IV SA/Wa 2149/16
Sądy administracyjne2016-12-12
Sygnatura
IV SA/Wa 2149/16
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Data orzeczenia
2016-12-12
Rodzaj
Wyrok WSA w Warszawie
Sędziowie
Anita WielopolskaKaja AngermanŁukasz Krzycki
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Anita Wielopolska, Sędziowie sędzia WSA Kaja Angerman (spr.), sędzia WSA Łukasz Krzycki, Protokolant st. sekr. sąd. Izabela Urbaniak, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 grudnia 2016 r. sprawy ze skargi A. R. na decyzję Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu z dnia [...] czerwca 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy potwierdzenia statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych - oddala skargę -
UZASADNIENIE
IV SA/Wa 2149/16
UZASADNIENIE
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu decyzją z dnia [...] czerwca 2016r. utrzymał w mocy decyzję własną z [...] kwietnia 2016 r. o odmowie potwierdzenia, że A. R. spełnia warunki, o[...] których mowa w art. 4 ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych.
Powyższa decyzja była wynikiem następujących ustaleń i oceny prawnej.
Wnioskiem z dnia [...] grudnia 2015 r. A.R. zwrócił się do Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu o wydanie decyzji administracyjnej w sprawie spełnienia warunków, o których mowa w art. 4 ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych.
Po rozpatrzeniu wniosku Prezes Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu wydal decyzję nr [...] z dnia [...] kwietnia 2016 r. o odmowie potwierdzenia, że A.R. spełnia warunki, o których mowa w art. 4 ustawy o działaczach opozycji.
Pismem z dnia [...] maja 2016 r. A. R. zwrócił się do Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej o ponowne rozpatrzenie sprawy. W uzasadnieniu wniosku skarżący stwierdził, że nie był ani tajnym informatorem ani pomocnikiem SB oraz (opierając się na swojej pamięci) nigdy nie uczestniczył w wytwarzaniu jakichkolwiek dokumentów przez organy bezpieczeństwa państwa w ramach ich działalności operacyjnej.
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej po rozpatrzeniu wniosku ustalił, co następuje:
W myśl art. 4 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej status działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych przysługuje osobie:
1) która nie była pracownikiem, funkcjonariuszem lub żołnierzem organów bezpieczeństwa państwa, chyba że przedłoży dowody, że przed dniem [...] czerwca 1989 r. bez wiedzy przełożonych, czynnie wspierała osoby lub organizacje działające na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce,
2) co do której w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu nie zachowały się dokumenty wytworzone przez nią lub przy jej udziale, w ramach czynności wykonywanych przez nią w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji przez organy bezpieczeństwa państwa.
Status działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych, zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy o działaczach opozycji potwierdza, w drodze decyzji administracyjnej, Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych po stwierdzeniu przez Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, iż osoba ubiegająca się o potwierdzenie statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych spełnia warunki, o których mowa w art. 4.
W wyniku przeprowadzonej kwerendy w zasobie archiwalnym Instytutu Pamięci Narodowej odnaleziono zapisy w dzienniku rejestracyjnym Stołecznego Urzędu Spraw Wewnętrznych (sygn. akt IPN [...]) oraz na karcie [...] i na karcie [...] dotyczące A. R., z których wynika, że ww. został zarejestrowany w dniu [...] listopada 1977 r. przez Wydział III KSMO do nr [...] jako tajny współpracownik o pseudonimie "[...]", pozyskany do współpracy w dniu [...] listopada 1977 r. do sprawy nr [...] kryptonim "[...]". Materiały dotyczące sprawy obiektowej "[....]" zostały zniszczone w dniu [...] stycznia 1990 r. (dziennik rejestracyjny SUSW, sygn. akt [...]). W dniu [...] marca 1979 r. materiały dotyczące TW "[...]" zostały przekazane do KWMO w O.. Ponadto w aktach SOR (Sprawa Operacyjnego Rozpracowania) kryptonim "[...]" dotyczącej Wnioskodawcy sygn. akt IPN [...], rozpoczętej w dniu [...] czerwca 1979 r. przez WUSW w O., znajduje się informacja, że TW "[...] został podjęty na kontakt przez Wydział III KW MO w O.. W aktach SOR znajduje się też raport z rozmowy zapoznawczo sondażowej z tw "[...]" przekazanym tut. Wydziałowi III na kontakt przez Wydział III KSMO w W. sporządzony przez por. W.N. - inspektora Sekcji III Wydziału III z rozmowy przeprowadzonej w dnia [...] kwietnia 1979 r. z TW "[...]". W raporcie tym funkcjonariusz podał, że TW "[...]" przystał na propozycję podtrzymania z nim współpracy w przyszłości. Natomiast we wnioskach z rozmowy wskazał między innymi, że dane przekazane przez TW "[...]" przyczyniły się do uwiarygodnienia TW "[...]". Organ ocenił, że wskazane dokumenty spełniają zatem kryteria dokumentów opisanych w art. 4 ust. 2 ustawy o działaczach opozycji, tj. były wytworzone przy udziale wnioskodawcy w ramach czynności wykonywanych w charakterze tajnego informatora organów bezpieczeństwa państwa.
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej wskazał, że w wydanej decyzji nie rozstrzyga o współpracy wnioskodawcy z organami bezpieczeństwa państwa, a jedynie informuje o treści dokumentów znajdujących się w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, według kryteriów wymienionych w art. 4 ustawy o działaczach opozycji. Organ nie prowadzi też postępowania dowodowego w celu ustalenia prawdziwości faktów opisanych w dotyczących wnioskodawcy dokumentach. Organ przywołał stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wyrażone w uzasadnieniu do wyroku z dnia 12 lipca 2011 r. w sprawie udostępnienia dokumentów dotyczących wnioskodawcy (w którym ustawodawca odnosi się do niemal identycznych kryteriów i przesłanek wydania decyzji) stwierdził, iż za prawidłowe należy uznać stanowisko organu, że w postępowaniu zmierzającym do udostępnienia akt, organ nie jest uprawniony do badania autentyczności odnalezionych w wyniku kwerendy dokumentów. (...) Na podkreślenie zasługuje także, że organ w tym postępowaniu nie bada, czy informacje zawarte w dokumentach dotyczących konkretnej osoby odpowiadają rzeczywistemu stanowi rzeczy (sygn. akt II SA/Wa 471/11).
Zdaniem Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej do organu stosującego prawo nie należy ocena, czy zastosowane przez ustawodawcę kryteria nie są zbyt surowe, lub czy nie eliminują z kręgu beneficjentów ustawy osoby, które np. tak jak A.R. były internowane za działalność opozycyjną. Ustawodawca nie pozostawił w tym przypadku miejsca na uznanie administracyjne, zaś Prezes Instytutu Pamięci Narodowej ma obowiązek działania tylko i wyłącznie na podstawie przepisów prawa. Prezes Instytutu Pamięci Narodowej jest upoważniony ustawowo jedynie do ustalenia, czy w archiwum zachowały się dokumenty o określonych cechach.
Analiza akt sprawy w ocenie organu daje podstawy do stwierdzenia, że w odniesieniu do A.R. istnieją dokumenty, o których mowa w art. 4 pkt 2 ustawy o działaczach opozycji.
Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł A. R. zaskarżając decyzję w całości.
Zaskarżonej decyzji zarzucił:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 4 i art. 5 ustawy z 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych (Dz.U. z 2015 r. poz. 693 z późń. zm.) poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie i w efekcie utrzymanie własnej decyzji z [...].04.2016 r. nr [...] i odmowę potwierdzenia, że Skarżący A.R. spełnia warunki o których mowa w art. 4 ustawy z 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych (Dz.U. z 2015 r. poz. 693 z późń. zm.);
2. naruszenie przepisów postępowania, to jest:
1) art. 7 ustawy z 14.06.1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. Nr 30 poz. 168 ze zm.) dalej k.p.a. poprzez niepodjęcie przez Organ działań zmierzających do wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i ustalenia prawdy obiektywnej i w efekcie utrzymanie własnej decyzji z [...]04.2016 r. nr [...] i odmowę potwierdzenia, że Skarżący A. R. spełnia warunki o których mowa w art. 4 ustawy z 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych (Dz.U. z 2015 r. poz. 693 z późń. zm.);
2) art. 8 k.p.a., 10 k.p.a. i art. 73 k.p.a. poprzez pozbawienie Skarżącego jako strony prawa do zapoznania się z dokumentami o których dostęp Skarżący wnioskował m.in. będących podstawą decyzji przed wydaniem zaskarżonej decyzji i pozbawienie go w ten sposób prawa do obrony;
Skarżący wniósł o uchylenie w całości, zaskarżonej decyzji Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu z [...]06.2016 r., Nr [...] i zasądzenie od Organu na rzecz Skarżącego kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi podniesiono, że w momencie składania odwołania od decyzji z [...] kwietnia 2016r. nie miał dostępu akt, a IPN poinformował go, że do udostępnienia ich mogą upłynąć nawet 4 miesiące.
Prezes IPN odebrał mu w ten sposób prawo do obrony stanowiska w oparciu o dokumenty, a nie tylko pamięć. W dniu [...] 06.2016 Prezes IPN wydał decyzję utrzymującą w mocy decyzję z dnia [...] 04.2016, powołując się na te same dokumenty co w pierwotnej decyzji. W ten sposób został pozbawiony prawa do przedstawienia swojego stanowiska i argumentacji w sprawie. Tym samym organ naruszył art. 8 k.p.a., 10 k.p.a. art. 73 k.p.a. poprzez pozbawienie skarżącego jako strony prawa do zapoznania się z dokumentami o których dostęp skarżący wnioskował m.in. będących podstawą decyzji przed wydaniem zaskarżonej decyzji i pozbawienie go w ten sposób prawa do obrony;
Skarżący (po uzyskaniu dostępu do akt) podtrzymał swoje twierdzenie, że nigdy nie był tajnym współpracownikiem SB, nie mógł więc tworzyć ani współtworzyć żadnych dokumentów w tym charakterze. Wskazał, że przywołanych przez Prezesa IPN dokumentów nie tworzył ani nie współtworzył w żadnym charakterze — zostały one w całości stworzone i podpisane jedynie przez funkcjonariuszy SB. Uważa, że organ naruszył art. 7 ustawy z 14.06.1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. Nr 30 poz. 168 ze zm.) poprzez niepodjęcie przez organ działań zmierzających do wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i ustalenia prawdy obiektywnej. Ponadto organ naruszył art. 4 i art. 5 ustawy z 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych (Dz.U. z 2015 r. poz. 693 z późń. zm.) poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie. Skarżący wywiódł, że w terminologii SB nie było takich kategorii jak tajny informator, czy pomocnik, można domniemywać, że chodzi tu o osobę, która wyraziła wolę takiej współpracy i kontynuowała ją na zasadzie świadomego wyboru (w charakterze tajnego współpracownika TW, kontaktu operacyjnego KO, właściciela lokalu kontaktowego LK - ogólnie mówiąc, osobowego źródła informacji OZI). W skarżącego ocenie w taki właśnie sposób należy interpretować przepis pod względem celowościowym, a nie jak przyjął Organ jedynie stosując kryteria formalne. Uważa, że organ dokonał błędnej wykładni art. 4 i art. 5 ustawy opierając się jedynie na kryterium formalnym, w oderwaniu od całości materiału dowodowego nie analizując de facto w żaden sposób dokumentów na których oparł decyzje i czy wskazują one, że w odniesieniu do danej osoby dokumenty te były "wytworzone przez nią lub przy jej udziale, w ramach czynności wykonywanych przez nią w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji przez organy bezpieczeństwa państwa. ".
W ocenie skarżącego analizując ten przepis nie chodzi tu o osobę, której na przykład w czasie rewizji zabrano jakieś materiały przydatne SB w pracy operacyjnej, lub też która po prostu podała jakieś mało konkretne lub ogólnie znane informacje w jawnej rozmowie z funkcjonariuszem SB nie należąc do żadnej z powyższych kategorii. Trzeba pamiętać, że SB była wtedy legalnym elementem systemu PRL. Działacze opozycji, tak jak i inni obywatele, bywali wzywani na rozmowy i najczęściej jakieś rozmowy prowadzili. Skarżący podkreślił, że w prowadzonych rozmowach nigdy nie wybiegał poza kwestie ideologiczne, a żadnych informacji o charakterze "operacyjnym" nigdy nie udzielał. Nigdy nie wyrażał zgody na jakąkolwiek współpracę z SB w charakterze TW czy ogólnie OZI, ani na piśmie ani nawet ustnie. W okresie stalinowskim pozyskanie tajnego współpracownika (zwanego wtedy agentem) łączyło się z obowiązkowym podpisaniem zobowiązania do współpracy. W czasach późniejszych od tego odstąpiono. W obowiązującej SB w latach 70'ych i 80'ych Instrukcji 006/70 z 1 lutego 1970 r. o pracy operacyjnej, tzw. "biblii" Służby Bezpieczeństwa, tajnego współpracownika można było pozyskać na zasadzie jedynie ustnej zgody, przy czym nie było obowiązku nagrania tej zgody lub jej wyrażenia przy świadkach. Chodziło o to, żeby "nie spłoszyć kandydata na TW" dając mu jakieś papiery do podpisania. Stwarzało to oczywiście pole do nadużyć. Zdaniem skarżącego samo wpisanie kogoś na listę tajnych współpracowników SB nie czyni z niego automatycznie współpracownika. I choćby prawdopodobieństwo, że takim współpracownikiem był wynosiło z praktyki IPN 99% (co w świetle jego doświadczeń z czasów późnego PRL i powszechnego "kombinowania" na każdym szczeblu jest dyskusyjne), to pozostaje 1% wątpliwości. A w zakresie dowodzenia w sądzie fakt prawdopodobny na 99% jest wart tyle samo co fakt prawdopodobny na 0%. Bowiem albo jest fakt, albo go nie ma. Skarżący podkreślił, że informacja, że został podjęty na kontakt została sporządzona bez jego udziału, zatem w sposób oczywisty nie spełnia kryteriów przywołanych w art. 4 ust. 2 Ustawy i świadczy o naruszeniu przez organ tego przepisu przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie. Zaś co do raportu z rozmowy zapoznawczo-sondażowej por. W. N. z dnia [...] kwietnia 1979r. wskazał, że został on sporządzony przez W. N. bez jego udziału. Stanowi on swego rodzaju interpretację odbytej rozmowy, poza tym przekręconą. Skarżący przytoczył okoliczności towarzyszące rozmowie "Kiedy wysiadłem z pociągu, pojawił się długowłosy miody człowiek, i powiedział: "Cześć, jestem [...]. Czy możemy chwilę porozmawiać?". Szczerze mówiąc, nie wyglądał na funkcjonariusza. Wbrew temu co pisze, nie przypominam sobie aby jakiś esbek kiedykolwiek dzwonił do akademika. Weszliśmy do pobliskiej restauracji. Tam dopiero "[...]" przedstawił się mniej więcej tak: "Jestem porucznikiem SB w O.. Mów mi "[...]". Czy mogę mówić do ciebie "[...]". Nie wiedziałem, o co chodzi, skąd ten pseudonim. Ale powiedziałem "Jak chcesz, możesz mnie nazywać "[...]", mnie wszystko jedno". Nazwisko funkcjonariusza poznałem tego samego dnia, gdyż o powyższej rozmowie poinformowałem kolegów z Zakładu Matematyki WSP, którzy orzekli, że był to prawdopodobnie W.N..
Skarżący stwierdził, że w rozmowie tej por. N. zasypywał go informacjami na jego temat i na temat osób z jego otoczenia. "Wiemy wszystko", powiedział. Faktycznie, wiedział dużo, nawet o osobistych sprawach skarżącego. Skarżący zauważył, że w ten sposób "uwiarygodniłem" TW [...], który zresztą donosił przede wszystkim na niego w SOR "[...]". Podkreślił, że raport jest więc dowolną interpretacją rozmowy, ale i w nim łatwo znaleźć fragmenty, które przeczą tezie o współpracy operacyjnej z SB. Skarżący podniósł, że z dokumentów z jego akt innych niż te przywołane przez Prezesa IPN jasno - wynika, że TW nie był, tyle, że pracownicy IPN przed wydaniem decyzji zapewne nie przejrzeli ich dokładnie, a jemu nie dali szansy ich przywołania w prowadzonym postępowaniu. Tym samym organ naruszył art. 8 k.p.a., 10 k.p.a. i art. 73 k.p.a. poprzez pozbawienie go jako strony prawa do zapoznania się z dokumentami o których dostęp wnioskował m.in. będących podstawą decyzji przed wydaniem zaskarżonej decyzji i pozbawiając go w ten sposób prawa do obrony. Tych dokumentów jest ponad 1000 stron, a jedyne co mogłoby stanowić dowód jego pracy w charakterze TW, to te powyższe enigmatyczne wpisy.
Wszędzie poza tymi kilkoma enigmatycznymi dokumentami, stworzonymi bez jego udziału, jest wymieniony jako "figurant operacyjnego rozpracowania". Otoczony jest wieloma TW i KO, którzy śledzą każdy jego krok. Składają meldunki i donosy świadczące o nim jako o wrogu ówczesnego systemu. To jest bite 1000 stron. Donosy te są podpisane, albo też ustne, ale bardzo obszerne, i trudno byłoby je całkowicie sfałszować.
Skarżący autentyczności przedstawionych dokumentów w żaden sposób nie kwestionuje. Wierzy, że zostały stworzone przez funkcjonariuszy SB w ramach czynności operacyjnych i pochodzą z akt SB. Natomiast kwestionuje jakikolwiek udział w ich stworzeniu i dowodów na ten udział Prezes IPN nie przedstawił. Kwestionuje po prostu wartość tych zapisów i relacji jako dowodowych podstaw decyzji.
IPN nie może uciec od oceny, na ile całość (a nie wybrane z kontekstu fragmenty) akt archiwalnych świadczy o spełnieniu lub niespełnieniu warunków z art. 4 pkt 2 ustawy. Przywoływanie w tym kontekście wyroku WSA jest nietrafne, bo dotyczy on sprawy o udostępnienie dokumentów (a więc rzeczy bez poważnych skutków prawnych dla wnioskodawcy) i opiera się na innej ustawie (Ustawa uchwalona została dopiero w 2015 roku). Zatem dotyczy on jakościowo innej sytuacji.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje:
W ocenie sądu Skarga nie zasługuje na uwzględnienie bowiem decyzja prezesa IPN nie narusza przepisów prawa w stopniu, który uzasadniałby konieczność jej wyeliminowania z porządku prawnego. Zdaniem sądu organ naruszył przepisy postępowania dotyczące czynnego udziału strony w tym postępowaniu oraz wymóg prawidłowego uzasadnienia stanowiska organu, a więc zasad wynikających z art. 10 i 107 § 3 kpa. Naruszenie nie miało jednak wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. Przede wszystkim skarżący z naruszenia jego czynnego udziału w tym postępowaniu w wyniku nie udostępnienia zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w celu zajęcia stanowiska nie wywodzi innych skutków, aniżeli błędy zarzucane organowi we wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy oraz w skardze. Z kolei argumentacja organu przemawiająca za prawidłowością stanowiska, choć lakoniczna znajduje odzwierciedlenie w zgromadzonym materiale dowodowym. Dlatego brak rzetelności organu w tym zakresie nie może prowadzić do odmiennego rozstrzygnięcia sprawy.
Stosownie do treści art. 4 ustawy o działaczach i opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych (Dz.U. z 2015r., poz. 693, z późn. zm.) status działacza opozycji lub osoby represjonowanej z powodów politycznych przysługuje między innymi (pkt 2) osobie co do której w archiwum IPN nie zachowały się dokumenty wytworzone przez nią lub przy jej udziale w ramach czynności wykonywanych przez nią w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji przez organy bezpieczeństwa państwa.
Według art. 5 ust 1 w/w ustawy status działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych potwierdza w drodze decyzji administracyjnej szef urzędu ds. Kombatantów i osób Represjonowanych po stwierdzeniu przez prezesa IPN, iż osoba ubiegająca się o potwierdzenie statusu działacze opozycji lub osoby represjonowanej spełnia warunki o których mowa w art. 4 tej ustawy .
Niewątpliwie rację ma Prezes IPN twierdząc, że w wydawanej decyzji nie rozstrzyga ani o statusie działacza lub osoby represjonowanej, ani też o ewentualnej współpracy wnioskodawcy z organami bezpieczeństwa państwa. Słusznie też organ twierdzi, że jego rolą jest wyłącznie informowanie o treści dokumentów znajdujących się w archiwum IPN według kryteriów wymienionych w art. 4 ustawy.
W sprawie nie jest sporne odnalezienie w wyniku kwerendy zasobów archiwalnych IPN m.in. zapisów w dzienniku rejestracyjnym Stołecznego Urzędu Spraw Wewnętrznych (sygn. akt IPN [...] ) oraz na karcie [...] i [...] dotyczących A.R., z których wynika, że został on zarejestrowany w dniu [...] listopada 1977r. przez Wydział III KSMO do nr [...]jako tajny współpracownik o pseudonimie "[...], pozyskany do współpracy w dniu 4 listopada 1977r. do sprawy nr [...] kryptonim "[...]", informacji w aktach SOR (Sprawa Operacyjnego Rozpracowania) kryptonim "[...]" dotyczącej skarżącego, rozpoczętej w dniu [...] czerwca 1979r. przez WUSW w O., że TW "[...]" został podjęty na kontakt przez Wydział III KW MO w O., raportu w aktach SOR z rozmowy zapoznawczo sondażowej z TW "[...]" sporządzonego przez por. W.N. przeprowadzonej w dniu [...] kwietnia 1979r. Nie jest również sporne, że w odnalezionym raporcie sporządzający go funkcjonariusz podał, że TW "[...]" przystał na propozycję podtrzymania z nim współpracy w przyszłości, a we wnioskach z rozmowy ocenił, iż dane przekazane przez TW "[...]" przyczyniły się do uwiarygodnienia TW "[...]".
Skarżący neguje swój udział w powstaniu dokumentu, świadomość współpracy w zakresie przekazywania danych służbom bezpieczeństwa, wybiórczą, a tym samym nieuprawnioną, bo nieopartą na całokształcie materiałów figurujących w zasobach IPN ocenę organu wskazującą na jego współpracę ze służbami bezpieczeństwa.
Zarzuty i twierdzenia skarżącego nie są zasadne.
Zestawienie odnalezionych dokumentów opisanych w uzasadnieniu decyzji wykazało związek pomiędzy wytworzeniem dokumentu, udziałem skarżącego w jego wytworzeniu i kwalifikacją tej czynności jako wykonywanej w ramach jego działania w charakterze tajnego informatora. Wynikająca z dokumentów rola tajnego współpracownika odpowiada charakterowi działań tajnego informatora dlatego też nie ma znaczenia, że w przepisie (art. 4 pkt 2 w/w ustawy) nie użyto identycznego pojęcia jak występujące w dokumentach służb bezpieczeństwa. Wyszczególnione dokumenty wskazują niewątpliwie, że skarżący był traktowany przez służbę bezpieczeństwa jako tajny współpracownik.
Istotą postępowania prowadzonego przez Prezesa IPN w przedmiocie stwierdzenia czy dana osoba spełnia warunki określone w art. 4 w/w ustawy jest wyłącznie ustalenie czy w zasobach IPN znajdują się dokumenty dotyczące tej osoby spełniające kryteria określone w art. 4 pkt 2 ustawy.
Obowiązkiem organu w tego rodzaju postępowaniu było więc wyłącznie odzwierciedlenie stanu zasobów archiwalnych wg skonkretyzowanych w przepisie kryteriów i sformułowanie oceny czy stan zasobów archiwalnych zawiera dokumenty, których treść wskazuje na to, że istniały "ślady" wskazujące na współpracę skarżącego ze służbami bezpieczeństwa i czy w ramach tej współpracy wytworzył on jakieś dokumenty lub czy jakieś dokumenty powstały przy jego udziale. Organ relacjonuje zatem, a nie ocenia co w odniesieniu do zagadnienia współpracy i jednocześnie, co najmniej udziału danej osoby w ich wytworzeniu, przedstawiają dokumenty znajdujące się w zasobach IPN. Nie przedstawia więc relacji i wniosków wynikających ze wszystkich dokumentów znajdujących się w zasobach archiwalnych. Rolą organu wyznaczoną przez wskazany przepis ustawy nie jest więc ani ocena prawdziwości dokumentów, ani prawdziwości opisanych w nich zdarzeń, ani wiarygodności osób wytwarzających dokumenty, ani też ustalanie czy wynikająca z dokumentów współpraca miała w rzeczywistości miejsce.
Dlatego też wbrew oczekiwaniom skarżącego organ prowadzący przedmiotowe postepowanie nie jest uprawniony do oceny w oparciu o całokształt dokumentów znajdujących się w jego zasobach czy skarżący współpracował świadomie, a więc czy w tamtej rzeczywistości działania jego bądź zaniechania odpowiadały pojęciu współpracy ze służbami bezpieczeństwa. Organ nie jest uprawniony do prowadzenia postępowania dowodowego w tym zakresie. Ustawa upoważnia organ wyłącznie do przedstawienia zawartości zasobów archiwalnych według ściśle określonych kryteriów.
W ocenie sądu organ prawidłowo ocenił, że kluczowy w tym postępowaniu dokument – raport funkcjonariusza z rozmowy przeprowadzonej z TW "[...]" w dniu [...] kwietnia 1979r. został wytworzony przy udziale skarżącego, a zestawienie jego treści z pozostałymi informacjami wynikającymi z zasobów IPN wskazuje na wytworzenie dokumentu w ramach działań operacyjnych. W konsekwencji ocena, iż dokument ten spełnia przesłanki określone w art. 4 pkt 2 ustawy jest zasadna.
Zdaniem sądu udział w wytworzeniu dokumentu należy definiować nie tylko jako bezpośredni wkład skarżącego w powstanie dokumentu. Definiować tak można i należy także chociażby pośrednie, jednak dostatecznie sprecyzowane oddziaływanie, rolę, wpływ w jego wytworzenie. Biorąc bowiem pod uwagę okoliczności w jakich funkcjonowała ewentualna tajna współpraca nie można zakładać, że udział w wytworzeniu dokumentu zawsze polegać musiał na osobistym uczestnictwie w jego opracowaniu i podpisaniu.
Sąd podziela stanowisko organu wyrażone jednak niestety dopiero w odpowiedzi na skargę, że udział w wytworzeniu dokumentu może polegać, jak w przypadku dokumentu ujawnionego w ramach tego postępowania, na wykorzystaniu w dokumencie informacji pochodzących od skarżącego. Informacja zawarta we wskazanym raporcie o przyczynieniu się danych przekazanych przez TW "[...]" do uwiarygodnienia innego tajnego współpracownika jest przykładem pośredniego udziału w wytworzeniu dokumentu stanowiącego rezultat czynności operacyjnych, podkreślającego znaczenie i przydatność pozyskanych od TW "[...]" danych.
Przedmiotowe postępowanie służy więc wyłącznie przedstawieniu materiałów znajdujących się w zasobach IPN i tylko w określonym przez ustawodawcę wąskim zakresie. Nie jest więc postepowaniem lustracyjnym prowadzonym w przedmiocie wyjaśnienia sytuacji danej osoby w związku z istniejącym całokształtem materiałów dowodowych potwierdzających bądź przeczących współpracy z organami bezpieczeństwa. Sposób postępowania skarżącego i charakter kontaktów z przedstawicielami służb z punktu widzenia intencji, jak też oceny czy spełniają przesłanki współpracy mógłby być oceniany w postępowaniu lustracyjnym prowadzonym przez sąd.
Sąd nie zgadza się ze stanowiskiem organu, że szczególny tryb udostępniania dokumentów na podstawie przepisów ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej wyłącza konieczność zapoznania strony z materiałami zakończonego postępowania, jednak naruszenie zasad postępowania administracyjnego dotyczącego udziału stron w postępowaniu nie miało w tym przypadku znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Sąd nie stwierdził naruszenia przepisów prawa materialnego.
Mając powyższe na uwadze sąd na podstawie art. 151 P.p.s.a oddalił skargę.