II GSK 3422/17
Sądy administracyjne2020-10-27
Sygnatura
II GSK 3422/17
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2020-10-27
Rodzaj
Wyrok NSA
Sędziowie
Andrzej KubaJacek CzajaJoanna Sieńczyło - Chlabicz
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący - Sędzia NSA Joanna Sieńczyło-Chlabicz, Sędzia NSA Andrzej Kuba (spr.), Sędzia WSA (del.) Jacek Czaja, , po rozpoznaniu w dniu 27 października 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. S.A. w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 czerwca 2017 r., sygn. akt VI SA/Wa 341/17 w sprawie ze skargi A. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2016 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od A. SA w W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 8 czerwca 2017 r. sygn. akt VI SA/Wa 341/17 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę A. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] listopada 2016 r. w przedmiocie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w Warszawie wnioskiem z [...] sierpnia 2014 r. zwrócił się do Dyrektora Oddziału NFZ o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym T. H. z tytułu wykonywania umowy na rzecz A. S.A. w okresie od [...] października 2013 r. do [...] października 2013 r.
Decyzją z [...] grudnia 2014 r. Dyrektor Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2015 r. poz. 581 ze zm.; dalej "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2016 r. poz. 23 ze zm.; dalej "k.p.a."), stwierdził, że T. H. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania zawartej z płatnikiem składek, co do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia w okresie od [...] października 2013 r. do [...] października 2013 r. Decyzją z dnia [...] listopada 2016 r. Prezes NFZ utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji wskazując, że we wskazanym okresie ubezpieczona zawarła z płatnikiem umowę nazwaną przez strony "umową o dzieło", której przedmiotem było sporządzenie ankiet telefonicznych. Prezes NFZ podkreślił, że zainteresowana wskazała, iż jej praca ankietera telefonicznego polegała na wykonaniu ankiet zgodnie z instrukcją zawartą w konkretnym badaniu. Należało pozyskać odpowiedniego respondenta, który spełniałby formalne wymagania, aby tę ankietę przeprowadzić. Praca zainteresowanej była nadzorowana przez supervisora, który sprawdzał, czy prawidłowo zaznaczał wszystkie tzw. odpowiedzi uzyskane od rozmówcy. Wobec tego prawidłowo przyjął organ I instancji, że czynności wykonywane przez zainteresowaną nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter zlecenia.
Spółka zaskarżyła powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że zaskarżona decyzja Prezesa NFZ oraz utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu dającym podstawy do ich uchylenia.
W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia Sąd pierwszej instancji przywołał treść przepisów Kodeksu cywilnego, dotyczących umowy o dzieło, umowy o świadczenie usług oraz umowy zlecenia. W tym kontekście, powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, WSA wskazał, że czynności wykonane przez T. H. prowadziły do powstania określonego skutku, w postaci przeprowadzenia ankiety z pozyskanym respondentem zgodnie z instrukcją zawartą w konkretnym badaniu, co jest związane ze specyfikacją usługi, jednakże skutek ten był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umów prawidłowego wprowadzenia do ankiety odpowiedzi uzyskanych od respondentów. Prawidłowe jest stanowisko organu, że strony umów poddanych ocenie nie skonkretyzowały dzieła w sposób powodujący jego zindywidualizowanie, w tym - co do ilości i kryteriów pozwalających weryfikować "dzieło" pod względem wystąpienia ewentualnych wad fizycznych.
Zdaniem WSA, skarżąca spółka nie zakwestionowała skutecznie stanowiska organu co do braku w zawartych umowach elementów charakterystycznych dla umów o dzieło tj. swobody i samodzielności w wykonaniu zobowiązań (§ 3, 4) oraz, że T.H. nie podlegała jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła (§ 8). Rezultatem zawartych umów były dane ankietowe zebrane w postaci elektronicznej.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodła spółka A. S.A. z siedzibą w W. (dawniej A. S.A. z siedzibą w W.), zaskarżając wyrok w całości.
Na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325, powoływana jako: p.p.s.a.) skarżąca zarzuciła temu wyrokowi naruszenie przepisów postępowania, tj.:
a. art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i art. 3 § 1 p.p.s.a. oraz w zw. z art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), poprzez oddalenie skargi, mimo naruszenia przez stronę przeciwną prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy w zakresie i w sposób określony poniżej;
b. art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. oraz w zw. z art. 1 § 1 i 2 ustawy – Prawo o ustroju sądów administracyjnych, poprzez oddalenie skargi, mimo naruszenia przez stronę przeciwną przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz na dokonaniu dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i stanowiska skarżącej;
- art. 78 § 1 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a., poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i przyjęcie, że głównym motywem zawierania umowy o dzieło było uniknięcie obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, podczas gdy strony (skarżąca i wykonujący dzieło) preferowały tę formę współpracy z uwagi na swobodę wykonywania pracy.
Zdaniem strony, wszystkie powołane wyżej uchybienia Sądu mają istotny wpływ na wynik sprawy.
Skarżąca, na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a., postawiła również zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego, tj.:
a. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że wykonujący umowę o dzieło zawartą ze skarżącą, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu podczas gdy wykonujący umowę o dzieło zawartą ze skarżącą nie spełnił przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadziłoby do objęcia go obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym;
b. art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (dalej; "kc"). polegające na jego błędnej wykładni i w konsekwencji jego niezastosowaniu, a w następstwie uznanie, iż umowa zawarta przez Skarżącą z Panią T. H., której przedmiotem było ankietowanie w terenie z zapisem w kwestionariuszu papierowym (tj. dokonywanie rekrutacji odpowiednich respondentów, przeprowadzanie wywiadów, wypełnianie kwestionariuszy oraz oddanie w określonym przez koordynatora prowadzonych badań w ustalonym terminie) polegała na wykonaniu powtarzalnych, prostych i całkowicie pozbawionych inwencji twórczej czynności nie pozwalających na uznanie, iż była to umowa o dzieło, mimo woli stron oraz mimo sposobu realizacji umowy, która odpowiada znamionom umowy o dzieło;
c. art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. polegające na ich niewłaściwym zastosowaniu i w konsekwencji przyjęciu, że zawarta przez A. z T. H. umowa o dzieło jest umową o świadczenie usług (do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu), z uwagi na to, że zamiarem stron nie było osiągnięcie samoistnego rezultatu, a raczej wykonanie czynności - pomimo iż dokładna analiza akt sprawy powinna prowadzić do wniosku, że skarżąca miała osiągnąć określony rezultat, a tym samym, że strony łączyła umowa o dzieło;
d. art. 65 § 1 i § 2 k.c. polegające na niezastosowaniu w sprawie, skutkujące dokonaniem wykładni charakteru umowy, która jest sprzeczna ze zgodnym zamiarem i celem stron, poprzez uznanie, że strony (skarżąca i wykonujący dzieło) zawarły umowę o świadczenie usług, podczas gdy celem i zamiarem stron było zawarcie umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c.
Zdaniem strony, powołane uchybienia Sądu miały wpływ na wynik sprawy.
Skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie merytoryczne skargi, na podstawie art. 188 p.p.s.a., o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, a także o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o oddalenie tej skargi, a także o zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
W rozpoznawanej sprawie nie jest kwestionowane, że skarżąca kasacyjnie zawarła z uczestniczką postępowania umowę na okres od 9 października 2013 r. do 15 października 2013 r., której przedmiotem było sporządzenie ankiet.
Postawione w skardze kasacyjnej zarzuty – zarówno naruszenia przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania – sprowadzają się w istocie do zakwestionowania stanowiska organów administracji, podzielonego następnie przez Sąd I instancji, że wymieniona umowa nie mogła zostać uznana za umowę o dzieło, gdyż stanowi w istocie umowę o świadczenie usług, do których - zgodnie z Kodeksem cywilnym - stosuje się przepisy o zleceniu, w konsekwencji zaś z tytułu wykonywania tych umów uczestnik postępowania w okresach wskazanych w zaskarżonej decyzji podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Skarżąca kasacyjnie nie kwestionuje ustalonych w sprawie faktów, a mianowicie zawarcia z uczestniczką postępowania umowy przeprowadzenie ankiet, nie zgadza się natomiast z proponowaną przez organ administracji i zaakceptowaną przez Sąd pierwszej instancji oceną (prawnego) charakteru wymienionych umów. Z tej przyczyny za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że zarzuty naruszenia przepisów postępowania pozostają w funkcjonalnym związku z zarzutami błędnej wykładni oraz niewłaściwego zastosowania przepisów ustawy – Kodeks cywilny. To zaś oznacza, że zarzuty te, wobec komplementarnego ich charakteru, można i należy rozpoznać łącznie.
Według Naczelnego Sądu Administracyjnego nie są one usprawiedliwione.
Należy podkreślić, że niezbędnym elementem umowy o dzieło, określanej jako umowa o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). Rezultat, o który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy i sprawdzalny (por. wyrok SN z 27 marca 2013 r., I CSK 403/12, LEX 1341643 i wyrok SN z 12 sierpnia 2015 r., I UK 389/14, Lex 1816587). Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (wyrok SN z 3 października 2013 r., II UK 103/13, Lex nr 1455433). Dzieło jednoznacznie jest określane w orzecznictwie jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, przyjmującego zamówienie (tak wyrok SN z 18 czerwca 2003 r., II CKN 269/01, OSNC 2004, z. 4, poz. 142). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. np. wyrok SN z 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, Lex 45451). Dzieło może mieć także postać niematerialną. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednoznacznego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Możliwość poddania dzieła sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych nie jest zatem możliwe, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (tak wyrok WSA w Warszawie z 13 kwietnia 2016 r., VI SA/Wa 2971/15, Lex nr 2055976). Odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Typowo wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (zob. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., III AUa 1527/14, Lex nr 1916633).
Natomiast umowa zlecenia (umowa o świadczenie usług), określana jako umowa starannego działania, wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (tak np. wyrok NSA z 21 kwietnia 2016 r., II GSK 2448/14, Lex nr 2081259, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., III AUa 1527/14, Lex nr 1916633). Elementami przedmiotowo wyróżniającymi umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.) są zatem starania celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., III AUa 1527/14, Lex nr 1916633). W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo że niekoniecznie osiągnięto określony cel umowy (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315).
Uwzględniając powyższe rozważania, według Naczelnego Sądu Administracyjnego za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że w świetle przytoczonych kryteriów, sporna w sprawie umowa, mimo nazwania jej przez strony "umową o dzieło", jest jednak umową o świadczenie usług, do których odpowiednio stosuje się przepisy o zleceniu.
Każde działanie ludzkie prowadzi do jakiegoś rezultatu i wiąże się ze zmianą otaczającej rzeczywistości, powstaniem, unicestwieniem lub przerobieniem czegoś, nie oznacza to jednak, że zawsze rezultat działania człowieka odpowiada cechom dzieła w rozumieniu przepisów o umowie o dzieło. Aby zatem możliwa była kwalifikacja stosunku zobowiązaniowego jako umowy o dzieło, rezultat działań ludzkich musi spełniać kryteria, jakie ustawodawca stawia umowom o dzieło.
Nie sposób przyjąć, jak twierdzi skarżąca kasacyjnie, że w okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy przeprowadzanie ankiet i wprowadzanie ich rezultatów do kwestionariuszy przygotowanych według wzoru dostarczonego przez Skarżącą, nosi jakieś indywidualne piętno osoby wykonującej te czynności, co z kolei uprawniałoby do uznania rezultatu tych czynności za dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Skarżąca kasacyjnie nie przedstawiła żadnych okoliczności świadczących o konieczności posiadania przez uczestniczkę szczególnych, wyjątkowych umiejętności niezbędnych do wykonania "dzieła". Ankiety przeprowadzane były według ściśle określonych zasad narzuconych przez skarżącą. W tych okolicznościach nie sposób przyjąć, że wykonawca miał jakąkolwiek swobodę w wykonaniu umowy, co jest typowe dla umowy o dzieło.
W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że wykonywanie powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do pewnego wymiernego efektu, nie może być rozumiane jako jednorazowy rezultat i kwalifikowane jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów. Tego rodzaju czynności są charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności. W konsekwencji zasadnie organ, a za nimi Sąd pierwszej instancji, przyjęli, że wykonawca zleconych czynności w ramach spornych umów nie przyjął do wykonania żadnego skonkretyzowanego i indywidualnie oznaczonego dzieła, lecz zobowiązał się do wykonania w określonym czasie powtarzalnych czynności, podlegających nadzorowi zlecającego i wykonywanych zgodnie z jego poleceniem. Czynności wykonywane w sposób powtarzalny nie prowadziły do powstania w przyszłości konkretnego indywidualnie oznaczonego o szczególnych cechach rezultatu w rozumieniu umowy o dzieło. Były to stosunkowo proste, ustandaryzowane, wielokrotnie i cyklicznie wykonywane umówione czynności.
Ponadto, uwzględniając przedmiot spornej umowy, nie sposób jest twierdzić, że określony w niej rezultat mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w sposób, w jaki wymaga tego art. 638 w związku z art. 556 § 1 i § 2 ustawy – Kodeks cywilny, a więc przy uwzględnieniu możliwości odpowiedniego zastosowanie przepisów o odpowiedzialności za wady.
Skarżąca kasacyjnie twierdzi, że od wykonującej dzieło nie oczekiwano staranności, a wykonane przez niego dzieło podlegało sprawdzeniu na okoliczność występowania wad fizycznych, poprzez "selektywne sprawdzanie finalnego wyniku pracy". Wymaga jednak podkreślenia, że prawidłowe wykonanie "dzieła" polegało w istocie na starannym ankietowaniu i wprowadzaniu wyników ankiet. Kontrola rezultatu, o której mówi skarżąca kasacyjnie, sprowadzała się zatem do ustalenia, czy strona umowy w sposób staranny dokonywała opisanych w umowach czynności.
Również w świetle kryterium możliwości poddania ocenie uzgodnionego przez strony rezultatu, według odpowiednio stosowanych przepisów o rękojmi (art. 638 w związku z art. 556 § 1 i § 2 ustawy – Kodeks cywilny), sporna w sprawie umowa nie była więc umową rezultatu, to jest umową o dzieło, lecz – jak zasadnie przyjął to Sąd pierwszej instancji – umową starannego działania, a więc umową o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu.
Treść zawartej przez skarżącą kasacyjnie i uczestniczkę postępowania umowy, jak i okoliczności ich realizacji przez uczestniczkę nie pozwalają zatem uznać za zasadne zarzutów skargi kasacyjnej naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów prawa materialnego poprzez błędną kwalifikację spornej umowy i nietrafną interpretację oświadczeń woli stron tych umów. W konsekwencji nie sposób też zarzucić Sądowi dokonania wadliwej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, wiążącego się w istocie z zarzutem błędnej kwalifikacji umowy.
Odnosząc się z kolei do postawionego w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia art. 80 k.p.a., należy stwierdzić, że wobec celu i charakteru spornej umowy, wynikających jednoznacznie ze sposobu jej realizacji, w tym zwłaszcza wykonywania uzgodnionych czynności w sposób ściśle wskazany przez skarżącą kasacyjnie, nie mógł on zostać uznany za skuteczny. Skoro bowiem charakter i cel umowy wynikał z ich treści oraz ze sposobu wykonywania umówionych czynności, a nadto nie budził on najmniejszych wątpliwości w okolicznościach faktycznych tej sprawy, to nie było konieczne przeprowadzanie na tę okoliczność dalszych czynności dowodowych, co zasadnie zaaprobował Sąd pierwszej instancji. Czynności takie byłyby nieracjonalne i niecelowe w świetle zasady ekonomiki i szybkości postępowania. Jak bowiem przyjmuje orzecznictwo sądowe, postępowanie dowodowe nie jest celem samym w sobie (wyrok NSA z 14 kwietnia 2015 r., I GSK 830/13, Lex nr 1773230); przyjęta w postępowaniu administracyjnym zasada zupełności materiału dowodowego nie oznacza, że należy prowadzić postępowanie dowodowe nawet wówczas, gdy całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie wystarcza do podjęcia rozstrzygnięcia, a zgłoszenie wniosków dowodowych nie powoduje automatycznie konieczności ich uwzględnienia i przeprowadzenia (wyrok WSA w Gdańsku z 8 czerwca 2016 r., I SA/Gd 95/16, Lex nr 2077594). Uprawnienie strony do zgłoszenia żądania przeprowadzenia dowodu podlega ograniczeniom, a organ powinien każdorazowo rozważyć żądanie przeprowadzenia dowodu z uwagi na celowość i konieczność zapewnienia szybkości postępowania, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie ma dostatecznych argumentów przemawiających za zakwestionowaniem dotychczasowych ustaleń (wyrok NSA z dnia 11 lutego 2014 r., II OSK 2191/12, Lex nr 1450898). Jeśli zatem organ na podstawie dowodów zebranych w toku postępowania może dokonać ustalenia stanu faktycznego niebudzącego wątpliwości, wówczas dalsze prowadzenie postępowania dowodowego nie jest zasadne; nie ma obowiązku uwzględniania wszystkich wniosków dowodowych, jeśli w jego ocenie wniosek dowodowy strony dotyczy okoliczności dostatecznie wyjaśnionych w postępowaniu (wyrok NSA z 21 lipca 2016 r., I FSK 808/16, Lex nr 2100310, wyrok NSA z 27 września 2011 r., I FSK 1241/10, Lex nr 1068123, wyrok NSA w Warszawie z 5 maja 1998 r., III SA 193/97, Lex nr 35474, wyrok WSA w Warszawie z 9 kwietnia 2008 r., VIII SA/Wa 617/07, Lex nr 516099).
W konsekwencji, skoro sporna umowa została prawidłowo zakwalifikowana przez organy administracji oraz Sąd I instancji jako umowa o świadczenie usług, to jako niezasadny należało również ocenić zarzut naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, bowiem w świetle tego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają m.in. osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Organ prawidłowo zastosował zatem ten przepis w rozpoznawanej sprawie.
W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.