Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II OZ 732/22

Sądy administracyjne2022-12-13
Sygnatura
II OZ 732/22
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2022-12-13
Rodzaj
Postanowienie NSA

Sędziowie

Robert Sawuła

Rozstrzygnięcie

Oddalono zażalenie

Treść orzeczenia

SENTENCJA Dnia 13 grudnia 2022 roku Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Sędzia NSA Robert Sawuła po rozpoznaniu w dniu 13 grudnia 2022 roku na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia A. A. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 20 października 2022 r., sygn. akt II SA/Ol 247/22 o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie tego sądu z dnia 6 kwietnia 2022 r. sygn. akt II SA/Ol 247/22 o odmowie wstrzymania wykonania zaskarżonego postanowienia w sprawie ze skargi A. A. na postanowienie Warmińsko-Mazurskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia 14 stycznia 2022 r., nr P.7722.105.2021 16 ME w przedmiocie wstrzymania robót budowlanych postanawia: oddalić zażalenie. UZASADNIENIE Postanowieniem z 20 października 2022 r., sygn. akt II SA/Ol 247/22, Wojewódzki Sąd Administracyjny (dalej: WSA) w Olsztynie odmówił A. A. przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie tego sądu z 6 kwietnia 2022 r., II SA/Ol 247/22, o odmowie wstrzymania wykonania zaskarżonego postanowienia. W uzasadnieniu w/w postanowienia sąd pierwszej instancji wskazał, że A. A. wniósł do WSA w Olsztynie skargę na postanowienie Warmińsko-Mazurskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego (WMWINB) z 14 stycznia 2022 r. w przedmiocie wstrzymania robót budowlanych wykonanych bez wymaganej decyzji o pozwoleniu na budowę, w której zawarł między innymi wniosek o wstrzymanie wykonania zaskarżonego postanowienia. Postanowieniem z 6 kwietnia 2022 r., II SA/Ol 247/22, WSA w Olsztynie odmówił wstrzymania wykonania zaskarżonego postanowienia. Odpis postanowienia wraz z uzasadnieniem oraz pouczeniem o trybie i terminie wniesienia środka zaskarżenia został doręczony skarżącemu 28 kwietnia 2022 r. Natomiast skarżący wniósł zażalenie na powyższe postanowienie w dniu 6 maja 2022 r. Postanowieniem z 16 maja 2022 r., II SA/Ol 247/22, WSA w Olsztynie odrzucił zażalenie jako wniesione po upływie ustawowego terminu, wskazując, że termin do jego złożenia upłynął z dniem 5 maja 2022 r. Odpis tego postanowienia z uzasadnieniem oraz pouczeniem o terminie i sposobie wniesienia środka zaskarżenia został doręczony skarżącemu 19 maja 2022 r. W zakreślonym terminie skarżący złożył zażalenie na postanowienie o odrzuceniu zażalenia, które Naczelny Sąd Administracyjny postanowieniem z 25 sierpnia 2022 r., II OZ 439/22, oddalił. Jednocześnie skarżący złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia, wskazując, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. Wyjaśnił, że w jego ocenie termin do wniesienia zażalenia należy liczyć bez uwzględnienia dni ustawowo wolnych od pracy, w tym przypadku - z wyłączeniem 3 maja. Podał, że dopiero treść uzasadnienia postanowienia o odrzuceniu zażalenia uświadomiła mu, że pozostawał w błędzie co do sposobu liczenia terminu. W tej sytuacji, w ocenie skarżącego, należy uznać jego brak winy w uchybieniu terminu za uprawdopodobniony. Wskazując na powyższe sąd pierwszej instancji stwierdził, że fakt, iż skarżący wyliczył bieg terminu procesowego na swój sposób, nie może stanowić okoliczności uzasadniającej ocenę, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. Sąd wojewódzki wskazał, że stosownie do art. 83 § 1 i 2 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2022, poz. 329 ze zm., "Ppsa") terminy oblicza się według przepisów prawa cywilnego, przy czym jeżeli ostatni dzień terminu przypada na sobotę lub dzień ustawowo wolny od pracy, za ostatni dzień terminu uważa się następny dzień po dniu lub dniach wolnych od pracy. Zdaniem sądu pierwszej instancji powyższe przepisy Ppsa nie budzą wątpliwości interpretacyjnych, wskazując dokładnie sposób obliczania terminów. Nie jest zatem dopuszczalne "pomijanie" dni ustawowo wolnych od pracy występujących w toku biegu terminu. Z tych przyczyn sąd wojewódzki odmówił przywrócenia terminu. Zażalenie na powyższe postanowienie wniósł A. A., zaskarżając w je całości i zarzucając mu naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1) art. 6 Ppsa poprzez brak udzielenia niezbędnych pouczeń co do czynności procesowych i skutków ich zaniedbań - w szczególności o sposobie obliczania terminu i braku wpływu dni ustawowo wolnych od pracy na bieg terminu, w konsekwencji uwzględniania dni wolnych od pracy na bieg terminu, co doprowadziło do wydania skarżonego postanowienia i pozbawienia go obrony praw, 2) art. 140 Ppsa poprzez brak udzielenia wskazówek co do terminu wniesienia środka odwoławczego, w szczególności obliczenia tego terminu, braku wpływu dni ustawowych wolnych od pracy na bieg terminu, co doprowadziło do wydania skarżonego postanowienia, 3) art. 86 § 1 Ppsa poprzez błędne uznanie, że uchybienie terminowi jest wynikiem niezastosowania się do pouczenia sądu odnośnie do sposobu i terminu wniesienia środka zaskarżenia od wydanego postanowienia w przedmiocie odmowy wstrzymania wykonania zaskarżonego aktu, podczas gdy działał on w sposób niezawiniony i nie został pouczony adekwatnie do czynności procesowej, 4) art. 87 § 2 Ppsa poprzez błędne uznanie, że nie uprawdopodobnił on okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu. Tym samym skarżący wnosi o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości. W uzasadnieniu zażalenia podnosi, że weekend majowy to zazwyczaj trzy dni wolne, które dla branży hotelowej oznaczają jednak intensywną pracę i możliwość zarobku, tak bardzo potrzebnego po trudnym okresie pandemii. Wskazuje na ogromny nakład pracy wykonany przez niego w tym czasie, fakt wystąpienia dni wolnych w trakcie trwania terminu oraz brak stosownego pouczenia sądu, co wskazuje na brak jego winy w zachowaniu terminu tylko o jeden dzień. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 86 § 1 Ppsa, przywrócenie uchybionego terminu do dokonania czynności w postępowaniu sądowoadmninistracyjnym możliwe jest tylko wówczas, gdy uchybienie to nastąpiło bez winy strony. Obowiązek wykazania braku winy spoczywa na stronie, co wynika z art. 87 § 2 tej ustawy. W przedmiotowej sprawie WSA w Olsztynie uznał, że powołane przez skarżącego okoliczności nie mogą stanowić przesłanki dla przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie tego sądu o odmowie wstrzymania wykonania zaskarżonego postanowienia WMWINB. Stanowisko to uznać należy za zasadne. Wskazać należy, że skarżący pouczony był w sposób nie budzący wątpliwości, że zażalenie na powyższe postanowienie winno być złożone w terminie 7 dni od dnia doręczenia tego postanowienia. W pouczeniu tym nie było mowy o tym, żeby termin ten miał być jakikolwiek sposób przedłużony, z uwagi na dni ustawowo wolne od pracy występujące w trakcie okresu czasu składającego się na termin procesowy. Proste, matematyczne obliczenie odnośnie końca terminu, winno doprowadzić skarżącego do wniosku, że skoro postanowienie sądu wojewódzkiego zostało mu doręczone w dniu 28 kwietnia 2022 r., to termin do wniesienia zażalenia upływa z dniem 5 maja 2022 r., tj. 7 dni później. Niezrozumiałym jest stanowisko skarżącego, który "doliczył" sobie 3 maja 2022 r., jako dzień przedłużający termin do wniesienia zażalenia. Jeżeli taka sytuacja miałaby zaistnieć w sprawie, to informacja o tym zawarta byłaby w pouczeniu, jakiego sąd udzielił stronie. Skarżący, jako osoba dbająca z należytą troską o własne interesy, winien był zastosować się do literalnej treści pisma, a w razie wątpliwości, o których pisał, podjąć takie środki, by na wszelki wypadek terminowi nie uchybić. Tak jednak skarżący nie uczynił. Zaniedbanie, jakiego dopuścił się w tym zakresie skarżący, wyłącza możliwość uznania, że uchybienie terminowi nastąpiło bez jego winy. Skarżący, zwłaszcza gdyby nie dysponował wiadomościami dotyczącymi rozumienia treści przepisów prawa, powinien – dbając o swoje sprawy – skorzystać np. z możliwości wydziału informacji sądowej WSA w Olsztynie i uzyskać informację chociażby telefoniczną czy mailową. Skoro skarżący we własny sposób zinterpretował sposób obliczania terminów procesowych w Ppsa, to ponosi winę za uchybienie terminu. Z kolei hasłowe tylko odwołanie się przez skarżącego do "ogromnego nakładu pracy wykonanego przez niego w tym czasie", to za mało, aby przesądzić, iż tkwiły w tej "sytuacji" okoliczności usprawiedliwiające brak winy w uchybieniu terminowi. Podkreślić bowiem należy w tym miejscu, że instytucja przywrócenia terminu ma charakter wyjątkowy i skorzystanie z niej nie jest możliwe, gdy strona postępowania dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Innymi słowy, przywrócenie terminu może mieć miejsce wtedy, gdy uchybienie nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego, ale jednocześnie możliwego, w danych warunkach wysiłku. Strona nie wykazała, aby dochowała w swojej sprawie staranności, jakiej należałoby wymagać od podmiotu należycie dbającego o swoje interesy. Zasadnie więc sąd pierwszej instancji odmówił przywrócenia terminu do wniesionego zażalenia. Nie mogło mieć jakiegokolwiek znaczenia także to, że opóźnienie wynosiło tylko jeden dzień. Liczba dni przekroczenia terminu nie czyni bardziej lub mniej niezawinionym takiego przekroczenia. Mając na uwadze wszystkie kwestie wyżej podniesione, a tym samym, nie znajdując podstaw do uwzględnienia zażalenia, Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 184 w związku z art. 197 § 2 Ppsa, orzekł jak w sentencji.