I CSK 786/18
Sąd Najwyższy2020-11-15
Sygnatura
I CSK 786/18
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2020-11-15
Rodzaj
Wyrok
Treść orzeczenia
Sygn. akt I CSK 786/18
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 27 listopada 2020 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Anna Owczarek (przewodniczący)
SSN Paweł Grzegorczyk (sprawozdawca)
SSN Krzysztof Pietrzykowski
w sprawie z powództwa Miasta W.
przeciwko P. sp. z o.o. w W.
o zapłatę,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 27 listopada 2020 r.,
skargi kasacyjnej strony powodowej
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 18 lipca 2018 r., sygn. akt I ACa (…),
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego
rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w (…), pozostawiając temu
Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Miasto W. wniosło o zasądzenie od pozwanej P. Sp. z o.o. w W. kwoty
13 788 155 zł z ustawowymi odsetkami tytułem nakładów poniesionych na
2
odbudowę i wyremontowanie ze środków publicznych budynków posadowionych na
przekazanych przez powoda pozwanej działkach nr 3 i 4 z obrębu (…) położonych
przy ulicy S. w W..
Wyrokiem z dnia 6 września 2012 r. Sąd Okręgowy w W. oddalił powództwo.
Na skutek apelacji powoda, wyrokiem z dnia 4 lutego 2013 r. Sąd Apelacyjny w (…)
uchylił wyrok Sądu Okręgowego z dnia 6 września 2012 r., zniósł postępowanie
począwszy od rozprawy w dniu 5 lutego 2009 r. i przekazał sprawę do ponownego
rozpoznania ze względu na wadliwą reprezentację pozwanej.
Rozpoznając sprawę ponownie, wyrokiem z dnia 17 listopada 2016 r.
Sąd Okręgowy w W. oddalił powództwo.
Sąd ustalił, że J. Z. był właścicielem nieruchomości hipotecznej oznaczonej
nr hip. (…) położonej w W. przy ul. S.. Na podstawie postanowienia Sądu
Grodzkiego w W. z dnia 13 sierpnia 1945 r. J. Z. został wprowadzony w dniu 22
sierpnia 1945 r. w posiadanie nieruchomości przez Wojewódzki Oddział
Tymczasowego Zarządu Państwowego w W.. Z dniem 21 listopada 1945 r. grunt
przy ul. S. przeszedł na własność gminy W. na podstawie art. 1 dekretu z dnia
26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st.
Warszawy (Dz. U. nr 50 poz. 279, dalej - „dekret”), a od 1950 r. - na własność
Skarbu Państwa.
Umową z dnia 17 lipca 1947 r. J. Z. powierzył odbudowę budynków na
nieruchomości przy ul. S. w W. (…) Spółdzielni Mieszkaniowej. W dniu 29 grudnia
1947 r., w przepisanym prawem terminie, J. Z. złożył wniosek o przyznanie prawa
własności czasowej do nieruchomości oznaczonej nr hip. (…) położonej w W. przy
ul. S.. Orzeczeniem z dnia 31 lipca 1948 r. Kierownik Dzielnicy Ś., dokonując
oględzin budynku frontowego, dwupiętrowego, zabytkowego, całkowicie
wypalonego i częściowo zburzonego przy ul. S. orzekł, że zamierzona naprawa jest
naprawą gruntowną, zaś stopień uszkodzeń wojennych wynosi 74,7%. Na dzień
wydania decyzji roboty naprawcze budynku przy ul. S. wykonywane przez (…)
Spółdzielnię Mieszkaniową na zlecenie J. Z. były na ukończeniu. Budynek ten
został odbudowany z przeznaczeniem na mieszkania prywatne na podstawie planu
zatwierdzonego przez Inspekcję Budowlaną.
3
Orzeczeniem administracyjnym z dnia 26 października 1948 r. Prezydent W.
odmówił J. Z. przyznania prawa własności czasowej, stwierdzając jednocześnie o
przejściu na własność gminy W. budynków położonych na gruncie. W dniu 10
listopada 1948 r. J. Z. złożył odwołanie do Ministerstwa Odbudowy, za
pośrednictwem Zarządu Miejskiego w mieście W. - Wydziału Polityki Budowlanej.
Budynki stanowiące zespół pałacowy z oficyną i biblioteką zwane właściwym
P., posadowione na nieruchomości położonej przy ul. S., zostały odbudowane w
latach 1949 - 1953 przez Zjednoczenie Budownictwa Miejskiego nr (…) na zlecenie
Dyrekcji Okręgowej Zakładu Osiedli Robotniczych. Do dnia 6 sierpnia 1956 r. w
bibliotece budynku zlokalizowanego przy ul. S. wykonano na zlecenie Dyrekcji
Odbudowy Osiedli Robotniczych (…) przez Zjednoczenie Budownictwa Miejskiego
(…) instalację klimatyzacyjną.
Decyzją nr 23832 z dnia 5 maja 1992 r. Wojewoda W. stwierdził nabycie
przez Dzielnicę Ś. z mocy prawa w dniu 27 maja 1990 r. nieodpłatnie własności
nieruchomości położonej w W. przy ul. S. o powierzchni 809 m2. Decyzją nr (…) z
dnia 25 maja 1992 r. Wojewoda W. stwierdził nabycie przez Dzielnicę Ś. z mocy
prawa w dniu 27 maja 1990 r. nieodpłatnie własności nieruchomości położonej w W.
przy ul. S. o powierzchni 4723 m2 zabudowanej budynkiem biurowym. Decyzją (…)
Wojewoda W. stwierdził nabycie przez Dzielnicę Ś. z mocy prawa w dniu 27 maja
1990 r. nieodpłatnie własności nieruchomości położonej w W. przy ul. S. o
powierzchni 1494 m2 zabudowanej budynkiem biurowym.
W budynku zlokalizowanym przy ul. S. na zlecenie P. w roku 1992
przeprowadzono remonty sprowadzające się do wymiany instalacji zimnej wody,
roboty poinstalacyjne i wymianę instalacji c.o. w 50% bez robót poinstalacyjnych.
Od 1995 r. administrator budynku ograniczył się do usuwania awarii
przekraczających zakres konserwacji polegających na wymianie kilku pionów c.o.,
izolacji części poziomów c.o. i zimnej wody oraz wymianie pomp obiegowych c.o.
W dniu 25 lipca 1996 r. Ministerstwo Gospodarki Przestrzennej
i Budownictwa przekazało do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W.
nierozpoznane od blisko 48 lat odwołanie J. Z. z dnia 10 listopada 1948 r. Decyzją
Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 21 października 1996 r. uchylono
4
decyzję z dnia 26 października 1948 r. w części dotyczącej nieruchomości
skomunalizowanej, obejmującej działki nr 3, 4, 8, 24/1, 32, stanowiące własność
Gminy C. oraz Miasta W. i przekazano sprawę do rozpoznania Prezydentowi W..
W budynku zlokalizowanym przy ul. S. na podstawie umów zawartych przez
Zarząd Domów Komunalnych w latach 1997-1998 wykonano roboty remontowo -
odtworzeniowo - modernizacyjne elewacji, pomieszczeń biurowych, dachu,
instalacji sanitarnych, elektrycznych, przeciwpożarowych, wentylacyjnych i
nawierzchni podwórka. Wartość robót wyniosła 1 350 200,84 zł.
Decyzją z dnia 21 lutego 2000 r. Prezydent W., po ponownym rozpatrzeniu
wniosku J. Z. z dnia 29 grudnia 1947 r., orzekł o ustanowieniu na rzecz J. G. na 99
lat użytkowania wieczystego gruntu o powierzchni 7026 m 2, położonego w W. przy
ul. S., zabudowanego budynkiem biurowym przy ul. S. i budynkiem biurowo-
usługowym przy ul. S.. Nadto na mocy decyzji za kwotę 13 121 600 zł, stanowiącą
równowartość nakładów poniesionych przez Skarb Państwa na odbudowę, a
należnych Gminie C., przeniesiono na rzecz J. G. własność opisanych budynków.
Decyzją z dnia 20 lutego 2006 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł. po
rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez J. G. i P. Sp. z o.o. w W. uchyliło
zaskarżoną decyzję i ustanowiło na lat 99 użytkowanie wieczyste gruntu o
powierzchni 7026 m2 położonego w W. przy ul. S. na rzecz P. Sp. z o.o., umarzając
postępowanie w zakresie punktu II zaskarżonej decyzji.
W dniu 30 sierpnia 2007 r. Miasto W. przekazało na rzecz P. Sp. z o.o.
nieruchomości położone przy ul. S.. Umową przeniesienia wkładu niepieniężnego z
dnia 31 grudnia 2007 r. P. Sp. z o.o. przeniosła na rzecz T. Sp. z o.o. w W.
przedsiębiorstwo w rozumieniu art. 551 k.c. W skład przedsiębiorstwa wchodziły
środki trwałe w postaci m.in. prawa użytkowania wieczystego nieruchomości
położonej w W. przy ul. S. oraz własności budynków tzw. P., jak również wszelkie
roszczenia i zobowiązania związane z nieruchomościami położonymi przy ul. S..
Pismem z dnia 1 kwietnia 2008 r. Urząd Miasta W. wezwał pozwaną do
zapłaty kwoty 13 788 155 zł tytułem zwrotu nakładów poniesionych przez Skarb
Państwa na odbudowę budynków posadowionych na gruncie położonym przy ul. S.
nr hip. (…).
5
Decyzją z dnia 20 września 2011 r. nr 570 Minister Spraw Wewnętrznych
i Administracji stwierdził nieważność decyzji Wojewody W. nr (…) z dnia 25 maja
1992 r. w części stwierdzającej nabycie przez Dzielnicę Ś. prawa własności
budynku biurowego posadowionego na nieruchomości położonej w W. przy ul. S.,
oznaczonej w ewidencji gruntów w jednostce ew. Ś., obręb (…), jako działka nr 3.
Decyzją z dnia 20 września 2011 r. nr 571 Minister Spraw Wewnętrznych i
Administracji stwierdził nieważność decyzji Wojewody W. nr (…) z dnia 27 marca
1992 r. w części stwierdzającej nabycie przez Dzielnicę Ś. prawa własności
budynku biurowego posadowionego na nieruchomości położonej w W. przy ul. S.,
oznaczonej w ewidencji gruntów w jednostce ew. Ś., obręb (…), jako działka nr 4.
Oceniając stan prawny, Sąd Okręgowy uznał roszczenie powoda za
nieuzasadnione.
Sąd Okręgowy przyjął, że roszczenie powoda było oparte na art. 226 k.c.
Przepis ten uzależnia powstanie i zakres roszczeń posiadacza o zwrot nakładów od
dobrej lub złej wiary. Zdaniem Sądu, właścicielem budynków posadowionych
na nieruchomości w W. przy ul. S. w czasie dokonywania nakładów był J. Z., a
następnie jego następcy prawni, w tym pozwana. Natomiast posiadaczem
samoistnym tych budynków był początkowo Skarb Państwa, a następnie od dnia 27
maja 1990 r. do dnia 30 sierpnia 2007 r. Miasto W..
Zdaniem Sądu Okręgowego, Skarb Państwa wszedł w posiadanie budynków
przy ul. S. w złej wierze i pozostawał w złej wierze w całym okresie posiadania. W
konsekwencji powód mógł się domagać zwrotu jedynie nakładów koniecznych.
Oceniając zakres prac powoda i jego poprzednika prawnego Sąd Okręgowy
uznał, że powód nie udowodnił, iż on lub jego poprzednik prawny dokonał nakładów
w postaci odbudowy budynku położnego przy ul. S.. Z dokumentów jednoznacznie
wynikało, że budynek ten został odbudowany przez (…) Spółdzielnię Mieszkaniową
na podstawie umowy z J. Z.. Odbudowa zakończyła się jeszcze przed złożeniem
przez J. Z. odwołania od decyzji dekretowej z dnia 26 października 1948 r.
Roszczenie o nakłady użyteczne polegające na odbudowie budynku przy S. Sąd
Okręgowy uznał tym samym za bezpodstawne.
6
Dokonane przez Miasto W. w latach 1997 - 1998 nakłady remontowo -
odtworzeniowo - modernizacyjne elewacji, pomieszczeń biurowych, dachu,
instalacji sanitarnych, elektrycznych, przeciwpożarowych, wentylacyjnych
i nawierzchni podwórka przy ul. S., należało zakwalifikować jako konieczne.
Odbudowy budynku przy ul. S. dokonał w latach 1949 - 1953 Zakład Osiedli
Robotniczych ze środków finansowych pochodzących ze Skarbu Państwa. Sąd
Okręgowy przyjął, że nakłady polegające na odbudowie budynku przy ul. S. miały
charakter nakładów użytecznych, ponieważ wykraczały poza utrzymanie rzeczy w
należytym stanie i służyły do odtworzenia budynku zniszczonego w czasie II wojny
światowej. W taki sam sposób, tj. jako nakłady użyteczne, Sąd ocenił instalację
klimatyzacyjną wykonaną w 1956 r. w bibliotece obiektu przy ul. S.. Za nakłady
konieczne Sąd uznał natomiast dokonane przez powoda w 1992 r. nakłady
polegające na wymianie instalacji zimnej wody, wykonaniu robót poinstalacyjnych i
wymianie instalacji c.o. w 50%, bez robót poinstalacyjnych.
Twierdzonych nakładów w postaci robót budowlanych związanych
z przebudową i wykonaniem przejścia między pokojami nr 148 i 144 przy ul. S.
powód nie zdołał wykazać.
Przechodząc do rozliczenia nakładów koniecznych, Sąd wskazał, że były
one dokonywane w 1992 r. na budynek przy ul. S. i w latach 1997 - 1998 na
budynek przy ul. S.. Powód twierdził, że budynki te były przezeń posiadane w
dobrej wierze. Nawet jednak przyjmując, że począwszy od dnia 27 maja 1990 r. w
rzeczywistości tak było, to - zdaniem Sądu Okręgowego - i tak zasadny okazał się
zarzut pozwanej, że dokonane nakłady konieczne miały pokrycie w korzyściach,
które powód uzyskał z nieruchomości budynkowych. Zdaniem Sądu Okręgowego,
korzyścią w rozumieniu art. 226 § 1 k.c., jaką powód uzyskał w okresie posiadania
budynków, była suma rynkowego czynszu najmu, którą powód zaoszczędził,
ponieważ posiadając nieruchomości budynkowe należące do pozwanego i jego
poprzedników nie był zobowiązany do ponoszenia czynszu za korzystanie z tych
budynków lub budynków o zbliżonych parametrach. Niewątpliwie jest to korzyść,
która powinna zostać rozliczona w ramach regulacji zawartej w art. 226 § 1 k.c. W
celu ustalenia wartości korzyści, jaką osiągnął powód z tytułu posiadania
7
nieruchomości w okresie od dnia 27 maja 1990 r. do dnia 21 lutego 2000 r. Sąd
dopuścił dowód z opinii biegłego, który ustalił wartość rynkową czynszu za
korzystanie z budynków w okresie od dnia 27 maja 1990 r. do dnia 27 września
1996 r. na kwotę 15 118 677 zł i w okresie od dnia 28 września 1996 r. do dnia 21
lutego 2000 r. na kwotę 15 488 898 zł. Łącznie wartość rynkowa czynszu za
korzystanie z budynków położonych w W. przy ul. S. za okres od dnia 27 maja
1990 r. do dnia 21 lutego 2000 r. wyniosła zatem 30 607 575 zł.
Biorąc pod uwagę, że korzyści uzyskane przez Miasto W. w związku z
korzystaniem z budynków przy S. w latach 1990 - 2000 wynosiły kwotę 30 607 575
zł, Sąd Okręgowy uznał, że dochodzone przez powoda nakłady o wartości 13 788
155 zł miały w całości pokrycie w uzyskanych korzyściach. Z dokumentów wynikało
ponadto, że wartość nakładów koniecznych dokonanych przez powoda w latach
1997 - 1998 wyniosła 1 350 200,84 zł. Wartość nakładów koniecznych z 1992 r.
była wprawdzie nieznana, mając jednak na uwadze, że łączna wartość
dochodzonych przez powoda nakładów wynosiła 13 788 155 zł, a uzyskane
korzyści wyniosły 30 607 575 zł, Sąd Okręgowy przyjął, że kwestia ta nie miała
znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Niezależnie od wcześniejszych rozważań, Sąd Okręgowy stwierdził,
że zgodnie z art. 118 k.c. termin przedawnienia roszczenia o zwrot nakładów
koniecznych wynosi 10 lat, toteż ewentualnemu rozliczeniu podlegałyby w sprawie
nakłady konieczne dokonane po dniu 2 września 1998 r., to jest w okresie 10 lat
wstecz licząc od daty wytoczenia powództwa.
Na skutek apelacji powoda, wyrokiem z dnia 18 lipca 2018 r. Sąd drugiej
instancji - Sąd Apelacyjny w (…) oddalił apelację.
Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, przyjmując
je za własne.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy prawidłowo przyjął, opierając
się na dowodach zgromadzonych w aktach sprawy, że w dacie odmowy przyznania
J. Z. prawa własności czasowej do nieruchomości posadowionej przy ul. S.,
budynek na tej nieruchomości został odbudowany przez jego właściciela, tj. J. Z..
Stanowisko to Sąd Apelacyjny uzasadnił dodatkowymi argumentami, sięgając do
8
zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W konsekwencji Sąd
Apelacyjny nie podzielił zarzutów, według których poprzednicy prawni powoda
dokonali nakładów użytecznych polegających na odbudowie ze zniszczeń
wojennych budynku przy ul. S., albowiem powód nie wykazał, by poprzednik
prawny powoda takie nakłady faktycznie poczynił.
W odniesieniu do budynku przy ul. S. Sąd Apelacyjny stwierdził, że jego
odbudowa nastąpiła w latach 1949-1953 przez Zjednoczenie Budownictwa
Miejskiego nr (…) na zlecenie Dyrekcji Okręgowej Zakładu Osiedli Robotniczych.
Według Sądu, nieuprawnione było stanowisko powoda, który wskazywał, że jego
poprzednik prawny nie miał świadomości, po pierwsze, do kogo należał ten
budynek, a po drugie, iż w chwili jego odbudowy nie zostało rozpoznane odwołanie
J. Z. od decyzji odmawiającej przyznania prawa własności czasowej. Zaniechanie
rozpoznania odwołania stworzyło sytuację, w której poprzednik prawny powoda nie
posiadał żadnej podstawy prawnej do dysponowania nieruchomością, w
szczególności nie dysponował prawem do dokonania odbudowy bez zgody
właściciela budynku. Decyzja o przejściu na własność Skarbu Państwa budynków
znajdujących się na tym gruncie nie stała się bowiem prawomocna.
Oceny tej, w przekonaniu Sądu Apelacyjnego, nie zmieniały argumenty
powoda dotyczące prawidłowego sposobu oceny dobrej lub złej wiary w przypadku
państwowych osób prawnych lub państwowych jednostek organizacyjnych, który
wymaga dokonywania tej oceny przez pryzmat stanu świadomości konkretnej
jednostki. Twierdzenia powoda, że w miarodajnym czasie istniał rozdział między
działaniami Skarbu Państwa a działaniami gminy W. były sprzeczne z powszechnie
znanymi uwarunkowaniami historycznymi. Ponadto, brak dobrej wiary poprzednika
prawnego powoda wynikał z chronologii działań podejmowanych wobec spornej
nieruchomości. Także dokumenty jednoznacznie potwierdzały, że Zakład Osiedli
Robotniczych miał pełną świadomość, że budynki P. stanowią własność J. Z..
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy prawidłowo zatem ustalił,
że poprzednik prawny powoda w chwili odbudowy budynku przy ul. S. był w złej
wierze, natomiast powód w chwili dokonywania nakładów koniecznych był w dobrej
wierze. Miasto W. weszło w posiadanie przedmiotowych budynków w dniu 27 maja
9
1990 r. w dobrej wierze w drodze komunalizacji i taki stan utrzymywał się przez cały
okres dokonywania nakładów koniecznych. Nakłady te były czynione w 1992 r. na
budynek przy ul. S., natomiast w latach 1997-1998 na budynek przy ul. S..
Przyjmując, że przy odbudowie budynku przy ul. S. poprzednik prawny
powoda był w złej wierze, Sąd Okręgowy prawidłowo odmówił powodowi zwrotu
poczynionych na ten budynek nakładów użytecznych. Do rozliczenia pozostawały
tym samym nakłady poczynione przez powoda po 1990 r. Także w tym zakresie
Sąd Apelacyjny podzielił ocenę prawną dokonaną przez Sąd Okręgowy. Przyjął, że
pozwana skutecznie powołała się na przedawnienie roszczeń w odniesieniu do
prac przeprowadzonych w roku 1992 i w latach 1997-1998, nie dostrzegając
zarazem możliwości obezwładnienia zarzutu przedawnienia na podstawie art. 5 k.c.
W konsekwencji, na uwzględnienie mógł zasługiwać jedynie zwrot nakładów
związanych z remontem nawierzchni podwórka w kwocie 121 207,81 zł. Do zwrotu
nakładów nie mogło jednak dojść nawet w tak nieznacznej części, ponieważ Sąd
Okręgowy prawidłowo zastosował art. 226 § 1 zdanie pierwsze k.c., uwzględniając
osiągnięte przez powoda korzyści.
Za nietrafną uznał także Sąd Apelacyjny argumentację powoda odwołującą
się do art. 227 § 2 k.c. Wyjaśnił, że powód, zakreślając granice powództwa, powołał
się na art. 226 § 1 i 2 k.c. Żądanie rozliczenia nakładów na podstawie art. 227 § 2
k.c., sformułowane dopiero w apelacji, stanowiło niedopuszczalną na tym etapie
zmianę powództwa. Nawet jednak gdyby żądanie to uznać za dopuszczalne,
to i tak nie zasługiwało ono na uwzględnienie, ponieważ uprawnienie posiadacza
wynikające z art. 227 § 1 k.c. może być wykonane tylko tak długo, jak długo rzecz
jest we władaniu posiadacza. Ponadto, decyzja o zatrzymaniu nakładów jest
uprawnieniem właściciela, a powód nie przedstawił żadnego dowodu świadczącego
o woli pozwanej rozliczenia nakładów w sposób wskazany w art. 227 § 2 k.c.
Sąd Apelacyjny przyjął również, że Sąd Okręgowy trafnie nie zastosował art.
498 § 1 i 2 k.c. oraz art. 499 zdanie drugie k.c. Przepisy te mogłyby bowiem mieć
zastosowanie tylko w razie pozytywnego rozstrzygnięcia żądania zasądzenia
świadczenia.
10
Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżył skargą kasacyjną w całości powód,
zarzucając naruszenie art. 234 w związku z art. 391 § 1 k.p.c., art. 378 § 1
w związku z art. 382 i art. 383 zdanie pierwsze k.p.c.; art. 226 § 1 zdanie drugie k.c.
w związku z art. 301 pr. rzecz. i art. XLVIII p.w.k.c. w związku z art. 6 k.c. i art. 7
k.c.; art. 6 k.c.; art. 227 § 2 w związku z art. 60 i art. 65 § 1 k.c.; art. 226 § 1 zdanie
pierwsze k.c.; art. 226 § 1 zdanie pierwsze w związku z art. 117 § 2 zdanie
pierwsze, art. 120 § 1 zdanie pierwsze i drugie, art. 229 § 1 zdanie drugie i art. 455
k.c., jak również art. 498 § 1 i 2 oraz art. 499 zdanie drugie k.c. Na tej podstawie
wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i poprzedzającego go wyroku Sądu
Okręgowego w W. z dnia 17 listopada 2016 r. i przekazanie w tym zakresie sprawy
do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w W., ewentualnie o uchylenie
zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi
Apelacyjnemu w (…).
W postępowaniu kasacyjnym powód złożył wniosek o połączenie sprawy do
wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia (art. 219 k.p.c.) ze sprawą ze skargi
kasacyjnej pozwanego Miasta W. przeciwko powódce T. Sp. z o.o. w W., toczącą
się przed Sądem Najwyższym pod sygnaturą I CSK 453/19. Wniosek ten został
oddalony postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2019 r.
Analogiczny wniosek złożony w sprawie I CSK 453/19 został oddalony
postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 16 października 2020 r.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Pismem z dnia 16 października 2020 r. skarżący wniósł o reasumpcję
postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 13 października 2019 r. w zakresie, w
którym oddalono wniosek o połączenie niniejszej sprawy do wspólnego
rozpoznania ze sprawą ze skargi kasacyjnej pozwanego Miasta W. przeciwko
powódce T. Sp. z o.o. w W., toczącą się przed Sądem Najwyższym pod sygnaturą I
CSK 453/19, powołując się na nową okoliczność w postaci przyjęcia do
rozpoznania skargi kasacyjnej pozwanego w sprawie I CSK 453/19. Fakt ten nie
uzasadniał jednak zmiany prawomocnego postanowienia oddalającego wniosek
(art. 359 § 1 w związku z art. 391 § 1 i art. 398 21 k.p.c.), tym bardziej, jeżeli zwrócić
uwagę, że oddalenie analogicznego wniosku złożonego w sprawie I CSK 453/19
11
nastąpiło już po wydaniu w dniu 29 listopada 2019 r. postanowienia o przyjęciu do
rozpoznania skargi kasacyjnej złożonej w tej sprawie.
Formułując zarzuty naruszenia prawa procesowego powód wskazywał,
że Sąd Apelacyjny nieprawidłowo pominął domniemanie dobrej wiary wynikające
z art. 301 pr. rzecz., a ponadto błędnie uznał, iż zarzuty apelacyjne dotyczące
naruszenia art. 227 § 2 k.c. wykraczały poza granice apelacji.
Zgodnie z art. 234 k.p.c. domniemania prawne wiążą sąd; mogą być jednak
obalone, ilekroć ustawa tego nie wyłącza. Przepis ten statuuje związanie sądu
domniemaniem prawnym, co oznacza konieczność uznania za ustalone faktów
objętych wnioskiem domniemania, jeżeli udowodnione zostaną fakty stanowiące
jego podstawę, chyba że dojdzie do obalenia domniemania. Do naruszenia art. 234
k.p.c. dochodzi w szczególności wtedy, gdy sąd nie uzna za ustalone faktów
objętych wnioskiem domniemania, mimo że zostały udowodnione fakty stanowiące
jego podstawę i nie został skutecznie przeprowadzony dowód przeciwieństwa.
Uwagę tę odpowiednio należy odnieść do domniemań, w których nakaz poczytania
domniemywanego stanu rzeczy za udowodniony nie jest warunkowany
koniecznością ustalenia określonych faktów stanowiących podstawę domniemania
(np. art. 7 k.c., art. 197 k.c.). Jeżeli jednak sąd zaneguje domniemywany stan
rzeczy, uznawszy, że domniemanie prawne zostało obalone, nie dochodzi do
naruszenia art. 234 k.p.c. Może natomiast dojść do naruszenia konkretnego
przepisu prawa statuującego podstawę i wniosek domniemania przez jego błędną
wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Konsekwentnie, prawidłowo
sformułowany zarzut kasacyjny powinien wtedy dotyczyć w pierwszym rzędzie tego
przepisu, stanowiącego źródło domniemania prawnego, nie zaś art. 234 k.p.c.
W okolicznościach sprawy Sąd Apelacyjny nie pominął domniemania
prawnego wynikającego z art. 301 pr. rzecz. - przeciwnie - rozważył zgromadzony
materiał procesowy w kontekście tego domniemania, dochodząc do wniosku,
że doszło do jego obalenia, a powodowi należało przypisać złą wiarę.
Do naruszenia art. 234 k.p.c. tym samym nie doszło.
Za nietrafny należało uznać również zarzut naruszenia art. 378 § 1 k.p.c.,
który obliguje sąd do rozpoznania sprawy w granicach apelacji, w tym odniesienia
12
się do podniesionych w niej zarzutów (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia
13 grudnia 2019 r., I CSK 542/18, niepubl.). Jak wynikało z motywów zaskarżonego
wyroku, Sąd Apelacyjny odniósł się do zarzutu naruszenia art. 227 § 2 k.c.,
przyjmując, w pierwszej kolejności, że żądanie rozliczenia nakładów na podstawie
tego przepisu wybiegało poza podstawę faktyczną zakreśloną w powództwie,
a niezależnie od tego było ono nieuzasadnione przy zestawieniu ustalonego stanu
faktycznego i treści art. 227 k.c. Kwestia, czy Sąd Apelacyjny prawidłowo ocenił,
że powołanie na etapie postępowania apelacyjnego jako alternatywnej podstawy
prawnej rozliczenia nakładów przepisu art. 227 § 2 k.c. stanowiło niedopuszczalną
zmianę powództwa, nie miała znaczenia dla wyniku postępowania, mając na
względzie, że Sąd ten dokonał jednocześnie merytorycznej oceny żądania także na
tle wskazywanej przez powoda alternatywnej kwalifikacji prawnej. Prawidłowość tej
oceny nie mogła być jednak rozważana w kontekście zarzutu naruszenia art. 378
§ 1 k.p.c., lecz art. 227 § 2 k.c., do którego Sąd Najwyższy odniósł się w dalszej
części uzasadnienia.
Zasadniczy charakter miały zarzuty prawa materialnego dotyczące
w pierwszej kolejności błędnej, zdaniem skarżącego, oceny, że objęcie
w posiadanie budynków stanowiących własność J. Z., a obecnie - pozwanej,
nastąpiło w złej wierze. Skarżący zauważył przede wszystkim, że Sąd Apelacyjny
błędnie przyjął, iż z punktu widzenia oceny złej lub dobrej wiary rozstrzygające
znaczenie ma chwila objęcia w posiadanie, podczas gdy na tle art. 226 k.c.
decyduje stan świadomości posiadacza w chwili dokonywania nakładów. Wskazał
również, że Sąd Apelacyjny niewłaściwie przypisał poprzednikom powoda złą wiarę
w czasie dokonywania nakładów w latach 1949-1953 na podstawie zdarzeń, które
miały miejsce w 1948 r.
W świetle art. 226 k.c., który Sądy meriti uznały za podstawę rozliczenia
nakładów poczynionych przez poprzedników powoda nie tylko w latach 1992
i 1997-1998, lecz także w związku z powojenną odbudową budynku przy ul. S.
(budynek 37), zakres przysługującego posiadaczowi roszczenia o zwrot nakładów
jest zróżnicowany w zależności od tego, czy pozostawał on w dobrej czy złej wierze.
Takie samo rozwiązanie przyjęto na tle art. 313-314 pr. rzecz., z tym zastrzeżeniem,
że przepisy te inaczej określały granice roszczenia o zwrot nakładów, w zależności
13
od charakteru nakładów. W skardze kasacyjnej nie zarzucono naruszenia tych
przepisów, toteż Sąd Najwyższy nie czynił rozważań, czy w świetle art. XXVI i n.
p.w.k.c. do roszczenia o zwrot nakładów poczynionych przez posiadacza pod
rządami dekretu - Prawo rzeczowe należało stosować przepisy tego dekretu, czy
art. 226 k.c.
Zgodnie z utrwalonym w orzecznictwie klasycznym postrzeganiem dobrej
wiary, posiadaczem samoistnym w dobrej wierze jest ten, kto pozostaje
w usprawiedliwionym, choć błędnym, przekonaniu, że przysługuje mu własność
rzeczy, w złej wierze natomiast ten, kto wie o braku uprawnienia do rzeczy lub
działając z należytą starannością powinien o tym wiedzieć. Stanowisko to,
wyrażane na tle art. 301 pr. rzecz., podtrzymywane jest także w aktualnej
judykaturze dotyczącej art. 7 k.c. (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia
26 listopada 1949 r., Wa.C. 1959/49, Demokratyczny Przegląd Prawniczy 1950,
nr 6, s. 56, z dnia 14 kwietnia 1956 r., III CR 810/55, OSN 1956, nr 4, poz. 117,
z dnia 23 sierpnia 1955 r., I CR 307/55, OSN 1956, nr 1, poz. 2; na tle obecnego
stanu prawnego - uchwała Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 2016 r., III CZP
86/16, OSNC 2017, nr 9, poz. 98 i powołane tam dalsze orzecznictwo).
W zależności od skutków prawnych, które ustawa łączy z dobrą lub złą wiarą
posiadacza, miarodajny do oceny tego stanu rzeczy może być inny moment.
Długość terminu zasiedzenia zależy od dobrej lub złej wiary posiadacza
w momencie objęcia rzeczy w posiadanie, co wynika z art. 172 § 1 i 2 k.c.
(mala fides superveniens non nocet; por. np. postanowienia Sądu Najwyższego
z dnia 4 czerwca 2014 r., II CSK 520/13, niepubl., z dnia 16 grudnia 2015 r.,
IV CSK 132/15, niepubl., z dnia 13 stycznia 2016 r., V CSK 224/15, niepubl.,
i z dnia 25 maja 2016 r., V CSK 549/15, niepubl.). W braku analogicznej regulacji,
odmiennie przedstawia się sytuacja na tle art. 226 k.c. Za miarodajny należy w tym
przypadku przyjąć stan świadomości posiadacza w chwili dokonania nakładu, który
ma podlegać zwrotowi. Przepis ten nie wyklucza zatem, że dobra wiara istniejąca
w chwili objęcia rzeczy w posiadanie może ulec przekształceniu w złą wiarę
i ten stan rzeczy będzie miał rozstrzygające znaczenie przy ocenie zasadności
roszczenia o zwrot nakładów na rzecz (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia
14 grudnia 2017 r., V CSK 154/17, niepubl. i odpowiednio wyroki Sądu
14
Najwyższego z dnia 12 maja 2016 r., IV CSK 481/15, niepubl. oraz z dnia
26 czerwca 2020 r., I CSK 615/18, niepubl.).
Analiza motywów skargi kasacyjnej prowadziła do wniosku, że powód nie
kwestionował bezpośrednio, iż okoliczności, w których nastąpiło objęcie
w posiadanie budynku (…) przez poprzedników prawnych powoda, mogły
obiektywnie nie usprawiedliwiać przekonania, że przysługuje im prawo własności.
Powód podnosił jednak, że Sąd Apelacyjny błędnie przypisał mu na tej podstawie
złą wiarę w posiadaniu w późniejszym okresie, tj. w latach 1949-1953 i 1956,
gdy dokonano nakładów zakwalifikowanych do kategorii użytecznych.
Skarżący trafnie wytknął, że stanowisko Sądu Apelacyjnego, w którym Sąd
ten powiązał chwilę miarodajną do oceny dobrej lub złej wiary posiadacza
w kontekście zakresu roszczenia o zwrot nakładów z objęciem nieruchomości
w posiadanie było nieprawidłowe. Przy ocenie zasadności rozważanego zarzutu
należało jednak wziąć pod uwagę nie tylko fragment rozważań Sądu, w którym
sformułowano to wadliwe stanowisko, lecz pełną analizę poczynioną przez Sądy
meriti w zakresie możliwości przypisania poprzednikom powoda dobrej wiary.
Sąd Apelacyjny zbadał tę kwestię w sposób szeroki i wnikliwy, zarówno
w kontekście dokonanych ustaleń faktycznych, jak i ocen prawnych. W sprawie
ustalono w szczególności stanowczo, że poprzednik powoda miał świadomość,
do kogo należy budynek (…). Zwrócono także uwagę na sekwencję zdarzeń,
w której od stycznia 1948 r. były prowadzone przygotowania do podjęcia robót
budowlanych dotyczących nieruchomości stanowiącej własność J. Z., czego Skarb
Państwa miał świadomość co najmniej od marca 1948 r., a następnie - nie
posiadając tytułu do nieruchomości - Skarb Państwa rozpoczął prace budowlane w
kwietniu 1948 r., podczas gdy odmowa ustanowienia prawa własności czasowej na
wniosek J. Z. nastąpiła w październiku 1948 r. Objęcie nieruchomości w posiadanie
przez gminę W. miało miejsce, jak ustalono, w sierpniu 1948 r., a więc już po
rozpoczęciu robót budowlanych. Promesę przyznania prawa własności czasowej na
rzecz Zakładu Osiedli Robotniczych (ZOR) wystawiono z kolei w listopadzie 1948 r.,
a zatem ponad pół roku po rozpoczęciu robót budowlanych, sama zaś promesa
zawierała zastrzeżenie dotyczące uprawnień osób trzecich.
15
Ustalenia te były wiążące dla Sądu Najwyższego w postępowaniu
kasacyjnym (art. 39813 § 2 k.p.c.), a formułowane względem nich pośrednio zarzuty
co do tego, że zostały one oparte na korzystnej dla pozwanej interpretacji
dokumentów lub twierdzeniach niemających oparcia w materiale sprawy, nie mogły
odnieść skutku. Na tle tych ustaleń nie można było zanegować oceny prawnej
Sądu Apelacyjnego, że objęcie w posiadanie nieruchomości budynkowej nastąpiło
co najmniej w warunkach, w których poprzednik prawny powoda, zachowując
należytą staranność, powinien wiedzieć, że nie przysługuje mu prawo własności, co
skutkowało obaleniem domniemania dobrej wiary.
Do odmiennej oceny nie skłaniało spostrzeżenie, że podmiotem
obejmującym budynek w posiadanie nie był bezpośrednio Skarb Państwa,
lecz ZOR, który - jak implicite wynikało z uzasadnienia - Sąd Apelacyjny utożsamił
ze Skarbem Państwa. W świetle dekretu z dnia 26 kwietnia 1948 r. o Zakładzie
Osiedli Robotniczych (Dz. U. nr 24, poz. 166), ZOR, podobnie jak jego
poszczególne dyrekcje, dysponował wprawdzie samodzielną podmiotowością
prawną (art. 2 ust. 1 i art. 4 ust. 2 dekretu), był jednak zarazem jednostką podległą
Ministrowi Odbudowy (art. 2 ust. 2 i art. 15 ust. 1 dekretu), której zarząd składał
się wyłącznie z osób powołanych przez tego Ministra (art. 9 dekretu) i zależną
w zakresie zarządu majątkiem od Rady Ministrów i Ministra Odbudowy (art. 6 ust. 2
dekretu). Ze względu na szerokie kompetencje w zakresie planowania
i inwestowania w budownictwo mieszkań i osiedli (art. 5 dekretu), jednostka ta, do
chwili jej zniesienia z dniem 1 stycznia 1951 r. i przejęcia jej majątku przez Skarb
Państwa (art. 9 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 30 grudnia 1950 r. o organizacji władz
i instytucji w dziedzinie budownictwa, Dz. U. nr 58, poz. 523), była instrumentem
realizacji polityki mieszkaniowej państwa, a jej odrębność prawna miała w istocie
jedynie funkcjonalny charakter. W tym stanie rzeczy, mając na względzie
pełną zależność decyzyjną i majątkową ZOR względem Skarbu Państwa oraz
epizodyczny charakter regulacji przyznającej tej jednostce podmiotowość prawną,
przeciwstawianie sytuacji ZOR i Skarbu Państwa w kontekście oceny dobrej wiary
przy obejmowaniu w posiadanie nieruchomości, należało uznać za nieuzasadnione.
Na stanowisko to nie rzutował pogląd Sądu Najwyższego o konieczności
oceny dobrej wiary Skarbu Państwa w odniesieniu do określonych składników
16
mienia z uwzględnieniem stanu świadomości i wiedzy jednostki organizacyjnej
zarządzającej tym mieniem, scil. osób kierujących tą jednostką (por. wyroki Sądu
Najwyższego z dnia 3 grudnia 2015 r., III CSK 355/15, niepubl. i z dnia 27 stycznia
2016 r., II CSK 95/15, niepubl.). Orzeczenia te dotyczyły możliwości obciążenia
jednostki organizacyjnej Skarbu Państwa obejmującej nieruchomość w posiadanie
konsekwencjami ewentualnej wiedzy o prawnych wadach ostatecznej decyzji
administracyjnej, będącej tytułem do korzystania z nieruchomości, prowadzących
następczo do stwierdzenia jej nieważności ze skutkiem ex tunc, a zatem
zasadniczo odmiennej sytuacji niż w sprawie, w której złożono skargę kasacyjną.
Pomijając odmienne realia, w których zapadły wskazane rozstrzygnięcia,
konieczność zindywidualizowanej oceny dobrej lub złej wiary, uwzględniającej ogół
okoliczności konkretnej sprawy, przemawia ponadto za zachowaniem ostrożności
w dążeniu do uogólniania wyrażanych w tym zakresie poglądów.
Decyzja z dnia 26 października 1948 r. odmawiająca przyznania J. Z. prawa
własności czasowej, opatrzona rygorem natychmiastowej wykonalności, została w
świetle dokonanych ustaleń wydana już po zajęciu nieruchomości i rozpoczęciu
robót budowlanych. Ponadto, jak przyjmowano w orzecznictwie, skutek
przewidziany w art. 8 dekretu wywoływała „prawomocna” (ostateczna) odmowa
przyznania właścicielowi prawa objętego wnioskiem dekretowym (por. orzeczenie
Sądu Najwyższego z dnia 9 października 1962 r., I CR 819/61, OSN 1963, nr 7-8,
poz. 178, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 kwietnia 2017 r., I
OSK 1575/16, niepubl.), podczas gdy orzeczenie z dnia 26 października 1948 r. nie
stało się ostateczne w związku ze złożeniem w terminie odwołania przez
dotychczasowego właściciela, które nie zostało rozpoznane; decyzja ta nie mogła
zatem następczo sanować braku tytułu prawnego do budynku ani też uzasadniać
założenia, że począwszy od jej wydania władanie budynkiem przez niewłaściciela
miało charakter posiadania w dobrej wierze.
Ze względu na położony w skardze kasacyjnej akcent na brak dowodów
świadczących o złej wierze poprzedników powoda w latach następujących
po objęciu nieruchomości w posiadanie (1949-1953) w kontekście nakazu
domniemywania dobrej wiary (art. 301 pr. rzecz.), należało podkreślić,
że jakkolwiek powód trafnie twierdził, iż w kontekście roszczenia o zwrot nakładów
17
istotna jest dobra lub zła wiara w chwili ich dokonywania, nie oznacza to,
że przypisanie poprzednikom powoda złej wiary przy objęciu budynku 37
w posiadanie w 1948 r. nie miało znaczenia - w świetle art. 226 k.c. - z punktu
widzenia zasadności roszczenia o zwrot nakładów użytecznych dokonanych
w kolejnych latach. Obalenie domniemania dobrej wiary przy objęciu rzeczy
w posiadanie oznacza, że posiadacz jest posiadaczem w złej wierze i nie może -
kontynuując posiadanie i dokonując w późniejszym czasie nakładów na rzecz -
odwoływać się do domniemania dobrej wiary w celu wykazania, że przy
dokonywaniu nakładów był posiadaczem w dobrej wierze. Do stwierdzenia,
że nakłady zostały dokonane w dobrej wierze konieczne jest wtedy ustalenie
okoliczności, które mogłyby uzasadniać stwierdzenie, że doszło do następczego
przekształcenia się złej wiary w dobrą wiarę. Sytuacja taka nie jest wykluczona,
niemniej jednak wykazanie takich okoliczności, także wówczas, gdyby miały one
mieć charakter negatywny (niewystąpienie określonego zdarzenia), leżało in casu
w interesie powoda (art. 6 k.c.) (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia
5 października 2011 r., IV CSK 664/10, niepubl., w którym trafnie przyjęto,
że w zakresie art. 6 k.c. mieści się także dowodzenie tzw. faktów negatywnych).
Dokonane w sprawie ustalenia faktyczne, z przyczyn wcześniej przedstawionych,
na istnienie takich okoliczności nie wskazywały. Powód zatem nie w pełni właściwie
postrzegał rozkład ciężaru dowodu w zakresie faktów rozstrzygających o jego
dobrej wierze w czasie odbudowy budynku 37, pomijając wcześniejsze okoliczności
dotyczące samego sposobu objęcia nieruchomości w posiadanie.
Zarzuty naruszenia art. 226 § 1 zdanie drugie k.c. w związku z art. 301
pr. rzecz. i art. 6.k.c. należało zatem uznać za bezzasadne.
W dalszych zarzutach skargi powód argumentował, że Sąd Apelacyjny
nieprawidłowo zastosował art. 227 § 2 w związku z art. 60 i art. 65 § 1 k.c.,
przyjąwszy, iż nawet przy założeniu złej wiary poprzedników powoda zasadność
roszczenia o zwrot nakładów polegających na odbudowie budynku 37 nie wynikała
z art. 227 § 2 k.c.
Przepis art. 227 § 1 k.c. pozwala posiadaczowi, w miejsce żądania zwrotu
równowartości nakładów, na odłączenie przedmiotów połączonych z rzeczą,
18
chociażby stały się one jej częściami składowymi. Statuuje on zatem uprawnienie
posiadacza do zabrania tego rodzaju nakładu w naturze, bez względu na konieczny
lub użyteczny charakter tego nakładu, połączone z koniecznością przywrócenia
stanu poprzedniego. W orzecznictwie, przy aprobacie doktryny, przyjęto,
że posiadacz może skorzystać z tego uprawnienia, dopóki włada rzeczą
(por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 28 lipca 1983 r., III CRN 362/82, niepubl.,
z dnia 14 października 2005 r., III CK 97/05, niepubl. i z dnia 5 grudnia 2013 r.,
V CSK 13/13, niepubl.). Przepis ten nie jest natomiast postrzegany jako źródło
roszczenia o nakazanie właścicielowi zezwolenia byłemu posiadaczowi na
odłączenie przyłączonych przedmiotów już po zwrotnym wydaniu rzeczy.
Bez względu na to, jeżeli posiadacz wyrazi wolę zabrania przedmiotów
połączonych z rzeczą, właściciel, w granicach określonych w art. 227 § 2 k.c., może
sprzeciwić się uprawnieniu posiadacza, wyrażając wolę zatrzymania nakładów za
zwrotem posiadaczowi ich wartości i kosztu robocizny albo sumy, o którą
zwiększają one wartość rzeczy.
Powód nietrafnie zatem odwoływał się do tego przepisu, mając na względzie,
że z dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych nie wynikało, by przed zwrotem
budynku 37, a nawet po tym momencie, wyraził on wolę (żądanie) odłączenia
przyłączonych do niego przedmiotów (przywrócenia budynku do stanu sprzed
odbudowy), co pozwalałoby rozważać kwalifikację zachowania pozwanej
w kategoriach oświadczenia woli niweczącego uprawnienie powoda przyznane mu,
jako posiadaczowi, w art. 227 § 1 k.c. Także w skardze kasacyjnej podniesiono,
że intencją powoda było odzyskanie w pełnej wysokości nakładów poniesionych na
odbudowę i eksploatację budynku, co wskazuje, iż powód od początku żądał od
pozwanej zwrotu równowartości nakładów, czego dotyczy art. 226 k.c., nie wyrażał
natomiast woli odłączenia nakładów i zabrania ich na podstawie art. 227 § 1 k.c., z
czym związany jest szczególny sposób rozliczenia przyjęty w art. 227 § 2 k.c.
Zwalniało to od potrzeby rozważenia, czy uprawnienie posiadacza do zabrania na
podstawie art. 227 k.c. przedmiotów połączonych z rzeczą, a w konsekwencji
przewidziany w tym przepisie szczególny sposób rozliczenia nakładów, są aktualne
także wtedy, gdy - tak jak w okolicznościach sprawy -realizacja prawa do zabrania
przedmiotów połączonych z rzeczą prowadziłaby do zniszczenia rzeczy lub - nie
19
przysparzając posiadaczowi żadnych obiektywnych korzyści z odzyskanych
przedmiotów - stanowiłaby jedynie instrument wymuszenia korzystniejszego dla
posiadacza rozliczenia na podstawie art. 227 § 2 k.c.
Niezależnie od tej zasadniczej kwestii, Sąd Apelacyjny zasadnie uznał,
że żądanie wydania nieruchomości kierowane przez właściciela do posiadacza,
nawet przy świadomości obciążenia jej nakładami, nie może stanowić podstawy do
wykreowania po stronie właściciela obowiązku rozliczenia nakładów na podstawie
art. 227 § 2 k.c. Dostrzec trzeba, że art. 227 § 2 k.c. wyraża szczególne
kontruprawnienie właściciela, przysługujące właścicielowi jedynie wobec
posiadacza w złej wierze i posiadacza zachwianego w dobrej wierze, który
przejawia wolę odłączenia przedmiotów połączonych z rzeczą. Przepis ten nie
może być zatem interpretowany w sposób, który uprzywilejowywałby te kategorie
posiadaczy, a po stronie właściciela stanowiłby źródło obowiązku rozliczenia
nakładów na podstawie art. 227 § 2 k.c. mimo braku po jego stronie woli
ukierunkowanej na zniweczenie uprawnienia posiadacza, które ten zamierzał
wykorzystać, dając temu odpowiedni wyraz wobec właściciela.
Zarzut naruszenia art. 227 § 2 w związku z art. 60 i 65 k.c. okazał się zatem
nietrafny.
Dalsze zarzuty związane z naruszeniem art. 226 k.c. dotyczyły
nieprawidłowego przyjęcia przez Sądy meriti, że nakłady konieczne dokonane
przez powoda w dobrej wierze w latach 1992 i 1997-1998 miały pokrycie
w korzyściach, które powód uzyskał w postaci zaoszczędzonych kosztów
korzystania z nieruchomości. Korzyści te Sąd Okręgowy, przy aprobacie Sądu
Apelacyjnego, określił jako równowartość rynkowego czynszu najmu w okresie od
dnia 27 maja 1990 r. do dnia 21 lutego 2000 r. w kwocie 30 607 575 zł.
Stosownie do art. 226 § 1 zdanie pierwsze k.c. posiadaczowi przysługuje
roszczenie o zwrot nakładów koniecznych dokonanych w dobrzej wierze o tyle, o ile
nie mają one pokrycia w korzyściach, które posiadacz uzyskał z rzeczy. Przepis ten,
w zakresie, w jakim limituje roszczenie posiadacza w dobrej wierze, jest
przedmiotem zróżnicowanych interpretacji w zakresie sposobu rozumienia korzyści
uzyskiwanych przez posiadacza z rzeczy. W judykaturze przyjęto, że korzyść ta
20
może polegać również na zaoszczędzonych wydatkach tytułem opłat za
korzystanie z rzeczy, np. czynszu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia
1967 r., III CRN 356/67, OSNCP 1968, nr 9, poz. 148 oraz wyroki Sądu
Najwyższego z dnia 8 marca 1974 r., III CRN 353/73, OSNCP 1975, nr 4, poz. 63 i
z dnia 10 sierpnia 1988 r., III CRN 229/88, OSNCP 1990, nr 12, poz. 153).
Przeciwne stanowisko wyrażono w piśmiennictwie, wskazując, że przez korzyści
posiadacza należy rozumieć efektywne korzyści w postaci pożytków naturalnych
lub cywilnych.
Przepisy regulujące roszczenia uzupełniające (art. 224 i n. k.c.) zmierzają do
wyważenia korzyści ekonomicznych związanych z rzeczą w relacji między
posiadaczem rzeczy a właścicielem w sposób odmienny niż wynikałoby to
z zastosowania zasad ogólnych przewidzianych w przepisach o bezpodstawnym
wzbogaceniu (art. 405 i n. k.c.). Jednym z zasadniczych kierunków tej modyfikacji
jest dążenie do wzmocnienia pozycji posiadacza w dobrej wierze, który nie jest
zobowiązany względem właściciela do wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy, nie
jest odpowiedzialny za jej zużycie, pogorszenie lub utratę i jest uprawniony do
zachowania pożytków uzyskanych z rzeczy (art. 224 § 1 k.c.). W ujęciu tym
posiadacz w dobrej wierze jest traktowany w zakresie korzyści ekonomicznych
uzyskiwanych z rzeczy jak podmiot uprawniony do rzeczy, ponieważ ma on
usprawiedliwione podstawy do tego, by uważać się za właściciela i nie można mu
czynić zarzutu z tytułu posiadania rzeczy i korzystania z niej. Wyrazem
wzmocnienia pozycji posiadacza w dobrej wierze jest również przysługujące mu
roszczenie o zwrot nakładów koniecznych, także wówczas, gdy ich poniesienie
nie ma odzwierciedlenia w wartości rzeczy w chwili jej zwrotu i bez względu na to,
czy ich poniesienie pozostawało w subiektywnym interesie właściciela (art. 226 § 1
zdanie pierwsze k.c.).
Wyłączenie roszczenia posiadacza w dobrej wierze o zwrot nakładów
koniecznych w zakresie, w jakim mają one pokrycie w korzyściach uzyskanych
z rzeczy, ma uzasadnienie w zapobiegnięciu postawienia posiadacza w sytuacji
lepszej niż posiadającego właściciela. Również właściciel, chcąc uzyskać pożytki
z rzeczy, musi ponieść konieczne nakłady na jej utrzymanie, a zatem jego korzyść
ekonomiczna wyraża się różnicą między wartością poniesionych nakładów
21
a wysokością uzyskanych pożytków. Posiadacz, choćby w dobrej wierze, nie
powinien być stawiany w lepszej sytuacji, toteż skoro ustawa pozwala mu
zachować w całości uzyskane pożytki (art. 224 § 1 zdanie drugie k.c.), to jego
roszczenie o zwrot nakładów powinno podlegać stosownemu umniejszeniu, co
w zakresie ostatecznie uzyskanej realnej korzyści stawia go w sytuacji zbliżonej do
właściciela, z tym zastrzeżeniem, że posiadacz, w przeciwieństwie do właściciela,
nie ponosi ryzyka braku zwrotu nakładów koniecznych, jeżeli nie znajdą one
odzwierciedlenia w pożytkach osiągniętych z rzeczy. Uzasadnienie to koresponduje
z genezą obecnej redakcji art. 226 § 1 k.c., która wiązała się z krytyką rozwiązania
zawartego w art. 313 pr. rzecz., jako nadmiernie uprzywilejowującego posiadacza
w dobrej wierze względem właściciela (w orzecznictwie por. orzeczenie Sądu
Najwyższego z dnia 18 lutego 1959 r., 2 CR 43/58, OSPiKA 1961, nr 6, poz. 158,
w którym - mimo braku obostrzeń w art. 313 pr. rzecz. - opowiedziano się za
koniecznością zaliczenia na poczet roszczenia o zwrot nakładów pożytków
uzyskanych przez posiadacza w dobrej wierze, negując jednocześnie roszczenie
właściciela o wynagrodzenie (odszkodowanie) za korzystanie z rzeczy).
W piśmiennictwie wskazywano w tym kontekście m.in. na art. 939 zdanie trzecie
szwajcarskiego k.c., według którego na wysokość roszczenia posiadacza w dobrej
wierze o zwrot nakładów koniecznych zalicza się pożytki (Früchte) osiągnięte
z rzeczy.
Założenia tego nie można jednak odnieść do korzyści polegającej
na zaoszczędzonym wynagrodzeniu za korzystanie z rzeczy. Pomijając,
że zaoszczędzony wydatek trudno ściśle uznać za korzyść osiągniętą „z rzeczy”,
jak tego wymaga art. 226 § 1 zdanie pierwsze k.c., posiadacz w dobrej wierze jest
zwolniony od obowiązku zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy.
Zwolnienie to ma konstrukcyjny charakter i stanowi wyraz powołanego wcześniej
ogólniejszego założenia, według którego posiadacz w dobrej wierze traktowany jest
tak, jakby miał prawo do rzeczy. Kwestia zaoszczędzonego wydatku z tytułu
wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy powinna być tym samym neutralna z punktu
widzenia jego rozliczeń z właścicielem. Nie ma uzasadnionych racji, by kwestia ta
przedstawiała się odmiennie, jeżeli posiadacz w dobrej wierze, po zakończeniu
posiadania, domaga się zwrotu poniesionych przez siebie nakładów koniecznych.
22
Argument, że samoistny posiadacz korzysta z dokonanych przez siebie nakładów
koniecznych zmierza w przeciwnym kierunku, ponieważ użytek ten znajduje
wyraz w ewentualnych pożytkach osiąganych z rzeczy przez posiadacza, nie zaś
w zaoszczędzonym przezeń wynagrodzeniu za korzystanie z rzeczy.
Metoda rozliczenia nakładów przyjęta w art. 226 § 1 zdanie pierwsze k.c.
bazuje na obiektywnych, realnych wartościach, które przedstawiają z jednej strony
poczynione przez posiadacza nakłady, z drugiej zaś uzyskane przezeń pożytki
(rzeczywiste korzyści osiągnięte z rzeczy), nie zaś na zaoszczędzonych kosztach
zarówno po stronie właściciela (niepoczynione nakłady konieczne, których
właściciel musiałby dokonać), jak i posiadacza (nieponiesione wynagrodzenie
za korzystanie z rzeczy). Rozwiązanie obejmujące pojęciem korzyści, o których
mowa w tym przepisie, zaoszczędzone wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy,
czyniłoby z jednej strony wyłom od zasady nieobciążania posiadacza w dobrej
wierze kosztem korzystania z rzeczy, z drugiej zaś, zwłaszcza w przypadku
długotrwałego posiadania, obezwładniałoby roszczenie posiadacza o zwrot
nakładów koniecznych w ogólności, tym bardziej, jeżeli wziąć pod uwagę, że zakres
zaoszczędzonego wydatku nie byłby ograniczony terminem przedawnienia
roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy. Prowadziłoby tym samym do
zasadniczo odmiennej alokacji korzyści niż zamierzona przez ustawodawcę i nie
korespondowałoby z założeniem, że posiadacz w dobrej wierze, dokonując
nakładów koniecznych, postępuje zgodnie z zasadami prawidłowej gospodarki,
nie zdając sobie sprawy, że gospodaruje cudzą własnością. Przerzucenie na niego
ryzyka ponoszenia nakładów koniecznych, do czego prowadziłaby kompensacja
tych nakładów z kosztami nieodpłatnego korzystania z rzeczy, nie jest zatem
uzasadnione. Koncepcja taka byłaby ponadto niespójna z sytuacją posiadacza
w dobrej wierze dokonującego nakładów użytecznych, którego roszczenie o zwrot
nakładów, ograniczone przyrostem wartości rzeczy w chwili jej wydania (art. 226
§ 1 zdanie drugie k.c.), nie podlega dodatkowemu obniżeniu o zaoszczędzone
wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy.
Wychodząc z tych założeń, należało uznać, że Sąd Apelacyjny błędnie
zastosował art. 226 § 1 zdanie pierwsze k.c., w zakresie, w jakim przyjął, że na
poczet roszczenia o zwrot nakładów koniecznych dokonanych przez powoda
23
w czasie, w którym powód był dobrej wierze, podlega korzyść w postaci
nieuiszczonego czynszu za korzystanie przez ten czas z nieruchomości
budynkowych pozwanej. Stanowisko to czyniło zbytecznymi rozważania w zakresie
prawidłowego sposobu obliczania wynagrodzenia z tytułu korzystania z rzeczy
przez posiadacza w sytuacji, w której elementem rzutującym na rynkową wysokość
tego wynagrodzenia są niepodlegające zwrotowi nakłady dokonane przez
posiadacza. Dostrzec należało jedynie, że zagadnienie to nie jest rozstrzygane
w judykaturze jednolicie (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 15 września
2005 r., II CK 61/05, niepubl. i z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 287/16, niepubl.).
W skardze kasacyjnej zarzucono również naruszenie art. 229 § 1 zdanie
drugie k.c. przez przyjęcie, że roszczenie powoda o zwrot nakładów koniecznych
w dobrej wierze dokonanych przed dniem 2 września 2008 r. uległo przedawnieniu.
Przepis art. 229 § 1 k.c. stanowi, że roszczenia uzupełniające właściciela
przeciwko posiadaczowi przedawniają się z upływem roku od dnia zwrotu rzeczy;
to samo dotyczy roszczeń samoistnego posiadacza przeciwko właścicielowi o zwrot
nakładów na rzecz. Rozwiązanie to łączy rozpoczęcie biegu przedawnienia
roszczeń o zwrot nakładów z momentem zwrotnego wydania rzeczy właścicielowi,
co w przypadku posiadacza w dobrej wierze ma uzasadnienie przede wszystkim
w tym, że posiadacz ten, traktując rzecz jako własną, nie liczy się
z obowiązkiem zwrotu rzeczy, a tym samym nie można od niego rozsądnie
oczekiwać wcześniejszego dochodzenia roszczenia o zwrot nakładów. Założenie,
że roszczenie to może stać się wymagalne i przedawnić się przed wydaniem rzeczy,
jak implicite przyjął Sąd Apelacyjny, trudno zatem uznać za przekonujące. Z kolei
w razie utraty dobrej wiary przez posiadacza, czego wyrazem jest zwrócenie się do
właściciela z żądaniem zwrotu nakładów na rzecz, posiadacz powinien wydać rzecz
właścicielowi. Skutkować to będzie wymagalnością roszczenia o zwrot nakładów
i otwarciem drogi do jego dochodzenia.
Dopiero z chwilą zwrotu rzeczy możliwe jest ponadto definitywne określenie
korzyści podlegających zaliczeniu na wysokość roszczenia z tytułu zwrotu
nakładów koniecznych, względnie ustalenie zwiększenia wartości rzeczy
w przypadku zwrotu nakładów innych niż konieczne (art. 226 § 1 zdanie drugie k.c.).
24
Powiązanie terminu wymagalności roszczenia o zwrot nakładów na rzecz ze
zwrotem rzeczy wynika także z założenia, że z reguły dopiero od chwili zwrotu
rzeczy właściciel może korzystać z nakładów poniesionych przez posiadacza.
Stanowisko to nie stoi na przeszkodzie powołaniu się przez posiadacza na prawo
zatrzymania rzeczy do chwili zaspokojenia roszczeń o zwrot nakładów. Mimo że
w czasie poprzedzającym zwrot rzeczy posiadacz nie może skutecznie dochodzić
roszczenia o zwrot nakładów na podstawie art. 226 k.c., uwzględniając racje
celowościowe należy go traktować w kontekście art. 461 § 1 k.c. jako osobę, której
przysługuje roszczenie o zwrot nakładów na rzecz.
Z tych powodów Sąd Najwyższy nie podzielił stanowiska wiążącego chwilę
wymagalności i początek biegu przedawnienia roszczenia posiadacza w dobrej
wierze o zwrot nakładów koniecznych z chwilą dokonania nakładu (w tym kierunku
jednak np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 grudnia 1971 r., III CRN 375/71,
niepubl., z dnia 21 stycznia 2004 r., IV CK 362/02, niepubl., z dnia 22 marca 2006 r.,
III CSK 3/06, niepubl., i z dnia 23 marca 2007 r., V CSK 480/06, niepubl.),
na którym oparł się Sąd Apelacyjny. Za zasadny należało natomiast uznać pogląd,
według którego roszczenie posiadacza w dobrej wierze o zwrot nakładów
koniecznych staje się wymagalne z chwilą zwrotu rzeczy (por. wyroki Sądu
Najwyższego z dnia 8 kwietnia 1971 r., III CRN 45/70, OSNCP 1972, nr 1, poz. 9,
z dnia 10 października 1997 r., II CKN 371/97, niepubl., z dnia 3 października
2003 r., III CKN 402/01, niepubl., z dnia 30 maja 2007 r., IV CSK 71/07, niepubl.,
i z dnia 22 lutego 2010 r., IV CSK 436/09, niepubl.). W konsekwencji, zarzut
naruszenia art. 229 § 1 zdanie drugie k.c. należało uznać za uzasadniony.
Powód zarzucał także naruszenie art. 498 § 1 i 2 oraz art. 499 zdanie drugie
k.c., które miało wyrażać się w nieuwzględnieniu, że dochodzona przez powoda
wierzytelność „(…) jako istniejąca i wymagalna, uległa umorzeniu do kwoty 1 928
656 zł skutkiem dokonanego przez powoda potrącenia w stosunku do spółki T. Sp.
z o.o.”. Do naruszenia tych przepisów jednak nie doszło, ponieważ kwestia
ewentualnego umorzenia wierzytelności powoda w następstwie potrącenia mogłaby
okazać się istotna tylko przy założeniu, że powodowi przysługuje wierzytelność
nadająca się do potrącenia. Skoro sądy meriti zanegowały istnienie takiej
25
wierzytelności po stronie powoda, ocena jej ewentualnego umorzenia w związku z
potrąceniem była bezprzedmiotowa.
Dostrzec trzeba nadto, że jeżeli w ocenie powoda wierzytelność objęta
powództwem częściowo nie istnieje, to nie chcąc narażać się na zarzut
niekonsekwencji powód powinien dokonać stosownego ograniczenia powództwa.
Powód nie ma natomiast interesu prawnego w popieraniu powództwa o zasądzenie
świadczenia, jeśli interes ten miałby sprowadzać się do domagania się
przesądzenia w motywach wyroku oddalającego powództwo, że objęta
powództwem wierzytelność została umorzona na skutek potrącenia z inną
wierzytelnością. Ewentualne oddalenie powództwa z tego powodu nie stałoby przy
tym na przeszkodzie dochodzeniu tej innej wierzytelności w odrębnym procesie
z powództwa wierzyciela przeciwko powodowi (arg. ex art. 365 w związku z art. 366
k.p.c.).
W związku z zasadnością części materialnoprawnych zarzutów skargi
kasacyjnej wyrok Sądu Apelacyjnego należało uchylić, przekazując sprawę temu
Sądowi do ponownego rozpoznania.
Z tych względów, na podstawie art. 398 15 § 1 k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł,
jak w sentencji.
jw