I OSK 1500/20
Sądy administracyjne2023-12-13
Sygnatura
I OSK 1500/20
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2023-12-13
Rodzaj
Wyrok NSA
Sędziowie
Agnieszka MiernikMonika NowickaZygmunt Zgierski
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Monika Nowicka (spr.) Sędziowie: sędzia NSA Zygmunt Zgierski sędzia del. WSA Agnieszka Miernik Protokolant starszy asystent sędziego Marta Sikorska po rozpoznaniu w dniu 13 grudnia 2023 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej M. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 listopada 2019 r. sygn. akt I SA/Wa 1321/19 w sprawie ze skargi M. K. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia 18 kwietnia 2019 r. nr [...] w przedmiocie odmowy wydania zaświadczenia 1. uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania; 2. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie na rzecz M. K. kwotę 580 (pięćset osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 26 listopada 2019 r. (sygn. akt I SA/Wa 1321/19), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie – orzekając na zasadzie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej: "p.p.s.a") - oddalił skargę M. K. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia 18 kwietnia 2019 r. nr [...]utrzymujące w mocy postanowienie Prezydenta m. st. Warszawy z dnia 24 listopada 2014 r., nr [...]odmawiające wydania zaświadczenia potwierdzającego, "że budynek posadowiony na działce ewidencyjnej nr [...] (obręb [...]), położonej przy ul. [...] w Warszawie, z wyłączeniem lokali mieszkalnych nr [...], odpowiada warunkom przewidzianym w art. 5 dekretu z 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy".
W uzasadnieniu swego stanowiska Sąd Wojewódzki stwierdził, że dokonując oceny możliwości wydania zaświadczenia o wnioskowanej przez skarżącego treści organ powołał się na analizę szeregu dokumentów a z wynikami której to analizy Sąd Wojewódzki się zgodził. Podzielił zatem (cyt.): " ocenę organów, że budynek przy ul. [...] był budynkiem zniszczonym, znajdującym się wskutek działań wojennych w takim stanie, że według orzeczenia władzy budowlanej powinien ulec rozbiórce". Do wyżej wspomnianych zaś dokumentów Sąd zaliczył:
1) rozstrzygnięcia w przedmiocie stwierdzenia nieważności orzeczenia administracyjnego z dnia 25 sierpnia 1951 r. o odmowie przyznania dawnym właścicielom prawa własności czasowej do gruntu nieruchomości warszawskiej przy ul. [...] oraz w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji komunalizacyjnej stwierdzającej nabycie przez gminę - z mocy prawa - nieodpłatnie w dniu 27 maja 1990 r. własności nieruchomości położonej w Warszawie przy ul. [...],
2) dokumentację Archiwum Państwowego m. st. Warszawy z dnia 4 października 2004 r. znak: [...], materiały inwentaryzacji zniszczeń przechowywanych z zespole nr 25/IV Biura Odbudowy Stolicy z lat 1935/1945-1951, stwierdzającą, że wszystkie budynki przy ul. [...] i ul. [...] nie nadają się do odbudowy, z wyjątkiem budynków przy ul. [...] nr [...] i nr [...],
3) ekspertyzę biegłego geodety – Z.O. z dnia 25 lipca 2008 r. dotyczącą położenia przedmiotowego budynku,
4) pismo Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami w Dzielnicy Śródmieście z dnia 10 lutego 2009 r., w którym wskazano, że sporny budynek powstał w 1949 r.,
5) pismo Biura Odbudowy Stolicy z dnia 24 maja 1947 r. gdzie wskazano, że budynek frontowy może być odbudowany na stałe, po uprzednim rozebraniu oficyn i oczyszczeniu posesji,
6) protokół oględzin dokonanych na nieruchomości przy ul. [...] w dniu 18 lutego 1948 r. na skutek lustracji posesji, w którym w zapisie: "Stan faktyczny: Sytuacja i rodzaj obiektu" stwierdzono: budynek frontowy zabytkowy z oficynami dwu- i trzy-piętrowymi, wszystkie budynki wypalone. Ponadto, w zapisie "Wady w obecnym stanie budynku": budynek frontowy zabytkowy, I-piętrowy całkowicie wypalony, bez stropów i klatek schodowych. Attyka, fragment muru nad bramą oraz gzyms spękane. Oficyny boczne (dwu i trzypiętrowe) całkowicie wypalone, brak stropów, sklepień między okiennych i klatek schodowych. Filary i sklepienia międzyokienne, wolnostojące kominy i mury spękane. We wszystkich budynkach stropy piwniczne zachowane. W zapisie zaś "Zagrożenie bezpieczeństwa zdrowia publicznego": zagrożenia bezpieczeństwa i zdrowia publicznego odnośnie budynku frontowego nie stwierdzono zaś odnośnie budynków oficynowych, uznano możliwości zawalenia się 2- i 3 piętrowych spękanych ścian na podwórze. Jednocześnie stwierdzono brak możliwości odbudowy budynków oficynowych ze względu na stopień zniszczenia oraz sprzeczność usytuowania budynków z przepisami prawa budowlanego,
7) zarządzenie Wydziału Inspekcji Budowlanej Zarządu Miejskiego w m. st. Warszawie z dnia 9 marca 1948 r., w którym - powołując się na oględziny dokonane w dniu 18 lutego 1948 r. – wezwano właściciela budynku do rozbiórki oficyny lewej i prawej na nieruchomości na całej powierzchni do poziomu terenu oraz rozbiórki gzymsu i attyki łącznie z fragmentem muru nad bramą wjazdową w budynku frontowym. Nakazano też zakres robót uzgodnić z Konserwatorem Zabytków,
8) protokół oględzin dokonanych na nieruchomości w dniu 28 września 1950 r., który wskazywał, że budynek przy [...] został odbudowany, w wyniku czego aktualnie budynek frontowy jest dwupiętrowy.
Przyjęte w analizowanym stanie faktycznym przez organy stanowisko – zdaniem Sądu Wojewódzkiego – uzasadniała w szczególności treść tej zachowanej dokumentacji archiwalnej, z której wynikało, że w wyniku przeprowadzonych na gruncie w lutym 1948 roku oględzin budynku, ówczesna władza budowlana wezwała właściciela budynku do rozbiórki obu oficyn, jak i gzymsu i attyki łącznie z fragmentem muru nad bramą wjazdową w budynku frontowym, gdyż powyższe - w ocenie Sądu Wojewódzkiego - oznaczało, iż w przekonaniu ówczesnej władzy budowlanej sporny budynek nie nadawał się do odbudowy, a tym samym był budynkiem zniszczonym - w rozumieniu art. 6 ust. 2 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz. U. Nr 50, poz. 279 ze zm. dalej jako: "dekret warszawski").
W związku z tym – jak wywodził Sąd Wojewódzki - niezasadny okazał się podniesiony w skardze zarzut, że (cyt.): "właściciel nieruchomości nie został wezwany przez ówczesną władzę budowlaną do rozbiórki części frontowej budynku, a jedynie niektórych elementów tej części budynku i to dopiero po uzgodnieniu zakresu rozbiórki z Konserwatorem m. st. Warszawy. Dla oceny bowiem czy sporny budynek był budynkiem zniszczonym - w rozumieniu ówcześnie obowiązujących przepisów - nie miał znaczenia stopień zniszczenia tego budynku (tj. jego części frontowej i oficyn bocznych), lecz okoliczność czy ówczesna władza budowlana stwierdziła, że budynek nadaje się do naprawy czy uznała, że istnieje konieczność jego rozbiórki, a właśnie to ostatnie orzeczenie (zarządzenie o wezwaniu właściciela do rozbiórki) władza budowlana wydała w odniesieniu do budynku przy ul. [...]. Z podanych wyżej przyczyn nie można również podzielić zarzutu niedokonania przez organy oceny dokumentacji fotograficznej budynku, która miałaby świadczyć, że uszkodzony budynek nadawał się do naprawy".
Za niezasadny Sąd Wojewódzki ocenił także podnoszony przez skarżącego zarzut naruszenia art. 153 p.p.s.a., polegający na nieprzeprowadzeniu przez organy analizy orzeczenia administracyjnego Prezydium Rady Narodowej m. st. Warszawy z dnia 25 sierpnia 1951 r. o odmowie przyznania dotychczasowym współwłaścicielom prawa własności czasowej do gruntu nieruchomości warszawskiej przy ul. [...], a które stwierdzało, że wszystkie budynki – fragmenty murów – znajdujące się na powyższym gruncie, na mocy art. 8 dekretu warszawskiego, przeszły na własność Skarbu Państwa, ponieważ – jak twierdził Sąd Wojewódzki – w/w pojęcie "wszystkie budynki" należało rozumieć jako budynki, o których mowa zarówno w art. 5 jak i art. 6 ust. 2 w/w dekretu.
W skardze kasacyjnej, zaskarżając powyższy wyrok w całości, M. K. zarzucił Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie naruszenie:
I. prawa materialnego, w postaci:
-) art. 8 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy - przez błędne jego zastosowanie,
II. przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy – rozumieniu art. 174 pkt 2 p.p.s.a.- to jest:
-) art. 141 § 4 P.p.s.a. - przez wadliwe wyjaśnienie podstaw prawnych rozstrzygnięcia i nie wyjaśnienie dlaczego powoływanym przez skarżącego dokumentom WSA odmówił mocy dowodowej pozostawiając je bez rozpatrzenia,
-) art. 76 §1 i 77 § 1 k.p.a. - przez niezastosowanie tych przepisów,
-) art. 153 p.p.s.a. - przez niezastosowanie tego przepisu,.
-) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. - przez niezastosowanie tego przepisu, pomimo że SKO w Warszawie naruszyło przepisy procesowe i naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy,
-) art. 151 p.p.s.a. - przez błędne jego zastosowanie w sytuacji, gdy skarga na postanowienie SKO w Warszawie z dnia 18 kwietnia 2019 r. nr [...]zasługiwała na uwzględnienie.
Wskazując na powyższe podstawy kasacyjne, skarżący wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku i uchylenie zaskarżonego postanowienia lub przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie wraz z zasądzeniem zwrotu kosztów postępowania, według norm przepisanych.
Ponadto skarżący wnosił także o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono obszerną argumentację.
Odpowiedź na skargę kasacyjną nie została wniesiona.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a. (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1634), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę tylko okoliczności uzasadniające nieważność postępowania, a które to okoliczności w tym przypadku nie zachodziły. Tak więc postępowanie kasacyjne w niniejszej sprawie sprowadzało się wyłącznie do badania zasadności zarzutów kasacyjnych, przytoczonych w w/w skardze, a które - w zakresie zarzutów opartych na art. 141 § 4 i art. 153 p.p.s.a. - okazały się uzasadnione.
W związku z powyższym wyjaśnić należy, że po myśli art. 153 p.p.s.a., ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie. Zgodnie natomiast z treścią art. 141 § 4 p.p.s.a., uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie.
W ocenie składu orzekającego, trudno było przyjąć, że w zaskarżonym wyroku stanowisko Sądu I instancji zostało należycie wyjaśnione i to zgodnie z ocenami prawnymi, wyrażonymi w poprzednio wydanych w niniejszej sprawie (w ujęciu materialnoprawnym) prawomocnych wyrokach.
Wskazać wypada, że skarżący – M. K., wnioskiem z dnia 27 października 2006 r., wystąpił o wydanie zaświadczenia potwierdzającego "że budynek posadowiony na działce ewidencyjnej nr [...] (obręb [...]), położonej przy ul. [...] w Warszawie, z wyłączeniem lokali mieszkalnych nr 6[...] odpowiada warunkom przewidzianym w art. 5 dekretu z 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy". Wniosek ten dotyczył zatem zagadnień prawnych, odnoszących się do stanów sprzed kilkudziesięciu lat a dodatkowo wydane do tej pory postanowienia o odmowie wydania w/w treści zaświadczenia, które wydawały organy obu instancji, były kilkakrotnie już przedmiotem kontroli Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie a dwukrotnie wypowiadał się w tej sprawie także Naczelny Sąd Administracyjny. W takiej więc sytuacji, ocena kolejnego (obecnie zaskarżonego) postanowienia również odmownego, to jest postanowienia Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia 18 kwietnia 2019 r. nr [...]utrzymującego w mocy postanowienie Prezydenta m. st. Warszawy z dnia 24 listopada 2014 r. nr [...], winna być dokonywana w sposób niezmiernie ostrożny a jednocześnie wszechstronny. Ocena ta bowiem musiała uwzględniać wspomniane wyżej specyficzne aspekty tej sprawy. Tymczasem Sąd Wojewódzki co do części zarzutów, podnoszonych przez skarżącego w ogóle nie zajął stanowiska, a co do części – odmówił im doniosłości prawnej, argumentując to praktycznie jedynie tym, że (cyt.): "Dla oceny (...) czy sporny budynek był budynkiem zniszczonym w rozumieniu ówcześnie obowiązujących przepisów nie miał znaczenia stopień zniszczenia tego budynku (tj. jego części frontowej i oficyn bocznych), lecz okoliczność", że władza budowlana wydała zarządzenie o wezwaniu właściciela do rozbiórki budynku przy ul. [...].
Sąd Wojewódzki skoncentrował bowiem swoją uwagę głównie na fakcie, iż dekret warszawski choć rozróżniał budynki, które pozostawały (czasowo) własnością byłych właścicieli gruntów i tym samym odpowiadały wymogom zawartym w art. 5 cyt. dekretu, oraz budynki, które przeszły na własność gminy (art. 8 dekretu) i z tej przyczyny nie odpowiadały wymogom z art. 5 dekretu, to jednak nie wyjaśniał, co należy rozumieć pod używanymi w tym akcie takimi pojęciami jak: "budynek" oraz "budynek zniszczony". Sąd posłużył się zatem w niniejszym przypadku wykładnią, którą podjęło swego czasu orzecznictwo Sądu Najwyższego, a zgodnie z którą rozumienia "dekretowego" pojęcia "budynek" należało przede wszystkim poszukiwać w treści art. 6 ust. 1 i 2 dekretu warszawskiego. Przepisy te zaś pojęcie budynku niezniszczonego wiążą z orzeczeniem władzy budowlanej stwierdzającym, że budynek nadaje się do naprawy (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 1999 r. sygn. akt I CKN 108/99).
Definicję budynku zniszczonego – jak kontynuował Sąd Wojewódzki - orzecznictwo Sądu Najwyższego upatrywało w treści art. 1 ust. 3 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o rozbiórce i naprawie budynków zniszczonych i uszkodzonych wskutek wojny (Dz. U. z 1945 r. Nr 50, poz. 281), zgodnie z którym to unormowaniem, przez budynek zniszczony należało rozumieć budynek, znajdujący się wskutek działań wojennych albo niszczycielskiej działalności okupanta w takim stanie, że według orzeczenia władzy budowlanej powinien on ulec rozbiórce. Natomiast ust. 4 powołanego artykułu stanowił, że budynkiem uszkodzonym jest budynek, który wskutek przyczyn, o których mowa w ustępie poprzedzającym, znajduje się w stanie niezdatnym w całości lub w części do użytkowania. Może jednak być - według orzeczenia władzy budowlanej - doprowadzony do stanu użyteczności.
Stosując zatem w niniejszej sprawie przedstawioną wyżej wykładnię prawa, Sąd Wojewódzki, stwierdził, że podziela ocenę organów, iż budynek położony w Warszawie przy ul. [...] był budynkiem zniszczonym, a fakt ten miała potwierdzać treść części zachowanej dokumentacji archiwalnej. W roku 1948 – jak wywodził Sąd - przeprowadzono bowiem na przedmiotowej posesji oględziny i ówczesna władza budowlana wezwała właściciela budynku do rozbiórki obu oficyn, jak i gzymsu oraz attyki łącznie z fragmentem muru nad bramą wjazdową w budynku frontowym. Powyższe – w ocenie Sądu I instancji - oznaczało zatem, że w przekonaniu ówczesnej władzy budowlanej sporny budynek nie nadawał się do odbudowy, a tym samym był budynkiem zniszczonym w rozumieniu powołanego wyżej art. 6 ust. 2 dekretu.
W ocenie składu orzekającego, idąc jednak nawet tokiem myślowym, zaprezentowanym przez Sąd Wojewódzki, należy zwrócić uwagę na fakt, że organy nie przesądziły w sposób jednoznaczny o tym, iż przedmiotowy budynek był budynkiem powojennym. Jak stwierdził bowiem w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Wojewódzki, (cyt.): "(...) Kolegium wskazało na ustalenie Prezydenta m. st. Warszawy, że budynek położony w Warszawie przy ul. [...] został najprawdopodobniej wybudowany po dniu 21 listopada 1945 r. (...)."
Poza tym – co też istotne - powyższy pogląd organy wyprowadzały z treści dokumentacji Archiwum Państwowego m. st. Warszawy z dnia 4 października 2004 r. znak: [...], stwierdzającej w szczególności, że wszystkie budynki przy ul. [...] i ul. [...] nie nadają się do odbudowy, z wyjątkiem budynków położonych przy ul. [...] i [...]. Akceptując zaś ten pogląd Sąd Wojewódzki – jak trafnie zwraca uwagę skarżący - nie odniósł się przy tym w ogóle do wskazywanego przez stronę dokumentu w postaci Zarządzenia Prezydenta Miasta wzywającego właścicieli budynków przy ul. [...] do przystąpienia do odbudowy tych budynków jako kwalifikujących się do odbudowy a nie do rozbiórki. Zarządzenie to stanowiło dokument urzędowy, zostało opublikowane w Dzienniku Urzędowym Rady Narodowej i Zarządu Miejskiego m. st. Warszawy z dnia 24 października 1947 r. nr 22 a jego treść świadczyła o tym, że stanowisko wynikające z dokumentacji, na którą powoływały się organy i Sąd Wojewódzki, nie mogło być w pełni uznane za wiarygodne a tym samym przekonywujące.
Ponadto podkreślenia też wymaga, że – w świetle regulacji prawnej zawartej w dekrecie z dnia 26 października 1945 r. o rozbiórce i naprawie budynków zniszczonych i uszkodzonych wskutek wojny - stwierdzenie, iż budynek - z uwagi na zakres jego zniszczenia - nie nadaje się do odbudowy i z tej przyczyny zobowiązanie jego dotychczasowego właściciela do jego rozbiórki, musiało nastąpić w trybie decyzyjnym.
W aktach rozpoznawanej sprawy znajduje się wprawdzie zarządzenie Wydziału Inspekcji Budowlanej Zarządu Miejskiego w m. st. Warszawie z dnia 9 marca 1948 r., ale nie można na podstawie tylko jego treści stwierdzić, że odnosi się ono do całości przedwojennych zabudowań. Trafnie również i w tym zakresie podkreśla bowiem skarżący, że ze znajdujących się w aktach sprawy dokumentów wynika, iż organy władzy budowlanej odmiennie potraktowały w tym przypadku budynki oficyn bocznych a inaczej budynek frontowy, podkreślając przy tym jego zabytkowy charakter. Uznały wprawdzie za konieczne dokonanie rozbiórki oficyn bocznych, ale jednocześnie dopuściły odbudowę budynku frontowego. Dowodzi tego zarówno treść wspomnianego wyżej zarządzenia z 1948 r. jak i zwłaszcza protokołu polustracyjnego z dnia 18 lutego 1948 r. z oględzin dokonanych na nieruchomości położonej przy ul. [...]. Protokół ten zawiera bowiem wnioski Inspektora Budowlanego z Wydziału Inspekcji Budowlanej Zarządu Miejskiego w m.st. Warszawie, a z których wynika, iż należało wezwać właściciela do rozbiórki obu oficyn bocznych do poziomu terenu i wywiezienia powstałego z rozbiórki gruzu na wysypisko miejskie. Natomiast z zabytkowego budynku frontowego należało usunąć tylko gzyms, attykę i fragment muru nad bramą wjazdową. Przy czym zakres rozbiórki w/w elementów budynku frontowego nakazano właścicielowi uzgodnić Konserwatorem Zabytków m. st. Warszawy. Wynik zaś tych uzgodnień z Konserwatorem został opisany przez Zastępcę Dyrektora ds. Technicznych Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami w Dzielnicy Śródmieście w piśmie z dnia 27 lutego 2006 r. nr L.dz. TT-7/0467/2006 kierowanym do Kierownika Działu Nieruchomości Dekretowych m. st. Warszawy Wydziału Spraw Dekretowych i Związków Wyznaniowych Biura Gospodarki Nieruchomościami Urzędu m. st. Warszawy. Z treści zaś z kolei tego pisma wynika, że w pierwszym kwartale 1948 r. Urząd Konserwatorki, odnośnie budynku położonego przy ul. [...], stwierdził (cyt.): "...budynek zabytkowy, wypalony, mury w stanie dobrym. Zdaniem Urzędu konserwatorskiego nie należy rozbierać gzymsu i ściany - natomiast zabezpieczyć podmurowaniem (fragment) brakującej ściany nad bramą oraz rozebraniem nie całego, lecz części uszkodzonego gzymsu i zdjęcie wiszących cegieł." i dalej "...mury dobre - nadają się do odbudowy".
Reasumując, w takiej sytuacji trudno było przyjąć, że stanowisko Sądu Wojewódzkiego, iż analiza treści przywołanych przez organy dokumentów świadczyła o tym, że budynek usytuowany przy ul. [...] był budynkiem zniszczonym, który powinien ulec rozbiórce, mogło być uznane za w pełni przekonywujące. Zwłaszcza, że z treści pisma z Biura Odbudowy Stolicy z dnia 24 maja 1947 r. nr L.dz. IU3357/47, adresowanego do Z.Z. – jako współwłaścicielki nieruchomości hip. nr [...]- stwierdzono m.in. iż (cyt.): "Budynek frontowy może być odbudowany na stałe, po uprzednim rozebraniu oficyn i oczyszczeniu posesji. Dane architektoniczne należy uzyskać w Biurze Architektury Zabytkowej."
Niezależnie od powyższego skład orzekający pragnie również zauważyć, że z uwagi na fakt, iż - jak wyżej to nadmieniono – Sąd I instancji orzekał w tym przypadku w ramach związania, o którym mowa w art. 153 p.p.s.a., dokonywana ocena prawna zaskarżonego postanowienia winna uwzględniać stanowisko sądów, które wcześniej w tej sprawie (oczywiście w sensie materialnoprawnym) orzekały. Wszystkie zaś wyroki sądów obu instancji, odwoływały się do stanowiska zajętego przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 28 stycznia 2009 r. (sygn. akt I OSK 214/08). W wyroku tym zaś Sąd ten nie tylko przesądził, że za sprawą brzmienia § 61 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 17 września 2001 r. w sprawie prowadzenia ksiąg wieczystych i zbiorów dokumentów (Dz. U. Nr 102, poz. 1112 ze zm.), mamy w niniejszej sprawie do czynienia z zaświadczeniem wydawanym na podstawie art. 217 § 2 pkt 1 k.p.a. ( a nie art. 217 § 2 pkt 2 k.p.a. jak pierwotnie przyjmowały to organy i Sąd Wojewódzki), ale przyjął także, iż (cyt.): "Rozstrzygnięcie wniosku M. K. o wydanie zaświadczenia – stwierdzenia, o którym mowa w § 61 ust. 1 rozporządzenia wymaga uwzględnienia kompleksowej dokumentacji sprawy, w tym orzeczeń wydanych przez organy administracji publicznej w zakresie wniosku dekretowego i dotyczących decyzji komunalizacyjnych". Oczywiście z przytoczonej wypowiedzi nie wynika, aby tylko orzeczenia wydane w zakresie wniosku dekretowego i dotyczące decyzji komunalizacyjnych miały być wyłącznie podstawą dla oceny przedmiotowego wniosku, tym niemniej – w świetle brzmienia wyżej przytoczonej wypowiedzi Sądu - nie można było pomijać w tej sprawie faktu istnienia w obrocie prawnym tych orzeczeń a przede wszystkim skutków prawnych, które one wywołały. Zgodzić się bowiem wprawdzie trzeba – jak podawało to Kolegium (a pogląd jego podzielił następnie Sąd Wojewódzki), że wyżej wspomniane rozstrzygnięcia nie przesądzały o spełnieniu przez sporny budynek warunków z art. 5 dekretu warszawskiego, ale nie można było nie dostrzegać faktu, iż ponieważ do tej pory nie został rozpoznany wniosek "dekretowy" i jednocześnie ostateczną decyzją Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 20 maja 2005 r. nr 134 została stwierdzona nieważność decyzji komunalizacyjnej Wojewody Warszawskiego z dnia 4 września 1992 r. nr [...] – w części dotyczącej komunalizacji budynku posadowionego na nieruchomości przy ul. [...], to nie można było przemilczeć okoliczności, komu obecnie przysługuje tytuł prawny do owego budynku. Podkreślenia bowiem wymaga, iż wydając w/w decyzję nadzorczą, Minister przyjął, że Wojewoda poddał komunalizacji budynek, który – zgodnie z art. 5 dekretu warszawskiego – nie był własnością Skarbu Państwa, a co z kolei rażąco naruszało art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 10 maja 1990 – Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych. Analogiczne stanowisko – jak słusznie również podnosi w uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor – zajmowało zresztą Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie w ostatecznych decyzjach oznaczonych numerami: [...] a stwierdzających, iż decyzje Kierownika Wydziału Architektury, Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Urzędu Dzielnicowego Warszawa-Śródmieście o sprzedaży w przedmiotowym budynku pięciu lokali mieszkalnych ich dotychczasowym najemcom wraz z ułamkowymi udziałami w prawie użytkowania wieczystego gruntu pod budynkiem, zostały wydane z naruszeniem prawa. Za naruszenie prawa Kolegium uznało bowiem, iż Skarb Państwa sprzedawał lokale w budynku, którego nie był właścicielem. Wystąpienie więc nieodwracalnych skutków prawnych, będących wynikiem dobrej wiary nabywców lokali, stało jedynie na przeszkodzie wydaniu orzeczenia o stwierdzeniu nieważności tych decyzji w całości.
Dodatkowo zauważyć też trzeba, że z poglądem tym zgadzał się także sam Prezydent m. st. Warszawy, gdyż jak wynikało z wypisu z rejestru gruntów (według stanu z dnia 27 lipca 2006 r.), dotyczącego działki, na której posadowiony jest sporny budynek, czyli działki nr [...] w obrębie [...], organ ten stwierdził wprawdzie, iż właścicielem z udziałem 1/1 jest m. st. Warszawa, ale dodał uwagę, że (cyt.): " Własność dotyczy gruntu z wyłączeniem budynku zgodnie z ostateczną Decyzją Nr [...] z dn. 20 maja 2005r. Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji znak [...]".
Całkowite zatem odrzucenie przez Sąd Wojewódzki poglądów zawartych w w/w orzeczeniach a przede wszystkim nieodniesienie się przy kontroli zaskarżonego postanowienia do skutków prawnych, które te orzeczenia wywołały, nie mogło świadczyć o prawidło dokonanej w tym przypadku kontroli działalności administracji publicznej. Podkreślenia bowiem wymaga, że w rozpoznawanym stanie faktycznym i prawnym właścicielem przedmiotowego budynku mogli być albo jego byli przedwojenni właściciele (obecnie ich spadkobierca) albo podmiot publicznoprawny (Skarb Państwa lub m. st. Warszawa). Sąd Wojewódzki zaś, akceptując odmowę przyznania tego prawa skarżącemu przy jednoczesnym istnieniu w obrocie prawnym decyzji odmawiającej tego samego prawa m. st. Warszawie i nie wskazując też przy tym komu to prawo aktualnie przysługuje, stworzył swego rodzaju rebus prawny.
Z tych powodów – jak wyżej to już stwierdzono – Naczelny Sąd Administracyjny uznał skargę kasacyjną za uzasadnioną w zakresie zarzutów opartych na art. 141 § 4 i art. 153 p.p.s.a. jako najdalej idących. Przy ponownym zaś rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki powinien ponownie, tym razem wszechstronnie i zgodnie z oceną prawną zawartą we wcześniejszych wydanych w tej sprawie wyrokach, skontrolować zaskarżone postanowienie, kierując się wyżej przedstawionymi spostrzeżeniami i uwagami.
Biorąc powyższe pod uwagę, Naczelny Sąd Administracyjny – z mocy art. 185 § 1 p.p.s.a – orzekł jak w sentencji.
Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego oparto na art. 203 pkt 1 p.p.s.a.