, że organem decydującym „dowolnie” o zmianie oprocentowania jest zarząd Kasy – jest to subiektywna i niepoprawna interpretacja powoda: z umowy wyraźnie wynika, że zarząd jest organem obowiązanym do wydawania uchwał w danym przedmiocie, przy czym kryteria zmian oprocentowania mają umocowanie w prawidłowo określonych zobiektywizowanych wskaźnikach makroekonomicznych przewidzianych w umowie stron. Tu ponownie należy stwierdzić, że „propozycja” powoda w zakresie wykładni umowy jest sprzeczna nie tylko z jej treścią, ale także <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 385;art. 385 § 2)">art. 385 § 2 k.c.</a> Problematyka użytego w umowie „trwałego nośnika” jest także wyłącznie kwestią interpretacji – powód twierdzi, że jest to pojęcie nieokreślone, natomiast zdaniem Sądu jest to pojęcie poprawne, któremu po prostu trudno coś zarzucić: trwały to taki, który jest nieulotny i nieedytowalny (np. tekst wydruku na papierze, plik typu nieedytowalnego: np. .pdf, .jpg). Niepokój powoda, czy na pewno wykonując umowę kredytodawca będzie używał trwałego nośnika zdaje się być przykładem obawy daleko na wyrost – nie przedstawiono żadnych dowodów, które miałby taką daleko posuniętą obawę choćby uprawdopodabniać. Zarzut dotyczący użytego w umowie pojęcia „wskaźnika cen towarów i usług ogłaszanych przez Prezesa GUS” jest niezasadny z identycznych podstaw jako ten dotyczący „stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego” – sporny wskaźnik jest publikowany w urzędowych publikatorach (od dziesięcioleci) w formie bezpośredniej (cyfrowo), bez dalszych odwołań i jest niemożliwy do pomylenia z innym. Należy też podkreślić, że publikacja określonych wskaźników makroekonomicznych w Internecie nie jest niczym niezwykłym, skoro obecnie nawet wszystkie akt prawne (oraz wyroki TK) mają tylko taką formę ogłoszenia. Reasumując, nie doszło do naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 10-11 ustawy o kredycie konsumenckim.</p> <p>Brak wyliczenia w umowie „kosztów sądowych i egzekucyjnych” jest zdaniem Sądu oczywiście bezzasadny, bo nie da się przewidzieć wysokości tych kosztów, gdyż są zależne od nieznanych w chwili zawierania umowy czynników (zależą od wysokości zadłużenia, wielokrotności stawek itp., jak też dość częstych w tej mierze zmian prawa lub jego interpretacji sądowej). Nie doszło więc do naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 10 ani pkt 12 ustawy o kredycie konsumenckim (na marginesie należy zauważyć, że <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (pkt. 12;ust. 1;art. 30 u)">pkt <strong> <!-- -->12</strong> ustępu 1 art. 30 u.k.k.</a> nie jest wymieniony jako podstawa sankcji z art. 45 ust. 1 tej ustawy). Prawo nie przewiduje odrębnego wymogu wydzielania składowych spłat kredytu w ramach danej kategorii (np. w tym w części dotyczącej kredytowanych kosztów jego udzielenia) – jak tego domaga się powód – nie doszło więc do naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 8-10 ustawy o kredycie konsumenckim. Wbrew temu co sugeruje powód – wstępna ocena korzyści i kosztów może wystarczająco być przedstawiona konsumentowi w formie wskaźnika <span class="anon-block"> (...)</span>, żaden racjonalnie zachowujący się konsument nie będzie natomiast analizował harmonogramu spłat z uwzględnieniem odrębnej kolumny spłat w zakresie kredytowanej prowizji. Zarzut dotyczący braku zawarcia w umowie informacji o możliwości i skutkach wypowiedzenia umowy ubezpieczenia jest niezasadny, gdyż kredytodawca nie jest ubezpieczycielem, kwestia ta nie jest więc od niego zależna lub mu z góry znana. Nie doszło więc do naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 10 ustawy o kredycie konsumenckim.</p> <p>Zarzut dotyczący wadliwego oznaczenia zabezpieczenia kredytu (chodzi o ubezpieczenie) jest niezasadny. Ustawa wymaga <span class="underline"> <!-- -->oznaczenia</span> tego elementu w umowie i to się w niej znalazło (pkt 24), natomiast przenoszenie do umowy pożyczki wybranych założeń umowy ubezpieczenia nie jest wymogiem prawnym, gdyż stanowiłoby to zbędną duplikację danych, które konsument i tak posiada i zna (bo zawarła taką umowę ubezpieczenia, otrzymała polisę, OWU). Nie doszło więc do naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 10 i 14 ustawy o kredycie konsumenckim.</p> <p>Reasumując, oświadczenie w trybie art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim nie wywołało skutku prawnego, a pozwany nie pozostaje w sytuacji bezpodstawnego wzbogacenia (obowiązku zwrotu nienależnego świadczenia) w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 405;art. 410)">art. 405 i art. 410 k.c.</a> </p> <p>Rozpatrywanie pozostałych zarzutów i twierdzeń stron jest zbyteczne.</p> <p>Mając powyższe na uwadze powództwo oddalono w całości na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 5)">art. 5 k.c.</a> oraz art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim w zw. z art. 405 w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 410)">art. 410 k.c.</a> – <em> <!-- -->a contrario ­­</em>– <strong> <!-- -->punkt I</strong>. sentencji.</p> <p> <strong> <!-- -->Koszty</strong> </p> <p>O kosztach procesu orzeczono jak w <strong> <!-- -->punkcie II</strong>. sentencji na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98)">art. 98 k.p.c.</a> Na zasądzone koszty składa się: opłata za czynności adwokackie w stawce minimalnej (3.600 zł, § 2 pkt 5 w sprawie opłat za czynności adwokackie, ze zm.), opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł) oraz odsetki od kosztów.</p> </div>