II GSK 384/21
Sądy administracyjne2024-06-18
Sygnatura
II GSK 384/21
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2024-06-18
Rodzaj
Wyrok NSA
Sędziowie
Dorota DąbekGabriela JyżMarek Krawczak
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia NSA Dorota Dąbek (spr.) Sędzia del. WSA Marek Krawczak Protokolant asystent sędziego Konrad Piasecki po rozpoznaniu w dniu 18 czerwca 2024 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej S. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 października 2020 r. sygn. akt VIII SA/Wa 155/20 w sprawie ze skargi S. K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 12 grudnia 2019 r. nr BP.501.2140.2019.1091.PO15.10936 w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od S. K. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 2.700 (słownie: dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
I.
Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z 23 września 2019 r., WITD.DI.0152.XV0515/23/19, nałożył na S.K. prowadzącą działalność gospodarczą pod firmą [...] (dalej: skarżąca) karę pieniężną w wysokości 12 000 zł.
W uzasadnieniu wskazano, że w wyniku kontroli drogowej przeprowadzonej w dniu 12 lipca 2019 r. na autostradzie A2 w miejscowości G. pojazdu marki Iveco o nr rej. [...] oraz naczepy marki [...] o nr rej. [...], którym kierował R. N. wykonujący międzynarodowy transport drogowy rzeczy na rzecz i w imieniu skarżącej, stwierdzono:
• przekroczenie dziennego czasu prowadzenia pojazdu powyżej 10 godzin w sytuacji, gdy jego wydłużenie w danym tygodniu było dozwolone o czas do mniej niż 1 godziny, o czas od 1 godziny do mniej niż 2 godzin, za każdą rozpoczętą godzinę od 2 godzin oraz za każdą rozpoczętą godzinę od 15 godzin, w przypadku braku jakiejkolwiek przerwy lub odpoczynku trwającego co najmniej 4 godziny i 30 minut;
• skrócenie wymaganego regularnego okresu odpoczynku dziennego o czas do 1 godziny, o czas powyżej 1 godziny do 2 godzin i 30 minut oraz za każdą rozpoczętą godzinę powyżej 2 godziny i 30 minut;
• skrócenie wymaganego skróconego okresu odpoczynku dziennego - zarówno w przypadku załogi jednoosobowej, jak i kilkuosobowej o czas do 1 godziny, o czas powyżej 1 godziny do 2 godzin oraz za każdą rozpoczętą godzinę powyżej 2 godzin;
• przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas do mniej niż 30 minut, o czas od 30 minut do mniej niż 1 godziny i 30 minut oraz za każde następne rozpoczęte 30 minut od 1 godziny i 30 minut;
• posługiwanie się przez kierowcę kartą kierowcy, która nie jest jego własną kartą.
Decyzją z dnia 12 grudnia 2019 r., nr BP.501.2140.2019.1091.PO15.10936, Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej: organ odwoławczy, GITD) utrzymał w mocy decyzję organu I instancji, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U z 2018 roku, poz. 2096 ze zm.; dalej: k.p.a.), art. 4 pkt 22, art. 92a, art. 92b,art. 92c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2019 r., poz. 2140; dalej: u.t.d.), Ip. 5.1.1, Ip. 5.1.2, Ip. 5.1.3, Ip. 5.2.1, Ip. 5.2.2, Ip. 5.2.3, Ip. 5.5.1, Ip. 5.5.2,Ip. 5.5.3, Ip. 5.7.1, Ip. 5.7.2, Ip. 5.7.3, Ip. 5.11.1, Ip. 5.11.2, Ip. 5.11.3, Ip. 6.3.3 załącznika nr 3 do u.t.d., art. 4, art. 6, art. 7, art. 8, art. 12 Rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006), art. 27, art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniającego rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (Dz. Urz. UE L 60 z 28.02.2014, str. 1).
Organ odwoławczy przedstawił szczegółowo treść przepisów mających zastosowanie w sprawie i wskazał, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dowodzi, że zasadnie organ I instancji nałożył karę pieniężną.
Odnosząc się do poszczególnych stwierdzonych naruszeń organ wskazał w szczególności, że zasadne jest nałożenie kary pieniężnej w wysokości 3 900 złotych za stwierdzone naruszenie określone w Ip. 5.1.1, Ip. 5.1.2, Ip. 5.1.3, Ip. 5.1.4 załącznika nr 3 do u.t.d. Podczas kontroli stwierdzono bowiem, że kierowca R. N. w dniu 11 lipca 2019 r. przed zatrzymaniem pojazdu do kontroli drogowej prowadził go używając cudzej karty kierowcy na nazwisko J. N. oraz że kierowca zeznał, iż korzystał z karty kierowcy J.N. również w dniach 24/25, 28, 30 czerwca 2019r. oraz 2, 3, 4/5, 7/8 lipca 2019 r., a więc stwierdzono naruszenie określone w Ip. 6.3.3 załącznika nr 3 do u.t.d. zagrożone sankcją w wysokości 3 000 złotych.
Nadto analiza zapisów z protokołu kontroli oraz danych cyfrowych z kart kierowcy oraz z urządzenia rejestrującego po uwzględnieniu zdarzeń lub błędów w postaci przerwy napięcia wykazała, iż kierowca R.N. prowadził pojazd w okresie od godz. 10:04 dnia 4 lipca 2019r. do godz. 10:15 dnia 5 lipca 2019r. Oznacza to, że kierowca prowadził pojazd przez 18 godzin i 53 minuty, przekraczając maksymalny dzienny czas prowadzenia pojazdu o 9 godzin i 53 minuty (naruszenie polegającego na przekroczeniu dziennego czasu prowadzenia pojazdu powyżej 9 godzin w sytuacji, gdy kierowca dwukrotnie w danym tygodniu wydłużył jazdę dzienną do 10 godzin - lp, 5.7 załącznika nr 3 do u.t.d.). W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006.
Zza zasadne uznano utrzymanie kary pieniężnej w wysokości 14 200 złotych za stwierdzone naruszenia określone w Ip. 5.7.1,Ip. 5.7.2, Ip. 5.7.3 załącznika nr 3 do u.t.d. Stwierdzono bowiem, że analiza zapisów protokołu kontroli, danych cyfrowych z kart kierowcy oraz urządzenia rejestrującego po uwzględnieniu zdarzeń lub błędów w postaci przerwy napięcia wykazała, że kierowca R.N. o godz. 22:26 dnia 24 czerwca 2019 r. rozpoczął 24- godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać min. 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał odpoczynek trwający jedynie 1 godzinę i 6 minut tj. od godz. 01:58 do godz. 03:04 dnia 25 czerwca 2019 r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 7 godzin i 54 minuty. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. Kara pieniężna za naruszenie polegające na skróceniu wymaganego skróconego okresu odpoczynku dziennego - zarówno w przypadku załogi jednoosobowej, jak i kilkuosobowej wynosi 3 800 zł (Ip. 5.7 załącznika nr 3 do u.t.d.). Z kolei kierowca R.N. o godz. 07:58 dnia 27 czerwca 2019r. rozpoczął 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać min. 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał odpoczynek trwający jedynie 46 minut tj. od godz. 17:53 do godz. 18:39 dnia 27 czerwca 2019 r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 8 godzin i 14 minut. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. Kara pieniężna wynosi 4 350 zł. Nadto kierowca R.N. o godz. 22:31 dnia 30 czerwca 2019r. rozpoczął 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać min. 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał odpoczynek trwający jedynie 4 godziny i 8 minut tj. od godz. 18:23 do godz. 22:31 dnia 1 lipca 2019 r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 4 godziny i 52 minuty. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. Kara pieniężna wynosi 2 150 zł. Także o godz. 07:24 dnia 2 lipca 2019r. kierowca R.N. rozpoczął 24- godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać min. 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał odpoczynek trwający jedynie 6 godzin i 49 minut tj. od godz. 00:35 do godz. 07:24 dnia 3 lipca 2019 r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 2 godziny i 11 minut. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. Kara pieniężna wynosi 1050 zł. Również o godz. 09:46 dnia 3 lipca 2019r. kierowca rozpoczął 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać min. 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał odpoczynek trwający jedynie 8 godzin i 45 minut tj. od godz. 01:01 do godz. 09:46 dnia 4 lipca 2019 r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 15 minut. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. Kara pieniężna wynosi 150 zł. Nadto kierowca R. N. o godz. 21:35 dnia 7 lipca 2019r. rozpoczął 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać min. 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał odpoczynek trwający jedynie 3 godziny i 40 minut tj. od godz. 17:55 do godz. 21:35 dnia 8 lipca 2019 r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 5 godzin i 20 minut. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. Kara pieniężna wynosi 2 700 zł.
Mając na uwadze zgromadzony w sprawie materiał dowodowy za zasadne uznał organ również utrzymanie kary pieniężnej w wysokości 4 450 złotych za stwierdzone naruszenie polegające na skróceniu wymaganego regularnego okresu odpoczynku dziennego określone w Ip. 5.5.1, Ip. 5.5.2, Ip. 5.5.3 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. Organ wskazał bowiem, że analiza zapisów protokołu kontroli oraz danych cyfrowych z karty kierowcy oraz urządzenia rejestrującego po uwzględnieniu zdarzeń lub błędów w postaci przerwy napięcia wykazała, że kierowca R. N. o godz. 04:06 dnia 11 lipca 2019r. rozpoczął 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać min. 11–godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał odpoczynek trwający jedynie 5 godzin i 56 minut tj. od godz. 16:06 do godz. 22:02 dnia 11 lipca 2019r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 5 godzin i 4 minuty. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. Kara pieniężna wynosi 1 350 zł. Nadto o godz. 10:04 dnia 4 lipca 2019 r. kierowca R. N. rozpoczął 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać min. 11–godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał odpoczynek trwający jedynie 1 godzinę i 2 minuty tj. od godz. 08:04 do godz. 09:06 dnia 5 lipca 2019r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 9 godzin i 58 minut. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. Kara pieniężna wynosi 3 100 zł.
Mając na uwadze zgromadzony w sprawie materiał dowodowy za zasadne organ uznał również utrzymanie kary pieniężnej w wysokości 3 450 złotych za stwierdzone naruszenia polegające na przekroczeniu maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy, określone w Ip. 5.11.1, Ip. 5.11.2, Ip. 5.11.3 załącznika nr 3 do u.t.d. Organ wskazał bowiem, że analiza zapisów z protokołu kontroli oraz danych cyfrowych urządzenia rejestrującego po uwzględnieniu zdarzeń lub błędów w postaci przerwy napięcia wykazała, iż kierowca R.N. prowadził pojazd w okresie od godz. 04:59 do godz. 09:50 dnia 28 czerwca 2019r. nie wykonując prawidłowej przerwy w jeździe. Oznacza to, że kierowca prowadził pojazd przez 4 godziny i 51 minut i w konsekwencji przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 21 minut. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. Kara pieniężna wynosi 100 zł. Nadto w okresie od godz. 18:06 dnia 2 lipca 2019r. do godz. 00:35 dnia 03.07.2019r. kierowca R. N. prowadził pojazd nie wykonując prawidłowej przerwy w jeździe. Oznacza to, że kierowca prowadził pojazd przez 5 godzin i 53 minuty i w konsekwencji przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 1 godzinę i 23 minuty. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. Kara pieniężna wynosi 350 zł. Także w okresie od godz. 17:49 dnia 4 lipca 2019r. do godz. 04:07 dnia 5 lipca 2019r. kierowca R. N. prowadził pojazd nie wykonując prawidłowej przerwy w jeździe. Oznacza to, że kierowca prowadził pojazd przez 9 godzin i 16 minut i w konsekwencji przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 4 godziny i 46 minut. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. Kara pieniężna wynosi 2 800 zł. Ponadto w okresie od godz. 08:48 do godz. 13:43 dnia 8 lipca 2019r. kierowca R. N. prowadził pojazd nie wykonując prawidłowej przerwy w jeździe. Oznacza to, że kierowca prowadził pojazd przez 4 godziny i 35 minut i w konsekwencji przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 5 minut. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. Kara pieniężna wynosi 100 zł. Także w okresie od godz. 07:25 do godz. 11:59 dnia 11 lipca 2019r. kierowca R. N. prowadził pojazd nie wykonując prawidłowej przerwy w jeździe. Oznacza to, że kierowca prowadził pojazd przez 4 godziny i 34 minuty i w konsekwencji przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 4 minuty. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. Kara pieniężna wynosi 100 zł.
Za zasadne GITD uznał również utrzymanie w mocy kary pieniężnej w wysokości 4 850 złotych za stwierdzone naruszenia polegające na przekroczeniu dziennego czasu prowadzenia pojazdu powyżej 10 godzin w sytuacji, gdy jego wydłużenie w danym tygodniu było dozwolone, określone w Ip. 5.2.1, Ip. 5.2.2, Ip. 5.2.3 załącznika nr 3 do u.t.d. Organ stwierdził bowiem, że analiza zapisów z protokołu kontroli oraz danych cyfrowych z karty kierowcy oraz z urządzenia rejestrującego po uwzględnieniu zdarzeń lub błędów w postaci przerwy napięcia wykazała, iż kierowca R.N. prowadził pojazd w okresie od godz. 22:26 dnia 24 czerwca 2019r. do godz. 19:42 dnia 25 czerwca 2019r. Oznacza to, że kierowca prowadził pojazd przez 12 godzin i 28 minut, w konsekwencji przekraczając maksymalny dzienny czas prowadzenia pojazdu o 2 godziny i 28 minut. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. Kara pieniężna wynosi 550 zł. Nadto w okresie od godz. 07:58 dnia 27 czerwca 2019r. do godz. 12:53 dnia 28 czerwca 2019r. kierowca prowadził pojazd przez 15 godzin i 45 minut, w konsekwencji przekraczając maksymalny dzienny czas prowadzenia pojazdu o 5 godzin i 45 minut. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. Kara pieniężna wynosi 1 600 zł. Także w okresie od godz. 22:31 dnia 30 czerwca 2019r. do godz. 18:23 dnia 1 lipca 2019r. kierowca prowadził pojazd przez 14 godzin i 12 minut, w konsekwencji przekraczając maksymalny dzienny czas prowadzenia pojazdu o 4 godziny i 12 minut. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. Kara pieniężna wynosi 1 050 zł. Ponadto w okresie od godz. 07:24 dnia 2 lipca 2019r. do godz. 00:35 dnia 3 lipca 2019r. kierowca prowadził pojazd przez 11 godzin i 41 minut, w konsekwencji przekraczając maksymalny dzienny czas prowadzenia pojazdu o 1 godzinę i 41 minut. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. Kara pieniężna wynosi 300 zł. Także w okresie od godz. 21:35 dnia 7 lipca 2019r. do godz. 17:55 dnia 8 lipca 2019r. Oznaczało, że kierowca prowadził pojazd przez 14 godzin i 35 minut, w konsekwencji przekraczając maksymalny dzienny czas prowadzenia pojazdu o 4 godziny i 35 minut. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. Kara pieniężna wynosi 1 050 zł. Również w okresie od godz. 04:06 do godz. 23:59 dnia 11 lipca 2019r. kierowca prowadził pojazd przez 11 godzin i 54 minuty, w konsekwencji przekraczając maksymalny dzienny czas prowadzenia pojazdu o 1 godzinę i 54 minuty. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. Kara pieniężna wynosi 300 zł.
Organ odwoławczy zważył, iż łączna kara za wszystkie ww. naruszenia określone w załączniku nr 3 do u.t.d. wynosi 33 850 złotych, jednakże z uwagi na treść art. 92a ust. 3 u.t.d. suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie mogła przekroczyć 12 000 złotych.
Organ odwoławczy nie znalazł podstaw do zastosowania art. 92 b u.t.d., bowiem skarżąca nie wykazała, aby organizacja i wykonywanie przewozów drogowych odbywało się w sposób wykluczający naruszenie przepisów z zakresu norm czasu pracy. Organ odwoławczy wskazał, że odpowiedzialność przedsiębiorstwa za naruszenia przepisów transportowych wynika wprost z przepisów unijnych: z rozporządzenia nr 165/2014 oraz z rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 561/2006 z dnia 15 marca 2006 r., w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 i 2135/98 jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85. Skarżąca w toku postępowania nie przedstawiła żadnych dowodów oraz okoliczności mogących ją zwolnić z odpowiedzialności na podstawie art. 92 b u.t.d.
GITD wskazał, że do podstawowych obowiązków przedsiębiorcy wynikających z ww. aktów prawnych należy bieżący nadzór nad pracą zatrudnionych kierowców oraz pojazdami będącymi własnością przedsiębiorstwa. Podmiot wykonujący transport ma bowiem zapewnić właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, a nie jedynie stworzyć warunki do przestrzegania przez kierowców czasu pracy kierowcy. Samo przeszkolenie kierowców, czy zapoznanie ich z regulaminem jest niewystarczające, jeżeli przedsiębiorca tylko pozornie egzekwuje przestrzeganie ustalonych zasad. Ponadto przedsiębiorca powinien organizować pracę kierowcy w taki sposób, aby zadania przewozowe powierzone kierowcy nie kolidowały jednocześnie z możliwością ich wykonania w zgodzie z obowiązującymi normami czasu pracy kierowców.
Odnosząc się do zarzutu skarżącej, że rozstrzygnięcie organu I instancji narusza art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. organ odwoławczy wskazał, że skarżąca nie wskazała okoliczności, których nie mogła przewidzieć oraz na które nie miała wpływu, które mogłyby stanowić podstawę do zastosowania art. 92c u.t.d.. Tym samym, zdaniem organu, brak jest podstaw zastosowania tego przepisu, gdyż do wskazanych naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia.
Podsumowując GITD stwierdził, że wszystkie okoliczności sprawy związane z naruszeniem Ip. 5.1, Ip. 5.2, Ip. 5.5, Ip. 5.7, Ip. 5.11, Ip. 6.3.3 załącznika nr 3 do u.t.d. były okolicznościami, na które skarżąca miała wpływ i mogła je przewidzieć.
II.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 7 października 2020 r., sygn. akt VIII SA/Wa 155/20, oddalił skargę S.K. na ww. decyzję GITD z 12 grudnia 2019 r., nr BP.501.2140.2019.1091.P015.10936, w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej w transporcie drogowym.
Sąd w działaniach organów nie dopatrzył się nieprawidłowości zarówno co do ustalenia stanu faktycznego sprawy, bowiem zaskarżona decyzja w niczym nie narusza art. 7, art. 8, art. 11 kpa, jak prawa materialnego. Za uzasadnione WSA uznał też stanowisko organów, że w toku całego postępowania skarżąca nie wskazała na jakiekolwiek dowody mogące świadczyć o braku wpływu lub dochowaniu należytej staranności przy przewozie.
Zdaniem Sądu zarzucony w skardze art. 92b ust.1 u.t.d. w niniejszym postępowaniu nie miał zastosowania. Wykazanie okoliczności zwalniających z odpowiedzialności, przewidzianych w art. 92b i 92c u.t.d. ciąży na osobie chcącej się uwolnić się z odpowiedzialności. Skarżąca należy do podmiotów profesjonalnie wykonujących przewozy w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Oceniając należytą staranność podmiotu profesjonalnie zajmującego się wykonywaniem przewozów należy mieć na uwadze wyższe wymagania, które związane są z zawodowym charakterem tej działalności. Zaostrzony wzorzec staranności wpływa na zwiększenie wymagań wobec podmiotu wykonującego przewozy, ułatwia postawienie mu zarzutu niedołożenia należytej staranności, a zarazem utrudnia mu uchylenie się od odpowiedzialności w razie odstępstwa od wzorca. Podmiot wykonujący przejazd musi mieć świadomość obowiązków jakie nakładają na niego przepisy prawa. Budowa wzorca staranności w przypadku podmiotów wykonujących przejazdy drogowe powinna również uwzględniać treść bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa.
Odnosząc się do użytego w art. 92c ust.1 u.t.d. terminu "braku wpływu", WSA powołał się na pogląd Naczelnego Sądu Administracyjnego (wyrok z 6 kwietnia 2011r., sygn. akt. II GSK 404/10), w którym wskazano, że "(...) sytuacja taka ma miejsce gdy wyłączną winę za powstanie naruszenia ponosi osoba trzecia lub gdy naruszenie prawa jest wynikiem okoliczności całkowicie niezależnych od przewoźnika. Przedsiębiorca musi wykazać, że dołożył należytą staranność tzn. uczynił wszystko czego można od niego rozsądnie wymagać organizując przewóz, a jedynie wskutek niezależnych okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. Istnieje tutaj domniemanie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenie prawa przez kierowcę. Przewoźnik organizuje bowiem pracę kierowców i sprawuje nad nimi nadzór. Ponosi on ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego oraz posiada instrumenty prawne i faktyczne aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców, tak aby nie dochodziło do naruszenia prawa".
III.
Pełnomocnik S.K. złożył w jej imieniu skargę kasacyjną od wyroku Sądu pierwszej instancji, wnosząc o jego uchylenie w całości, a także o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz o rozpoznanie sprawy na rozprawie.
Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego tj.:
- Ip.5.1.1., Ip.5.1.2., Ip.5.1.3., Ip.5.2.1., Ip.5.2.2., Ip.5.2.3., Ip.5.5.1., Ip.5.5.2., Ip.5.5.3., Ip.5.7.1., Ip.5.7.2., Ip.5.7.3., Ip.5.11.1, Ip.5.11.2., Ip.5.11.3., Ip.6.3.3., załącznika nr 3 do u.t.d., art. 92a ust. 1, 3, 7 u.t.d.,
- art 6, art. 7,art. 8, art. 12 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 PEiR z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych Dz. Urz. UE L 60 z dnia 28 lutego 2014 r. poprzez ich niewłaściwą wykładnię i przyjęcie, że powyższe przepisy mają zastosowanie w niniejszej sprawie a skarżąca wypełniła swoim zachowaniem ich dyspozycje;
2. błąd w zakresie ustaleń faktycznych, który miał wpływ na wynik sprawy poprzez pominięcie, że skarżąca zapewniła właściwą organizację i dyscyplinę pracy pracownika jako kierowcy, a opisane wyrokiem naruszenie przepisów było niezależne od skarżącej i skarżąca nie miała żadnego wpływu na opisane wyrokiem zdarzenie. Za zaistniałe zdarzenie wyłączną odpowiedzialność ponosi kierowca;
3. naruszenie przepisów prawa procesowego: art. 6, art. 7, art. 8 i art. 107 k.p.a., poprzez niepodjęcie wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy oraz naruszenie przepisów stanowiących o aktywnym udziale skarżącej w postępowaniu administracyjnym w tym art. 10 k.p.a. poprzez pominięcie udziału skarżącej, które uniemożliwiło obronę interesów skarżącej i spowodowało błędy w zakresie ustalenia stanu faktycznego;
4. brak miarkowania kary przez Organ, rażącą niesprawiedliwość i nadmierną surowość zastosowanej i nałożonej kary pieniężnej w najwyższym możliwym wymiarze wobec dotychczasowej niekaralności skarżącej i w odniesieniu do innych kar możliwych do orzeczenia za inne wykroczenia.
W krótkim uzasadnieniu skargi kasacyjnej pełnomocnik skarżącej przedstawił swoje stanowisko.
IV.
Organ nie złożył odpowiedzi na skargę kasacyjną.
V.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw, dlatego nie mogła prowadzić do uchylenia zaskarżonego wyroku.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi - zgodnie z art. 174 p.p.s.a. - może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej polega na tym, że jest on władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą i nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich ani w inny sposób korygować.
Rozpoznawana skarga kasacyjna nie została prawidłowo sformułowana. Podniesiono w niej zarzuty dotyczące naruszenia zarówno przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, jak i przepisów prawa materialnego, ale ich konstrukcja jest wadliwa.
Podkreślenia na wstępie wymaga, że skarga kasacyjna jest środkiem prawnym służącym zaskarżaniu wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych. Autor skargi kasacyjnej powinien zatem wskazać, jakie przepisy ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zostały naruszone przez sąd pierwszej instancji. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wielokrotnie podkreślano, że powołanie zarzutów w oderwaniu od będących podstawą zaskarżonego wyroku przepisów postępowania sądowego nie może być uznane za spełniające przesłanki podstaw kasacyjnych, gdyż przedmiotem kontroli w postępowaniu kasacyjnym, stosownie do treści art. 173 § 1 p.p.s.a., jest orzeczenie sądu (por. m.in. wyrok NSA z dnia 31 marca 2013 r., II FSK 925/10).
Natomiast w rozpoznawanej skardze kasacyjnej, formułując zarzuty naruszenia prawa materialnego, nie powiązano ich z przepisami postępowania sądowoadministracyjnego. Nie sprecyzowano zatem wyraźnie, na czym – zdaniem autora skargi kasacyjnej – polegało naruszenie prawa przez Sąd pierwszej instancji. Wzorcami kontroli wyroku sądu pierwszej instancji, które powinny być wskazane w zarzutach skargi kasacyjnej, są normy odniesienia (wyprowadzane z przepisów nakazujących, zakazujących lub dozwalających, wyznaczających zakres, kryteria i zasady kontroli sprawowanej przez sądu administracyjne – np. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c bądź art. 151 p.p.s.a.) oraz normy dopełnienia (normy wynikające z przepisów regulujących postępowanie przed organami administracji publicznej; por. uzasadnienie uchwały I OPS 10/09, ONSAiWSA 2010/1/1, cz. III.2, s. 21-23; cz. III.4, s. 38-39). Normy te należy powołać łącznie. Normy odniesienia zostały w tej sprawie pominięte.
W skardze kasacyjnej nie wskazano również prawidłowo, na czym polegało naruszenie prawa materialnego, stwierdzono bowiem jedynie, że skarżąca zarzuca "niewłaściwą wykładnię i przyjęcie, że powyższe przepisy mają zastosowanie w niniejszej sprawie, a skarżący wypełnił swoim zachowaniem ich dyspozycje" (pkt 1 petitum skargi kasacyjnej). Błędna wykładnia to mylne zrozumienie treści przepisu. Sformułowanie zarzutu błędnej wykładni przepisu prawa materialnego zawsze powinno łączyć się z wykazaniem na czym polegało wadliwe odczytanie przez sąd pierwszej instancji znaczenia treści przepisu, a następnie konieczne jest podanie właściwego, zdaniem skarżącego, rozumienia naruszonego przepisu. Ten wymóg nie został spełniony, nie sprecyzowano bowiem na czym polegał błąd wykładni przez Sąd.
Formułując zarzut błędu w ustaleniach faktycznych (pkt 2 petitum skargi kasacyjnej) – nie wskazano żadnego przepisu, który zdaniem skarżącej został naruszony. Natomiast zgodnie z art. 176 p.p.s.a. prawidłowe określenie podstaw kasacyjnych oznacza obowiązek wnoszącego skargę kasacyjną powołania konkretnych przepisów prawa, którym zdaniem autora skargi kasacyjnej uchybił sąd pierwszej instancji w zaskarżonym orzeczeniu i sposobu ich naruszenia. Także tego wymogu skarga kasacyjna nie spełnia.
Tak samo wadliwa jest konstrukcja ostatniego zarzutu (błędnie oznaczonego w skardze kasacyjnej jako zarzut nr 5, podczas gdy brak w skardze zarzutu oznaczonego nr 4). Także bowiem w tym przypadku nie wskazano żadnych przepisów, które zdaniem skarżącej zostały naruszone, nie wiadomo zatem jaka regulacja prawna miałaby zdaniem skarżącej stanowić podstawę miarkowania kary w niniejszej sprawie.
Wadliwa jest również konstrukcja zarzutu procesowego z punktu 3 petitum skargi kasacyjnej. Wprawdzie wskazano w tym zarzucie przepisy, które zdaniem autora skargi kasacyjnej zostały naruszone, ale poprzestano wyłącznie na stwierdzeniu ogólnym, że nie podjęto kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i pominięto udział strony. Takie ogólne odwołanie się do wzorców kontrolnych nie jest wystarczające. Skarżąca nie wyjaśniła bowiem jakie konkretnie elementy stanu faktycznego zostały niedokładnie ustalone, co jeszcze organ w toku postępowania powinien był zrobić, co pominął i na czym konkretnie polegało pozbawienie strony możliwości udziału w postępowaniu. Podkreślenia przy tym wymaga, że konstruując zarzuty w oparciu o przepis art. 174 pkt 2 p.p.s.a., autor skargi kasacyjnej zobowiązany jest na podstawie art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a. do wskazania, jaki był związek naruszenia przepisów określonych w skardze kasacyjnej z rozstrzygnięciem. Nie wszystkie bowiem naruszenia przepisów postępowania mogą być skutecznym zarzutem kasacyjnym, ale tylko takie, które miały istotny wpływ na wyrok. Wpływ ten w sposób jednoznaczny musi wykazać strona, zaniechanie zaś tego obowiązku powoduje, że niemożliwa staje się merytoryczna ocena zarzutów naruszenia przepisów postępowania. Chodzi bowiem o wykluczenie sytuacji, w której przeprowadzana kontrola instancyjna miałaby w istocie pozorny charakter w tym sensie, że wprawdzie prowadziłaby do usunięcia z obrotu prawnego kwestionowanego aktu, jednak po to tylko, aby powtórzyć określone działania z tym samym co poprzednio wynikiem. Dla uznania za usprawiedliwioną podstawę kasacyjną z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. konieczne jest zatem jednoczesne stwierdzenie, że uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a więc wykazanie, że następstwa stwierdzonych wadliwości postępowania były tego rodzaju lub skali, iż kształtowały one lub współkształtowały treść kwestionowanego w sprawie orzeczenia. Wpływ ten należy wiązać z hipotetycznymi następstwami uchybień przepisom postępowania (por. m.in. wyroki NSA z: 23 listopada 2018 r., sygn. akt I OSK 41/17; 14 marca 2018 r., sygn. akt II FSK 2480/17). Tych wymogów skarga kasacyjna nie spełnia, brak zaś wskazania takiej relacji między naruszeniem a rozstrzygnięciem jest istotnym brakiem skargi kasacyjnej, powodując niemożność jej uwzględnienia w tym zakresie.
Także z uzasadnienia skargi kasacyjnej nie wynika, w czym konkretnie upatruje skarżąca kasacyjnie naruszenia prawa przez Sąd pierwszej instancji. Uzasadnienie skargi kasacyjnej ma za zadanie wykazanie trafności (słuszności) zarzutów postawionych w ramach podniesionych podstaw kasacyjnych, co oznacza, że musi zawierać argumenty mające na celu "usprawiedliwienie" przytoczonych podstaw kasacyjnych. Natomiast w niniejszej sprawie uzasadnienie skargi kasacyjnej jest bardzo ogólne, ograniczone do zaledwie kilku zdań, w których poprzestano jedynie na ogólnikowych stwierdzeniach, że "organy kontroli uniemożliwiły aktywny udział strony w postępowaniu nie zawiadamiając strony o czynnościach procesowych, co uniemożliwiło ochronę jej interesów i spowodowało błędy w ustaleniach faktycznych" oraz że "zastosowana kara jest niesprawiedliwa w zakresie sposobu jej liczenia i nakładania", zarzucono bowiem "brak miarkowania kary przez organ w interesie społecznym", a także że organ dopuścił się naruszenia art. 6, 7, 8 i 107 k.p.a. przez niepodjęcie wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy, w szczególności "zaniechał przeprowadzenia dowodów na okoliczności podnoszone przez skarżącego zwłaszcza tych odnoszących się do tego, ze skarżący w ogóle nie powinien stać się stroną". Tak sporządzone uzasadnienie nie wyjaśnia w czym konkretnie skarżąca kasacyjnie upatruje naruszenia prawa w tej sprawie, a nawet wywołuje wątpliwość, czy w ogóle jest to uzasadnienie odnoszące się do tej sprawy, skoro sporządzający skargę kasacyjną pełnomocnik skarżącej kilkukrotnie pisze o skarżącym, a nie o skarżącej. Uzasadnienie urywa się nagle stwierdzeniem "W tych okolicznościach skarga".
Prawidłowe przytoczenie i sformułowanie podstaw kasacyjnych w formie weryfikowalnych zarzutów (art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a.) powinno obejmować nie tylko wskazanie naruszonych przepisów oraz podanie sposobu ich naruszenia (art. 174 p.p.s.a.), lecz także musi zawierać konieczną konkretyzację tych podstaw przez powiązanie ich treści ze stanem prawnym i faktycznym sprawy, w celu właściwego ukierunkowania kontroli kasacyjnej. Strona skarżąca kasacyjnie jest więc zobowiązana do szczegółowego określenia już w treści podstaw kasacyjnych sposobu i formy naruszenia przepisów prawa materialnego lub formalno-procesowego, wskazując konkretne argumenty na tle poszczególnych elementów stanu faktycznego i stanu prawnego sprawy. Nie jest bowiem wystarczające poprzestanie na ogólnym odwołaniu się do wzorców kontrolnych. Wymóg ten jest szczególnie istotny w odniesieniu do podstawy z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. w zakresie, w jakim skarga kasacyjna zarzuca naruszenie przepisów postępowania administracyjnego lub postępowania sądowoadministracyjnego.
Jak z powyższego wynika, wszystkie cztery sformułowane w skardze kasacyjnej zarzuty i ich uzasadnienie, nie spełniają powyżej wskazanych wymogów konstrukcyjnych. Nie stanowi to wprawdzie podstawy do odrzucenia skargi kasacyjnej (por. wyrok NSA z 11 maja 2006 r., sygn. akt II FSK 684/05), ale brak precyzyjnie wskazanych podstaw kasacyjnych oraz niepełność uzasadnienia w zakresie wyjaśnienia istoty podnoszonych naruszeń spowodowały znaczne ograniczenie zakresu kontroli zaskarżonego wyroku przez Naczelny Sąd Administracyjny, bowiem sąd kasacyjny nie może samodzielnie uzupełniać, czy też konkretyzować zarzutów kasacyjnych, domniemywać kierunków i zakresu weryfikacji wyroku sądu pierwszej instancji, jeżeli wprost nie wynika to z treści skargi kasacyjnej. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega bowiem zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej, w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Wobec związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej, prawidłowe (tzn. jasne i niebudzące wątpliwości) sformułowanie zarzutów kasacyjnych jest warunkiem niezbędnym dla uznania, że zarzuty są usprawiedliwione. Sposób ujęcia zarzutów skargi kasacyjnej wyznacza bowiem granice rozpoznawania sprawy kasacyjnej. Dlatego skarga kasacyjna jest wysoce sformalizowanym i profesjonalnym środkiem prawnym zaskarżenia wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych, co znalazło swój wyraz również w przymusie adwokacko-radcowskim, tj. obowiązku sporządzenia skargi kasacyjnej przez profesjonalnego pełnomocnika.
Rozpoznając skargę kasacyjną w tak zakreślonych granicach wyznaczonych zarzutami kasacyjnymi, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że nie jest ona zasadna.
NSA nie stwierdza, by doszło do zarzucanego naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 6, art. 7, art. 8, art. 107 i art. 10 k.p.a., mającego wpływ na wynik sprawy. W przeprowadzonym w tej sprawie postępowaniu administracyjnym ustalono wszystkie fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, a w skardze kasacyjnej tego skutecznie nie podważono. Nie wykazano także pominięcia udziału strony i uniemożliwienia obrony jej interesów, co miałoby spowodować błędy w ustaleniach faktycznych.
NSA nie stwierdza także naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. wymienionych w skardze kasacyjnej przepisów u.t.d. oraz rozporządzenia WE nr 561/2006. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji precyzyjnie wskazuje w jaki sposób przepisy te były rozumiane przez organ i dlaczego zostały w sprawie zastosowane, a skarga kasacyjna tego skutecznie nie podważa.
Wobec braku wskazania podstaw prawnych, na których miałoby się opierać postulowane w skardze kasacyjnej miarkowanie kary, także ten zarzut nie mógł zostać przez NSA uwzględniony. Treść art. 92a z załącznikiem nr 3 do u.t.d. określa w sposób sztywny wysokość kar pieniężnych za naruszenia przepisów załącznika nr 3 do u.t.d., w tym zakresie organ nie ma możliwości miarkowania kar pieniężnych. Ze skargi kasacyjnej nie wynika zaś jakie przepisy nakazujące organom miarkowanie kary "w interesie społecznym" zostały naruszone przez Sąd pierwszej instancji.
W tym stanie rzeczy, ponieważ skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz. U. z 2023 r., poz. 1935). Zasądzona kwota stanowi wynagrodzenie pełnomocnika organu za udział w rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.