I KK 94/21
Sąd Najwyższy2022-10-15
Sygnatura
I KK 94/21
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2022-10-15
Rodzaj
Postanowienie
Treść orzeczenia
Sygn. akt I KK 94/21
POSTANOWIENIE
Dnia 28 października 2022 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Marek Siwek
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 28 października 2022 r.,
sprawy S. S., P. P., A. W. i T. P.
skazanych z art. 56 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu
narkomanii i in.
z powodu kasacji wniesionych przez obrońców,
od wyroku Sądu Okręgowego w Łomży
z dnia 29 stycznia 2021 r., sygn. akt II Ka 180/20
częściowo zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w Zambrowie
z dnia 15 czerwca 2020 r., sygn. akt II K 406/19
postanowił
I. oddalić kasacje jako oczywiście bezzasadne;
II. obciążyć skazanych kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego w częściach na nich przypadających.
UZASADNIENIE
Wyrokiem Sądu Rejonowego w Zambrowie z 15 czerwca 2020 r., sygn. akt II
K 406/19, m. in. oskarżony P. P. został w ramach zarzucanego w pkt. VII czynu,
uznany za winnego tego, że w okresie od listopada 2016 r. do grudnia 2016 r. w Z.,
wbrew przepisom ustawy, wziął udział w obrocie znaczną ilością substancji
psychotropowej w postaci siarczanu amfetaminy w ilości 2 kg, które nabył od A. B.
w dwóch partiach po 1 kg, za kwotę łącznie 9 000 zł, a nadto znaczną ilością
środka odurzającego w postaci ziela konopi innych niż włókniste w ilości 1 kg, które
zbył A. B. i S. W. za kwotę 15 000 zł, celem dalszej odsprzedaży innym osobom,
2
przy czym z przedmiotowego przestępstwa uczynił sobie stale źródło dochodu, tj.
popełnienia czynu z art. 56 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o
przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 65 § 1 k.k., za który została mu
wymierzona kara karę 3 lat pozbawienia wolności oraz kara grzywny w wymiarze
90 stawek dziennych przy ustaleniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 50
zł (pkt XXI).
Na mocy art. 70 ust. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu
narkomanii, Sąd orzekł od oskarżonego P. P. na rzecz Stowarzyszenia M. Ośrodek
Leczenia, Terapii i Rehabilitacji Uzależnień w O. nawiązkę w wysokości 5 000 zł
(pkt XXII), zaś na mocy art. 45 § 1 k.k. orzekł przepadek na rzecz Skarbu Państwa
równowartości korzyści osiągniętej z popełnienia przestępstwa w kwocie 24 000 zł
(pkt XXIII). Na poczet orzeczonej wobec tego oskarżonego kary pozbawienia
wolności zaliczył okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 19
lutego 2019 r. godz. 04:00 do dnia 15 czerwca 2020 r. godz. 13.00, przyjmując że
jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności równa się jednemu dniowi kary
pozbawienia wolności (pkt XXIV).
Oskarżony A. W. w ramach zarzucanego w pkt. XIII czynu został uznany
powołanym wyżej wyrokiem za winnego tego, że w nieustalonym dniu marca 2016
r. w Z., wbrew przepisom ustawy, wziął udział w obrocie znaczną ilością substancji
psychotropowej w postaci zasadowej amfetaminy w ilości 6 litrów, którą zbył A. B.
łącznie za kwotę 66 000 zł, a nadto usiłował zbyć mu znaczną ilość środka
odurzającego w postaci 1 kg ziela konopi innych niż włókniste, celem dalszej
odsprzedaży innym osobom, przy czym z przedmiotowego przestępstwa uczynił
sobie stałe źródło dochodu i dopuścił się go w ciągu pięciu lat po odbyciu co
najmniej sześciu miesięcy kary pozbawienia wolności orzeczonej za podobne
przestępstwo umyślne, tj. popełnienia czynu z art. 56 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 29
lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 64 § 1 k.k. w zw. z art. 65 §
1 k.k., za który została mu wymierzona kara 5 lat pozbawienia wolności oraz kara
grzywny w wymiarze 200 stawek dziennych przy ustaleniu wysokości jednej stawki
dziennej na kwotę 50 zł (pkt XL).
3
Na mocy art. 70 ust. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu
narkomanii, Sąd orzekł od oskarżonego A. W. na rzecz Stowarzyszenia M. Ośrodek
Leczenia, Terapii i Rehabilitacji Uzależnień w O. nawiązkę w wysokości 15 000 zł
(pkt XLI), zaś na mocy art. 45 § 1 k.k. orzekł wobec oskarżonego przepadek na
rzecz Skarbu Państwa równowartości korzyści osiągniętej z popełnienia
przestępstwa w kwocie 66 000 zł (pkt XLII). Na poczet orzeczonej kary pozbawienia
wolności zaliczył okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 19
lutego 2019 r. godz. 04:00 do dnia 15 czerwca 2020 r. godz. 13.00, przyjmując że
jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności równa się jednemu dniowi kary
pozbawienia wolności (pkt XLIII).
Przywołanym wyrokiem Sąd Rejonowy rozstrzygnął także w przedmiocie
kosztów sądowych, w odniesieniu do wskazanych wyżej oskarżonych (pkt. XLIX).
Sąd Okręgowy w Łomży, po rozpoznaniu m. in. apelacji obrońców
oskarżonych P. P. i A. W., wyrokiem z 29 stycznia 2021 r., sygn. akt II Ka 180/20,
zmienił zaskarżony wyrok Sądu I instancji w ten sposób, że:
1. w odniesieniu do P. P., z opisu przypisanego mu czynu w pkt. XXI
wyeliminował stwierdzenie, że z przedmiotowego przestępstwa uczynił sobie
stałe źródło dochodu, a z podstawy prawnej skazania i wymiaru kary art. 65
§ 1 k.k. (pkt. Ib);
2. w odniesieniu do A. W. z opisu przypisanego mu czynu w pkt. XL
wyeliminował stwierdzenie, że z przedmiotowego przestępstwa uczynił sobie
stałe źródło dochodu, a z podstawy prawnej skazania i wymiaru kary art. 65
§ 1 k.k. (pkt Id);
3. w pozostałym zakresie również wobec wskazanych oskarżonych zaskarżony
wyrok utrzymał w mocy (pkt. II), rozstrzygając jednocześnie o kosztach
postępowania odwoławczego, jak również zastępstwa procesowego (pkt IV).
Wyrok Sądu odwoławczego został zaskarżony kasacjami, m. in. obrońców
tych skazanych.
4
Obrońca P. P. w części utrzymującej w mocy wyrok Sądu I instancji w
stosunku do tego skazanego, podniósł zarzuty rażącego naruszenia prawa
procesowego, a mianowicie:
1. art. 438 pkt 2 k.p.k. w zw. z art. 374 § 1 k.p.k. w zw. z art. 177 § 1a w zw. z art. 6
k.p.k. polegający na uznaniu przez Sąd Okręgowy, że obraza przepisów
postępowania, której dopuścił się w toku prowadzonego postępowania Sąd
Rejonowy, tj. art. 374 § 1 k.p.k., nie mogła mieć wpływu na treść orzeczenia,
mimo że pozbawienie skazanego możliwości osobistego wzięcia udziału w
rozprawach, które odbyły się w dniach 5 maja oraz 2 czerwca 2020 r., podczas
których przesłuchiwany był kluczowy dla sprawy świadek oraz miały miejsce
głosy końcowe stron, niewątpliwe miało wpływ na treść orzeczenia i stanowiło
naruszenie przysługującego oskarżonemu prawa do obrony;
2. art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. poprzez wadliwą
weryfikację oceny dowodów dokonanej przez Sąd Rejonowy i brak dostrzeżenia
naruszenia reguł określonych w art. 7 k.p.k. polegającego na dokonaniu
dowolnej i niezgodnej z zasadami logicznego wnioskowania i doświadczenia
życiowego, ocenie zeznań świadków A. B. i P. B., w szczególności poprzez
uznanie, że oskarżony P. zakupił od świadka B. 8 kilogramów amfetaminy, w
sytuacji gdy z zeznań tych świadków wynika co najwyżej, że transakcji, których
przedmiotem był jednorazowo zawsze jeden kilogram substancji psychotropowej,
było jedynie sześć.
Wskazując na te zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku
Sądu Okręgowego w Łomży i poprzedzającego go wyroku Sądu Rejonowego w
Zambrowie wydanego w stosunku do skazanego P. P. i przekazanie sprawy do
ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Zambrowie, ewentualnie o
uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w Łomży i przekazanie sprawy
temu sądowi do ponownego rozpoznania.
Prokurator Okręgowy Warszawa – Prawa w Warszawie w odpowiedzi na tę
kasację, wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.
Obrońca A. W. zaskarżając wyrok Sądu II instancji w całości, podniósł
zarzuty rażącego naruszenia prawa procesowego mające wpływ na treść
orzeczenia, a to:
5
- art. 7 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zebranego w
sprawie materiału dowodowego, przede wszystkim w postaci zeznań świadka A. B.,
które są jedynym dowodem, który ma potwierdzać sprawstwo oskarżonego, a są
one niespójnie, niejednolite i niekonsekwentne, świadek nie potrafi wyjaśnić
rozbieżności w swoich zeznaniach, na niektóre pytania odpowiadał w sposób, który
można uznać za bezprawne uchylenie się od odpowiedzi na pytanie i nie potrafi
wskazać dokładnej daty transakcji z oskarżonym, a bardzo dokładnie pamiętał ilość
narkotyków, które miały być przedmiotem transakcji, podczas gdy prawidłowa
ocena tych zeznań, które stanowią dowód z pomówienia, a także pozostałego
zebranego w sprawie materiału dowodowego powinna prowadzić do uniewinnienia
oskarżonego od zarzucanego mu czynu;
ewentualnie:
1. art. 374 § 1 k.p.k. w zw. z art. 401 § 1 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. poprzez uznanie
przez Sąd Odwoławczy, iż pozbawienie oskarżonego prawa do osobistego i
bezpośredniego udziału w rozprawie głównej w dniu 5 maja oraz 12 czerwca
2020 r., uniemożliwienie mu bezpośredniego kontaktu z obrońcą, a co za tym
idzie istotne ograniczenie przysługującego oskarżonemu prawa do obrony,
podczas gdy przepisy postępowania karnego nie przewidywały w czasie, gdy
odbywały się wyżej wskazane rozprawy udziału oskarżonych przy użyciu
urządzeń technicznych, umożliwiających udział w rozprawie na odległość z
jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, nie stanowiło
naruszenia prawa procesowego mającego wpływ na treść orzeczenia;
2. art. 177 § 1a k.p.k. poprzez uznanie, iż przesłuchanie świadka P. B. podczas
rozprawy głównej w dniu 5 maja 2020 r. z naruszeniem przepisów o
przesłuchaniu świadka „na odległość" nie miało wpływu na treść wyroku;
3. art. 156 § 1 k.p.k., art. 321 § 1 k.p.k. oraz art. 344a § 1 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k.
poprzez uznanie przez Sąd II Instancji, iż nie doszło do naruszenia wskazanych
przepisów, powinność zapoznania oskarżonych z aktami sprawy ciąży na
prokuratorze, a Sąd nie jest zobligowany do zapewnienia oskarżonym dostępu
do akt sprawy, podczas gdy informacja o wniosku oskarżonego A. W. o
zapoznanie go z aktami sprawy znajduje się w karcie przeglądowej akt sprawy, a
sam wniosek „zniknął" w niewyjaśnionych okolicznościach z akt postępowania,
6
zaś oskarżonemu A. W. aż do uprawomocnienia się wyroku nie umożliwiono
dostępu do całości akt sprawy;
4. art. 170 § 3 k.p.k. w zw. z art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 368 § 1 k.p.k. poprzez
uznanie, że niewydanie postanowienia przez Sąd I instancji, a co za tym idzie
nierozpoznanie wniosku dowodowego obrońcy oskarżonego A. W. z dnia 13
lutego 2020 r. zawartego na piśmie, tj. wniosku o zwrócenie się do Zakładu
Karnego w I. udzielenie informacji czy A. B., s J., PESEL: […] podczas
przebywania w Zakładzie Karnym był badany na obecność substancji
psychotropowych w organizmie, jeśli tak to jaki był wynik tych badań, czy
badanie takie zostało przeprowadzone również w stosunku do pozostałych osób
przebywających razem z w nim w celi, czy w dacie badania A. B. lub odmowy
poddania się przez niego takiemu badaniu osoby przebywające z nim razem w
celi również odmówiły poddania się takiemu badaniu, czy poddały się niemu i z
jakim skutkiem, stanowiło naruszenie prawa procesowego, które nie miało
wpływu na treść orzeczenia;
5. art. 170 § 1 pkt 2, 3, 5 k.p.k. w zw. z art. 170 § 1a k.p.k. poprzez uznanie, iż
działanie Sądu I instancji polegające na oddaleniu na rozprawie w dniu 5 maja
2020 r. wniosku o przesłuchanie w charakterze świadka M. B., oddaleniu na
rozprawie głównej w dniu 2 czerwca 2020 r. wniosku o sprawdzenie adresu
zameldowania A. W. oraz wniosku o przesłuchanie funkcjonariuszy policji było
słuszne i zgodne z rygorami wskazanymi w ww. przepisach;
ewentualnie:
art. 7 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zebranego w
sprawie materiału dowodowego i błędne uznanie, iż A. W. jako jedyny oskarżony w
sprawie działał w warunkach powrotu do przestępstwa określonych w art. 61 § 1
k.k., podczas gdy przestępstwa w warunkach recydywy popełnił również oskarżony
K.K., a przez wzgląd na wewnętrzną sprawiedliwość wyroku nie można było w
stosunku do oskarżonego A. W. wymierzyć kary niższej.
Skarżący podnosząc takie zarzuty w konkluzji wniósł o uchylenie
zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy właściwemu sądowi do
ponownego rozpoznania.
7
Prokurator Okręgowy Warszawa – Prawa w Warszawie w odpowiedzi na tę
kasację, wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacje są oczywiście bezzasadne.
Wskazać na wstępie należy, że kasacje od wyroku Sądu odwoławczego
wnieśli także obrońcy skazanych S. S. oraz T. P., jednakże z uwagi na to, że
wniosek o sporządzenie i doręczenie uzasadnienia wnieśli wyłącznie obrońcy A. W.
i P. P., niniejsze uzasadnienie zostanie ograniczone wyłącznie do odniesienia się
do kasacji dotyczących tych ostatnich skazanych.
Przypomnieć przede wszystkim należy, że podstawy wniesienia kasacji
zawarte zostały w treści art. 523 § 1 k.p.k. i wynika z nich jednoznacznie, że
podnoszone w tej skardze zarzuty powinny odnosić się wyłącznie do uchybień
określonych w art. 439 k.p.k. lub innego rażącego naruszenia prawa, jeśli mogło
mieć ono istotny wpływ na treść wyroku sądu II instancji. Zgodnie z art. 519 k.p.k.
kasację wnosi się bowiem od prawomocnego wyroku sądu odwoławczego. W
kasacji nie można zatem podnosić zarzutów skierowanych wprost do orzeczenia
sądu I instancji, gdyż rozważania sądu meriti mogą być przedmiotem postępowania
kasacyjnego jedynie pośrednio, w kontekście niewłaściwie przeprowadzonego
postępowania odwoławczego. Na wnoszącym kasację ciąży więc obowiązek
podniesienia zarzutów, które realnie powstały na skutek niewłaściwie
przeprowadzonej kontroli instancyjnej (art. 526 § 1 k.p.k.) oraz wyznaczą granice
rozpoznania kasacji (art. 536 k.p.k.).
W przedmiotowej sprawie skarżący nie podnieśli wystąpienia uchybień
mających charakter bezwzględnych przyczyn odwoławczych, natomiast
sformułowane przez nich zarzuty rażącego naruszenie prawa procesowego,
okazały się w rzeczywistości sposobem nieuprawnionego kwestionowania
orzeczenia Sądu I instancji i to przy użyciu powielonych z apelacji argumentów,
które zostały właściwie rozpoznane przez Sąd odwoławczy.
Obrońca skazanego A. W. sformułował zarzuty natury procesowej, których
jednak naruszenia nie mógł dopuścić się Sąd Okręgowy, gdyż zasadniczo nie
prowadził autonomicznego postępowania dowodowego, nie oceniał
8
poszczególnych dowodów, nie rozstrzygał także w przedmiocie składanych
wniosków dowodowych. Zarzuty obrońcy skazanego P. P., dotyczące naruszenia
art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k., zostały podniesione wyłącznie dla celów
formalnych wniesienia kasacji, nie potwierdzając nieprawidłowości
przeprowadzonej kontroli instancyjnej. Uprawniona jest więc konstatacja, że
skarżący wnosząc kasacje dążyli do wywołaniu przed Sądem Najwyższym w
sposób niedopuszczalny na tym etapie postępowania, kontroli powtórnej
orzeczenia Sądu I instancji, a nie Sądu odwoławczego. Taki sposób formułowania
zarzutów kasacyjnych jest natomiast sprzeczny z podstawowymi celami
postępowania kasacyjnego i nie może sprowadzać Sądu Najwyższego do roli sądu
kolejnej, bo trzeciej instancji.
Odpowiadając w tym miejscu na podobne zarzuty obu skarżących,
przypomnieć należy, że kwestia osobistego udziału A. W. i P. P. na terminach
rozprawy 5 maja i 2 czerwca 2020 r. była przedmiotem rozważań i odpowiedniej
kontroli przez Sąd Okręgowy. Potwierdzono wszakże, że przed Sądem I instancji
doszło do naruszenia art. 374 § 1 k.p.k., gdyż zgodnie z tym przepisem, oskarżeni
mieli prawo wzięcia osobistego udziału w rozprawie. Zauważono także, że dopiero
dzięki dodaniu - przez art. 39 pkt 8 ustawy z 19 czerwca 2020 r. (Dz.U.2020.1086)
zmieniającej ustawę Kodeks postępowania karnego z dniem 24 czerwca 2020 r. - §
4 do art. 374 k.p.k., powstała możliwość zwolnienia z osobistej obecności na
rozprawie oskarżonego pozbawionego wolności, w sytuacji zapewnienia mu udział
w rozprawie przy użyciu urządzeń technicznych, umożliwiających udział w
rozprawie na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i
dźwięku. Czynności Sądu Rejonowego były zatem w tym aspekcie zdecydowanie
przedwczesne.
Jak jednak trafnie wskazano w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku
oskarżeni, którzy jednak w takiej formie wzięli udział w rozprawie, nie zostali
formalnie pozbawieni możliwości wzięcia w niej udziału, nawet jeśli uwzględnić, że
warunki techniczne z przebiegu tej rozprawy nie były najlepsze, a obrońcy mieli
przez to ograniczone możliwości kontaktu ze swoimi klientami. Obrońcy nie
oponowali wszakże przeciwko takiej formie udziału w rozprawie na odległość, ani
nie zdecydowali się ostatecznie na udział w rozprawie z palcówki penitencjarnej, w
9
której przebywali oskarżeni. Jak wynikało natomiast z protokołów rozprawy,
wszelkie zakłócenia techniczne w jej przebiegu, były na bieżąco uwzględniane i
korygowane przez Sąd Rejonowy. Odczytywano te fragmenty zeznań świadków,
których nie słyszeli poszczególni oskarżeni. Podniesione w postępowaniu
odwoławczym uchybienie Sądu Rejonowego faktycznie zaistniało, lecz jak trafnie
uznał Sąd odwoławczy, pozostawało bez jakiegokolwiek znaczenia dla interesów
oskarżonych, w szczególności zaś nie rzutowało w znaczący sposób na realizację
przysługujących im procesowych uprawnień.
Zauważyć dodatkowo należy, że jak przyznał w uzasadnieniu kasacji
obrońca skazanego W., miał on zapewnioną możliwość bezpośredniego i
osobistego kontaktu z klientem podczas zarządzonej przerwy w rozprawie 2
czerwca 2020 r. To, że takiej możliwości nie zapewniono mu 5 maja 2020 r.,
wynikało - z uznania przez Sąd - braku takiej potrzeby. Skarżący nie podał
natomiast konkretnych wyjaśnień, w jaki negatywny sposób okoliczność ta wpłynęła
na realizację prawa do obrony oskarżonego. Nie wyjaśnia tego argument, że
uniemożliwiono skazanemu konsultację zadawanych pytań z obrońcą, gdyż sam
fakt ich zadawania, ich kierunek i treść wynika z obowiązku starannego
wykonywania czynności obrończych, na korzyść oskarżonego.
Sąd II instancji podkreślił także, że bez znaczenia jest eksponowana przez
skarżących okoliczność, że oskarżeni a także świadek P. B. zostali przesłuchani na
odległość z wykorzystaniem urządzeń technicznych, przy jednoczesnym braku
obecności referendarza sądowego czy asystenta sędziego, tak jak wymagają tego
przepisy art. 177 § 1a k.p.k. i art. 374 § 5 k.p.k.
Uzupełnić tę argumentację należy jedynie o uwagę, że czynność
przesłuchania świadka jest czynnością organu procesowego (sądu lub prokuratora),
dlatego obecność jednego ze wskazanych w art. 177 § 1a k.p.k. podmiotów, w
miejscu przesłuchania świadka, ma walor wyłącznie techniczny, sprowadzający się
w głównej mierze do kontroli danych, a także dbałości o jakość dźwięku i obrazu.
Ta sama rola przyświeca obecności wskazanych podmiotów w rozprawie w miejscu
przebywania oskarżonego. Trafnie zatem skonstatowano, że podnosząc tej treści
argument, skarżący nie wykazali żadnych racjonalnych a zarazem ujemnych dla
oskarżonych konsekwencji związanych w powyższym zaniechaniem, związanych z
10
wpływem na merytoryczną treść czynności procesowych. Obrońca A. W.
najwyraźniej pomija okoliczność, że fakt zakłóceń technicznych w przebiegu
rozprawy był zauważalny również dla Sądu, co zostało odnotowane w protokole
rozprawy, dlatego obecność wskazanych podmiotów, wbrew wywodom obrońcy,
nie wnosiłaby w tym aspekcie żadnego novum. Wspomnieć także należy, że
sugestia obrońcy P. P., jakoby świadkowi P. B. sugerowana była treść zeznań
przez osoby trzecie, jest zupełnie bezpodstawna.
Sąd II instancji nie podzielił także pozostałych zarzutów obrońcy A. W., w
tym dopuszczenia się przez Sąd I instancji, obrazy art. 156 § 1 k.p.k., który miał
polegać na uniemożliwieniu zapoznania się przez tego oskarżonego z aktami
sprawy. Jak wyjaśniono, powyższy przepis wskazuje wyłącznie krąg podmiotów
uprawnionych, którym udostępnia się akta sprawy sądowej także daje możliwość
wykonania z nich odpisów i kopii. Jak ustalił Sąd II instancji, pomiędzy wniesieniem
aktu oskarżenia a rozprawą A. W. nie domagał się udostępnia akt sprawy. Wniosek
taki został przez tego oskarżonego zgłoszony dopiero na rozprawie i akta
częściowo zostały mu udostępnione. Częściowe zapoznanie się z materiałami
sprawy było reglamentowane w głównej mierze potrzebami w tym aspekcie
pozostałych oskarżonych, jak również potrzebą ciągłego ich obiegu, w związku ze
składanymi środkami zaskarżenia. Oskarżony z całością akt sprawy zapoznał się
jednak w postępowaniu międzyinstancyjnym, jeszcze przed przesłuchaniem
świadka A. B.. Mija się zatem z prawdą skarżący twierdząc, że skazanemu nie
udostępniono całości akt, aż do czasu uprawomocnienia się wyroku.
Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika również, że w pełni podzielono
stanowisko Sądu I instancji, oddalające wnioski dowodowe o dopuszczenie dowodu
z zeznań świadka M. B., sprawdzenie adresu zameldowania A. W. czy
przesłuchanie funkcjonariuszy policji. Okoliczności na jakie miałyby być
przeprowadzone te dowody nie miały bowiem znaczenia dla rozstrzygnięcia w
przedmiotowej sprawie. Jak podkreślał w uzasadnieniu Sąd odwoławczy, naganny
sposób życia, w tym używanie narkotyków przez A. B., nie podważało
wiarygodności jego relacji. Na ocenę zeznań świadka P. B. nie wpływało z kolei
jego oznajmienie o miejscu zameldowania A.W. , o którym miał się domyśleć na
podstawie przekazanej mu karteczki, lecz sam w nim nigdy nie był.
11
Sąd Okręgowy przyznał jednocześnie, iż Sąd I instancji dopuścił się
naruszenia art. 170 § 3 k.p.k., gdyż nie rozpoznał wniosku dowodowego obrońcy
oskarżonego A.R.W. z 13 lutego 2020 r. Niemniej – wobec informacji pozyskanych
z placówek penitencjarnych na temat A. B. (k. 4879 i 4982) – okoliczność ta nie
miała wpływu na treść wydanego przez ten Sąd orzeczenia. Świadek nie przeczył
wszakże, że zażywał narkotyki, lecz utrzymywał, że nie jest od nich uzależniony. Z
informacji pozyskanych ze służby więziennej natomiast wynikało, że tylko raz w
2013 r. odmówił poddania się badaniom na obecność narkotyków, co zresztą
szczerze przekazał prowadzącym postępowanie przygotowawcze. Przytoczyć
także należy, że jak wynikało m. in. z pisma z ZK z C., podczas pobytów tego
świadka w warunkach izolacji nie stwierdzono u niego uzależnień, w związku z
czym nie był kierowany do oddziału terapeutycznego w celu leczenia (k. 5904).
Z przytoczonych powyżej tylko skrótowo argumentów wynika jasno, że
zarzuty apelacyjne obrońcy skazanego A. W., ale także obrońcy P. P. zostały
kompleksowo rozpoznane i rozważone przez Sąd Okręgowy. Szczególną uwagę
przywiązano do dokonanej w pierwszej instancji oceny zeznań A. B., którego to
depozycje – o kluczowym znaczeniu dla odpowiedzialności skazanych A. W. i P. P.,
stały się polem krytyki ich obrońców. Pomimo jednak licznych zastrzeżeń
skarżących, podzielono ustalenie, że jako w pełni wiarygodne i przekonujące mogły
stanowić fundament ustaleń faktycznych w tej sprawie. Skarżącym w szczególności
nie udało się podważyć tych relacji tylko na tej podstawie, iż pochodzą od osoby,
która skorzystała z przywilejów małego świadka koronnego. Jak przekonywano, taki
dowód nie jest ułomny i nie wymaga potwierdzenia innymi dowodami w niemalże
każdym aspekcie, czego oczekują skarżący. Nadto fakt wykrycia
nieprawdomówności takiego świadka niesie dla niego wiele niekorzystnych
konsekwencji, co z kolei uzasadnia racjonalną wątpliwość co do chęci podjęcia tego
rodzaju ryzyka przez takiego świadka. Konsekwencje te mają charakter procesowy,
ale mogą również być związane z różnymi reakcjami środowiska skazanego. Z jego
punktu widzenia zatem zwykły pragmatyzm przemawia za tym, aby podawane w
postępowaniu informacje odpowiadały prawdzie.
Zeznania A. B. były przekonujące, głownie dlatego, że świadek szczerze i w
sposób konsekwentny a także spójny, przedstawiał okoliczności strategiczne dla
12
poszczególnych transakcji narkotykowych oraz wywarzenie wskazywał osoby
biorące w nich udział. Świadek przekazywał informacje dla niego najistotniejsze i
przede wszystkim dotyczące wyłącznie przeprowadzonych transakcji. Koncentrował
więc całą swoją wiedzę i uwagę na czasie transakcji, rodzaju i ilości narkotyków.
Był przesłuchiwany przez kilka dni. Nie dziwi zatem, że pewnych, mniej istotnych
dla niego, szczegółów nie pamiętał (jak marka czy numery rejestracyjne
samochodów), bądź przypominał je sobie dopiero w czasie zadawanych mu pytań
(np. że na miejsce kooperacji z udziałem W. przybył w towarzystwie S. W.).
Sąd odwoławczy szczegółowo przeanalizował poszczególne zeznania tego
świadka, składane na kolejnych etapach postępowania z uwzględnieniem jego
aktualnej sytuacji procesowej, by ostatecznie skonstatować, że brak jest
racjonalnych powodów, aby je skutecznie zakwestionować.
Wszelkie zaś próby wykazania, że oskarżony A. W. padł ofiarą
bezpodstawnego pomówienia ze strony A. B., zostały odrzucone i umotywowane
rzeczową argumentacją Sądu apelacyjnego. Sąd ten zwrócił zwłaszcza uwagę na
fakt, że świadek wskazał szereg osób poznanych w warunkach izolacji, z którymi
nawiązał przestępczą współpracę. Posiadał przy tym wiedzę o tym, za co osoby te
odbywają karę. Nie ma zatem racjonalnego wytłumaczenia, dlaczego akurat wobec
oskarżonego W. miałby ukrywać posiadanie takich wiadomości.
Na uwzględnienie nie zasługiwały również te twierdzenia obrońcy P. P., które
sugerowały, że świadek w sposób pokrętny podawał wartości zakupionych przez
oskarżonego narkotyków, ale również częstotliwość odbytych spotkań. Jak wskazał
tymczasem Sąd Okręgowy, A. B. na rozprawie podał wyraźnie, że P. P. zakupił od
niego 8 kg amfetaminy, przy czym spotkali się 6 razy, a dwa kolejne razy wysłał w
swoim zastępstwie kolegę. Skoro zatem przedmiotem każdej transakcji był 1 kg
tego środka psychoaktywnego, to jasnym jest, że w sumie nabył od niego 8 kg.
Pierwsze 6 kg nabył do aresztowania P. B., który pośredniczył tej sprzedaży, a
kolejne dwa kilogramy zakupił w późniejszym terminie. Sąd II instancji nie miał
również jakichkolwiek zastrzeżeń do oceny i wartościowości zeznań świadka P. B.,
które w kluczowych kwestiach pozostawały zgodne z relacjami A. B..
Bezzasadny okazał się także zarzut 6 kasacji obrońcy skazanego A. W.. Sąd
II instancji zaaprobował zarówno okoliczność, że oskarżony ten odpowiadał w
13
warunkach recydywy, czego nie kwestionował jego obrońca, jak również wymiar
orzeczonej wobec niego kary. Niefortunnie jednak argumentował, że skazany jako
jedyny miał przypisany czyn w warunkach powrotu do przestępstwa (art. 64 § 1
k.k.), co bezspornie nie odpowiadało rzeczywistości. Okoliczność ta jednak, nazbyt
eksponowana przez obrońcę, nie wywarła żadnego wpływu na wymierzoną
uprzednio przez Sąd I instancji wobec A. W. karę. Sąd odwoławczy podzielając jej
wymiar podkreślał jedocześnie, że ilość aminy, którą zbył on A. B. pozwalała na
wyprodukowanie aż 24 kg amfetaminy, a te fakty sprzeciwiały się złagodzeniu
wobec niego orzeczonej kary. Zarzut sformułowany w kasacji jest więc ukrytą
postacią zarzutu dotyczącego w istocie wymiaru kary orzeczonej wobec skazanego
W., a zatem - niedopuszczalnym na tym etapie postępowania - zarzutem jej
niewspółmierności.
Nie podzielając zatem zarzutów kasacyjnych, które powielały wyłącznie
argumenty uprzednio właściwie rozpoznane w postępowaniu apelacyjnym,
wniesione kasacje należało - jak w pkt I postanowienia - oddalić jako oczywiście
bezzasadne, na podstawie art. 636 § 2 k.p.k. w zw. z art. 633 i art. 637a k.p.k.
orzekając o kosztach postępowania kasacyjnego.
[as]