II GSK 607/18
Sądy administracyjne2020-09-29
Sygnatura
II GSK 607/18
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2020-09-29
Rodzaj
Wyrok NSA
Sędziowie
Ewa Cisowska-SakrajdaJoanna Sieńczyło - ChlabiczZbigniew Czarnik
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżony wyrok oraz decyzję I i II instancji
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Sieńczyło-Chlabicz Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia del. WSA Ewa Cisowska-Sakrajda (spr.) Protokolant Szymon Janik po rozpoznaniu w dniu 29 września 2020 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...] Sp. z o.o. z siedzibą w [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 listopada 2017 r. sygn. akt VI SA/Wa 1039/17 w sprawie ze skargi [...] Sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2017 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżony wyrok; 2. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Dyrektora Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Katowicach z dnia [...] września 2015 r., nr [...]; 3. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz [...] Sp. z o.o. z siedzibą w [...] [...] złotych tytułem kosztów postępowania sądowego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 16 listopada 2017r., sygn. akt VI SA/Wa 1039/17, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę [...] sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2017r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
W uzasadnieniu tego wyroku – Sąd I instancji, po przytoczeniu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) i art. 85 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j.: Dz.U. z 2016r. poz. 1793), zwanej u.ś.z, oraz art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j.: Dz. U. z 2013r. poz. 1442 ze zm.), zwanej u.s.u.s., stwierdził, że [...] zawarł z płatnikiem składek umowę nazwaną przez strony "umową o dzieło". Przedmiotem umowy było przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: ,,Nowoczesne Metody Leczenia Wtórnej Nadczynności Przytarczyc Pacjentów Dializowanych" dla lekarzy nefrologów ze stacji dializ oraz oddziału nefrologicznego w Katowicach. Wykład miał zostać przygotowany w oparciu o doniesienia z kongresu WCN 2011.
Zdaniem Prezesa – z uwagi na przepisy art. 627 – art. 646 i art. 734 – art. 750 k.c. oraz orzecznictwo sądowe - wykonywanie przez zainteresowanego spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas zebrania naukowo-szkoleniowego z lekarzami. Umowa ta była w istocie umową o świadczenie usług. Wykład do którego przygotowania i wygłoszenia zobowiązany był zainteresowany stanowiły reklamę i promocję produktu leczniczego, produkowanego przez spółkę a więc tematyka prezentacji była precyzyjna i jasno określona. Zatem, realizacja wykładu odbywała się w ramach świadczenia usług, których przedmiot ściśle wpisywał się w zakres działalności spółki. [...] sp. z o.o. zajmuje się bowiem przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych.
Prezes uznał, że zrealizowany wykład pt. "Nowoczesne Metody Leczenia Wtórnej Nadczynności Przytarczyc Pacjentów Dializowanych" stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego, produkowanego przez spółkę. Ponieważ podmiotem zlecającym wykonywanie umowy była firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu, a wykład był wygłoszony dla lekarzy nefrologów ze stacji dializ oraz oddziału nefrologicznego w Katowicach, to do tego rodzaju działalności mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U z 2008r. nr 45, poz. 271), zwanej pr.f. Zgodnie z art. 52 ust. 1 pr.f. reklamą produktu leczniczego jest działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenie: liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych.
Zdaniem Prezesa celem analizowanej umowy było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept o działaniu preparatu [...], co jest reklamą produktu leczniczego, a tego rodzaju czynności są realizowane w ramach świadczenia usług. Stanowisko takie potwierdza orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Za zakwalifikowaniem wykładu jaki wygłosił zainteresowany w ramach zawartej umowy jako usługi będącej reklamą produktu spółki przemawia również stanowisko Drugiego Mazowieckiego Urzędu Skarbowego, który wyjaśnił, iż wydatki na zakup gadżetów firmowych oraz sponsorowanie konferencji, zjazdów kongresów naukowych to koszt uzyskania przychodów dystrybutora leków. Nadto w treści umowy zainteresowanego określono jako usługodawcę, który posiadając wiedzę fachową i doświadczenie z zakresu nefrologii miał wspomagać marketing i wprowadzenie do obrotu produktu leczniczego, produkowanego przez [...] sp. z o.o. Samodzielność uczestnika była ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umowy i celu, dla którego zawarto umowę promowania interesów odwołującej. Promocja wyklucza więc przedstawienie skuteczności stosowania promowanego leku w negatywnym świetle. O ile własna publikacja czy samodzielne opracowanie dotyczące wskazanych zagadnień z nefrologii stworzone na podstawie własnych obserwacji mogłoby być zakwalifikowane jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych, mających cechy promocji leku w ramach przedmiotu działalności odwołującej i na konkretne jej zlecenie nie może być traktowane jako dzieło, ale reklamę produktu leczniczego w rozumieniu pr.f. Sposób realizacji oraz charakter wykonywanych przez uczestnika czynności na rzecz spółki jest właściwy dla umów zlecenia, polegał bowiem na starannym wykonywaniu szeregu czynności na rzecz podmiotu, który w zakresie swojej działalności zajmuje się sprzedażą i dystrybucją leków, działalnością marketingową i badawczą. Czynności wykonywane przez uczestnika, a w szczególności przeprowadzony wykład dla lekarzy, miały informować odbiorców (środowisko lekarskie), o produkcie leczniczym produkowanym przez spółkę w kontekście zagadnień nefrologicznych, w których specjalizuje się uczestnik. Zainteresowany świadczył zatem usługi promujące lek wytwarzany przez spółkę.
Zdaniem Prezesa wykład nie stanowił dzieła w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż sporne umowy nie regulują ani nawet nie odnoszą się do kwestii uznania pracy uczestnika za utwór w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim, a uczestnik na podstawie powołanych przepisów podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu.
Oddalając skargę [...] sp. z o.o. na tą decyzję – Sąd I instancji przytoczył art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 85 ust. 4 u.ś.z. oraz art. 750, ar. 734 i art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r. Kodeks cywilny (t.j.: Dz.U. 2017 poz. 459), zwanej k.c., a następnie wskazał, że w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zdaniem Sądu czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodniony ze skarżącą temat dotyczący najogólniej rzecz biorąc zastosowania produktu leczniczego [...], w praktyce lekarskiej. Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług na rzecz skarżącej, której celem było, jak prawidłowo ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z produktem skarżącej. Wykonanie przez uczestnika spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu, na którym to wykładzie przekazane zostały informacje na temat leku stosowanego w nefrologii. Wykład ten nie stanowi również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści tych umów, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego, gdzie skarżąca podkreśliła, że przygotowany na zamówienie spółki wykład dotyczy bardzo precyzyjnie wskazanych przez spółkę zagadnień. Wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działanie dydaktyczno-szkoleniowe było znamienne dla realizacji umów. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W tej sprawie przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przygotowania i przeprowadzenia wykładu szkoleniowego w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c., także przedłożony konspekt wykładu tego dzieła nie stanowi.
Skargę kasacyjną od tego wyroku wywiodła [...] sp. z o.o. z siedzibą w [...], zaskarżając ten wyrok, na podstawie art. 173 § 1 oraz art. 177 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2019r. poz. 2325), zwanej p.p.s.a., w całości.
Zaskarżonemu wyrokowi skarżąca kasacyjnie spółka zarzuciła:
I. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawcy, tj. naruszenie art. 145 § 1 pkt 2 oraz art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) u.ś.z., art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 u.s.u.s. poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ i Prezesa NFZ decyzji w niniejszej sprawie, podczas gdy ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie;
II. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego, tj.:
a) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) w zw. z art. 85 ust. 4 u.ś.z. w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że wykładowca podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy zawartej ze spółką dnia 17 stycznia 2011r., wynikające z błędnego uznania, że umowa stanowi umowę o świadczenie usług, podczas gdy była to umowa o dzieło, której nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego;
b) art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że o istnieniu utworu decyduje wola stron (treść umowy) i stopień precyzji w określeniu tematu zamawianego utworu, podczas gdy utworem jest każdy przejaw działalności twórczej spełniający ustawowe przesłanki określone w naruszonym przepisie ustawy o prawie autorskim;
c) art. 65 § 1 i § 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron umowy i stwierdzenie, że wolą stron było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła;
III. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 141 § 4 p.p.s.a., poprzez:
a) niewskazanie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku toku rozumowania Sądu I instancji, prowadzącego do uznania, że zarzut naruszenia przepisów postępowania polegającego na wydaniu przez organy NFZ decyzji w sprawie, w której właściwy jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych, zgłoszony przez skarżącą w skardze, nie znajduje podstaw, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ uniemożliwia dokonanie w tym zakresie kontroli instancyjnej;
b) pominięcie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku toku rozumowania Sądu I instancji, który doprowadził do uznania, że umowa nie prowadziła do opracowania niematerialnego rezultatu i ograniczenie się do stwierdzenia, że w ramach realizacji umowy nie powstał rezultat materialny, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ uniemożliwia dokonanie w tym zakresie kontroli instancyjnej.
Skarżąca kasacyjnie spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz o stwierdzenie nieważności decyzji Prezesa NFZ oraz decyzji Dyrektora OW NFZ w całości oraz umorzenie postępowania, a w przypadku nieuwzględnienia powyższego wniosku, wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi poprzez uchylenie decyzji Prezesa NFZ oraz decyzji Dyrektora OW NFZ w całości oraz umorzenie postępowania w sprawie lub uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Na podstawie art. 176 § 2 p.p.s.a. skarżąca kasacyjnie spółka wniosła o rozpoznanie tej skargi kasacyjnej na rozprawie, zaś na podstawie art. 203 pkt 1 p.p.s.a. wniosła o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania na rzecz skarżącej według norm przepisanych.
W piśmie procesowym pełnomocnik Prezesa NFZ wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie od skarżącego na rzecz Prezesa Funduszu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, można oprzeć stosownie do art. 174 p.p.s.a. na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
Na mocy art. 184 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny oddala skargę kasacyjną, jeżeli nie ma usprawiedliwionych podstaw albo jeżeli zaskarżone orzeczenie mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu.
Wobec nie stwierdzenia okoliczności skutkujących nieważnością postępowania przed Sądem I instancji, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał wniesioną w tej sprawie skargę kasacyjną w granicach zarzutów kasacyjnych. Skarga ta, oparta na obu określonych w art. 174 p.p.s.a. podstawach prawnych zasługuje na uwzględnienie, chociaż nie wszystkie zarzuty znajdują uzasadnienie.
W sytuacji gdy skarga kasacyjna spółki oparta została na obu zarzutach kasacyjnych z art. 174 p.p.s.a. - Sąd II instancji w pierwszej kolejności rozpoznaje podniesione w tej skardze zarzuty procesowe, a dopiero w dalszej zarzuty materialne. Zachowanie takiej kolejności rozpoznania zarzutów kasacyjnych wynika z tego, że ocena stosowania prawa materialnego może być dokonana dopiero wtedy, gdy zostanie stwierdzone, że stan faktyczny sprawy jest niesporny, albo że nie został skutecznie zakwestionowany w postępowaniu sądowoadministracyjnym.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nietrafny jest podnoszony przez stronę zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 141 § 4 p.p.s.a. W jego ramach spółka twierdzi, że uzasadnienie wyroku narusza powyższy przepis, bo Sąd I instancji nie przedstawia rozumowania na rzecz braku podstaw do wydania skarżonej decyzji przez NFZ oraz że nie wykazał, że efektem umowy zawartej przez spółkę z wykładowcą był niematerialny rezultat, a więc dzieło. Odnosząc się do tak sformułowanego zarzutu NSA wskazuje, że art. 141 § 4 p.p.s.a. to przepis, który określa formalne elementy poprawnie sporządzonego uzasadnienia wyroku. Oznacza to, że przepis ten nie może być wiązany z merytoryczną trafnością twierdzeń formułowanych przez Sąd I instancji. Twierdzenia takie mogą być wadliwe, ale jeżeli takie są, to strona powinna kwestionować merytoryczną stronę uzasadnienia, a ta jak to wynika z przepisów ustawy może być odnoszona do naruszeń prawa materialnego lub procesowego. Zatem wadliwość merytoryczna stanowiska Sądu I instancji mogła być zwalczana poprawnie stawianymi zarzutami w ramach podstaw z art. 174 p.p.s.a., a nie przez podnoszenie naruszenia z art. 141 § 4 p.p.s.a. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie elementy wymagane treścią art. 141 § 4 p.p.s.a., zatem ten zarzut kasacyjny należało uznać za niezasadny.
Zdaniem Sądu II instancji nietrafny jest również pierwszy z zarzutów procesowych, a więc podnoszący naruszenie art. 145 § 1 pkt 2 oraz art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. z odniesieniem do przepisów u.ś.z. i u.s.u.s.
W przypadku tego zarzutu NSA stwierdza, że jest on formalnie wadliwy. Wprawdzie zarzut odwołuje się do przepisu art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a., ale strona nie wskazuje z jakich powodów przyjmuje, że naruszono ten przepis. Zarzut buduje w podstawie z art. 174 pkt 2 p.p.s.a., jednak z jego treści i uzasadnienia wynika, że dopatruje się ona wady w działaniu Sądu I instancji, w tym że nie uwzględnił skargi w sprawie, w której nie powinna być wydana decyzja. W ocenie Sądu II instancji tak ujęty zarzut ma kontekst materialny. NSA zauważa, że w takich sytuacjach, jak podniesiona w zarzucie może pojawić się wątpliwość z odniesieniem naruszenia do właściwej podstawy kasacyjnej, jednak zawsze w takich przypadkach ocena poprawności zarzutu musi wychodzić od ujęcia i rozumienia decyzji administracyjnej. Bez wątpienia nauka i orzecznictwo przesądziła, że decyzja może być ujmowana w kontekście materialnym i wtedy jest aktem rozstrzygającym konkretną sprawę administracyjną (materialną), albo w znaczeniu procesowym i wówczas jest aktem kończącym postępowanie w danej instancji.
W tym zarzucie strona wskazuje na kontekst materialny, a więc istnienie sprawy administracyjnej, w której organ mógł wydać decyzję, zatem zarzut powinien był zostać odniesiony do art. 174 pkt 1 p.p.s.a. Wada w tym zakresie nie daje podstaw do rozpoznania zarzutu, gdyż Sąd II instancji nie może zmieniać kwalifikacji zarzutu.
Inaczej należy ocenić zarzuty materialne, a więc naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) w zw. z art. 85 ust. 4 u.ś.z.
Obowiązkiem organu badającego charakter prawny umowy, której dotyczy rozpoznawana sprawa jest wszechstronne zbadanie i ocena treści zawartej przez strony umowy. Należy podkreślić, że w orzecznictwie sądowym, dotyczącym sporów na tle określenia podstawy prawnej zatrudnienia podnoszono wielokrotne, że w takich sprawach mają zastosowanie reguły wykładni oświadczeń woli określone w art. 65 § 1 i 2 k.c. W ramach tej wykładni należy zatem uwzględnić również zgodny zamiar stron (np. wyrok SN z dnia 4 marca 1999r., I PKN 616/98 i z dnia 18 lipca 2012r., I UK 90/12). Autonomia woli stron zawierających umowę nie jest oczywiście nieograniczona, nie pozwala bowiem na dowolne określenie natury zawartego zobowiązania, wbrew rzeczywistej jego treści i wbrew prawu. Nie oznacza to jednak, że w sytuacjach wątpliwych o woli i zamiarze stron można przesądzać poza tymi stronami.
Przy dokonywaniu oceny charakteru zawartej przez strony umowy należy wziąć pod uwagę orzecznictwo SN, z którego wynika, że przedmiotem umowy o dzieło może być wytwór pracy intelektualnej człowieka, a więc rezultat niematerialny, m.in. wykład, a nawet cykl specjalistycznych wykładów na skonkretyzowane tematy (tak m.in.. SN w wyroku z dnia 10 maja 2016r., II UK 217/15). Sąd Najwyższy wypowiadał się niejednokrotnie w orzecznictwie, że przygotowanie i wygłoszenie wykładu może być przedmiotem umowy o dzieło, a w konsekwencji nie będzie podlegać obowiązkowi ubezpieczenia społecznego. Przykładowo w wyroku z dnia 12 sierpnia 2015r. SN uznał, że pojedynczy wykład czy szkolenie nie powinien być oskładkowany, w przypadku, gdy nosi znamiona wypowiedzi autorskiej (I UK 389/14, Legalis). Następnie w wyroku z dnia 27 sierpnia 2013r. SN wskazał, że nawet wygłoszenie cyklu wykładów na konkretny temat, mających cechy wykładu monograficznego, traktujących o jednym konkretnym zagadnieniu, mających na celu dokładne i szczegółowe przedstawienie określonej problematyki lub wyczerpanie zagadnienia ujętego w tytule, który ma cechy
utworu w pojęciu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, nie jest objęte obowiązkiem ubezpieczenia społecznego (II UK 26/13, Legalis). W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się w odniesieniu do wykładu o charakterze naukowym, że wykład niestandardowy, niepowtarzalny, spełniający kryteria twórcze – jest przedmiotem prawa autorskiego (por. uchwałę SN z dnia 14 lutego 2012r., III UZP
4/11, OSNP 2012, nr 15–16, poz. 198).
Zasadniczy problem w rozpoznawanej sprawie sprowadza się do ustalenia, czy przedmiotem zawartej umowy jest wykład, który powinien być uznany za wytwór niematerialny stanowiący utwór w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim. Co istotne o tym, czy wykład jest utworem w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim nie decyduje wola stron, zamiar stworzenia utworu, czy poddania rezultatu swej pracy ochronie prawnoautorskiej, lecz ustalenia faktyczne, odnoszące się do tego, czy dany wytwór niematerialny spełnia wszystkie przesłanki wymienione w powołanym przepisie, a mianowicie: stanowi rezultat pracy człowieka (twórcy), jest przejawem jego działalności twórczej i ma indywidualny charakter. Same zatem
postanowienia umowy, przewidujące objęcie ochroną prawnoautorską rezultatu pracy człowieka, nie wywołują skutków prawnych, o ile nie stanowi on przejawu jego działalności twórczej (por. wyrok SA w Białymstoku z dnia 22 marca 2013r., I ACa 827/11, Legalis).
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w tej sprawie organy obu instancji nie ustaliły, jak również nie poddały analizie wszystkich okoliczności faktycznych, które mogłyby mieć istotne znaczenie dla oceny, czy wygłoszony wykład można uznać za utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim. Przede wszystkim należało ustalić, w szczególności: czy wygłoszony wykład stanowił rezultat własnej, samodzielnej pracy uczestnika postępowania; czy w celu przygotowania wykładu korzystał on z własnej wiedzy i własnego doświadczenia zawodowego; czy wygłoszony wykład był oparty na twórczym wkładzie uczestnika postępowania. Zdaniem Sądu II instancji ustalone w sprawie okoliczności prowadzą do wniosku, że oceniana przez nie umowa była umową o dzieło.
Uznanie w tej sprawie trafności zarzutów materialnych, a więc błędnej wykładni treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) w zw. z art. 85 ust. 4 u.ś.z. i art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim w zw. z art. 750 i 65 § 1 i § 2 k.c. jest tym bardziej zasadne, że z treści art. V umowy wprost wynika, że uczestnik postępowania przenosi na spółkę prawa autorskie do wykładu jako dzieła.
Mając na uwadze powyższe i treść art. 188 p.p.s.a. orzeczono jak w sentencji. O kosztach postanowiono na podstawie art. 200 w zw. z art. 203 pkt 1 p.p.s.a.