I Ns 186/21
Sądy powszechne2024-06-20
Sygnatura
I Ns 186/21
Data orzeczenia
2024-06-20
Rodzaj
DECISION
Sędziowie
Jarosław Dłużniewski (PRESIDING_JUDGE)
Podstawa prawna
Treść orzeczenia
<p>Sygn. akt I Ns 186/21</p>
<div>
<h2>POSTANOWIENIE</h2>
<p>Dnia 20 czerwca 2024 roku</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Rejonowy w Zambrowie I Wydział Cywilny</strong>
</p>
<p>W składzie:</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Przewodniczący: sędzia Jarosław Dłużniewski</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Protokolant: Jadwiga Styła</strong>
</p>
<p>po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 20 czerwca 2024 roku w <span class="anon-block">Z.</span>
</p>
<p>w sprawie z wniosku <span class="anon-block">Ł. T.</span>
</p>
<p>z udziałem <span class="anon-block">M. T. (1)</span>, <span class="anon-block">M. T. (2)</span>, <span class="anon-block">E. T.</span>, <span class="anon-block">S. T.</span>, <span class="anon-block">P. T.</span>
</p>
<p>o stwierdzenie nabycia spadku po <span class="anon-block">K. T.</span>
</p>
<p>POSTANAWIA</p>
<p>1.
Stwierdzić, że spadek po <span class="anon-block">K. T.</span> (s. <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">S.</span>, <span class="anon-block">PESEL (...)</span>) zmarłym w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. w <span class="anon-block">Z.</span>, ostatnio zamieszkałym w <span class="anon-block">Z.</span>, którego ostatnim miejscem zwykłego pobytu był <span class="anon-block">Z.</span> na podstawie ustawy z dobrodziejstwem inwentarza nabyli:</p>
<p>- bratanek <span class="anon-block">Ł. T.</span> (s. <span class="anon-block">T. F.</span> i <span class="anon-block">E. W.</span>, <span class="anon-block">urodzony (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>) w 6/18 (sześciu osiemnastych) części</p>
<p>- bratanek <span class="anon-block">M. T. (1)</span> (s. <span class="anon-block">R. J.</span> i <span class="anon-block">I. E.</span>, <span class="anon-block">urodzony (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>) w 3/18 (trzech osiemnastych) części</p>
<p>- bratanek <span class="anon-block">M. T. (2)</span> (s. <span class="anon-block">R. J.</span> i <span class="anon-block">I. E.</span>, <span class="anon-block">urodzony (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>) w 3/18 (trzech osiemnastych) części,</p>
<p>- bratanek <span class="anon-block">P. T.</span> (s. <span class="anon-block">W. H.</span> i <span class="anon-block">D.</span>, <span class="anon-block">urodzony (...)</span> w <span class="anon-block">Z.</span>) w 2/18 (dwóch osiemnastych) części,</p>
<p>- bratanek <span class="anon-block">E. T.</span> (s. <span class="anon-block">W. H.</span> i <span class="anon-block">D.</span>, <span class="anon-block">urodzony (...)</span> w <span class="anon-block">Z.</span>) w 2/18 (dwóch osiemnastych) części,</p>
<p>- bratanek <span class="anon-block">S. T.</span> (s. <span class="anon-block">W. H.</span> i <span class="anon-block">D.</span>, <span class="anon-block">urodzony (...)</span> w <span class="anon-block">Z.</span>) w 2/18 (dwóch osiemnastych) części.</p>
<p>2.
Zasądzić od wnioskodawcy <span class="anon-block">Ł. T.</span> na rzecz uczestników postępowania <span class="anon-block">E. T.</span> i <span class="anon-block">P. T.</span> kwoty po 737 złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się postanowienia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego.</p>
<p>3.
Pobrać od wnioskodawcy <span class="anon-block">Ł. T.</span> na rzecz Skarbu Państwa (Sądu Rejonowego w Zambrowie) kwotę 7.945,26 złotych tytułem nieuiszczonych wydatków w sprawie.</p>
<p>Sygn. akt I Ns 186/21</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>Wnioskodawca <span class="anon-block">Ł. T.</span> reprezentowany przez pełnomocnika kwalifikowanego we wniosku z dnia 29 czerwca 2021 r. wniósł o stwierdzenie nabycia spadku po swoim stryju <span class="anon-block">K. T.</span> synu <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">S.</span> zd. <span class="anon-block">K.</span>, zmarłym w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. w <span class="anon-block">Z.</span>, ostatnio stale zamieszkałym w <span class="anon-block">Z.</span> na podstawie testamentu notarialnego z dnia 16 września 2017 r. sporządzonym przed notariuszem <span class="anon-block">M. S.</span>, który został otwarty i ogłoszony dnia 4 września 2020 r. przez <span class="anon-block">A. H.</span> notariusza w <span class="anon-block">W.</span> – nabył w całości z ograniczeniem odpowiedzialności za długi <span class="anon-block">Ł. T.</span>, syn <span class="anon-block">T.</span> i <span class="anon-block">E.</span> zd. <span class="anon-block">G.</span>, <span class="anon-block">urodzony dnia (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>.</p>
<p>Wnioskodawca ponadto wyjaśnił, że spadkodawca miał trzech braci – <span class="anon-block">T. T. (2)</span>, <span class="anon-block">R. T.</span> i <span class="anon-block">W. T.</span> oraz siostrę <span class="anon-block">I. T.</span>, którzy nie dożyli otwarcia spadku. <span class="anon-block">T. T. (2)</span> zmarł w dniu <span class="anon-block">(...)</span>r. pozostawiając jedynego syna tj. wnioskodawcę. Z kolei <span class="anon-block">R. T.</span> zmarł przed otwarciem spadku i pozostawił po sobie dwóch synów: <span class="anon-block">M. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T. (2)</span>. Kolejny brat spadkodawcy <span class="anon-block">W. T.</span> zmarł dnia <span class="anon-block">(...)</span> r., pozostawiając po sobie syna <span class="anon-block">A. T.</span> (który zmarł dnia <span class="anon-block">(...)</span> r. bezdzietnie), <span class="anon-block">E. T.</span>, <span class="anon-block">S. T.</span> oraz <span class="anon-block">P. T.</span>. Jeśli chodzi o siostrę spadkodawcy, to <span class="anon-block">I. T.</span> zmarła bezdzietnie jako panna w dniu<span class="anon-block">(...)</span> r.</p>
<p>Uczestnik postępowania <span class="anon-block">P. T.</span> reprezentowany przez pełnomocnika kwalifikowanego w odpowiedzi na wniosek z dnia 29 lipca 2021 r. (k. 16-17) przyłączył się do wniosku o stwierdzenie nabycia spadku wnosząc o jego stwierdzenia na podstawie ustawy. Uzasadniając swoje stanowisko uczestnik postępowania zarzucił nieważność testamentu z powodu stanu choroby psychicznej, na którą miał chorować spadkodawca w chwili sporządzenia testamentu (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 82)">art. 82 k.c.</a>). Wskazano, że <span class="anon-block">K. T.</span> przed sporządzeniem testamentu, jak i parę miesięcy później przebywał na oddziale psychiatrycznym w szpitalu, w między czasie leczył się u psychiatry.</p>
<p>Pozostali uczestnicy postępowania: <span class="anon-block">M. T. (1)</span>, <span class="anon-block">M. T. (2)</span>, <span class="anon-block">E. T.</span> reprezentowany przez pełnomocnika kwalifikowanego oraz <span class="anon-block">S. T.</span> przyłączyli się do wniosku wnosząc, podobnie jak uczestnik postępowania <span class="anon-block">P. T.</span>, o stwierdzenie praw do spadku na podstawie ustawy.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd ustalił i zważył, co następuje:</strong>
</p>
<p>
<span class="anon-block">K. T.</span> zmarł w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. w <span class="anon-block">Z.</span> w wieku 76 lat jako bezdzietny kawaler. Przed śmiercią mieszkał w <span class="anon-block">Z.</span> przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span>, gdzie prowadził swoje gospodarstwo rolne oraz działalność gospodarczą polegającą na wynajmie lokali usługowych w <span class="anon-block">P.</span> (k. 55 wyjaśnienia informacyjne uczestnika <span class="anon-block">E. T.</span>).</p>
<p>Zgodnie z treścią zapewnienia spadkowego złożonego przez wnioskodawcę <span class="anon-block">Ł. T.</span> (k.56-56v) w chwili śmierci <span class="anon-block">K. T.</span> jego rodzice już nie żyli. Spadkodawca miał trzech braci: <span class="anon-block">T. T. (2)</span>, <span class="anon-block">R. T.</span>, <span class="anon-block">W. T.</span> oraz siostrę <span class="anon-block">I. T.</span>. Wszyscy oni zmarli przed jego śmiercią. Brat <span class="anon-block">T. T. (2)</span> pozostawił po sobie syna będącego w sprawie wnioskodawcą. Brat <span class="anon-block">R. T.</span> pozostawił po sobie dwóch synów: <span class="anon-block">M. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T. (2)</span>. Z kolei <span class="anon-block">W. T.</span> pozostawił po sobie czterech synów: <span class="anon-block">A. T.</span> (który zmarł bezdzietnie w dniu <span class="anon-block">(...)</span>r.), <span class="anon-block">E. T.</span>, <span class="anon-block">S. T.</span> i <span class="anon-block">P. T.</span>. Zmarła siostra spadkodawcy <span class="anon-block">I. T.</span> była bezdzietna. Nikt nie odrzucił spadku, nie zrzekł się dziedziczenia, nie został uznany za niegodnego dziedziczenia.</p>
<p>Z uwagi na swój zaawansowany wiek oraz pogorszający się stan zdrowia stryj pozostawał pod opieką swoich bratanków <span class="anon-block">P. T.</span> oraz <span class="anon-block">E. T.</span>, którzy mieszkając w <span class="anon-block">Z.</span> przywozili mu obiady do domu, zaś <span class="anon-block">P. T.</span> dodatkowo woził stryja do psychiatry.</p>
<p>Choroba psychiczna u <span class="anon-block">K. T.</span> ujawniła się w 2013 r. w czerwcu 2013 r. kiedy to doszło do epizodu psychotycznego. Spadkodawca nie informując nikogo z najbliższych udał się do <span class="anon-block">W.</span>, gdzie przez trzy dni błąkał się po mieście (k. 55v. - wyjaśnienia informacyjne uczestnika <span class="anon-block">P. T.</span>) i wreszcie został przewieziony z jednego z przystanków autobusowych przez karetkę pogotowia do <span class="anon-block"> Szpitala (...)</span>. Z informacji zawartej w karcie leczenia szpitalnego (k. 20) wynika, że <span class="anon-block">K. T.</span> został znaleziony na ulicy w stanie zdezorientowania co do miejsca i czasu, odwodniony, z pogorszonym kontaktem. Podczas pobytu w szpitalu (od 17 do 21 czerwca 2013 r.) przeprowadzono m.in. konsultację psychiatryczną, która wykazała organiczne zaburzenie nastroju, epizod zaburzeń świadomości. Po wypisie zalecono dalsze leczenie w poradni zdrowia psychicznego w rejonie.</p>
<p>O odnalezieniu <span class="anon-block">K. T.</span> w <span class="anon-block">W.</span> Policja zawiadomiła uczestnika postępowania <span class="anon-block">E. T.</span>, natomiast do szpitala po stryja pojechał uczestnik <span class="anon-block">P. T.</span>. Tam od lekarzy dowiedział się o okolicznościach odnalezienia i przewiezienia do szpitala jego stryja. Po przewiezieniu stryja do domu, następnego dnia jego stan zdrowia się pogorszył i uczestnik postępowania <span class="anon-block">P. T.</span> zawiózł go do Szpitala Wojewódzkiego do <span class="anon-block">Ł.</span>, gdzie został przyjęty na oddział psychiatryczny. Tam przebywał w okresie od 22 czerwca 2013 r. do 12 lipca 2013 r. Z karty informacyjnej leczenia szpitalnego (k.76) wynika, że podczas pobytu na oddziale psychiatrycznym wypowiadał urojenia odnoszące, prześladowcze, ujawniał halucynacje słuchowe. Po zastosowanym leczeniu uzyskano częściowo poprawę stanu psychicznego: zblednięcie doznań omamowych, urojeń, uspokojenie pacjenta. Przedstawiono rodzinie konieczność zapewnienia pacjentowi całodobowej opieki. Wypisany do domu pod opiekę rodziny, zalecono dalsze leczenie w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20040190177" title="Ustawa z dnia 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych - Dz. U. z 2004 r. Nr 19, poz. 177 ()">PZP</a>.</p>
<p>Z zeznań złożonych na piśmie przez świadka <span class="anon-block">E. C.</span> (k. 138-139) lekarza psychiatrę wynika, że przyszły pacjent <span class="anon-block">K. T.</span> był jej znany z pobytu w szpitalu w <span class="anon-block">Ł.</span>. Świadek zeznała, że na wizyty do jej gabinetu w <span class="anon-block">Z.</span> przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span> był przywożony w okresie od 29 lipca 2013 r. do 18 lutego 2019 r. przez wysokiego blondyna, który był jego kuzynem (świadek nie wiedział jak się ten mężczyzna nazywa). Psychiatra zeznała, że <span class="anon-block">K. T.</span> traktowała jako chorego na schizofrenię, a nie na zaburzenia urojeniowe. Pacjent był zawsze czysty, zadbany, dobrze odżywiony, ale w powierzchownym kontakcie słownym. Świadek wyjaśniła, że leki wypisywała pacjentowi na kilka miesięcy, ponieważ wiedziała, że ma dobrą opiekę. Ponadto pacjent miał potwierdzać, że kuzyn dobrze się nim opiekuje, chodzi z nim na obiady, nosi ubrania do prania. Psychiatra zeznała, że czasami obserwowała pogorszenie stanu psychicznego i wynikało to z tego, że pacjent ukrywał fakt nieprzyjmowania leków. Pod groźbą rodziny i informacją, że świadek skieruje go ponownie na leczenie szpitalne wracał do przyjmowania leków. Nigdy nie zgłaszał myśli samobójczych. W okresach poprawy zaprzeczał by podlegał jakimś halucynacjom, czy innym doznaniom psychotycznym.</p>
<p>Podczas wizyty w dniu 19 września 2017 r. psychiatra <span class="anon-block">E. C.</span> odnotowała, że pacjent przyznał jej, że przestał przyjmować leki (k. 115 – dokumentacja medyczna).</p>
<p>Trzy dni przed wizytą u psychiatry w dniu 16 września 2017 r. <span class="anon-block">K. T.</span> udał się wraz ze swoim bratankiem <span class="anon-block">Ł. T.</span> do kancelarii notarialnej <span class="anon-block">M. S.</span> w <span class="anon-block">Z.</span>, gdzie w formie aktu notarialnego został sporządzony jego testament (akt notarialny repertorium A numer <span class="anon-block"> (...)</span> – k. 8). Zgodnie z treścią testamentu <span class="anon-block">K. T.</span> do całości spadku powołał swojego bratanka <span class="anon-block">Ł. T.</span>.</p>
<p>Testament notarialny <span class="anon-block">K. T.</span> z dnia 16 września 2017 r. za nr Rep. A <span class="anon-block">(...)</span> sporządzonego w formie aktu notarialnego przed notariuszem <span class="anon-block">M. S.</span> w jego kancelarii notarialnej w <span class="anon-block">Z.</span> został otwarty i ogłoszony przez notariusza <span class="anon-block">A. H.</span> prowadzącą swoją kancelarię w <span class="anon-block">W.</span> w dniu 4 września 2020 r. (akt sprawy SR w Zambrowie o sygn. akt I N <span class="anon-block">(...)</span>).</p>
<p>Wnioskodawca <span class="anon-block">Ł. T.</span> przed notariuszem <span class="anon-block">A. H.</span> prowadzącą swoją kancelarię w <span class="anon-block">W.</span> w dniu 4 września 2020 r. złożył oświadczenie o przyjęciu spadku po swoim stryju <span class="anon-block">K. T.</span> z dobrodziejstwem inwentarza (akta sprawy SR w Zambrowie o sygn. akt I N <span class="anon-block">(...)</span>).</p>
<p>Wnioskodawca przed Sądem wyjaśnił, że jego stryj zadzwonił do niego i powiedział, że chce iść do notariusza, aby sporządzić testament. Informacja ta, jak przekonywał wnioskodawca nie była dla niego zaskoczeniem, ponieważ jego ojciec (adwokat) przed śmiercią przepisał cały swój majątek na stryja <span class="anon-block">K. T.</span> (k. 56v, 78b-80v wyjaśnienia wnioskodawcy). Wnioskodawca ujawnił, że jego rodzice byli adwokatami i w okresie, gdy toczyła się ich sprawa rozwodowa, jego ojciec pozbywał się swojego majątku, ponieważ miało to stworzyć dla niego korzystniejszą sytuację procesową w przypadku kierowania przeciwko niemu roszczeń majątkowych, w tym alimentacyjnych. W związku z powyższym chęć stryja <span class="anon-block">K. T.</span>, aby udać się do notariusza i sporządzić testament, w którym byłby powołany jako jedyny spadkobierca nie była dla wnioskodawcy żadnym zaskoczeniem. <span class="anon-block">Ł. T.</span> wskazał, że skontaktował się z notariuszem <span class="anon-block">M. S.</span> i umówił się w następnym tygodniu na sobotę, ponieważ w zwykłe dni robocze ze względu na swoje obowiązki zawodowe nie mógł przyjechać do <span class="anon-block">Z.</span>. Następnie w dniu 16 września 2017 r. udał się ze stryjem do kancelarii, gdzie notariusz sporządził testament (k.79). Wnioskodawca przed Sądem wskazał, że jego relacje ze stryjem oraz kontakty zintensyfikowały się po 2013 r., kiedy wrócił on ze stypendium z Hiszpanii, dodatkowo zbliżały się jego dwudzieste piąte urodziny, po których to miał zostać wykonany zapis wynikający z testamentu jego babci, którego wykonawcą był stryj. Zapis miał polegać na przeniesieniu na jego rzecz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19820300210" title="Ustawa z dnia 16 września 1982 r. - Prawo spółdzielcze - Dz. U. z 1982 r. Nr 30, poz. 210 ()">prawa spółdzielczego</a> do lokalu w centrum <span class="anon-block">W.</span>, w którym przed śmiercią mieszkał jego ojciec (k.78v). Wnioskodawca wskazał, że zapis został wykonany, co wiązało się z koniecznością przeprowadzenia wielu formalności przez stryja (k. 78v). O wykonaniu zapisu wiedział jego kuzyn <span class="anon-block">P. T.</span>, z którym relacje w owym czasie się pogorszyły, a następnie w kolejnych latach uległy poprawie. Jeśli chodzi o fakt sporządzenia testamentu to wnioskodawca wyjaśnił przed Sądem, że stryj nie chciał, aby ktokolwiek się o tym dowiedział, dlatego wnioskodawca informację o tym, że stryj przed śmiercią sporządził testament przekazał pozostałym członkom rodziny dopiero w dniu pogrzebu stryja. Wnioskodawca <span class="anon-block">Ł. T.</span> wskazał, że o tym, iż jego stryj leczył się psychiatrycznie dowiedział się w 2018 r. i miał go odwiedzać w szpitalu w <span class="anon-block">Ł.</span>.</p>
<p>Okoliczności dowiedzenia się o chorobie psychicznej stryja przez wnioskodawcę inaczej w swoich wyjaśnieniach przedstawił uczestnik postępowania <span class="anon-block">P. T.</span> (k.80v). Potwierdził on, że w maju 2015 r. skontaktował się z wnioskodawcą, ponieważ chciał mu oddać klucze do mieszkania jego babci, które to zgodnie z jej zapisem testamentowym miało po ukończeniu przez niego 25 lat należeć do <span class="anon-block">Ł.</span>. Wtedy to uczestnik postępowania poinformował swojego kuzyna, że wykonawca testamentu tj. stryj <span class="anon-block">K. T.</span> jest chory na schizofrenię. Okoliczność choroby psychicznej nie miała zdaniem <span class="anon-block">P. T.</span> znaczenia, ponieważ zapis testamentowy był ważny i wykonanie jego było jedynie formalnością, którą należało wykonać. Niemniej jednak wiadomość o chorobie stryja była dla wnioskodawcy dużym zaskoczeniem. Uczestnik <span class="anon-block">P. T.</span> wskazał, że pomiędzy stryjami tj. <span class="anon-block">K. T.</span> a jego bratem <span class="anon-block">T. T. (2)</span> było zawieranych wiele umów majątkowych, w tym darowizn nieruchomości (lokale usługowe w <span class="anon-block">P.</span>, na których budowę pieniądze miały pochodzić ze sprzedaży dziełek rolnych położonych w <span class="anon-block">Z.</span>, których właścicielem miał być stryj). Wobec powyższego uczestnik postępowania <span class="anon-block">P. T.</span>, gdy dowiedział się o testamencie, był nim zaskoczony, ponieważ pozostawał w przeświadczeniu, że wobec licznych umów majątkowych wnioskodawca odziedziczył już znaczny majątek po swojej babci i uważał, że żaden dodatkowy spadek już mu nie przypadnie (k.81). Dodatkowo uczestnik postępowania podniósł, że sam wybór innego notariusza do sporządzenia testamentu tj. <span class="anon-block">M. S.</span>, a nie <span class="anon-block">M. G.</span>, u której sporządzane były wcześniejsze umowy był dla niego dużym zdziwieniem, ponieważ stryj znał notariuszkę i powinien w jej kancelarii sporządzić testament. Uczestnik postępowania wskazał, że jest przekonany że w okresie kiedy stryj sporządził testament nie tylko nie zażywał leków, ale również chorował na depresję, ponieważ w styczniu 2018 r. podjął próbę samobójczą.</p>
<p>Uczestnik postępowania <span class="anon-block">M. T. (1)</span> w swoich wyjaśnieniach informacyjnych (k. 54v) potwierdzonych jako zgodnych z prawdą podczas przesłuchania go w charakterze strony (k.351) – wskazał, że o chorobie swojego zmarłego stryja wiedział na wiele lat przed jego śmiercią. Dowiedział się o tym od <span class="anon-block">P. T.</span>. Natomiast przyznał, że nie utrzymywał z nim kontaktu od czasu, gdy jego ojciec <span class="anon-block">R. T.</span> zerwał kontakty z jego stryjem (k. 54v).</p>
<p>Uczestnik postępowania <span class="anon-block">E. T.</span> w wyjaśnieniach informacyjnych (k.54v-55) potwierdzonych jako zgodne z prawdą podczas przesłuchania go w charakterze strony (k.351-351v) wskazał, że do stryja jeździł wozić mu obiady. Stwierdził, że choroba psychiczna u stryja ujawniła się już na 10 lat przed zdarzeniem w <span class="anon-block">W.</span>. Stryj miał mu już wówczas opowiadać, że ktoś go obserwuje, podgląda, coś o nim gada. Domagał się, aby powiesić mu w domu w oknach szczelne firanki, aby nikt go nie mógł podglądać. W tamtym czasie ani on, ani jego żona nie zareagowali, aby zawieść stryja do psychiatry, ponieważ stryj był samodzielny, sprawny fizycznie. Uczestnik postępowania potwierdził, że wiedział o tym, że lokale usługowe w <span class="anon-block">P.</span>, które były własnością jego stryja wcześniej należały do ojca wnioskodawcy i że miały być przekazane na rzecz wnioskodawcy <span class="anon-block">Ł. T.</span>.</p>
<p>Uczestnik postępowania <span class="anon-block">M. T. (2)</span> przesłuchany w charakterze strony (k. 351v) potwierdził informacje przekazane przez <span class="anon-block">M. T. (1)</span> i dodał, że o treści testamentu dowiedział się po pogrzebie. Swój status rodzinny określił w ten sposób, że do rodziny w <span class="anon-block">Z.</span> nie przyjeżdżał i nie wiedział o stanie zdrowia stryja.</p>
<p>Na podstawie dokumentacji medycznej Sąd ustalił, że w lutym 2019 r. <span class="anon-block">K. T.</span> został przyjęty do oddziału psychiatrycznego w <span class="anon-block">Ł.</span> drugi raz z powodu myśli samobójczych i zachowań zagrażających swojemu życiu, został on znaleziony przez rodzinę w budynku gospodarczym, gdy przygotowywał sobie sznur do powieszenia. Obserwowano pogorszenie stanu psychicznego – nawrót objawów psychotycznych (mówił o podsłuchach, złodziejach). W dokumentacji odnotowano, że przy przyjęciu był zaniedbany higienicznie, prawidłowo zorientowany, w utrudnionym kontakcie (niedosłuch), udzielał zdawkowych odpowiedzi, wypowiedzi świadczyły o obecności doznań psychotycznych, urojeń prześladowczych, potwierdzał myśli samobójcze. Wypisany został ze szpitala z rozpoznaniem schizofrenii paranoidalnej.</p>
<p>W latach 2018 -2020 testator zgłaszał się na wizyty do <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">Z.</span> do dr <span class="anon-block">T.</span> – <span class="anon-block">C.</span>, w towarzystwie opiekuna (bratanka), gdzie kontynuował leczenie. W kwietniu 2019 r. odnotowano, że na przełomie roku doszło do pogorszenia stanu zdrowia.</p>
<p>Biegła psychiatra <span class="anon-block">J. P.</span> w sporządzonej opinii (k. 244-272, 321-325) wyjaśniła, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, w tym dokumentacja medyczna wskazuje, że nie można jednoznacznie stwierdzić jaki był stan psychiczny <span class="anon-block">K. T.</span> w dacie testowania, nie mniej jednak dokładnie trzy dni po sporządzeniu aktu notarialnego spadkodawca zgłosił się po kilkumiesięcznej przerwie na wizytę do lekarza psychiatry i podał, że od kilku miesięcy nie przyjmował zaleconych leków. Znajomość przebiegu schizofrenii paranoidalnej pozwala przyjąć, że zaprzestanie przyjmowania leków wpłynęło na pogorszenie stanu psychicznego spadkodawcy i nawrót objawów psychotycznych oraz nasilenie objawów negatywnych, a ostatecznie konieczność hospitalizacji. Niemniej jednak z uwagi na brak szczegółowych informacji podczas wizyty we wrześniu 2017 r. trudno bliżej wnioskować odnośnie stanu psychicznego <span class="anon-block">K. T.</span> (k. 270). Biegła zaznaczyła, że z dokumentacji medycznej wynika, że wskutek leczenia lekami przeciw psychotycznymi uzyskiwano poprawę w zakresie objawów wytwórczych, ale już od pierwszej hospitalizacji w 2013 r. obserwowano u spadkodawcy objawy negatywne choroby m.in. spłycenie afektu, spowolnienie psychomotoryczne, zubożenie myślenia, wycofanie społeczne, które w większości nie poddają się leczeniu, a mają znaczący wpływ na codzienne funkcjonowanie. Biegła wyjaśniła, że schizofrenia paranoidalna to choroba, która wymaga przewlekłego i nieprzerwanego leczenia, najczęściej do końca życia, a istotną rolę odgrywa systematyczne, ciągłe leczenie farmakologiczne. Niejednokrotnie rzutuje na interpretacje zdarzeń i relacje rodzinne, chory nawet w okresie względnej remisji objawów choroby wykazuje skłonność do nieufności i podejrzliwości, co może prowadzić do interpretowania zachowań rodziny i otoczenia jako przejaw ich złej woli i zakłóca prawidłową komunikację. W przypadku spadkodawcy biegła wskazała, że można przyjąć z dużą dozą prawdopodobieństwa, że objawy choroby wpływały na podejmowane przez niego działania, uniemożliwiały podjęcie racjonalnej oceny rzeczywistości i podjęcie w pełni świadomej decyzji. Jak wynika z dokumentacji medycznej w okresie testowania nie stawiał się już na wizytę i zaprzestał przyjmowania leków, co sam stwierdził w dniu 19 września 2017 r., a zatem trzy dni pod sporządzeniu testamentu.</p>
<p>Z kolei biegły sądowy lekarz psychiatra <span class="anon-block">J. C.</span> w sporządzonej przez siebie opinii (k.170-180) kategorycznie wypowiedział się co do tego, ze w dniu 16 września 2017 r. testator <span class="anon-block">K. T.</span> znajdował się w stanie wyłączającym zarówno świadome jak i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Biegły wyjaśnił, że opiniowany chorował na schizofrenię o skrytym ciągłym przebiegu z powoli narastającymi objawami od wielu lat. W roku 2017 był już poważnie chory, niezdolny do samodzielnego funkcjonowania. Przed rokiem 2017 ani później nie udało się leczeniem doprowadzić do poprawy jego funkcjonowanie społecznego, wzrostu autonomii życiowej. Biegły psychiatra zauważył, że w roku 2017 opiniowany miał lat 77, był więc nie tylko człowiekiem chorym psychicznie, ale i starym. Z dołączonej dokumentacji medycznej, z różnych jej fragmentów wynika jasno i jednoznacznie, że w dniu 16 września 2017 roku nie przyjmował leku tłumiącego u niego objawy psychotyczne. Biegły podkreślił, że bez tego leku jego autonomia psychiczna była wydana na pastwę psychotycznych lęków, halucynacji o zagrażającej treści. Testator nie posiadał autonomii psychicznej niezbędnej do dokonania ważnego oświadczenia woli. Mógł prezentować się jako osoba pozornie zdrowa psychicznie tylko nieporadna (k.180).</p>
<p>Wnioskodawca przedstawił ponadto w sprawie prywatną opinię lekarza psychiatry <span class="anon-block">R. E.</span> (k. 293-302), który stwierdził, że dokumentacja znajdująca się w aktach sprawy potwierdza istnienie choroby psychicznej u testatora. Nie potwierdza natomiast, by w momencie sporządzenia testamentu znajdował się on w stanie psychozy. W ocenie psychiatry brak jest pewnych i niepodważalnych przesłanek, ani też prawdopodobieństwa graniczącego z pewnością, iż stan psychiczny, w którym się znajdował w dniu 16 września 2017 r. uniemożliwiał mu świadome i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli (zob. k. 301v-302). Lekarz w swojej opinii zauważył, że samo rozpoznanie choroby psychicznej nie skutkuje automatycznie niepoczytalnością, ponieważ oznaczałoby to, że wszystkie osoby chore psychicznie byłyby ubezwłasnowolnione. Praktyka dnia codziennego, zdaniem psychiatry <span class="anon-block">R. E.</span> wskazuje, że istotna część chorych psychicznie wiedzie przeciętny tryb życia. Zakłada rodziny, jest aktywna zawodowo, pełni różnego rodzaju społeczne funkcje nawet wiążące się z dużą odpowiedzialnością. Istotnym problemem jest to, czy chory znajduje się w stanie remisji, czy też w zaostrzeniu choroby psychicznej. W ocenie lekarza psychiatry brak jest dowodów, aby taką okoliczność stwierdzić i uznać, że opiniowany nie mógł danej czynności prawnej swobodnie przedsięwziąć i że miał podlegać jakimś wpływom otoczenia, nad którymi nie mógł zapanować.</p>
<p>Mając na uwadze zgromadzony materiał dowodowy w sprawie Sąd stwierdził, że spadkodawca <span class="anon-block">K. T.</span> czuł się zobowiązany, aby uczynić swoim spadkobiercą bratanka <span class="anon-block">Ł. T.</span>, ponieważ duża część jego majątku była mu przekazana za życia przez jego brata i ojca wnioskodawcy w okresie poprzedzającym rozwód. Sąd dał wiarę wyjaśnieniom wnioskodawcy, że stryj czuł się honorowo zobowiązany ustaleniami, jakie poczynił z jego ojcem. Kwestię majątkowe były przedmiotem rozmów wnioskodawcy ze swoim ojcem, gdy miał on zaledwie osiem lat. Wnioskodawca miał zdawać sobie sprawę, że stryj był zaufanym bratem jego ojca i w przyszłości zostanie mu przekazany majątek ojca. Zdaniem Sądu, w sprawie nie ma żadnych wątpliwości, że kwestie majątkowe pomiędzy wnioskodawcą <span class="anon-block">Ł. T.</span> a jego kuzynem <span class="anon-block">P. T.</span> były wielokrotnie omawiane i stanowiły one niezwykle ważny aspekt ich życia. Materia rozporządzeń majątkowych, testamentów, zapisów testamentowych, wykonawców testamentowych była ich prozą życia. W rodzinie oczekiwano kiedy wnioskodawca ukończy 25 lat, aby przekazać mu mieszkanie w <span class="anon-block">W.</span> realizując zapis testamentowy babki wnioskodawcy. W tym stanie rzeczy okoliczność ujawnienia się choroby psychicznej u stryja można porównać do tzw. „czarnego łabędzia” czyli zdarzenia, którego nikt nie brał pod uwagę, że może się wydarzyć. W ocenie Sądu fakt choroby psychicznej skomplikował możliwość ważnego dokonania jakichkolwiek rozporządzań ze strony stryja. W tej sytuacji z jednej strony wnioskodawca jako absolwent studiów prawniczych a następnie już adwokat miał świadomość prawną, że realizacja obietnicy jego stryja, że przepisze na niego swój majątek może nie zostać zrealizowana, z drugiej strony uczestnik postępowania <span class="anon-block">P. T.</span>, który najbardziej był zaangażowany w opiekę nad stryjem nie mógł liczyć na to, że w drodze testamentu uzyska większy udział w spadku niż ten, który by mu przypadł na podstawie ustawy. Z wyjaśnień wnioskodawcy oraz uczestnika postępowania <span class="anon-block">P. T.</span> wynika jasno, że traktowali się oni jako konkurenci, ich relacje i zażyłość zmieniała się na przestrzeni lat i była zależna od tego, czy następowały jakieś rozporządzenia majątkowe. Uczestnik postępowania, jak sam przyznał liczył na to, że skoro jego kuzyn <span class="anon-block">Ł. T.</span> otrzymał z ukończeniem 25 lat wartościowe mieszkanie w centrum <span class="anon-block">W.</span> po swojej babce, to nie będzie już oczekiwał dalszego majątku po swoim stryju. Uczestnik podkreślał w trakcie postępowania sądowego, że lokale usługowe w <span class="anon-block">P.</span>, które przepisał ojciec wnioskodawcy na stryja były zakupione za środki pochodzące ze sprzedaży nieruchomości, które posiadał jego stryj. Wobec powyższego należało uznać, że uczestnik <span class="anon-block">P. T.</span> żywił nadzieję, że fakt sprawowania opieki nad chorym stryjem przysporzy mu w przyszłości znacznego majątku. W sprawie natomiast nie ma żadnych dowodów, które by wskazywały, że inicjatorem sporządzenia testamentu przez stryja był sam wnioskodawca i że <span class="anon-block">K. T.</span> miał być nakłaniany przez swojego bratanka, aby ten sporządził testament o konkretnej treści. Sąd natomiast nie dał wiary wyjaśnieniom wnioskodawcy, że przyczyną dla której nie poinformował on nikogo z pozostałych kuzynów o fakcie i treści sporządzonego testamentu, było to, że stryj sobie tego nie życzył. Okoliczności sprawy wskazują, że wnioskodawca obawiał się, że fakt rozporządzenia testamentowego jego stryja będzie miał negatywne skutki nie tylko majątkowe, ale również przełoży się na to, że jego kuzyn <span class="anon-block">P. T.</span> nie będzie chciał się już opiekować stryjem, ale co więcej może pod nieobecność wnioskodawcy nakłonić stryja do zmiany testamentu. Sąd w tym względzie nie miał żadnych wątpliwości, że główni zainteresowani prowadzili ze sobą grę, w której każdy z nich kierował się chęcią uzyskania znacznego majątku.</p>
<p>Analiza dokumentacji medycznej oraz wiadomości specjalne przedstawione przez biegłych lekarzy na temat specyfiki choroby, na jaką cierpiał spadkodawca oraz sposobu jej leczenia wskazuje w ocenie Sądu jednoznacznie, że <span class="anon-block">K. T.</span> od kilku miesięcy nie przyjmował wypisanych mu leków przez psychiatrę <span class="anon-block">E. C.</span>. Z dokumentacji medycznej wynika, że podczas wizyty, która miała miejsce trzy dni po dacie sporządzenia testamentu <span class="anon-block">K. T.</span> przyznał się psychiatrze, że nie bierze przepisanych mu leków. Biegła psychiatra <span class="anon-block">J. P.</span> wyjaśniła, że zaprzestanie przyjmowania leków w przypadku schizofrenii paranoidalnej wpływa na pogorszenie stanu psychicznego spadkodawcy i nawrót objawów psychotycznych oraz nasila objawy negatywne. Wskazała ponadto, że schizofrenia paranoidalna to choroba, która wymaga przewlekłego i nieprzerwanego leczenia, najczęściej do końca życia, a istotną rolę odgrywa systematyczne, ciągłe leczenie farmakologiczne. Niejednokrotnie rzutuje na interpretacje zdarzeń i relacje rodzinne, chory nawet w okresie względnej remisji objawów choroby wykazuje skłonność do nieufności i podejrzliwości, co może prowadzić do interpretowania zachowań rodziny i otoczenia jako przejaw ich złej woli i zakłóca prawidłową komunikację. W ocenie Sądu fakt, że spadkodawca cierpiał na chorobę psychiczną w postaci schizofrenii paranoidalnej i to, iż w okresie paru miesięcy przed datą sporządzenia testamentu nie przyjmował zalecanych mu leków jest wystarczającym, aby uznać, że był on w stanie wyłączającym świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Należy pokreślić, że pod pojęciem stanu wyłączającym świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli nie jest rozumiany stan całkowitego zniesienia świadomości i ustania czynności mózgu. Wystarczające jest istnienie takiego stanu, w którym jak w przypadku <span class="anon-block">K. T.</span>, że po jego stronie brak jest rozeznania i niemożność rozumienia posunięć własnych i posunięć innych osób oraz niezdawanie sobie sprawy ze znaczenia i skutków własnego postępowania. Nawiązując w tym miejscu do wyjaśnień wnioskodawcy, nieracjonalna wydaje się być prośba testatora, który miał prosić wnioskodawcę, aby ten nikomu nie mówił o tym, że sporządził testament. Zachowanie w tym względzie samego testatora było nieracjonalne, ponieważ skoro w rodzinie było powszechnie wiadomym, że stryj miał w przyszłości przepisać swój majątek na wnioskodawcę, to brak jest racjonalnego wytłumaczenia czemu sam stryj chciałby, aby wiedza o tym, że dokonał rozporządzeń testamentowych zgodnie ze swoją obietnicą miałaby pozostać tajemnicą aż do jego śmierci.</p>
<p>Powyższe ustalenia faktyczne oraz ocena prawna prowadzi do wniosku, że oświadczenie woli w stanie wyłączającym świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli przez testatora skutkuje bezwzględną nieważnością czynności tj. testamentu <span class="anon-block">K. T.</span> sporządzonego przez notariuszem w dniu 16 września 2017 r.</p>
<p>Zgodnie z treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 926;art. 926 § 1)">art. 926 § 1 k.c.</a> powołanie do spadku wynika z ustawy albo z testamentu. Wobec stwierdzenia nieważności testamentu, w sprawie ma zastosowanie przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (§ 2;art. 926)">§ 2 art. 926 k.c.</a> który wskazuje, że dziedziczenie ustawowe, co do całości spadku następuje wtedy, gdy spadkodawca nie powołał spadkobiercy albo gdy żadna z osób, które powołał, nie chce lub nie może być spadkobiercą.</p>
<p>Sąd na podstawie złożonego zapewnienia spadkowego ustalił na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 932)">art. 932 k.c.</a>, że krąg spadkobierców ustawowych zmarłego <span class="anon-block">K. T.</span> stanowią dzieci jego zmarłego rodzeństwa. Otóż na chwilę śmierci spadkodawcy nie żył żaden z jego braci ani siostra, jednak zmarli bracia pozostawili po sobie synów, którzy dziedziczą w równych częściach przypadający braciom stryja udział. Zgodnie z ustaleniami spadkodawca miał trzech braci – <span class="anon-block">T. T. (2)</span>, <span class="anon-block">R. T.</span> i <span class="anon-block">W. T.</span> oraz siostrę <span class="anon-block">I. T.</span>, którzy nie dożyli otwarcia spadku. <span class="anon-block">T. T. (2)</span> zmarł w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. pozostawiając jedynego syna tj. wnioskodawcę. Z kolei <span class="anon-block">R. T.</span> zmarł przed otwarciem spadku i pozostawił po sobie dwóch synów: <span class="anon-block">M. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T. (2)</span>. Kolejny brat spadkodawcy <span class="anon-block">W. T.</span> zmarł dnia <span class="anon-block">(...)</span> r., pozostawiając po sobie syna <span class="anon-block">A. T.</span> (który zmarł dnia <span class="anon-block">(...)</span> r. bezdzietnie), <span class="anon-block">E. T.</span>, <span class="anon-block">S. T.</span> oraz <span class="anon-block">P. T.</span>. Jeśli chodzi o siostrę spadkodawcy, to <span class="anon-block">I. T.</span> zmarła bezdzietnie jako panna w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. Tym samym Sąd stwierdził, że spadek po <span class="anon-block">K. T.</span> na podstawie ustawy nabyli z dobrodziejstwem inwentarza bratankowie: <span class="anon-block">Ł. T.</span> w 6/18 części, <span class="anon-block">M. T. (1)</span> i <span class="anon-block">M. T. (2)</span> po 3/18 części oraz <span class="anon-block">E. T.</span>, <span class="anon-block">P. T.</span> i <span class="anon-block">S. T.</span> po 2/18 części.</p>
<p>W przedmiocie kosztów postępowania Sąd ustalił, że wnioskodawca uiścił opłatę sądową od wniosku w wysokości 100 złotych oraz opłatę za wpis do rejestru spadkowego w kwocie 5 złotych.</p>
<p>Wydatki związane ze sporządzeniem opinii przez biegłych psychiatrów wyniosły łącznie 7.905,42 złotych. Dodatkowo ze środków Skarbu Państwa (Sąd Rejonowy w Zambrowie) została pokryta kwota 39,84 (k.33, 37) tytułem wydatków za wydanie przez szpital kserokopii dokumentacji medycznej.</p>
<p>Na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 2)">art. 520 § 2 k.p.c.</a> Sąd nieuiszczonymi wydatkami obciążył wnioskodawcę, uznając go za przegranego w sprawie.</p>
<p>Sąd zasądził od wnioskodawcy <span class="anon-block">Ł. T.</span> na rzecz uczestników postępowania <span class="anon-block">E. T.</span> oraz <span class="anon-block">P. T.</span> kwoty po 737 złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się postanowienia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego. Wysokość kosztów zastępstwa prawnego Sąd ustalił na podstawie § 6 pkt 2 rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2016 r. poz. 1668 ze zm.).</p>
<p>
<em>
<!-- -->SSR Jarosław Dłużniewski</em>
</p>
</div>