Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II K 459/17

Sądy powszechne2017-12-21
Sygnatura
II K 459/17
Data orzeczenia
2017-12-21
Rodzaj
SENTENCE

Sędziowie

Tomasz Morycz (PRESIDING_JUDGE)

Podstawa prawna

Treść orzeczenia

<p>Sygn. akt II K 459/17</p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p> Dnia 21 grudnia 2017 r.</p> <p>Sąd Rejonowy w Nowym Dworze Mazowieckim II Wydział Karny</p> <p>w składzie następującym:</p> <p>Przewodniczący: <span class="anon-block">(...)</span> </p> <p>Protokolant: <span class="anon-block">(...)</span> </p> <p>przy udziale Prokuratora <span class="anon-block">(...)</span> </p> <p>po rozpoznaniu na rozprawie w dniach <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span>r.</p> <p>sprawy <strong> <!-- --> <span class="anon-block">(...)</span> </strong> </p> <p>s. <span class="anon-block">(...)</span> i <span class="anon-block">(...)</span> zd. <span class="anon-block">(...)</span> </p> <p> <span class="anon-block">ur. (...)</span> w <span class="anon-block">(...)</span> </p> <p> <strong> <!-- -->oskarżonego o to, że:</strong> </p> <p>w dniu <span class="anon-block">(...)</span> roku w <span class="anon-block">(...)</span>, pow. <span class="anon-block"> (...)</span>, po uprzednim użyciu wobec <span class="anon-block">(...)</span> przemocy i doprowadzeniu go do stanu nieprzytomności zabrał w celu przywłaszczenia należące do niego pieniądze w kwocie <span class="anon-block">(...)</span> złotych w ten sposób, że uderzył pokrzywdzonego pięścią w głowę, w skutek czego pokrzywdzony upadł na podłogę a następnie kopał go w nogi, brzuch i głowę a gdy pokrzywdzony stracił przytomność wyjął z jego kieszeni pieniądze, przy czym działając z zamiarem ewentualnym umyślnie spowodował obrażenia ciała pokrzywdzonego w postaci złamania żeber oraz odmy opłucnej, które to obrażenia skutkowały naruszeniem czynności narządów ciała i rozstrojem zdrowia pokrzywdzonego na czas dłuższy niż 7 dni,</p> <p>to jest o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 § 1 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 kk</a> </p> <p> <strong> <!-- -->o r z e k a</strong> </p> <p>I. w ramach czynu zarzucanego oskarżonemu <strong> <!-- --> <span class="anon-block">(...)</span> </strong> uznaje go za winnego tego, że w dniu <span class="anon-block">(...)</span> w nieustalonym miejscu w <span class="anon-block">(...)</span> zastosował przemoc wobec <span class="anon-block">(...)</span> w sposób, że uderzył go pięścią w głowę, a gdy ten upadł kopał go po całym ciele i spowodował utratę przytomności, po czym zabrał w celu przywłaszczenia należące do niego pieniądze w kwocie 400 złotych, które ten miał przy sobie, w wyniku czego spowodował u <span class="anon-block">(...)</span> obrażenia ciała w postaci licznych złamań żeber po stronie lewej i odmy opłucnowej lewostronnej pourazowej, które skutkowały naruszeniem czynności narządów ciała i rozstrojem zdrowia na czas powyżej 7 dni, za który na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 § 1 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 kk</a> skazuje go, a na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 3)">art. 11 § 3 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 37 b)">art. 37b kk</a> wymierza mu karę 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności i karę 1 (jednego) roku ograniczenia wolności, polegającą na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 (dwudziestu) godzin miesięcznie;</p> <p>II. na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46 § 1 kk</a> orzeka wobec oskarżonego obowiązek naprawienia szkody w całości poprzez zapłatę na rzecz pokrzywdzonego <span class="anon-block">(...)</span> kwoty 400 (czterysta) złotych;</p> <p>III. na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63 § 1 kk</a> zalicza oskarżonemu na poczet orzeczonej wobec niego kary pozbawienia wolności czas tymczasowego aresztowania od dnia <span class="anon-block">(...)</span>, godz. 17.05 do dnia <span class="anon-block">(...)</span>;</p> <p>IV. na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 230;art. 230 § 2)">art. 230 § 2 kpk</a> nakazuje zwrócić oskarżonemu dowody rzeczowe w postaci spodni i butów, opisane w wykazie dowodów rzeczowych i śladów kryminalistycznych nr I/130/17/P pod poz. 1 i 2;</p> <p>V. na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 618;art. 618 § 1;art. 618 § 1 pkt. 11)">art. 618 § 1 pkt 11 kpk</a> zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. <span class="anon-block">(...)</span> kwotę 972 (dziewięćset siedemdziesiąt dwa) złote powiększoną o podatek od towarów i usług tytułem wynagrodzenia za udzieloną oskarżonemu pomoc prawną z urzędu;</p> <p>VI. na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 624;art. 624 § 1)">art. 624 § 1 kpk</a> zwalnia oskarżonego od kosztów sądowych w całości, którymi obciąża Skarb Państwa.</p> <p>Sygn. akt II K 459/17</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p> <strong> <!-- --> Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego ustalono następujący stan faktyczny:</strong> </p> <p>W dniu 26 kwietnia 2017 r. w <span class="anon-block">(...)</span> doszło do spotkania <span class="anon-block">(...)</span> i <span class="anon-block">(...)</span>. Wówczas <span class="anon-block">(...)</span> zaproponował wspólne spożywanie alkoholu. Miało do tego dość następnego dnia, albowiem wówczas miał odebrać rentę. <span class="anon-block">(...)</span> przystał na tę propozycje i w dniu <span class="anon-block">(...)</span> około godz. 11.00 spotkali się ponownie w umówionym miejscu. Następnie mężczyźni spożywali alkohol, czyniąc to w różnych miejscach <span class="anon-block">(...)</span>, w tym przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Za każdym razem płacił <span class="anon-block">(...)</span>.</p> <p>Przemieszczanie się mężczyzn było spowodowane między innymi tym, że <span class="anon-block">(...)</span> szukał kobiety, z którą może odbyć stosunek seksualny. <span class="anon-block">(...)</span> powiedział mu, że wie, gdzie taka mieszka i może go tam zaprowadzić. Mimo udania się na <span class="anon-block">ul. (...)</span> okazało się, że kobieta nie ma czasu, bo idzie do pracy. Wówczas <span class="anon-block">(...)</span> zaproponował inną, do której poszli na <span class="anon-block">ul. (...)</span>, jednak jej z kolei nie było w domu. Około godz. 13.00 mężczyźni byli się przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, znajdując się pod wpływem alkoholu i mając problemy z utrzymaniem równowagi. <span class="anon-block">(...)</span> miał problemy z utrzymaniem równowagi i przewracał się na ziemię, jednak nie miał żadnych obrażeń. Zauważył ich funkcjonariusz Policji <span class="anon-block">(...)</span>, który zatrzymał się i poprosił <span class="anon-block">(...)</span>, żeby pomógł mu wstać i poszli w inne miejsce, co też nastąpiło.</p> <p>Kiedy około godz. 14.50 mężczyźni znajdowali się w nieustalonym miejscu w <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span> chciał w dalszym ciągu spożywać alkohol. <span class="anon-block">(...)</span> czuł, że wypił już za dużo i nie był tym zainteresowany. Wówczas <span class="anon-block">(...)</span> włożył mu rękę do lewej kieszeni spodni, gdzie znajdowały się należące do niego pieniądze w kwocie 400 złotych. <span class="anon-block">(...)</span> zaprotestował i ją wyjął. Wówczas <span class="anon-block">(...)</span> zdenerwował się i uderzył go pięścią w głowę, a gdy upadł kopał go po całym ciele i spowodował utratę przytomności, po czym zabrał mu pieniądze i odszedł. Następnie udał się najpierw do domu, a potem do córki <span class="anon-block">(...)</span>, w obu przypadkach na <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Wskutek powyższego zdarzenia <span class="anon-block">(...)</span> doznał obrażeń ciała w postaci licznych złamań żeber po stronie lewej i odmy opłucnowej lewostronnej pourazowej, które skutkowały naruszeniem czynności narządów ciała i rozstrojem zdrowia na czas powyżej 7 dni.</p> <p>Gdy <span class="anon-block">(...)</span> odzyskał przytomność i doszedł do siebie, udał się na Posterunek Policji w <span class="anon-block">(...)</span> znajdujący się przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Następnie około godz. 16.50 poinformował funkcjonariusza Policji <span class="anon-block">(...)</span>, co się stało i wskazał, że dokonał tego <span class="anon-block">(...)</span>. W dniu <span class="anon-block">(...)</span> o godz. 17.05 <span class="anon-block">(...)</span> został zatrzymany i przewieziony na Posterunek Policji w <span class="anon-block">(...)</span>. Przebywający tam <span class="anon-block">(...)</span> miał wówczas do niego pretensje o to, co zrobił.</p> <p>W powietrzu wydychanym przez <span class="anon-block">(...)</span> stwierdzono 1,57 (godz. 17.43) i 1,50 (godz. 18.03) mg/l alkoholu. W przypadku <span class="anon-block">(...)</span>, który następnie został przewieziony do szpitala w <span class="anon-block">(...)</span>, było to 0,58 (godz. 17.28) i 0,59 (godz. 17.45) mg/l. Następnie dokonano przeszukania <span class="anon-block">(...)</span> i mieszkań zarówno jego, jak i córki <span class="anon-block">(...)</span>, nie stwierdzając rzeczy mogących pochodzić z przestępstwa. Przy <span class="anon-block">(...)</span> ujawniono pieniądze w kwocie 86,54 złote. Jednocześnie zabezpieczono należące do niego buty i odzież, na których nie ujawniono obecności DNA <span class="anon-block">(...)</span>.</p> <p> <strong> <!-- --> Powyższy stan faktyczny ustalono na podstawie: </strong>protokołu zatrzymania osoby (k.3-3v), protokołów z przebiegu badań (k.6-6v, 7-7v), świadectwa wzorcowania (k.8-8v), protokołu przeszukania osoby (k.9-11), protokołów przeszukania mieszkania (k.12-13v, 14-15v), protokołów zatrzymania rzeczy (k.16-18, 26-30), dokumentacji medycznej (k.31-37v, 160), protokołu oględzin rzeczy (k.69-74), wyroku wraz z uzasadnieniem (k.298-307), notatnika służbowego (k.314-319), opinii biegłego <span class="anon-block">(...)</span> (k.143-150), opinii biegłego <span class="anon-block">(...)</span> (k.156-157), zeznań świadka <span class="anon-block">(...)</span> (k.84v, 293-294), zeznań świadka <span class="anon-block">(...)</span>, (k.114v-115v, 249-250), zeznań świadka <span class="anon-block">(...)</span> (k. 163v, 250), zeznań świadka <span class="anon-block">(...)</span> (k.248-249), zeznań świadka <span class="anon-block">(...)</span> (k.249), zeznań świadka <span class="anon-block">(...)</span> (k.272), zeznań świadka <span class="anon-block">(...)</span> (k.294-295), zeznań świadka <span class="anon-block">(...)</span> (k.295), zeznań świadka <span class="anon-block">(...)</span> (k.321), częściowo zeznań świadka <span class="anon-block">(...)</span> (k.22, 247-248) i częściowo wyjaśnień oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span> (k.44v, 45-45v, 245-246).</p> <p> <strong> <!-- --> Przesłuchiwany w postępowaniu przygotowawczymoskarżony <span class="anon-block">(...)</span> (k.44v)</strong> oświadczył, że nie przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Jak wyjaśnił, wyszedł na miasto i spotkał <span class="anon-block">(...)</span>, który był trochę podcięty. Wypili po dwa piwa i pół litra wódki. <span class="anon-block">(...)</span> został, a on poszedł do <span class="anon-block">(...)</span> za robotą na <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Po jakiejś godzinie wyszedł na miasto, a <span class="anon-block">(...)</span> był już tak pijany, że nogami nie mógł przebierać. Obalał się po chodnikach i krawężnikach. Jak do niego poszedł, to akurat podjechał policjant <span class="anon-block">(...)</span> i powiedział, żeby go podniósł. Zrobił to i poprowadził do podwórka <span class="anon-block">(...)</span> na <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Oni już tam nie mieszkają. <span class="anon-block">(...)</span> położył się tam i zasnął, a on od niego odszedł. Później jak szedł przez miasto, to podjechała radiowozem policjantka, powiedziała że ma wsiadać i zawiozła go na posterunek. Jak weszli, to <span class="anon-block">(...)</span> już tam siedział cały zalany w trupa i powiedział, że zabrał mu 400 złotych. Jak poszedł spać, to już go więcej nie widział. Nic mu nie zabrał i go nie uderzył. Nie wie, czemu go o to posądza. On jest stary złodziej, chyba z 15 lat siedział w więzieniu. Nigdy nic nikomu nie zabrał. Jak spotkał <span class="anon-block">(...)</span>, to już było dobrze po obiedzie. Trudno mu powiedzieć, czy była druga, czy trzecia. Podprowadził go parę kroków, co trwało może minutę. Nie widział go później aż do czasu, gdy przywieźli go na posterunek. Jak zostawił <span class="anon-block">(...)</span>, to wrócił do siebie i poszedł do gołębi. Żona była wtedy w domu i widziała, co robi. Wypuścił gołębie i poszedł do córki <span class="anon-block">(...)</span>, która ma dzieci i czasami się z nimi bawi. Siedział z nimi z godzinę, wypił kawę i wrócił do siebie do gołębi. Jak nakarmił gołębie, to szedł do szwagra zapytać o robotę i wtedy został zatrzymany. Od miejsca, gdzie zostawił <span class="anon-block">(...)</span> do jego domu jest z pół kilometra. Pieniądze, które znaleziono w trakcie przeszukania były jego. We wtorek i środę robił w <span class="anon-block">(...)</span> u <span class="anon-block">(...)</span>, który zapłacił mu 270 złotych. Jak byli razem, to pili sami. Poszli do takiej kobiety na <span class="anon-block">ul. (...)</span>, ale ona nie chciała pić, bo do roboty jechała.</p> <p> <strong> <!-- --> Ponownie przesłuchiwany w postępowaniu przygotowawczymoskarżony <span class="anon-block">(...)</span> (k.45-45v) </strong>podtrzymał wcześniejsze wyjaśnienia i dodał, że wypili po dwa piwa i pół litra wódki. Jak wychodził na miasto, to był trzeźwy, a po rozstaniu z <span class="anon-block">(...)</span> wypił jeszcze jedno piwo. Alkohol, który pili kupił <span class="anon-block">(...)</span>.</p> <p> <strong> <!-- --> Przesłuchiwany w postępowaniu sądowym oskarżony <span class="anon-block">(...)</span> (k.245-246)</strong> oświadczył, że nie przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Jak wyjaśnił, dzień wcześniej robił u <span class="anon-block">(...)</span> i zarobił pieniądze. Robił tam dwa dni. Za jeden dzień zarobił 120, a za drugi 150 złotych. Po skończonej pracy postanowił pójść do sklepu i kupić piwo. Jak je pił, to pod sklep przyszedł <span class="anon-block">(...)</span>. Zaczęli gadać. On kupił jednego wiśniaka i wypili go. To taka nalewka, która miała chyba 14% . Piwo miało chyba 7%. <span class="anon-block">(...)</span> powiedział, żeby wyszedł jutro na miasto o godz. 11.00, to wypiją razem butelkę wódki. Spotkali się o tej godzinie. Wcześniej około godz. 9.00 wypił setkę wódki i dwa piwa. One miały około 7%. <span class="anon-block">(...)</span> był trzeźwy i nie było u niego widać żadnych obrażeń. Nie mówił, że coś go boli. Może coś gadał, że boli go bok, chyba prawy, ale nie mówił dlaczego. Wypili po dwa piwa. Też miały 7%. Pili je za sklepem przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Za każdym razem za alkohol płacił <span class="anon-block">(...)</span>. Zaczęli gadać i zaczął go pytać, czy nie ma jakiejś kobitki na boku. Powiedział, że jest u nich w bloku taka, która się rozeszła z chłopem i lubi sobie wypić. Nie wiedział dokładnie, gdzie ona mieszka, ale pod blokiem stał <span class="anon-block">(...)</span>, który mu powiedział. Poszli do niej i zaproponowali alkohol, ale powiedziała, że nie będzie pić, bo idzie na drugą zmianę do pracy. Wziął od niej szklankę i przy śmietniku wypili z <span class="anon-block">(...)</span> pół litra wódki. Kupił ją <span class="anon-block">(...)</span>. To było na <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Pytał, czy nie ma jakiejś innej kobitki. Powiedział, że jest jeszcze taka jedna stara panna na <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Zapukał do jej drzwi, wyszła sąsiadka <span class="anon-block">(...)</span> i powiedziała, że jej nie ma. <span class="anon-block">(...)</span> czekał pod komórkami na podwórku. Doszedł do niego i powiedział, że jej nie ma. Byli tam jeszcze z 10 minut, zapalili po papierosie i się rozeszli. <span class="anon-block">(...)</span> poszedł na miasto, a on do <span class="anon-block">(...)</span> zapytać o pracę. Nie było go w domu, więc z powrotem poszedł na miasto, gdzie kupił sobie piwo. Wypił je i wyszedł na chodnik przy rondzie. Widział jak <span class="anon-block">(...)</span> przechodzi na drugą stronę. On przewrócił się na środku, a później jak chciał wejść na krawężnik. Przewrócił się na bok, chyba prawy. Akurat nadjechał policjant <span class="anon-block">(...)</span>. Zatrzymał się i powiedział do niego, żeby go podniósł i podprowadził gdzieś na bok. On to zrobił, ale obaj się przewrócili, bo byli pijani. Wprowadził go na podwórko naprzeciwko sklepu przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>. <span class="anon-block">(...)</span> się obalił i usnął, a on poszedł do domu na <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Wypuścił gołębie i poszedł do swojej córki. Był tam niedługo i wrócił do siebie do gołębi. Rozmawiał chwilę z żoną. Dzień wcześniej kupił sobie pól litra wódki. Już się robiła szarówka i szedł z nią do szwagra. Mieli ją razem wypić. Podjechała radiowozem policjantka i kazała mu wsiąść. Nie wiedział, o co chodzi. <span class="anon-block">(...)</span> nie był u niego w domu na klatce schodowej. Byli razem przy śmietniku jak pili wódkę. Pieniądze, które miał przeznaczył na papierosy, wódkę i piwo. Przy zatrzymaniu miał jeszcze 80 złotych. To było z tych 150 złotych, które zarobił poprzedniego dnia. Nie wie, w jaki sposób powstały obrażenia <span class="anon-block">(...)</span>. Nie wie, dlaczego go wskazał. Kiedyś pili razem alkohol. To jest jego kolega od dzieciaka, chodzili razem do szkoły. Nigdy nie było między nimi sporów. Może coś mu się pokręciło. <span class="anon-block">(...)</span> mieszka w bloku obok na <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Kobieta, do której poszli najpierw nazywa się <span class="anon-block">(...)</span> i mieszka w tym samym bloku co <span class="anon-block">(...)</span>. Kiedy rozmawiał z nią, to <span class="anon-block">(...)</span> stał przed blokiem z <span class="anon-block">(...)</span>. <span class="anon-block">(...)</span> mieszka na <span class="anon-block">ul. (...)</span>, naprzeciwko klasztoru kapucynów. Jak wcześniej się spotkali, to <span class="anon-block">(...)</span> powiedział, żeby spotkali się następnego dnia, bo weźmie rentę. Mówił, że 700 złotych.</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd zważył, co następuje:</strong> </p> <p> <strong> <!-- -->W świetle zgromadzonego materiału dowodowego wina oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span> i okoliczności popełnienia zarzucanego mu czynu nie budzą żadnych wątpliwości.</strong> </p> <p>Sąd jedynie częściowo dał wiarę <strong> <!-- --> wyjaśnieniom oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span> (k.44v, 45-45v, 245-246)</strong>, które w tym zakresie korespondują ze zgromadzonym materiałem dowodowym, który obdarzono tym walorem, nie budząc żadnych wątpliwości. Zgodne z rzeczywistością jest, że w dniu 26 kwietnia 2017 r. spotkał świadka <span class="anon-block">(...)</span>, który zaproponował mu wspólne spożywanie alkoholu następnego dnia, kiedy odebrał rentę. To samo tyczy się okoliczności, że czynili to w dniu <span class="anon-block">(...)</span> od około godz. 11.00 i w różnych miejscach <span class="anon-block">(...)</span>, w tym przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, a za alkohol płacił świadek <span class="anon-block">(...)</span>. Prawdą jest także, że świadek <span class="anon-block">(...)</span> szukał kobiety, z którą mógłby odbyć stosunek seksualny i oskarżony <span class="anon-block">(...)</span> zaprowadził go do dwóch takich osób. Nie ulega także wątpliwości, że mężczyźni znajdowali się pod wpływem alkoholu i w międzyczasie spotkali świadka <span class="anon-block">(...)</span>, który poprosił go, żeby pomógł wstać mającemu problemy z utrzymaniem równowagi i przewracającemu się świadkowi <span class="anon-block">(...)</span>, a następnie żeby poszli w inne miejsce, co też nastąpiło. To samo tyczy się okoliczności, że oskarżony <span class="anon-block">(...)</span> po rozstaniu ze świadkiem <span class="anon-block">(...)</span>, który nie miał tego dnia żadnych obrażeń, udał się do domu i do świadka <span class="anon-block">(...)</span>, a następnie został zatrzymany i przewieziony na posterunek, gdzie ponownie spotkał świadka <span class="anon-block">(...)</span>. Miał on wówczas do niego pretensje, że zabrał mu pieniądze w kwocie 400 złotych. Jednocześnie brak podstaw do zakwestionowania, że oskarżony <span class="anon-block">(...)</span> miał tego dnia przy sobie pieniądze, które zarobił u świadka <span class="anon-block">(...)</span>, jak również że spożywał tego dnia alkohol także w pojedynkę. Co zaś się tyczy pozostałych wyjaśnień oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span>, to pozostają one w rażącej sprzeczności ze zgromadzonym materiałem dowodowym, któremu Sąd dał wiarę, w tym w szczególności z zeznaniami świadków <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span> i częściowo <span class="anon-block">(...)</span>, jak również dokumentacją medyczną świadka <span class="anon-block">(...)</span> i opinią biegłego <span class="anon-block">(...)</span>. Jak jednoznacznie wynika z zeznań świadka <span class="anon-block">(...)</span> złożonych w postępowaniu przygotowawczym, oskarżony <span class="anon-block">(...)</span> był jedyną osobą, z którą tego dnia spożywał alkohol i która wiedziała, ile ma przy sobie pieniędzy. Ponadto kiedy nie chciał tego kontynuować, a tym samym płacić, oskarżony <span class="anon-block">(...)</span> zdenerwował się, zastosował wobec niego przemoc i zabrał mu pieniądze. W tym miejscu wskazać należy, że nieprawdopodobnym jest, żeby obrażenia świadka <span class="anon-block">(...)</span> powstały w innych okolicznościach, w szczególności w wyniku przewrócenia się, choćby wielokrotnego. Ich ilość, rozległość i umiejscowienie ewidentnie przemawiają za przyjęciem, że było to wynikiem działania innej osoby. Tym bardziej, że mimo znajdowania się pod wpływem alkoholu, problemów z utrzymaniem równowagi i przewracania się, co miało miejsce chociażby przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, zarówno oskarżony <span class="anon-block">(...)</span>, jak i świadek <span class="anon-block">(...)</span> nie widzieli u niego żadnych obrażeń. Ponadto według oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span> miał on się przewracać na prawy bok, podczas gdy stwierdzono u niego między innymi złamania żeber po lewej stronie. Twierdzenia świadka <span class="anon-block">(...)</span> o takim właśnie przebiegu zdarzenia potwierdził zarówno świadek <span class="anon-block">(...)</span>, z którą rozmawiał po przyjściu na posterunek i której przekazał identyczną relację, jak również świadek <span class="anon-block">(...)</span>, który go przesłuchiwał i sporządził protokół z tej czynności. W ocenie Sądu mężczyźni przebywali razem przez kilka godzin, to jest od około godz. 11.00 do około godz. 14.50. Wprawdzie świadek <span class="anon-block">(...)</span> przyszedł na posterunek i rozmawiał ze świadkiem <span class="anon-block">K. O.</span> około godz. 16.50, jednak zdaniem Sądu do rozboju doszło znacznie wcześniej, bo około godz. 14.50. Jak bowiem jednoznacznie wynika z zeznań świadka <span class="anon-block">(...)</span> około godz. 14.00 widziała ich jeszcze razem przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Ponadto wskazać należy, że w wyniku przemocy zastosowanej przez oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span> świadek <span class="anon-block">(...)</span> stracił przytomność. Dodatkowo znajdował się pod wpływem alkoholu. W ocenie Sądu od chwili tego zdarzenia do chwili odzyskania przytomności i dojścia do siebie upłynął zatem dłuższy czas. Ponadto świadek <span class="anon-block">(...)</span> musiał jeszcze dojść do posterunku, co zważywszy na nieustalone miejsce popełnienia rozboju zajęło mu pewien czas. Bez znaczenia jest, że w chwili zatrzymania oskarżony <span class="anon-block">(...)</span> nie posiadał przy sobie skradzionych pieniędzy, a jedynie środki finansowe w dużo mniejszej wysokości, które mogły być jego własnością. W tym miejscu wskazać należy, że oskarżony <span class="anon-block">(...)</span> miał wystarczająco dużo czasu, żeby ukryć je w domu, przekazać innej osobie czy nabyć i spożyć alkohol. W tym z innymi osobami. Tym bardziej, że ilość alkoholu w wydychanym przez niego powietrzu była w chwili zatrzymania bardzo duża, wynosząc blisko 3,3 promila i pozostając w rażącej dysproporcji z ilością alkoholu, jaką stwierdzono u świadka <span class="anon-block">(...)</span>. W wydychanym przez niego powietrzu było bowiem nieco ponad 1,2 promila. Potwierdzają to zeznania świadka <span class="anon-block">(...)</span>, który wskazał, że w chwili zauważenia mężczyzn świadek <span class="anon-block">(...)</span> był pod większym wpływem alkoholu niż oskarżony <span class="anon-block">(...)</span>. Skoro tak, to musiał mieć pieniądze, które przeznaczył na ten cel. Reasumując, w ocenie Sądu sprawcą zdarzenia będącego przedmiotem niniejszej sprawy był oskarżony <span class="anon-block">(...)</span>. Jego wyjaśnienia w zakwestionowanej części należało uznać za przyjętą przez niego linię obrony, która jest całkowicie nieprawdziwa i jako taka nie może się ostać.</p> <p>Sąd także jedynie częściowo dał wiarę <strong> <!-- --> zeznaniom świadka <span class="anon-block">(...)</span> (k.22, 247-248)</strong>, uznając je w tym zakresie za spójne, logiczne i nie budzące żadnych wątpliwości. Biorąc pod uwagę, że świadek <span class="anon-block">(...)</span> już w dniu zdarzenia wskazał, że rozboju dopuścił się oskarżony <span class="anon-block">(...)</span>, mówiąc o tym świadkowi <span class="anon-block">(...)</span> i mając pretensje do zatrzymanego oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span>, a następnie potwierdził swoje stanowisko dzień później, kiedy doszło do jego przesłuchania przez świadka <span class="anon-block">(...)</span>, oczywistym jest, że taki był rzeczywisty przebieg wydarzeń. W tym miejscu wskazać należy, że świadek <span class="anon-block">(...)</span> nie miał żadnego powodu, żeby zeznawać na niekorzyść oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span>, będącego jego wieloletnim znajomym. Zrobił to tylko dlatego, że ten dopuścił się przestępstwa na jego szkodę. Podobnie zresztą świadek <span class="anon-block">(...)</span> uczynił w innej sprawie o bardzo podobnym stanie faktycznym, w której wskazał sprawcę kradzieży rozbójniczej i która zakończyła się wydaniem wyroku skazującego. Powyższe wynika z odpisu tego orzeczenia wraz z uzasadnieniem. Świadek <span class="anon-block">(...)</span> nie pomylił się w tamtej sprawie i zdaniem Sądu tak też było i tym razem. Wprawdzie w dniu zdarzenia znajdował się pod wpływem alkoholu i miał obrażenia ciała, a w dniu przesłuchania przebywał w szpitalu, jednak świadkowie <span class="anon-block">(...)</span> i <span class="anon-block">(...)</span> nie stwierdzili, żeby miał jakiekolwiek wątpliwości w tym zakresie bądź nie był w stanie przekazać swojej wiedzy w tej sprawie. Mało tego, jego relacja była wyjątkowo szczegółowa, albowiem wskazał w niej konkretne daty, godziny, miejsca czy osoby. Sąd dostrzegł, że świadek <span class="anon-block">(...)</span> nie był w stanie dokładnie określić czasu, jaki upłynął od chwili zdarzenia do chwili odzyskania przytomności, dojścia do siebie i udania się na posterunek. To samo tyczy się miejsca rozboju. W ocenie Sądu było to wynikiem obrażeń ciała, których doznał, jak również wpływu alkoholu. Niemniej jego relacja, że po zorientowaniu się, co się stało od razu poszedł to zgłosić nie budzi żadnych wątpliwości. Co zaś się tyczy zeznań świadka <span class="anon-block">(...)</span> złożonych w postępowaniu sądowym, to należało jedynie częściowo obdarzyć je walorem wiarygodności. O ile nie budzą wątpliwości podniesione przez niego okoliczności związane ze wspólnym spożywaniem alkoholu, o tyle niezgodne z prawdą jest, że oskarżony <span class="anon-block">(...)</span> nie popełnił zarzucanego mu czynu, a był ostatnią osobą, jaką pamiętał świadek <span class="anon-block">(...)</span> i dlatego na niego wskazał. To samo tyczy się jego twierdzeń, że mógł też pić z innymi mężczyznami. W ocenie Sądu świadek <span class="anon-block">(...)</span> uświadomił sobie, że oskarżony <span class="anon-block">(...)</span>, będący jego wieloletnim znajomym, może ponieść odpowiedzialność karną i nie chciał, żeby miał problemy. Doszło do tego po przesłuchaniu w postępowaniu przygotowawczym, kiedy świadek <span class="anon-block">(...)</span> próbował odwołać swoją relację, co znajduje potwierdzenie w zeznaniach świadka <span class="anon-block">(...)</span> i czego nie sposób podważyć. Niewykluczone, że dowiedział się wówczas, że oskarżony <span class="anon-block">(...)</span> został zatrzymany, może być tymczasowo aresztowany i grozi mu surowa kara pozbawienia wolności. Nieprawdą jest zatem, że świadek <span class="anon-block">(...)</span> nie złożył w postępowaniu przygotowawczym zeznań określonej treści. Tym bardziej, że na protokole z tej czynności znajdują się jego podpisy, a świadek <span class="anon-block">(...)</span> nie stwierdził, żeby miał jakiekolwiek problemy z przekazaniem takiej relacji i jakiekolwiek wątpliwości co do osoby sprawcy.</p> <p> <strong> <!-- --> Relacje świadków <span class="anon-block">(...)</span> (k.84v, 293-294), <span class="anon-block">(...)</span> (k.294-295) </strong>i<strong> <!-- --> <span class="anon-block">(...)</span> (k.321)</strong>, będących funkcjonariuszami Policji, którzy mieli pośrednią bądź bezpośrednią styczność z niniejszą sprawą, uznano za w pełni wiarygodne. Świadek <span class="anon-block">(...)</span> widział w dniu zdarzenia oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span> i świadka <span class="anon-block">(...)</span>, a co za tym idzie mógł stwierdzić, gdzie i o której godzinie to było, w jakim znajdowali się stanie i czy świadek <span class="anon-block">(...)</span> miał jakieś obrażenia ciała. Świadek <span class="anon-block">(...)</span> rozmawiała ze świadkiem <span class="anon-block">(...)</span> na temat przedmiotowego rozboju i sporządziła notatkę urzędową na tę okoliczność, którą później potwierdziła, mogąc przedstawić, co i w jaki sposób mówił. Z kolei świadek <span class="anon-block">(...)</span> przesłuchiwał świadka <span class="anon-block">(...)</span>, posiadając wiedzę na temat jego stanu, zachowania i relacji. W tym miejscu wskazać należy, że świadkowie <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span> i <span class="anon-block">(...)</span> są osobami obcymi dla oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span>, nie mając żadnego interesu, żeby zeznawać na jego niekorzyść. Tej okoliczności nie zmienia fakt, że z racji pełnienia obowiązków służbowych był im dobrze znany.</p> <p>Podobnie należało ocenić <strong> <!-- --> zeznania świadka <span class="anon-block">(...)</span> (k.248-249)</strong>, który zatrudniał oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span> do <span class="anon-block">(...)</span> i przekazał mu pieniądze. Chociaż zna go i mógłby dążyć do przedstawienia go w korzystnym świetle, to nie odnotowano niczego takiego.</p> <p>Co zaś się tyczy <strong> <!-- --> zeznań świadka <span class="anon-block">(...)</span> (k.272)</strong>, będącej siostrą świadka <span class="anon-block">(...)</span> i <strong> <!-- --> świadka <span class="anon-block">(...)</span> (k.295)</strong>, będącej sąsiadką oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span>, to zasadniczo brak podstaw do podważenia ich twierdzeń. Świadek <span class="anon-block">(...)</span> nie miała wiedzy na temat zdarzenia będącego przedmiotem niniejszej sprawy, mogąc jedynie przekazać to, co powiedział jej po przesłuchaniu świadek <span class="anon-block">(...)</span> i o co ją prosił. Z kolei świadek <span class="anon-block">(...)</span> wskazała, że widziała świadka <span class="anon-block">(...)</span>, który znajdował się pod znacznym wpływem alkoholu i miał problemy z utrzymaniem równowagi. Przy czym nie była w stanie powiedzieć, o której dokładnie godzinie to było, a co do dnia, to stwierdziła to po rozmowie ze świadkiem <span class="anon-block">(...)</span>. Wobec tego nie ma pewności, że był to dzień zdarzenia. Tym bardziej, że w przeddzień świadek <span class="anon-block">(...)</span> i oskarżony <span class="anon-block">(...)</span> także spożywali alkohol. Niewykluczone zatem, że to wówczas widziała go świadek <span class="anon-block">(...)</span>.</p> <p>Oparto się także na <strong> <!-- --> zeznaniach świadków <span class="anon-block">(...)</span> (k.114v-115v, 249-250), <span class="anon-block">(...)</span> (k. 163v, 250) </strong>i <strong> <!-- --> <span class="anon-block">(...)</span> (k.249)</strong>, będących odpowiednio córką, żoną i siostrą oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span>. Zdaniem Sądu nie można wykluczyć, że po zdarzeniu oskarżony <span class="anon-block">(...)</span> udał się do domu, gdzie widział się ze świadkiem <span class="anon-block">(...)</span>, a następnie do świadka <span class="anon-block">(...)</span>, mogąc wcześniej bądź w międzyczasie spożywać alkohol. To samo tyczy się godzin, o których pojawił się w tych miejscach. Zważywszy na to, że świadek <span class="anon-block">(...)</span> szła tego dnia do pracy i widziała oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span> i <span class="anon-block">(...)</span>, mogła stwierdzić, w którym miejscu i o której godzinie to było. Chociaż świadkowie <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span> i <span class="anon-block">(...)</span> są osobami najbliższymi dla oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span>, to nie odnotowano, żeby miało to znaczący wpływ na ich relacje, który spowodowałby zakwestionowanie ich zeznań.</p> <p>Sąd dokonał ustaleń faktycznych także na podstawie <strong> <!-- --> dokumentów w postaci protokołu zatrzymania osoby (k.3-3v), protokołów z przebiegu badań (k.6-6v, 7-7v), świadectwa wzorcowania (k.8-8v), protokołu przeszukania osoby (k.9-11), protokołów przeszukania mieszkania (k.12-13v, 14-15v), protokołów zatrzymania rzeczy (k.16-18, 26-30), dokumentacji medycznej (k.31-37v, 160), protokołu oględzin rzeczy (k.69-74), wyroku wraz z uzasadnieniem (k.298-307) </strong>i<strong> <!-- --> notatnika służbowego (k.314-319)</strong>, które zostały sporządzone przez uprawnione podmioty bądź osoby, ich prawdziwość nie była kwestionowana i nie budzi też żadnych wątpliwości. Szczególne znacznie miały tu protokoły z przebiegu badań, z których wynikała ilość alkoholu w powietrzu wydychanym przez oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span> i świadka <span class="anon-block">(...)</span>, dokumentacja medyczna świadka <span class="anon-block">(...)</span>, z której wynikały obrażenia ciała, jakich doznał oraz notatnik służbowy, z którego wynikało, o której godzinie świadek <span class="anon-block">(...)</span> widział oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span> i świadka <span class="anon-block">(...)</span>.</p> <p>Sąd podzielił także wnioski wynikające z <strong> <!-- --> opinii biegłych <span class="anon-block">(...)</span> (k.143-150) </strong>i <strong> <!-- --> <span class="anon-block">(...)</span> (k.156-157)</strong>, uznając je za pełne, rzetelne i jednoznacznie odpowiadające na pytania wymagające wiedzy specjalnej. Jeśli chodzi o opinię <span class="anon-block">(...)</span>, to nie stwierdzono w niej obecności DNA świadka <span class="anon-block">(...)</span> na butach i odzieży oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span>, co oczywiście nie oznacza automatycznie, że nie dopuścił się zarzucanego mu czynu. Tym bardziej, że z materiału dowodowego nie wynika, żeby świadek <span class="anon-block">(...)</span> krwawił. Co zaś się tyczy opinii <span class="anon-block">(...)</span>, to wskazano w niej, jakich obrażeń ciała doznał świadek <span class="anon-block">(...)</span>, jednocześnie stwierdzając, że mogły powstać w podawanych okolicznościach.</p> <p>Dokonując analizy zgromadzonego materiału dowodowego, wina oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span>, opis czynu - ze zmianą w zakresie doprecyzowania miejsca zdarzenia i sposobu działania, jak również przyjęta kwalifikacja prawna nie budzą żadnych wątpliwości. Wskazane modyfikacje wynikały z faktu, że nie ustalono, gdzie dokładnie doszło do przedmiotowego zdarzenia. Ponadto, opierając się na zeznaniach świadka <span class="anon-block">(...)</span> złożonych w postępowaniu przygotowawczym, przyjęto że po uderzeniu pięścią w głowę i upadku oskarżony <span class="anon-block">(...)</span> kopał go po całym ciele.</p> <p>Czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 § 1 kk</a> polega na dokonaniu kradzieży przy lub po zastosowaniu przemocy wobec osoby, groźby jej natychmiastowego użycia albo z doprowadzeniem człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności. Użycie przemocy, z którą mieliśmy do czynienia w niniejszej sprawie, polega na fizycznym i bezpośrednim oddziałaniu na ciało człowieka, ukierunkowanym na przełamanie lub uniemożliwienie oporu. Jest nią nawet zastosowanie niewielkiej siły, odpowiadającej naruszeniu nietykalności cielesnej, o ile jest odpowiednio ukierunkowana i stanowi sposób objęcia przez sprawcę władztwa nad rzeczą, a ma większy od minimalnego stopień intensywności i dolegliwości wobec osoby. Wystarczy więc użycie nawet niewielkiej siły, jeśli jest to siła wystarczająca dla doprowadzenia ofiary do bezbronności i pozbawienia jej woli przeciwdziałania zaborowi mienia. Wartość skradzionej rzeczy nie ma znaczenia dla bytu tego przestępstwa, które może być popełnione jedynie umyślnie z zamiarem bezpośrednim. Jego sprawca musi się liczyć z karą pozbawienia wolności, która wynosi od lat 2 do 12. Jeżeli w wyniku zastosowanej przemocy ofiara odniesie obrażenia ciała skutkujące naruszeniem czynności narządów ciała i rozstrojem zdrowia na czas powyżej 7 dni, sprawca popełnia także czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 kk</a> i odpowiada również za skutek swojego działania. Powyższe przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności, która wynosi od 3 miesięcy do lat 5.</p> <p>Biorąc pod uwagę, że oskarżony <span class="anon-block">(...)</span> uderzył pokrzywdzonego <span class="anon-block">(...)</span> pięścią w głowę, a gdy ten upadł kopał go po całym ciele i spowodował utratę przytomności, po czym zabrał mu pieniądze, nie ulega wątpliwości, że zastosował wobec niego przemoc, która umożliwiła mu dokonanie kradzieży. Zważywszy na to, że pokrzywdzony <span class="anon-block">(...)</span> odniósł obrażenia ciała, oczywistym jest, że spowodował uszczerbek na jego zdrowiu. W obu przypadkach oskarżony <span class="anon-block">(...)</span> chciał tego dokonać, działając z zamiarem bezpośrednim. Nie zaistniały to jakiekolwiek okoliczności wyłączające jego winę.</p> <p>Wymierzając karę oskarżonemu <span class="anon-block">(...)</span> kierowano się dyrektywami wymiaru kary wskazanymi w treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 53)">art. 53 kk</a>, mając w szczególności na uwadze motywację i sposób zachowania się sprawcy, rodzaj i rozmiar ujemnych następstw przestępstwa, stopień społecznej szkodliwości czynu, właściwości i warunki osobiste sprawcy, sposób życia przed popełnieniem przestępstwa i zachowanie się po jego popełnieniu, a zwłaszcza staranie o naprawienie szkody lub zadośćuczynienie w innej formie społecznemu poczuciu sprawiedliwości, dostosowanie dolegliwości kary do stopnia winy, cele zapobiegawcze i wychowawcze, które ma osiągnąć w stosunku do skazanego, a także potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Dyrektywy te dzieli się na okoliczności obciążające i okoliczności łagodzące.</p> <p>W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu zarzucanego oskarżonemu <span class="anon-block">(...)</span>, przy której Sąd kierował się wskazówkami wynikającymi z treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 115;art. 115 § 2)">art. 115 § 2 kk</a>. Wzięto zatem pod uwagę rodzaj i charakter naruszonego dobra, rozmiary wyrządzonej lub grożącej szkody, sposób i okoliczności popełnienia czynu, wagę naruszonych przez sprawcę obowiązków, jak również postać zamiaru, motywację sprawcy, rodzaj naruszonych reguł ostrożności i stopień ich naruszenia. Oskarżony <span class="anon-block">(...)</span> chciał w dalszym ciągu spożywać alkohol i w dodatku czynić to za pieniądze pokrzywdzonego <span class="anon-block">(...)</span>. Kiedy ten zaprotestował, najpierw zastosował wobec niego przemoc, a później dokonał kradzieży. Tym samym postąpił tak z błahego powodu, kierując się potrzebą spożycia kolejnej dawki alkoholu, od którego jest uzależniony. Okolicznością obciążającą jest przede wszystkim rodzaj i intensywność przemocy, jak również ilość, rodzaj i rozległość obrażeń ciała, jakich doznał pokrzywdzony <span class="anon-block">(...)</span>, w tym w szczególności liczne złamania żeber. Na jego niekorzyść przemawia także to, że znajdował się wówczas pod wpływem alkoholu i postąpił tak wobec osoby będącej jego wieloletnim znajomym, który w dodatku sam zaproponował mu wspólne spożywanie alkoholu. Okolicznością łagodzącą jest natomiast uprzednia niekaralność oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span> (k.216), która w powiązaniu z pozytywnym wywiadem środowiskowym (k.285-286) wskazuje, że zaistniałe zdarzenie było jedynie nieprzemyślanym incydentem w jego życiu. Ponadto jego zachowanie było wynikiem impulsu, nie będąc wcześniej planowane. Oskarżony <span class="anon-block">(...)</span> nie jest uważany za osobę konfliktową. Utrzymuje się z prac dorywczych w budownictwie. Poza nadużywaniem alkoholu jego zachowanie nie budzi żadnych zastrzeżeń.</p> <p>Mając powyższe na uwadze, Sąd uznał że karą właściwą dla oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span>, skazanego na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 § 1 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 kk</a>, będzie wymierzona na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 3)">art. 11 § 3 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 37 b)">art. 37b kk</a> kara 6 miesięcy pozbawienia wolności i kara 1 roku ograniczenia wolności, polegająca na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Jednocześnie Sąd, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63 § 1 kk</a>, zaliczył oskarżonemu <span class="anon-block">(...)</span> na poczet orzeczonej wobec niego kary pozbawienia wolności czas tymczasowego aresztowania od dnia <span class="anon-block">(...)</span>, godz. 17.05 do dnia <span class="anon-block">(...)</span> </p> <p>Tym samym Sąd uznał, że okoliczności niniejszej sprawy, a także okoliczności łagodzące przemawiają za orzeczeniem wobec oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span> kary mieszanej pozbawienia wolności i ograniczenia wolności. W przeciwnym bowiem razie należałoby mu wymierzyć karę 2 lat pozbawienia wolności, która w ocenie Sądu byłoby niewspółmiernie surowa. Tym bardziej, że oskarżony <span class="anon-block">(...)</span> nie wchodził dotąd w konflikt z prawem. Dlatego należało uznać, że zasługuje na skorzystanie z tego dobrodziejstwa, odczuwając zarazem naganność swojego postępowania. Biorąc pod uwagę, że zna się na budownictwie, albowiem wykonuje różnego rodzaju prace budowlane, swoje zdolności będzie mógł wykorzystać podczas wykonywania kary ograniczenia wolności.</p> <p>Ponadto Sąd, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46 § 1 kk</a>, orzekł wobec oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span> obowiązek naprawienia szkody w całości poprzez zapłatę na rzecz pokrzywdzonego <span class="anon-block">(...)</span> kwoty <span class="anon-block">(...)</span> złotych. Biorąc pod uwagę, że oskarżony <span class="anon-block">(...)</span> dopuścił się kradzieży środków finansowych należących do pokrzywdzonego <span class="anon-block">(...)</span>, powinien zrekompensować zaistniałą szkodę. Wprawdzie jest osobą bezrobotną i utrzymuje się z prac dorywczych, jednak w ocenie Sądu jest w stanie uczynić zadość wyrokowi w tym zakresie. Jeśli nie jednorazowo, to w ratach, których ilość i wysokość może ustalić z pokrzywdzonym <span class="anon-block">(...)</span>.</p> <p>Dodatkowo, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 230;art. 230 § 2)">art. 230 § 2 kpk</a>, nakazano zwrócić oskarżonemu <span class="anon-block">(...)</span> dowody rzeczowe w postaci spodni i butów, opisane w wykazie dowodów rzeczowych i śladów kryminalistycznych nr I/130/17/P pod poz. 1 i 2. Biorąc pod uwagę, że wskazane dowody ani nie pochodziły z przestępstwa, ani nie służyły do jego popełnienia, należało je zwrócić właścicielowi.</p> <p>Jednocześnie Sąd, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 618;art. 618 § 1;art. 618 § 1 pkt. 11)">art. 618 § 1 pkt 11 kpk</a>, zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adw. <span class="anon-block">(...)</span> kwotę <span class="anon-block">(...)</span> złote powiększoną o podatek od towarów i usług tytułem wynagrodzenia za udzieloną oskarżonemu pomoc prawną z urzędu. Biorąc pod uwagę, że reprezentował go w postępowaniu przygotowawczym w formie śledztwa <span class="anon-block">(...)</span>i w postępowaniu sądowym (420 złotych za pierwszy termin rozprawy), a w niniejszej sprawie odbyły się trzy kolejne terminy rozprawy <span class="anon-block">(...)</span>, należało mu przyznać wynagrodzenie we wskazanej wysokości. Powyższe jest zgodne z rozporządzeniem w tym zakresie.</p> <p>Na koniec Sąd, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 624;art. 624 § 1)">art. 624 § 1 kpk</a>, zwolnił oskarżonego <span class="anon-block">(...)</span> od kosztów sądowych w całości, którymi obciążył Skarb Państwa. Biorąc pod uwagę, że jest osobą bezrobotną i utrzymuje się z prac dorywczych, uzyskując niewielkie dochody, obciążanie go tymi należnościami było zbędne.</p> </div>