Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II OZ 422/24

Sądy administracyjne2024-08-21
Sygnatura
II OZ 422/24
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2024-08-21
Rodzaj
Postanowienie NSA

Sędziowie

Tomasz Bąkowski

Rozstrzygnięcie

Oddalono zażalenie

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Tomasz Bąkowski po rozpoznaniu w dniu 21 sierpnia 2024 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia K.P. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 22 kwietnia 2024 r., sygn. akt II SA/Bk 137/24 o odmowie dopuszczenia K.P. do udziału w sprawie w charakterze uczestnika w sprawie ze skargi Wspólnoty S. w B. na decyzję Wojewody Podlaskiego z dnia 27 grudnia 2023 r., nr AB-II.7840.4.11.2021.ED w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę postanawia: oddalić zażalenie. UZASADNIENIE Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku postanowieniem z dnia 22 kwietnia 2024 r., sygn. akt II SA/Bk 137/24, odmówił dopuszczenia K.P. do udziału w charakterze uczestnika postępowania w sprawie ze skargi Wspólnoty S. w B. na decyzję Wojewody Podlaskiego z 27 grudnia 2023 r., nr AB-II.7840.4.11.2021.ED w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę. Postanowienie to zostało wydane w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy. Wnioskiem z 11 kwietnia 2024 r. K.P. zwrócił się o dopuszczenie go do udziału w wyżej powołanej sprawie w charakterze uczestnika. W uzasadnieniu wniosku wskazał, że z zaskarżonej przez Wspólnotę decyzji wynika, że pozbawiono go indywidualnego statusu strony, podczas gdy jest współwłaścicielem nieruchomości, która znajduje się w obszarze bezpośredniego oddziaływania inwestycji. Ponadto, zdaniem wnioskodawcy, jego interes prawny w związku z szeregiem uchybień inwestora ujawnionych w projekcie zaakceptowanym decyzją o pozwoleniu na budowę niewątpliwie będzie zagrożony. Pomimo wniosku o dopuszczenie do udziału w sprawie, organ II instancji nie dopuścił wnioskodawcy do udziału w postępowaniu w charakterze strony, nie wydał w tym postępowaniu żadnego rozstrzygnięcia odniesionego do niego, nie pouczył go o możliwości zaskarżenia, dlatego jedynym sposobem na wzięcie udziału w postępowaniu jest wydanie przez sąd postanowienia w przedmiocie zezwolenia mu na udział w postępowaniu wszczętym skargą Wspólnoty. Wnioskodawca wskazał, że jest projektantem, ma rzetelną, ugruntowaną wiedzę dotyczącą inwestycji, zna zarzuty zawarte w skardze Wspólnoty i je podziela. Podniósł, że ma niezależnie interes odrębny, który chciałby chronić, dlatego wnosi o dopuszczenie go do udziału w postępowaniu w charakterze uczestnika (skarżącego), obok skarżącej Wspólnoty. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku uznał, że wniosek nie zasługuje na uwzględnienie. W ocenie Sądu wnioskodawca nie wykazał, że wynik postępowania ze skargi Wspólnoty dotyczy jego interesu prawnego, co jest wymagane zgodnie z art. 33 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2023 r. poz. 1634 z późn. zm., dalej: "p.p.s.a."), do uznania go za uczestnika postępowania sądowoadministracyjnego na prawach strony. Wprawdzie wnioskodawca swój interes prawny wywodzi ze współwłasności nieruchomości znajdującej się w obszarze bezpośredniego oddziaływania inwestycji. Interes ten zdaniem wnioskodawcy, w związku z szeregiem uchybień inwestora ujawnionych w projekcie zaakceptowanym decyzją o pozwoleniu na budowę, będzie niewątpliwie zagrożony. Przy czym Sąd zauważył, że wnioskodawca nie przedstawił w tym zakresie żadnych dokumentów potwierdzających te twierdzenia. Ponadto, Sąd podzielił pogląd ugruntowany w orzecznictwie sądów administracyjnych, że w postępowaniach administracyjnych związanych z nieruchomością wspólną występować jako strona będzie tylko wspólnota mieszkaniowa reprezentowana przez zarząd, a nie wszyscy współwłaściciele nieruchomości wspólnej (por. wyrok NSA z 6 lipca 2018 r., sygn. akt II OSK 1996/16, LEX nr 2523558). Zażalenie na powyższe postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wniósł K.P., zaskarżając je w całości, wnosząc o jego uchylenie przez Naczelny Sąd Administracyjny i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Postanowieniu zarzucono naruszenie art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (Dz.U. z 2023 r., poz. 682 z późn. zm., dalej: "Prawo budowlane") wskazując, że nie odpowiada ono prawu. W uzasadnieniu wskazano m.in., że Wojewódzki Sąd Administracyjny całkowicie pomija, że żalący jest właścicielem odrębnej własności lokalu znajdującego się w obszarze oddziaływania obiektu, który to lokal miał zagwarantowane korzystanie z 5 miejsc parkingowych usytuowanych na gruntach objętych zaskarżonym pozwoleniem na budowę. Żalący jest, obok innych członków Wspólnoty, uczestnikiem postępowania w przedmiocie zasiedzenia i ustanowienia służebności na działkach nr [...] oraz [...], [...], [...], które toczy się w Sądzie Rejonowym w Białymstoku. Nadto dwa lokale: [...] i [...], których jest współwłaścicielem doznają bezpośrednio licznych ograniczeń w związku z rozpoczęciem budowy i postawieniem obiektu, o którym mowa w zaskarżonym pozwoleniu na budowę. Żalący podniósł też, że lica wielopiętrowych budynków będą oddalone od siebie o zaledwie cztery metry, co oznacza, że doświetlenie obydwu budynków będzie znikome. Wobec czego, lokal który jest własnością żalącego i jego wspólnika zostanie pozbawiony światła dziennego niezbędnego do pracy projektowej, nadto, w związku z zagrożeniem konstrukcji istniejącego budynku miejsce wykonywania pracy żalącego i jego źródło utrzymania, może ulec zniszczeniu. Wskazał również, że przyjęty do realizacji zaskarżoną decyzją obiekt na nieruchomości sąsiedniej nie przewiduje żadnej drogi ewakuacji, żadnego nawet częściowego zabezpieczenia miejsc parkingowych, traktów pieszych, do i z miejsca składowania odpadów. W miejscu traktów, w tym traktu dla osób niepełnosprawnych prowadzącego z parkingu do obiektu Wspólnoty, powstaną wykopy o głębokości pięciu metrów. Do budynku nie wjadą osoby na wózku inwalidzkim. Według żalącego inwestycja w kształcie litery L okalająca budynek stanowi ogromne zagrożenie dla istniejącego budynku Wspólnoty z uwagi na możliwość osunięcia się ścian istniejącego budynku Wspólnoty. Nadto żalący poinformował, że jest projektantem i przedsiębiorcą, który ma moralny i etyczny obowiązek w powyższych okolicznościach działać, bowiem może stracić dotychczasowe miejsce pracy, a co za tym idzie źródło utrzymania, zwłaszcza, że organ działając pod presją inwestora, popełnia w niniejszym postępowaniu błędy. Są to błędy różnego charakteru: niedostrzeżenie, że głębokie wykopy spowodują konieczność odłączenia mediów, przyjęcie za wystarczającą opinii w miejsce ekspertyzy, niedostrzeżenie, że projektant zamiast zmienić wadliwy wjazd do garaży, zupełnie usunął go z projektu, wreszcie notoryczne gubienie załączonych przez Wspólnotę czy jej członków – odpisów do pism. Zaskarżonemu w całości postanowieniu zarzucono naruszenie art. 33 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2023 r. poz. 1634 z późn. zm., dalej: "p.p.s.a.") przez jego błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie. W odpowiedzi na zażalenie A. sp. z o.o. sp.k. z siedzibą w B., reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, wniosła o jego oddalenie, kwestionując zarzuty oraz argumentację podniesione w przez żalącego. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zażalenie nie zasługiwało na uwzględnienie. Stosownie do art. 33 § 2 p.p.s.a., udział w charakterze uczestnika może zgłosić m.in. osoba, która nie brała udziału w postępowaniu administracyjnym, jeżeli wynik tego postępowania dotyczy jej interesu prawnego. Weryfikacja istnienia interesu prawnego w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę odbywa się co do zasady przez pryzmat art. 28 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2023 r. poz. 775, dalej: "k.p.a."), zgodnie z którym: "Stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek", z uwzględnieniem art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego, który stanowi, że: "Stronami w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu." Jednakże status prawnoprocesowy właścicieli lokali tworzących wspólnotę mieszkaniową, w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (Dz.U. z 2021 r. poz. 1048, dalej: "u.w.l."), doznaje w tym względzie ograniczeń, albowiem interes prawny w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę przysługuje wspólnocie mieszkaniowej, reprezentowanej odpowiednio przez zarząd bądź zarządcę (zob. art. 21 ust. 1 u.w.l.). Tylko w wyjątkowych sytuacjach członek wspólnoty może samodzielnie, niezależnie od wspólnoty, wystąpić jako strona postępowania. Może to mieć miejsce wyłącznie wtedy, gdy wykaże on swój indywidualny, własny interes (wyrok NSA z 1.12.2022 r., II OSK 3653/19, LEX nr 3506168). W związku z tym przyjmuje się, że członek wspólnoty mieszkaniowej musi wykazać (w powiązaniu z odpowiednimi przepisami prawa materialnego), iż planowana inwestycja będzie miała bezpośredni wpływ na jego prawa lub obowiązki, że będzie ingerować w wykonywane przez niego prawo własności do lokalu. W przypadku konkretnej inwestycji wymagane jest bowiem odniesienie się do indywidualnych parametrów inwestycji, w tym rozwiązań przewidzianych w projekcie budowlanym (por. mi.in. wyroki NSA z 29.10.2019 r., II OSK 595/19, LEX nr 2750623 oraz z12.10.2022 r., II OSK 3933/19, LEX nr 3609940). W niniejszej sprawie Sąd I instancji słusznie orzekł, że wnioskodawca nie wykazał swojego odrębnego od wspólnoty mieszkaniowej interesu rozumianego w wymieniony powyżej sposób, nie przedstawiając w tym zakresie żadnych udokumentowanych okoliczności przemawiających z uznaniem go za niezależną od wspólnoty mieszkaniowej stronę postępowania w sprawie pozwolenia na budowę. Również nowe okoliczności przedstawione w zażaleniu, nie ujęte we wniosku do Sądu Wojewódzkiego, sprowadzają się wyłącznie do nieudokumentowanych twierdzeń wnioskodawcy. Ponadto powoływane dopiero w środku zaskarżenia, nie mogą świadczyć o wadliwości kontrolowanego postanowienia, ponieważ nie były przedmiotem oceny przy rozpoznawaniu wniosku przez Sąd I instancji. Z tych też względów podniesione w zażaleniu zarzuty nie mogły zostać uznane za uzasadnione. W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 1 i 2 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.