I NSW 208/25
Sąd Najwyższy2025-06-15
Sygnatura
I NSW 208/25
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2025-06-15
Rodzaj
Postanowienie
Treść orzeczenia
I NSW 208/25
POSTANOWIENIE
Dnia 27 czerwca 2025 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Joanna Lemańska (przewodniczący)
SSN Grzegorz Pastuszko (sprawozdawca)
SSN Mirosław Sadowski
w sprawie z protestów wyborczych M. M. i inni
przeciwko wyborowi Prezydenta Rzeczypospolitej,
z udziałem Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej i Prokuratora
Generalnego,
na posiedzeniu niejawnym w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych
w dniu 27 czerwca 2025 r.,
pozostawia protesty wyborcze bez dalszego biegu.
Grzegorz Pastuszko Joanna Lemańska Mirosław Sadowski
UZASADNIENIE
M. M. (dalej także: „wnosząca protest”) pismem z 12 czerwca 2025 r. wniosła
do Sądu Najwyższego protest „przeciwko ważności wyborów Prezydenta RP
przeprowadzonych w dniu 1 czerwca 2025 r.”, podając jako podstawę prawną art.
82, 83 i 321 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 Kodeks wyborczy (k.wyb.) i art. 129 ust.
2 Konstytucji. W proteście tym zwróciła się o „stwierdzenie nieważności ww.
wyborów we wszystkich okręgach z powodu:
1. nadużycia prawa poprzez tworzenie komitetów wyborczych, które nie
zgłaszały kandydata na Prezydenta RP, ale wskazywały kandydatów na członków
obwodowych komisji wyborczych, przez co powstawała przewaga przy losowaniu
I NSW 208/25 2
składów poszczególnych komisji dla osób powiązanych z partią Prawo i
Sprawiedliwość, a więc sprzyjających Karolowi Nawrockiemu,
2. używania nielegalnej aplikacji do blokowania głosowania osobom
uprawnionym i komunikacji pomiędzy sztabem K. Nawrockiego, a członkami OKW,
3. fałszowania protokołów wyborczych poprzez zamianę liczby głosów
otrzymanych przez poszczególnych kandydatów ze szkodą
dla Rafała Trzaskowskiego.
4. fałszowania głosów w poszczególnych komisjach wyborczych.”
Jednocześnie wniosła „o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z
ponownego przeliczenia głosów we wszystkich OKW w całym kraju na fakt
nieprawidłowości przy liczeniu i ustalaniu wyników wyborczych w poszczególnych
OKW oraz na okoliczność nieprawidłowego liczenia głosów, czyli fałszerstw
wyborczych”.
Dodatkowo oświadczyła, że w zakresie dowodów na fałszerstwa wyborcze
ujawnione na tym wstępnym etapie przyłącza się do wniosków dowodowych
sformułowanych w proteście wyborczym złożonym przez R. G., który został
przedłożony w dniu 12 czerwca br.
Formułując uzasadnienie, wnosząca protest wskazała, że według publicznie
dostępnych informacji w toku wyborów mających miejsce 1 czerwca 2025. r.
„doszło do szeregu nieprawidłowości dotyczących m.in. samego procesu
wyborczego, tj. oddawania głosów, jak i ich późniejszego liczenia oraz ustalania
wyników głosowania”. Podkreśliła przy tym, że „źródło owych nieprawidłowości leży
w oszustwie wyborczym, którego dopuścili się ludzie działający na rzecz
Karola Nawrockiego”.
W części uzasadnienia zatytułowanej „Przewaga w losowaniach składów
Obwodowych Komisji Wyborczych” wnosząca protest zawarła wywód na temat
liczby przyjętych przez Państwową Komisję Wyborczą zawiadomień o utworzeniu
komitetów wyborczych, regulacji prawnych dotyczących ich tworzenia oraz
przepisów normujących mechanizm zgłaszania kandydatów do obwodowych
komisji wyborczych. W nawiązaniu do tych uwag podniosła, że przyjęcie takiego
zawiadomienia przez Państwową Komisję Wyborczą „otwiera komitetom drogę
do zgłaszania kandydatów na członków obwodowych komisji wyborczych, mimo że
I NSW 208/25 3
ostatecznie nie zgłoszą one kandydata na Prezydenta RP, co wymaga złożenia
100.000 podpisów obywateli popierających taką osobę”. Dalej zaś wskazała, iż
„może (…) dojść do sytuacji, że w składzie danej komisji wyborczej nie będzie
przedstawicieli zgłoszonych przez komitety, które zarejestrowały kandydata na
Prezydenta RP, podkreślając, że „takie rozwiązanie, tworzy pole do nadużyć.
Wystarczy, że osoba czy osoby, powiązane z danym kandydatem, założą de facto
fikcyjne komitety, tj. bez zamiaru zgłoszenia swojego kandydata i w ten sposób
otrzymają prawo do zgłoszenia osób mających zasiadać w obwodowych komisjach
wyborczych. W ten sposób w danej komisji mogą zasiadać osoby, które sprzyjają
konkretnemu kandydatowi, co może w oczywisty sposób wpływać na wybór osób
funkcyjnych w jej składzie, a w efekcie wpłynąć na sposób liczenia głosów i
przebieg wyborów”.
W kolejnej części uzasadnienia wnosząca protest przedstawiła zestawienie
wskazujące na liczbę poszczególnych komitetów wyborczych, które miały
przewodniczących obwodowych komisji wyborczych i następnie opisała,
jakie konsekwencje – jej zdaniem – pociągnęło za sobą takie a nie inne obsadzenie
komisji przez poszczególne komitety wyborcze. W tym kontekście m. in. zaznaczyła,
że „(…) kandydaci, którzy nie wystartowali w tegorocznych wyborach uzyskali
ponad 4 tysięcy przewodniczących obwodowych komisji wyborczych. Tym samym
mieli około 20 tysięcy członków obwodowych komisji wyborczych. Jest oczywiste,
że drobni prawicowi działacze (wszystkich ich łączy prawicowy lub skrajnie
prawicowy światopogląd) tacy jak R. S., W. P., S. Ż.. P. L., A. S., W. R., W. L., D. J.
i inni nie mają, ani zasobów personalnych ani finansowych na przedstawienie
kandydatur w tak dużej liczbie komisji. Życiorysy tych kandydatów wskazują na
mocne powiązania z partią Prawo i Sprawiedliwość. Tymczasem Ruch [...], który
został powołany przez Prawo i Sprawiedliwość (>>PiS<<) do >>kontroli<< wyborów
chwali się zorganizowaniem takiej >>armii<< ludzi. Komitety te zostały założone we
współpracy z PiS, a ich zgłoszenie nie miało na celu startu w wyborach, lecz
jedynie zgłaszanie kandydatur do OKW tak, aby w losowaniu uzyskać większe
prawdopodobieństwo uzyskania większości w składzie komisji i wyboru
przewodniczącego OKW związanego z Karolem Nawrockim”. I dalej: „W podobnych
kategoriach można ocenić komitety wyborcze Krzysztofa Stanowskiego oraz Marka
I NSW 208/25 4
Jakubiaka i Marka Wocha, które co prawda zgłosiły swoich kandydatów, ale od
początku współpracowały z PiS i poparcie dla wystawionych kandydatów było
symboliczne. Marek Jakubiak i Marek Woch nadto oficjalnie poparli Karola
Nawrockiego, a Krzysztofowi Stanowskiemu sam Jarosław Kaczyński dziękował za
wsparcie w czasie kampanii. Również ci kandydaci nie mieli takich zasobów
ludzkich, aby obsadzić członków OKW i korzystali z zasobów ludzkich PiS”. W
konkluzji jeszcze oceniła, że posiadanie nieproporcjonalnie dużego wpływu na
okręgowe komisje wyborcze stanowiło „oczywiste naruszenie przepisów Kodeksu
wyborczego, które może mieć wpływ na ustalanie wyników wyborów (art. 82 ust. 1
pkt. 2 Kodeksu wyborczego)”, podając jednocześnie, że „zgodnie z treścią
powołanego przepisu strona wnosząca protest wyborczy jest zobowiązana do
wykazania jednak nie tylko teoretycznego wpływu, ale rzeczywistego wpływu na
ustalanie wyników głosowania”.
Wnosząca protest złożyła ponadto wniosek dowodowy o dokonanie
ponownego przeliczenia głosów we wszystkich obwodowych komisjach wyborczych
w całym kraju. Zaznaczyła przy tym m. in., że przedmiotowy wniosek „ma na celu
wykazanie, iż metodą sfałszowania wyborów było obsadzenie funkcji
przewodniczących OKW w tak nieproporcjonalnej do poparcia społecznego części
obwodów wyborczych przez podmioty związane z PiS i poprzez tych
przewodniczących takie wpłynięcie na przebieg liczenia głosów, aby zaniżyć liczbę
głosów dla Rafała Trzaskowskiego i zawyżyć dla Karola Nawrockiego”.
W części uzasadnienia zatytułowanej „Korzystanie z nieautoryzowanej
aplikacji” wnosząca protest wskazała, że według powszechnie dostępnych
informacji „członkowie obwodowych komisji wyborczych zgłoszeni przez Komitet
Wyborczy Karola Nawrockiego oraz jego fikcyjnych kandydatów korzystali z
aplikacji Online (link: https://[...].org) do weryfikacji zaświadczeń o prawie do
głosowania”. W tym kontekście podkreśliła, że „przedmiotowa aplikacja była
promowana przez Stowarzyszenie R. – Ruch [...] – Ruch […], a także polityków
partii Prawo i Sprawiedliwość nawet w dniu wyborów, zauważając jednocześnie, że
„nie była to oficjalna aplikacja rządowa czy zatwierdzona przez Państwową Komisję
Wyborczą”. Powołując się na instrukcję zamieszczoną na stronie ww.
I NSW 208/25 5
stowarzyszenia, przedstawiła jeszcze informację o sposobie jej korzystania i podała
osoby, które ją promowały.
Do Sądu Najwyższego wpłynęło 49527 protestów wyborczych o tożsamej
treści, w których podniesione zostały analogiczne zarzuty. Jest faktem notoryjnym,
że w przestrzeni publicznej opublikowany został „wzór” protestu, odpowiadający
swą treścią protestowi złożonemu przez wnoszącą protest i prawie 50 tys.
pozostałych osób. Wszystkie wskazane wyżej protesty wyborcze połączone lub
dołączone zostały do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia pod sygnaturą
I NSW 208/25.
Z dotychczasowej, wieloletniej praktyki Sądu Najwyższego wynika, że
składanie jednobrzmiących protestów, na ogół w oparciu o udostępnione w
przestrzeni publicznej wzorce, nie jest sytuacją nadzwyczajną. W Sądzie
Najwyższym przyjęto dwa sposoby postępowania z protestami wyborczymi
o tożsamej treści.
Po pierwsze, tożsame protesty łączono postanowieniem. Przykładowo
postanowieniem Sądu Najwyższego z 1 grudnia 1995 r., III SW 1091/95,
zarządzono: „na podstawie art. 219 i art. 13 § 2 k.p.c. w związku z art. 75 ust. 1
ustawy z dnia 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
(Dz.U. Nr 67, poz. 398 ze zm.) w sprawie III SW 1091/95 połączyć do łącznego
rozpoznania i rozstrzygnięcia ze 139.391 protestami wyborczymi, znajdującymi się
w paczkach oznaczonych numerami: od nr 561 do nr 664, od nr 80 do nr 820, od nr
830 do nr 930 i w paczce numer 980, o jednakowej treści, zawierającymi zarzut
naruszenia art. 41 ust. 1 pkt 1 wyżej wymienionej ustawy przez podanie w
zgłoszeniu Aleksandra Kwaśniewskiego jako kandydata na Prezydenta R.P.
nieprawdziwych danych o jego wyższym wykształceniu”. Po drugie, protesty
łączono na podstawie zarządzenia (np. zarządzenie z dnia 1 grudnia 1995 r.
w sprawie III SW 247/95).
Dotychczas w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu
Najwyższego tożsame protesty łączone były postanowieniami. Przykładowo
podczas rozpoznawania spraw z protestów przeciwko wyborowi Prezydenta
Rzeczypospolitej Polskiej w 2020 r. połączono do wspólnego rozpoznania 4085
I NSW 208/25 6
protestów wyborczych, w których podniesione zostały analogiczne zarzuty (I NSW
84/20).
Trzema postanowieniami z 27 czerwca 2025 r. połączono do niniejszej
sprawy protesty zarejestrowane wcześniej odrębnie w repertorium NSW.
W postanowieniach tych połączono odpowiednio:
– protesty wyborcze spełniające warunki formalne pisma procesowego
w liczbie 6639,
– protesty wyborcze zawierające braki formalne pisma procesowego, inne
niż brak danych umożliwiających identyfikację wnoszącego protest w liczbie 360,
– protesty wyborcze niezawierające danych identyfikacyjnych wnoszącego
protest w liczbie 1475.
Ponadto sprawy o sygn. I NSW 999/25, I NSW 2788/25, I NSW 4822/25, I
NSW 10282/25, I NSW 10317/25, I NSW 10356/25 połączono oddzielnymi
postanowieniami ze sprawą I NSW 208/25 w celu łącznego rozpoznania
i rozstrzygnięcia.
W niniejszej sprawie, z uwagi na bardzo duży wpływ tożsamych protestów
wyborczych i skrócony czas ich rozpatrywania w przypadku wyborów
Prezydenta RP (30 dni), mając na względzie szybkość postępowania i ekonomikę
procesową, przy jednoczesnym zapewnieniu, że istota wszystkich podniesionych
zarzutów zostanie rozpoznana, Sąd Najwyższy po przekroczeniu pułapu
ok. 8500 protestów wyborczych powrócił do stosowanej przez Izbę Administracyjną,
Pracy i Ubezpieczeń Społecznych praktyki łączenia spraw w drodze zarządzeń.
I tak, po dokonaniu kontroli formalnej każdego z wniesionych protestów,
do niniejszej sprawy dołączono w drodze stosownych zarządzeń:
– protesty spełniające warunki formalne pisma procesowego w liczbie 26010,
– protesty zawierające braki formalne pisma procesowego, inne niż brak
danych umożliwiających identyfikację wnoszącego protest, w liczbie 1107.
– protesty wyborcze niezawierające danych identyfikacyjnych wnoszącego
protest w liczbie 13930.
W rezultacie wspólnie rozpoznanych zostało – 49 527 protestów
wyborczych.
I NSW 208/25 7
Zajmując stanowisko w odniesieniu do protestu, pismem z dnia 17 czerwca
2025 r., Prokurator Generalny wniósł o pozostanie protestu bez dalszego biegu. W
opinii Prokuratora Generalnego przedstawionej w sprawie I NSW 209/25, która
dotyczy identycznego w swej treści protestu wyborczego, jak sprawa I NSW 208/24
i która jest połączona ze sprawą I NSW 208/25, protest nie spełniał warunków
określonych w art. 321 § 3 w zw. z art. 82 § 1 k.wyb., jako że nie odpowiadał
ustawowemu pojęciu zarzutów protestu wyborczego.
Zajmując takie stanowisko, Prokurator Generalny podniósł, że „Pierwszy z
zarzutów odnoszący się do modelu doboru składu obwodowych komisji wyborczych
w istocie nie kwestionuje naruszenia przepisów Kodeksu wyborczego, a jedynie
krytykuje ich obecny kształt, który przyznaje uprawnienie do zgłaszania kandydatów
na członków obwodowych komisji wyborczych pełnomocnikom wyborczym także
tych komitetów wyborczych, które nie zgłosiły kandydata na Prezydenta RP, bądź
takiego kandydata zgłosiły, ale Państwowa Komisja Wyborcza odmówiła ich
rejestracji. Jakkolwiek zatem wnosząca protest słusznie zwróciła uwagę na ułomny
kształt przepisów Kodeksu wyborczego w tym zakresie, który może wpływać
niekorzystnie na właściwe ustalenie składu obwodowych komisji wyborczych, to
zastrzeżenia w tym zakresie nie spełniają warunków uznania za zarzut naruszenia
przepisów Kodeksu wyborczego, a jedynie jako postulat de lege ferenda wobec
ustawodawcy”. Prokurator Generalny podkreślił także, że jeśli chodzi o zarzut
„używania przez członków obwodowych komisji wyborczej nielegalnej aplikacji i
komunikowania się członków sztabu Karola Nawrockiego z członkami obwodowych
komisji wyborczych, a także manipulacji przy liczeniu głosów i fałszowania
protokołów wyborczych”, to jego zdaniem „wnosząca protest powołała się jedynie
na bliżej nieokreślone przypadki, bez wskazania, w których obwodowych komisjach
wyborczych doszło do takich nieprawidłowości, w szczególności jakim konkretnie
wyborcom odmówiono wydania karty do głosowania. W tym zakresie protest został
sformułowany jedynie w oparciu o ogólne informacje, bez wskazania konkretnych
przypadków nieprawidłowości, jak również bez przedstawienia bądź wskazania
dowodów na potwierdzenie tych naruszeń. (…) podniesione okoliczności
uzasadniają pogląd o pozostawieniu protestu wyborczego bez dalszego biegu,
jako niespełniającego wymogów ustawowych”.
I NSW 208/25 8
Podkreślić należy, że Sąd Najwyższy rozpoznając protesty wyborcze
współpracuje z Państwową Komisją Wyborczą i Prokuratorem Generalnym –
zwracając się do tych organów o zajęcie stanowisk i udostępniając im w tym celu
kopie protestów wyborczych. W odniesieniu do protestów tożsamych o takie
stanowisko zwraca się na ogół tylko raz. Tak postąpiono przykładowo w odniesieniu
do 4085 protestów wyborczych złożonych w 2020 roku, w których podniesione
zostały analogiczne zarzuty (I NSW 84/20). W odniesieniu do wskazanej wyżej
praktyki zwracania się o stanowiska, wskazać należy, że jednokrotne zwracanie się
o stanowisko do uczestników postępowania w sprawach połączonych do
wspólnego rozpoznania nigdy dotychczas nie budziło wątpliwości Państwowej
Komisji Wyborczej i Prokuratora Generalnego. Niejednokrotnie, nawet w
przypadkach, gdy protesty wyborcze nie były identyczne, lecz zawarte w nich
zarzuty powielały się co do swojej istoty, organy te, zajmując stanowisko,
powoływały się na swoje opinie zawarte we wcześniejszych pismach, w których
ustosunkowywały się do istoty tych zarzutów. Częste były również sytuacje, w
których w jednym piśmie zajmowano zbiorcze stanowisko odnośnie do wielu
protestów wyborczych. Praktykę tę potwierdził również przedstawiciel Prokuratora
Generalnego Adama Bodnara podczas posiedzenia jawnego w sprawie o sygn. akt
I NSW 68/25. Z protokołu posiedzenia wynika, że „Prokurator Prokuratury Krajowej
Małgorzata Słowińska w imieniu PG potwierdziła stanowisko Przewodniczącego
PKW dotyczące praktyki łącznego przedstawiania stanowisk w przypadku
protestów wyborczych, które są tożsame co do treści. Wskazała, że nie wyobraża
sobie sytuacji, w której w tożsamych protestach PG zająłby różne stanowiska”.
W odpowiedzi na protest, pismem z dnia 16 czerwca 2025 r., Państwowa
Komisja Wyborcza wniosła o pozostawienie protestu bez dalszego biegu z uwagi
na to, że nie przedstawiono oraz nie wskazano żadnych dowodów, na których
oparto zarzuty. Jednocześnie Państwowa Komisja Wyborcza wyraziła opinię, że
jedynie zarzut dotyczący ewentualnego niewłaściwego przypisania głosów
poszczególnym kandydatom dotyczy wymienionych ustawowych kryteriów do jego
wniesienia.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
I NSW 208/25 9
Zgodnie z art. 129 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. 1997
Nr 78, poz. 483 ze zm.) wyborcy przysługuje prawo zgłoszenia do Sądu
Najwyższego protestu przeciwko ważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej
na zasadach określonych w ustawie.
Zasady i tryb przeprowadzania wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej oraz
warunki ważności tych wyborów określa ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks
wyborczy (tekst jedn. Dz.U. 2025, poz. 365, dalej: „k.wyb.”).
Zgodnie z art. 321 § 1 k.wyb. protest przeciwko wyborowi Prezydenta
Rzeczypospolitej wnosi się na piśmie do Sądu Najwyższego nie później niż w ciągu
14 dni od dnia podania wyników wyborów do publicznej wiadomości przez
Państwową Komisję Wyborczą. Nadanie w tym terminie protestu w polskiej
placówce pocztowej operatora wyznaczonego w rozumieniu ustawy z dnia 23
listopada 2012 r. – Prawo pocztowe jest równoznaczne z wniesieniem go do Sądu
Najwyższego.
Zgodnie z art. 323 § 1 k.wyb. Sąd Najwyższy rozpatruje protest w składzie 3
sędziów, w postępowaniu nieprocesowym, i wydaje opinię w formie postanowienia
w sprawie protestu.
W pierwszej kolejności należy wskazać, że protest wyborczy – jako pierwsze
pismo procesowe w sprawie – powinien odpowiadać warunkom formalnym
określonym w art. 126 i nast. ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks
postępowania cywilnego (tekst jedn. Dz.U. 2024, poz. 1568). Niezbędne jest zatem,
aby protest wyborczy zawierał:
1. oznaczenie podmiotu wnoszącego protest z podaniem jego adresu
i numeru PESEL;
2. wniosek o stwierdzenie nieważności wyboru Prezydenta
Rzeczypospolitej;
3. zarzuty;
4. przedstawienie lub wskazanie dowodów, na których oparto zarzuty;
5. uzasadnienie zarzutów;
6. własnoręczny podpis skarżącego lub jego pełnomocnika.
Ponadto, jeśli protest wyborczy składa osoba przebywająca za granicą lub na
polskim statku morskim, protest musi dodatkowo zawierać oznaczenie
I NSW 208/25 10
pełnomocnika zamieszkałego w Polsce lub pełnomocnika do doręczeń
zamieszkałego w Polsce wraz ze wskazaniem ich adresów.
Niezależnie od faktu, że wymagania te wprost wynikają z przepisów prawa,
Sąd Najwyższy w trakcie każdych wyborów informuje w drodze odpowiednich
komunikatów, zamieszczanych na oficjalnej stronie internetowej osoby
zainteresowane wniesieniem protestów o konieczności spełnienia tych warunków,
szczegółowo je omawiając.
Podkreślić także należy, że Sąd Najwyższy uchwałą z 25 października
2023 r., I NZP 8/23, której nadano moc zasady prawnej, jednoznacznie stwierdził,
że „w postępowaniach zainicjowanych protestami przeciwko ważności wyborów: do
Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, Prezydenta
Rzeczypospolitej Polskiej oraz do Parlamentu Europejskiego w Rzeczypospolitej
Polskiej, o których mowa w ustawie z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy
(tekst jedn. Dz.U. 2022, poz. 1277, ze zm.), a także w postępowaniu zainicjowanym
protestem przeciwko ważności referendum, o którym mowa w ustawie z dnia
14 marca 2003 r. o referendum ogólnokrajowym (tekst jedn. Dz.U. 2020, poz. 851,
ze zm.), nie mają zastosowania przepisy art. 130 § 1-2 oraz art. 1301a § 1-3 ustawy
z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (tekst jedn. Dz.U.
2023, poz. 1550, ze zm.)”. W sprawach dotyczących protestów wyborczych nie
wzywa się zatem wnoszących protest do uzupełnienia braku formalnego pisma.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy wskazuje, że w sprawie
protestów wyborczych, jakie połączono lub dołączono do sprawy I NSW 208/25,
znajdują się dwie grupy protestów zawierających braki formalne pisma
procesowego. Z jednej strony są to protesty obarczone nieusuwalnymi brakami
formalnymi pisma procesowego, polegającymi na:
– niewskazaniu numeru PESEL lub podaniu niekompletnego
lub nadmiarowego ciągu cyfr,
– podaniu numeru PESEL nie odpowiadającego imieniu i nazwisku osoby
składającej protest,
– wniesieniu protestu przez osobę małoletnią,
– nieoznaczeniu lub niepełnym oznaczeniu adresu zamieszkania,
– nieumieszczeniu podpisu na proteście,
I NSW 208/25 11
– złożeniu kserokopii protestu,
– niewskazaniu pełnomocnika do doręczeń w kraju,
- złożeniu protestu po terminie.
Z drugiej strony są to protesty niezawierające danych identyfikacyjnych
wnoszącego protest. Braki te polegają na:
– podaniu nieczytelnego imienia lub nazwiska,
– podaniu jedynie inicjału imienia,
– podaniu jedynie nazwiska,
– opatrzeniu protestu nieczytelnym podpisem, w skrajnych przypadkach
jedynie parafką.
Podkreślić należy, że w odniesieniu do drugiej z omawianych grup
zawierających braki formalne pisma procesowego można dostrzec pewną
zależność pomiędzy wzorem opublikowanym w przestrzeni publicznej,
a popełnianymi błędami. Otóż wzór ten zawierał miejsce na podpis, adres i numer
PESEL, nie zawierał natomiast odrębnej rubryki na podanie imienia i nazwiska.
W rezultacie w rubryce oznaczonej jako „podpis” dochodziło do popełniania wyżej
wskazanych błędów formalnych, uniemożliwiając ustalenie danych osobowych
osoby wnoszącej protest.
Protesty należące do wyżej wymienionych grup, ze względu na wskazane
nieusuwalne braki formalne, pozostawiono bez dalszego biegu.
Protesty, które nie były dotknięte wspomnianymi wadami formalnymi pisma
procesowego uniemożliwiających ab initio ocenę zawartych w nich zarzutów,
poddano dalszemu procedowaniu. Odnotowania wymaga, że wszystkie te protesty
są tożsame pod względem zarzucanych uchybień w procesie wyborczym (ten sam
wzór protestu). Z tego też względu Sąd Najwyższy zdecydował, że odniesie się do
nich łącznie.
Stosownie do art. 321 § 3 k.wyb. wnoszący protest powinien sformułować w
nim zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których opiera swoje zarzuty.
Należy podkreślić, że ponadstandardowa liczba protestów, jakie napłynęły
po wyborach na urząd Prezydenta RP przeprowadzonych w 2025 r., w żadnej
mierze nie zwiększa wagi ujętych w nich zarzutów. Efekt skali co do zasady nie ma
znaczenia z punktu widzenia oceny dokonywanej przez Sąd Najwyższy, zwłaszcza
I NSW 208/25 12
jeżeli zarzuty te są tożsame treściowo i nie dotyczą własnego, konkretnego,
rzeczywistego i aktualnego interesu wnoszącego protest.
Zgodnie z art. 82 § 1 k.wyb. przeciwko ważności wyborów, ważności
wyborów w okręgu lub wyborowi określonej osoby może być wniesiony protest z
powodu dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom, określonego w
rozdziale XXXI Kodeksu karnego, mającego wpływ na przebieg głosowania,
ustalenie wyników głosowania lub wynik wyborów (pkt 1) lub naruszenia przepisów
kodeksu dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników
wyborów, mającego wpływ na wynik wyborów (pkt 2).
Stosownie do art. 82 § 4 k.wyb. protest przeciwko wyborowi Prezydenta
Rzeczypospolitej może wnieść wyborca, którego nazwisko w dniu wyborów było
umieszczone w spisie wyborców w jednym z obwodów głosowania. Prawo
wniesienia protestu przysługuje również przewodniczącemu właściwej komisji
wyborczej i pełnomocnikowi wyborczemu (§ 5).
Przechodząc do oceny zarzutów protestów wyborczych połączonych i
dołączonych do wspólnego rozpatrzenia w niniejszej sprawie, Sąd Najwyższy w
pierwszej kolejności oceni zarzut 1, wskazujący na nadużycie prawa „poprzez
tworzenie komitetów wyborczych, które nie zgłaszały kandydata na Prezydenta RP,
ale wskazywały kandydatów na członków obwodowych komisji wyborczych przez
co powstawała przewaga przy losowaniu składów poszczególnych komisji dla osób
powiązanych z partią Prawo i Sprawiedliwość, a więc sprzyjających Karolowi
Nawrockiemu”. W odniesieniu do niego nasuwa się kilka następujących uwag.
Przede wszystkim należy zauważyć, że w swej istocie zarzut ten sprowadza
się do krytyki obowiązujących obecnie uregulowań kodeksowych i dostrzeżonych
na tym tle praktyk, nie obejmuje natomiast jakichkolwiek przypadków naruszenia
prawa. Za takowe bowiem nie można uznać zrealizowanych zgodnie z Kodeksem
wyborczym działań służących utworzeniu komitetów wyborczych, w tym nadaniu im
personalnego kształtu. O tym, że wysunięty zarzut ma taki właśnie charakter,
świadczą wyraźnie określone fragmenty uzasadnienia protestu. Wynika z nich
wprost, że wnoszący protesty wyrażali negatywną opinię na temat konkretnych
rozwiązań kodeksowych, podkreślając jednoznacznie, iż tworzą one pole do
nadużyć. W ramach tej części wywodu przywołują oni art. 182, art. 90 § 1 i art. 299
I NSW 208/25 13
§ 1 k.wyb. W ich uznaniu przedmiotowe regulacje kryją w sobie ryzyko wywołania
określonych nieprawidłowości w procesie wyborczym, dotyczących obsadzania
stanowisk przewodniczących komisji i w konsekwencji sposobu liczenia głosów i
przebiegu wyborów. Jak podnosili wnoszący protesty, „Może (…) dojść do sytuacji,
że w składzie danej komisji wyborczej nie będzie przedstawicieli zgłoszonych przez
komitety, które zarejestrowały kandydata na Prezydenta RP. (…). Wystarczy, że
osoba czy osoby, powiązane z danym kandydatem, założą de facto fikcyjne
komitety, tj. bez zamiaru zgłoszenia swojego kandydata i w ten sposób otrzymają
prawo do zgłoszenia osób mających zasiadać w obwodowych komisjach
wyborczych. W ten sposób w danej komisji mogą zasiadać osoby, które sprzyjają
konkretnemu kandydatowi, co może w oczywisty sposób wpływać na wybór osób
funkcyjnych w jej składzie, a w efekcie wpłynąć na sposób liczenia głosów i
przebieg wyborów”.
Tak skonstruowany zarzut należy ocenić jako nieodpowiadający wymogom
statuowanym przez art. 82 § 1 k.wyb. Zdaniem Sądu Najwyższego zarzut ten z
uwagi na materię, której dotyczy, nie mieści się w przedmiotowych granicach
instytucji protestu wyborczego.
Zajmując takie stanowisko, warto przywołać utrwalone orzecznictwo Sądu
Najwyższego w analogicznych sprawach. Wynika z niego jasno, że protest
wyborczy, w którym kwestionowane są regulacje prawa wyborczego jest protestem
przeciwko ustawodawstwu (prawu) i nie dotyczy kwestii sposobu stosowania prawa
i wpływu na wynik wyborów, a tym bardziej nie jest protestem przeciwko ważności
wyborów, z powodu dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom
lub naruszenia przepisów Kodeksu wyborczego dotyczących głosowania, ustalenia
wyników głosowania lub wyników wyborów. Oznacza to, że taki protest wykracza
poza jego ustawowo określony przedmiot i granice w rozumieniu art. 82 k.wyb. (zob.
postanowienia Sądu Najwyższego z: 8 listopada 2005 r., III SW 145/05;
28 listopada 2019 r., I NSW 127/19.).
Wypada podkreślić, że zaprezentowana wyżej ocena Sądu Najwyższego
pozostaje w zgodności ze stanowiskiem, jakie w niniejszej sprawie zajął Prokurator
Generalny. Stanowisko to bowiem wskazuje, że zarzut „odnoszący się do modelu
doboru składu obwodowych komisji wyborczych w istocie nie kwestionuje
I NSW 208/25 14
naruszenia przepisów Kodeksu wyborczego, a jedynie krytykuje ich obecny kształt,
który przyznaje uprawnienie do zgłaszania kandydatów na członków obwodowych
komisji wyborczych pełnomocnikom wyborczym także tych komitetów wyborczych,
które nie zgłosiły kandydata na Prezydenta RP, bądź takiego kandydata zgłosiły, ale
Państwowa Komisja Wyborcza odmówiła ich rejestracji”. I dalej: „Jakkolwiek zatem
wnosząca protest słusznie zwróciła uwagę na ułomny kształt przepisów Kodeksu
wyborczego w tym zakresie, który może wpływać niekorzystnie na właściwe
ustalenie składu obwodowych komisji wyborczych, to zastrzeżenia w tym zakresie
nie spełniają warunków uznania za zarzut naruszenia przepisów Kodeksu
wyborczego, a jedynie jako postulat de lege ferenda wobec ustawodawcy”.
W kontekście analizowanego zarzutu odnotowania wymaga jeszcze fakt, że
wnoszący protesty przedstawili wniosek dowodowy w postaci dokonania
ponownego przeliczenia głosów we wszystkich obwodowych komisjach wyborczych
w całym kraju. Wniosek ten jednak w uznaniu Sądu Najwyższego nie spełnia
wymogu z art. 2351 zdanie pierwsze k.p.c., który ma zastosowanie także w
odniesieniu do protestów wyborczych. Zgodnie z tą regulacją „we wniosku
o przeprowadzenie dowodu strona jest obowiązana oznaczyć dowód w sposób
umożliwiający przeprowadzenie go oraz wyszczególnić fakty, które mają zostać
wykazane tym dowodem”.
Według utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego dowodami w sprawie
z protestu wyborczego są takie środki, które świadczą o istnieniu lub nieistnieniu
pewnych faktów i które zarazem usprawiedliwiają przekonanie, że zarzucane w
proteście działanie lub zaniechanie jest przestępstwem przeciwko wyborom według
przepisów rozdziału XXXI Kodeksu karnego albo postępowaniem sprzecznym z
przepisami wyborczymi dotyczącymi głosowania, ustalania wyników głosowania i
wyników wyborów (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 18 października 2001
r., III SW 85/01, niepubl.).
Mając na uwadze powyższe, nie sposób uznać wniosku zawierającego
żądanie przeliczenia głosów za wniosek dowodowy, który ma na celu wykazanie
prawdziwości podanych w proteście twierdzeń w odniesieniu do konkretnych
naruszeń prawa – bo te nie zostały w ogóle wskazane. W ocenie Sądu
Najwyższego wniosek ten w swej istocie stanowi sposób na poszukiwanie
I NSW 208/25 15
hipotetycznych nieprawidłowości, a przez to także na potwierdzenie podejrzeń
wnoszącej protest co do przebiegu procesu wyborczego we wszystkich komisjach
wyborczych, a więc w skali całego kraju. Tym samym pozostaje on w sprzeczności
z wymogami, jakie określają przepisy obowiązującego prawa.
Przystępując do oceny zarzutu 2, wskazującego na używanie „nielegalnej
aplikacji do blokowania głosowania osobom uprawnionym i komunikacji pomiędzy
sztabem K. Nawrockiego, a członkami OKW”, Sąd Najwyższy stwierdza, że także w
tym przypadku wnoszący protesty uchybili rygorom ujętym w regulacjach Kodeksu
wyborczego. Na taką ocenę wpływ ma fakt, że przedmiotowy zarzut nie jest w
żaden sposób powiązany z naruszeniem własnego, konkretnego, rzeczywistego i
aktualnego interesu wnoszącego protest, lecz bazuje na powszechnie dostępnych
informacjach i enuncjacjach funkcjonujących w obrocie medialnym dotyczących
wykorzystywania przez członków obwodowych komisji wyborczych zgłoszonych
przez Komitet Wyborczy Karola Nawrockiego oraz jego fikcyjnych kandydatów
aplikacji Online (link: https://[...].org) do weryfikacji zaświadczeń o prawie do
głosowania. Z treści zarzutu nie można się więc dowiedzieć, w których konkretnie
obwodowych komisjach wyborczych (dalej: „OKW”) miało dochodzić do korzystania
z przedmiotowej aplikacji, który z członków danej OKW korzystali z tej aplikacji, ani
też czy wnoszący protest doświadczył podobnego działania osobiście lub
przynajmniej czy był świadkiem bezpośrednim świadkiem takiej sytuacji. Takich
elementów zarzut ów jest pozbawiony.
Wszystko to sprawia, że omawiany zarzut ma charakter nader ogólnikowy,
a przy tym abstrakcyjny i hipotetyczny, i już tylko z tego powodu musi być uznany
za wadliwy.
Taka ocena znajduje oparcie w ugruntowanym orzecznictwie Sądu
Najwyższego. W jego świetle przedmiotem protestu nie mogą być zarzuty
abstrakcyjne, hipotetyczne, dotyczące innych osób, bliżej nieokreślone,
niezwiązane ściśle z sytuacją prawną protestującego (por. postanowienia Sądu
Najwyższego z: 7 listopada 2023 r., I NSW 86/23; 14 listopada 2023 r., I NSWR
46/23; 30 października 2019 r., I NSW 117/19; 18 lipca 2019 r., I NSW 39/19).
Protest przeciwko ważności wyborów wnoszony przez wyborcę ma służyć ochronie
indywidualnych uprawnień wyborcy, stąd jego zarzuty muszą być konkretne,
I NSW 208/25 16
odnoszące się do ściśle określonej sytuacji dotyczącej danego wyborcy, a nie
abstrakcyjne – dotyczące ważności wyborów w ogólności (zob. postanowienia
Sądu Najwyższego z: 18 lipca 2019 r., I NSW 39/19; 30 października 2019 r., I
NSW 117/19; 26 listopada 2019 r., I NSW 301/19; 30 lipca 2020 r., I NSW 324/20;
28 lipca 2020 r., I NSW 3285/20).
Abstrahując od powyższej oceny, wypada także podkreślić, że wnoszący
protesty nie przedstawili, ani nie wskazali dowodów w sposób odpowiadający
prawu. Nie jest bowiem «przedstawieniem dowodu» w rozumieniu art. 321 § 3
k.wyb. podanie linku do artykułu prasowego. Artykuły prasowe wyrażające opinię
na dany temat mają z definicji charakter oceny, a więc nie mogą one stanowić
dowodu popełnienia przestępstwa. Za «wskazanie dowodu» w rozumieniu art. 321
§ 3 k.wyb. nie może zostać uznana instrukcja zamieszczona na stronie
stowarzyszenia, która miała służyć do weryfikacji zaświadczeń o prawie do
głosowania bez wykazania jej faktycznego użycia przez konkretną OKW czy przez
poszczególnych członków OKW, bądź zastosowania jej w stosunku do konkretnego
wyborcy.
Wobec powyższego tak sformułowany zarzut należy uznać za niespełniający
wymogów określonych w art. 321 § 3 k.wyb. w zw. z art. 82 § 1 k.wyb.
Gwoli uzupełnienia tej części rozważań warto jeszcze dodać, że podobnej
oceny przedmiotowego zarzutu dokonał również Prokurator Generalny. Uznał on
mianowicie, że niektóre ze wskazanych deficytów stanowią jedną z przesłanek
uzasadniających pozostawienie protestu bez dalszego biegu. W swoim stanowisku
podniósł mianowicie, że „W zakresie pozostałych zarzutów odnoszących się do
używania przez członków obwodowych komisji wyborczej nielegalnej aplikacji i
komunikowania się członków sztabu Karola Nawrockiego z członkami obwodowych
komisji wyborczych, (…) wskazać należy, że (…) powołała się jedynie na bliżej
nieokreślone przypadki, bez wskazania, w których obwodowych komisjach
wyborczych doszło do takich nieprawidłowości, w szczególności jakim konkretnie
wyborcom odmówiono wydania karty do głosowania. W tym zakresie protest został
sformułowany jedynie w oparciu o ogólne informacje, bez wskazania konkretnych
przypadków nieprawidłowości, jak również bez przedstawienia bądź wskazania
dowodów na potwierdzenie tych naruszeń. Podniesione okoliczności uzasadniają
I NSW 208/25 17
zatem pogląd o pozostawieniu protestu wyborczego bez dalszego biegu,
jako niespełniającego wymogów ustawowych”
Przechodząc wreszcie do oceny zarzutów 3 i 4, dotyczących „Fałszowania
protokołów wyborczych poprzez zamianę liczby głosów otrzymanych przez
poszczególnych kandydatów ze szkodą dla Rafała Trzaskowskiego” i „Fałszowania
głosów w poszczególnych komisjach wyborczych”, Sąd Najwyższy wskazuje, że
oba te zarzuty cechuje ogólnikowość i abstrakcyjny charakter. Żaden z nich bowiem
nie powołuje konkretnych okoliczności związanych z sygnalizowanymi
fałszerstwami, ani też nie pokazuje, że okoliczności te dotyczyły bezpośrednio
wnoszących protest.
Warto w tym miejscu przypomnieć przywołane już we wcześniejszych
fragmentach uzasadnienia poglądy, które konsekwentnie formułował w przeszłości
Sąd Najwyższego i które akcentowały indywidualno-konkretny charakter protestu.
Zgodnie z nimi protest jest środkiem o indywidualno-konkretnym charakterze. Może
być wniesiony wyłącznie przez podmioty bezpośrednio uczestniczące w wyborach,
a jego przedmiotem mogą być tylko naruszenia, które miały miejsce w konkretnej
sytuacji doświadczonej przez protestującego. Protest nie może mieć charakteru
abstrakcyjnego, czyli stawiać ogólnych zarzutów, co do potencjalnych naruszeń
prawa wyborczego, które nie mają żadnego związku z osobą wnoszącą ten protest.
Gdyby intencją ustawodawcy było umożliwienie inicjowania abstrakcyjnej kontroli
ważności wyborów, to upoważniłby do wnoszenia protestów podmioty publiczne
tradycyjnie stojące na straży interesu publicznego: Prokuratora Generalnego,
Rzecznika Praw Obywatelskich, Prezydenta RP itd. (por. postanowienie SN z 18
lipca 2019 r., I NSW 39/19). Postępowanie w sprawie protestu wyborczego ma na
celu zapewnienie wyborcom ochrony prawnej przed przestępstwami i deliktami
wyborczymi, które utrudniają lub uniemożliwiają im korzystanie z praw wyborczych
w nieskrępowany i efektywny sposób. Chroniony protestem interes wyborcy i jego
realizacja jest w fundamentalny sposób związana z obwodem i działaniem
obwodowej komisji wyborczej, w której spisie figuruje konkretny wyborca (zob.
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 31 lipca 2020 r., I NSW 518/20).
I NSW 208/25 18
Wobec powyższego Sąd Najwyższy stwierdza, że zarzuty 3 i 4 należy uznać
za niespełniające wymogów określonych w art. 321 § 3 k.wyb. w zw. z art. 82
§ 1 k.wyb.
Niezależnie od powyższego Sąd Najwyższy podkreśla, że wnoszący protesty
na okoliczność zarzutu 3 i 4 nie przedstawili, ani nie wskazali żadnych dowodów.
Takim działaniem naruszyli więc normę art. 322 § 1 k.wyb.
W tym miejscu przypomnienia wymaga, że zgodnie z ustabilizowanym
w orzecznictwie Sądu Najwyższego stanowiskiem w przedmiocie protestu, o którym
mowa w art. 82 § 1 k.wyb., nie mieszczą się ogólnikowe zarzuty sprowadzające się
do hipotetycznego założenia o nieprawidłowościach wyborczych, oparte jedynie na
kontestowaniu wyników wyborów ogłoszonych przez właściwy do tego organ, na
domniemaniach, hipotezach i założeniach o nieprawidłowościach,
bez przedstawiania dowodów, które powinny uzasadniać, rzeczywiście potwierdzać
zarzut protestu mieszczący się w granicach bezprawności (por. postanowienia
Sądu Najwyższego z: 7 lutego 1990 r., III SW 93/90; 5 grudnia 2007 r., III SW 63/07;
16 lipca 2014 r., III SW 35/14).
Ocena wszystkich zgłoszonych zarzutów prowadzi do finalnego wniosku, że
protesty sformułowane są w sposób naruszający obowiązujące regulacje
kodeksowe. Z tego względu Sąd Najwyższy pozostawił protesty bez dalszego biegu
na podstawie art. 322 § 1 k.wyb.
W ramach końcowej części wywodu Sąd Najwyższy zwraca uwagę,
że zgodnie z obecnym Kodeksem wyborczym w wyborach na urząd Prezydenta RP
nie obowiązuje podział terytorium RP na okręgi wyborcze, jak ma to miejsce
w przypadku wyborów do Sejmu, Senatu i Parlamentu Europejskiego. Tym samym
nie można uznać za prawidłowo skonstruowane żądania protestu, w którym
wnosząca protest zwraca się o „stwierdzenie nieważności ww. wyborów we
wszystkich okręgach”. Przedmiotowe żądanie w sposób oczywisty
nie koresponduje z regulacją kodeksową.
Mając na uwadze dokonane ustalenia, Sąd Najwyższy, na podstawie
art. 322 § 1 w zw. z art. 321 § 3 k.wyb., orzekł jak w sentencji postanowienia.
I NSW 208/25 19
Grzegorz Pastuszko Joanna Lemańska Mirosław Sadowski
[r.g.]
[a.ł]