II OSK 1607/22
Sądy administracyjne2023-12-05
Sygnatura
II OSK 1607/22
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2023-12-05
Rodzaj
Wyrok NSA
Sędziowie
Arkadiusz Despot - MładanowiczMirosław GdeszPaweł Miładowski
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Dnia 5 grudnia 2023 r. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Arkadiusz Despot-Mładanowicz Sędziowie: Sędzia NSA Paweł Miładowski (spr.) Sędzia del. WSA Mirosław Gdesz po rozpoznaniu w dniu 5 grudnia 2023 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Gminy O. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 lutego 2022 r., sygn. akt VII SA/Wa 2094/21 w sprawie ze skarg Gminy O. oraz A. D. na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia 13 sierpnia 2021 r. znak: DOA.7110.80.2021.JWO w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji oddala skargę kasacyjną.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 22 lutego 2022 r., sygn. akt VII SA/Wa 2094/21 (sprostowany postanowieniem z 13 kwietnia 2022 r.), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargi Gminy O. oraz A. D. na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia 13 sierpnia 2021 r., znak: DOA.7110.80.2021.JWO, którą utrzymano w mocy decyzję Wojewody Warmińsko-Mazurskiego z dnia 15 lutego 2021 r., znak: WIN-II.7840.4.111.2020, o odmowie stwierdzenia nieważności decyzji Starosty Oleckiego z dnia 19 kwietnia 2011 r., nr 92, zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej A. D. pozwolenia na budowę budynku przedszkola o powierzchni zabudowy – 437,70 m2, powierzchni użytkowej – 615,52 m2 oraz kubaturze – 2953,66 m3 (kategoria obiektu budowlanego – IX) w O., ul. [...] na dz. o nr [...].
Sąd wskazał na istotę postępowania nieważnościowego prowadzonego na podstawie art. 156 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r. poz. 735 ze zm.), zwanej dalej "K.p.a.", w tym przesłankę "rażącego naruszenia prawa", o jakiej mowa w art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. Mając to na względzie Sąd stwierdził, że organy nieważnościowe prawidłowo uznały, iż nie istniały podstawy do stwierdzenia nieważności ww. decyzji o pozwoleniu na budowę z uwagi na fakt, iż ww. budynek przedszkola wykracza poza nieprzekraczalną linię zabudowy wyznaczoną na rysunku obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (§ 26 pkt 2 i 5 uchwały Rady Miejskiej w O. z dnia 23 czerwca 2005 r., nr XXXV/266/05, w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenów w północnej części miasta O. w obrębie geodezyjnym O. 2; Dz. Urz. Woj. Warm.-Maz. z 2005 r. Nr 102 poz. 1373 – wymóg 15 m od krawędzi jezdni; a zaprojektowano budynek przedszkola w odległości od ok. 12 m do 41 m i od 13 m do 17 m od krawędzi jezdni). Uchybienia tego nie można zakwalifikować jako rażące, ze względu na stosunkowo nieznaczne przekroczenie linii zabudowy w powiązaniu z innymi okolicznościami sprawy i okresem od jakiego budynek przedszkola został wybudowany, a samo przedszkole zaczęło funkcjonować. Tym samym nie można zarzucić, iż ww. decyzja o pozwoleniu na budowę rażąco naruszyła art. 35 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (Dz. U. z 2021 r. poz. 2351 ze zm.), zwanej dalej "P.b.". "Rażące naruszenie prawa" stanowi kwalifikowaną formę "naruszenia prawa". Utożsamianie tego pojęcia z każdym "naruszeniem prawa" nie jest słuszne (por. wyroki NSA: z 13 grudnia 1988 r., II SA 981/88, opubl. ONSA 1988/2/96; z 21 października 1992 r., V SA 86/92, opubl. ONSA 1993, z. 1, poz. 23).
W ocenie Sądu, naruszenie nieprzekraczalnej linii zabudowy w przedmiotowej sprawie nie stanowi rażącego naruszenia prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., z w uwagi na znikome skutki społeczno-gospodarcze. Stwierdzone wyżej uchybienie jest stosunkowo niewielkie. Ponadto w żaden sposób nie wpływa ono na sferę praw i obowiązków podmiotów uprawnionych do nieruchomości sąsiadujących z działką inwestycyjną, jak również nie zaburza miejscowych stosunków przestrzennych w stopniu, który nie byłby możliwy do zaakceptowania z punktu widzenia zasady praworządnego państwa. Organ I instancji w sposób obszerny i szczegółowy wyjaśnił, że od południowej strony przedmiotowego budynku tereny bezpośrednio przylegające do inwestycji to istniejąca droga lokalna oznaczona symbolem 11KDL, a na terenach dalszych przewidziana jest zabudowa mieszkaniowa jednorodzinna – 19MN. Z uwagi na odległość przedmiotowy budynek nie będzie zacieniać ani przesłaniać istniejącej oraz przyszłej zabudowy na terenie oznaczonym w planie 19MN. Natomiast od wschodniej strony przedmiotowego budynku tereny bezpośrednio przylegające do inwestycji to istniejąca droga lokalna (oznaczona symbolem 14KDL, a na terenach dalszych przewidziana jest zabudowa mieszkaniowa jednorodzinna – 1MN. Z uwagi na odległość przedmiotowy budynek również nie będzie zacieniać ani przesłaniać istniejącej oraz przyszłej zabudowy na terenie oznaczonym w planie 1MN. Tym samym słusznie organy ustaliły, że ww. naruszenia nie powodują skutków społeczno-gospodarczych.
Wbrew twierdzeniom skarżącego Burmistrza O., pomimo przekroczenia terenu wyznaczonego pod zabudowę i linii zabudowy, nie zostały naruszone odległości obiektu budowlanego od zewnętrznych krawędzi jezdni, wynikające z art. 43 ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2021 r. poz. 1376 ze zm.), zwanej dalej "u.d.p.". Zdaniem Sądu, pomimo że budynek przedszkola w świetle kwestionowanej decyzji został częściowo usytuowany na terenie przeznaczonym pod zieleń, to należy wziąć pod uwagę wynikający z akt administracyjnych sprawy rozległy obszar ww. działki inwestycyjnej oraz stosunkowo niewielki gabarytowo budynek przedszkola (powierzchnia zabudowy – 437,70 m2), wskazuje, że omawiane przekroczenie terenu wyznaczonego pod zabudowę w niewielkim stopniu uszczupliło i teren przeznaczony pod zieleń parkową.
Zdaniem Sądu, Gmina w swoich zarzutach postawiła błędną tezę, że każde naruszenie przepisów miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego stanowi rażące naruszenie prawa, gdyż oczywistym jest że wywołuje skutki społeczno- gospodarcze. Sąd nie podziela tego poglądu. Każde konkretne naruszenia zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, tak jak i naruszenia przepisów prawa materialnego jak i procesowego, powinny być badane pod względem wywołania skutków społeczno-gospodarczych, w określonych stanach faktycznych i prawnych.
W takim kontekście, zarzuty Gminy O. odwołujące się do zastosowania art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., Sąd uznał za nietrafne.
Odnosząc się do zarzutu skarżącej A. D., Sąd stwierdził, iż Burmistrzowi O., reprezentującemu Gminę O., przysługiwała legitymacja skargowa.
Reasumując, Sąd nie dopatrzył się w działaniu organów naruszenia przepisów postępowania, jak również naruszenia przepisów prawa materialnego w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. Taka zaś ocena uprawniała Sąd do oddalenia obu skarg.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku opartą na przesłance z art. 174 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2022 r. poz. 329), zwanej dalej "p.p.s.a.", złożyła skarżąca Gmina, wnosząc o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa materialnego, tj. art. 35 ust. 1 pkt 1 P.b. (w brzmieniu obowiązującym w dacie udzielenia pozwolenia na budowę) w zw. z § 14 ust. 1-3 i § 26 pkt 1, 2 i 5 planu miejscowego oraz art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. przez przyjęcie, że udzielenie pozwolenia na budowę budynku przedszkola ze znacznym przekroczeniem nieprzekraczalnej linii zabudowy, zlokalizowanego w przeważającej części na terenie przeznaczonym w planie pod zieleń ozdobną z obiektami małej architektury i staw, a więc wbrew przeznaczeniu tego planu, nie stanowi wydania decyzji z rażącym naruszeniem prawa.
Postanowieniem z dnia 3 października 2022 r., sygn. akt II OZ 556/22, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie A. D. na zarządzenie Przewodniczącego Wydziału VII Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 lipca 2022 r., sygn. akt VII SA/Wa 2094/21, o pozostawieniu pisma (odpowiedzi na skargę kasacyjną) w aktach sprawy bez nadawania mu dalszego biegu.
Ponieważ strona wnosząca skargę kasacyjną zrzekła się rozprawy w trybie art. 182 § 2 p.p.s.a. i w sprawie nie żądano przeprowadzenia rozprawy, dlatego przedmiotowa sprawa podlegała rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie.
Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej z urzędu biorąc pod rozwagę jedynie nieważność postępowania.
Wobec tego, że w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a., a nadto nie zachodzi również żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku Sądu pierwszej instancji, Naczelny Sąd Administracyjny dokonał takiej kontroli zaskarżonego wyroku jedynie w zakresie wyznaczonym podstawami skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w niniejszej sprawie za niezasadny uznał zarzut skargi kasacyjnej naruszenia prawa materialnego, tj. art. 35 ust. 1 pkt 1 P.b. (w brzmieniu obowiązującym w dacie udzielenia pozwolenia na budowę) w zw. z § 14 ust. 1-3 i § 26 pkt 1, 2 i 5 planu miejscowego oraz art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a.
Postępowanie o stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej stanowi wyjątek od przyjętej w art. 16 § 1 K.p.a. zasady trwałości ostatecznych decyzji administracyjnych, która służy realizacji takich wartości jak pewność prawa, zaufanie do państwa, czy ochrona praw nabytych. W związku z tym wyeliminowanie ostatecznej decyzji administracyjnej w oparciu o przewidzianą w art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. przesłankę rażącego naruszenia prawa powinno następować tylko w okolicznościach bezspornych. Rażące naruszenie prawa musi być stwierdzone w sposób oczywisty i nie może podlegać jakimkolwiek wątpliwościom. Jednak oczywistość naruszenia prawa nie jest wystarczająca do stwierdzenia zaistnienia wady "rażącego naruszenia prawa".
W skardze kasacyjnej nie podważono skutecznie oceny Sądu I instancji, zgodnie z którą brak jest podstaw do stwierdzenia, iż ww. decyzja o pozwoleniu na budowę została wydana z rażącym naruszeniem prawa, w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. w zw. z art. 35 ust. 1 pkt 1 P.b. i w zw. z § 14 ust. 1-3 i § 26 pkt 1, 2 i 5 planu miejscowego. Jak wielokrotnie wskazywano w ugruntowanym już orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, na co też trafnie zwrócił uwagę Sąd I instancji, o "rażącym naruszeniu prawa" w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. decydują łącznie trzy przesłanki: oczywistość naruszenia prawa, charakter przepisu, który został naruszony oraz racje ekonomiczne lub gospodarcze – skutki, które wywołuje decyzja (por. wyrok NSA z 27 października 2015 r., II OSK 397/14). Oczywistość naruszenia prawa polega na rzucającej się w oczy sprzeczności pomiędzy treścią rozstrzygnięcia, a przepisem prawa stanowiącym jego podstawę prawną. Skutki, które wywołuje decyzja uznana za rażąco naruszającą prawo, to skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności – skutki gospodarcze lub społeczne skutki naruszenia, których wystąpienie powoduje, że nie jest możliwe zaakceptowanie decyzji jako aktu wydanego przez organ praworządnego państwa. Nie chodzi więc o spór o wykładnię prawa, gdyż odmienność wykładni budzących wątpliwości przepisów prawa nie może być podstawą żądania stwierdzenia nieważności decyzji, lecz o działanie wbrew nakazowi lub zakazowi ustanowionemu w prawie. Innymi słowy, o rażącym naruszeniu prawa można mówić wyłącznie w sytuacji, gdy proste zestawienie treści decyzji z treścią przepisu prowadzi do wniosku, że pozostają one ze sobą w jawnej sprzeczności (por. m.in. wyroki NSA: z 9 sierpnia 2016 r., II OSK 2868/14; z 2 marca 2011 r., II OSK 2226/10; z 11 maja 1994 r., III SA 1705/93). Brak któregoś z wymienionych powyżej elementów wyklucza możliwość uznania, że doszło do wydania decyzji administracyjnej z rażącym naruszeniem prawa.
W tym miejscu wskazania wymaga, że zarzut skargi kasacyjnej, wobec stwierdzenia w nim, że pozwolenie na budowę narusza prawo, bazuje na próbie wykazania zaistnienia niemożliwych do zaakceptowania skutków tego naruszenia. Jednak w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, już sama treść planu miejscowego jest niejednoznaczna w odniesieniu do linii zabudowy. A mianowicie, plan ten z jednej strony stanowi, że "budowę należy lokalizować w miejscu określonym na rysunku planu", z drugiej zaś – "nieprzekraczalna linia zabudowy od krawędzi jezdni 15,0 m". Należy wskazać, że zgodnie z art. 4 pkt 5 u.d.p. (w brzmieniu z daty udzielonego pozwolenia na budowę) "jezdnia" to część drogi przeznaczona do ruchu pojazdów. Chodzi tu więc o miejsce gdzie fizycznie znajduje się pas drogi, po którym poruszają się samochody. Mając to na względzie należy stwierdzić, że mapa w skali 1:1000 (gdzie 0,5 cm odpowiada 5 m w terenie) stanowiąca wydany przez Burmistrza Miasta O. wyrys z planu miejscowego, tj. przedstawiająca rysunek planu miejscowego naniesiony na mapę geodezyjną do celów projektowych (mapa aktualna na dzień 12 sierpnia 2004 r.) z uwidocznioną linią zabudowy, nie jest precyzyjna, ponieważ od strony ul. [...] i w narożniku ulic [...] i [...] linia zabudowy została wykreślona na mapie w odległości większej niż 1,5 cm (15 m w terenie) od uwidocznionej na rysunku krawędzi jezdni. Jedynie od strony ul. [...] linia zabudowy znajduje się na mapie 1,5 cm od linii przedstawiającej krawędź jedni, czyli 15 m w terenie. Oznacza to, że tylko orientacyjnie należy traktować mapę z naniesionym rysunkiem planu miejscowego w zakresie uwidocznienia linii zabudowy, skoro treść tekstowa planu jednoznacznie wskazuje, że linia zabudowy wynosi 15 m od krawędzi jezdni. Tymczasem projekt budowlany zawiera mapę przedstawiającą projekt zagospodarowania terenu aktualną na dzień 7 kwietnia 2010 r. w skali 1:500 (gdzie 1 cm odpowiada 5 m w terenie). Takie zaś ustalenia pozwalają na stwierdzenie, że projektowany budynek tylko dwoma narożnikami znajdującymi się w ścianie południowo-wschodniej, tj. jednym od strony ul. [...], a drugim od strony ul. [...], a więc w nieznacznym stopniu nie osiąga odległości 15 m od krawędzi jedni, co i tak w odniesieniu do krawędzi jedni na ul. [...] nie jest jednoznaczne do stwierdzenia z uwagi na to, że na podkładzie geodezyjnym droga ta jest uwidoczniona jako "droga żwirowa", a więc uchwycenie krawędzi tej jezdni na mapie może nie oddawać tego jak faktyczne w danym miejscu przebiega krawędź takiej drogi. Z powyższego wynika, że treść planu miejscowego oraz projektu zagospodarowania terenu nie uprawniają do twierdzenia jakoby ok. 2/3 bryły budynku wykraczało poza tę linię zabudowy, w tym w najdalszym miejscu o ok. 20 m od tej linii. Ponadto w odniesieniu do wyznaczenia przez organ planistyczny linii zabudowy należy uwzględnić charakter naruszonego przepisu, co wymaga uwzględnienia (co w okolicznościach niniejszej sprawy dotyczy też oceny z punktu widzenia niemożliwych do zaakceptowania skutków), celu któremu ma służyć wyznaczenie linii zabudowy. Naczelny Sąd Administracyjny w swoim orzecznictwie, z jednej strony wskazywał, że rozważając kwestie dotyczące określania linii zabudowy w planie miejscowym należy mieć na uwadze funkcje, jakie ma pełnić linia zabudowy. A mianowicie, w ujęciu ustawowym linia zabudowy stanowi element kształtujący zabudowę i zagospodarowanie terenu. Wyznaczenie linii zabudowy w istocie może mieć dwojaką funkcję – z jednej strony, w przypadku przyjęcia urbanistycznej koncepcji zagospodarowania danego terenu zabudową zwartą, pierzejową może pełnić funkcję nakazu realizacji obiektu wyłącznie wzdłuż takiej linii, z drugiej zaś strony linia taka będzie pełnić rolę oddzielającą teren wolny od zabudowy od terenu, na którym zabudowa jest przewidziana, stanowiąc wyłącznie nieprzekraczalną granicę zabudowy. Przy jej pomocy w planie miejscowym określa się granicę, której zabudowa nie może przekroczyć (linia zabudowy nieprzekraczalna) albo ustala się miejsce, w którym zabudowa (dokładnie jedna z jej ścian) ma się znaleźć (linia zabudowy obowiązująca). To czy lokalny normodawca użyje linii zabudowy nieprzekraczalnej, czy obowiązującej pozostawiono jego uznaniu (por. wyroki NSA: z 6 września 2012 r., II OSK 1343/12; z 9 maja 2008 r., II OSK 45/08). Z drugiej strony w orzecznictwie wskazywano, że celem wyznaczenia linii zabudowy (ale w decyzji o warunkach zabudowy) jest jedynie zagwarantowanie zachowania odpowiedniej odległości budynku od pasa drogowego celem zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz zapewnienie walorów ładu przestrzennego (por. wyroki NSA: z 15 lutego 2018 r., II OSK 674/16; z 1 października 2019 r., II OSK 2580/17; z 27 stycznia 2022 r., II OSK 1613/19). Ponadto w orzecznictwie wskazywano, że nawet mimo braku wskazania linii zabudowy miejscowy plan może spełniać swoją funkcję, jeśli istnienie takich linii może być ustalone w oparciu o wykładnię przepisów miejscowego planu oraz przepisów powszechnie obowiązującego prawa. Rolą linii zabudowy jest wskazanie granic, w której ma być na działce realizowana zabudowa i których to granic nie można przekroczyć. Takie granice mogą wynikać nie tylko z przepisów miejscowego planu. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego nie wyłącza stosowania przepisów powszechnie obowiązującego prawa (por. wyrok NSA z 22 września 2020 r., II OSK 796/20). Z punktu widzenia dokonania oceny zaistnienia niemożliwych do zaakceptowania skutków naruszenia prawa wywołanego przekroczeniem linii zabudowy może mieć zatem znaczenie to, czy w okolicznościach konkretnej sprawy została naruszona odległość wynikająca z art. 43 ust. 1 u.d.p. Zgodnie z tym przepisem obiekty budowlane przy drogach powinny być usytuowane w odległości od zewnętrznej krawędzi jezdni co najmniej 6 m w przypadku drogi gminnej w terenie zabudowanym. Dlatego w niniejszej sprawie istniały podstawy do stwierdzenia, że pomimo przekroczenia terenu wyznaczonego pod zabudowę i linii zabudowy, nie zostały naruszone odległości obiektu budowlanego od zewnętrznych krawędzi jezdni, wynikające z art. 43 ust. 1 u.d.p., na co niewadliwie wskazał Sąd I instancji. Poza tym Sąd I instancji uwzględnił zaprojektowaną lokalizację budynku w szerszym kontekście planistycznym, oceniając, że słusznie organy ustaliły, iż zaprojektowana lokalizacja budynku na gruncie nie powoduje niemożliwych do zaakceptowania skutków społeczno-gospodarczych. Tej oceny w skardze kasacyjnej nie podważono skutecznie, jeśli chodzi o kwestię przekroczenia linii zabudowy. Wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej nie mamy do czynienia ze stricte terenem zielonym, ponieważ zgodnie z planem miejscowym teren o symbolu "ZP" to m.in. teren urządzonej zieleni parkowej, ale jako funkcji towarzyszącej do planowanej zabudowy użyteczności publicznej. Jednocześnie plan miejscowy na tym terenie przewiduje możliwość lokalizacji zabudowy, wskazując na wysokość budynku podstawowego 2 kondygnacje i inne parametry tej zabudowy, a nadto dopuszcza funkcję mieszkaniową, a w ramach zabudowy uzupełniającej dopuszcza realizację dwóch garaży, a także miejsca postojowe dla samochodów według potrzeb użytkowników w granicach działki (patrz: § 26 pkt 1-4 i 6 planu miejscowego). Wynika z tego, że niejako "wciśnięcie" projektowanego budynku w narożnik działki w zbiegu ulic [...] i [...] nie ma zasadniczo znaczenia dla przeznaczenia towarzyszącego tej działki jako terenu urządzonej zieleni parkowej. Dlatego Sąd I instancji w sposób usprawiedliwiony stwierdził, iż pomimo że budynek przedszkola w świetle kwestionowanej decyzji został częściowo usytuowany na terenie przeznaczonym pod zieleń, to należy wziąć pod uwagę wynikający z akt administracyjnych sprawy rozległy obszar działki inwestycyjnej nr 27/10 w O. oraz stosunkowo niewielki gabarytowo budynek przedszkola (powierzchnia zabudowy – 437,70 m2). Dlatego omawiane przekroczenie terenu wyznaczonego pod zabudowę w niewielkim stopniu uszczupliło teren przeznaczony pod zieleń parkową. W tym też zakresie nie jest przekonująca argumentacja skargi kasacyjnej oparta na treści § 14 planu miejscowego, ponieważ ta jednostka redakcyjna planu miejscowego dotyczy terenu o symbolu "1ZP" – "teren zieleni urządzonej", w sytuacji gdy w niniejszej sprawie przedmiotową inwestycję zlokalizowano na terenie o symbolu "ZP", czyli "terenu urządzonej zieleni parkowej". Niemniej uwzględniając treść § 14 planu miejscowego (bo rysunek planu nie uwidacznia terenu o symbolu "1ZP"), a w szczególności jego ust. 3 (jako odwołujący się do obszaru oznaczonego na rysunku planu liniami nieprzekraczalnymi), brak jest podstaw do stwierdzenia, że przedmiotowa inwestycja rażąco narusza prawo. To bowiem § 26 pkt 5 planu miejscowego wyraźnie stanowi, że nieprzekraczalna linia zabudowy od krawędzi jezdni wynosi 15,0 m dla terenu urządzonej zieleni parkowej oznaczonej na rysunku planu symbolem ZP. Dlatego Sąd I instancji niewadliwie wywiódł, że przedmiotowa inwestycja w żaden sposób nie wpływa na sferę praw i obowiązków podmiotów uprawnionych do nieruchomości sąsiadujących z działką inwestycyjną, jak również nie zaburza miejscowych stosunków przestrzennych w stopniu, który nie byłby możliwy do zaakceptowania z punktu widzenia zasady praworządnego państwa. A zatem samo stwierdzenie, że ww. decyzja o pozwoleniu na budowę narusza przepisy prawa, to za mało dla stwierdzenia zaistnienia wady "rażącego naruszenia prawa" w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., ponieważ poza oczywistym naruszeniem prawa, o czym już wyżej była mowa, wymagane jest dodatkowo wykazanie, charakteru przepisu, który został naruszony oraz racje ekonomiczne lub gospodarcze – skutki, które wywołuje decyzja.
Dlatego zarzut skargi kasacyjnej naruszenia art. 35 ust. 1 pkt 1 P.b. (w brzmieniu obowiązującym w dacie udzielenia pozwolenia na budowę) w zw. z § 14 ust. 1-3 i § 26 pkt 1, 2 i 5 planu miejscowego oraz art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.
Z tych względów, na podstawie art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.