Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II SAB/Ke 58/17

Sądy administracyjne2017-12-07
Sygnatura
II SAB/Ke 58/17
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach
Data orzeczenia
2017-12-07
Rodzaj
Wyrok WSA w Kielcach

Sędziowie

Dorota ChobianKrzysztof ArmańskiRenata Detka

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę

Treść orzeczenia

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Renata Detka (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Krzysztof Armański, Sędzia WSA Dorota Chobian, Protokolant Referent stażysta Joanna Nowak, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 grudnia 2017 r. sprawy ze skargi Z. K. na bezczynność Burmistrza Miasta i Gminy D. w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej oddala skargę. UZASADNIENIE II SAB/Ke 58/17 UZASADNIENIE Pismem z 4 września 2017 r. Z. K. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skargę na bezczynność Burmistrza Miasta i Gminy D. w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej. Skarżący wyjaśnił, że w dniu 30 czerwca 2017 r. złożył pisemny wniosek o udostępnienie informacji publicznej w zakresie sprzedaży lokalu mieszkalnego [...] . Wskazał, że do dnia złożenia skargi nie udostępniono mu wszystkich dokumentów w zakresie określonym we wniosku. W dniu 14 lipca 2017 r. doprecyzował wniosek określając m.in., że oczekuje na udostępnienie do przeglądania (z możliwością wykonywania kserokopii) dokumentów oryginalnych dotyczących całościowej historii sprzedaży lokalu przy ul. [...] począwszy od 2012 r. Pismem z 24 lipca 2017 r. podtrzymał złożony wniosek. W piśmie z 27 lipca 2017 r. organ odmówił udostępnienia dokumentów zgodnie ze złożonym wnioskiem. Skarżący wniósł o nakazanie organowi pełnej realizacji złożonego w dniu 30 czerwca 2017 r. wniosku. W odpowiedzi na skargę Burmistrz Miasta i Gminy D. wniósł o odrzucenie skargi, ewentualnie o jej oddalenie. W ocenie organu skarga jest całkowicie bezzasadna. Organ wyjaśnił, że w odpowiedzi na wniosek z 30 czerwca 2017 r. skierował do skarżącego pismo z 27 lipca 2017 r. wskazujące na brak możliwości rozpatrzenia wniosku w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, albowiem wnioskodawca nie wskazał jakich konkretnie dokumentów urzędowych się domaga. Organ podniósł, że zgodnie z ww. ustawą udostępnieniu w jej trybie podlegają wszystkie dokumenty urzędowe. Ustawa nie umożliwia natomiast wglądu do akt sprawy, które są zbiorem różnych dokumentów – prywatnych i urzędowych. W niniejszej sprawie wnioskodawca żądał wglądu do akt sprawy i z powyższych względów wniosek nie mógł być rozpatrzony w trybie ustawy. Brak precyzyjnego wskazania, jakiego dokumentu domaga się wnioskodawca był przeszkodą do rozpatrzenia wniosku w trybie ustawy, w związku z czym poinformowano skarżącego o tym fakcie. Zdaniem organu w sytuacji, gdy wniosek powołuje się na ustawę o dostępie do informacji publicznej, ale jej nie dotyczy, odmowa dokonania takiej czynności nie może nastąpić w formie decyzji, a jedynie pisma informacyjnego. Takie zaś pismo nie podlega kognicji sądów administracyjnych. W piśmie procesowym z 21 listopada 2017 r. skarżący podniósł, że określił jakie dokumenty zamierza przeglądać – oczekiwał na udostępnienie dokumentów oryginalnych dotyczących całościowej historii sprzedaży lokalu mieszkalnego [...] począwszy od 2012 r. nie wiedząc, jakie dokumenty znajdują się w posiadaniu Gminy. Skarżący przedstawił historię sprzedaży ww. lokalu i podniósł, że jego zdaniem na przestrzeni lat 2012-2014 mogło przy niej wielokrotnie dochodzić do licznych nieprawidłowości z działaniem na szkodę Gminy i "ustawianiem" przetargu włącznie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie jest zasadna. Z przesłanej Sądowi dokumentacji wynika, że wnioskiem z 30 czerwca 2017 r. skarżący wniósł o udostępnienie informacji publicznej w zakresie "sprzedaży lokalu mieszkalnego [...]" w formie dostępu do przeglądania informacji w urzędzie i możliwości wykonania kserokopii. Poza sporem pozostaje, że 12 lipca 2017 r. został mu udostępniony segregator zawierający "różne pisma rzekomo dotyczące sprzedaży" ww. lokalu (pismo Z. K. z 14 lipca 2017 r. skierowane do Burmistrza Miasta i Gminy D.). Ponieważ w ocenie skarżącego, dokumenty - poza dwoma wskazanymi przykładowo - "były kserokopiami, niekompletne, niepodpisane. Brak było spisu tych dokumentów", pismem z 14 lipca 2017 r., wniósł o udostępnienie mu do przeglądania dokumentów oryginalnych dotyczących całościowej historii sprzedaży lokalu począwszy od 2012 r. W ocenie Sądu, w sprawie mamy zatem do czynienia z dwoma wnioskami o udostępnienie informacji publicznej. Pierwszy z nich, złożony 30 czerwca 2017 r. został przez organ uwzględniony poprzez okazanie skarżącemu segregatora zawierającego dokumentację dotyczącą przedmiotu określonego we wniosku. Skarga obejmuje natomiast wniosek zawarty w piśmie z 14 lipca 2017 r., w którym Z. K. uznał przedstawioną mu dokumentację za niekompletną i nie zawierającą oryginalnych dokumentów, żądając jednocześnie "udostępnienia do przeglądania dokumentów oryginalnych dotyczących całościowej historii sprzedaży tego lokalu począwszy od 2012 r." Przyjęcie przez Sąd, że skarżący złożył faktycznie dwa wnioski o udostępnienie informacji publicznej, uzasadnia przede wszystkim to, że pomiędzy pierwszym z nich z 30 czerwca 2017 r. a drugim z 14 lipca 2017 r., zmieniły się okoliczności faktyczne sprawy, bowiem w tej drugiej dacie wnioskodawca dysponował już wiedzą w zakresie przedstawionych mu przez organ dokumentów. Z pisma z 14 lipca 2017 r. wynika, że niektóre z nich uznał za oryginalne, wymieniając m.in. akt notarialny dotyczący sprzedaży lokalu oraz wycenę lokalu [...] z VI 2014 r., pozostałe zaś stanowiły kserokopie, były niekompletne i niepodpisane. O ile w przypadku pierwszego wniosku, przedmiot żądania określony został w sposób, który nie budzi wątpliwości co do zaliczenia go do informacji o sprawach publicznych w rozumieniu art. 1 ust. 1 w zw. z art. 6 ust. 1 pkt 5 lit. c) ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 1764), zwanej dalej ustawą, o tyle w przypadku drugiego wniosku, skarżący określił go na tyle ogólnie, że koniecznym było doprecyzowanie żądania. Skoro z art. 6 ust. 1 pkt 4 lit. a) ustawy wynika, że udostępnieniu podlega treść i postać dokumentów urzędowych, a skarżący w piśmie z 14 lipca 2017 r. domagał się udostępnienia mu do przeglądania oryginałów dokumentów, które – jak podnosił - przedstawiono mu częściowo w kserokopiach, to koniecznym było precyzyjne oznaczenie, o jakie konkretnie oryginalne dokumenty w tym wniosku chodzi. Podkreślenia raz jeszcze wymaga, że organ udostępnił skarżącemu określoną dokumentację i nie było żadnych przeszkód, aby wskazać okazane mu dokumenty nieoryginalne, których oryginały chciał przejrzeć. Wezwanie skierowane do Z. K. z 14 lipca 2017 r. wzywające go do "doprecyzowania wniosku" było uzasadnione także tym, że w treści pisma z tej samej daty skarżący nie wskazał nawet dokładnie, jakie dokumenty nie były kserokopiami, wymieniając wprawdzie dwa z nich – akt notarialny i wycenę – ale przykładowo ("w w/w segregatorze znajdowały się różne pisma i tak m.in....."). Poza tym, jeśli wnioskodawca uważał, że dokumentacja jest niekompletna, winien także w swoim wniosku określić, czego w niej brakuje tzn. jakich konkretnie dokumentów brak, bądź – jeśli nie miał wiedzy, czy dany dokument jest w posiadaniu organu, bądź czy w ogóle został wytworzony – skierować w tym zakresie pytanie oznaczając przedmiot dokumentu (np. czy była sporządzona inna wycena lokalu, inne akty notarialne itp.). W sytuacji udostępnienia przez organ posiadanej dokumentacji w zakresie określonym w pierwotnym wniosku, żądanie oznaczone w piśmie z 14 lipca 2017 r. dotyczące "całościowej historii sprzedaży tego lokalu począwszy od 2012 r." było zbyt ogólne, aby można było ocenić, czy stanowi ono informację publiczną w rozumieniu ustawy. Skarżący nie sprecyzował jednak wniosku, co uniemożliwiło organowi jego rozpatrzenie i uzasadniało udzielenie odpowiedzi pisemnej, tak jak uczyniono to w piśmie z 27 lipca 2017 r. Podkreślić należy, że w orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że podmiot do którego wniosek o udostępnienie informacji publicznej został skierowany, nie jest upoważniony do jego modyfikacji, powinien zatem móc prawidłowo rozpoznać intencje strony. Wniosek musi wobec tego spełniać choćby minimalne wymogi formalne pozwalające na określenie przedmiotu i zakresu żądania, co pozwala na jego prawidłowe odczytanie i załatwienie. Zgodnie z art. 61 ust. 1 Konstytucji RP obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo do uzyskania tak rozumianej informacji publicznej przysługuje zgodnie z art. 2 ust. 1 ustawy każdemu (z zastrzeżeniem art. 5). Jednak prawo, którego realizacji domaga się wnioskodawca, musi zostać we wniosku skonkretyzowane. Każdy wniosek, niezależnie od tego jaki rodzaj postępowania ma wszczynać, musi zawierać co najmniej takie dane i być na tyle precyzyjny, aby możliwe było jego załatwienie zgodnie z prawem (por. uzasadnienie uchwały NSA z dnia 9 grudnia 2013 r. sygn. akt I OPS 7/13, ONSAiWSA 2014/3/37 oraz wyroku WSA w Krakowie z dnia 13 listopada 2007 r. sygn. akt II SAB/Kr 58/07, dostępne na stronie http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Ponadto przyjmuje się, że to wnioskodawca powinien określić we wniosku, czego dokładnie dotyczy jego żądanie i udostępnienia jakiej informacji żąda. Podmiot zobowiązany ocenia wówczas, czy żądana informacja stanowi informację publiczną (prostą lub przetworzoną) i podejmuje działania przewidziane ustawą. Organ nie ma obowiązku domyślania się, jakich konkretnie informacji wniosek dotyczy, nie ma też obowiązku dopytywania wnioskodawcy, czego konkretnie żąda. Postępowanie przed sądem administracyjnym nie służy natomiast doprecyzowywaniu wniosku o udostępnienie do informacji publicznej (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 19 lipca 2017 r., sygn. akt II SAB/WA 62/17). Udostępnienie informacji następuje w formie czynności materialno-technicznej. Jeżeli natomiast żądanie nie dotyczy informacji publicznej podmiot zobowiązany powinien zawiadomić pismem uprawnionego, że wnioskowana informacja nie jest informacją publiczną. Pismo informacyjne o tym jest zatem formą załatwienia sprawy (por. wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 28 lipca 2016 r., sygn. akt IV SAB/Wr 110/16). Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, iż w realiach badanego postępowania zasadnie organ dostrzegł, iż brak precyzyjnego wskazania, oryginałów jakich dokumentu domaga się wnioskodawca, był przeszkodą do rozpatrzenia wniosku w trybie ustawy. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę jako niezasadną na podstawie art. 151 p.p.s.a.