II SA/Gd 171/17
Sądy administracyjne2017-12-13
Sygnatura
II SA/Gd 171/17
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku
Data orzeczenia
2017-12-13
Rodzaj
Wyrok WSA w Gdańsku
Sędziowie
Dariusz KurkiewiczJolanta GórskaMariola Jaroszewska
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jolanta Górska (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Mariola Jaroszewska Sędzia WSA Dariusz Kurkiewicz Protokolant Starszy Sekretarz Sądowy Agnieszka Pazdykiewicz po rozpoznaniu w dniu 13 grudnia 2017 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy ze skargi A. Ł. na zarządzenie pokontrolne Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska Delegatura w S. z dnia 20 czerwca 2016 r. nr [...] w przedmiocie uregulowania stanu formalno-prawnego związanego ze zbieraniem odpadów oddala skargę.
UZASADNIENIE
Będąca przedmiotem niniejszej sprawy skarga A. Ł. na zarządzenie pokontrolne Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska Delegatura z dnia 20 czerwca 2016 r., nr [..], wniesiona została w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy:
Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska Delegatura, w dniach od 6 maja do 2 czerwca 2016 r., przeprowadził u skarżącego, zamieszkałego w L. przy ul. S., kontrolę, podczas której stwierdził, że A. Ł. na nieruchomości stanowiącej własność swojego brata P. P. Ł. gromadzi i magazynuje 54 pojazdy - samochody wycofane z eksploatacji. Zastane na nieruchomości pojazdy były w różnym stanie technicznym ale żaden z nich nie nadaje się do użytkowania ani nie nosi śladów użytkowania zgodnie z przeznaczeniem. Kontrolowany nie dysponował dowodami zakupu przeważającej części znajdujących się na nieruchomości pojazdów. Żaden z samochodów nigdy nie został zarejestrowany na nazwisko kontrolowanego, nie posiada ważnego przeglądu technicznego ani nie wykupiono na niego obowiązkowego ubezpieczenia OC. Również pobieżne oględziny pojazdów potwierdziły, że samochody nie są użytkowane. Część z nich służyły jako miejsce do przechowywania innych przedmiotów - skrzynek po pomidorach oraz innych odpadów samochodowych. Na wielu samochodach widoczne były ślady daleko posuniętej korozji. Samochody nie były w żaden sposób zabezpieczone przed działaniami czynników atmosferycznych, za wyjątkiem Warszaw i Żuków, który były częściowo przykryte plandekami i dywanikami samochodowymi. A.Ł. oświadczył, że w samochodach nie ma płynów eksploatacyjnych ani akumulatorów a w Warszawach nie ma także silników. Organ ustalił także, że A. Ł. korzysta z nieruchomości na podstawie ustnej umowy użyczenia zawartej ze swoim bratem P. P. Ł., właścicielem nieruchomości, który na tej samej nieruchomości prowadzi działalność sadowniczą - hoduje pomidory i kwiaty. Organ ustalił również, że A. Ł. nie prowadzi żadnej działalności gospodarczej a w/w samochody zbiera od 2005 r. z myślą, jak wyjaśnił, o stworzeniu w przyszłości muzeum. A. Ł. wyjaśnił przy tym, że wprawdzie żaden z pojazdów aktualnie nie nadaje się do użytkowania, ale jest on z zawodu mechanikiem i jest w stanie naprawić każdy ze znajdujących się na nieruchomości pojazdów. Kontrolowany wskazał także, że w jego ocenie część z pojazdów znajdujących się na nieruchomości stanowią pojazdy historyczne, ponieważ mają ponad 40 lat. Stwierdził ponadto, że znajdujące się na nieruchomości (w kabinach pojazdów oraz bezpośrednio na placu) liczne odpady samochodowe m.in. szyby do Nysy, kołpaki, lusterka, elementy okablowania oraz opony będą mu przydatne w chwili, gdy zacznie remontować pojazdy, a opony są wykorzystywane przez jego brata do przytwierdzania do podłoża plandek osłaniających magazynowany węgiel.
Z przeprowadzonej kontroli sporządzono protokół nr [..], którego A. Ł.nie podpisał i wniósł do niego uwagi i zastrzeżenia wskazując, że znajdujące się na terenie nieruchomości pojazdy samochodowe nie stanowią odpadów, a sprawne i w dobrym stanie technicznym pojazdy, które po dokonaniu kilku napraw będą pełnowartościowymi samochodami.
Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska Delegatura zarządzeniem pokontrolnym z dnia 20 czerwca 2016 r. nr [..], wydanym na podstawie art. 12 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 ustawy z dnia 20 lipca 1991 r. o Inspekcji Ochrony Środowiska (Dz.U. z 2013 r., poz. 686 ze zm.), zarządził w stosunku do A. Ł. aby w przypadku zbierania odpadów, w tym odpadów pojazdów wycofanych z eksploatacji, uregulował stan formalno – prawny związany ze zbieraniem odpadów (punkt 1), wskazując termin realizacji: od dnia otrzymania zarządzenia (punkt 2) i wyznaczając termin przesłania pisemnej informacji o zakresie podjętych działań służących wyeliminowaniu wskazanego w zarządzeniu naruszenia na dzień 28 lipca 2016 r.
W uzasadnieniu wydanego zarządzenia organ wskazał, że podczas przeprowadzonej u A. Ł. zamieszkałego w L. przy ul. S. kontroli stwierdzono nieprawidłowości w zakresie przestrzegania wymagań ochrony środowiska. A. Ł. gromadzi bowiem na dzierżawionej posesji odpady, w tym odpady pojazdów wycofanych z eksploatacji. Jest to zaś niezgodne z art. 5 ust 1 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji oraz z art. 41 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach. Zgodnie bowiem z tymi przepisami prowadzenie zbierania odpadów wymaga uzyskania zezwolenia natomiast prowadzenie zbierania pojazdów wycofanych z eksploatacji mogą prowadzić wyłącznie przedsiębiorcy prowadzący punkty zbierania pojazdów i prowadzący stację demontażu pojazdów.
Pismem z dnia 27 lipca 2016 r. A. Ł. wezwał Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska Delegatura do usunięcia naruszenia prawa podnosząc, że nie zgadza się z wydanym zarządzeniem pokontrolnym i wskazując, że znajdujące się na terenie nieruchomości pojazdy samochodowe nie stanowią odpadów a sprawne i w dobrym stanie technicznym pojazdy, które po dokonaniu kilku napraw będą pełnowartościowymi samochodami. Oświadczył przy tym, że jego celem nie jest gromadzenie i zakup odpadów lub też pojazdów, które nie są przeznaczone do dalszej eksploatacji. Podkreślił, że części, które znajdują się na terenie jego posesji służą do utrzymania tych aut (zabytkowych i historycznych) w dobrym i oryginalnym stanie. Wskazał także, że samochody są przez niego eksploatowane, wprawdzie nieczęsto, ale na własny użytek na drogach prywatnych, a nie publicznych, gdyż spalają duże ilości paliwa. Podkreślił także, że pojazdy te spełniają wymagania aby wpisać je do ewidencji zabytków, pozostaje również w kontakcie z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków, Ministrem Dziedzictwa i Kultury Narodowej oraz kilkoma rzeczoznawcami, aby zarejestrować je jako kolekcję zabytkowych, historycznych aut.
W odpowiedzi na wezwanie do usunięcia naruszenia prawa Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska Delegatura wskazał, że nie znajduje podstaw do uwzględnienia zarzutów i uchylenia bądź zmiany zarządzenia pokontrolnego nr [...].
Uzasadniając zajęte stanowisko organ wskazał, że znajdujące się na nieruchomości położonej w L. przy ul. S. przedmioty stanowią odpady w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz.U. z 2013 r., poz. 21 ze zm.). Kontrolowany podmiot zbiera zastane na nieruchomości pojazdy od ponad 10 lat i pomimo upływu tak długiego okresu dotychczas nie podjął żadnych widocznych działań zmierzających do przywrócenia rzeczonych pojazdów do stanu umożliwiającego korzystanie z nich zgodnie z przeznaczeniem. Samochody gromadzone przez kontrolowanego służą teraz przede wszystkim do magazynowania w nich innych odpadów samochodowych oraz innych przedmiotów. Kontrolowany nie podjął także żadnych starań o zarejestrowanie pojazdów, wykupienie ubezpieczenia OC czy uzyskania przeglądów technicznych, ale przede wszystkim nie podjął żadnych działań zmierzających do naprawy gromadzonych pojazdów - nie dokonał wymiany lub uzupełnienia żadnych elementów w pojazdach. Ponadto, w zgromadzonych samochodach nie ma płynów eksploatacyjnych ani akumulatorów, a w Warszawach nie ma także silników, a nadto pojazdy nie są przez kontrolowanego użytkowane i są niezdatne do użytkowania. Stan techniczny pojazdów ustalony na podstawie możliwych oględzin i wyjaśnień samego kontrolowanego wskazuje, że pojazdy nie tylko są niezdatne do użytku, ale także ze względu na stopień zużycia oraz zakres i charakter uszkodzeń i braków w pojazdach zachodzi niemożność przywrócenia ich stanu technicznego umożliwiającego dopuszczenie do ruchu drogowego, tym bardziej że kontrolowany przez okres ponad 10 lat nie podjął w tym kierunku żadnych działań, a podczas kontroli wskazywał, że nie udostępni aut do oględzin, bo nie odnajdzie do nich kluczyków, co świadczy o braku użytkowania lub nawet tylko dokonywaniu okresowych oględzin lub przeglądów pojazdów przez kontrolowanego. Pojazdy nie stanowią także pojazdów historycznych w rozumieniu ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, a sama deklaracja posiadacza i wiek pojazdu jeszcze nie czynią aut kontrolowanego pojazdami historycznymi.
Organ wskazał jednocześnie, że wyjaśnienia kontrolowanego pozostają w sprzeczności w ustalonym stanem faktycznym i stanowią jedynie wyraz jego życzeń lub wyobrażeń o gromadzonych samochodach, które to jednak wyobrażenia nie korelują ze stanem faktycznym - stanem technicznym pojazdów, miejscem ich przechowywania (nieruchomość brata służąca prowadzeniu działalności sadowniczej), sposobem ich przechowywania (na nieutwardzonym podłożu, niezabezpieczone, stanowiące miejsce składowania innych odpadów) oraz ponad 10-letnią bezczynnością kontrolowanego w zakresie przywrócenia wskazanych pojazdów do stanu używalności.
We wniesionej do Sądu skardze skarżący domaga się uchylenia zaskarżonego zarządzenia pokontrolnego podnosząc, że kontrola w dniach od 6 maja do 2 czerwca 2016 r. została przeprowadzona z licznymi błędami i bez uwzględnienia jego wyjaśnień, z góry ustalonym wynikiem. Inspektor przeprowadzający kontrolę nie okazał mu legitymacji dlatego też nie chciał przedstawić mu dokumentacji i kluczyków pojazdów. Skarżący podkreślił, że zaparkowane pojazdy nadają się do codziennego użytku i nie są uszkodzone. Auta te są sprawne, nadają się w większości do jazdy, i przeznaczone są do dalszej eksploatacji. Część z nich jest zarejestrowana na niego i na jego rodzinę. Skarżący zauważył również, że jego brak prowadzi działalność ogrodniczą a nie sadowniczą, jak ustalono podczas kontroli.
W odpowiedzi na skargę Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska Delegatura wniósł o jej oddalenie, w pełni podtrzymując stanowisko i argumentację przedstawioną w zarządzeniu pokontrolnym i odpowiedzi na wezwanie do usunięcia naruszenia prawa. Dodatkowo organ wskazał, że podczas kontroli inspektorzy WIOŚ okazali A. Ł. legitymacje służbowe oraz upoważnienie do kontrolowania.
Rozpoznając niniejszą sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
Zarządzenie pokontrolne Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska Delegatura z dnia 20 czerwca 2016 r. nr [...] jest zgodne z prawem.
Materialnoprawną podstawę kontrolowanego zarządzenia stanowił art. 12 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 ustawy z dnia 20 lipca 1991 r. o Inspekcji Ochrony Środowiska (Dz.U. z 2013 r., poz. 686 ze zm.).
Przepis art. 12 ust. 1 powołanej ustawy stanowi, że na podstawie ustaleń kontroli wojewódzki inspektor ochrony środowiska może:
1) wydać zarządzenie pokontrolne do kierownika kontrolowanej jednostki organizacyjnej lub osoby fizycznej;
2) wydać na podstawie odrębnych przepisów decyzję administracyjną;
3) wszcząć egzekucję, jeżeli obowiązek wynika z mocy prawa lub decyzji administracyjnej.
Przepis art. 12 ust. 2 powołanej ustawy stanowi przy tym, że Kierownik kontrolowanej jednostki organizacyjnej lub kontrolowana osoba fizyczna, w terminie wyznaczonym w zarządzeniu pokontrolnym, mają obowiązek poinformowania wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska o zakresie podjętych i zrealizowanych działań służących wyeliminowaniu wskazanych naruszeń.
W orzecznictwie sądowoadministracyjnym ustalono, że do zarządzeń pokontrolnych, o jakich mowa w art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska nie stosuje się przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, gdyż jest to postępowanie odrębne (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 czerwca 2012 r., sygn. akt II OSK 723/12, https://orzeczenia.nsa.gov.pl). Tym samym uchylenie przez sąd administracyjny tego aktu nie może służyć ustaleniu stanu faktycznego a sąd kontrolujący takie zarządzenie może, na mocy art. 146 § 1 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, uchylić taki akt jedynie wtedy, gdy jego wydanie nie znajdowało oparcia w ustaleniach poczynionych w trakcie kontroli, bądź gdy kontrola ta odbyła się z naruszeniem obowiązującej procedury (zob. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 16 grudnia 2015 r., sygn. akt II SA/Gd 502/15, https://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Sąd ocenił, że przeprowadzona na nieruchomości przy ul. S. w L. kontrola odbyła się zgodnie z obowiązującą procedurą, określoną w ustawie o Inspekcji Ochrony Środowiska.
Art. 9 ust. 1 tej ustawy stanowi, że kontrolę wykonują Główny Inspektor Ochrony Środowiska, wojewódzcy inspektorzy ochrony środowiska oraz upoważnieni przez nich pracownicy Inspekcji Ochrony Środowiska, zwani dalej "inspektorami".
Art. 9 ust. 2 wskazuje przy tym, że przy wykonywaniu kontroli przestrzegania wymagań ochrony środowiska inspektor uprawniony jest do:
1) wstępu z niezbędnym sprzętem: a) na teren nieruchomości, obiektu lub ich części, na którym prowadzona jest działalność gospodarcza, b) do środków transportu;
1a) wstępu przez całą dobę wraz z niezbędnym sprzętem na teren niezwiązany z prowadzeniem działalności gospodarczej;
2) przeprowadzania niezbędnych pomiarów lub badań, w tym pobierania próbek, lub wykonywania innych czynności kontrolnych w celu ustalenia na terenie kontrolowanej nieruchomości, w obiekcie lub jego części, stanu środowiska oraz oceny tego stanu w świetle przepisów o ochronie środowiska, a także indywidualnie określonych w decyzjach administracyjnych warunków wykonywania działalności wpływającej na środowisko;
3) żądania wstrzymania ruchu instalacji lub urządzeń oraz powstrzymania się od wykonywania innych czynności w zakresie, w jakim jest to niezbędne dla pobrania próbek oraz przeprowadzenia badań i pomiarów;
4) oceny sposobu eksploatacji instalacji lub urządzeń, w tym środków transportu;
5) oceny stosowanych technologii i rozwiązań technicznych;
6) żądania pisemnych lub ustnych informacji oraz wzywania i przesłuchiwania osób w zakresie niezbędnym dla ustalenia stanu faktycznego;
7) żądania okazania dokumentów i udostępnienia wszelkich danych mających związek z problematyką kontroli;
8) żądania okazania dokumentów niezbędnych do wymierzenia mandatu lub kary grzywny;
9) oceny sposobu wykonywania pomiarów emisji, ilości pobranej wody oraz odprowadzanych ścieków przez jednostkę prowadzącą pomiary, w tym poprawności sposobu pobierania i analizy próbek.
Następnie, art. 9 ust. 3 stanowi, że upoważniony do kontroli inspektor jest uprawniony do poruszania się po terenie nieruchomości, obiektu lub ich części oraz środków transportu, bez potrzeby uzyskiwania przepustki oraz nie podlega rewizji osobistej przewidzianej w regulaminie wewnętrznym kontrolowanej jednostki organizacyjnej; podlega on przepisom bezpieczeństwa i higieny pracy obowiązującym w kontrolowanej jednostce organizacyjnej.
Art. 10 ustawy stanowi zaś, że kierownik kontrolowanej jednostki organizacyjnej oraz kontrolowana osoba fizyczna, z zachowaniem przepisów o ochronie informacji niejawnych oraz o zakwaterowaniu sił zbrojnych, obowiązani są umożliwić inspektorowi przeprowadzenie kontroli, w szczególności umożliwić dokonanie czynności, o których mowa w art. 9 ust. 2.
Art. 11 ustawy wskazuje z kolei, że z czynności kontrolnych inspektor sporządza protokół, którego jeden egzemplarz doręcza kierownikowi kontrolowanej jednostki organizacyjnej lub kontrolowanej osobie fizycznej (ust. 1). Protokół podpisują inspektor i kierownik kontrolowanej jednostki organizacyjnej lub kontrolowana osoba fizyczna, którzy mogą wnieść do protokołu umotywowane zastrzeżenia i uwagi (ust. 2). W razie odmowy podpisania protokołu przez kierownika kontrolowanej jednostki organizacyjnej lub kontrolowaną osobę fizyczną, inspektor czyni o tym wzmiankę w protokole, a odmawiający podpisu może w terminie siedmiu dni przedstawić swoje stanowisko na piśmie właściwe (ust. 3).
Kontrola na nieruchomości przy ul. S. w L. została przeprowadzona przez inspektorów z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony środowiska Delegatura, posiadających stosowne upoważnienia Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, które dołączone zostały do protokołu kontroli. Kontrola ta został przeprowadzona w zakresie przestrzegania wymagań w zakresie postępowania z odpadami w tym z odpadami niebezpiecznymi. Z przeprowadzonej kontroli sporządzono protokół nr [..], który zostały podpisany przez inspektorów kontrolujących oraz zawiera wzmiankę o odmowie podpisania go przez skarżącego. Do protokołu dołączona została dokumentacja fotograficzna.
W ocenie Sądu ustalenia kontroli uprawniały Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska Delegatura do wydania kontrolowanego zarządzenia.
Z protokołu kontroli wynika, że na nieruchomości przy ul. S. w L. stwierdzono obecność 54 pojazdów: 5 sztuk samochodów marki Warszawa, 8 sztuk samochodów marki Nysa, 22 sztuki samochodów marki Polonez, 6 sztuk samochodów marki Żuk (w tym dwa strażackie), 2 sztuki samochodów marki Mercedes Benz, 1 sztuka samochodu marki Fiat Tico, 1 sztuka samochodu marki Syrena, 2 sztuki samochodów marki Lublin, 7 sztuk samochodów marki Fiat 125. W trakcie kontroli na terenie nieruchomości stwierdzono ponadto obecność: opon, kołpaków, elementów okablowania, lusterek, których część znajdowała się w kabinach samochodowych a część bezpośrednio na placu. W kontrolowanych pojazdach nie było płynów eksploatacyjnych ani akumulatorów, a w Warszawach nie było silników. Pojazdy te postawione były na nieutwardzonym podłożu i nie zauważono śladów zanieczyszczenia gleby. Według oświadczenia skarżącego pojazdy te były kupowane osobno: część od A. (bez tablic rejestracyjnych i dowodów rejestracyjnych), część od osób prywatnych lub z różnych instytucji. Żaden z pojazdów nie został nigdy przerejestrowany, nie przeszedł przeglądu technicznego, nie zostało wykupione na niego obowiązkowe ubezpieczenie OC. A. Ł.oświadczył do protokołu, że w chwili obecnej żadnej z samochodów nie nadaje się do jazdy. Na wielu samochodach stwierdzono ślady daleko idącej korozji. Pojazdy te nie są w żaden sposób zabezpieczone przed działaniem czynników atmosferycznych (poza Warszawami i Żukami przykrytymi częściowo plandekami i dywanikami samochodowymi).
Podczas kontroli ustalono także, że żaden z pojazdów znajdujących się na terenie nieruchomości nie jest pojazdem historycznym, słusznie wskazując przy tym, że pojazdem takim, zgodnie z art. 3 pkt 5 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz.U. z 2016 r., poz. 803 ze zm.), jest: a) pojazd zabytkowy w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (tj. pojazd, który na podstawie odrębnych przepisów został wpisany do rejestru zabytków lub znajduje się w wojewódzkiej ewidencji zabytków a także pojazd wpisany do inwentarza muzealiów, zgodnie z odrębnymi przepisami) lub b) pojazd mający co najmniej 25 lat, uznany przez rzeczoznawcę samochodowego za unikatowy lub mający szczególne znaczenie dla udokumentowania historii motoryzacji. Skarżący nie przedstawił zaś podczas kontroli żadnych dokumentów potwierdzających wpisanie przedmiotowych pojazdów do rejestru zabytków. Pojazdy te nie znajdują się również w wojewódzkiej ewidencji zabytków i nie są wpisane do inwentarza muzealiów, jak i nie zostały uznane przez rzeczoznawcę samochodowego za unikatowe lub mające szczególne znaczenie dla udokumentowania historii motoryzacji. Ustalono także, że przez cały okres gromadzenia pojazdów (ponad 10 lat) skarżący nie podjął żadnych starań w celu zakwalifikowania prawnego tych pojazdów jako historyczne.
Powyższe uprawniało orzekający w sprawie organ do uznania pojazdów i ich części znajdujących się na terenie nieruchomości przy ul. S. w L. za odpady. Podczas kontroli ustalono bowiem, że żaden ze znajdujących się na terenie przedmiotowej nieruchomości 54 pojazdów nigdy nie został przerejestrowany, nie przeszedł przeglądu technicznego, nie zostało wykupione na niego obowiązkowe ubezpieczenie OC. Ponadto, jak przyznał sam skarżący podczas kontroli, w chwili kontroli żaden z pojazdów nie nadawał się do jazdy. Powyższe potwierdza również dokumentacja fotograficzna dołączona do protokołu kontroli i akt sprawy.
Zgodnie zaś z treścią art. 3 pkt 6 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach odpadem jest każda substancja lub przedmiot, których posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do których pozbycia się jest obowiązany. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym ustalono przy tym, że o kwalifikacji danego przedmiotu jako odpadu rozstrzyga przesłanka pozbycia się, które jest działaniem faktycznym, zamierzonym lub nakazanym. Przesłankę tę można zaś stwierdzić wyłącznie na podstawie zachowania posiadacza przedmiotu (substancji), z uwzględnieniem okoliczności obiektywnych umożliwiających odtworzenie zamiarów jakie miał w stosunku do tego przedmiotu. Nie chodzi tu o utratę kontroli nad przedmiotem, ale o zasadniczą zmianę jego wykorzystania, odmienną od głównego przeznaczenia, do którego przestał on się nadawać, zwłaszcza gdy zmiana ta może spowodować negatywne następstwa dla człowieka lub środowiska (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 czerwca 2015 r., sygn. akt II OSK 2874/13, https://orzeczenia.nsa.gov.pl). Pojęcie "pozbycia się" w orzecznictwie sądowym obejmuje każdą zmianę sposobu użytkowania określonego przedmiotu, czyli użytkowanie go w inny sposób aniżeli nakazuje to jego przeznaczenie (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 czerwca 2009 r. sygn. akt II OSK 960/08, https://orzeczenia.nsa.gov.pl). W połączonych sprawach C-418/97 i C-419/97 Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że przedmiot poddawany procesom odzysku jest odpadem. W wyroku z dnia 15 stycznia 2004 r., C-235/02, Trybunał stwierdził z kolei, że pojęcie odpadu nie wyłącza substancji i przedmiotów, które nadają się do dalszego gospodarczego wykorzystania. Odpadami według TS są także materiały polegające ponownemu gospodarczemu wykorzystaniu, będące przedmiotem transakcji lub wymienione na listach handlowych nawet, gdy zostaną poddane procesom dezaktywacyjnym mającym na celu unieszkodliwianie potencjalnych zagrożeń. Przytoczone orzecznictwo dowodzi zatem, że jako odpady traktowane są nie tylko przedmioty, które posiadacz uważa za zbędne i których chciałby się wyzbyć, ale także takie, które podlegają dalszym procesom odzysku w celu ich gospodarczego wykorzystania. Dlatego też, pozbyciem się przedmiotu w rozumieniu ustawy o odpadach będzie również jego przekazanie (zbycie) innemu podmiotowi, który będzie go wykorzystywał w inny, zasadniczo odmienny od dotychczasowego sposób. Odpadami mogą być więc także materiały podlegające ponownemu gospodarczemu wykorzystaniu i mogące być w związku z tym przedmiotem transakcji handlowej jako dobro o określonej wartości ekonomicznej (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16 kwietnia 2014 r., sygn. akt II OSK 2793/12, https://orzeczenia.nsa.gov.pl). Na tym tle ustalono w orzecznictwie, że niekompletny, uszkodzony pojazd może stanowić odpad, gdy nie może on być użytkowany zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 13 kwietnia 2012 r. sygn. akt II OSK 157/11, https://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Z uwagi na powyższe słusznie orzekający organ uznał w konsekwencji, że przedmiotowe pojazdy stanowią pojazdy wycofane z eksploatacji. Zgodnie bowiem z treścią art. 3 pkt 6 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz.U. z 2016 r., poz. 803 ze zm.) pojazdem wycofanym z eksploatacji jest pojazd stanowiący odpad w rozumieniu przepisów o odpadach.
Podczas kontroli ustalono niespornie jednocześnie, że skarżący nie jest przedsiębiorcą prowadzącym punkt zbierania pojazdów jak i przedsiębiorcą prowadzącym stację demontażu, który zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz.U. z 2016 r., poz. 803 ze zm.) jest uprawniony do zbierania pojazdów wycofanych z eksploatacji.
Zgodnie zaś z treścią art. 41 ust. 1 ustawy o odpadach prowadzenie zbierania odpadów i prowadzenie przetwarzania odpadów wymaga uzyskania zezwolenia właściwego organu.
Kontrolowanym zarządzeniem pokontrolnym słusznie zatem nałożono na skarżącego obowiązek uregulowania stanu formalno – prawnego związanego ze zbieraniem odpadów, w tym odpadów pojazdów wycofanych z eksploatacji, wyznaczając jednocześnie skarżącemu termin przesłania pisemnej informacji o zakresie podjętych działań służących wyeliminowaniu wskazanego w zarządzeniu naruszenia. Nałożenie powyższego obowiązku wynika z potrzeby doprowadzenia stwierdzonego stanu faktycznego do sytuacji zgodnej z prawem.
Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2016 r., poz. 817 ze zm.), orzekł o oddaleniu wniesionej w niniejszej sprawie skargi.