II GSK 3608/17
Sądy administracyjne2020-10-20
Sygnatura
II GSK 3608/17
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2020-10-20
Rodzaj
Wyrok NSA
Sędziowie
Gabriela JyżWojciech KręciszZbigniew Czarnik
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Wojciech Kręcisz po rozpoznaniu w dniu 20 października 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. Sp. z o.o. w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 5 maja 2017 r. sygn. akt VI SA/Wa 10/17 w sprawie ze skargi A. Sp. z o.o. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od A. Sp. z o.o. w W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 5 maja 2017 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę A. Spółki z o.o. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2016 r., w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
pismem z dnia 16 grudnia 2014 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Warszawie zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym D. K. z uwagi na wykonywanie przez nią w okresie od 20 września 2011 r. do 19 października 2011 r. umowy cywilnej, nazwanej "umową o dzieło", zawartej ze skarżącą spółką. ZUS poinformował, że w wyniku przeprowadzonej u płatnika składek kontroli ustalił, iż zawarta przez niego umowa o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt. "[...]", spełniała warunki umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące umów zlecenia. Zaznaczył przy tym, że płatnik składek nie dokonał zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego ubezpieczonej, a także, że posiadała ona inny tytuł do ubezpieczeń społecznych w okresie wykonywania umowy.
Decyzją z dnia [...] stycznia 2015 r., Dyrektor Podlaskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdził, że umowa zawarta pomiędzy ubezpieczoną, a płatnikiem składek nie miała charakteru umowy o dzieło, ale umowy cywilnoprawnej, do której mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia. Z tego powodu ustalił, że ubezpieczona w okresie od 20 września 2011 r. do 19 października 2011 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Objętą skargą decyzją Prezes NFZ utrzymał w mocy rozstrzygniecie organu I instancji, stwierdzając, że przedmiot spornej umowy posiadał cechy charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług (umowy starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). W ocenie organu wykonywanie przez ubezpieczoną spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym, wygłoszonego podczas zebrania naukowo-szkoleniowego z lekarzami. Zdaniem Prezesa zrealizowany wykład stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego produkowanego przez płatnika składek – skarżącą spółkę. Mając na uwadze przedmiot wykładu, rodzaj prowadzonej przez skarżącą działalności oraz odbiorców wykładu organ uznał, że w sprawie zastosowanie miały przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U z 2008 r., nr 45, poz. 271 – dalej: p.f.), jej art. 52 ust. 1 i ust. 2. W tym kontekście nie budziło wątpliwości organu, że celem umowy było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept – lekarzy - o działaniu leku N., co w opinii Prezesa NFZ było reklamą produktów leczniczych, a tego rodzaju czynności bez wątpienia są realizowane w ramach świadczenia usług. Organ zauważył przy tym, że przygotowany wykład miał być zgodny z zawartą umową i opracowany w ramach świadczenia usług promujących produkt płatnika.
Prezes NFZ nie znalazł także potwierdzenia, jakoby ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, wykład ubezpieczonej stanowił dzieło - utwór. Wskazał, że żaden zapis badanej umowy nie regulował, ani nawet nie odnosił się do kwestii uznania jej pracy za utwór w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim. Podkreślił przy tym, że umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego.
Sąd I instancji oddalając skargę na tą decyzję zgodził się z organem, że wykonywanie przez ubezpieczoną spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas zebrania naukowo- szkoleniowego z lekarzami. Zawarta umowa była zatem w istocie umową o świadczenie usług.
Wskazał, że wygłoszenie wykładu pt. "[...]" odbyło się w dniu 19 października 2011 r. w B. podczas spotkania naukowo szkoleniowego dla lekarzy z B. C. O.. Za wykonanie pracy wypłacono D. K. wynagrodzenie w wysokości 600 zł brutto. Opis i przedstawienie przypadku klinicznego pacjenta leczonego w oddziale radioterapii nie miał charakteru twórczego, stanowił odtworzenie istniejącego stanu pacjenta, którego wyniki badań posłużyły do opisu. Wykład na podstawie takiego opisu nie miał charakteru dzieła - charakteru twórczego - odtwarzał on bowiem w istocie istniejące już dane.
Wobec powyższego Sąd I instancji podzielił stanowisko organu, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W ocenie Sądu wykonanie przez uczestnika spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu, na którym to wykładzie przekazane zostały informacje na temat leku N., stosowanego w oddziale radioterapii.
Słusznie, zdaniem Sądu, organ zauważył, że przedmiotowy wykład nie stanowił również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynikało to z treści samej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego, gdzie skarżąca podkreśliła, że przygotowany na jej zamówienie wykład dotyczył bardzo precyzyjnie wskazanych przez skarżącą zagadnień.
Reasumując, Sąd I instancji stwierdził, że organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy, oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2015 r., poz. 581 ze zm., dalej: ustawa o świadczeniach) uznając, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd nie podzielił stanowiska organu, że przedmiotowy wykład miał sensu stricte charakter reklamy produktu leczniczego. Wskazał, że definicja reklamy produktu leczniczego zawarta jest w art. 52 ust.1 ustawy z dnia 6 września 2001 – Prawo farmaceutyczne (Dz.U. z 2016 poz. 2142 j.t.). Przesłanki określone we wskazanym wyżej przepisie nie były przedmiotem szczegółowej analizy przez organ w niniejszej sprawie, nie były one bowiem niezbędne do rozstrzygnięcia charakteru umowy.
W podstawie prawnej wyroku Sąd I instancji poda art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm., dalej: p.p.s.a.).
A. Spółka z o.o. w W., skargą kasacyjną zaskarżyła w całości wyrok Sądu I instancji zarzucając mu naruszenie:
1. przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: naruszenie art. 145 § 1 pkt 2 oraz art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ i Prezesa NFZ decyzji w niniejszej sprawie, podczas gdy ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydania decyzji w tym zakresie;
2. prawa materialnego:
a) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 kodeksu cywilnego, poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że wykładowca podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy zawartej ze spółką dnia 20 września 2011 r., wynikające z błędnego uznania, że umowa stanowi umowę o świadczenie usług, podczas gdy była to umowa o dzieło, której nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego;
b) art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2017 r., poz. 880, dalej: "u.p.a.p.p."), poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że o istnieniu utworu decyduje wola stron (treść umowy) i stopień precyzji w określaniu tematu zamawianego dzieła, podczas gdy utworem jest każdy przejaw działalności twórczej spełniający ustawowe przesłanki określone w naruszonym przepisie prawa autorskiego;
c) art. 65 § 1 i 2 kodeksu cywilnego poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron umowy i stwierdzenie, że wolą stron było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła;
3. przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 141 § 4 p.p.s.a., poprzez pominięcie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku toku rozumowania Sądu I instancji, który doprowadził do uznania, że umowa nie prowadziła do opracowania niematerialnego rezultatu i ograniczenie się do stwierdzenia, że w ramach realizacji umowy nie powstał rezultat materialny, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ uniemożliwia dokonanie w tym zakresie kontroli instancyjnej.
Podnosząc te zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz stwierdzenie nieważności decyzji Prezesa NFZ oraz decyzji Dyrektora OW NFZ w całości oraz umorzenie postępowania.
W przypadku nieuwzględnienia powyższego, strona wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi poprzez uchylenie decyzji Prezesa NFZ oraz decyzji Dyrektora OW NFZ w całości oraz umorzenie postępowania w sprawie lub uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Wniosła również o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.
Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie jest zasadna, albowiem podniesione w niej zarzuty nie znajdują usprawiedliwionych podstaw.
Spośród wszystkich zarzutów opartych na podstawie z art. 174 pkt 2 p.p.s.a., najdalej idącym jest zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 145 § 1 pkt 2 oraz art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Według autora skargi kasacyjnej uchybienie WSA polegało na niestwierdzeniu nieważności decyzji Prezesa NFZ oraz Dyrektora OW NFZ, mimo braku podstawy prawnej do ich wydania, gdyż ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw do wydawania decyzji w tym zakresie.
Podkreślenia wymaga, że skarżąca na potwierdzenie swojego stanowiska zaprezentowanego w tym zarzucie powołała wyłącznie przepis materialny - art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, wskazujący, że osobami spełniającymi warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, są osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Regulacja ta nie określa kwestii rozstrzygania o podleganiu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jednocześnie nie wyłącza także możliwości takich rozstrzygnięć.
Należy podkreślić, że ustawa o świadczeniach nie milczy w kwestii trybu rozstrzygania o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu, także obowiązkowemu, czego skarżąca zdaje się nie zauważać. Do kompetencji dyrektora oddziału wojewódzkiego NFZ należy bowiem rozpatrywanie indywidualnych spraw w zakresie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu, z mocy art. 109 ust. 1 zd. pierwsze ustawy o świadczeniach. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń (art. 109 ust. 1). Do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych (art. 109 ust. 2). Od decyzji wydanej w indywidualnych sprawach z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego wnosi się odwołanie do Prezesa NFZ (art. 109 ust. 5). Przy czym wniosek o rozpatrzenie sprawy, o której mowa w ust. 1, zgłasza ubezpieczony, a w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wniosek może zgłosić w szczególności, m.in. Zakład Ubezpieczeń Społecznych (art. 109 ust. 3). Dalej ustawa o świadczeniach wprowadza zasadę, że od decyzji Prezesa NFZ w indywidualnych sprawach z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego przysługuje skarga do sądu administracyjnego (art. 110).
Z powyższego wynika, że została uregulowana procedura ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu - zarówno obowiązkowemu, jak i dobrowolnemu. Należy jednak zauważyć, że w zakresie regulacji dotyczących ubezpieczenia zdrowotnego istnieje swoisty dualizm, polegający na tym, że jeden organ, tj. dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ, decyduje o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym i ustaleniu prawa do świadczeń z prawem kontroli odwoławczej wykonywanej przez Prezesa NFZ. Natomiast realizacją przydzielonych zadań dotyczących kontroli i poboru składek na ubezpieczenie zdrowotne zajmuje się Zakład Ubezpieczeń Społecznych, co wiąże się z wydawaniem decyzji i prawem ich kontroli przez sąd ubezpieczeń społecznych (art. 83 u.s.u.s.). Zatem w postępowaniu prowadzonym przed dyrektorem oddziału wojewódzkiego NFZ z zasady rozstrzygana jest kwestia podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Stanowisko analogiczne prezentuje Sąd Najwyższy, np. w uzasadnieniu uchwały składu siedmiu sędziów z dnia 26 kwietnia 2018 r., sygn. akt III UZP 9/17 (opubl. OSNP z 2018 r., z.11, poz. 50), czy w postanowieniu z dnia 7 marca 2019 r., sygn. III UZ 43/18 (opubl. Lex nr 2631791). Można więc mówić o zbieżności stanowisk: SN i sądów administracyjnych w omawianej kwestii.
W świetle powyższych rozważań stwierdzić należy, że organy NFZ działały na podstawie omówionego przepisu ustawy o świadczeniach. Nie naruszyły tym samym art. 6 k.p.a., wobec czego nie można mówić o działaniu organów NFZ bez podstawy prawnej (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.), co miało prowadzić do stwierdzenia nieważności zaskarżonych decyzji przez Sąd I instancji (art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a.).
Nie jest także trafny zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. W tym kontekście należy wskazać, że w orzecznictwie prezentowany jest pogląd, iż wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a. w sytuacji, gdy sporządzone jest ono w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. Funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się i w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny. Tworzy to więc po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli (por. wyroki NSA z dnia 13 grudnia 2012 r. sygn. akt II OSK 1485/11; z dnia 9 stycznia 2020 r. sygn. akt II GSK 2966/17; opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl). Treść uzasadnienia powinna umożliwić zarówno stronom postępowania, jak i - w razie kontroli instancyjnej - Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu, prześledzenie toku rozumowania sądu i poznanie racji, które stały za rozstrzygnięciem o zgodności bądź niezgodności z prawem zaskarżonego aktu. Tworzy to po stronie WSA obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, że w razie wniesienia skargi kasacyjnej nie powinno budzić wątpliwości Sądu kasacyjnego, że zaskarżony wyrok został wydany po gruntownej analizie akt sprawy i że wszystkie wątpliwości występujące na etapie postępowania administracyjnego zostały wyjaśnione.
Odnosząc powyższe do zaskarżonego kasacyjnie orzeczenia, w ocenie NSA uzasadnienie zaskarżonego wyroku realizuje powyższe wymagania. Wynika z niego, jaki stan faktyczny został w tej sprawie przyjęty przez Sąd. Zdaniem NSA dokonano także oceny stanu faktycznego, jak również zawarto rozważania dotyczące wykładni i zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach i powiązanych z nim przepisów Kodeksu cywilnego. To, że strona skarżąca nie zgadza się z dokonaną przez Sąd I instancji oceną prawną, nie oznacza, że został naruszony przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. i nie uprawnia do czynienia takiego zarzutu. Za pomocą tego zarzutu nie można bowiem zwalczać zaaprobowanej przez Sąd podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, czy też stanowiska co do wykładni lub zastosowania prawa materialnego (por. wyroki NSA: z 27 lipca 2012 r., sygn. akt I FSK 1467/11; z 13 maja 2013 r., sygn. akt II FSK 358/12, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl), a taką próbę podejmuje skarżąca, polemizując ze stwierdzeniami zawartymi w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.
Mając na uwadze zakres zarzutów skargi kasacyjnej podnoszących naruszenie przepisów postępowania, należy stwierdzić, że ustalenia stanu faktycznego nie były podważane.
Odnosząc się do zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego należy przypomnieć, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Stosownie zaś do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
W myśl art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast według art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, aby czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu.
Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, a mianowicie o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku niezrealizowania celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu.
Należy również podkreślić, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych (por. art. 65 § 2 k.c.). Wolę stron umowy należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (art. 65 § 1 k.c.), przy czym nie może ona zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). Zatem niezależnie od deklaracji stron, co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k.c.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy skład orzekający podziela stanowisko Sądu I instancji, że umowa zawarta pomiędzy skarżącą a uczestniczką, której przedmiotem był wykład na wskazany temat, była umową o świadczenie usług, a więc umową starannego działania.
Czynności wykonywane w ramach tej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny czy niematerialny rezultat. Uczestniczka postępowania w ramach tej umowy wykonywała czynności faktyczne w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu na uzgodniony ze skarżącą temat w odniesieniu do przypadków klinicznych, dotyczący zastosowania określonego leku i metod leczenia w oparciu o informacje poufne, udostępnione przez skarżącą. Skarżąca, co nie jest sporne, zajmuje się m.in. produkcją leków, prowadzeniem prac badawczo rozwojowych i działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Z treści przedmiotowej w sprawie umowy wynika też, że "usługodawca" będzie "świadczył usługi" najlepiej jak potrafi". Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była więc umową o "dzieło", lecz polegała na świadczeniu usług na rzecz skarżącej, których celem było przygotowanie wykładu na wskazany temat oraz wygłoszenie prezentacji podczas posiedzenia klinicznego.
W zaprezentowanym wykładzie uczestniczka - na podstawie najnowszych doniesień w zakresie leczenia, zdobytych także w trakcie posiedzeń naukowych - przedstawił informacje o produkcie leczniczym N. wytwarzanym przez skarżącą. Wszelkie działania wykonawcy, które doprowadziły do opracowania materiału na spotkanie naukowo-szkoleniowe oraz zaprezentowany wykład sprowadzały się jedynie do celu zawartej umowy, jakim było informowanie o produkcie leczniczym, którego producentem jest skarżąca i promowanie jej interesów. Z treści umowy nie wynikało, by uczestniczka postępowania zobowiązała się w niej do wykonania ściśle określonego utworu - dzieła. Zasadne było tym samym przyjęcie, że zobowiązanie dotyczyło, przygotowania i przeprowadzenia z należytą starannością wykładu, który w świetle treści umowy - należało zakwalifikować do kategorii świadczenia usług.
Nie był to wykład, który przekazywałby zupełnie nowe treści, stanowiące wkład twórczy wykładowcy. Był to bowiem wykład przedstawiający zebrane wcześniej kliniczne dane i dlatego nie posiadał on charakteru twórczego, tylko charakter odtwórczy. W tym miejscu należy podkreślić, że "utworem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Z tego powodu zasadnie podkreśla się w orzecznictwie, że "(...) niewątpliwie wykłady posiadają walory twórcze, ale tylko wtedy będą mogły stanowić dzieło, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem" (por. wyrok NSA z dnia 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17, wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 27 września 2012 r., sygn. akt III AUa 273/12, opubl. orzeczenia.wroclaw.sa.gov.pl).
Taka sytuacja nie wystąpiła w rozpoznawanej sprawie. Uczestniczka bowiem zobowiązała się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładu szkoleniowego w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną, mając na uwadze materiały przygotowane wcześniej przez skarżącą. Chodziło więc o wykonanie określonej czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. W konsekwencji, przedmiotem umowy była określona czynność (czynności), a nie jej wynik, co przesądzało o jej kwalifikacji jako umowy starannego działania – umowy o świadczenie usług. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie został zatem spełniony żaden z wymienionych warunków pozwalających na przyjęcie, że wykład prowadzony przez uczestniczkę postępowania był przeprowadzony w wykonaniu zawartej umowy o dzieło.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Sąd I instancji trafnie ocenił, że stosunek zobowiązaniowy łączący skarżącą i uczestniczkę postępowania należy traktować jako umowę o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Niezależnie bowiem od tego, jak umowę tę nazwały jej strony, należało ją oceniać z uwzględnieniem jej charakteru i istoty. Zatem w sprawie miał zastosowanie art. 66 ustawy o świadczeniach, którego to ust. 1 pkt 1 lit. e) stanowił wzorzec kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ, wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Wymaga zauważenia, że sprawy o analogicznych stanach faktycznych, były już przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego (por. np. wyrok: z 11 września 2020 r., sygn. akt II GSK 923/18; z dnia 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 1630/17; z dnia 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2961/17, II GSK 2962/17, cyt. wyżej II GSK 2966/17). Skład orzekający w niniejszej sprawie podziela stanowiska wyrażone w uzasadnieniu powołanych wyroków, co do niezasadności stawianych Sądowi I instancji zarzutów w takim stanie faktycznym.
Za niezasadny należało także uznać zarzut pomieszczony w punkcie 2 lit. b) petitum skargi kasacyjnej, podnoszący naruszenie art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j.: Dz. U. z 2019 r., poz. 1231 ze zm.) wskutek jego błędnej wykładni wykluczającej jako utwory w rozumieniu powołanej regulacji oba elementy: wygłoszony przez uczestniczkę specjalistyczny wykład oraz opracowane na ten wykład materiały.
W myśl art. 1 ust. 1 u.p.a.p.p. przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).
Należy zauważyć, że utworem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W orzecznictwie zasadnie podkreśla się, że wykłady posiadają walory twórcze, ale będą mogły stanowić dzieło tylko wtedy, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Warunkiem, aby wykładowi można było przypisać cechy utworu, jest spełnienie przezeń wyłącznie naukowego, niestandardowego charakteru, niepowtarzalności, wypełnienie kryteriów twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie posiadania charakteru odtwórczego, polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 548/13; por. również wyroki NSA z: 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2313/17; 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2369/17; 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2962/17; 18 grudnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2964/17; w sprawie II GSK 846/17; opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl).
Taka sytuacja nie zachodziła w niniejszej sprawie, gdyż temat wykładu, którego przygotowanie i wygłoszenie zostało zlecone uczestniczce jednoznacznie wskazuje na to, iż podjęte w realizacji wymienionych czynności działania nie miały jednak cech twórczych indywidualizujących dzieło, jako jej rezultat, lecz charakter odtwórczy i sprawozdawczy. Wykład został przygotowany przez uczestniczkę w oparciu o jego wiedzę i praktykę medyczną z wykorzystaniem materiałów przygotowanych wcześniej przez Skarżącą oraz uzyskanych podczas konferencji organizowanych przez skarżącą. Co więcej, z postanowień spornej w sprawie umowy wynika również, że wymieniony w niej wykład oraz jego temat pozostawał w bezpośrednim i nierozerwalnym związku z przedmiotem działalności strony zlecającej jego przygotowanie i wygłoszenie podczas zebrania naukowo – szkoleniowego lekarzy, a mianowicie z prowadzeniem prac badawczo rozwojowych oraz wprowadzaniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu. To zaś potwierdza zasadność powyżej formułowanych wniosków i miało tą konsekwencję, że materializowało się w treści stosownych postanowień omawianej umowy kształtującej treść konkretnych zobowiązań uczestniczki.
Nie był to więc wykład, który przekazywałby zupełnie nowe treści, stanowiące wkład twórczy wykładowcy, był to bowiem wykład przedstawiający zebrane wcześniej kliniczne dane i dlatego nie posiadał on charakteru twórczego, tylko charakter odtwórczy. Z treści umowy nie wynika, by uczestniczka zobowiązała się w niej do wykonania ściśle określonego utworu- dzieła.
W tym stanie rzeczy, skoro żaden z zarzutów nie może być uznany za usprawiedliwiony, wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku nie mógł zostać uwzględniony.
Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a.