II CSKP 1564/22
Sąd Najwyższy2022-11-15
Sygnatura
II CSKP 1564/22
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2022-11-15
Rodzaj
Wyrok
Treść orzeczenia
Sygn. akt II CSKP 1564/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 25 listopada 2022 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Mariusz Załucki (przewodniczący)
SSN Jacek Widło (sprawozdawca)
SSN Kamil Zaradkiewicz
w sprawie z powództwa W. F.
przeciwko G. B.
o zapłatę i o nakazanie,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 25 listopada 2022 r.,
skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku
z dnia 17 listopada 2020 r., sygn. akt I ACa 28/20,
oddala skargę kasacyjną.
2
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 17 września 2019 r., Sąd Okręgowy w Gdańsku oddalił
powództwo W.F. przeciwko G.B. o nakazanie i zapłatę oraz rozstrzygnął o kosztach
postępowania.
Rozstrzygnięcie oparto na następujących ustaleniach. Powód W.F. oraz
pozwana G. B. pozostawali w związku małżeńskim. Małżeństwo to zostało
rozwiązane przez rozwód w 2009 r. Postanowieniem z 25 czerwca 2013 r. Sąd
Rejonowy w Gdyni ustalił skład majątku wspólnego byłych małżonków i dokonał
jego podziału w ten sposób, że przyznał G.B. m. in. spółdzielcze własnościowe
prawo do lokalu mieszkalnego nr […], położonego w G. przy ul. […] a, znajdujące
się w zasobach Spółdzielni Mieszkaniowej im. […] w G.. W punkcie 7 powyższego
postanowienia, Sąd zobowiązał W.F. do opuszczenia i opróżnienia ze wszystkich
swoich rzeczy lokalu mieszkalnego oraz do wydania tego lokalu G.B., w terminie
dwóch miesięcy od daty uprawomocnienia się niniejszego postanowienia.
Jednocześnie ustalono, że W. F. nie przysługuje prawo do lokalu socjalnego.
Orzeczenie to uprawomocniło się 27 lutego 2014 r. i pomimo tego faktu powód nie
wyprowadził się z mieszkania.
W dniu 18 września 2014 r. pozwana weszła do mieszkania, które w tym
momencie było otwarte z uwagi na to, że zamek w drzwiach był uszkodzony.
W lokalu nie było powoda. Wówczas pozwana założyła w drzwiach wejściowych
nowe zamki, spakowała rzeczy osobiste byłego męża i częściowo wyniosła je do
piwnicy. Następnie zamknęła drzwi i zostawiła na nich kartkę z informacją
o możliwości i sposobie odebrania rzeczy. W tym dniu powód wrócił do mieszkania,
zastał je zamknięte i odebrał część rzeczy zostawionych w piwnicy. Natomiast
26 września 2014 r. przyszedł do mieszkania odebrać pozostałe przedmioty. Nie
został jednak wpuszczony do lokalu, doszło do kłótni, powód wezwał Policję.
Interwencja funkcjonariuszy zakończyła się pouczeniem stron.
W październiku 2014 r. powód trafił do szpitala, skarżąc się na duszności
i bóle w sercu. Po usunięciu z mieszkania korzystał on z pomocy znajomych -
przebywał m. in. u znajomego, nocował też w noclegowniach, wynajmował pokoje.
3
Decyzją z 18 grudnia 2014 r. Nr […] Prezydent Miasta G. odmówił wymeldowania
powoda z pobytu stałego z lokalu nr […] przy ul. […] w G.. Decyzją Wojewody […]
z dnia 21 stycznia 2015 r. powyższą decyzję utrzymano w mocy. Wyrokiem z 8
maja 2018 r. Sąd Rejonowy w G. nakazał pozwanej G.B. przywrócenie powodowi
W. F. posiadania lokalu mieszkalnego w G. przy ul. […] poprzez wydanie doń
kluczy. Wyrokiem z 20 listopada 2018 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku oddalił apelację
pozwanej od powyższego orzeczenia. Między stronami toczy się kilka kolejnych
spraw sądowych z powództwa W.F., których przedmiotem są roszczenia o zapłatę.
Mając na względzie powyższe ustalenia Sąd Okręgowy zważył,
że powództwo w sprawie nie zasługiwało na uwzględnienie. Podstawą do
merytorycznych rozważań Sądu I instancji stanowiły art. 23 i 24 k.c. oraz art. 448
k.c., odnoszące się do kwestii ochrony dóbr osobistych. W ocenie Sądu powód nie
zdołał wykazać, że w ustalonych w sprawie okolicznościach doszło do naruszenia
jego dóbr osobistych w postaci prawa do mieszkania, a w konsekwencji tego -
także godności osobistej oraz zdrowia poprzez bezprawne działania pozwanej.
Zdaniem Sądu I instancji dobrem osobistym jest nie tyle prawo do konkretnego
mieszkania - to prawo bowiem leży w sferze praw majątkowych uprawnionego
i może przybrać postać, czy to prawa rzeczowego (prawo własności, własnościowe
spółdzielcze prawo do lokalu), czy też praw wynikających ze stosunków
zobowiązaniowych np. z umowy najmu, użyczenia itp. Dobrem osobistym,
natomiast, jest raczej nietykalność mieszkania, odnosząca się do zapewnienia
ochrony miru domowego, spokoju i bezpieczeństwa w ramach własnej
nieruchomości. Innymi słowy, to prawo do ochrony przed bezprawnym
wtargnięciem w sferę określonego stanu psychicznego i emocjonalnego, jakie daje
każdemu człowiekowi poczucie bezpiecznego i niezakłóconego posiadania
własnego miejsca, w którym koncentruje swoje istotne sprawy życiowe i chroni
swoją prywatność. Tym niemniej dla wykazania, że owo dobro osobiste zostało
naruszone, zdaniem Sądu Okręgowego, koniecznym jest udowodnienie w
pierwszej kolejności tego, że poszkodowanemu w ogóle przysługiwało prawo do
lokalu, w którym przebywał i które stanowiło jego centrum życiowe, a którego
spokojne, bezpieczne posiadanie zostało zakłócone. Tylko w takim przypadku,
bowiem, można mówić o naruszeniu dobra osobistego. Tymczasem powód nie
4
udowodnił, że miał uprawnienie do zajmowania lokalu, z którego został usunięty
działaniami pozwanej. Przeciwnie, z postanowienia Sądu Rejonowego w Gdyni z
25 czerwca 2013 r. wynikało jednoznacznie, że spółdzielcze własnościowe prawo
do lokalu, przyznano pozwanej G.B.. Co więcej, w punkcie 7 tegoż postanowienia,
Sąd zobowiązał W.F. do opuszczenia i opróżnienia ze wszystkich swoich rzeczy
tego lokalu oraz do jego wydania G.B., w terminie dwóch miesięcy od daty
uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia. Jednocześnie ustalono, że W. F. nie
przysługuje prawo do lokalu socjalnego. Jako że orzeczenie to uprawomocniło się
27 lutego 2014 r., powód winien wydać lokal pozwanej do 27 kwietnia 2014 r. Tego
jednak nie uczynił i przez cały czas zajmował mieszkanie, do którego uprawnienie
przysługiwało już wyłącznie pozwanej. Skoro jednak powód nie miał prawa do
korzystania z lokalu i przebywał w nim bezprawnie, to tym bardziej nie sposób
przyjąć, że miał uprawnienie do spokojnego, bezpiecznego pobytu w tymże
mieszkaniu. Istotna jest także i ta okoliczność, że uprawnienie to przysługiwało z
kolei osobie, która rzekomo miała dokonać owego naruszenia, a mianowicie
pozwanej G.B.. To jej Sąd przyznał spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu w
G. przy ul. […]. Bezprawnym było, więc, zachowanie powoda, który nie zastosował
się do obowiązku wydania lokalu pozwanej, uniemożliwił jej korzystanie z niego
i swobodne w nim zamieszkiwanie.
Zdaniem Sądu Okręgowego uprawnienia powoda nie zasługują na ochronę
prawną także z uwagi na to, że jego zachowanie stało w sprzeczności z zasadami
współżycia społecznego. Sąd Okręgowy podkreślił, że to powód nie dostosował się
do orzeczenia sądowego, w którym został zobowiązany do wydania lokalu
pozwanej i zupełnie je zignorował. Co prawda postępowanie pozwanej również nie
spełniało standardów prawnych w tym sensie, że jej zachowanie oceniono jako
sprzeczne z przepisami dotyczącymi ochrony posiadania, o czym przesądził
prawomocny wyrok Sądu Rejonowego w Gdyni z dnia 8 maja 2018 r. Niemniej
istotnym jest to, że kroki poczynione przez pozwaną stanowiły adekwatną
odpowiedź właśnie na niewłaściwe zachowanie powoda. W tej zaś sytuacji jego
postawa jako osoby, który nie dostosowuje się do jednoznacznych i prawomocnych
orzeczeń sądowych, nie może być promowana i nie zasługuje na ochronę prawną,
5
nawet w sytuacji, kiedy osoba naruszająca dobra osobiste również nie podejmuje
czynności przewidzianych prawem dla rozwiązania istniejącego konfliktu.
Od wyroku tego apelacje złożył powód. W wyniku jej rozpoznania Sąd
Apelacyjny w Gdańsku wyrokiem z 17 listopada 2020 r., w sprawie oznaczonej
I ACa 28/20, zmienił zaskarżony wyrok w punkcie trzecim w ten sposób,
że w miejsce kwoty 1.560 zł przyjął kwotę 2.760 zł (pkt. 1); oddalił apelację
w pozostałym zakresie (pkt. 2) oraz rozstrzygnął o kosztach w tym kosztach
zastępstwa procesowego pełnomocnika z urzędu.
W uzasadnieniu tego orzeczenia Sąd Apelacyjny stwierdził, że apelacja
skarżącego była zasadna jedynie w części, to jest odnośnie do rozstrzygnięcia
o kosztach (pkt 3), a w pozostałym zakresie, jako niezasadna podlegała oddaleniu.
Sąd II instancji wskazał, że wydane przez siebie orzeczenie oparł na
dokonanych ustaleniach faktycznych Sądu I instancji, które to ustalenia
zaaprobował i przyjął za własne. Sąd Odwoławczy podzielił też, co do zasady,
kwestię oceny prawnej sprawy jaką zaprezentował Sąd Okręgowy z pewnymi,
jednak, wyjątkami, co ostatecznie nie wpłynęło na końcową ocenę, uznał że
orzeczenie, co do zasady odpowiada prawu.
Sąd II instancji odniósł się do wniosku skarżącego o zbadanie na podstawie
art. 380 k.p.c. przez Sąd Odwoławczy postanowienia Sądu Okręgowego z dnia
3 sierpnia 2018 r. oddalającego wniosek powoda o przeprowadzenie dowodu
z zeznań świadków. Dalej Sąd Odwoławczy odniósł się do podniesionych
w apelacji zarzutów o błędach jakich dopuścił się Sąd I instancji w ustaleniach
faktycznych.
Niezasadny, w ocenie Sądu Odwoławczego, był zarzut, że powód mimo sytuacji
życiowej i finansowej w jakiej się znalazł był w stanie uiścić na rzecz pozwanej
koszty zastępstwa procesowego mimo, iż jest osobą schorowaną oraz żyjącą
w niedostatku. Niezasadny był też zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. co miało
polegać na dowolnej, a nie swobodnej ocenie materiału dowodowego w postaci
zeznań świadków
6
Odnosząc się, zaś, do zarzutów naruszenia prawa materialnego, Sąd
Odwoławczy stwierdził, że, co do zasady miał słuszność apelant, podnosząc zarzut
naruszenia art. 23 i 24 k.c. poprzez przyjęcie, że nie zostały spełnione przesłanki
ochrony dóbr osobistych sprecyzowane w tych przepisach, podczas gdy powód
wykazał, że doszło do naruszenia przez pozwaną jego dóbr osobistych w postaci
prawa do mieszkania. Sąd Apelacyjny podzielił pogląd Sądu I instancji, że dobrem
osobistym jest nie tyle prawo do konkretnego mieszkania - to prawo bowiem leży
w sferze praw majątkowych uprawnionego i może przybrać postać prawa,
w szczególności, rzeczowego, a jedynie jego nietykalność, odnosząca się do
zapewnienia ochrony miru domowego, spokoju i bezpieczeństwa. Jest to prawo do
ochrony przed bezprawnym wtargnięciem w sferę określonego stanu psychicznego
i emocjonalnego, jaki daje każdemu człowiekowi poczucie bezpiecznego
i niezakłóconego posiadania własnego miejsca, w którym koncentruje on swoje
istotne sprawy życiowe i chroni swoją prywatność. Sąd II instancji nie podzielił,
natomiast, zapatrywania Sądu Okręgowego, że dla ustalenia, że owo dobro
osobiste zostało naruszone koniecznym jest udowodnienie w pierwszej kolejności
tego, że poszkodowanemu w ogóle przysługiwało prawo do lokalu, w którym
przebywał, stanowiąc jego centrum życiowe, a którego spokojne i bezpieczne
posiadanie zostało zakłócone. Pozwana pozbawiając powoda prawa do
zajmowania dotychczasowego miejsca mieszkania; egzekwując bez wymaganych
procedur realizację prawomocnego postanowienia Sądu Rejonowego w Gdyni
z 25 czerwca 2013 r., do przyznania i objęcia w posiadanie przyznanego jej
spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, postąpiła w sposób bezprawny.
Odnośnie do stanu faktycznego posiadania mieszkania, fakt ten został
potwierdzony prawomocnym wyrokiem, którym nakazano pozwanej G.B.
przywrócenie powodowi W. F. posiadania lokalu mieszkalnego. Natomiast,
postępowanie dowodowe nie wykazało, aby doszło do naruszenia dobra
osobistego- zdrowia powoda. Pomimo odmiennych ustaleń, co do stwierdzenia
naruszenia dóbr osobistych powoda przez pozwaną, Sąd II instancji nie znalazł
podstaw do zmiany zaskarżonego orzeczenia i uwzględnienia powództwa w
zakresie orzeczenia o żądaniu przeproszenia, jak i uwzględnienia żądania
zasądzenia z tego tytułu zadośćuczynienia. Słuszne było, bowiem, stanowisko
7
Sądu I instancji, że żądania powoda nie zasługują na ochronę prawną uwagi na to,
że jego zachowanie również stało w sprzeczności z zasadami współżycia
społecznego. Powód nie dostosował się do orzeczenia sądowego, którym został
zobowiązany do wydania lokalu pozwanej, całkowicie ignorując ten obowiązek.
Kroki poczynione przez pozwaną wprawdzie były ostatecznie bezprawne, ale
stanowiły adekwatną odpowiedź na niewłaściwe zachowanie powoda. W tej zaś
sytuacji jego postawa jako osoby, który nie dostosowuje się do jednoznacznych i
prawomocnych orzeczeń sądowych, nie może być promowana i nie zasługiwała na
ochronę prawną. W konsekwencji Sąd Apelacyjny uznał, że powództwo w sprawie
o ochronę dóbr osobistych nie zasługiwało na uwzględnienie. Zasadne, natomiast,
okazały się zarzuty wskazane w pkt IV apelacji dotyczące kosztów pomocy
prawnej udzielonej z urzędu.
Powód zaskarżył skargą kasacyjną wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku
z 17 listopada 2020 r. w części, to jest w zakresie punktu II rozstrzygnięcia.
Skarżący sformułował następujące zarzuty: naruszenia przepisów prawa
materialnego to jest art. 5 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyznanie
pozwanej ochrony oraz naruszenia przepisów postępowania mającego istotny
wpływ na wynik sprawy to znaczy: art. 378 § 1 k.p.c. i art. 382 k.p.c. w zw. z art.
328 § 2 k.p.c. na skutek nieuwzględnienia przez Sąd II instancji zarzutów apelacji
powoda w postaci wskazanego tam naruszenia przez Sąd I instancji przepisu
art. 5 k.c.,.
We wnioskach skarżący domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku
w zaskarżonej części i przekazania sprawy temu Sądowi do ponownego
rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
W pierwszej kolejności należało się odnieść do zarzutu naruszenia
przepisów postępowania, to jest art. 378 k.p.c. i 382 k.p.c. w zw. za art. 328 § 2
k.p.c., który okazał się bezzasadny. Zarzut skargi dotyczył, bowiem,
„nieuwzględnienia w rozważaniach Sądu odwoławczego zarzutu apelacyjnego
naruszenia art. 5 k.c., poprzez jego nieuwzględnienie. Po pierwsze Sąd rozważył
zarzut naruszenia art. 5 k.c., zgłoszony w apelacji i uzasadnił motywy dla których
8
go nie uwzględnił. Po drugie, zarzut ten rozstrzygnął w ramach materiału
zgormadzonego w sprawie (382 k.p.c.). Po trzecie, co do zarzutu naruszenia
art. 328 § 2 k.p.c., został on wadliwie sformułowany. Wyrok Sądu II instancji został
wydany po 7 listopada 2019 r. Przepis art. 328 § 2 k.p.c. (obecnie art. 327 1 k.p.c.),
co do zasady, dotyczy postępowania pierwszoinstancyjnego. Dlatego podniesienie
zarzutu naruszenia tego przepisu w skardze kasacyjnej, która stanowi środek
zaskarżenia przysługujący od orzeczeń sądu drugiej instancji, wymaga od
skarżącego równoczesnego powołania przepisu regulującego postępowanie
apelacyjne, np. art. 391 § 1 k.p.c., a po nowelizacji art. 387 § 2 1 k.p.c., czego
skarżący nie uczynił. Zarzutów tych nie można było uznać za uzasadnione.
Nie jest także zasadny zarzut naruszenia art. 5 k.c. Przepis art. 5 k.c.
reguluje problematykę nadużycia prawa w znaczeniu podmiotowym. Istotą tego
zjawiska jest to, iż określone zachowanie mieści się, formalnie rzecz ujmując,
w granicach przysługującego prawa, w rzeczywistości jednak narusza ono
porządek prawny i sformułowane w nim w sposób obiektywny zasady
postępowania. Przepis wskazuje również skutki nadużycia prawa (zob. wyrok SN
z 16 stycznia 2001 r., II CKN 349/00). Artykuł 5 k.c. może znaleźć zastosowanie
(jest to możliwość, a nie przymus jego stosowania), tylko wtedy, gdy spełnione są
łącznie trzy przesłanki, a mianowicie: 1) podmiotowi uprawnionemu przysługuje
prawo (uprawnienie materialnoprawne), którego dotyczy nadużycie; 2) podmiot
uprawniony wykonuje przysługujące mu prawo; 3) wykonywanie prawa pozostaje
w sprzeczności z jednym z kryteriów wymienionych w art. 5 k.c., tj. z zasadami
współżycia społecznego lub też ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem
prawa. Artykuł 5 k.c. znajduje, więc, zastosowanie w sytuacji, gdy osobie
uprawnionej przysługuje - formalnie rzecz ujmując - określone prawo podmiotowe,
lecz w świetle oceny danego stanu faktycznego i przy uwzględnieniu treści
konkretnej normy prawnej korzystanie przez nią z tego prawa pozostaje
w sprzeczności z zasadami wskazanymi w art. 5 k.c. Na tle stosowania tego
przepisu została sformułowana tzw. zasada czystych rąk, zgodnie z którą na
nadużycie przez jedną ze stron prawa podmiotowego może skutecznie powołać się
tylko ten, kto sam nie narusza zasad współżycia społecznego (zob. wyroki SN:
z 9 marca 1972 r., III CRN 566/71; z 13 czerwca 2000 r., V CKN 448/00;
9
z 12 czerwca 2013 r., II CSK 632/12; z 9 listopada 2016 r., II CSK 93/16 oraz
z 4 września 2006 r., IV CSK 196/08). Zasada ta nie oznacza wyłączenia
możliwości stosowana art. 5 k.c., w ogóle. Każdorazowo należy zbadać czy
zachowanie uprawnionego stanowi adekwatną (niesprzeczną z zasadami
współżycia społecznego) reakcję na postępowanie podmiotu powołującego się na
art. 5 (zob. wyrok SN z 22 marca 2017 r., III CSK 148/16). Na tle problematyki
ochrony dóbr osobistych formułuje się również pogląd, że powyższa zasada nie
powinna być stosowana. Krzywda wyrządzona przez jakąkolwiek osobę nie
upoważnia innych osób do wyrządzania takiej samej krzywdy (wyrok SN
z 10.09.1999 r., III CKN 939/98, oraz B. Janiszewska, Komentarz do art. 24 k.c.,
SiP Lex), a udzielenie ochrony nie powinno być uzależnione od tego, czy sam
pokrzywdzony działał nienagannie (por. jednakże wyrok SN z 3 lipca
1987 r., I CR 135/87, por. jednak wyrok SN z 11 sierpnia 2010 r., I CSK 649/09).
Powód i pozwana byli małżeństwem. Po jego rozwiązaniu przez rozwód,
dokonano podziału ich majątku dorobkowego, w ten sposób, że mieszkanie
zajmowane przez powoda przyznano pozwanej. Pomimo prawomocnego
rozstrzygnięcia w tej kwestii i zobowiązania powoda przez sąd do opuszczenia
mieszkania, powód zajmował je wbrew woli pozwanej. Zachowaniem sprzecznym
z zasadami współżycia społecznego jest niewykonywanie przez dłużnika
obowiązków nałożonych prawomocnym orzeczeniem sądowym (zob. wyrok SN
z 29 listopada 2017 r., II CSK 86/17). W tej konfiguracji powód domagał się
ochrony, naruszając jednak sam w pierwszej kolejności zasady współżycia
społecznego, nie wydając mieszkania pozwanej.
Poczucie bezpieczeństwa, mir domowy, prawo do wypoczynku i prywatności
stanowią elementy składające się na dobro osobiste nietykalności mieszkania,
które wprost wymienia art. 23 k.c., i które rozumie się szeroko - jako prawo
człowieka do ochrony sfery życia prywatnego związanej z posiadaniem
bezpiecznego miejsca zamieszkania, zapewniającego mu spokojne korzystanie
z przeświadczeniem, że nikt bez podstawy prawnej nie będzie naruszał posiadania
tego mieszkania ani kwestionował praw do niego. Tak rozumiana ochrona obejmuje
więc także pewien stan psychiczny i emocjonalny, jaki daje człowiekowi poczucie
bezpiecznego i niezakłóconego korzystania z własnego mieszkania (zob. wyrok SN
10
z 17 lipca 2020 r., III CSK 6/18; wyrok SN z 6 marca 2009 r., II CSK 513/08 i wyrok
SN z 1 kwietnia 2010 r., V CSK 352/09). Wskazana interpretacja nietykalności
mieszkania uwzględnia również stanowisko wypracowane przez orzecznictwo
Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w oparciu o przepis art. 8 ust. 1
Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz. U. z 1993 r.
Nr 61, poz. 284- j np. wyrok ETPCz z dnia 17 czerwca 2014 r).
Zachowanie pozwanej sprowadzało się, w rezultacie, do zabezpieczenia
mieszkania, do którego weszła w związku z uszkodzonymi zamkami i otwartymi
drzwiami oraz do zabezpieczenia mienia pozwanego. Pozwana jako właściciel
miała prawa do lokalu z tym, że pozbawiła powoda posiadania i dopuściła się aktu
samopomocy z jej jednoczesnym przekroczeniem, nie wyczerpując drogi
postępowania egzekucyjnego. W tych okolicznościach nie można było uznać,
że sąd drugiej instancji niewłaściwie zastosował art. 5 k.c., odmawiając powodowi
ochrony naruszenia dóbr osobistych (godności, godnego opuszczenia lokalu).
Powód nie mając tytułu do zajmowanego lokalu musiał się liczyć w każdej chwili
z możliwością jego eksmisji. Uznanie w takiej sytuacji za uzasadniony poglądu,
wedle którego miał on jednocześnie prawo do ochrony określonego stanu
psychicznego i emocjonalnego, jaki daje człowiekowi poczucie bezpieczeństwa
i niezakłóconego korzystania z własnego mieszkania, z którym związane jest życie
prywatne każdej osoby, nie zasługiwał na aprobatę i ochronę.
Z tych wszystkich względów, brak uzasadnionych podstaw skargi kasacyjnej,
skutkował jej oddaleniem (art. 39814 k.p.c.).
[as]