Ppolska.starec← UrzadnikZaloguj

II GSK 1001/18

Sądy administracyjne2020-10-02
Sygnatura
II GSK 1001/18
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2020-10-02
Rodzaj
Wyrok NSA

Sędziowie

Dorota DąbekJoanna Kabat-RembelskaUrszula Wilk

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę kasacyjną

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Dorota Dąbek (spr.) Sędzia NSA Joanna Kabat-Rembelska Sędzia WSA del. Urszula Wilk Protokolant starszy asystent sędziego Elżbieta Jabłońska-Gorzelak po rozpoznaniu w dniu 2 października 2020 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej T.L. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 września 2017 r. sygn. akt VI SA/Wa 1071/17 w sprawie ze skargi T.L. na postanowienie Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z dnia [...] marca 2017 r. nr [...] w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od T.L. na rzecz Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych 480 (czterysta osiemdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, objętym skargą kasacyjną wyrokiem z 27 września 2017 r., sygn. akt VI SA/Wa 1071/17, oddalił skargę T.L. (dalej: skarżący) na postanowienie Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (dalej: Główny Inspektor, organ drugiej instancji) z [...] marca 2017 r. w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie sprawy: Decyzją z [...] grudnia 2016 r. Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (dalej: organ pierwszej instancji), działając m.in. na podstawie art. 40a ust. 4 i 5 oraz art. 40a ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych (Dz. U. z 2015 r. poz. 678 ze zm., dalej cyt. jako: ustawa o jakości handlowej) nałożył na skarżącego prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą "[...] T.L.", karę pieniężną w wysokości 12 000 zł za wprowadzenie do obrotu dwóch partii zafałszowanych artykułów rolno-spożywczych, tj. Kiełbasy krakowskiej suchej oraz Kiełbasy toruńskiej specjalnej. Do akt sprawy dołączono zwrotne potwierdzenie odbioru, z którego wynika, że ww. decyzja została odebrana w dniu 28 grudnia 2016 r. W odwołaniu, nadanym 16 stycznia 2017 r., pełnomocnik skarżącego podniósł zarzuty naruszenia art. 40a ust. 4 i 5 oraz art. 40a ust. 1 pkt 4 ustawy o jakości handlowej w zw. z art. 17 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 178/2002 oraz art. 7, art. 77 § 1 i art. 28 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r., poz. 1257; dalej cyt. jako: k.p.a.) oraz wskazał, że decyzja organu pierwszej instancji została doręczona stronie 2 stycznia 2017 r. W odpowiedzi na pismo Głównego Inspektora, pełnomocnik skarżącego wskazał, że – zgodnie z dziennikiem korespondencji – odbiór przesyłki zawierającej decyzję nastąpił 2 stycznia 2017 r., a osobą upoważnioną do odbioru korespondencji w przedsiębiorstwie skarżącego jest D.G., nosząca obecnie nazwisko K.. Jako dowód dołączono poświadczoną na zgodność z oryginałem kopię jednej strony z księgi korespondencyjnej. Jednocześnie w piśmie z 14 lutego 2017 r. pełnomocnik strony wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, podnosząc że przekroczenie terminu nastąpiło bez winy skarżącego, na skutek zaniedbań podległych mu pracowników, a skarżący został poinformowany, że decyzję doręczono 2 stycznia 2017 r., o czym następnie zawiadomił pełnomocnika. Zaskarżonym postanowieniem Główny Inspektor odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu pierwszej instancji. W skardze na to rozstrzygnięcie pełnomocnik skarżącego wniósł o jego uchylenie oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, zarzucając naruszenie art. 59 k.p.a. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, które doprowadziło do przyjęcia, iż nie zachodzą przesłanki do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. W odpowiedzi na skargę organ drugiej instancji wniósł o jej oddalenie. WSA w Warszawie, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 z późn. zm., obecnie tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325, dalej cyt. jako: p.p.s.a.) oddalił skargę stwierdzając, że zaskarżone postanowienie odpowiada prawu. Sąd pierwszej instancji wskazał, że podniesione w skardze oraz wcześniejszych wyjaśnieniach skarżącego okoliczności związane z uchybieniem terminu, a polegające na zaniedbaniu pracownika – osoby upoważnionej do odbioru korespondencji w przedsiębiorstwie skarżącego, która – co jasno wynika ze zwrotnego potwierdzenia odbioru – pokwitowała odbiór decyzji organu pierwszej instancji 28 grudnia 2016 r., natomiast przesyłkę wpisała do dziennika korespondencji dopiero 2 stycznia 2017 r., nie świadczą o braku winy skarżącego. Fakt, że pracownik poinformował skarżącego o odbiorze przesyłki dopiero 2 stycznia 2017 r. nie może stanowić przesłanki usprawiedliwiającej uchybienie terminu do wniesienia odwołania, gdyż – jak wskazuje się w utrwalonym orzecznictwie sądowym – nie budzi wątpliwości, że zaniedbania osób, którymi posługuje się strona, obciążają tę stronę. Nie tylko wina samej strony, lecz również innych osób, w tym jej pracownika, wyłącza możliwość przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. W tych okolicznościach, w ocenie sądu, zasadnie organ drugiej instancji uznał, że w rozpoznawanej sprawie nie uprawdopodobniono okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył pełnomocnik strony i zaskarżając go w całości – wniósł o jego uchylenie i zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono naruszenie: 1. art. 59 k.p.a. poprzez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, które doprowadziło do przyjęcia, iż nie zachodzą przesłanki do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania; 2. art. 7 k.p.a. poprzez przyjęcie, że wydane przez Głównego Inspektora postanowienie uwzględniało całokształt okoliczności sprawy oraz słuszny interes strony. W uzasadnieniu skarżący kasacyjnie wskazał, że organ nie powinien poprzestawać na złożeniu pisemnych wyjaśnień przez pełnomocnika, ale jeżeli nadal posiadał wątpliwości winien doprowadzić do przesłuchania skarżącego oraz D.K. na okoliczności związane z obiegiem dokumentów i odbiorem spornej korespondencji. Tylko to przesłuchanie doprowadziłoby do ustalenia ewentualnej winy strony w odbiorze przesyłki. Nadto w uzasadnieniu skarżący wskazał, że zaskarżoną decyzją organ nałożył na skarżącego karę pieniężną w wysokości 12 000 zł i że jest to już druga kara nałożona na niego przez organ, a pomimo obiektywnych okoliczności umożliwiających przywrócenie terminu organ odmówił jego przywrócenia. W odpowiedzi na skargę kasacyjną pełnomocnik organu wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej oraz zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania, która w niniejszej sprawie nie zachodzi. Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.), albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego kontrola dokonana przez sąd pierwszej instancji była prawidłowa, a podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia art. 59 k.p.a. oraz art. 7 k.p.a. nie zasługiwały na uwzględnienie. Na wstępie podkreślenia wymaga, że skarga kasacyjna jest sformalizowanym środkiem prawnym, a Naczelny Sąd Administracyjny uprawniony jest do rozpoznawania jej jedynie w granicach wskazanych w niej podstaw kasacyjnych. Wobec związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej, prawidłowe sformułowanie zarzutów kasacyjnych jest warunkiem niezbędnym dla uznania, że zarzuty są usprawiedliwione. Zgodnie z art. 176 p.p.s.a. prawidłowe określenie podstaw kasacyjnych oznacza obowiązek wnoszącego skargę kasacyjną powołania konkretnych przepisów prawa, którym, zdaniem autora skargi kasacyjnej, uchybił sąd pierwszej instancji w zaskarżonym orzeczeniu oraz uzasadnienia ich naruszenia. Przytoczenie podstaw kasacyjnych polega na wskazaniu czy strona skarżąca zarzuca naruszenie prawa materialnego, czy naruszenie przepisów postępowania, czy też oba te naruszenia łącznie. Konieczne jest przy tym wskazanie konkretnych przepisów naruszonych przez sąd, z podaniem jednostki redakcyjnej (numeru artykułu, paragrafu, ustępu, punktu). Uzasadnienie podstaw kasacyjnych powinno szczegółowo określać, do jakiego naruszenia przepisów prawa doszło i na czym to naruszenie polegało, a w przypadku zarzucania uchybień przepisom procesowym należy dodatkowo wykazać, że to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej polega na tym, że jest on władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą. Ze względu na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, Naczelny Sąd Administracyjny nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich ani w inny sposób korygować. Wskazać również należy, że skarga kasacyjna jest środkiem prawnym służącym zaskarżaniu wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych. Podstawą skargi kasacyjnej może być m.in. "naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy". Chodzi tutaj jednak o naruszenie przez wojewódzki sąd administracyjny konkretnych przepisów procedury sądowoadministracyjnej, co jedynie pośrednio może się wiązać z zarzutami naruszenia stosowanej przez organ administracyjny ustawy Kodeks postępowania administracyjnego. Wadliwy jest zatem brak powiązania w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia przepisów k.p.a. z naruszeniem przepisów ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, jak również brak odniesienia tych zarzutów do postępowania przed sądem pierwszej instancji w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wielokrotnie podkreślano, że powołanie przepisów procesowych w oderwaniu od będących podstawą zaskarżonego wyroku przepisów postępowania sądowego, nie może być uznane za spełniające przesłanki podstaw kasacyjnych, o których mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., gdyż przedmiotem kontroli w postępowaniu kasacyjnym, stosownie do treści art. 173 § 1 p.p.s.a., jest orzeczenie sądu (por. np. wyroki NSA: z 31 marca 2013 r., sygn. akt II FSK 925/10, LEX nr 1100417; z 13 listopada 2012 r., sygn. akt I OSK 2088/12, LEX nr 1291377; z 14 lutego 2013 r., sygn. akt II OSK 2535/12, LEX nr 1358516; te i kolejne cytowane orzeczenia dostępne również na stronie internetowej w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Rozpoznawana skarga kasacyjna powyższych wymogów nie spełnia. Nie powiązano zarzucanego naruszenia art. 59 oraz art. 7 k.p.a. z jakimkolwiek przepisem postępowania sądowoadministracyjnego. Nie sprecyzowano zatem wyraźnie na czym – zdaniem skarżącego – polegało naruszenie prawa przez sąd pierwszej instancji, co dowodzi wadliwej konstrukcji skargi kasacyjnej. Także zatem i w tym zakresie skarga kasacyjna nie jest prawidłowa. Należy też zwrócić uwagę, że przepis art. 59 k.p.a. ma charakter kompetencyjny, procesowy. Natomiast skarżący kasacyjnie zarzucając naruszenie tego przepisu, powołuje się na jego "błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie", a zatem przesłanki przewidziane w art. 174 pkt 1 p.p.s.a. w odniesieniu do zarzutów naruszenia prawa materialnego. Konstrukcja zarzutu naruszenia art. 59 k.p.a. jest nieprawidłowa także z tego powodu, że stawiając zarzut błędnej wykładni jakiegoś przepisu, należy wykazać, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa. Autor skargi kasacyjnej winien zatem wskazać, jak w jego ocenie powinien być rozumiany stosowany przepis prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia. W rozpoznawanej sprawie skarżący tego nie zrobił, ograniczając się do sformułowania zarzutu błędnej wykładni, ale bez sprecyzowania na czym ten błąd polegał. Pomimo wskazanych wad konstrukcyjnych skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny nie odrzucił tej skargi, mając na względzie treść uchwały pełnego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 października 2009 r. (sygn. akt I OPS 10/09, ONSAiWSA 5/2010, poz. 1), z której wynika, że w przypadku braku powiązania w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia prawa przez organ administracji z zarzutem naruszenia prawa przez sąd wojewódzki, Naczelny Sąd Administracyjny może, po przeanalizowaniu uzasadnienia skargi kasacyjnej, samodzielnie zidentyfikować zarzut naruszenia prawa przez sąd pierwszej instancji. Po przeanalizowaniu uzasadnienia wniesionej w tej sprawie skargi kasacyjnej, NSA uznał, że ustalenia stanu faktycznego nie są przez skarżącego kwestionowane, natomiast skarżący odmiennie ocenia stan faktyczny sprawy przyjmując, że przedstawione przez niego okoliczności uzasadniały przyjęcie braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Na podstawie analizy treści całej skargi kasacyjnej, wraz z jej uzasadnieniem, Naczelny Sąd Administracyjny samodzielnie zidentyfikował zatem zarzuty naruszenia prawa przez sąd pierwszej instancji, traktując zarzucane w skardze kasacyjnej naruszenie art. 59 k.p.a. i art. 7 k.p.a. jako zarzuty niestwierdzenia przez sąd pierwszej instancji naruszenia przez organ administracyjny tych przepisów, pomimo że zostały one niewłaściwie zastosowane do stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy, które to naruszenie miało uzasadniać uchylenie zaskarżonego postanowienia zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. Tak zrekonstruowane zarzuty naruszenia prawa stanowiły zatem przedmiot rozpoznania przez Naczelny Sąd Administracyjny, choć brak precyzyjnie wskazanych podstaw kasacyjnych oraz niepełność uzasadnienia w zakresie wyjaśnienia istoty podnoszonych naruszeń, spowodowały znaczne ograniczenie zakresu kontroli zaskarżonego wyroku przez Naczelny Sąd Administracyjny. W ocenie NSA zarzut naruszenia art. 59 k.p.a. nie jest zasadny. Przepis ten określa właściwość organu administracji publicznej do rozpatrzenia sprawy przywrócenia terminu przewidując, że "O przywróceniu terminu postanawia właściwy w sprawie organ administracji publicznej. Od postanowienia o odmowie przywrócenia terminu służy zażalenie." (§ 1) oraz że "O przywróceniu terminu do wniesienia odwołania lub zażalenia postanawia ostatecznie organ właściwy do rozpatrzenia odwołania lub zażalenia." (§ 2). Z literalnego brzmienia § 1 tego przepisu wynika zatem, że organem właściwym w sprawie przywrócenia terminu jest organ administracji publicznej, który jest właściwy do załatwienia sprawy administracyjnej w formie decyzji. Od tej zasady przepis art. 59 § 2 k.p.a. przewiduje wyjątek wskazując, że o przywróceniu terminu do wniesienia odwołania lub zażalenia postanawia ostatecznie organ właściwy do rozpatrzenia odwołania lub zażalenia, czyli organ wyższego stopnia niż organ właściwy w sprawie. Formą załatwienia sprawy przywrócenia terminu jest postanowienie. W rozpoznawanej sprawie nie ma wątpliwości, że postanowienie o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania wydał Główny Inspektor, czyli – zgodnie z treścią art. 21 ustawy o jakości handlowej – organ wyższego stopnia wobec Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, który decyzją z [...] grudnia 2016 r. nałożył na skarżącego karę za wprowadzenie do obrotu zafałszowanych artykułów rolno-spożywczych. W tych okolicznościach chybiony jest zarzut błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania tego przepisu, gdyż w tej sprawie właściwy organ wydał zaskarżone rozstrzygnięcie we właściwej formie. Niezasadny jest pogląd zawarty w uzasadnieniu skargi kasacyjnej kwestionujący prawidłowość odmowy przywrócenia terminu z powodu niesłusznego uznania winy skarżącego w jego uchybieniu. Skarżący wskazuje, że "D.K. jest wieloletnim pracownikiem, od wielu lat zajmuje się prowadzeniem sekretariatu i obiegiem dokumentów w firmie skarżącego. Przez cały okres swojego zatrudnienia nie popełniła ona jakiegokolwiek błędu w odbiorze dokumentów.". Skarżący kasacyjnie zdaje się zatem wywodzić brak swojej winy w uchybieniu terminu z tego, że w błąd co do daty odbioru pisma wprowadziła go pracownica o nieposzlakowanej dotychczas opinii. Stanowisko skarżącego kasacyjnie jest zresztą niekonsekwentne, z jednej bowiem strony powołuje się na bezbłędną pracę tej pracownicy, a równocześnie stwierdza, że "jego działaniu nie można przypisać jakiejkolwiek winy, gdyż pomimo wielokrotnych pouczeń, jego pracownica zignorowała ciążące na niej obowiązki pracownicze. Tłumaczyła się przy tym nadmiarem obowiązków w okresie świątecznym". Z ustaleń stanu faktycznego – niekwestionowanych przez skarżącego kasacyjnie, co należy wyraźnie podkreślić – wynika, że przesyłkę zawierającą decyzję organu pierwszej instancji odebrała w dniu 28 grudnia 2016 r. D.K., tj. osoba upoważniona do odbioru korespondencji w przedsiębiorstwie skarżącego. Na dołączonym do akt administracyjnych zwrotnym potwierdzeniu odbioru tej decyzji widnieje pieczątka firmy skarżącego, odręcznie wpisana data "28 grudnia 2016 r." oraz podpis "K.". Tych okoliczności faktycznych skarżący nie podważa, wskazuje natomiast, że pracownica dopuściła się naruszenia obowiązków służbowych, gdyż odebrała pismo w dniu wskazanym na zwrotnym potwierdzeniu odbioru, natomiast w dzienniku korespondencyjnym zapisała je dopiero w dniu 2 stycznia 2017 r. i o takiej dacie odbioru poinformowała pracodawcę. Jak trafnie wskazał sąd pierwszej instancji, "o braku winy strony odwołującej się w omawianym zakresie nie może świadczyć pomyłka pracownika i niewłaściwe odnotowanie przez niego daty odbioru przesyłki, czy też przyjęte w przedsiębiorstwie strony rozwiązania dotyczące obiegu dokumentów". W orzecznictwie sądowo-administracyjnym utrwalony jest pogląd, że podmiot prowadzący działalność gospodarczą powinien dochować należytej staranności w prowadzeniu własnych spraw, w tym w zagwarantowaniu prawidłowego odbioru kierowanej do niego korespondencji. Skarżący ponosi odpowiedzialność za działania wszystkich osób, przy pomocy których dokonuje czynności procesowych. Odpowiedzialność za działania tych osób jest oceniana pod względem należytej staranności działań samego skarżącego. Przesłanka należytej staranności w odniesieniu do skarżącego jest rozpatrywana w odniesieniu do odpowiedzialności za dobór osób (pracowników), którym powierza wykonanie określonego zadania, należącego do jego obowiązków. Nie budzi przy tym wątpliwości, że ponosi on konsekwencje działań swoich pracowników. Na skarżącym ciąży też obowiązek zorganizowania i sprawowania odpowiedniej kontroli nad pracownikami, których działania w ramach czynności w postępowaniu zawsze będą uznawane za działania samego skarżącego (por. m.in. wyroki NSA: z 29 sierpnia 2017 r., sygn. akt II FSK 2003/15, LEX nr 2360866; z 13 grudnia 2017 r., sygn. akt II GSK 2857/17, LEX nr 2428541 ). O braku winy w dopełnieniu wymogów procesowych nie mogą świadczyć nieprawidłowości organizacyjne oraz zaniedbania jej pracowników (por. np. wyrok NSA z 20 września 2001 r., sygn. akt IV SA 1340/99, LEX nr 54141; wyrok WSA w Warszawie z 11 lutego 2011 r., sygn. akt I SA/Wa 1420/10, LEX nr 1126503 i powołane tam orzecznictwo). Mając powyższe na uwadze należy uznać, że w skardze kasacyjnej nie zakwestionowano skutecznie zgodności z prawem dokonanej przez sąd pierwszej instancji oceny prawidłowości poglądu organu o nieuprawdopodobnieniu przez skarżącego jego braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. W art. 58 k.p.a., którego naruszenia w skardze kasacyjnej wyraźnie nie zarzucono (wskazując jedynie na naruszenie art. 59 k.p.a.), przewidziane zostały przesłanki konieczne dla przywrócenia terminu. Niespełnienie którejkolwiek z tych przesłanek, w tym m.in. przesłanki uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu, powoduje odmowę przywrócenia terminu (por. A. Wróbel [w:] M. Jaśkowska, M. Wilbrandt-Gotowicz, A. Wróbel, Komentarz aktualizowany do Kodeksu postępowania administracyjnego, LEX/el 2019, pkt 2 komentarza do art. 59). Nie jest również zasadny zarzut naruszenia art. 7 k.p.a., także niepowiązany z zarzutem naruszenia przez sąd przepisów postępowania sądowoadministracyjnego, o czym już była mowa. Uwzględniając zatem wcześniejsze uwagi w kontekście stanu faktycznego niniejszej sprawy, NSA stwierdza, iż sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił zaskarżone postanowienie pod kątem należytego rozpatrzenia interesu społecznego i słusznego interesu skarżącego w przedmiotowym postępowaniu. Wbrew zarzutowi skargi kasacyjnej, stan faktyczny w sprawie został ustalony zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej. Główny Inspektor nie miał wątpliwości co do wynikającej ze zwrotnego potwierdzenia odbioru daty doręczenia przesyłki zawierającej decyzję organu pierwszej instancji, dlatego nie zachodziła potrzeba przeprowadzenia dowodu w postaci przesłuchania skarżącego oraz D.K. na okoliczności związane z obiegiem dokumentów i odbiorem spornej korespondencji. Nie ma racji skarżący kasacyjnie, że tylko to przesłuchanie doprowadziłoby do ustalenia ewentualnej winy strony w odbiorze przesyłki. Skarżący bowiem nie kwestionuje daty odbioru przesyłki, a jedynie nie zgadza się z oceną organów i sądu co do tego, że zaniedbanie jego pracownicy nie może być uznane za usprawiedliwiające uchybienie terminu. Prawidłowo zatem sąd pierwszej instancji uznał, że w toku postępowania administracyjnego nie doszło do naruszenia art. 7 k.p.a. w sposób, który uzasadniałby uchylenie zaskarżonego postanowienia organu. Na ocenę prawidłowości zaskarżonego postanowienia nie mogły mieć wpływu podniesione w uzasadnieniu skargi kasacyjnej argumenty dotyczące wysokości nałożonej na skarżącego kary oraz faktu, że jest to kolejna wymierzona mu kara. Wykraczają one bowiem poza zakres tej sprawy, mającej charakter czysto procesowy, związany wyłącznie z terminem do wniesienia odwołania. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł o oddaleniu skargi kasacyjnej uznając, że nie ma ona usprawiedliwionych podstaw. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a) i § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.) obowiązującego w tej sprawie zgodnie z § 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 3 października 2016 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1667). Zasądzona kwota 480 zł stanowi zwrot kosztów wynagrodzenia za udział w rozprawie przed NSA profesjonalnego pełnomocnika organu, który sporządził i wniósł odpowiedź na skargę kasacyjną i nie występował przed sądem pierwszej instancji.