Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II OSK 716/15

Sądy administracyjne2016-12-13
Sygnatura
II OSK 716/15
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2016-12-13
Rodzaj
Wyrok NSA

Sędziowie

Barbara AdamiakJerzy StelmasiakMariusz Kotulski

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę kasacyjną

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Barbara Adamiak Sędziowie: sędzia NSA Jerzy Stelmasiak (spr.) sędzia del. WSA Mariusz Kotulski Protokolant: asystent sędziego Anna Górska po rozpoznaniu w dniu 13 grudnia 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej T.J. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 listopada 2014 r. sygn. akt IV SA/Wa 637/14 w sprawie ze skargi T.J. na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] stycznia 2014 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej oddala skargę kasacyjną. UZASADNIENIE Wyrokiem z 19 listopada 2014 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę T.J. (dalej jako "skarżący") na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z [...] stycznia 2014 r. w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej. W uzasadnieniu Sąd I instancji wskazał, że 11 i 14 września 2012 r. Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w Poznaniu Delegatura w Kaliszu na wniosek KP Policji w Ostrowie Wielkopolskim przeprowadził kontrolę pozaplanową u skarżącego, prowadzącego działalność gospodarczą pn. "A. T.J.". Biorąc pod uwagę ustalenia Policji, które wskazywały na wykonywanie na terenie zakładu nielegalnego demontażu pojazdów przywiezionych spoza Polski, kontrola została przeprowadzona bez zawiadomienia kontrolowanego podmiotu. Podczas oględzin ustalono, że w obrębie obiektu znajduje się budynek warsztatowy, w którym stwierdzono magazynowanie dwóch częściowo zdemontowanych pojazdów, a ponadto narzędzia, montażownię do kół, stacjonarny podnośnik samochodowy i żuraw do silników z zawieszonym silnikiem. Jeden z pojazdów (Peugeot o nr VIN [...]) ustawiony był na podnośniku samochodowym, pozbawiony został silnika oraz elementów i kół, drugi pojazd (Toyota o nr VIN [...]) pozbawiony został silnika oraz elementów karoserii i wyposażenia wnętrza. Powyższe potwierdza dokumentacja fotograficzna stanowiąca załącznik do protokołu kontroli. W dniu oględzin stwierdzono magazynowanie 23 pojazdów w różnym stopniu zdekompletowanych i uszkodzonych, o łącznej masie nie mniejszej niż 10 Mg. Pojazdy pozbawione były elementów napędowych, elementów wyposażenia wnętrza, elementów zawieszenia z naruszonymi poprzez powycinanie strukturalnymi elementami karoserii, nadpalone etc. Towarzyszący w trakcie kontroli funkcjonariusze Policji sporządzili dokumentację fotograficzną oraz dokonali spisania numerów VIN magazynowanych pojazdów oraz przekazali ich zestawienie w postaci notatki służbowej do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska. Skarżący złożył pisemną informację do protokołu kontroli, w której poinformował, że części samochodowe zostały przywiezione z Anglii i Francji. Zostały odkręcone z nich drzwi, maski, błotniki oraz rozkręcane były zawieszenia. Następnie 14 września 2012 r. oświadczył, że nie posiada dla wszystkich karoserii dokumentów, ze względu na to, że część z nich jest w jego posiadaniu od kilku lat. Wraz z pismem z 26 września 2012 r. skarżący przesłał organowi kopie piętnastu francuskich i brytyjskich faktur, potwierdzających zakup części samochodowych z uwzględnionymi nr VIN, dwie umowy sprzedaży zawarte w Wielkiej Brytanii wraz z dwoma brytyjskimi świadectwami rejestracji, umowę sprzedaży zawartą we Francji wraz z francuskim świadectwem rejestracji oraz dwa pisemne oświadczenia dotyczące trzech innych pojazdów. Z załączonych oświadczeń wynikało, że trzy pojazdy, (Saab o nr VIN [...], BMW o nr VIN [...] i Mercedes o nr VIN [...]) nie są własnością skarżącego. Skarżący poinformował, że nie jest w posiadaniu dokumentów dla pojazdów marki Hyundai i Renault Espace. Pismem z 25 października 2012 r. organ zawiadomił skarżącego o wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego w sprawie wymierzenia mu kary pieniężnej na podstawie art. 53a ust. 1 ustawy z 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz.U. z 2013 r. poz. 1162 – dalej jako "ustawa o recyklingu") oraz o możliwości wypowiedzenia się w sprawie. Decyzją z [...] marca 2013 r. Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska wymierzył skarżącemu karę pieniężną w wysokości 50.000 zł za dokonywanie poza stacją demontażu usunięcia z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów lub substancji niebezpiecznych, w tym płynów, wymontowania z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia lub części nadających się do ponownego użycia, wymontowania z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów nadających się do odzysku lub recyklingu. Organ wskazał, że skarżący nie przedstawił żadnych dokumentów dla magazynowanych pojazdów, w tym żadnych dowodów rejestracyjnych, żadnych faktur zakupu, dokumentów potwierdzających wniesienie podatku akcyzowego od sprowadzonych pojazdów. Ustalił, że na terenie nieruchomości znajdowały się narażone na wpływ czynników atmosferycznych, pocięte, zdekompletowane pojazdy, pozbawione szeregu elementów nadwozia w tym strukturalnie związanych (słupków bocznych, błotników, dachów, szyb, elementów wyposażenia wnętrza) i podwozia (elementów układu napędowego, hamulcowego i zawieszenia). Posegregowane części samochodowe przeznaczone do odsprzedaży, magazynowane były zarówno na terenie otwartym, niezadaszonym, jak i w budynkach magazynowych. Wśród części przeznaczonych do odsprzedaży stwierdzono części, których ponowne użycie jest zakazane zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z 28 września 2005 r. (Dz.U. Nr 201, poz. 1666). Były to przeguby układu kierowniczego i zawieszenia, tłumiki układu wydechowego, poduszki powietrzne. Organ ustalił, że skarżący dokonuje sprzedaży części przez ogłoszenia w internecie oraz bezpośrednio. Jak ustalił organ I instancji, teren, w obrębie którego magazynowane były zdemontowane pojazdy i części samochodowe pochodzące z demontażu, nie spełniał wymagań rozporządzenia Ministra Gospodarki i Pracy z 28 lipca 2005 r. w sprawie minimalnych wymagań dla stacji demontażu oraz sposobu demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz.U. Nr 143, poz. 1206 ze zm.). Organ wskazał w szczególności na brak systemu odprowadzania ścieków przemysłowych do separatora substancji ropopochodnych oraz zauważył, że skarżący nie posiadał wymaganego zezwolenia na prowadzenie działalności w zakresie odzysku odpadów o kodzie 16 01 04, zgodnie z wymaganiami obowiązującego wówczas art. 26 ustawy o odpadach. Ponadto wskazał, że pojazdy wwiezione do Polski z Wielkiej Brytanii i Francji, których magazynowanie stwierdzono w trakcie kontroli, nie zostały sprowadzone z zachowaniem procedur przewidzianych przepisami tytułu II rozporządzenia (WE) nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów. Pojazdy te zostały wwiezione do Polski na przestrzeni lat 2006–2012. Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska przy ustalaniu wysokości kary pieniężnej wziął pod uwagę skalę popełnionego czynu, tj. ilość magazynowanych zdekompletowanych pojazdów, która zgodnie z informacją złożoną do protokołu kontroli, przekraczała 10 Mg. Ponadto prowadzenie działalności polegającej na demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji odbywało się w warunkach niespełniających minimalnych wymagań dla stacji demontażu określonych rozporządzeniem Ministra Gospodarki i Pracy z 28 lipca 2005 r. W tym miejscu, brak było właściwego zabezpieczenia terenu (m.in. brak separatora substancji ropopochodnych), co z kolei sprzyja wyciekaniu do środowiska substancji niebezpiecznych znajdujących się w pojazdach (resztki paliw, smary, oleje etc.). Na korzyść strony uwzględniono brak uprzedniego naruszenia przepisów o odpadach. Odwołanie od powyższej decyzji złożył skarżący. Zaskarżoną decyzją z [...] stycznia 2014 r. Główny Inspektor Ochrony Środowiska utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Podzielając stanowisko organu I instancji organ odwoławczy nie zgodził się ze skarżącym, że przedmioty objęte niniejszym postępowaniem są częściami samochodowymi wymontowanymi wcześniej poza granicami Polski. Przeczy temu dokumentacja fotograficzna, wykonana podczas kontroli, która zawiera ponad 200 zdjęć przedstawiających m.in. pojazdy w różnym stopniu zdekompletowane i uszkodzone (pozbawione elementów napędowych, elementów wyposażenia wnętrza, zawieszenia, z wyciętymi konstrukcyjnymi elementami karoserii, np. dach), których zgodnie z protokołem kontroli na kontrolowanym terenie znajdowały się łącznie 23 sztuki. Organ podkreślił, że zdjęcia przedstawiają także tabliczki znamionowe, zawierające numer identyfikacji nadwozia pojazdu, jak również dowodzą, że pojazdy zawierały numery identyfikacji nadwozia wybite bezpośrednio w karoserii pojazdu. Przyjmując założenie, że pojazd częściowo zdekompletowany miałby być częścią zamienną, musiałby w całości posłużyć do zamontowania w innym pojeździe. Zważywszy na fakt, że jest to w zasadzie karoseria pojazdu pozbawiona niektórych elementów jej wyposażenia, zamontowanie jej w innym pojeździe jest niemożliwe. Organ odwoławczy podkreślił, że przedmiotowe pojazdy posiadały numery identyfikacyjne nadwozia (na tabliczkach znamionowych oraz wybite w karoserii). Natomiast zgodnie z art. 66 ust. 4 pkt 5 ustawy z 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2012 r. poz. 1137 ze zm.), zabrania się wymiany nadwozia pojazdu posiadającego cechy identyfikacyjne, o których mowa w ust. 3a (tj. nr VIN, nr nadwozia, podwozia lub ramy). Ponadto działania polegające na wykorzystaniu całej karoserii, posiadającej numer identyfikacyjny nadwozia, do zamontowania w innym pojeździe o innym numerze identyfikacyjnym nadwozia są zabronione. Odnosząc się do załączonych do odwołania oświadczeń trzech podmiotów, tj. B. Sp. z o.o., C. oraz D. Sp. z o.o., według których nadwozia pojazdów marki Peugeot 807 i karoserie samochodów Mercedes-Benz ML 164 oraz Renault występują jako części zamienne, organ podkreślił, że dostępne nadwozia pojazdów, oferowane przez producentów pojazdów na rynek polski nie mogą być znakowane cechami identyfikacyjnymi, o których mowa w art. 66 ust. 3a – Prawo o ruchu drogowym. Numer VIN (jak i pozostałe rodzaje cech identyfikacyjnych) jest numerem unikatowym, pod którym zakodowane są szczegółowe informacje o pojeździe (tj. region i nazwa producenta, typ pojazdu, numer własny egzemplarza zawierający dane o zainstalowanych opcjach wykonania), a nie o części pojazdu, jaką jest jego karoseria. Niezależnie od tego, czy karoseria miałaby być fabrycznie nowa (tj. taka, jaką do sprzedaży oferują producenci marek pojazdów), czy też miałaby pochodzić z demontażu zużytych pojazdów, istnieje prawny zakaz wymiany nadwozia pojazdu zawierającego cechę identyfikacyjną pojazdu, wynikający z art. 66 ust. 4 pkt 5 ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Organ stwierdził, że przedmiotem transakcji handlowych zawartych przez stronę na terenie Wielkiej Brytanii były pojazdy w częściach, z przeznaczeniem na części oraz karoserie pojazdów – co jednoznacznie wskazuje, że przedmiotowe pojazdy zostały zbyte przez ich poprzednich właścicieli na rzecz strony jako pojazdy przeznaczone do demontażu w celu pozyskania części zamiennych. W ocenie organu, materiał dowodowy bezsprzecznie wskazuje, że sprowadzone przez stronę pojazdy stanowią pojazdy w różnym stopniu zdekompletowane i uszkodzone (pozbawione elementów napędowych, elementów wyposażenia wnętrza, zawieszenia, z wyciętymi konstrukcyjnymi elementami karoserii). Organ nie zgodził się również ze stanowiskiem skarżącego, że pojazdy objęte przedstawionymi fakturami zostały rozebrane na terenie państw, z których zostały sprowadzone, bowiem dokumentacja fotograficzna wskazuje, że są to pojazdy poddane częściowemu demontażowi (pojazd marki Toyota Yaris – faktura nr 106885 i Mercedes CLK – faktura nr [...]). Dodatkowo pojazd marki Mercedes posiada całkowicie spalone wnętrze (zdjęcia nr DSC 02247-02253). Pojazdy te nie zostały rozebrane na części zamienne, nadające się do bezpośredniego wykorzystania w innym pojeździe. Odnosząc się do przedłożonej przez strony opinii technicznej z 10 sierpnia 2013 r., której zakres dotyczy ustalenia, czy przedstawione do badania części i podzespoły są samochodami czy częściami zamiennymi i czy mogą zostać ponownie zamontowane w samochodach, czy też są nieużytecznymi samochodami, organ wskazał, że zgodnie z art. 5 ust. 2 ustawy o recyklingu, demontaż pojazdów wycofanych z eksploatacji oraz odzysk części z nich pochodzących może odbywać się tylko w stacji demontażu pojazdów, która posiada wszelkie wymagane w tym zakresie zezwolenia. Dopiero w wyniku odpowiednio przeprowadzonego procesu odzysku takich pojazdów uzyskuje się części mogące trafić do ponownego użytku. Organ zauważył, że podczas demontażu pojazdów powstają różnego rodzaju odpady, które stają się surowcem dla innych firm przetwórczych, a także części, których ponowne użycie jest zakazane. Wykaz tych części określa rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 28 września 2005 r. w sprawie wykazu przedmiotów wyposażenia i części wymontowanych z pojazdów, których ponowne użycie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego lub negatywnie wpływa na środowisko, a których ponowne stosowanie jest zabronione na mocy art. 66 ust. 4 pkt 1a ustawy – Prawo o ruchu drogowym. W niniejszej sprawie do takich części należą wskazane podczas kontroli przeguby układu kierowniczego i zawieszenia, tłumiki układu wydechowego oraz poduszki powietrzne. Organ wskazał, że części objęte opinią rzeczoznawcy nie mogą być używane jako samochodowe części zamienne oraz dodał, iż w powyższej opinii pominięty został fakt, że części wymienione w opinii są objęte prawnym zakazem ich wykorzystania jako części zamienne. W ocenie organu odwoławczego, stopień szkodliwości czynu popełnionego przez stronę nie jest nieznaczny. Organ zaznaczył, że nałożona kara pieniężna mieści się w dolnej granicy wysokości kary pieniężnej, jaka może być wymierzona za prowadzenie nielegalnego demontażu pojazdów. Wskazał, że celem ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji jest m.in. przeciwdziałanie nielegalnemu demontażowi pojazdów wycofanych z eksploatacji, a więc demontażowi prowadzonemu poza stacją demontażu, zagrażającemu środowisku. Zdaniem organu odwoławczego, wymierzona kara pieniężna jest adekwatna do stopnia szkodliwości popełnionego czynu. Skargę na powyższą decyzję wniósł skarżący. Oddalając skargę Sąd I instancji stwierdził, że wbrew stanowisku prezentowanemu przez skarżącego, analiza całokształtu dokumentacji zgromadzonej w sprawie wskazuje, że organy, dokonały prawidłowych ustaleń w oparciu, o które wymierzona została kara pieniężna. Sąd I instancji przytoczył i ocenił jako prawidłowe ustalenia faktyczne opisane w uzasadnieniu decyzji organu I instancji. W związku z tym nie podzielił stanowiska skarżącego, że przedmiotem transakcji handlowych zawieranych poza granicami Polski były części samochodowe. Sąd I instancji nie podzielił także stanowiska skarżącego, że organy nie zastosowały w niniejszej sprawie art. 53a ust. 4 ustawy o recyklingu. W obu decyzjach wskazano, że przy wymierzaniu kary pieniężnej uwzględniono ilość magazynowanych zdekompletowanych pojazdów oraz warunki w jakich przeprowadzano demontaż. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł skarżący. W pierwszej kolejności zarzucił naruszenie prawa materialnego. Po pierwsze, błędną wykładnię i zastosowanie art. 53a ust. 1 w związku z art. 5 ust. 2 ustawy o recyklingu, polegające na przyjęciu, że skarżący prowadzi działalność polegającą na demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji poza stacją demontażu. Skarżący kupuje za granicą, (we Francji i w Wielkiej Brytanii) używane części zamienne do samochodów, które pochodzą ze zdemontowanych przez sprzedawców francuskich i brytyjskich pojazdów i dalej je odsprzedaje, a co za tym idzie skarżący nie prowadzi działalności polegającej na demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji poza stacją demontażu i nie prowadzi żadnego demontażu. Po drugie, niewłaściwe zastosowanie art. 53a ust. 4 ustawy o recyklingu pojazdów, który jest przepisem szczególnym w stosunku do art. 107 § 2 k.p.a. W ocenie skarżącego, naruszenie tego przepisu polegało na nieprawidłowej ocenie przez Sąd I instancji i przyjęciu, że organy odwoławcze w obu zaskarżonych decyzjach wskazały, że przy wymierzaniu kary pieniężnej uwzględniły ilość magazynowanych zdekompletowanych pojazdów oraz warunki w jakich przeprowadzano demontaż. Zdaniem skarżącego, organy administracji I i II instancji nie uwzględniły w treści swoich decyzji (pomimo że skarżący nie dokonywał nigdy demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji) stopnia szkodliwości czynu, w szczególności zakresu dokonanych przez skarżącego naruszeń oraz rodzaju stwarzanego zagrożenia dla środowiska, a przede wszystkim ilości odpadów oraz okoliczności uprzedniego braku naruszenia przepisów o odpadach. Skarżący wskazał, że ma to podstawowy i znaczący wpływ na wysokość wymierzonej kary pieniężnej. Ponadto skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 134 w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r. poz. 270, obecnie Dz.U. z 2016 r. poz. 718 – dalej jako "p.p.s.a.") przez brak uwzględnienia przez Sąd I instancji skargi pomimo naruszenia przez organy wymienionych niżej przepisów prawa procesowego. Po pierwsze, art. 75 k.p.a. i art. 80 k.p.a. przez dokonanie dowolnej oceny dowodu w postaci faktur zakupu przez skarżącego we Francji i w Wielkiej Brytanii używanych części zamiennych do samochodów i przyjęcie, że przedmiotem transakcji handlowych zawieranych poza granicami Polski były pojazdy w różnym stopniu zdekompletowane i uszkodzone, pozbawione istotnych elementów (w tym napędowych, zawieszenia, z wyciętymi konstrukcyjnymi elementami karoserii, np. dach), przy czym pojazdy te zawierały numery identyfikacji nadwozia. Przedmiotem transakcji były używane części zamienne do samochodów, wymontowane wcześniej – nie przez skarżącego – poza granicami Polski, zakupione w Wielkiej Brytanii oraz we Francji w celu ich dalszej odsprzedaży. Części te nie stanowią pojazdów wycofanych z eksploatacji. Po drugie, art. 76 § 1 i art. 80 k.p.a. przez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodu w postaci protokołu kontroli Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Poznaniu Delegatura w Kaliszu z 14 września 2012 r. i przyjęcie, że protokół ten stanowi dowód tego co zostało w nim urzędowo stwierdzone – tj. prowadzenia przez skarżącego demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji poza stacją demontażu. Po trzecie, art. 80 k.p.a. przez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodu w postaci dokumentacji fotograficznej wykonanej przez Policję podczas kontroli przeprowadzonej przez Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Poznaniu Delegatura w Kaliszu w dniu 14 września 2012 r. na terenie firmy skarżącego i przyjęcie, że wskazana dokumentacja fotograficzna bezspornie stanowi dowód tego, że skarżący dokonywał poza stacją demontażu usunięcia z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów lub substancji niebezpiecznych, wymontowania z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia lub części nadających się do ponownego użycia. Skarżący nigdy nie prowadził i nie prowadzi demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji, a stanowiąca materiał dowodowy dokumentacja fotograficzna przedstawia tylko fotografie niezindywidualizowanych używanych części zamiennych do samochodów, które zostały zakupione przez skarżącego za granicą oraz całą firmę skarżącego, w której skarżący sprzedaje zakupione zagranicą używane części zamienne do samochodów oraz dokonuje drobnych napraw samochodów, przywiezionych przez klientów do naprawy. Naruszenie tego przepisu polegało również na przyjęciu, że fotografie przedstawiają pojazdy w różnym stopniu zdekompletowane i uszkodzone wraz z tabliczkami znamionowymi, zawierającymi numer identyfikacji nadwozia wybite bezpośrednio w karoserii pojazdu. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie od Głównego Inspektora Ochrony Środowiska w Warszawie na rzecz skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych prawem. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie w całości, a także zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego, według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: Skarga kasacyjna nie jest zasadna. W świetle art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Podkreślić przy tym trzeba, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej. W przypadku podniesienia w skardze kasacyjnej jednocześnie zarzutu naruszenia przepisów prawa materialnego i procesowego, należy w pierwszej kolejności odnieść się do tych ostatnich podstaw kasacyjnych. Po pierwsze, chybione są zarzuty kasacyjne dotyczące naruszenia przez Sąd I instancji art. 75, 76 § 1 i art. 80 k.p.a. w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. czyli przepisów postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy. Należy bowiem podkreślić, że Sąd I instancji wbrew powyższym zarzutom kasacyjnym dokonał bowiem prawidłowej kontroli stanu faktycznego ustalonego przez właściwe organy. Wynika to z tego, że skarżący, co należy w pierwszej kolejności zaznaczyć, dokonywał poza stacją demontażu usunięcia z przedmiotowych pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia czy też części nadających się jego zdaniem do ponownego użycia. Natomiast zgodnie z jednoznaczną dyspozycją art. 5 ust. 2 ustawy o recyklingu, demontaż pojazdów wycofanych z eksploatacji jak i odzysk części z nich pochodzących może być wykonywany wyłącznie w stacji demontażu pojazdów i to posiadającej wymagane w tym zakresie zezwolenie. Ponadto dopiero po prawidłowo przeprowadzonym procesie odzysku takich pojazdów uzyskane części mogą być przeznaczone do ponownego użytku. Z kolei podczas demontażu pojazdów co oczywiste powstają różnorodne odpady, które są surowcem dla innych firm przetwórczych, jak i części, których ponowne użycie jest zakazane. Należy podkreślić również, że wykaz tych części ustala cyt. rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 28 września 2005 r. dotyczące wykazu przedmiotów wyposażenia i części wymontowanych z pojazdów, których ponowne użycie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego lub negatywnie wpływa na środowisko. Ponadto ich ponowne stosowanie jest zakazane zgodnie z art. 66 ust. 4 pkt 1a ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Natomiast w tej sprawie są to właśnie takie części ustalone podczas kontroli jak przeguby układu kierowniczego i zawieszenia, tłumiki układu wydechowego oraz poduszki powietrzne. Dlatego też przedmiotowe części samochodowe objęte opinią rzeczoznawcy powołanego przez skarżącego nie mogą być także dalej wykorzystywane jako samochodowe części zamienne. Po drugie, należy podzielić stanowisko Sądu I instancji, że całkowicie błędny jest pogląd skarżącego, że tego rodzaju częściowo zdemontowane pojazdy wycofane z eksploatacji nie są odpadami, a tylko używanymi częściami zamiennymi. Ponadto nawet już częściowo zdemontowane pojazdy będące podczas kontroli na działce skarżącego, w tej postaci nie mogłyby zastąpić żadnego innego przedmiotu. Wynika to z tego, że ich uprzedni demontaż nie spowodował wytworzenia przedmiotów, które mogłyby zastąpić nową część zamienną w rozumieniu ich odzysku, zgodnie z dyspozycją art. 3 ust. 1 pkt 14 ustawy o odpadach. Należy bowiem podkreślić, że aby poszczególne ich elementy mogły być dalej wykorzystane jako części zamienne, musiały być poddane demontażowi. Miałoby to na celu uzyskanie z nich używanych i nadających się do użytku części zamiennych mogących zastąpić nowe części zamienne. Natomiast skarżący sprowadzał do Polski pojazdy wycofane z eksploatacji, które nie nadawały się do ponownego użycia. Należy także podzielić stanowisko, że opis samochodu w fakturze nie może rozstrzygać o tym, czy dany pojazd jest lub nie odpadem w rozumieniu art. 3 pkt 6 ustawy o odpadach. Ponadto pojazdy będące na nieruchomości skarżącego były tylko częściowo zdemontowanymi pojazdami wycofanymi z eksploatacji, które poddawał dalszemu demontażowi, co jednoznacznie przecież wynika z protokołu kontroli z dnia 14 września 2012 r. Z kolei cała karoseria łącznie z większością wyposażenia pojazdu nie jest częścią zamienną, służącą do zastąpienia innej części w pojeździe. Ponadto istotą części zamiennej jest to, że stanowi wyodrębnioną cześć większej całości, a nie całość pojazdu. Po trzecie, z prawidłowo ocenionego przez Sąd I instancji materiału dowodowego zebranego przez właściwe organy wynika, że zakres przedmiotowy umów zawartych w Wielkiej Brytanii przez skarżącego obejmował pojazdy w częściach, z przeznaczeniem na części oraz karoserie do pojazdów. Oznacza to, że powyższe pojazdy zostały zbyte przez ich poprzednich właścicieli na rzecz skarżącego jako przeznaczone do właśnie demontażu w celu pozyskania części zamiennych. Wynika to także z tego, że sprowadzone przez skarżącego pojazdy są w różnym stopniu zdekompletowane i uszkodzone (pozbawione elementów napędowych, elementów wyposażenia wnętrza, zawieszenia, a nawet z wyciętymi konstrukcyjnymi elementami karoserii). Ponadto wbrew stanowisku skarżącego przedmiotowe pojazdy objęte przedstawionymi przez niego fakturami nie były rozebrane na obszarze państw, z których zostały sprowadzone. Dokumentacja fotograficzna jednoznacznie bowiem potwierdza, że są to pojazdy poddane częściowemu demontażowi (pojazd marki Toyota Yaris – faktura nr [...] i Mercedes CLK – faktura nr [...]). Z kolei pojazd marki Mercedes posiada nawet całkowicie spalone wnętrze (zdjęcia nr DSC 02247-02253), a także powyższe pojazdy nie były rozebrane na części zamienne, nadające się do bezpośredniego wykorzystania w innym pojeździe. Po czwarte, w świetle powyższego stanu faktycznego prawidłowo poddanego kontroli przez Sąd I instancji chybiony jest również zarzut kasacyjny, który podnosi naruszenie przez Sąd I instancji przepisu prawa materialnego art. 53a ust. 1 w związku z art. 5 ust. 2 ustawy o recyklingu biorąc pod uwagę, że skarżący prowadził działalność gospodarczą polegającą na demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji poza stacją demontażu. Ponadto nie powołano nawet w tym zarzucie kasacyjnym, który z trzech punktów art. 53a ust. 1 ustawy o recyklingu Sąd I instancji miałby naruszyć. Po piąte, także nie jest zasadny zarzut kasacyjny, który podnosi niewłaściwe zastosowanie przez Sąd I instancji przepisu prawa materialnego, tj. art. 53a ust. 4 ustawy o recyklingu, jako przepisu szczególnego wobec art. 107 § 2 k.p.a. w świetle zasady proporcjonalności. Należy bowiem podzielić stanowisko Sądu I instancji, że właściwe w tej sprawie organy dokonały w tym zakresie prawidłowych ustaleń faktycznych, w oparciu o które wymierzona została przedmiotowa kara pieniężna. W decyzji właściwego organu w tej samej sprawie podniesiono bowiem, że przy wymierzaniu kary pieniężnej uwzględniono ilość magazynowanych i zdekompletowanych pojazdów oraz warunki w jakich przeprowadzano demontaż. Ponadto unormowanie z przepisu art. 53a ust. 3 ustawy o recyklingu nie określa elementów uzasadnienia decyzji administracyjnej, tylko ustala jakie kryteria należy wziąć pod uwagę, ustalając wysokość kary pieniężnej wydawanej na podstawie art. 53a ust. 1 cyt. ustawy. Nie jest to więc przepis szczególny wobec art. 107 § 2 k.p.a., która określałaby elementy uzasadnienia decyzji administracyjnej jako odrębny przepis prawa materialnego. Z kolei sprawa ewentualnego umorzenia już wymierzonej kary pieniężnej w całości lub w części, czy też jej rozłożenia na raty na wniosek skarżącego, uzasadniony jego ważnym interesem (np. sytuacją finansową) jest to oczywiście odrębna sprawa w rozumieniu art. 67a ustawy z 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz.U. z 2015, poz. 613 ze zm.). Z tych względów i na podstawie art. 184 ustawy p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.