Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II OSK 990/14

Sądy administracyjne2015-12-15
Sygnatura
II OSK 990/14
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2015-12-15
Rodzaj
Wyrok NSA

Sędziowie

Barbara AdamiakIreneusz DukielMałgorzata Masternak - Kubiak

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę kasacyjną

Treść orzeczenia

SENTENCJA Dnia 15 grudnia 2015 roku Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Małgorzata Masternak-Kubiak sędzia NSA Barbara Adamiak sędzia del. WSA Ireneusz Dukiel /spr./ Protokolant starszy sekretarz sądowy Mariusz Szufnara po rozpoznaniu w dniu 15 grudnia 2015 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej M. W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 listopada 2013 r. sygn. akt VII SA/Wa 1438/13 w sprawie ze skargi M. W. na decyzję Głównego Inspektora Sanitarnego z dnia [...] marca 2013 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę kasacyjną. UZASADNIENIE Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 13 listopada 2013r., sygn. akt VII SA/Wa 1438/13, oddalił skargę M. W. na decyzję Głównego Inspektora Sanitarnego z dnia 20 marca 2013 r., znak: GIS-ŻP-0254-67/JJ/12/1, w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za nieprzestrzeganie wymagań w zakresie znakowania środków spożywczych. Wyrok został wydany w oparciu o następujące okoliczności faktyczne i prawne sprawy: Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Rzeszowie decyzją z dnia 12 października 2009 r., działając na podstawie art. 103 ust. 1 pkt 1 i 4, ust. 2 pkt 1 i 2, art. 104 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (t. jedn. Dz. U. z 2010 r. Nr 136, poz. 914 ze zm., zwanej dalej u.b.ż.ż.) nałożył karę pieniężną na M. W. (dalej jako strona lub skarżący) w wysokości 20.000 zł za nieprzestrzeganie wymagań w zakresie znakowania środków spożywczych, a także wymagań w tym zakresie określonych w przepisach wydanych na podstawie art. 50 ust. 1 i art. 51 u.b.ż.ż., oraz umorzył postępowanie rozpoczęcia działalności gospodarczej w zakresie obrotu żywnością bez złożenia wniosku o zarejestrowanie zakładu. Na skutek wniesionego przez stronę odwołania Główny Inspektor Sanitarny (dalej również jako organ odwoławczy, organ Ii instancji lub w skrócie GIS) decyzją z dnia 10 grudnia 2009 r., znak: GIS-BŻ-Ż-4230-2325-1/DB/09, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 12 kwietnia 2010r., sygn. akt VII SA/Wa 373/10, oddalił skargę strony, jednakże na skutek złożonej przez nią skargi kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 21 grudnia 2011 r., sygn. akt II OSK 1931/10, uchylił ten wyrok i przekazał sprawę temu Sądowi do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu wyroku Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że zasadny jest w szczególności zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., dalej zwanej u.p.p.s.a.) w zw. z art. 79 k.p.a. Sąd kasacyjny wskazał, że organy administracji swoje ustalenia faktyczne oparły m.in. na zeznaniach świadków złożonych w dochodzeniu prowadzonym przez Prokuratora Rejonowego w Przemyślu i Policję. Skarżący nie brał udziału w przeprowadzaniu tych dowodów przez organa prowadzące dochodzenie. Świadkowie przesłuchani w tym dochodzeniu nie zostali przesłuchani przez orzekające w rozpoznawanej sprawie organy administracji. Tym samym skarżący został pozbawiony prawa udziału w przeprowadzeniu dowodów ze świadków w postępowaniu administracyjnym. W sposób oczywisty naruszono zatem art. 79 k.p.a., który nakazuje zawiadamiać strony postępowania administracyjnego o miejscu i terminie przeprowadzenia dowodu ze świadków oraz przyznaje tym stronom prawo brania udziału w przeprowadzeniu tego dowodu, zadawania pytań świadkom oraz składania wyjaśnień. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, powyższe naruszenie mogło mieć przy tym istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż kara pieniężna wymierzana na podstawie art. 103 ust. 1 pkt 1 u.b.ż.ż. jest sankcją administracyjną zależną nie tylko od formalnego naruszenia przepisów prawa administracyjnego (w rozpoznawanej sprawie nieoznakowania środka spożywczego w języku polskim), ale od takich okoliczności jak stopień szkodliwości czynu, stopień zawinienia, zakres naruszenia, dotychczasowej działalności podmiotu na rynku spożywczym i wielkości produkcji zakładu (art. 104 ust. 2 u.b.ż.ż.). Bezpośrednie przesłuchanie osób, którym – jak twierdzą organy administracji – skarżący zbywał środki spożywcze i przede wszystkim udział w tym przesłuchaniu skarżącego mogłoby mieć zatem wpływ na ustalenia w tym zakresie i następnie na zasadność wymierzenia mu kary pieniężnej, a także na określenie jej wysokości. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że pozostałe zarzuty skargi kasacyjnej nie są trafne. W rozpoznawanej sprawie nie chodziło o właściwe rozumienie definicji "handlu detalicznego", lecz definicji "wprowadzania na rynek", z którym, zgodnie z art. 3 ust. 3 pkt 52 u.b.ż.ż., zostało zrównane istotne w rozpoznawanej sprawie - a to z powodu zastosowanego art. 48 ust. 2 tej ustawy, mówiącego o wprowadzaniu do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej środków spożywczych - pojęcie "wprowadzania żywności do obrotu". Zatem zarzut naruszenia art. 3 pkt 7 rozporządzenia (WE) nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z 28 stycznia 2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołującego Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiającego procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności (Dz.U.UE.L. z 2002 r., Nr 31, poz. 1, dalej zwanego rozporządzeniem (WE)) zawierający definicję "handlu detalicznego", nie jest trafny. Z kolei zarzut naruszenia art. 48 w zw. z art. 103 ust. 1 pkt 1 u.b.ż.ż. oraz bliżej nieokreślonych przepisów rozporządzenia Ministra Zdrowia z 9 października 2007 r. w sprawie składu oraz oznakowania suplementów diety oraz rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 10 lipca 2007 r. w sprawie znakowania środków spożywczych poprzez błędne zastosowanie tych przepisów wobec działalności skarżącego, która nie była objęta żadną kontrolą administracyjną w trakcie jej trwania, nie jest zasadny, gdyż z powołanych przez skarżącego przepisów nie wynika, aby warunkiem zastosowania nałożonej na niego kary pieniężnej było przeprowadzenie, jak to skarżący ujmuje, kontroli administracyjnej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po ponownym rozpatrzeniu sprawy, wyrokiem z dnia 5 kwietnia 2012 r., sygn. akt VII SA/Wa 349/12, uchylił zaskarżone decyzję i nakazał organowi ponowne rozpatrzenie sprawy. W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał, że zgodnie z art. 190 u.p.p.s.a. Sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Kierując się wytycznymi Naczelnego Sądu Administracyjnego zawartymi w uzasadnieniu opisanego wyżej wyroku, Sąd stwierdził, że zaskarżona decyzja zapadła z naruszeniem prawa, w szczególności przepisu art. 79 k.p.a., przy czym naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik postępowania administracyjnego w sprawie w związku z przepisem art. 103 ust. 1 pkt 1 u.b.ż.ż. Wskazano, że rozpoznając sprawę ponownie organ będzie miał w szczególności za zadanie przeprowadzenie postępowania dowodowego z poszanowaniem dyspozycji przepisu art. 79 k.p.a. Będzie miał na uwadze, że strona powinna być zawiadomiona o miejscu i terminie przeprowadzenia dowodu ze świadków, biegłych lub oględzin przynajmniej na siedem dni przed terminem. Ponadto strona ma prawo brać udział w przeprowadzeniu dowodu, może zadawać pytania świadkom, biegłym i stronom oraz składać wyjaśnienia. Organ uwzględni także te wskazania Naczelnego Sądu Administracyjnego, gdzie stwierdzono, że w sprawie nie doszło do naruszenia art. 3 pkt 7 rozporządzenia (WE), zawierającego definicję "handlu detalicznego", a ponadto, że nie doszło do naruszenia art. 48 w zw. z art. 103 ust. 1 pkt 1 u.b.ż.ż. oraz bliżej nieokreślonych przepisów rozporządzenia Ministra Zdrowia z 9 października 2007 r. w sprawie składu oraz oznakowania suplementów diety oraz rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 10 lipca 2007 r. w sprawie znakowania środków spożywczych. Podkarpacki Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny (zwany dalej organem I instancji lub w skrócie PPWIS), przeprowadzając ponownie postępowanie administracyjne skierował sprawę na rozprawę w celu przesłuchania świadków. Rozprawy zostały wyznaczone na dzień 4, 5 i 6 września 2012 r. w siedzibie Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie. Wezwanie na powyższe rozprawy skarżący otrzymał w dniu 17 sierpnia 2012 r. Na wskazane wyżej rozprawy organ wezwał następujących świadków: M. C., R. Z., E. B., M. Ł., R. Z., H. R., Z. T., B. S., B. S., M. P. i D. Z.. Kolejny termin rozpraw organ I instancji wyznaczył na dzień 20 września 2012 r., przy czym skarżący wezwanie otrzymał w dniu 1 września 2012 r. Na rozprawę wezwani zostali również świadkowie H. R., B. S., E. B. i R. Z. Skarżący nie stawił się na żaden z wyznaczonych terminów rozpraw, ani też nie wnosił o ich odroczenie. PPWIS ostatecznie przesłuchał następujących świadków: M. Ł., B. S., Z. T., M. P., D. Z., H. R.. Pozostali świadkowie nie stawili się. Organ I instancji pismem z dnia 10 września 2012 r. wezwał skarżącego do stawienia się w dniu 3 października 2012 r. w siedzibie Wojewódzkiej Stacji Sanitarno- Epidemiologicznej w Rzeszowie celu zapoznania się z aktami oraz wypowiedzenia się co do zebranych dowodów. Powyższe wezwanie skarżący otrzymał w dniu 20 września 2012 r., jednakże ze swojego uprawnienia nie skorzystał. PPWIS, po przeprowadzeniu opisanego wyżej postępowania dowodowego, decyzją z dnia 4 października 2012 r., znak: SŻ.9020.162.17.2012.AW, działając na podstawie art. 104 k.p.a., art. 48 ust. 1 i ust. 2, art. 103 ust. 1 pkt 1, art. 104 ust. 1 i 2 u.b.ż.ż., art. 3 ust.7 i ust. 8, art. 11, art. 14 ust. 3 pkt b, art. 16 i art. 17 rozporządzenia (WE) postanowił nałożyć na skarżącego karę pieniężną w wysokości 20.000 zł. Organ I instancji w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazał, że skarżący wprowadzał do obrotu żywność opakowaną bez znakowania w języku polskim, czyli znakowane niezgodnie z obowiązującymi przepisami prawa żywnościowego, za co pobierał od kupujących określone sumy pieniężne. Powyższe w ocenie organu wynika z zeznań przesłuchanych w sprawie świadków oraz załączonych protokołów z przesłuchania świadków w postępowaniu karnym. Jednocześnie organ podkreślił, że produkty żywnościowe, którymi dysponował skarżący w Przemyślu zostały zabezpieczone w liczbie ponad 195 szt., co jednoznacznie wyklucza ich niehandlowy charakter i tym samym ewentualne zastosowanie art 79 ust 5 u.b.ż.ż. Odnosząc się do zarzutów strony podniesionych w toku postępowania PPWIS wskazał, że absurdalnym jest twierdzenie, iż oznakowanie produktu w języku polskim jest nadaniem cech produktu polskiego, gdyż opakowany środek spożywczy znakuje się podając co najmniej miejsce lub źródło pochodzenia w przypadku, gdy brak tej informacji mógłby wprowadzić konsumenta w błąd (o czym stanowi § 2 ust. 1 lit. b rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 10 lipca 2007 r. w sprawie znakowania środków spożywczych). Organ I instancji wskazał, że skarżący jednoznacznie twierdzi, że importował środki spożywcze, co rozwiewa wątpliwości, co do kwalifikacji produktów sprzedawanych swoim klientom, a tym samym powoduje, iż winien on spełnić normę zawartą w art. 11 rozporządzenia (WE). Zdaniem organu wskazanym wyżej zachowaniem skarżący naruszył również dalsze przepisy rozporządzenia (WE), w szczególności na art. 14 ust. 3 lit. B, art 16 i art. 17. Uzasadniając wysokość wymierzonej kary PPWIS wskazał, że kara musi mieścić się w jednej z dwóch górnych granic wyznaczonych przez ustawę. Wysokość kary może być wymierzona do pięciokrotnej wartości brutto zakwestionowanej ilości środka spożywczego lub do wysokości trzydziestokrotnego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej za rok poprzedzający, ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, na podstawie przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski". W obecnym roku kalendarzowym kwota ta wynosi 101 985,60 zł. W dalszej kolejności organ I instancji wskazał, że strona postępowania nie przedstawiła żadnych wyjaśnień i dowodów dotyczących wartości zakwestionowanej partii środków spożywczych, co uzasadniałoby pominięcie wskazanej wyżej granicy. Jednakże organ, podkreślił, że wykazując szczególną staranność i wnikliwość w ramach posiadanych możliwości, pomimo znacznego upływu czasu od sprzedaży tych produktów, ustalił wydatki poszczególnych klientów poniesionych na ich zakup. Jednocześnie organ wskazał, że przyjęte obliczenia nie odzwierciedlają, ani nie są reprezentatywne dla kwoty zakwestionowanej partii żywności, tym bardziej, że wskutek niedoinformowania nabywców produktów ze względu na brak zrozumiałego znakowania nie zawsze byli w stanie określić rodzaj nabytego produktu (lek czy suplement diety). Dokonane ustalenia przedstawiają jednakże wartość pojedynczych transakcji handlowych, w tym również żywnością nieprawidłowo znakowaną i dają obraz, jakie znaczne kwoty były naliczane za sprzedawane produkty. PPWIS wskazał, że kara pieniężna w wysokości 20.000 zł to zaledwie niecałe 20% kwoty kary maksymalnej. W przedmiotowym przypadku, gdy do sprzedaży wprowadzano umyślnie, dla własnych celów zarobkowych, środki spożywcze bez znakowania w celu oczywistym, bo dla uśpienia czujności i świadomego zaprzepaszczenia prawa konsumenta do pełnej informacji o produkcie spożywczym, którym były generalnie śmiertelnie chore osoby, dając im tym nadzieję na przywrócenie zdrowia, czyn ten jest szczególnie naganny i winien być szczególnie surowo ukarany. Kara pieniężnej w wysokości 20.000 zł została wymierzona w dolnych jej granicach, przy zastosowaniu odpowiedniego stopnia jej odczuwalności i jest jak najbardziej adekwatna do okoliczności przedmiotowej sprawy. Organ wskazał, że ustalając wysokość kary umownej miał na uwadze następujące okoliczności: a) stopień szkodliwości - nieprzestrzeganie wymagań w zakresie znakowania żywności - suplementów diety importowanych z krajów trzecich i sprzedawanych indywidualnym klientom. Znakowanie żywności jest bardzo istotnym elementem wpływającym na świadome dokonywanie przez konsumentów wyborów związanych ze spożywaną przez nich żywnością. Konsumenci winni mieć podaną rzetelną informację o produktach, które nabywają, w tym rzetelną informację o jego źródle lub miejscu pochodzenia. Zaniedbania przedsiębiorcy w zakresie znakowania środków spożywczych wskazuje na niedoinformowanie konsumentów o produkcie i utrudniając podjęcie prozdrowotnych wyborów żywnościowych, a także w istotnym stopniu wprowadzać ich w błąd, godząc automatycznie w ich interesy; b) stopień zawinienia i zakres naruszenia - sprzedaż suplementów diety nieoznakowanych w języku polskim stanowi naruszenie art. 48 ust. 1 i ust. 2 u.b.ż.ż. Naruszając powyższe normy prawne skarżący uchybił normie art. 11, art. 14 ust. 3 lit. b, art. 16 i art. 17 rozporządzenia (WE). Stopień zawinienia wynika tylko i wyłącznie z winy skarżącego, gdyż działalność prowadził jednoosobowo i ocenia się jako szczególnie wysoki, co uzasadnia sprzedaż znacznej ilości produktów żywnościowych importowanych z kraju trzeciego bez dołożenia niezbędnych starań w celu zapewnienia ich prawidłowego znakowania; c) działalność gospodarcza - działalność gospodarcza w zakresie "Usługi w zakresie poradnictwa w medycynie naturalnej, terapia technikami medycznymi, magnetyczna terapia, import indywidualny ziół i dodatków żywnościowych oraz sprzedaż detaliczna" została rozpoczęta w dniu 29 sierpnia 2003 r., co potwierdza zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej z dnia 21 sierpnia 2009 r., znak: BZ/M/6411/1-45183-11/03 wydane przez Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy. W dniu 31 grudnia 2008 r., na wniosek przedsiębiorcy, została wydana decyzja Prezydenta Miasta Olsztyna znak BOK.I.A.6412/31993/2008 o wykreśleniu wpisu z ewidencji działalności gospodarczej zgłoszonej przez skarżącego; d) wielkość produkcji zakładu – skarżący nie określił wielkości obrotu żywnością pomimo, że zapewnione mu zostało przez organ PIS aktywne uczestnictwo w przedmiotowej sprawie. PPWIS odniósł swoje działanie do ujawnionych 59 różnych produktów żywnościowych importowanych z USA, w łącznej liczbie 195 szt. oraz do zeznań świadków. Główny Inspektor Sanitarny decyzją z dnia 2 lipca 2013 r., znak GIS-ŻP-0254-67/JJ/12/2, działając na podstawie art. 138 § 1 k.p.a., po rozpoznaniu odwołania skarżącego, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ odwoławczy wskazał, że organ I instancji, czyniąc zadość wskazaniom zawartym w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wezwał skarżącego do złożenia wyjaśnień, dokumentów i innych dowodów. Każdorazowo zawiadamiał również skarżącego o miejscu i terminie przeprowadzania dowodu ze świadków, biegłych lub oględzin, przynajmniej na siedem dni przed wyznaczonym terminem, czym zapewnił stronie prawo udziału w przeprowadzeniu dowodu, zadawania pytania świadkom, oraz składania wyjaśnień. Wezwania zostały skarżącemu oraz świadkom doręczone skutecznie. Odstąpiono jedynie od wezwania dwóch świadków, tj. E. T. i B. S., ponieważ w trakcie toczącej się sprawy osoby te zmarły. Organ II instancji wskazał, że skarżący wykazał całkowitą obojętność i brak zainteresowania tokiem sprawy, gdyż ani nie brał udziału w żadnej z rozpraw, ani też nie skorzystał z przysługującego mu uprawnienia do zapoznania się z zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Wniósł jedynie wyjaśnienie, że ze względu na brak dowodów rzeczowych, nie może odbyć się żadna rozprawa administracyjna i nie mogą być przesłuchiwani świadkowie. Odnosząc się z kolei do zarzutów podniesionych przez skarżącego w odwołaniu organ II instancji stwierdził, że nie zasługują one na uwzględnienie. Zdaniem GIS organ I instancji dopełnił wszystkich czynności, które zobowiązany był zastosować w celu doręczenia skarżącemu zaskarżonej decyzji (pierwsze awizo datowane jest na 8 października 2012 r., natomiast powtórne awizo datowane jest na 15 października 2012 r.). Wobec niepodjęcia przez skarżącego przesyłki w terminie, PPWIS słusznie uznał na podstawie art. 44 k.p.a., że została ona doręczona w sposób prawidłowy. Zauważono przy tym, że skarżący nie poinformował organu o jakiejkolwiek zmianie adresu czy też zmianie imienia lub nazwiska, dlatego też stwierdzenia skarżącego zawarte w odwołaniu, że "doręczenie decyzji na adres pod zmienioną tożsamością osoby tam niemieszkającej" są zupełnie niezrozumiałe. W przekonaniu organu odwoławczego również niezasadny jest zarzut dotyczący braku zawiadomienia skarżącego o wszczęciu postępowania, gdyż Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylając zaskarżone decyzje obu instancji nie umorzył postępowania administracyjnego, co oznacza, że postępowanie to pozostało w toku i po jego uzupełnieniu zgodnie z zaleceniami zawartymi w wyroku należało zakończyć je wydaniem decyzji. Organ II instancji wyjaśnił, że nie zasługuje również na uwzględnienie zarzut dotyczący prowadzenia postępowania i wydania decyzji w sprawie już prawomocnie zakończonej, gdyż prawomocny w rozpoznawanej sprawie jest co prawda wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 5 kwietnia 2012 r., sygn. akt VII SA/Wa 349/12, jednakże z uwagi na jego treść podjęte w niniejszej sprawie przez organy inspekcji sanitarnej decyzje zostały uchylone, tzn. wyeliminowane z obrotu prawnego. Stąd też organ I instancji, do którego sprawa wróciła, działając zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym, po uzupełnieniu postępowania dowodowego zakończył to postępowanie i wydał zaskarżoną decyzję. GIS zauważył także, iż przeprowadzone dowody, w tym zeznania przesłuchanych w tej sprawie świadków, oraz ponowna analiza akt administracyjnych zebranych przez organ w trakcie postępowania, potwierdziły bezspornie wcześniej poczynione w tym zakresie ustalenia (które zresztą nigdy nie były kwestionowane przez stronę), że skarżący wprowadzał do obrotu środki spożywcze, nie przestrzegając wymagań w zakresie ich znakowania, określonych m. in. w art. 48 ust. 1 i 2 u.b.ż.ż. W ocenie organu odwoławczego należało wobec tego stwierdzić, że ponieważ wprowadzane do obrotu przez skarżącego produkty nie zawierały żadnych oznaczeń w języku polskim, to zachowanie strony po pierwsze- oznacza naruszenie przepisu art. 48 i 49 u.b.ż.ż. i wypełnia przesłanki określone w art. 103 ust. 1 u.b.ż.ż., a po drugie - pozbawia konsumentów możliwości wyboru i oceny nabywanych przez nich produktów (wiele z tych produktów nabywanych było na potrzeby osób chorych, a więc osób których potrzeby są szczególne i indywidualne). W skardze na powyższe rozstrzygnięcie organu II instancji skarżący, wnosząc o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji i umorzenie postępowania, zarzucił nieprawidłowe przeprowadzenie postępowania administracyjnego poprzez uniemożliwienie skarżącemu brania w nim udziału. W szczególności organ odmówił skarżącemu prawa do zapoznania się z zebranym materiałem dowodowym w ramach pomocy prawnej udzielonej przez PWIS w Olsztynie. Ponadto organ wzywał na rozprawę administracyjną, a następnie ją odwoływał. Wzywanie stronę na rozprawę do Rzeszowa oddalonego o 600 km od miejsca zamieszkania było celowym działaniem organu obliczonym na uniemożliwienie stronie wzięcia udziału w czynnościach postępowania dowodowego. Organ tak planował czynności dowodowe, że uczestniczenie w nich wiązało się dla skarżącego z wielodniowymi wyjazdami. Mając na uwadze koszty przejazdów stwierdzić należy iż powyższe działanie stanowiło ekonomiczne uniemożliwienie wzięcia stronie udziału w rozprawach. Ponadto skarżący zarzucił, że organ w niniejszej sprawie w sposób nieprawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe. W uzasadnieniu powyższego zarzutu wskazał, że organ nie posiadał podstawowych dowodów rzeczowych, będących suplementami diety, ponieważ PPWIS w Rzeszowie wydał decyzję o ich zniszczeniu. Ponadto podczas przesłuchań świadków z uwagi na to, że nie pamiętali o co chodzi w sprawie, prowadzący postępowanie odczytywał im zeznania z postępowania prokuratorskiego, co sprzeciwia się przyjęciu, że organ przeprowadził własne postępowanie dowodowe. Ponadto skarżący zarzucił naruszenie art. 77 § 4 k.p.a. Skarżący zarzucił, że decyzja została wydana na tożsamość innej osoby. Strona pod zmienioną tożsamością– M. W.- nie mogła występować w postępowaniu administracyjnym i w ten sposób została pozbawiona swoich praw. Skarżący zarzucił również naruszenie art. 48 w zw. z art. 103 ust. 1 pkt 1 u.b.ż.ż. oraz rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 9 października 2007 r. w sprawie składu oraz znakowania suplementów diety (Dz.U. Nr 196, poz. 1425) i rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 10 lipca 2007 r. w sprawie znakowania środków spożywczych poprzez błędne zastosowanie do importu indywidualnego. Zdaniem strony organ w sposób nieprawidłowy ustalił istotę usługi świadczonej przez skarżącego, która nie polegała na wprowadzaniu do obrotu środków spożywczych. Nie było sprzedaży środków, a usługa wykonywana była z użyciem suplementu diety. Klienci skarżącego byli informowani przez usługodawcę jakie środki otrzymują, jaka jest ich zawartość oraz jak należy je stosować i na co je przyjmować. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Sanitarny wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumenty zawarte w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie skargę oddalił na podstawie art. 151 u.p.p.s.a. Sąd w pierwszej kolejności wskazał, że rozpatrywana sprawa, dotycząca nałożenia na skarżącego kary pieniężnej w wysokości 20.000 zł była już przedmiotem rozpoznania przez Sądy Administracyjne, w konsekwencji czego wytknięto poprzednim decyzjom organów sanitarnych naruszenie art. 79 k.p.a. i art. 10 k.p.a. oraz wskazano, że prawidłowo zostały zastosowane przepisy prawa materialnego, t.j. art. 3 pkt 7 rozporządzenia (WE), art. 48 w zw. z art. 103 ust. 1 pkt 1 u.b.ż.ż., przepisy rozporządzenia Ministra Zdrowia z 9 października 2007 r. w sprawie składu oraz oznakowania suplementów diety oraz rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 10 lipca 2007 r. w sprawie znakowania środków spożywczych. Przywołując następnie brzmienie art. 153 u.p.p.s.a. oraz przybliżając pojęcie "oceny prawnej" podkreślono, że zasada związania oceną prawną dotyczy nie tylko organów administracji, ale również Sądu Administracyjnego, a tym samym ten Sąd nie może formułować nowych ocen prawnych, które pozostawałyby w sprzeczności z wyrażonym wcześniej poglądem. W tym kontekście wskazano, iż w wyroku z dnia 5 kwietnia 2012 r., sygn. akt VII SA/Wa 349/12, Sąd Administracyjny przesądził, że w niniejszej sprawie znajdzie zastosowanie zarówno art. 48 w zw. z art. 103 ust. 1 pkt 1 u.b.ż.ż., jak i art. 3 pkt 7 rozporządzenia (WE) oraz jednocześnie, że nie znajdą zastosowania przepisy rozporządzenia Ministra Zdrowia z 9 października 2007 r. w sprawie składu oraz oznakowania suplementów diety oraz rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 10 lipca 2007 r. w sprawie znakowania środków spożywczych, dlatego też wszelkie zarzuty skarżącego, opierające się na naruszeniu wskazanych wyżej przepisów prawa materialnego nie zasługują na uwzględnienie. Zdaniem Sądu I instancji na uwzględnienie nie zasługiwał żaden z postawionych organowi zarzutów naruszenia przepisów postępowania administracyjnego. Omawiając zarzut nieposiadania przez organ najistotniejszych w sprawie dowodów rzeczowych w postaci nieprawidłowo oznakowanych artykułów żywnościowych podniesiono, iż w świetle art. 75 § 1 k.p.a. nie ulega wątpliwości, że samodzielnym, wystarczającym dowodem na okoliczność wprowadzania do obrotu nieprawidłowo oznakowanej żywności mogą być także protokoły przesłuchań świadków w innym postępowaniu, w tym również w postępowaniu karnym. Podkreślono, że obowiązek przesłuchania świadków został nałożony przez Sąd na organ z uwagi na konieczność zagwarantowania stronie praw, określonych w art. 79 k.p.a. oraz z uwagi na konieczność stwierdzenia okoliczności istotnych z punktu widzenia zastosowania art. 104 ust. 2 u.b.ż.ż. Wskazany wyżej obowiązek nie opierał się na przekonaniu, że dowody w postaci dokumentów nie są wystarczające do ustalenia istotnych dla zastosowania art 48 w zw. z art 103 ust. 1 pkt 1 u.b.ż.ż. okoliczności. W ocenie Sądu organ ponowne postępowanie dowodowe przeprowadził z poszanowaniem, wynikającego z art. 79 § 1 i § 2 k.p.a., prawa strony do uczestniczenia w czynnościach dowodowych. Skarżący był zawiadamiany o każdym terminie rozprawy, zgodnie z art 92 k.p.a., tj. na siedem dni przed jej planowanym terminem. Okoliczność, że z powyższego uprawnienia nie skorzystał nie stanowi wady postępowania. Skarżący nie stawił się również w dniu wyznaczonym do zapoznania się z aktami sprawy oraz zajęcia ostatecznego stanowiska w sprawie. Odnośnie zarzutu nieprawidłowego przeprowadzenia dowodu z przesłuchania świadków poprzez ograniczenie się do odczytania protokołów sporządzonych w innym postępowaniu wskazano natomiast, że kodeks postępowania administracyjnego nie zawiera przepisów, które w sposób szczegółowy regulowałyby sposób przesłuchiwania świadków. Mając natomiast na uwadze, treść przepisów istniejących zarówno w postępowaniu cywilnym i karnym stwierdzono, że wskazanym byłoby, aby organ czynność przesłuchania świadka rozpoczął od umożliwienia mu swobodnego wypowiedzenia się. Dopiero w drugiej kolejności uzasadnione byłoby zadawanie pytań przez prowadzącego rozprawę lub inne strony postępowania, a także konfrontowanie świadków z innymi dowodami zgromadzonymi w sprawie. Z protokołów przesłuchania świadków wynika, że organ nie zastosował się do wskazanych wyżej wskazówek. Jednakże powyższe nie stanowi istotnego uchybienia przepisom postępowania administracyjnego oraz było uzasadnione znacznym upływem czasu od zdarzeń na okoliczność, których świadkowie byli przesłuchiwani. Podkreślono przy tym, że obowiązek przesłuchania świadków na rozprawie podyktowany był w głównej mierze zapewnieniem stronie prawa uczestniczenia w czynnościach dowodowych, a nie negatywną oceną dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego w postaci dokumentów. Odnosząc się z kolei do zarzutu faktycznego uniemożliwienia stronie uczestniczenia w postępowaniu administracyjnym poprzez wyznaczenie wielu terminów rozpraw pod rząd oraz kilkukrotne zmienianie ich terminów podniesiono, iż ilość wyznaczonych rozpraw, choć zapewne stawiennictwo na nie stanowiło pewne utrudnienie dla skarżącego, pozostawała w adekwatnym stosunku do liczby mających być przesłuchanych świadków. Kolejne wyznaczanie terminów rozpraw częściowo podyktowane było również nie stawianiem się świadków na wcześniej wyznaczone terminy. Termin rozprawy odwołany był tylko jeden raz z uwagi na nieprawidłowe wezwanie skarżącego i w celu zapewnienia mu prawa rzeczywistego udziału w czynności dowodowej. Co do zarzutu uniemożliwienia stronie uczestniczenia w postępowaniu administracyjnym poprzez prowadzenie postępowania przez organ, którego siedziba znajduję się w znacznym oddaleniu od aktualnego miejsca zamieszkania skarżącego i nie przeprowadzenie czynności dowodowych oraz czynności ostatecznego zapoznania się z aktami za pośrednictwem organu w miejscu zamieszkania skarżącego w ramach prawa pomocy podniesiono, iż przepis art. 52 k.p.a. nie znajduje zastosowania w niniejszym postępowaniu, gdyż czynności dowodowe były przeprowadzone z udziałem świadków, którzy zgodnie z art. 51 k.p.a. są obowiązani do stawiennictwa jedynie w obrębie gminy i miasta miejsca zamieszkania. Mając na uwadze powyższe organ nie mógł w ramach prawa pomocy zlecić przeprowadzenia czynności dowodowych organowi mającemu siedzibę w miejscu zamieszkania skarżącego, ponieważ pozostawałoby to w sprzeczności z przepisami k.p.a. Natomiast wniosek o zapoznanie się z aktami, wpłynął do organu w dniu 5 października 2012 r., już po wydaniu decyzji, i jako spóźniony nie mógł zostać rozpoznany. Niezrozumiałym dla Sądu okazał się zarzut wydania decyzji na "tożsamość innej osoby" skoro nie ulega wątpliwości, iż organy prawidłowo ustaliły tożsamość i adres skarżącego, który zarówno imienia, jak i nazwiska oraz tożsamego adresu używał także w postępowaniu przed Sądami obu instancji, a także określając się w skardze w charakterze skarżącego. Sąd I instancji rozważył również, czy organ prawidłowo zastosował art. 104 ust. 2 u.b.ż.ż., gdyż skarżący w ponownym postępowaniu administracyjnym w dalszym ciągu podtrzymywał stanowisko, zgodnie z którym kara została na niego nałożona w sposób niezasadny, nie wskazując jednocześnie na żadne okoliczności, które świadczyłyby na jej wygórowany charakter. Zdaniem Sądu organ w sposób prawidłowy i rzetelny uzasadnił swoją decyzję w części dotyczącej wysokości nałożonej na skarżącego kary. W szczególności powołał się na okoliczności faktyczne, które w świetle cytowanego przepisu wpływają na jej wymiar. Co istotne w ocenie Sądu o szkodliwości czynu skarżącego świadczy okoliczność, iż produkty sprzedawane przez niego, nie zawierające odpowiedniego oznakowania, były niejednokrotnie sprzedawane osobom ciężko chorym i miały służyć ratowaniu ich zdrowia. Rzetelna informacja zagwarantowana przez prawidłowe oznakowanie produktu w takich okolicznościach jest szczególnie ważna. Ponadto skarżący, co do zasady powyższe produkty sprzedawał w celu osiągnięcia korzyści majątkowych, które przybierały znaczne rozmiary. W ocenie Sądu z uwagi na to, iż kara administracyjna ma m.in. pełnić funkcje odstraszającą uzasadnione jest aby pozostawała w związku z uzyskiwanymi przez skarżącego wynikami ekonomicznymi. Od tego wyroku skargę kasacyjną wniósł skarżący, który wnioskując o uchylenie zaskarżonego wyroku i umorzenie postępowania lub przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz o zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania wg norm przepisanych, na podstawie art. 174 pkt 2 u.p.p.s.a. zarzucił naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy: I. naruszenie prawa procesowego: art. 10, art. 75 § 1, art. 79 i art. 104 k.p.a. przez wydanie decyzji bez przeprowadzenia w sposób właściwy postępowania dowodowego, w tym poprzez: 1. brak oceny przez biegłego w postaci powołania opinii co do ustalenia, czym są zatrzymane "substancje, proszki, pigułki, płyny" pochodzące z USA, tj. przeprowadzenia badań fizyko-chemicznych właściwości, które pozwoliłyby kwalifikować te środki we właściwy sposób i ustalić czy podlegają zatrzymaniu, 2. brak przeprowadzenia ekspertyzy biegłego z zakresu znajomości języka angielskiego, co do ustalenia treści etykiety na zatrzymanych dowodach rzeczowych, które pozwoliłyby jednoznacznie ustalić z tłumaczenia językowego, czym są zatrzymane rzeczy, z uwagi, że brak etykiety w języku polskim uniemożliwiał organowi administracyjnemu ustalenie, jakie rzeczy zostały zatrzymane, 3. przeprowadzenie postępowania po zniszczeniu dowodów rzeczowych w postaci zatrzymanych środków, co skutkuje bezprzedmiotowością postępowania, 4. naruszenie art. 57 § 5 pkt 2 k.p.a. poprzez uznanie, że wniosek skarżącego wpłynął do organu jako spóźniony pomimo nadania go przez skarżącego zgodnie z powyższym przepisem, a zatem jego uwzględnienie nie podlegało żadnej ocenie i musiał być uwzględniony. II. naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy: art. 141 § 4 u.p.p.s.a oraz art. 153, art. 170 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c u.p.p.s.a. przez oddalenie skargi w sytuacji, gdy skarżący wykazał, iż postępowanie organów administracji dotknięte było wadami, które uniemożliwiały ustalenie statusu dowodów rzeczowych z uwagi na ich zniszczenie przez organ. W motywach skargi kasacyjnej wskazano, że wbrew twierdzeniu Sądu zarzucane organom przez skarżącego naruszenie szeregu przepisów postępowania administracyjnego zasługiwały na ich szczegółową analizę i uwzględnienie w odpowiednim orzeczeniu. Negatywne konsekwencje prawne braku dowodów rzeczowych, zniszczonych przez organ administracji przed zakończeniem postępowania administracyjnego, stanowią o niedopuszczalności przeprowadzenia postępowania dowodowego na nowo. Zniszczenie dowodów rzeczowych w przedmiotowej sprawie w trakcie toczącego się postępowania administracyjno- sądowego spowodowało, że nie wiadomo obecnie co to był za asortyment i w jakim stopniu miał wpływ na odpowiedzialność skarżącego. W zeznaniach świadków zamieszczonych w protokołach pojawiły się rozbieżności o istotnym znaczeniu dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż jedni świadkowie mówią o lekach, inni o suplementach diety, a organ administracji traktuje dowody rzeczowe jako żywność. Skarżący uważa, iż przesłuchanie świadków bez dowodów rzeczowych było jedynie fikcją i pozorowaniem wykonania zaleceń WSA i NSA. Niepamięć świadków organ administracji ponownie zastąpił odczytaniem świadkom protokołów z przesłuchania prokuratorskiego i Policji, a nie mając dowodów rzeczowych organ nie miał możliwości np. okazania świadkom rzeczy, o których traktują w rozbieżnych zeznaniach. Tak więc organy administracji swoje ustalenie oparły w dalszym ciągu o materiał w postaci zeznań świadków zebrany w dochodzeniu prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową w Przemyślu wraz z Policją. W związku z powyższym doszło do ponownego wydania decyzji administracyjnej, która w sposób oczywisty nie ustaliła faktów, naruszyła art. 79 w zw. z art. 10 k.p.a. przez ponowne odczytywanie protokołów z dochodzenia prokuratorskiego. Zdaniem skarżącego kwintesencja sprzeczności zaskarżonego wyroku z przepisami postępowania administracyjnego tkwi w jego uzasadnieniu, w którym Sąd powołuje się na związanie oceną prawną z wyrokiem NSA i jednocześnie wyraża wprost proporcjonalnie odwrotną ocenę co do ponownego powielenia postępowania z zeznań świadków przez odczytywanie im przez organ administracyjny protokołów z dochodzenia prokuratorskiego i Policji w Przemyślu wywodząc, że nie stanowi to uchybienia przepisom postępowania administracyjnego i jest uzasadnione znacznym upływem czasu od zdarzeń na okoliczność których świadkowie byli przesłuchiwani. Zarzucono także, iż wyznaczanie skarżącemu wielu terminów rozpraw i następnie ich odwoływanie było uniemożliwieniem skarżącemu uczestnictwa w postępowaniu biorąc pod uwagę odległość dzielącą miejsce zamieszkania skarżącego i miejsce toczącego się postępowania. W przekonaniu strony największe zdziwienie budzi stanowisko Sądu dotyczące wniosku skarżącego o możliwość zapoznania się z aktami sprawy, który zdaniem Sądu był spóźniony, ponieważ wpłynął do organu już po wydaniu decyzji i nie mógł być rozpoznany. To kuriozalne stanowisko Sądu stoi w sprzeczności z treścią art. 57 § 5 pkt 2 k.p.a., bowiem w tych okolicznościach skarżący zachował prawo do zapoznania się z przeprowadzonym postępowaniem administracyjnym i w terminie złożył wniosek o zapoznanie się z zebranym materiałem. Konsekwencją powyższego jest naruszenie zasady czynnego udziału strony w postępowaniu, gdyż bez zapewnienia stronie zapoznania się z aktami nie jest możliwe zrealizowanie postanowienia art. 8 k.p.a. Na zakończenie podniesiono, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie twierdził w uzasadnieniu wyroku, że nie doszukał się błędu w określaniu tożsamości skarżącego. W ocenie skarżącego Sąd nie mógł się tego doszukać, gdyż sam błędnie w różnych miejscach nazywa skarżącego, co jest "jednocześnie obrazą i brakiem zachowania formalizmu dla wydawanych decyzji". Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zawiera uzasadnionych podstaw. W myśl art. 183 § 1 u.p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. Wobec niestwierdzenia żadnej z wad wymienionych w art. 183 § 2 u.p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej. Stosownie do art. 176 u.p.p.s.a. skarga kasacyjna powinna zawierać m.in. przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie, czyli wskazanie, które konkretnie przepisy zostały naruszone przez sąd I instancji oraz wyjaśnienie, na czym to naruszenie polegało. Zgodnie z art. 174 u.p.p.s.a. skargę można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię, tzw. błąd interpretacyjny, lub niewłaściwe zastosowanie, tzw. błąd subsumpcji (pkt 1), oraz naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono mające istotny wpływ na wynik sprawy naruszenie przepisów postępowania, przy czym wyróżniono tutaj dwie grupy tych naruszeń, jedne dotyczyły art. 10, art. 75 § 1, art. 79 i art. 104 k.p.a. przez wydanie decyzji bez przeprowadzenia w sposób właściwy postępowania dowodowego i art. 57 § 5 pkt 2 k.p.a. poprzez uznanie, że wniosek skarżącego wpłynął do organu jako spóźniony, drugie natomiast obejmowały art. 141 § 4 u.p.p.s.a oraz art. 153, art. 170 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c u.p.p.s.a. przez oddalenie skargi w sytuacji, gdy skarżący wykazał, iż postępowanie organów administracji dotknięte było wadami, które uniemożliwiały ustalenie statusu dowodów rzeczowych z uwagi na ich zniszczenie przez organ. Nie ma wątpliwości, że wymienione w pierwszej grupie przepisy kodeksu postępowania administracyjnego nie mogły być naruszone przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, gdyż nie odnoszą się one do procedury sądowoadministracyjnej unormowanej w u.p.p.s.a. Wyraźnie należy wskazać, że adresatem zarzutu naruszenia prawa procesowego, podobnie zresztą jaki i naruszenia prawa materialnego, może być tylko sąd I instancji, gdyż przedmiotem postępowania kasacyjnego jest orzeczenie wojewódzkiego sądu administracyjnego, a nie oceniana przez ten sąd działalność organów nadzoru sanitarnego. Utrwaliło się w orzecznictwie stanowisko, że przez normy postępowania, o których mowa w art. 174 pkt 2 u.p.p.s.a., należy rozumieć wyłącznie przepisy ustawy- Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, gdyż ustawa ta zawiera w istocie całościową podstawę procedowania sądowoadministracyjnego. Wskazane w art. 174 pkt 2 u.p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania jako podstawa skargi kasacyjnej może odnosić się wyłącznie do postępowania Sądu I instancji, a nie do dokonanej przez ten Sąd oceny działania organu administracji pod katem zachowania przepisów k.p.a. Prawidłowe sformułowanie zarzutu w ramach tej podstawy kasacyjnej polegać musi na powołaniu stosownych przepisów postępowania sądowoadminstracyjnego, którym uchybił Sąd I instancji, a nie samych tylko przepisów k.p.a. Wadliwość zatem skonstruowania w niniejszej skardze kasacyjnej pierwszej grupy zarzutów, które oparto wyłącznie na przepisach k.p.a., powoduje, że zarzuty takie nie mogą podlegać samodzielnej merytorycznej ocenie Sądu kasacyjnego. Jedynie niejako pobocznie, przy badaniu zasadności drugiej grupy zarzutów opartych już na naruszeniu przepisów postępowania sądowoadministracyjnego, możliwym stało się odniesienie się do wskazanych przepisów k.p.a., i to oczywiście tylko wówczas, gdy miały one związek z zarzutami naruszenia przepisów procedury sądowoadministracyjnej. Odnosząc się do przedstawionego zarzutu naruszenia art. 141 § 4 u.p.p.s.a. ocenić należy go jako niezasadny, ponieważ o wadliwości uzasadnienia wyroku można mówić zasadniczo wyłącznie wówczas, gdy nie zawiera ono stanowiska odnośnie stanu faktycznego przyjętego jako podstawa zaskarżonego rozstrzygnięcia, albo gdy sporządzone jest ono w sposób uniemożliwiający kontrolę instancyjną. Tymczasem uzasadnienie zaskarżonego wyroku jest nie tylko obszerne, jeżeli chodzi o ustalenia stanu faktycznego, ale także w sposób wyczerpujący wyjaśnia przyjętą podstawę prawną rozstrzygnięcia. Również za nieskuteczne należy uznać zarzuty naruszenia art. 153 i art. 170 u.p.p.s.a. Nie może ujść z pola widzenia, iż Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 5 kwietnia 2012 r., sygn. akt VII SA/Wa 349/12, kierując się stosownie do art. 190 u.p.p.s.a. wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 21 grudnia 2011 r., sygn. akt II OSK 1931/10, uchylił wcześniejsze decyzje organów obu instancji w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej i nakazał organowi I instancji ponowne rozpatrzenie sprawy z uwzględnieniem konieczności przeprowadzenia postępowania dowodowego z poszanowaniem dyspozycji przepisu art. 79 k.p.a., tj. zawiadomieniem strony o miejscu i terminie przeprowadzenia dowodu ze świadków, biegłych lub oględzin przynajmniej na siedem dni przed terminem oraz zagwarantowaniem stronie prawa brania udziału w przeprowadzeniu dowodu, w tym zadawania pytania świadkom, biegłym i stronom oraz składania wyjaśnień. Zalecono również organowi, aby uwzględnił także te wskazania Naczelnego Sądu Administracyjnego, gdzie stwierdzono, że w sprawie nie doszło do naruszenia art. 3 pkt 7 rozporządzenia (WE), zawierającego definicję "handlu detalicznego", a ponadto, że nie doszło do naruszenia art. 48 w zw. z art. 103 ust. 1 pkt 1 u.b.ż.ż. oraz bliżej nieokreślonych przepisów rozporządzenia Ministra Zdrowia z 9 października 2007 r. w sprawie składu oraz oznakowania suplementów diety oraz rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 10 lipca 2007 r. w sprawie znakowania środków spożywczych. Zdaniem Sądu kasacyjnego w zaskarżonym obecnie wyroku Sąd I instancji zasadnie przyjął, że organy nadzoru sanitarnego uwzględniły w ponownie przeprowadzonym postępowaniu administracyjnym powyższą ocenę i wskazania co do dalszego postępowania. Przeprowadzono w ramach rozpraw administracyjnych dowody z zeznań świadków, o czym z wymaganym wyprzedzeniem był zawiadamiany skarżący. Miał on zatem możliwość czynnego brania udziału w przeprowadzanych w Rzeszowie przesłuchaniach świadków, z czego jednak nie skorzystał i dopiero na etapie skargi podniósł kwestie utrudnień związanych z koniecznością wielokrotnych uciążliwych przejazdów z miejsca swojego zamieszkania. Sąd przekonywująco wyjaśnił, odnosząc się do zarzutu faktycznego uniemożliwienia stronie uczestniczenia w postępowaniu administracyjnym poprzez wyznaczenie wielu terminów rozpraw pod rząd oraz kilkukrotne zmienianie ich terminów, że ilość wyznaczonych rozpraw uzależniona była od liczby przesłuchanych świadków, zaś wyznaczanie dodatkowych terminów rozpraw częściowo podyktowane było nieobecnością świadków na wcześniej wyznaczone terminy, jak też koniecznością prawidłowego wezwanie skarżącego w celu zapewnienia mu prawa rzeczywistego udziału w czynności dowodowej. Również wystarczająca była argumentacja odnośnie braku podstaw do przeprowadzenia czynności dowodowych oraz czynności ostatecznego zapoznania się z aktami za pośrednictwem organu w miejscu zamieszkania skarżącego w ramach prawa pomocy. Nie może budzić również wątpliwości kwestia prawidłowego ustosunkowania się Sądu I instancji do zarzutu nieprawidłowego przeprowadzenia dowodu z przesłuchania świadków. Trafnie zauważono, że kodeks postępowania administracyjnego nie zawiera przepisów, które w sposób szczegółowy regulowałyby sposób przesłuchiwania świadków, co uzasadnia skorzystanie z rozwiązań istniejących w postępowaniu cywilnym i karnym. Przyjąć należy także, iż dostrzeżone nieprawidłowości w trakcie czynności przesłuchiwania świadków, które polegały na odczytaniu im wcześniejszych ich zeznań złożonych w postępowaniu karnym, a dopiero później na umożliwieniu swobodnego wypowiedzenia się, nie stanowiły istotnego uchybienia przepisom postępowania administracyjnego, tym bardziej, że było to uzasadnione znacznym upływem czasu od zdarzeń na okoliczność, których świadkowie byli przesłuchiwani. W świetle wykładni dokonanej przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 21 grudnia 2011 r., sygn. akt II OSK 1931/10, zarówno co do prawidłowości przyjętej przez organy podstawy nałożenia na skarżącego kary pieniężnej za nieprzestrzeganie wymagań w zakresie znakowania środków spożywczych, jak też kompletności zebranego materiału dowodowego, czego dopełnieniem miało być tylko prawidłowe ponowne przesłuchanie świadków, zupełnie nietrafny jest zarzut skarżącego co do konieczności przeprowadzenia dodatkowych dowodów z oględzin zatrzymanych środków żywnościowych, czy też z opinii biegłych. W tym kontekście nie mają zatem żadnego znaczenia dla sprawy zarzuty skarżącego odnoszące się do zniszczenia przez organ dowodów rzeczowych w postaci zatrzymanych środków żywnościowych, a tym bardziej bezprzedmiotowości z tego powodu całego dotychczasowego postępowania administracyjnego. Pozbawiony uzasadnionych podstaw jest także zarzut nieuwzględnienia przez sąd I instancji naruszenia art. 57 § 5 pkt 2 k.p.a. poprzez przyjęcie, że wniosek o zapoznanie się z aktami, który wpłynął do organu w dniu 5 października 2012 r., już po wydaniu decyzji, jako spóźniony nie mógł zostać rozpoznany. W tej kwestii należy zauważyć, iż w istocie zarzut ten sprowadza się do naruszenia postanowień art. 10 § 1 k.p.a. dotyczących zasady czynnego udziału strony w postępowaniu administracyjnym, dlatego też może odnieść skutek wyłącznie wówczas, gdy strona wykaże, że zarzucane uchybienie uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych, jak również istnienie związku przyczynowego pomiędzy naruszeniem przepisów postępowania a wynikiem sprawy. Skarżący w niniejszej sprawie w żadnym stopniu nie wykazał istnienia adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy "rozminięciem się" jego pisma z dnia 30 września 2012 r., które wpłynęło do organu I instancji w dniu 5 października 2012 r., a wynikiem sprawy, tj. decyzjami nakładającymi na niego karę pieniężną. Należy zwrócić uwagę, że skarżący miał możliwość zapoznania się z aktami sprawy oraz wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów także jeszcze na etapie postępowania odwoławczego, czego nie uczynił ograniczając swoją aktywność tylko do złożenia odwołania, a następnie skargi do sądu administracyjnego. Podzielić trzeba również zapatrywania Sądu I instancji co do irracjonalności zarzutu odnoszącego się do wydania decyzji na "tożsamość innej osoby" w sytuacji braku jakiejkolwiek wątpliwości co okoliczności zmiany przez skarżącego swojego imienia i nazwiska. W konsekwencji, z podanych wyżej względów, zasadnym nie mógł okazać się również zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c u.p.p.s.a. skoro brak było podstaw do uchylenia decyzji PPWIS przez Sąd I instancji z uwagi na stwierdzenie naruszenia przepisów postepowania, jeżeli mogłoby ono mieć wpływ na wynik sprawy. Z tych też przyczyn, skoro zarzuty okazały się nieusprawiedliwione, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 u.p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.