Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

I FZ 272/24

Sądy administracyjne2024-11-28
Sygnatura
I FZ 272/24
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2024-11-28
Rodzaj
Postanowienie NSA

Sędziowie

Bartosz Wojciechowski

Rozstrzygnięcie

Oddalono zażalenie

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Sędzia NSA Bartosz Wojciechowski, , , po rozpoznaniu w dniu 28 listopada 2024 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Finansowej zażalenia H. sp. z o.o. z siedzibą w M. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 21 sierpnia 2024 r. sygn. akt I SA/Ke 221/24 odmawiające przywrócenia terminu do podpisania dokumentu pełnomocnictwa w sprawie ze skargi H. sp. z o.o. z siedzibą w M. na postanowienie Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Kielcach z dnia 11 marca 2024 r. nr 2601-IOV-2.4103.29.2023 w przedmiocie odmowy uzupełnienia decyzji postanawia: oddalić zażalenie. UZASADNIENIE Zaskarżonym postanowieniem z 21 sierpnia 2024 r., sygn. akt I SA/Ke 221/24, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach odmówił H. sp. z o.o. w M. (dalej: spółka, skarżąca, strona) przywrócenia terminu do podpisania dokumentu pełnomocnictwa w sprawie ze skargi spółki na postanowienie Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Kielcach z 11 marca 2024 r. w przedmiocie odmowy uzupełnienia decyzji oraz odrzucił wniosek w zakresie przywrócenia terminu do podpisania skargi. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia Sąd I instancji wyjaśnił, że zarządzeniem z 27 maja 2024 r. Przewodniczący Wydziału I wezwał spółkę, reprezentowaną przez profesjonalnego pełnomocnika, do usunięcia braków formalnych skargi w terminie 7 dni pod rygorem odrzucenia skargi, przez podpisanie skargi i dokumentu pełnomocnictwa. W wykonaniu tego zarządzenia sekretariat sądu przesłał pismo z 31 maja 2024 r. wzywające do wykonania tych czynności. Do pisma załączono odpowiedź na skargę. W dniu 17 lipca 2024 r. sąd odrzucił skargę, podnosząc, że skarga wniesiona w formie dokumentu elektronicznego przez elektroniczną skrzynkę podawczą organu odwoławczego została podpisana, podpisu nie zawierał natomiast załączony do skargi dokument pełnomocnictwa. Mimo wezwania do podpisania dokumentu pełnomocnictwa, spółka nie dokonała tej czynności. Postanowienie zostało doręczone skarżącej 5 sierpnia 2024 r. W dniu 12 sierpnia 2024 r. spółka złożyła wniosek o przywrócenie terminu do podpisania skargi i dokumentu pełnomocnictwa. Załączyła niniejsze podpisane dokumenty. Podniosła, że z powodów technicznych nie wiedziała o wezwaniu. Dopiero w momencie otrzymania postanowienia o odrzuceniu skargi powzięła wiedzę o brakach formalnych skargi, które niezwłocznie wraz z niniejszym wnioskiem uzupełnia. Przyczyną braku odpowiedzi na wezwanie był czynnik ludzki, tj. błędne przyjęcie przez osobę pracującą w administracji, że wezwanie zawsze przybiera formę oddzielnego pliku, a nie jest zawarte w ramach pisma ogólnego. Błąd ten nie był więc wynikiem celowego i zamierzonego działania, ale wynikał z otrzymania wezwania w innej niż zwyczajowo formie. Pełnomocnik pierwszy raz otrzymał wezwanie w treści formularza pisma ogólnego, a nie w ramach oddzielnego dokumentu. Wątpliwości, które powzięła osoba odbierająca pismo wynikały z tego, że sąd zastosował hybrydowy sposób doręczenia pism: część stanowiła oddzielny załącznik, a część była zawarta w piśmie ogólnym, a nie odrębnym pliku. Osoba odbierająca pismo uznała, że oba pisma powinny być jej przekazane w formie oddzielnych plików i założyła, że wezwanie w prawidłowej formie zostanie jej dodatkowo doręczone. Spółka powzięła wiedzę o wezwaniu dopiero w momencie otrzymania postanowienia sądu z 17 lipca 2024 r. o odrzuceniu skargi. Oceniając podnoszone przez stronę skarżącą okoliczności, WSA stwierdził, że nie uprawdopodobniła ona braku winy w uchybieniu terminu. We wniosku nie wykazała bowiem, by zaistniały niezależne od niej przyczyny, które stanowiłyby przeszkodę w podpisaniu dokumentu pełnomocnictwa. Jak sam przyznał pełnomocnik reprezentujący spółkę, zaniechanie odpowiedzi na wezwanie sądu nastąpiło na skutek błędnego przyjęcia przez osobę pracującą w administracji, że wezwanie zawsze przybiera formę oddzielnego pliku. W ocenie sądu, nawet jeśli był to błąd niecelowy, to nie może świadczyć o staranności pracownika. Wezwanie było bowiem jasne i czytelne, wskazywało zakres braków formalnych skargi koniecznych do uzupełnienia, tj. podpisania dokumentu pełnomocnictwa. Mimo reprezentowania spółki przez profesjonalnego pełnomocnika, sąd poinformował i wyjaśnił, w jaki sposób można podpisać dokument. Zakreślono termin dokonania tej czynności oraz pouczono o skutku zaniechania uzupełnienia braków formalnych skargi. Twierdzenie, że pracownik administracji oczekiwał wezwania w odrębnym pliku jest nieuzasadnione. Jako załącznik do wezwania sąd przesłał natomiast spółce odpowiedź na skargę. Odpowiedź ta stanowi odrębny dokument, więc logicznym jest, że znalazł się w osobnym piśmie. W punkcie 2. postanowienia sąd orzekł o odrzuceniu wniosku w zakresie przywrócenia terminu do podpisania skargi. Skarga została bowiem prawidłowo i w terminie podpisana (co zostało stronie wyjaśnione w uzasadnieniu postanowienia z 17 lipca 2024 r.), zatem nie było konieczności składania wniosku o przywrócenie terminu do jej podpisania. Z tych przyczyn wniosek w tej części, jako niedopuszczalny, należało odrzucić na podstawie art. 88 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 935; dalej: p.p.s.a.). Nie stanowi również argumentu uzasadniającego brak winy spółki twierdzenie, że wezwanie błędnie określało datę wniesienia skargi. W wezwaniu tym w istocie opisano skargę jako z dnia "24.05.2024 r.", jednakże wyraźnie przy tym zaznaczono, że chodzi tu o datę wpływu skargi do sądu. Dalej w zarządzeniu opisano, że chodzi o skargę na "postanowienie Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Kielcach nr 2601-IOV-2.4103.29.2023 z dnia z 11 marca 2024 r." Opis ten nie pozostawia żadnych wątpliwości, jakiej skargi dotyczy wezwanie. Nie zgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem, spółka wniosła zażalenie, zarzucając naruszenie art. 86 § 1 p.p.s.a. poprzez uznanie, że nie doszło do uprawdopodobnienia przez stronę niedokonania czynności w postępowaniu sądowym bez winy. Strona podniosła, że sposób komunikacji wezwania przez sąd był wprowadzający w błąd, ponieważ w ramach jednej wiadomości doszło do przekazania wezwania i odpowiedzi na skargę, przy czym odpowiedź na skargę stanowiła oddzielny plik, a wezwanie już nie. Komunikowanie wezwań powinno odbywać się w sposób bezpośredni, a nie "wrzucane" obok odpowiedzi na skargę. Popełniony przez stronę błąd nie był zawiniony, a elektronizacja postępowań nie powinna odbywać się kosztem obywateli. Ponadto pełnomocnik przeprowadził szkolenia dla całego zespołu, z którym współpracuje, wskazując sposób komunikacji z sądami administracyjnymi i konsekwencje błędów w tej komunikacji. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Zażalenie jako niezasadne podlegało oddaleniu. W myśl art. 85 p.p.s.a. czynność w postępowaniu sądowym podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna, przy czym zgodnie z art. 86 § 1 p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu. W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. Równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie. (art. 87 § 1, 2 i 4 p.p.s.a.). Zaznaczyć także należy, że z uwagi na treść art. 86 § 1 p.p.s.a., sąd administracyjny rozpoznając wniosek o przywrócenie terminu, na podstawie podniesionych w nim okoliczności faktycznych ocenia, czy strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy. Tym samym to do podmiotu wnioskującego o przywrócenie terminu należy takie uzasadnienie wniosku i ewentualnie dodatkowe poparcie swoich twierdzeń niezbędną dokumentacją, aby uprawdopodobnić brak winy w niedochowaniu terminu. Instytucja przywrócenia terminu ma charakter wyjątkowy i jest stosowana w sytuacjach gdy strona, z przyczyn niezależnych od niej, którym w żaden sposób nie mogła zaradzić, nie dopełniła czynności procesowej w stosownym terminie. Kryterium braku winy, jako przesłanki zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania staranności przy dokonywaniu czynności. Powszechnie przyjmuje się – jako kryterium przy ocenie istnienia winy lub jej braku w uchybieniu terminu procesowego – obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy (por. postanowienie Sądu Najwyższego z: 14 stycznia 1972 r., sygn. akt II CRN 448/71, OSPiKA 1972/7-8/144, 7 lutego 2000 r. I CKN 1261/99, publ.). Powyższe oznacza, że tylko stwierdzenie, że strona danej przeszkody nie była w stanie przewidzieć i przezwyciężyć, uzasadnia uwzględnienie wniosku. Chodzi więc o okoliczności od strony całkowicie niezależne i nieprzewidywalne. W przypadku zaś, gdy strona reprezentowana jest przez profesjonalnego pełnomocnika, to brak jego winy jest warunkiem przywrócenia terminu przez sąd, bowiem to na nim spoczywa obowiązek zadbania o prawidłowe i terminowe dokonanie czynności procesowych. Jednocześnie podwyższone jest kryterium staranności, ponieważ profesjonalny pełnomocnik posiada stosowne przygotowanie i znajomość procedur zapewniające prawidłowe prowadzenie sprawy (por. np. postanowienie z 28 lutego 2017, I OZ 476/17, CBOSA). W sytuacjach, gdy od prawidłowego dokonania danej czynności zależy dalszy bieg powierzonej pełnomocnikowi sprawy, zasadnym jest wymaganie od pełnomocnika maksimum staranności. Profesjonalny pełnomocnik, dochowując należytej staranności, powinien był trzymać pieczę nad przedmiotową sprawą, tj. mając świadomość, że niewykonanie wezwania spowoduje odrzucenie skargi (o czym był pouczony), powinien był zadbać o to, by zadośćuczynić żądaniu Sądu. Tego obowiązku pełnomocnik spółki nie dopełnił, skoro, jak sam przyznał, zaniechanie odpowiedzi na wezwanie sądu nastąpiło na skutek błędnego przyjęcia przez osobę pracującą w administracji, że wezwanie zawsze przybiera formę oddzielnego pliku. Tymczasem wezwanie było bowiem jasne i czytelne. Błąd pracownika obciąża bowiem jego pracodawcę. Odnosząc się do natomiast argumentacji, jakoby sposób komunikacji wezwania przez sąd był wprowadzający w błąd, ponieważ komunikowanie wezwań powinno odbywać się w sposób bezpośredni, a nie "wrzucane" obok odpowiedzi na skargę, NSA podziela przypomina, że - pomimo reprezentowania spółki przez profesjonalnego pełnomocnika - sąd poinformował i wyjaśnił, w jaki sposób można podpisać dokument. Zakreślono termin dokonania tej czynności oraz pouczono o skutku zaniechania uzupełnienia braków formalnych skargi. Zatem twierdzenie, że pracownik administracji oczekiwał wezwania w odrębnym pliku jest nieuzasadnione. Jako załącznik do wezwania sąd przesłał natomiast spółce odpowiedź na skargę. Odpowiedź ta stanowi odrębny dokument, więc logicznym jest, że znalazł się w osobnym piśmie. Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 1 i § 2 P.p.s.a. orzekł jak w sentencji. Bartosz Wojciechowski (spr.) sędzia NSA