II AKa 199/18
Sądy powszechne2018-12-19
Sygnatura
II AKa 199/18
Data orzeczenia
2018-12-19
Rodzaj
SENTENCE
Sędziowie
Maciej Żelazowski (PRESIDING_JUDGE)Małgorzata JankowskaStanisław Stankiewicz
Podstawa prawna
Treść orzeczenia
<p>Sygn. akt <strong>
<!-- -->II AKa 199/18</strong>
</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<p>
<strong>
<!-- -->W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</strong>
</p>
<p>Dnia 19 grudnia 2018 r.</p>
<p>Sąd Apelacyjny w Szczecinie, II Wydział Karny w składzie:</p>
<table>
<colgroup>
<col width="175"/>
<col width="442"/>
</colgroup>
<tr>
<td>
<p>Przewodniczący:</p>
</td>
<td>
<p>SSA Maciej Żelazowski (spr.)</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td>
<p>Sędziowie:</p>
</td>
<td>
<p>SA Stanisław Stankiewicz</p>
<p>SA Małgorzata Jankowska</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td>
<p>Protokolant:</p>
</td>
<td>
<p>st. sekr. sądowy Anita Jagielska</p>
</td>
</tr>
</table>
<p>przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Miłosza Ziółkowskiego</p>
<p>po rozpoznaniu w dniu 6 grudnia 2018 r. sprawy</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">M. G. (1)</span> i <span class="anon-block">B. G.</span> </strong>
</p>
<p>oskarżonych z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286§1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a>
</p>
<p>oraz<strong>
<!-- --> <span class="anon-block">S. G. (1)</span> i <span class="anon-block">K. C.</span>
</strong>
</p>
<p>oskarżonych z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294§1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a>
</p>
<p>na skutek apelacji, wniesionych przez prokuratora co do oskarżonych: <span class="anon-block">M. G. (1)</span> i <span class="anon-block">B. G.</span> oraz obrońców oskarżonych: <span class="anon-block">S. G. (1)</span> i <span class="anon-block">K. C.</span>
</p>
<p>od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie</p>
<p>z dnia 18 grudnia 2017 r., sygn. akt III K 69/15</p>
<p>I.
zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że w punkcie 2 jego części dyspozytywnej, oskarżonych <span class="anon-block">M. G. (1)</span> i <span class="anon-block">B. G.</span> uznaje za winnych popełnienia przestępstwa opisanego w punkcie II części wstępnej wyroku i za to przestępstwo, przy uwzględnieniu treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 4;art. 4 § 1)">art. 4 § 1 k.k.</a>, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> wymierza im kary po 6 (sześć) miesięcy pozbawienia wolności, których wykonanie na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 69;art. 69 § 1)">art. 69 § 1 k.k.</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 70;art. 70 § 1;art. 70 § 1 pkt. 1)">art. 70 § 1 pkt 1 k.k.</a> warunkowo zawiesza na okres 3 (trzech) lat próby, a nadto na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 33;art. 33 § 1;art. 33 § 2;art. 33 § 3)">art. 33 § 1, 2 i 3 k.k.</a> wymierza im po 40 (czterdzieści) stawek dziennych grzywny po 20 zł każda,</p>
<p>II.
w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy,</p>
<p>III.
zasądza od oskarżonych <span class="anon-block">M. G. (1)</span>, <span class="anon-block">S. G. (1)</span>, <span class="anon-block">B. G.</span> i <span class="anon-block">K. C.</span> na rzecz Skarbu Państwa po ¼ całości kosztów sądowych związanych z postępowaniem odwoławczym i wymierza opłaty:</p>
<p>- <span class="anon-block">M. G. (1)</span> i <span class="anon-block">B. G.</span> w kwotach po 280 (dwieście osiemdziesiąt) zł za obie instancje,</p>
<p>- <span class="anon-block">S. G. (1)</span> w kwocie 1680 (tysiąc sześćset osiemdziesiąt) zł za drugą instancję,</p>
<p>- <span class="anon-block">K. C.</span> w kwocie 1180 (tysiąc sto osiemdziesiąt) zł za drugą instancję.</p>
<p>
<em>
<!-- -->
Małgorzata Jankowska Maciej Żelazowski Stanisław Stankiewicz</em>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sygn. akt II AKa 199/18</strong>
</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>W sprawie Sądu Okręgowego w Szczecinie o sygnaturze III K 69/15, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">S. G. (1)</span> i <span class="anon-block">K. C.</span> z, </strong>zostali oskarżeni o to, że:</p>
<p>„III. w okresie pomiędzy 16 lutego 2010 roku a 31 grudniem 2011 roku, w <span class="anon-block">S.</span>, wspólnie i w porozumieniu, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, doprowadził <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 302.109,78 złotych, w ten sposób, że <span class="anon-block">B. G.</span> zajmując się w tej firmie faktycznie wyszukiwaniem ofert, wprowadził w błąd przedstawicieli w/w firmy co do zasadności rozpoczęcia i kontynuowania współpracy gospodarczej <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> z <span class="anon-block"> firmą (...)</span> w zakresie obrotu rurami stalowymi, pomimo tego, iż <span class="anon-block"> firma (...)</span> była wyłącznie pośrednikiem handlowym w sprzedaży tego rodzaju asortymentu, nie posiadała pracowników ani środków transportu umożliwiających dostarczanie towaru do <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span>, zaś <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span>, była jedynym kontrahentem tej firmy, a rola <span class="anon-block">K. C.</span> polegała wyłącznie na zakupie a następnie odsprzedaży rur stalowych z dodatkową marżą, wynikającą z:</p>
<p>- następujących faktur wystawionych w okresie 2010 roku</p>
<p>VAT nr 1 z 04.03.2010 r. na kwotę 66524,80 złotych,</p>
<p>VAT nr 2 z 02.04.2010 r. na kwotę 68809,09 złotych,</p>
<p>VAT nr 3 z 13.04.2010 r. na kwotę 77179,96 złotych,</p>
<p>VAT nr 4 z 26.04.2010 r. na kwotę 83141,19 złotych,</p>
<p>VAT nr 5 z 04.05.2010 r. na kwotę 81810,73 złotych,</p>
<p>VAT nr 6 z 18.05.2010 r. na kwotę 78037,79 złotych,</p>
<p>VAT nr 7 z 03.06.2010 r. na kwotę 56907,27 złotych,</p>
<p>VAT nr 8 z 06.06.2010 r. na kwotę 50341,84 złotych,</p>
<p>VAT nr 9 z 02.07.2010 r. na kwotę 46618,28 złotych,</p>
<p>VAT nr 10 z 15.07.2010 r. na kwotę 42237,56 złotych,</p>
<p>VAT nr 11 z 03.08.2010 r. na kwotę 47983,34 złotych,</p>
<p>VAT nr 12 z 05.08.2010 r. na kwotę 59325,78 złotych,</p>
<p>VAT nr 13 z 19.08.2010 r. na kwotę 49128,55 złotych,</p>
<p>VAT nr 14 z 26.08.2010 r. na kwotę 24335,10 złotych,</p>
<p>VAT nr 15 z 15.09.2010 r. na kwotę 26946,08 złotych,</p>
<p>VAT nr 16 z 09.09.2010 r. na kwotę 28380,38 złotych,</p>
<p>VAT nr 17 z 10.09.2010 r. na kwotę 76607,45 złotych,</p>
<p>VAT nr 18 z 23.09.2010 r. na kwotę 47688,64 złotych,</p>
<p>VAT nr 19 z 24.09.2010 r. na kwotę 92845,41 złotych,</p>
<p>VAT nr 20 z 15.10.2010 r. na kwotę 45397,12 złotych,</p>
<p>VAT nr 21 z 09.11.2010 r. na kwotę 85760,13 złotych,</p>
<p>VAT nr 22 z 03.12.2010 r. na kwotę 96781,17 złotych,</p>
<p>VAT nr 23 z 16.12.2010 r. na kwotę 70145,75 złotych,</p>
<p>- następujących faktur wystawionych w okresie 2011 roku:</p>
<p>VAT nr 1 z 27.01.2011 r. na kwotę 24483,58 złotych,</p>
<p>VAT nr 2 z dnia 02.02.2011 r. na kwotę 75199,99 złotych,</p>
<p>VAT nr 3 z dnia 08.02.2011 r. na kwotę 98023,27 złotych,</p>
<p>VAT nr 4 z dnia 18.02.2011 r. na kwotę 72281,15 złotych,</p>
<p>VAT nr 5 z dnia 25.05.2011 r. na kwotę 183642,75 złotych,</p>
<p>VAT nr 6 z dnia 04.04.2011 r. na kwotę 192009,65 złotych,</p>
<p>VAT nr 7 z dnia 06.06.2011 r. na kwotę 256999,65 złotych,</p>
<p>VAT nr 8 z dnia 31.08.2011 r. na kwotę 99437,04 złotych,</p>
<p>co doprowadziło do wypłacenia na rzecz <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">K. C.</span> marży w wysokości 302.109,78 złotych, czym spowodowali znaczną szkodę <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span>
</p>
<p>tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 kk</a>”.</p>
<p>Sąd Okręgowy w Szczecinie wyrokiem z dnia 18 grudnia 2017 r., sygn. akt III K 69/15, w zakresie oskarżonych <span class="anon-block">S. G. (1)</span> i <span class="anon-block">K. C.</span> orzekł:</p>
<p>„… 3. oskarżonych <span class="anon-block">K. C.</span> oraz <span class="anon-block">S. G. (1)</span> uznaje za winnych popełnienia zarzuconego im czynu opisanego w pkt III części wstępnej wyroku, z tą zmianą, że ustala iż:</p>
<p>- łączna wysokość niekorzystnego rozporządzenia <span class="anon-block"> mieniem spółki (...)</span> sp. o.o. - marży pobranej przez <span class="anon-block">K. C.</span> wynosiła 303.346,01 złotych,</p>
<p>- wyszukiwaniem ofert w <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> zajmował się <span class="anon-block">S. G. (1)</span>, a nie <span class="anon-block">B. G.</span>,</p>
<p>i za ten czyn na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 kk</a> oraz na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 33;art. 33 § 2)">art. 33 § 2 kk</a> wymierza im następujące kary:</p>
<p>- oskarżonemu <span class="anon-block">K. C.</span> 10 (dziesięciu) miesięcy pozbawienia wolności oraz karę grzywny w rozmiarze 100 (stu) stawek dziennych po 50 (pięćdziesiąt) złotych każda,</p>
<p>- oskarżonemu <span class="anon-block">S. G. (1)</span> 1 (jednego) roku pozbawienia wolności oraz karę grzywny w rozmiarze 150 (stu pięćdziesięciu) stawek dziennych po 50 (pięćdziesiąt) złotych każda,</p>
<p>4. na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 69;art. 69 § 1;art. 69 § 2)">art. 69 § 1 i 2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 70;art. 70 § 1;art. 70 § 1 pkt. 1)">art. 70 § 1 pkt 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 4;art. 4 § 1)">art. 4 § 1 kk</a> wykonanie orzeczonych wobec oskarżonych kar pozbawienia wolności warunkowo zawiesza w stosunku do</p>
<p>- ……..,</p>
<p>- <span class="anon-block">S. G. (1)</span> na okres 3 (trzech) lat próby,</p>
<p>- <span class="anon-block">K. C.</span> na okres 3 (trzech) lat próby.</p>
<p>5. na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 72;art. 72 § 2)">art. 72 § 2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 4;art. 4 § 1)">art. 4 § 1 kk</a> zobowiązuje oskarżonych do naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem poprzez zapłatę przez:</p>
<p>- ………,</p>
<p>- <span class="anon-block">S. G. (1)</span> i <span class="anon-block">K. C.</span> solidarnie kwoty 303.346,01 (trzystu trzech tysięcy trzystu czterdziestu sześciu i 01/100) złotych,</p>
<p>na rzecz podmiotu <span class="anon-block"> (...) Sp. z o.o.</span> w likwidacji – w upadłości likwidacyjnej <span class="anon-block">ul. (...)</span> - w terminie do czasu zakończenia okresu próby wobec każdego z oskarżonych,</p>
<p>6. na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 627)">art. 627 kpk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 633)">art. 633 kpk</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19730270152" title="Ustawa z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych - Dz. U. z 1973 r. Nr 27, poz. 152 (art. 2;art. 2 ust. 1;art. 2 ust. 1 pkt. 3;art. 2 ust. 1 pkt. 4;art. 3;art. 3 ust. 1)">art. 2 ust. 1 pkt 3 i 4 i art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973r. o opłatach w sprawach karnych</a> zasądza na rzecz Skarbu Państwa koszty procesu od ……, zaś od …… <span class="anon-block">K. C.</span> oraz <span class="anon-block">S. G. (1)</span> w wysokości 1/8 i wymierza im opłaty:</p>
<p>- ………,</p>
<p>- ………,</p>
<p>- ………,</p>
<p>- <span class="anon-block">K. C.</span> w wysokości 1180 (tysiąca stu osiemdziesięciu) złotych,</p>
<p>- <span class="anon-block">S. G. (1)</span> w wysokości 1680 (tysiąca sześciuset osiemdziesięciu) złotych”.</p>
<p>Apelację od powyższego wyroku złożyli m.in. obrońcy oskarżonych <span class="anon-block">S. G. (1)</span> i <span class="anon-block">K. C.</span>.</p>
<p>Obrońca oskarżonego <span class="anon-block">K. C.</span> zaskarżył powyższy wyrok w części dotyczącej tego oskarżonego i zarzucił:</p>
<p>„1. Rażącą obrazę przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 170;art. 170 § 1)">art. 170 § 1 Kpk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 167)">art. 167 Kpk</a> polegającą na nieuzasadnionym oddaleniu wniosku dowodowego obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">K. C.</span> z dnia 2 listopada 2016 r., i wniosku dowodowego obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">B. G.</span> z dnia</p>
<p>13 marca 2017 r., w przedmiocie dopuszczenia dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości i finansów dla ustalenia, czy w majątku <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> powstała szkoda w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 361)">art. 361 Kc</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1;art. 46 § 72;art. 46 § 2)">art. 46 § 1 i 72 § 2 Kk</a> w związku z zaopatrywaniem w materiały technologiczne <span class="anon-block"> spółki (...)</span> przez <span class="anon-block">K. C.</span> prowadzącego działalność gospodarczą pod <span class="anon-block"> firmą (...)</span>, a jeżeli tak to w jakiej rzeczywistej kwocie, przy uwzględnieniu iż:</p>
<dl>
<dt>•</dt>
<dd>
<p>Szkodą miałaby być wypłacona przez <span class="anon-block">(...)</span> marża handlowa, jaką stosował <span class="anon-block">K. C.</span> w relacjach handlowych ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span> a która to marża jest stosowana i jest dozwolonym działaniem przedsiębiorcy i wręcz nakazanym przez przepisy prawa jako, że przedsiębiorca prowadzi działalność gospodarczą celem osiągania zysku do opodatkowania;</p>
</dd>
<dt>•</dt>
<dd>
<p>Cena zakupu rur wraz z marżą handlową była kosztem działalności <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> i to niezależnie od sposobu rozliczania <span class="anon-block"> firmy (...)</span> z kontrahentami, którym sprzedawano produkt końcowy z elementami rur zakupionymi w <span class="anon-block"> firmie (...)</span>;</p>
</dd>
<dt>•</dt>
<dd>
<p>Zakupy <span class="anon-block"> firmy (...)</span> w większości wykonywane były u podmiotów u których wcześniej <span class="anon-block">(...)</span> nie zaopatrywał się w rury i osprzęt;</p>
</dd>
<dt>•</dt>
<dd>
<p>Nie porównano cen zakupu ponoszonych przez <span class="anon-block"> firmę (...)</span> przed rozpoczęciem kontaktów handlowych z <span class="anon-block"> firmą (...)</span>;</p>
</dd>
<dt>•</dt>
<dd>
<p>Nie uwzględniono, iż pobrana marża handlowa jest działaniem legalnym, transakcje handlowe były transakcjami rzeczywistymi, od których odprowadzono do Skarbu Państwa podatek Vat natomiast zysk (marża) została zgłoszona do opodatkowania podatkiem dochodowym.</p>
</dd>
<dt>•</dt>
<dd>
<p>Oskarżony <span class="anon-block">K. C.</span> stosował wydłużone terminy płatności dla <span class="anon-block"> firmy (...)</span>, nie ubezpieczał transakcji zakupu (tak jak to robiła <span class="anon-block">(...)</span> wcześniej), uzyskiwał upusty u swoich dostawców</p>
</dd>
</dl>
<p>- Która to obraza przepisów postępowania miała oczywisty wpływ na treść wyroku już nie tylko dla rozstrzygnięcia nakazującego wyrównanie przez <span class="anon-block">K. C.</span> rzekomej szkody w kwocie 303 346,01 zł, ale także w kontekście wystąpienia szkody w ogóle, co stanowi znamię czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 Kk</a>.</p>
<p>2.
Błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, iż to oskarżony <span class="anon-block">K. C.</span> wspólnie i w porozumieniu wprowadził w błąd przedstawicieli <span class="anon-block">(...)</span> co do zasadności współpracy gospodarczej 'pomiędzy <span class="anon-block"> firmą (...)</span> a firestop sp. z o.o. w zakresie obrotu rurami stalowymi, co doprowadziło do niezasadnego wypłacenia przez firestop marży handlowej - pomimo braku możliwości takiego ustalenia w oparciu o dostępny materiał dowodowym oraz niewykazaniu, na czym miałoby polegać czynności sprawcze <span class="anon-block">K. C.</span> który jako przedsiębiorca nawiązał stosunki gospodarcze z <span class="anon-block"> firmą (...)</span> w zakresie sprzedaży rur stalowych i nikt na żadnym etapie tych kontaktów gospodarczych, owych relacji handlowych nie kwestionował, marża handlowa była marżą standardową, obowiązującą w stosunkach handlowych tego rodzaju, dostawy rur i komponentów były rzeczywiste, faktury zakupu w całości akceptowane przez Prezesa Zarządu <span class="anon-block">R. P.</span> a wszystkie transakcje handlowe były zgłoszone do opodatkowania, jak również bez dowodowym ustaleniu, iż w ten sposób doszło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem <span class="anon-block">(...)</span> w postaci zapłacenia marży handlowej.</p>
<p>3.
Obrazę przepisów prawa materialnego a to przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1;art. 46 § 72;art. 46 § 2)">art. 46 § 1 i 72 § 2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 361)">art. 361 Kc</a> polegająca na przyjęciu, że w majątku <span class="anon-block">(...)</span> wystąpiła szkoda w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 361)">art. 361 Kc</a> definiowana jako niezasadne wypłacenie marży handlowej, podczas gdy zasady definiowania szkody nie mogą ograniczać się wyłącznie do samej marży handlowej lecz do wyniku finansowego działalności podmiotu który nabył towar handlowy z tą marżą a sąd powinien precyzyjnie ustalić wysokość szkody przy uwzględnieniu, czy dostępne sądowi dowody pozwalają na ustalenie pełnej czy tylko częściowej wysokości szkody i przy uwzględnieniu całokształtu warunków budowania ceny przez sprzedającego i wyniku finansowego nabywcy produktu, którego zakup co do ceny mógł wywołać szkodę</p>
<p>Podnosząc powyższe zarzuty apelujący wniósł o: zmianę zaskarżonego wyroku orzekając odmiennie co do istoty poprzez uniewinnienie oskarżonego od zarzucanych mu czynów, ewentualnie „o ile Sad odwoławczy uzna, iż będzie zachodziła potrzeba przeprowadzenia przewodu sądowego w całości co do zarzutu postawionego <span class="anon-block">K. C.</span> to wnoszę o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania”.</p>
<p>Obrońca oskarżonego <span class="anon-block">S. G. (1)</span> wymienionemu wyżej wyrokowi zarzucił:</p>
<p>1. „mającą wpływ na treść zaskarżonego wyroku, obrazę przepisów postępowania, to jest:</p>
<p>- <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 2;art. 2 § 2)">art. 2§2 k.p.k.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 4)">art. 4 k.p.k.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 92)">art. 92 k.p.k.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 410)">art. 410 k.p.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 424;art. 424 § 1;art. 424 § 1 pkt. 1)">art. 424 §1 punkt 1 k.p.k.</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 170;art. 170 § 1;art. 170 § 1 pkt. 2;art. 170 § 1 pkt. 3)">art. 170 §1 punkt 2 i 3 k.p.k.</a> poprzez oparcie rozstrzygnięcia na nieprawdziwych bądź niewykazanych ustaleniach faktycznych, poprzez dokonanie dowolnej a nie swobodnej oceny materiału dowodowego, dokonanie tej oceny nieobiektywnie bez uwzględnia okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego oraz poprzez uwzględnienie okoliczności przemawiających wyłącznie na jego niekorzyść oraz poprzez całkowicie nieuzasadnione oddalenie wniosku dowodowego obrońcy z dnia 13 marca 2017r. i w konsekwencji poprzez dokonanie oceny dowodów z naruszeniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, albowiem w sposób oczywisty i łatwo dostrzegalny, gdyby nie naruszono opisanych wyżej norm prawa procesowego Sąd Okręgowy winien uniewinnić <span class="anon-block">S. G. (1)</span> od popełnienia zarzucanego mu czynu”,</p>
<p>2.<strong>
<!-- --> „</strong>mający wpływ na treść wyroku błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za jego podstawę poprzez uznanie, iż:</p>
<dl>
<dt>-</dt>
<dd>
<p>oskarżony <span class="anon-block">S. G. (1)</span> działając wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">K. C.</span> wprowadzili <span class="anon-block"> (...) Sp. z o.o.</span> w błąd, co do zasadności współpracy gospodarczej pomiędzy <span class="anon-block"> firmą (...)</span> a <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> w zakresie obrotu rurami stalowymi, albowiem w rzeczywistości Prezes Zarządu tej spółki <span class="anon-block">R. P.</span> znał wszystkie parametry tej współpracy, żadna ze zmiennych tej współpracy nie była obiektywnie nieprawdziwa, ostatecznie <span class="anon-block">R. P.</span> zaakceptował przedstawione mu prawdziwe jej zasady;</p>
</dd>
<dt>-</dt>
<dd>
<p>
<span class="anon-block"> spółce (...)</span> wypłacono nienależną marżę, podczas gdy w rzeczywistości warunki i zasady wypłaty tej marży były ustalone z Prezesem Zarządu <span class="anon-block"> (...) Sp. z o.o.</span> <span class="anon-block">R. P.</span>, a wszystkie usługi wykonane przez <span class="anon-block">K. C.</span> były rzetelne i odpowiadały warunkom gospodarczym obowiązującym w obrocie rurami stalowymi,</p>
</dd>
</dl>
<p>- <span class="anon-block"> spółce (...) Sp. z o.o.</span> wyrządzono szkodę majątkową w wysokości 303.346,01 złotych, podczas gdy w rzeczywistości przeprowadzone w sprawie dowody, czyli wyłącznie wyliczenie dokonane przez zawiadamiającego o przestępstwie nie pozwalają na ustalenie, czy w ogóle doszło do powstania szkody, a jeśli tak - jaka jest jej wysokość, co w rezultacie doprowadziło do skazania osoby niewinnej”.</p>
<p>Podnosząc powyższe zarzuty apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego <span class="anon-block">S. G. (1)</span>.</p>
<p>Obydwaj obrońcy wnieśli jednocześnie o uzupełnienie przewodu sądowego i dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości i finansów w celu ustalenia, czy i w jakiej ewentualnie dokładnie wysokości <span class="anon-block"> (...) Spółka z o.o.</span> poniosła szkodę na skutek czynu zarzucanego <span class="anon-block">K. C.</span> i <span class="anon-block">S. G. (1)</span>.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Apelacyjny zważył co następuje:</strong>
</p>
<p>
<span class="underline">
<!-- -->Co do apelacji obrońcy <span class="anon-block">S. G. (1)</span>.</span>
</p>
<p>Apelacja powyższa okazała się całkowicie niezasadna.</p>
<p>Zarzut bowiem obrazy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a>, a ten stanowił podstawę wniesionej apelacji, można skutecznie podnieść jedynie w sytuacji, gdy skarżący wykaże, że sąd, dokonując oceny dowodów, nie uwzględnił ich rzeczywistej treści, naruszył określone reguły prawidłowego rozumowania lub wskazania wiedzy z określonej dziedziny albo wskazania płynące z doświadczenia życiowego i przez to nietrafnie nie dał wiary lub niesłusznie dał wiarę określonemu dowodowi. Zarzut obrazy przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> nie może zatem sprowadzać się do własnej, nawet możliwej w realiach konkretnej sprawy, oceny dowodów, bez wykazania błędności tej, której dokonał sąd I instancji. Nie może też sprowadzać się jedynie do samej polemiki z dokonaną przez sąd I instancji oceną dowodów, lecz winien wskazywać na rzeczywiste uchybienia w zakresie oceny dowodów.</p>
<p>Nie sposób również nie zauważyć, że podniesione przez apelującego zarzuty wzajemnie się wykluczały. Podniesienie bowiem zarzutu obrazy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a>, czy nawet <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 410)">art. 410 k.p.k.</a>, wykluczało możliwość jednoczesnego podniesienia zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych. Ten ostatni występuje bowiem jedynie w sytuacji, gdy pomimo prawidłowego zgromadzenia i przeprowadzenia dowodów, jak również pomimo właściwej ich oceny, sąd poczyni wadliwe ustalenia faktyczne. Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, uwzględniając pierwotne i wtórne uchybienia nie może być zatem podniesiony w zakresie tych samych okoliczności, jednocześnie z zarzutem wadliwej oceny dowodów.</p>
<p>Wreszcie zauważyć należy, że przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 2)">art. 2 k.p.k.</a> wskazuje jedynie na cele postępowania karnego, których realizacja następuje w oparciu o konkretne dalsze przepisy. Samodzielnie zatem nie sposób podnieść zarzutu obrazy rozważanego tutaj przepisu. Należy także podkreślić, że zarzut obrazy przepisów procedury karnej można skutecznie podnieść jedynie w sytuacji wykazania, że naruszenie konkretnej normy procesowej mogło mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia w sprawie. W tej sytuacji wadliwość uzasadnienia wyroku (obraza <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 424;art. 424 § 1;art. 424 § 1 pkt. 1)">art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.</a>) jako mająca miejsce po jego wydaniu, jedynie wyjątkowo, a więc w sytuacji, gdy na podstawie analizy materiału dowodowego oraz po analizie pisemnych motywów zaskarżonego orzeczenia, nie sposób ustalić przyczyn takiego, a nie innego rozwiązania sprawy, może stanowić skuteczną podstawę zarzuty w tym zakresie.</p>
<p>W realiach sprawy jednak żadna z opisanych wyżej sytuacji nie wystąpiła w przypadku <span class="anon-block">W. G.</span>.</p>
<p>Po pierwsze bowiem nie sposób było zgodzić się z apelującym, jakoby Sąd I instancji nie wskazał jakiegokolwiek dowodu, który świadczyłby o działaniu przez <span class="anon-block">S. G. (1)</span> z bezpośrednim zamiarem dokonania przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> i to wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">K. C.</span>. Oczywiście nie było dowodu, który sam w sobie na taki cel działania oskarżonego by wskazywał, ale nie oznacza to, że wszystkie dowody ocenione we wzajemnym powiązaniu i wynikające z nich okoliczności jako całość nie pozwoliły na ustalenie, że oskarżony <span class="anon-block">S. G. (1)</span> działał umyślnie z zamiarem bezpośrednim.</p>
<p>Wbrew wywodom apelującego brak faktycznych możliwości do prowadzenia działalności gospodarczej przez <span class="anon-block">K. C.</span>, niewątpliwie stanowił jeden z elementów ewidentnie wskazujących na cel założenia <span class="anon-block"> firmy (...)</span> i w efekcie na cel działania nie tylko <span class="anon-block">K. C.</span>, ale również <span class="anon-block">S. G. (1)</span>. O ile bowiem sam fakt założenia firmy i zamiar prowadzenia działalności gospodarczej polegającej na pośrednictwie w obrocie elementami stalowymi, nie był niczym nagannym, to jednak zupełnie zmarginalizowane okoliczności rozpoczęcia owej działalności oraz jej przebieg, niewątpliwie pozwalały na poczynienie przez Sąd I instancji kontestowanego ustalenia faktycznego.</p>
<p>I tak, <span class="anon-block"> firma (...)</span> nie dysponowała jakimikolwiek urządzeniami, środkami transportu, czy terenami, na których mogłyby być składowane nabywane elementy stalowe. Tymczasem, zgodnie z tym, co rzeczywiście zgodnie podali <span class="anon-block">S. G. (1)</span> i <span class="anon-block">K. C.</span>, najważniejszym czynnikiem mającym warunkować współpracę z <span class="anon-block"> firmą (...)</span>, była kwestia dostępności towaru. Dziwna to zatem sytuacja, że chcąc zapewnić sobie stałość dostaw nawiązuje się współpracę z firmą, która nie ma jakichkolwiek możliwości technicznych, by zagwarantować ową stałą dostępność na poziomie wyższym, niż ten, który dotychczas uzyskiwała <span class="anon-block"> (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością</span> nabywając rury bezpośrednio u hurtowników. Skoro <span class="anon-block"> firma (...)</span> nie miała jakichkolwiek możliwości składowania, czy transportu rur stalowych, to nawiązywanie z nią współpracy w celu zapewnienia sobie stałości dostaw było wręcz nonsensowne. Ta nie mogła bowiem ich zgromadzić, czy przewieźć, a tym samym, to czy <span class="anon-block"> spółka (...)</span>, nabywała rury bezpośrednio od hurtownika, czy za pośrednictwem <span class="anon-block"> firmy (...)</span>, nie miało żadnego znaczenia z punktu widzenia dostępności towaru. Już zatem ten element wskazywał, że współpraca z <span class="anon-block">K. C.</span> jawiła się jako bezsensowna, chyba, że jej celem było wyłudzenie środków od pokrzywdzonej spółki.</p>
<p>W dalszej kolejności zauważyć należy, co niestety apelujący zupełnie przemilczał, a na co zasadnie zwrócił uwagę Sąd I instancji, że <span class="anon-block"> firma (...)</span> w okresie objętym zarzutem, poza sprzedażą rur <span class="anon-block"> (...) spółce (...)</span>, nie prowadziła jakiejkolwiek współpracy z jakimkolwiek innym kontrahentem. Znowu zatem miała miejsce przedziwna sytuacja, gdy ktoś zakłada firmę, której działalność ogranicza się do współpracy tylko z jednym podmiotem. Przecież gdyby <span class="anon-block">(...)</span> oferowała atrakcyjniejsze ceny rur niż hurtownicy, to przecież wiele firm byłoby zainteresowanych współpracą. Brak zatem takiej współpracy, nie tylko wskazywał na to, że w rzeczywistości oferowane ceny nie były konkurencyjne, ale jeszcze, że faktycznie celem założenia <span class="anon-block">(...)</span> i nabywania od niej rur stalowych, było jedynie wyłudzenie środków pieniężnych od <span class="anon-block"> spółki (...)</span>.</p>
<p>Dalej zauważyć należy, że do założenia <span class="anon-block"> firmy (...)</span> doszło na skutek namowy ze strony <span class="anon-block">S. G. (1)</span>, który przecież w <span class="anon-block"> spółce (...)</span>, zajmował się kwestią zaopatrzenia m.in. w rury stalowe. Co więcej, jak wynika z zeznań <span class="anon-block">H. Ł.</span> (<span class="anon-block"> spółka (...)</span>), przed zawarciem transakcji z <span class="anon-block">(...)</span>, korespondował z nią i rozmawiał telefonicznie, oskarżony <span class="anon-block">S. G. (1)</span> dokonując zamówienia na rachunek <span class="anon-block">(...)</span> i wskazując na jakie dane ma być wystawiona faktura. Takie działanie jawiło się zaś jako zupełnie nieracjonalne, albowiem skoro ktoś nawiązał współpracę z pośrednikiem, to po to, aby samemu zwolnić się z jakichkolwiek rozmów z dostawcami i ograniczyć się jedynie do składania zamówienia w <span class="anon-block">(...)</span> i odbioru dostarczonych rur. Opisane zatem wyżej działanie ewidentnie wskazywało, że w rzeczywistości <span class="anon-block">S. G. (1)</span> i <span class="anon-block">K. C.</span> ściśle współpracowali, a celem owej współpracy było wyłudzenie pieniędzy z <span class="anon-block"> firmy (...)</span>. Wniosek ten jest tym bardziej oczywisty, gdy uwzględni się zeznania <span class="anon-block">R. K.</span> (<span class="anon-block"> spółka (...)</span>), który podał, że przed nawiązaniem współpracy dzwonił do niego oskarżony <span class="anon-block">S. G. (1)</span>, który zapewniał, że <span class="anon-block"> firma (...)</span> będzie płaciła za nabywane towary, że będzie wypłacalna. Jak bowiem widać doszło do absurdalnej sytuacji, w której <span class="anon-block">S. G. (1)</span> wspierał działania <span class="anon-block">(...)</span>, a nawet za tą firmę wykonywał niektóre czynności, co przecież nie powinno mieć miejsca, skoro nawiązał z tą firmą współpracę i to do niej należało wykonywanie czynności związanych z nabyciem i dostarczeniem zamawianych przez <span class="anon-block">(...)</span>rur. Jedynie zatem porozumienie pomiędzy <span class="anon-block">S. G. (1)</span> i <span class="anon-block">K. C.</span> co do wykorzystania <span class="anon-block"> spółki (...)</span> i wyłudzenia od niej pieniędzy uzasadniało podjęcie opisanych wyżej działań.</p>
<p>Nie sposób także nie zauważyć, że jak wynika chociażby z zeznań <span class="anon-block">R. K.</span>, czy <span class="anon-block">A. M.</span> (<span class="anon-block"> spółka (...)</span>), po odbiór rur przyjeżdżał transport podstawiony przez <span class="anon-block"> spółkę (...)</span>. Doszło zatem do absurdalnej sytuacji, w której działalność pośrednika sprowadzała się faktycznie do czynności czysto „papierowych i fakturowych” (wystawienia faktur i przelania pieniędzy). Należy przy tym podkreślić, że <span class="anon-block">(...)</span> nabywała w dwóch przypadkach rury u tych samych sprzedawców, u których nabywał je wcześniej bezpośrednio <span class="anon-block">(...)</span>(<span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span>). Z ekonomicznego punktu widzenia takie działanie jawiło się zatem jako zupełnie niezrozumiałe. Po co bowiem wynajmować pośrednika, skoro można było nabyć rury samemu i nie płacić w tej sytuacji marży właśnie dla pośrednika. Wprawdzie <span class="anon-block">S. G. (1)</span> starał się wykazać, że oferta <span class="anon-block"> firmy (...)</span> była korzystniejsza cenowo m.in. ze względu na brak ubezpieczenia, ale takie twierdzenie nie wytrzymywało krytyki. Po pierwsze bowiem, jak prawidłowo wykazał Sąd I instancji i co wprost wynika z treści faktur oraz zeznań świadków, <span class="anon-block">(...)</span> nie korzystał z jakichkolwiek zniżek, rabatów zakupując rury w celu ich odsprzedaży, a tym samym na tym elemencie <span class="anon-block">(...)</span> nie mógł uzyskać jakichkolwiek upustów, które spowodowałyby, że oferował <span class="anon-block">(...)</span> Stop rury po niższych cenach. Także kwestia ubezpieczenia nie znajdowała potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Nie tylko bowiem żaden dowód nie wskazywał na występowanie kwestii ubezpieczenia jako elementu ceny rur, ale jeszcze z zeznań <span class="anon-block">H. Ł.</span> wprost wynikało, że kwestia ubezpieczenia nie wpływała na cenę sprzedawanych rur (k. 3641-3642).</p>
<p>Także przykładowe porównanie cen rur nabywanych bezpośrednio przez <span class="anon-block">(...)</span> Stop w <span class="anon-block"> spółkach (...)</span> i <span class="anon-block">(...)</span>, a cen rur nabywanych przez <span class="anon-block">(...)</span> w tych samych spółkach, nie pozwalało na ustalenie, że oferta <span class="anon-block">(...)</span> była korzystniejsza. Zauważyć bowiem należy, że przykładowo za metr rury ocynkowanej (48,3x3,2) <span class="anon-block">(...)</span> płacił <span class="anon-block"> spółce (...)</span> cenę 23,10 zł, a <span class="anon-block">(...)</span> Stop płaciła 26,30 zł, za metr rury ocynkowanej (60,3x3,6) <span class="anon-block">(...)</span> płaciła 32,60 zł, a <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">(...)</span>płaciła 37,10 zł. Wprawdzie ceny płacone przez <span class="anon-block">(...)</span> były w podanych przypadkach niższe (także w wielu innych), ale istotne były daty poszczególnych transakcji. Wskazane bowiem powyżej ceny dotyczyły różnych okresów (rury nabywane były przez <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">(...)</span> prawie rok później), co z oczywistych względów, uwzględniając inflację, wzrost kosztów itd., wpływało na pewną różnicę w cenie. Należy przy tym podkreślić, że były i przypadki odwrotne, gdy ceny płacone przez <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">(...)</span>były niższe niż ceny płacone przez <span class="anon-block">(...)</span>, oczywiście u tego samego dostawcy za taki sam asortyment (np. cena metra rury ocynkowanej 21,3x2,6 wynosiła w przypadku nabycia przez <span class="anon-block">(...)</span>
<span class="anon-block">(...)</span> 9,90 zł, a cena płacona przez <span class="anon-block">(...)</span> wynosiła 10,05, cena rury ocynkowanej 21,3x2,3 wynosiła odpowiednio 4,53 zł i 4,80 zł). Znowu jednak w tym przypadku transakcje dzieliły spore okresy co wpływało na cenę rur, tym razem na niekorzyść <span class="anon-block">(...)</span>. Jak więc widać samo porównanie cen nie pozwalało na ustalenie, że oferta <span class="anon-block"> firmy (...)</span> była korzystniejsza. Zresztą w tym ostatnim zakresie istotne było znajdujące się w aktach sprawy oświadczenie <span class="anon-block"> spółki (...)</span> (k. 699), w którym ta wskazywała, że sprzedałaby rury w takiej samej cenie, tak <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">(...)</span>, jak i <span class="anon-block">(...)</span>. Wszelkie zatem twierdzenia na temat korzystniejszej oferty <span class="anon-block"> spółki (...)</span> nie wytrzymywały krytyki. Oczywiście przedstawione wyżej porównania nie mogły odnieść się do czterech pozostałych firm, w których <span class="anon-block">(...)</span> nabywał rury sprzedawane <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">(...)</span>, gdyż ta ostatnia po prostu od firm tych rur nie kupowała, ale niczego to nie zmieniało. Po pierwsze bowiem w dwóch przypadkach dotyczyło to dosłownie pojedynczego zakupu, a w trzecim pięciokrotnego, a tym samym nie sposób tutaj czynić jakichkolwiek porównań. Po drugie, w żadnym przypadku nie stosowano upustów, co by mogło wpłynąć na cenę. Po trzecie wreszcie, <span class="anon-block">(...)</span>, jako nowa firma nie był w stanie uzyskać upustów, czy korzystniejszych warunków sprzedaży od innych (<span class="anon-block">P. N.</span> wskazywał wręcz na obostrzenia wynikające z transakcji z nowym podmiotem). Oczywiste zatem było, że cena jaką za rury płaciłoby <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">(...)</span> byłaby taka sama, jaką uzyskiwał <span class="anon-block">(...)</span>. W takiej zaś sytuacji brak było jakiegokolwiek sensu korzystania z pośrednika i płacenia mu marży i to w sytuacji, gdy w spółce pracował <span class="anon-block">S. G. (1)</span>, do którego obowiązków należało przecież zajmowanie się zaopatrzeniem. Jedynym zatem logicznym wytłumaczeniem wystąpienia takiej sytuacji była chęć oszukania <span class="anon-block"> spółki (...)</span> i wyłudzenia pieniędzy.</p>
<p>Wniosek taki jawił się zaś jako oczywisty gdy uwzględni się powiązania rodzinne <span class="anon-block">K. C.</span> i <span class="anon-block">S. G. (2)</span>. Ten pierwszy był bowiem szwagrem zatrudnionego w <span class="anon-block"> spółce (...)</span>, przez tego ostatniego został namówiony do otwarcia działalności gospodarczej, na jej rozpoczęcie uzyskał pożyczkę od <span class="anon-block">W. G.</span>, ojca <span class="anon-block">S. G. (1)</span>, a cała działalność <span class="anon-block">K. C.</span> mieściła się w zakresie kompetencji tych ostatnich w <span class="anon-block"> spółce (...)</span>.</p>
<p>Mając zatem na uwadze przedstawione wyżej i w olbrzymiej części prawidłowo dostrzeżone przez Sąd I instancji okoliczności, nie mogło być nawet cienia wątpliwości co do tego, że faktycznie doszło do porozumienia pomiędzy <span class="anon-block">K. C.</span> i <span class="anon-block">S. G. (1)</span> co do wyłudzania pieniędzy (w wysokości równej marży <span class="anon-block"> firmy (...)</span>) ze <span class="anon-block"> spółki (...)</span>. Tylko bowiem takie porozumienie uzasadniało opisane wyżej okoliczności, czy fakt wspierania <span class="anon-block">K. C.</span> przez <span class="anon-block">S. G. (1)</span>. Stwierdzenie zatem apelującego, że ustalenie Sądu I instancji na temat działania przez wymienionych wyżej oskarżonych wspólnie i w porozumieniu jawiły się jako gołosłowne, nie wytrzymywało krytyki. Apelujący bowiem nie tylko zupełnie pominął przedstawione wyżej okoliczności, ale jeszcze poza odwołaniem się do wyjaśnień oskarżonych i bliżej nieokreślonego „pozostałego zgromadzonego materiału dowodowego”, nie przedstawił jakichkolwiek okoliczności, które wskazywałyby na wadliwość dokonanej przez Sąd I instancji oceny dowodów. Ta ostatnia uwzględniała zaś wszystkie, częściowo zresztą wymienione wyżej, istotne dowody (np. treść faktur i dokumentów przyjęcia zewnętrznego, treść umów, treść zeznań pracowników firm sprzedających rury itd.), była logiczna oraz uwzględniała w należytym stopniu zasady doświadczenia życiowego. Zresztą te ostatnie właśnie pozwalały na ustalenie bez cienia wątpliwości, że jedynie porozumienie oskarżonych wyjaśniało przyczynę wystąpienia poszczególnych wykazanych wyżej okoliczności.</p>
<p>Należy także podkreślić, że Sąd I instancji miał na uwadze treść wyjaśnień <span class="anon-block">K. C.</span> i <span class="anon-block">W. G.</span>, ale zasadnie nie dał im wiary. Oczywiście cała działalność tego pierwszego była należycie dokumentowana, były zawierane stosowne umowy (pożyczki), były odprowadzane podatki, ale wbrew sugestiom apelującego nie świadczyło to o wiarygodności relacji oskarżonych. Skoro bowiem wyłudzenia dotyczyły kwoty odpowiadającej wysokości marży, to fakt, że pod względem formalnym uzyskaną marżę poprawnie dokumentowano i rozliczano z urzędem skarbowym, nie wykluczał przestępczego działania. To ostanie bowiem mieściło się na „innym poziomie”, a brak rozliczenia z urzędem skarbowym mógłby spowodować ujawnienie całego procederu, a ponadto dodatkowe kłopoty. Należy też podkreślić, że wbrew wywodom apelującego, wskazane wyżej okoliczności nie świadczyły o mieszczeniu się działania <span class="anon-block">K. C.</span> w ramach normalnej działalności gospodarczej. Oczywiście możliwe jest pośrednictwo w sprzedaży rur stalowych i uzyskiwanie z tego tytułu korzyści w postaci marży, ale nie sposób uznać za normalną, działalności gospodarczej, sytuacji w której ktoś sprzedaje rury nabywane u dostawcy, u którego nabywca sam je wcześniej kupował, w której nabywca ponosi na współpracy jedynie straty i cała operacja wynikająca z pośrednictwa nie ma ekonomicznego sensu i w której występują powiązania rodzinne pomiędzy nabywcą, a pośrednikiem, który poza sprzedażą rur nabywcy nie współpracuje z żadnym innym kontrahentem i nie jest przygotowany do prowadzenia działalności gospodarczej, a część czynności, które winien wykonywać pośrednik wykonuje nabywca. Sytuacja ta jest tak oczywista, że wręcz zbyteczne jawiło się jej szersze omawianie.</p>
<p>Zasadnie także Sąd I instancji wskazał na przerwanie przez <span class="anon-block">K. C.</span> prowadzonej działalności gospodarczej. Przecież skoro ten miał rzekomo oferować niższe ceny zakupu rur, niż te jakie mogła sama uzyskać <span class="anon-block"> spółka (...)</span> i skoro tylko w ciągu roku na kilkudziesięciu „papierowych” transakcjach, bez transportu, czy składowania rur, <span class="anon-block">K.</span> chochoł osiągnął dochód w wysokości nieco ponad 115 000 zł, to prowadzona działalność jawiła się jako wręcz niezwykle dochodowa. Jej zatem przerwanie i „przerzucenie się” na wielokrotnie mniej dochodową działalność w zakresie sprzątania, wskazuje, że faktycznie <span class="anon-block"> spółka (...)</span> utworzona została jedynie po to, by wyłudzić ze <span class="anon-block"> spółki (...)</span> pieniądze w postaci uzyskanej przez tą pierwszą marży.</p>
<p>Nie sposób również było zgodzić się z apelującym w tej części, w której wskazywał na wadliwie ustalenie Sądu I instancji, że <span class="anon-block">S. G. (1)</span> <em>
<!-- -->„wprowadził kogokolwiek w błąd, co do zasadności rozpoczęcia i kontunuowania współpracy z <span class="anon-block"> firmą (...)</span>”</em>. Wprawdzie rzeczywiście <span class="anon-block">R. P.</span> pełnił funkcję Prezesa Zarządu <span class="anon-block"> (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością</span> i zajmował się, co oczywiste, sprawami majątkowymi spółki, ale nie oznacza to automatycznie, że nie mógł zostać wprowadzony w błąd przez <span class="anon-block">S. G. (1)</span> co do opłacalności współpracy z <span class="anon-block"> firmą (...)</span>. Niedorzecznością bowiem było założenie, że jako Prezes Zarządu, <span class="anon-block">R. P.</span> był w stanie wszystko dokładnie kontrolować. Wprawdzie apelujący przytoczył twierdzenia oskarżyciela publicznego na temat tego, że bez akceptacji <span class="anon-block">R. P.</span> nic się nie odbyło, ale przedmiotem apelacji był wyrok Sądu I instancji, a nie uzasadnienie aktu oskarżenia. Odwołanie się w tej sytuacji do pewnych twierdzeń prokuratora, które nie zostały zresztą powtórzone w pisemnym uzasadnieniu wyroku, było zabiegiem po prostu zbędnym i na pewno nieskutecznym. Zgodnie zaś z zeznaniami <span class="anon-block">R. P.</span>, procedura zakupu rur przebiegała w ten sposób, że najpierw kierownik budowy wysyłał zapotrzebowanie do <span class="anon-block">W. G.</span>, ten zatwierdzał zapotrzebowanie i przekazywał je <span class="anon-block">S. G. (1)</span>, który jako osoba odpowiedzialna za dostawy elementów stalowych, wyszukiwał odpowiednie oferty i przedkładał je <span class="anon-block">W. G.</span>, który zatwierdzał wybór dostawcy. Następnie faktury i dokumenty PZ były opisywane, a faktury zatwierdzane przez <span class="anon-block">W. G.</span> lub <span class="anon-block">R. P.</span>. Taki podział czynności potwierdziła również <span class="anon-block">B. B.</span>, która stwierdziła, że <span class="anon-block">W. G.</span> zajmował się dokonywaniem zakupów, negocjowaniem cen. Ponadto z treści umowy o pracę wynikało, że to <span class="anon-block">W. G.</span> zajmował się nadzorem nad całym zaopatrzeniem materiałowym i technicznym. Oczywiste zatem było, że do kompetencji <span class="anon-block">S. G. (1)</span> należało wyszukiwanie najatrakcyjniejszych ofert i ich przedkładanie, a formalnej akceptacji zamówienia dokonywał <span class="anon-block">W. G.</span>. Wprawdzie starano się zasugerować, że <span class="anon-block">R. P.</span> zaakceptował warunki <span class="anon-block"> firmy (...)</span>, ale przecież w tym zakresie nie zawarto jakiegokolwiek pisemnego porozumienia. Sam <span class="anon-block">K. C.</span> wyjaśnił, że złożył jedynie ustną propozycję i nie miał jakiegokolwiek kontaktu z <span class="anon-block">R. P.</span> (stwierdził, że utrzymywał kontakt jedynie z <span class="anon-block">S. G. (1)</span>). Nie ulega przy tym wątpliwości, że <span class="anon-block">R. P.</span> zatwierdził część faktur, a więc niejako akceptował ceny zakupu rur od <span class="anon-block">(...)</span>, ale oczywiste jest, że działał w przekonaniu, że wybór dostawcy rur dokonany został rzetelnie przez osoby, które bezpośrednio się tym w <span class="anon-block"> spółce (...)</span> zajmowały. Po to osoby te były przecież zatrudnione, a niedorzecznością było wymaganie, aby <span class="anon-block">R. P.</span> analizował każdy zakup, których były przecież tysiące, mając do wykonania tych czynności zatrudnionych odpowiednich ludzi. W tym kontekście niezwykle wiarygodnie brzmiały słowa <span class="anon-block">R. P.</span> na temat tego, że początkowe faktury zostały zatwierdzone przez <span class="anon-block">W. G.</span>, co miało uśpić jego czujność i spowodować, że gdy uzyskiwał opisane dokumenty niejako automatycznie je podpisywał. I właśnie tą sytuacje wykorzystał <span class="anon-block">S. G. (1)</span> przedkładając ofertę zakupu rur od <span class="anon-block"> firmy (...)</span>, którą akceptował jego ojciec. Nawet zatem jeżeli <span class="anon-block">S. G. (1)</span> nie podejmował formalnej decyzji o zakupie rur od tej, czy innej firmy, to oczywistym było, że skoro on wyszukiwał dostawców, to faktycznie przedkładając określoną ofertę, wprowadzał w błąd osoby decyzyjne, w tym na pewno <span class="anon-block">R. P.</span>, co do atrakcyjności cenowej nabycia rur od konkretnego dostawcy. Niewątpliwie zatem co najmniej współuczestniczył we wprowadzeniu w błąd <span class="anon-block">R. P.</span> i w doprowadzeniu <span class="anon-block"> spółki (...)</span> do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Ewidentne jest, że <span class="anon-block">K. C.</span> poszukiwał źródła zarobku, a <span class="anon-block">S. G. (1)</span> wpadł na pomysł jak wykorzystać swoją rolę w <span class="anon-block"> firmie (...)</span> i jej działalność (a wydaje się oczywiste, że także podległość własnemu ojcu) i pomóc w łatwy sposób zarobić pieniądze bratu swojej żony.</p>
<p>W tym kontekście nie bardzo też wiadomo co miał na myśli apelujący stwierdzając, że istotne dla odpowiedzialności karnej oskarżonego są okoliczności złożenia zawiadomienia o przestępstwie i <em>
<!-- -->„cała natura tej sprawy”.</em> Ponieważ apelujący w żaden sposób nie uzasadnił owych twierdzeń, a jedynie dodał, że pomiędzy <span class="anon-block">R. P.</span>, a rodziną <span class="anon-block">G.</span> powstał spór co do przejęcia kontroli nad firmą, nie jest rolą Sądu odwoławczego wyszukiwanie okoliczności, które ewentualnie miałyby uzasadniać postawioną przez apelującego tezę. Zauważyć zatem jedynie należy, że składając zawiadomienie o przestępstwie <span class="anon-block">R. P.</span> sam wskazał na faktury dotyczące <span class="anon-block"> firmy (...)</span>, a tym samym miał pełną świadomość, że większość z nich zatwierdzał. Oczywiste w tej sytuacji jest, że <span class="anon-block">R. P.</span> został wprowadzony w błąd co do atrakcyjności cen zakupu rur, albowiem gdyby wiedział o rzeczywistym stanie rzeczy to nie składałby zawiadomienia o przestępstwie. Takie bowiem postępowanie mogłoby w przypadku nieprawdziwości twierdzeń na temat wyłudzenia pieniędzy przez oskarżonych narazić jego samego na nieprzyjemności. Nie sposób przy tym nie zauważyć, że w wielu innych sytuacjach objętych zawiadomieniem o przestępstwie, zebrany materiał dowodowy potwierdził prawdziwość twierdzeń <span class="anon-block">R. P.</span> (np. kierownicy robót potwierdzali brak wykonania określonych prac, a tym samym brak konieczności nabycia takich ilości betonu, jakie wynikały z faktur itd.). Nie sposób w tej sytuacji zakładać, że akurat co do oskarżonych <span class="anon-block">S. G. (1)</span> i <span class="anon-block">K. C.</span> składał on nieprawdziwe zeznania.</p>
<p>Niezależnie od powyższego, można się jedynie domyślać, że wskazując na spór związany z przejęciem kontroli nad spółką, apelujący starał się wykazać, że <span class="anon-block">R. P.</span> poprzez swoje działania dążył do utworzenia zupełnie nowego i własnego podmiotu gospodarczego. Kwestia ta jednak była przedmiotem analizy Sądu I instancji, który zasadnie odwołał się m.in. do zeznań <span class="anon-block">M. G. (2)</span> i tych dowodów, które wskazywały, że faktycznym celem utworzenia nowych podmiotów była chęć ratowania miejsc pracy, dokończenia inwestycji i uratowania w możliwie najszerszym zakresie dorobku gospodarczego spółki. Trzeba też od razu podkreślić, że jakkolwiek rzeczywiście <span class="anon-block">R. P.</span> został skazany za oględnie mówiąc, nabywanie fikcyjnych faktur, ale działania te zmierzały ewidentnie do poprawy sytuacji ekonomicznej spółki poprzez odliczenie podatku VAT. Nie sposób zatem z tego faktu wyciągać wniosku, że jednocześnie wiedział on o niekorzystnych ofertach nabywania rur i je akceptował, bo jak widać, nawet w niedozwolony sposób, dążył on do poprawy sytuacji kierowanej przez siebie firmy, w przeciwieństwie do oskarżonych, którzy po prostu starali się wyciągnąć ze <span class="anon-block"> spółki (...)</span> korzyści majątkowe dla siebie.</p>
<p>Bez znaczenia było także to w jakim zakresie oskarżyciel wykorzystał zawiadomienie o przestępstwie złożone przez <span class="anon-block">R. P.</span>, albowiem Sąd I instancji władny był rozpoznać sprawę jedynie w zakresie postawionych zarzutów, a te oparte przecież na zeznaniach <span class="anon-block">R. P.</span>, praktyczni w stu procentach zostały potwierdzone.</p>
<p>Wreszcie nie sposób było zgodzić się z zarzutem wskazującym na dopuszczenie się przez Sąd I instancji obrazy treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 170;art. 170 § 1;art. 170 § 1 pkt. 2;art. 170 § 1 pkt. 3)">art. 170 § 1 pkt 2 i 3 k.p.k.</a> Uchybienia w tym zakresie apelujący upatrywał w fakcie oddalenia wniosków dowodowych o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości, który ustaliłby czy w przypadku pozostałych czterech firm (poza <span class="anon-block">(...)</span>i <span class="anon-block">(...)</span>, które dostarczały <span class="anon-block"> firmie (...)</span> rury sprzedawane następnie <span class="anon-block"> spółce (...)</span>, <em>
<!-- -->
„<span class="anon-block">K. C.</span> postąpił tak samo, to jest w miejsce dotychczasowych ustaleń finansowych pomiędzy <span class="anon-block">(...)</span> a <span class="anon-block">(...)</span> i <span class="anon-block">(...)</span> dodał jeszcze swoją marżę handlową: przy czym badanie takie wymaga wiedzy specjalistycznej, albowiem uwzględniać musi relacje panujące na rynku w 2010 r. (np. cena jednostkowa zakupu rur poszczególnych rodzajów) oraz okoliczności wpływające na ocenę finalną opłacalności transakcji, takie jak dłuższe terminy płatności, czy brak obowiązku ponoszeniu kosztów ubezpieczenia transakcji”</em>. Z takim stanowiskiem jednak nie sposób się zgodzić. Ewidentnie opierało się ono bowiem na twierdzeniu, że ceny rur proponowane przez <span class="anon-block">K. C.</span> były atrakcyjniejsze niż ceny, jakie uzyskałby <span class="anon-block">(...)</span>
<span class="anon-block">(...)</span> kupując rury samodzielnie. Wprawdzie jak to już wcześniej stwierdzono, nie można było dokonać w przypadku czterech firm porównania cen jakie płacił <span class="anon-block">(...)</span>, a jakie płacił <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">(...)</span>, ale skoro pierwsza z tych firm nie uzyskiwała rabatu, skoro nie ujawniono wpływu ewentualnego ubezpieczenia transakcji na cenę metra rury (faktycznie nie ujawniono żadnego dowodu, który wskazywałby na ubezpieczanie transakcji, a ponadto skoro <span class="anon-block">(...)</span> nie musiał ubezpieczać transakcji i w niczym to nie przeszkadzało <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">(...)</span>, to ta ostatnia mogła na tych samych zasadach sama nabywać rury bezpośrednio u sprzedającego), skoro wreszcie kwestia wydłużonej płatności nie tylko nie miała znaczenia, ale faktycznie nie wystąpiła (<span class="anon-block">R. P.</span> stwierdził, że kwestia wydłużenia płatności nie była dla <span class="anon-block"> spółki (...)</span> istotna, a jak prawidłowo wskazał Sąd I instancji, terminy płatności widniejące na poszczególnych fakturach w przeważającej części były standardowe - 14 dni) to ustalanie, czy cena rur proponowana przez <span class="anon-block">K. C.</span> była atrakcyjniejsza, niż ta jaką bezpośrednio u kupującego uzyskałby <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">(...)</span>, nie miało sensu. Po prostu skoro <span class="anon-block">(...)</span> mógł nabyć rury za określoną cenę, to na takich samych warunkach mógł je nabyć <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">(...)</span> Należy także podkreślić, że ewidentnie przeprowadzenie rozważanego tutaj dowodu miało w głównej mierze służyć wykazaniu, że nie doszło do powstania szkody na skutek przestępczego procederu <span class="anon-block">S. G. (1)</span> i <span class="anon-block">K. C.</span>. Tymczasem oskarżonym tym nie zarzucono działania na szkodę spółki, a jedynie podstępne doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, a są to dwie zupełnie różne kwestie. Nie zawsze bowiem niekorzystne rozporządzenie mieniem może finalnie doprowadzić do powstania szkody. Oczywiście, często zdarza się tak, że wielkość kwoty którą niekorzystnie rozporządzono pokrywa się z wielkością poniesionej szkody, ale nie jest to regułą. W realiach przedmiotowej sprawy ewidentnie starano się zasugerować, że koszty zakupu rur ponosili ostatecznie kontrahenci <span class="anon-block"> spółki (...)</span>, a tym samym, że ostatecznie spółka ta nie poniosła szkody, ale takie stanowisko nie wytrzymywało krytyki. Po pierwsze bowiem <span class="anon-block">R. P.</span> wyraźnie na rozprawie podał, że koszty zakupu rur nie obciążały klienta, a uzyskiwana cena w wyniku realizacji kontraktu była wynikiem wewnętrznej kalkulacji, którą zresztą zajmowali się <span class="anon-block">W. G.</span> i <span class="anon-block">S. G. (1)</span>. Po drugie, wersję taką, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd I instancji, potwierdzała treść przeróżnych umów zawieranych przez <span class="anon-block"> spółkę (...)</span>, w tym z kontrahentami, których dotyczyły kupowane od <span class="anon-block">(...)</span> rury, z których wynika, że zapłata za wykonaną przez <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">(...)</span> instalację ustalana była ryczałtowo, a jej zmiana mogła nastąpić z innych przyczyn niż cena zakupu materiałów, w tym rur (np. na skutek wykonania robót dodatkowych, zamiennych lub wyłączonych). Oczywiste zatem było, że kosztów nabycia droższych rur, co przecież mogło mieć miejsce, jedynie po zawarciu umowy, bo wtedy znano zapotrzebowanie i rodzaj niezbędnych rur (to kierownicy budów już w czasie realizacji inwestycji, zgłaszali konkretne zapotrzebowania), nie sposób było przerzucić na kontrahenta. Analizowanie zatem całej działalności gospodarczej <span class="anon-block"> spółki (...)</span> w okresie objętym zarzucanym oskarżonym czynem w celu ustalenia wysokości szkody nie miało jakiegokolwiek znaczenia. Faktycznie bowiem, skoro jak wyżej wykazano, <span class="anon-block"> spółka (...)</span> mogła zakupić rury w takiej samej cenie, jak czyniła to <span class="anon-block"> firma (...)</span>, to korzystanie z pośrednika doprowadziło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości marży wypłaconej <span class="anon-block">(...)</span>. Skoro zaś zapłaconej marży nie można było zrekompensować sobie poprzez podwyższenie ceny kontraktów zawartych z poszczególnymi kontrahentami, to automatycznie oczywiste było, że wysokość poniesionej przez <span class="anon-block"> spółkę (...)</span> szkody równa była wypłaconej <span class="anon-block"> firmie (...)</span> marży. Na marginesie dodać należy, że faktycznie szkoda jaką poniosła <span class="anon-block"> spółka (...)</span> mogła być większa, gdy uwzględni się, że pomimo skorzystania z pośrednika, to faktycznie ona sama zabezpieczała w części przypadków transport rur oraz ich rozładunek. Przeprowadzanie zatem wnioskowanego dowodu przez Sąd I instancji, czy uzupełnianie przewodu sądowego przez Sąd odwoławczy było po prostu zbędne, gdyż okoliczność, którą miano udowodnić wynikała w sposób oczywisty ze zgromadzonych już dowodów.</p>
<p>Nie bardzo też wiadomo czemu służyło odwołanie się przez apelującego do kwestii składania oświadczeń przez kierowników robót, które rzekomo ci ostatni podpisywali bez głębszej analizy. Oświadczenia owe dotyczyły bowiem zupełnie innych kwestii i nie posłużyły Sądowi I instancji do ustalenia wysokości szkody powstałej na skutek działalności <span class="anon-block">S. G. (1)</span> i <span class="anon-block">K. C.</span>.</p>
<p>Wreszcie za przewrotne należało uznać twierdzenie, że przy założeniach Sądu I instancji, w każdym przypadku stosowania marży doszłoby do wyrządzenia szkody i to <em>
<!-- -->„niezależnie od tego, kto i co kupował”</em>. Marża jest bowiem oczywistym celem działania każdej firmy sprzedającej towar. Rzecz zaś w tym, że swoją marżę naliczały już podmioty sprzedające rury pośrednikowi, a tym samym korzystanie z usług tego ostatniego bez takiej potrzeby, powodowało, że marża płacona pośrednikowi była po prostu niepotrzebnym wydatkiem, który pogarszał wynik ekonomiczny spółki. Ostatecznie zatem wyliczenie szkody dokonane przez Sąd I instancji jawiło się jako prawidłowe, a oddalenie wniosku dowodowego obrońcy oskarżonego jako w pełni zasadne.</p>
<p>
<span class="underline">
<!-- -->Co do apelacji obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">K. C.</span>.</span>
</p>
<p>Apelacja powyższa okazała się całkowicie niezasadna. Sprowadzała się bowiem do omówionych już wyżej kwestii: rzekomej obrazy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 170;art. 170 § 1)">art. 170 § 1 k.k.</a> (tutaj w związku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 167)">art. 167 k.p.k.</a>) poprzez oddalenie wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z dziedziny rachunkowości i finansów w zakresie ustalenia, czy na skutek działalności <span class="anon-block">K. C.</span> powstała w <span class="anon-block"> spółce (...)</span> szkoda w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 361)">art. 361 k.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46 § 1 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 72;art. 72 § 2)">art. 72 § 2 k.k.</a>, rzekomej obrazy tych trzech ostatnich przepisów oraz oraz błędu w ustaleniach faktycznych polegającego na ustaleniu, że <span class="anon-block">K. C.</span> wspólnie i w porozumieniu z inną osobą wprowadził w błąd przedstawicieli <span class="anon-block"> spółki (...)</span> co do zasadności współpracy ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span>, pomimo braku jakiegokolwiek dowodu w tym zakresie.</p>
<p>Ponieważ większość okoliczności w tym zakresie omówiona została już wyżej przy omawianiu apelacji obrońcy <span class="anon-block">S. G. (1)</span>, przeto należało odesłać do poczynionych wyżej rozważań uzupełniając je jedynie o okoliczności niejako dodane w apelacji <span class="anon-block">K. C.</span>.</p>
<p>Dodać zatem należy, że wbrew twierdzeniom apelującego, w sprawie wystąpił cały szereg dowodów, które pozwoliły na ustalenie, że <span class="anon-block">K. C.</span> wziął udział jako współsprawca w przestępstwie określonym w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> Oczywiście oskarżony ten wprost i samodzielnie nie wykonał czynności czasownikowej polegającej na wprowadzeniu w błąd przedstawicieli <span class="anon-block"> spółki (...)</span>, ale niewątpliwie winien za to przestępstwo ponieść odpowiedzialność karną. W sytuacji bowiem osób działających wspólnie i w porozumieniu nie każda z nich musi wykonać własnoręcznie wszystkie czynności czasownikowe danego przestępstwa. Istotne jest aby doszło do porozumienia pomiędzy współsprawcami co do dokonania danego przestępstwa i aby każdy ze współdziałających obejmował swoją świadomością wszystkie jego znamiona, nawet jeżeli osobiście nie wszystkie z nich realizował. W realiach zatem przedmiotowej sprawy, <span class="anon-block">K. C.</span> wprawdzie osobiście i wprost nie wprowadzał nikogo w błąd, ale miał pełną świadomość podjęcia takich działań przez <span class="anon-block">S. G. (1)</span>, a jego działanie w ramach podziału ról polegało na założeniu firmy i faktycznie pozorowaniu działalności gospodarczej w celu nabycia i droższego sprzedania rur pokrzywdzonej spółce, a więc w celu doprowadzenia jej do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, co zresztą miało miejsce i co już samo w sobie mogło być elementem wprowadzania przedstawicieli <span class="anon-block"> spółki (...)</span> w błąd. Odwołanie się zatem do tego, że <span class="anon-block">K. C.</span> nikogo nie wprowadził w błąd było zabiegiem, który absolutnie nie mógł podważyć prawidłowości zaskarżonego rozstrzygnięcia. Ponieważ apelujący odwołał się na poparcie rozważanej tutaj tezy jedynie do kwestii dopuszczalności korzystania z pośredników w zaopatrywaniu się w określone produkty, dopuszczalności ustalania przez pośredników określonej marży oraz do tego, że <span class="anon-block">K. C.</span> dokonywał rzeczywistych transakcji, dotyczących rzeczywistego towaru, a swoją działalność właściwie udokumentował i opodatkował, przeto zgadzając się z teoretycznymi wywodami co do dopuszczalności prowadzenia działalności polegającej na pośrednictwie w zakupie towarów, jednocześnie nie sposób było zgodzić się z poglądem, że wskazane okoliczności wyłączały odpowiedzialność karną <span class="anon-block">K. C.</span>. Zauważyć bowiem należy, że czym innym jest założenie firmy prowadzącej pośrednictwo w zakupie elementów stalowych i znalezienie kontrahenta, który za takowe pośrednictwo gotowy jest zapłacić, a czym innym założenie firmy jedynie po to aby wykorzystać fakt zatrudnienia w pokrzywdzonej spółce osób sobie bliskich w celu wyprowadzenia z niej określonych sum pieniędzy. Z tą ostatnią sytuacją mieliśmy zaś do czynienia w przedmiotowej sprawie. Ponieważ kwestia ta została już praktycznie omówiona wyżej przeto przypomnieć jedynie należy, że <span class="anon-block">K. C.</span> założył <span class="anon-block"> spółkę (...)</span> na skutek sugestii <span class="anon-block">S. G. (1)</span> (nie <span class="anon-block">B. G.</span> jak błędnie wskazał apelujący), a więc osoby, która w pokrzywdzonej spółce zajmowała się tym, czym teraz odpłatnie miał się zająć <span class="anon-block">K. C.</span>, na otwarcie działalności ten ostatni uzyskał pożyczkę od jednego z udziałowców spółki na rzecz której teraz <span class="anon-block">K. C.</span> miał działać, część czynności za pośrednika wykonywał <span class="anon-block">S. G. (1)</span>, a więc osoba, którą pośrednik miał przecież zwolnić z ich wykonywania, samodzielnie nabywając rury pokrzywdzona spółka uzyskałaby identyczną cenę, jaką uzyskiwał pośrednik, <span class="anon-block"> spółka (...)</span> nie tylko nabywała rury częściowo w tych samych punktach <span class="anon-block"> (...) spółka (...)</span>, ale jeszcze nie miała jakichkolwiek możliwości technicznych do prowadzenia swojej działalności (brak transportu, magazynów), a owa działalność sprowadzała się jedynie do „papierowego, fakturowego” nabywania rur i ich odsprzedawania pokrzywdzonej spółce, ta ostatnia sama organizowała transport nabywanych rur i ponosiła z tego tytułu określone koszty, działalność <span class="anon-block"> firmy (...)</span> ograniczała się jedynie do sprzedaży rur pokrzywdzonej spółce bez współpracy z jakimkolwiek innym kontrahentem, a ponadto została nagle zakończona i zamieniona na wielokrotnie mniej dochodową działalność. Wszystkie zatem te okoliczności, oczywiście ocenione razem, wykluczały możliwość uznania, że działania <span class="anon-block">K. C.</span> stanowiły zwykłą i dopuszczalną działalność gospodarczą. Nie ma bowiem tak, że ktoś mając wyspecjalizowane w tym celu komórki oraz mając możliwość nabywania rur samodzielnie po takiej samej cenie, nagle decyduje się na skorzystanie z pośrednika i ponosi dodatkowe koszty obejmujące marżę, czy transport, wspiera uruchomienie działalności przez pośrednika, a później wykonuje za pośrednika niektóre czynności, które winien wykonywać ten ostatni. Istotne jest przy tym to, że <span class="anon-block">K. C.</span> miał pełną świadomość powyższych okoliczności (większość z nich bowiem go bezpośrednio dotyczyła, wiedział też, co sam przyznał, że <span class="anon-block"> spółka (...)</span> nabywała rury m.in. u tych podmiotów, u których nabywał je teraz <span class="anon-block">(...)</span> itd.). Oczywiste zatem było, że to nie zasady rynkowe, a wykorzystanie powiązań rodzinnych i działanie <span class="anon-block">S. G. (1)</span>, umożliwiło funkcjonowanie <span class="anon-block"> firmy (...)</span> i uzyskiwanie dochodów. Taki zaś cel mógł zostać osiągnięty, przy uwzględnieniu wymienionych wyżej okoliczności, jedynie poprzez wprowadzenie w błąd określonych osób (tutaj <span class="anon-block">R. P.</span>) i ewentualnego wykorzystania bezpośredniego zwierzchnictwa ojca nad osobą odpowiedzialną za wyszukiwanie ofert.</p>
<p>Nie ulegało zatem wątpliwości, że <span class="anon-block">K. C.</span> wszedł w porozumienie co do dokonania rozważanego tutaj przestępstwa z <span class="anon-block">S. G. (1)</span>, obejmując swoją świadomością fakt wprowadzenia w błąd przedstawicieli pokrzywdzonej spółki w celu doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, w postaci marży wypłacanej <span class="anon-block"> spółce (...)</span>.</p>
<p>Niczego w tym zakresie nie mogło też zmienić formalne dokumentowanie działalności, czy odprowadzanie podatków. <span class="anon-block">K. C.</span>, skoro zarejestrował działalność gospodarczą, to musiał ową działalność jakoś dokumentować, a to wiązało się z koniecznością wystawiania faktur i uiszczania podatku. Zresztą wystawianie faktur było niezbędne w celu osiągnięcia zamierzonych korzyści, bo to na ich podstawie wypłacano <span class="anon-block">(...)</span> pieniądze. Skoro zaś wystawiano faktury, to trzeba było odprowadzić podatki, by nie narazić się na zainteresowanie odpowiednich służb podatkowych. Ponadto wystawianie faktur i odprowadzanie podatków sprawiało pozory prowadzenia normalnej działalności gospodarczej i pozwalało na próby wykazania, że cały proceder nie był związany z wprowadzaniem kogokolwiek w błąd, co zresztą teraz apelujący starał się wykorzystać. Rzecz też nie w tym, że nie miały miejsca rzeczywiste transakcje, lecz w tym, że były one wynikiem wprowadzenia w błąd przedstawiciela kontrahenta co do ich opłacalności. Z punktu widzenia zatem odpowiedzialności karnej <span class="anon-block">K. C.</span>, kwestia wystawiania faktur, rozliczania podatku, czy występowanie rzeczywistego towaru, w żaden sposób nie wskazywała na brak takowej odpowiedzialności karnej, będąc po prostu w dużej mierze niezbędnym elementem wyłudzenia pieniędzy.</p>
<p>Niezależnie od powyższego, podzielając wywody apelującego dotyczące tego, że orzekany na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46 § 1 k.k.</a> lub <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 72;art. 72 § 2)">art. 72 § 2 k.k.</a> obowiązek naprawienia szkody winien opierać się na jej dokładnym ustaleniu, jednocześnie nie sposób było zgodzić się z poglądem jakoby Sąd I instancji takowego dokładnego ustalenia nie poczynił. Zarzut ów apelujący oparł bowiem jedynie na twierdzeniu dotyczącym niezasadnego oddalenia wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości i finansów. Faktycznie jednak apelujący nie przedstawił jakichkolwiek okoliczności, które podważyłyby prawidłowość stanowiska Sądu I instancji co do tego, że poniesioną przez <span class="anon-block"> spółkę (...)</span> szkodę stanowiła marża jaką uzyskał z tytułu pośrednictwa <span class="anon-block">K. C.</span>. Wprawdzie w opisie zarzutu apelujący wskazał jakie czynniki należałoby przeanalizować, aby ustalić rzeczywistą wysokość szkody (wysokość stosowanej marży, fakt, że cena zakupu rur wraz z marżą stanowiła koszt działalności spółki, fakt, że zakupy <span class="anon-block"> firmy (...)</span> dokonywane były w większości u innych podmiotów, niż te, u których dotychczas zaopatrywała się <span class="anon-block"> spółka (...)</span>, brak porównania cen zakupu ponoszonych przez <span class="anon-block"> spółkę (...)</span> przed rozpoczęciem współpracy ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span> oraz fakt, że <span class="anon-block">K. C.</span> stosował wydłużone terminy płatności, uzyskiwał upusty u swoich dostawców i nie ubezpieczał towaru), ale jawiły się one jako oderwane od realiów sprawy, wręcz w sporym zakresie teoretyczne. Przykładowo apelujący wskazywał, że przy ustalaniu rzeczywiście poniesionej przez pokrzywdzoną spółkę szkody, należało uwzględnić upusty uzyskiwane przez <span class="anon-block">K. C.</span> u swoich dostawców, gdy tymczasem, jak prawidłowo ustalił Sąd I instancji i którego to ustalenia apelujący nie kwestionował, żadna z firm sprzedających rury <span class="anon-block"> spółce (...)</span>, takowych upustów nie tylko nie stosowała, ale jeszcze wprowadzała pewne obostrzenia (przedpłata). Stanowisko apelującego pomijało również omówione już wyżej rozważania Sądu I instancji co do braku stosowania wydłużonych terminów płatności przez <span class="anon-block"> spółkę (...)</span> i faktycznego braku znaczenia tej kwestii, co do sposobu rozliczania się z kontrahentami i braku możliwości podwyższania wynagrodzenia uzyskiwanego z kontraktów na skutek zmiany cen zakupu materiałów, w tym rur (w tym kontekście bez znaczenia była kwestia kosztów działalności <span class="anon-block"> spółki (...)</span>), czy co do tego, że <span class="anon-block"> spółka (...)</span> zakupując samodzielnie rury uiszczałaby za nie takie same ceny, jakie uiszczała spółka oskarżonego <span class="anon-block">K. C.</span>. Ponieważ wszystkie owe kwestie były już wyżej przedmiotem rozważań, przeto w celu uniknięcia powtórzeń należało do nich odesłać.</p>
<p>Ostatecznie zatem, skoro faktycznie <span class="anon-block"> spółka (...)</span> mogła sama nabyć rury w takiej samej cenie, jak pośrednicząca <span class="anon-block"> spółka (...)</span>, to oczywistym było, że szkodą jaką poniosła pierwsza z nich była dokładnie wyliczona przez Sąd I instancji wysokość marży uzyskiwanej przy każdej transakcji przez <span class="anon-block">K. C.</span>. Ze względu na kierunek apelacji można się było jedynie teoretycznie zastanawiać, czy skoro <span class="anon-block"> spółka (...)</span> na własny koszt w części przypadków dokonywała transportu rur, czy też wykonywała niektóre czynności za <span class="anon-block">K. C.</span>, to czy szkoda poniesiona przez <span class="anon-block"> spółkę (...)</span> nie była nawet większa, niż ta jaką ustalił Sąd I instancji. Nie po to przecież nawiązuje się kontakt z pośrednikiem, by wykonywać niektóre czynności za niego. Z drugiej strony można się zastanawiać, czy gdyby <span class="anon-block"> spółka (...)</span> sama nabywała rury to jednak również nie poniosłaby kosztów transportu rur. Rozważania te mają jednak charakter czysto teoretyczny, albowiem oczywistym jest, że szkodą poniesioną przez <span class="anon-block"> spółkę (...)</span> była wysokość uiszczonej marży, której by nie uiściła, gdyby nie zakup rur od <span class="anon-block"> spółki (...)</span>. Nie sposób zatem mówić o dopuszczeniu się przez Sąd I instancji obrazy treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46 § 1 k.k.</a> (przepis ten w sprawie w ogóle nie znalazł zastosowania, a tym samym wskazywanie na dopuszczenie się jego obrazy było nieporozumieniem) oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 72;art. 72 § 2)">art. 72 § 2 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 361)">art. 361 k.c.</a>
</p>
<p>Jednocześnie oddalenie dowodu z opinii biegłego w zakresie ustalenia rzeczywistej wysokości szkody jaką poniosła <span class="anon-block"> spółka (...)</span>, było zabiegiem w pełni uprawnionym, gdyż w rzeczywistości okoliczność, która miała być udowodniona wnioskowanym dowodem była już ustalona innymi dowodami i faktycznie sięganie po opinię biegłego było po prostu zbędne. Nie sposób zatem mówić o dopuszczeniu się przez Sąd I instancji również obrazy treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 170;art. 170 § 1)">art. 170 § 1 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 167)">art. 167 k.p.k.</a>
</p>
<p>Ostatecznie zatem również apelacja obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">K. C.</span> nie zasługiwała na uwzględnienie.</p>
<p>Wobec nieuwzględnienia w jakiejkolwiek części apelacji obydwu oskarżonych oraz mając na uwadze fakt występowania w postępowaniu odwoławczym łącznie czterech oskarżonych, udział których wywołał identyczne praktycznie koszty, należało <span class="anon-block">S. G. (1)</span> i <span class="anon-block">K. C.</span> obciążyć kosztami sądowymi za postępowanie odwoławcze w częściach równych (po ¼). Orzeczenie w tym zakresie oparto zaś na treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 616;art. 616 § 2)">art. 616 § 2 k.p.k.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 618;art. 618 § 1)">art. 618 § 1 k.k.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 633)">art. 633 k.p.k.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 634)">art. 634 k.p.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 636;art. 636 § 2)">art. 636 § 2 k.p.k.</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19730270152" title="Ustawa z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych - Dz. U. z 1973 r. Nr 27, poz. 152 (art. 2;art. 2 ust. 1;art. 2 ust. 1 pkt. 3;art. 3;art. 3 ust. 1;art. 8)">art. 2 ust. 1 pkt 3, art. 3 ust. 1 i art. 8 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych</a> (Dz.U. Nr 27, poz. 152 z późniejszymi zmianami) uznając, że wobec pozostawania na wolności, posiadania na utrzymaniu tylko po jednej osobie oraz posiadania zdolności do zatrudnienia, oskarżeni są w stanie ze względu na swoją sytuację majątkową i rodzinną, ponieść przypadające na nich koszty sądowe związane z postępowaniem odwoławczym, w tym opłaty.</p>
<p>
<em>
<!-- -->SSA Małgorzata Jankowska SSA Maciej Żelazowski SSA Stanisław Stankiewicz</em>
</p>
</div>