Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II OZ 683/24

Sądy administracyjne2024-11-26
Sygnatura
II OZ 683/24
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2024-11-26
Rodzaj
Postanowienie NSA

Sędziowie

Grzegorz Czerwiński

Rozstrzygnięcie

Oddalono zażalenie

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Grzegorz Czerwiński po rozpoznaniu w dniu 26 listopada 2024 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia A. S. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 28 sierpnia 2024 r., sygn. akt IV SA/Po 355/24 o odmowie o przywrócenia terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi A. S. na decyzję Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia 12 marca 2023 r., znak: WOA.7721.28.2024.MKA w przedmiocie nakazu rozbiórki postanawia: oddalić zażalenie. UZASADNIENIE Postanowieniem z 28 sierpnia 2024 r., sygn. akt IV SA/Po 355/24 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, na podstawie art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2024 r., poz. 935 ze zm., dalej jako P.p.s.a.) po rozpoznaniu wniosku A. S. (dalej jako skarżąca) o przywrócenie terminu do wniesienia skargi na decyzję Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia 12 marca 2023 r., znak: WOA.7721.28.2024.MKA w przedmiocie nakazu rozbiórki, odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi. Na wstępie Sąd przywołał treść art. 85 P.p.s.a., art. 86 § 1 P.p.s.a. i art. 87 P.p.s.a. mające zastosowanie w sprawie oraz, po zbadaniu formalnej dopuszczalności wniosku o przywrócenie terminu, stwierdził, że wniosek nadaje się do merytorycznego rozpatrzenia. Analizując natomiast wniosek pod kątem braku winy pełnomocnika skarżącej w niedotrzymaniu terminu do wniesienia skargi, Sąd wyjaśnił, że o niezawinionym uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy strona lub jej pełnomocnik nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przeszkody te muszą mieć charakter zewnętrzny i obiektywny. Strona musi uwiarygodnić swą staranność, jak również fakt, że przeszkoda, która spowodowała niedotrzymanie terminu, była od niej niezależna. Wnioskodawca ma obowiązek uprawdopodobnienia okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu. Oceniając wystąpienie tej przesłanki, sąd przyjmuje obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdego należycie dbającego o swoje interesy. Przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Ocena braku winy w uchybieniu terminu należy wyłącznie do sądu, który powinien uwzględniać wszystkie okoliczności sprawy. Sąd wskazał, że pełnomocnik skarżącej uprawdopodabniając brak winy w uchybieniu terminowi do wniesienia skargi podniósł, że doszło do oczywistej omyłki pisarskiej w postaci błędnie zaadresowanej koperty, natomiast sama skarga została zaadresowana i sporządzona poprawnie. Sąd odniósł się do utrwalonej linii orzeczniczej, zgodnie z którą okoliczność w postaci błędnego zaadresowania przesyłki nie mogła sama w sobie stanowić o niezawinionym uchybieniu terminu przez zawodowego pełnomocnika. Sąd uznał, że sam pełnomocnik w realiach niniejszej sprawy nie wykazał należytej staranności w podjęciu działań mogących zapobiec uchybieniu terminu. Sąd stwierdził, że niewątpliwie na profesjonalnym pełnomocniku spoczywa obowiązek takiego zorganizowania pracy jego kancelarii, by miał on pełną kontrolę nawet nad działaniami natury technicznej – adresowania korespondencji do właściwej instytucji. W ocenie Sądu, nie mogły zatem usprawiedliwiać pełnomocnika skarżącej, podnoszone w przedmiotowym wniosku, okoliczności błędnego zaadresowania koperty przez pracownika sekretariatu kancelarii. Takie działanie nie może zostać uznane za uzasadniające przywrócenie terminu. Oznacza ono brak staranności, wobec czego nie można uznać, że skarżący uchybił terminowi w niezawiniony sposób. Pełnomocnik skarżącej wniósł zażalenie na powyższe postanowienie, zaskarżając je w całości. Zarzucił obrazę przepisów prawa procesowego t.j.: art. 86 § 1 i art. 87 § 2 P.p.s.a. w zw. z art. 45 Konstytucji RP, które miało wpływ na wynik sprawy, poprzez niewłaściwą, zbyt formalistyczną wykładnię pojęcia braku winy w uchybieniu terminu z pominięciem wykładni prokonstytucyjnej uwzględniającej treść zasady prawa do sądu, tym samym z perspektywy funkcji ochronnej, której uwzględnienie powinno doprowadzić do odrzucenia wyniku wykładni zbyt rygorystycznej, zastosowana wykładnia zamknęła stronie drogę do rozpoznania jej sprawy przez sąd. Na podstawie tak sformułowanych zarzutów pełnomocnik skarżącej domaga się uchylenia zaskarżonego postanowienia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu pełnomocnik wskazuje, że Sąd w zaskarżonym postanowieniu nie uwzględnił okoliczności rozpoznawanej sprawy, które mogłyby przemawiać za przywróceniem skarżącej terminu do wniesienia skargi. Nie dokonał ich analizy i oceny w świetle ustawowych przesłanek przywrócenia uchybionego terminu. WSA badając przedmiotowy wniosek powinien zbadać czy do uchybienia terminowi doszło z winy skarżącej. Kryterium braku winy należało powiązać z obowiązkiem zachowania należytej staranności przy dokonaniu tej czynności. Sąd nie dokonał analizy przesłanek przewidzianych w art. 86 i art. 87 P.p.s.a. przy zastosowaniu wykładni prokonstytucyjnej tych przepisów. Przy ocenie okoliczności wskazanych we wniosku o przywrócenie terminu należało wypośrodkować, aby z jednej strony nie doprowadzić do pochopnego przywrócenia terminu, z drugiej zaś, aby na skutek nadmiernej surowości w ocenie braku winy, nie zamknąć stronie drogi do obrony jej praw przed sądem administracyjnym (por. postanowienie NSA z 27 września 2023 r, sygn. akt III FZ 436/23). Wykładnia przepisów procesowych regulujących instytucję przywrócenia terminu musi być zawsze dokonywana z perspektywy uwzględniającej treść zasady prawa do sądu, tym samym z perspektywy funkcji ochronnej (zob. np. postanowienia NSA z: 10 sierpnia 2010 r., sygn. II GZ 183/10, 7 sierpnia 2014 r., sygn. I GZ 237/14, z 28 czerwca 2019 r., sygn. I OZ 609/19). Konstytucyjne prawo do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP), które - w powiązaniu z nakazem wykładni prokonstytucyjnej - prowadzi bowiem do odrzucenia wyników wykładni zbyt rygorystycznej, zamykającej stronie drogę do rozpoznania jej sprawy przez sąd, spowodowaną nadmiernym formalizmem (por. wyrok NSA z 10 stycznia 2013 r., II OSK 1656/11). Pełnomocnik uważa, że nie można oczywistej omyłce pisarskiej zaadresowania koperty zawierającej prawidłowo sporządzoną i adresowaną skargę, przypisać zarzutu skierowania skargi do niewłaściwego organu, w szczególności, że omyłka pisarska koperty skierowała skargę do organu I instancji, a nie innego, dowolnego organu. Omyłka dotyczyła wyłącznie zaadresowania koperty, zaś sama skarga sporządzona zgodnie z wymogami ustawowymi i ze wskazaniem prawidłowego adresu, została przez pełnomocnika pozostawiona sekretariatowi do wysyłki. Okoliczności w przedmiotowej sprawie dowodzą, że strona dokonała wymaganej czynności w terminie, a jedynie wskutek oczywistej omyłki pisarskiej (wskazania organu pośredniczącego w przekazaniu skargi - organu I Instancji, zamiast organu II Instancji) w zaadresowaniu koperty przez pracownika sekretariatu doszło do dostarczenia skargi z opóźnieniem do WSA. Stanowczo należy się sprzeciwić takiej wykładni pojęcia "brak winy w uchybieniu terminowi", która wymaga, jak wskazał w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia WSA, aby pełnomocnik "miał pełną kontrolę nawet nad działaniami natury technicznej - adresowania korespondencji do właściwej instytucji". Taka wykładnia nie daje się pogodzić z nakazem wykładni prokonstytucyjnej uwzględniającej treść zasady prawa do sądu. Należyta staranność, z której WSA wywiódł ww. "obowiązek organizacji pracy kancelarii" wymagałaby omnipotencji profesjonalnych pełnomocników. W sprawie, adres skargi został prawidłowo wskazany przez pełnomocnika, a jedynie nieprawidłowo przepisany przez sekretariat. Nie godzi się oczekiwać od profesjonalnych pełnomocników, aby wszystkie czynności, również natury technicznej, wykonywali osobiście. Zarówno Sąd jak i organ posługują się przy wykonywaniu działalności, pracą osób trzecich jak sekretariat. W ocenie skarżącej, zarówno Sąd i jak organ nie weryfikują osobiście czynności technicznych przepisywania adresów na koperty. Przez pojęcie braku winy, a dalej - należytej staranności, nie można wywodzić obowiązków profesjonalnych pełnomocników wykraczających poza rzeczywiste możliwości pracy prawnika i stawianie oczekiwań do wykonywania lub nadzorowania każdej czynności natury technicznej. W ocenie pełnomocnika zaskarżone postanowienie cechuje się nadmiernym formalizmem i przesadnym legalizmem, abstrahującym od zapewnienia wszystkim uczestnikom sprawy sądowoadministracyjnej zasad równego traktowania. Gdyby pełnomocnik skarżącej źle wskazał organ w treści skargi, do którego skierował skargę, można by stwierdzić nieprawidłowe wniesienie skargi. Jednak w tej sprawie doszło do omyłki pisarskiej przy czynności kancelaryjnej, a takie omyłki mogą się zdarzyć każdemu uczestnikowi postępowania. W tym kontekście podkreślił, że przedmiotem skargi jest decyzja rozbiórkowa, która stanowi przejaw ingerencji władzy publicznej w konstytucyjnie chronione prawo własności. Nadmierny formalizm nie powinien zamykać obywatelowi drogi do sądu i uniemożliwiać mu realizacji jego praw obywatelskich. Taka postawa nie buduje zaufania do władzy publicznej, tak administracyjnej, jak i sądowniczej, tym bardziej, że skarżąca, jak i pełnomocnik dochowali wszelkich swoich czynności prawidłowo. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 86 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r., poz. 935 ze zm., dalej jako "P.p.s.a.") jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Postanowienie o przywróceniu terminu albo odmowie jego przywrócenia może być wydane na posiedzeniu niejawnym. Analiza powyższego przepisu prowadzi do wniosku, że występujący z wnioskiem powinien go uzasadnić pod kątem braku jego winy w uchybieniu terminowi do dokonania czynności. Należy wówczas przywołać okoliczności świadczące o tym, że będąc zobowiązanym do określonego działania obiektywnie rzecz biorąc nie mógł dokonać czynności w terminie nawet przy dołożeniu największej staranności wymaganej od osoby właściwie dbającej o prowadzenie własnych spraw. Zauważyć należy, że jakikolwiek stopień zawinienia strony lub działającego w jej imieniu i na jej rzecz profesjonalnego pełnomocnika w uchybieniu terminu (nawet lekkie niedbalstwo) powoduje niedopuszczalność jego przywrócenia. Przywrócenie terminu może wystąpić tylko wtedy, gdy jego uchybienie nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przywrócenie terminu jest zatem dopuszczalne wyłącznie w przypadku zaistnienia obiektywnych okoliczności, występujących bez woli strony, a które to, mimo dołożenia przez stronę odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw, udaremniły dokonanie czynności w terminie. W okolicznościach niniejszej sprawy brak winy profesjonalnego pełnomocnika skarżącej sprowadza się do ustalenia czy dołożył on należytej staranności w prowadzeniu spraw swojego mocodawcy tak aby jego mocodawca nie odniósł negatywnych skutków prowadzenia przez niego jego sprawy. W niniejszej sprawie pełnomocnik uważa, ze dochował należytej staranności w prowadzeniu spraw swego mocodawcy bowiem treść skargi wskazuje na właściwe jej zaadresowanie do Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego a jedynie koperta zawierająca skargę została omyłkowo zaadresowana do organu nadzoru budowlanego I instancji i w związku z tym prawidłowa skarga nie wpłynęła do WINB w terminie do tego przewidzianym bo organ I instancji przekazał skargę już po terminie. Dalej argumentuje on, że sporządzając skargę dopełnił wszelkich wymogów a jedynie podczas nadawania skargi w sekretariacie kancelarii przesyłka ze skargą została omyłkowo zaadresowana do PINB dla powiatu poznańskiego zamiast WWINB. Nie ponosi za to braku winy albowiem nie jest możliwe aby pełnomocnik osobiście kontrolował wszelkie czynności o charakterze technicznym jak adresowanie korespondencji. Zdaniem NSA, zasadą jest, iż uchybienia popełnione przez pełnomocnika obciążają stronę, podobnie jak zawinione działania osób trzecich, którym strona powierzyła wykonanie czynności. W tej sprawie podkreślić należy, że ustanowiony przez skarżącą pełnomocnik po napisaniu skargi nie skontrolował w dniu, w którym polecono pracownikowi jego kancelarii wysłanie skargi, prawidłowości wykonania wydanego mu polecenia. Nieprawidłowe wysłanie pisma przez pracownika sekretariatu w kancelarii pełnomocnika z uwagi na możliwość i obowiązek kontroli jego działania przez przełożonych, nie może przesądzić o stwierdzeniu braku winy pełnomocnika strony w uchybieniu terminu. Pełnomocnik, który powierzył pracownikowi kancelarii zadanie do wykonania i nie nadzorował jego wykonania, musi liczyć się z konsekwencjami ewentualnego błędnego wykonania zadania przez tę osobę. Pełnomocnik nie może uchylić się od odpowiedzialności za wadliwe działania podległych mu pracowników bowiem to on jest zobligowany czuwać nad prawidłowym wykonaniem poleconych mu przez mocodawcę zadań. Z uwagi na profesjonalny charakter sprawowanej reprezentacji ciąży na nim obowiązek szczególnej staranności w prowadzeniu spraw swoich mocodawców, w tym także w zakresie czynności technicznych jakim jest zaadresowanie skargi i wniesienie jej w terminie. Uwzględnienie konstytucyjnej zasady zapewnienia stronie prawa do sądu z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP nie może prowadzić, do tego, że profesjonalni pełnomocnicy zobligowani do właściwego prowadzenia spraw swych mocodawców i nadzoru nad prowadzonymi sprawami będą mogli w sytuacji błędnego zaadresowania przesyłki pisma procesowego przez podległych im pracowników kancelarii uchylić się od odpowiedzialności za uchybienie terminu do złożenia pisma procesowego. Błędne zaadresowanie korespondencji ma doniosłe skutki prawne i pełnomocnik biorąc odpowiedzialność za prawidłowe prowadzenie spraw odpowiada także za błędy w tym zakresie. W okolicznościach sprawy Sąd I instancji słusznie uznał, że profesjonalny pełnomocnik odpowiada za działania swoich współpracowników i ponosi odpowiedzialność za wadliwe zaadresowanie koperty ze skargą, które skutkowało uchybieniem terminu do jej wniesienia. Jego odpowiedzialność to nie tylko sporządzenie pisma ale także podjęcie czynności, by pismo to dotarło w terminie do adresata. Zasadnie Sąd pierwszej instancji stwierdził, iż nie uprawdopodobniono braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi, co spowodowało odmowę jego przywrócenia na podstawie art. 86 § 1 P.p.s.a. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a. w zw. art. 197 § 2 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji.