III CSK 112/18
Sąd Najwyższy2020-11-15
Sygnatura
III CSK 112/18
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2020-11-15
Rodzaj
Postanowienie
Treść orzeczenia
Sygn. akt III CSK 112/18
POSTANOWIENIE
Dnia 27 listopada 2020 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Władysław Pawlak (przewodniczący)
SSN Paweł Grzegorczyk (sprawozdawca)
SSN Krzysztof Strzelczyk
w sprawie z wniosku P. S.A.z siedzibą w K.
przy uczestnictwie K. C.
o zasiedzenie służebności przesyłu,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 27 listopada 2020 r.,
skargi kasacyjnej wnioskodawcy
od postanowienia Sądu Okręgowego w T.
z dnia 5 grudnia 2017 r., sygn. akt I Ca (…),
1. oddala skargę kasacyjną;
2. zasądza od wnioskodawcy na rzecz uczestniczki
postępowania kwotę 240 (dwieście czterdzieści 00/100) złotych
tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wnioskodawczyni P. S.A. z siedzibą w K. domagała się stwierdzenia, że
nabyła z dniem 21 września 2006 r. w drodze zasiedzenia nieodpłatną służebność
gruntową o treści odpowiadającej służebności przesyłu i zakresie wskazanym we
wniosku, na nieruchomości stanowiącej własność uczestniczki K. C.
Sąd pierwszej instancji - Sąd Rejonowy w B. ustalił, że nieruchomość
składająca się m.in. z działek o nr: (...)9, (...)0, (...)1 i (...)3, położona w B., jest
ujawniona w księdze wieczystej jako własność K. C. Uczestniczka nabyła tę
2
nieruchomość na podstawie umowy darowizny z dnia 1 lipca 2015 r. Wcześniej
stanowiła ona własność męża uczestniczki B. C. na podstawie umowy przekazania
gospodarstwa rolnego z dnia 8 stycznia 1988 r. Nad nieruchomością przebiega
napowietrzna dwutorowa linia elektroenergetyczna wysokiego napięcia 400 kV, na
nieruchomości zaś został posadowiony słup tej linii.
Na podstawie decyzji z dnia 7 lipca 1973 r. wydanej przez Prezydium
Wojewódzkiej Rady Narodowej w K. został zatwierdzony plan realizacyjny linii
energetycznej 400 kV dla powiatów K. – M. – B. - Z. - T., którego integralną część
stanowiły załączniki w postaci planu sytuacyjnego i sytuacji trasy linii. Decyzją z
dnia 25 października 1983 r. zostało udzielone pozwolenie na budowę inwestycji w
całości obejmującej budowę linii energetycznej napowietrznej 400 kV relacji S.–
T.jako zgodnej m.in. z planem ogólnym Miasta B. Pismem z dnia 17 maja 1983 r.
Zakłady Energetyczne Okręgu P. - Zakład Energetyczny T. zwrócił się do Urzędu
Miejskiego w B. o poinformowanie właścicieli gruntów, przez które przebiegać
będzie linia S. – T., w formie zwyczajowo przyjętej, o planowanej inwestycji.
Naczelnik Miasta B. wszczął postępowanie w sprawie przebiegu linii, stwierdzając,
że wykaz właścicieli gruntów, przez które będzie przebiegała inwestycja, zostanie
wywieszony na tablicy ogłoszeń w dniach od 27 maja 1983 r. do 9 czerwca 1983 r.,
natomiast przebieg linii, przedstawiony na załączniku graficznym, zostanie
udostępniony do wglądu u architekta miejskiego. W wykazie właścicieli zostali ujęci
- w odniesieniu do działek nr (...)9, (...)0 i (...)1 – B. C., odnośnie zaś działki nr (...)3
– M. C.
Linia została oddana do użytku protokołem odbioru technicznego z dnia
19 września 1986 r. Z protokołu wynikało, że linia nadaje się do podłączenia po
usunięciu usterek, według załączonych protokołów podkomisji. Termin usunięcia
usterek wyznaczono na dzień 20 września 1986 r. Obecnie linia stanowi część
majątku P. S.A., jako następcy prawnego poprzednich operatorów. Raz do roku
linia i urządzenia są poddawane oględzinom, które polegają na wzrokowej ocenie
ich stanu. Uczestniczka K. C. i jej poprzednicy prawni nigdy nie sprzeciwiali się
oględzinom.
Pozwem z dnia 29 maja 2009 r. B. C., jako właściciel nieruchomości,
domagał się zasądzenia na jego rzecz od pozwanej P. S.A. z siedzibą w K.
3
wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Powództwo to zostało
oddalone prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w W. z dnia 17 stycznia
2014 r. W toku postępowania pozwana zgłosiła zarzut zasiedzenia służebności
odpowiadającej treścią służebności przesyłu. Sąd stanął jednak na stanowisku, że
poprzednik prawny pozwanej objął służebność w posiadanie w złej wierze, toteż
upływ terminu zasiedzenia nastąpiłby z dniem 18 września 2016 r.
Pismem z dnia 13 czerwca 2016 r. K. C. wezwała wnioskodawczynię do
wydania i opuszczenia nieruchomości. W dniu 2 września 2016 r. K. C. wniosła do
Sądu Rejonowego w P. wniosek o zawezwanie do próby ugodowej w sprawie
niezwłocznego wydania tej części nieruchomości, która jest zajmowana na potrzeby
napowietrznej linii elektroenergetycznej i do niezwłocznego usunięcia wszelkich
urządzeń elektroenergetycznych. Do zawarcia ugody nie doszło.
Sąd Rejonowy zważył, że w świetle dokonanych ustaleń linia została
wybudowana w 1986 r., a termin zasiedzenia biegł od oddania jej do użytkowania.
Odbiór linii miał miejsce w dniu 18 września 1986 r., a wnioskodawczyni liczyła
termin zasiedzenia od dnia 21 września 1986 r., mając na względzie stwierdzony
w protokole odbioru obowiązek usunięcia usterek do dnia 20 września 1986 r.
i zezwolenie na podłączenie napięcia po usunięciu usterek. Sąd uznał to
stanowisko za trafne i przyjął, że bieg zasiedzenia należało liczyć od dnia
21 września 1986 r.
Kluczowe było w związku z tym, zdaniem Sądu, ustalenie, czy nabycie
posiadania służebności nastąpiło w złej, czy w dobrej wierze. W przekonaniu Sądu,
po stronie poprzednika prawnego wnioskodawczyni nie wystąpiły okoliczności,
które usprawiedliwiałyby jego przekonanie o posiadaniu uprawnień do korzystania
z nieruchomości uczestniczki. Przedsiębiorstwo dysponowało jedynie decyzjami
dotyczącymi budowy linii, a w dokumentacji nie zostały wskazane osoby, które
w rzeczywistości były właścicielami gruntów. Ponadto, wywieszenie wykazu
właścicieli działek nie zastępowało zgody na zajęcie nieruchomości pod budowę
linii energetycznej.
Uznawszy, w tym stanie rzeczy, że nabycie posiadania służebności nastąpiło
w złej wierze, postanowieniem z dnia 3 kwietnia 2017 r. Sąd Rejonowy oddalił
4
wniosek, mając na względzie przerwanie biegu 30-letniego terminu zasiedzenia
przez złożenie wniosku o zawezwanie do próby ugodowej w dniu 2 września 2016 r.
Na skutek apelacji wnioskodawczyni, Sąd drugiej instancji - Sąd Okręgowy
w T., postanowieniem z dnia 5 grudnia 2017 r. oddalił apelację.
Sąd Okręgowy podzielił ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego, uznając je
za własne.
W kwestii złej wiary po stronie poprzednika prawnego wnioskodawczyni
wskazał, że w nowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego w zasadzie jednolicie
uznaje się, że dobra wiara posiadacza powinna być rozumiana w sposób tradycyjny,
a więc jako usprawiedliwione, choć błędne, przekonanie posiadacza, że przysługuje
mu wykonywane uprawnienie. Dobrą wiarę posiadacza wyłącza przede wszystkim
ujawnienie takich okoliczności, które u przeciętnego człowieka powinny wzbudzić
poważne wątpliwości, że nie przysługuje mu prawo do korzystania z rzeczy.
Zła wiara wiąże się z powzięciem informacji, które racjonalnie ocenione powinny
wzbudzić uzasadnione podejrzenie, że posiadaczowi nie przysługuje prawo do
władania rzeczą, jakie faktycznie realizuje.
Wychodząc z tych założeń, Sąd Okręgowy podzielił stanowisko Sądu
Rejonowego. Wskazał dodatkowo, odwołując się do judykatury Sądu Najwyższego,
że dokumenty takie jak pozwolenia budowlane, decyzje o ustaleniu lokalizacji
inwestycji, uzgodnienia środowiskowe, protokoły odbioru technicznego urządzeń
etc. nie są wystarczające do przyjęcia dobrej wiary po stronie przedsiębiorcy
przesyłowego. O dobre wierze wnioskodawczyni nie świadczyło także
powiadomienie właściciela nieruchomości o planowanej inwestycji. Poprzednicy
prawni wnioskodawczyni, przystępując do objęcia posiadania przy zachowaniu
należytej staranności, powinni wiedzieć, że nie przysługuje im prawo do wejścia na
nieruchomość w celu budowy linii, a następnie jej eksploatacji. Od poprzedników
prawnych wnioskodawczyni, jako profesjonalistów prowadzących działalność
w zakresie budowy i eksploatacji urządzeń przesyłowych, należało wymagać
wiedzy, że dokumenty, którymi dysponowali, nie dawały im koniecznego
uprawnienia do wkroczenia na cudzy grunt, zainstalowania na nim urządzeń
i do przeprowadzania na tym gruncie czynności związanych z ich obsługą
i eksploatacją.
5
Sąd Okręgowy zaakceptował także stanowisko Sądu Rejonowego co do
przerwania biegu zasiedzenia przez zawezwanie do próby ugodowej w sprawie
o wydanie nieruchomości, co prowadziło do oddalenia apelacji.
Postanowienie Sądu Okręgowego zaskarżyła w całości skargą kasacyjną
wnioskodawczyni, zarzucając naruszenie art. 292 w związku z art. 172 § 1 i 2 i art.
3051 k.c.; art. 610 § 1 w związku z art. 670 § 1 i 677 § 1 k.p.c.; art. 7 w związku
z art. 6 k.c. i art. 234 k.p.c. w związku z art. 7 i art. 6 k.c. Na tej podstawie wniosła
o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy Sądowi
Okręgowemu do ponownego rozpoznania, ewentualnie o zmianę zaskarżonego
postanowienia przez uwzględnienie wniosku.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zarzuty skargi kasacyjnej koncentrowały się na przyjęciu błędnego - zdaniem
skarżącej - terminu zasiedzenia w związku z uznaniem złej wiary poprzednika
prawnego skarżącej przy objęciu służebności w posiadanie oraz nieprawidłowej
ocenie momentu, od którego należało liczyć bieg zasiedzenia.
Kwestia dobrej wiary przedsiębiorstwa przesyłowego przy objęciu
w posiadanie służebności była przedmiotem wielokrotnych wypowiedzi Sądu
Najwyższego. W podsumowującej ten dorobek uchwale z dnia 8 grudnia 2016 r.,
III CZP 86/16, OSNC 2017, nr 9, poz. 98, Sąd Najwyższy wywiódł, że zagadnienie
to wymaga zbadania stanu świadomości osoby, która powołuje się na nabycie
służebności w wyniku długotrwałego posiadania bez tytułu prawnego. Ze względu
wyrażone w art. 7 k.c. domniemanie dobrej wiary, praktyczne znaczenie ma
obalenie tego domniemania przez wykazanie, że w chwili uzyskania posiadania
służebności posiadacz wiedział lub wprawdzie nie wiedział, ale powinien był
wiedzieć, że służebność mu nie przysługuje. Stan taki ma niewątpliwie
miejsce wtedy, gdy posiadacz uzyskał władztwo nad nieruchomością w zakresie
służebności całkowicie samowolnie, tj. nie zawierając odpowiedniej umowy
z właścicielem ani nie uzyskując odpowiedniej decyzji administracyjnej na
podstawie właściwych przepisów. Dotyczy to także przypadku, w którym do
posadowienia urządzeń przesyłowych doszło z powołaniem się jedynie na decyzję
o ustaleniu lokalizacji inwestycji, ponieważ od inwestorów sieci przesyłowych
można było wymagać wiedzy, że taka decyzja nie daje wymaganego uprawnienia
6
do zainstalowania urządzenia przesyłowego i przeprowadzania czynności
związanych z jego obsługą, jak również sytuacji, w której posiadacz służebności
powołał się na uzyskanie zgody właściciela, ale nie podważył popartych materiałem
dowodowym twierdzeń, że mimo wyrażenia zgody ostatecznie nie doszło do
zawarcia umowy uprawniającej do założenia i obsługi urządzeń przesyłowych.
Stanowisko to, wpisujące się w tradycyjną koncepcję dobrej wiary,
odniesioną do posiadania służebności (por. także uchwałę Sądu Najwyższego
z dnia 20 listopada 2015 r., III CZP 76/15, OSNC 2016, nr 12, poz. 138),
zostało zaaprobowane w późniejszym orzecznictwie Sądu Najwyższego.
W rozstrzygnięciach tych przyjęto m.in., że wybudowanie urządzeń przesyłowych
na gruncie osoby trzeciej, choćby za jej zgodą, lecz wyrażoną bez zachowania
formy aktu notarialnego, świadczy o złej wierze posiadacza służebności
(por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2019 r., III CZP 110/18,
OSNC 2020, nr 1, poz. 9 i postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca
2019 r., IV CSK 586/18, niepubl.); podtrzymano również zapatrywanie, że decyzje
administracyjne uzyskiwane w związku z procesem budowlanym i dla jego potrzeb,
w szczególności decyzja o lokalizacji inwestycji i pozwoleniu na budowę, nie mogą
usprawiedliwiać przekonania przedsiębiorcy przesyłowego o przysługiwaniu mu
tytułu prawnego do korzystania z nieruchomości (por. np. postanowienia Sądu
Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2018 r., IV CSK 544/17, niepubl., z dnia 6 lipca
2018 r., II CSK 518/17, niepubl., z dnia 26 lipca 2018 r., IV CSK 142/17, niepubl.,
z dnia 11 lipca 2019 r., III CSK 46/19, niepubl., z dnia 12 lipca 2019 r., I CSK
705/18, niepubl., i z dnia 21 listopada 2019 r., III CSK 120/19, niepubl.).
Akceptacja założenia, że w dobrej wierze jest ten, kto pozostaje wprawdzie
w błędnym, ale usprawiedliwionym przekonaniu, że przysługuje mu wykonywane
przez niego prawo, oznacza, iż stwierdzenie dobrej wiary jest warunkowane
ustaleniem takich obiektywnych okoliczności (zdarzeń), które mogą takie
przekonanie uzasadniać. Skarżąca powoływała się przede wszystkim na to, że
linia energetyczna przebiegająca przez nieruchomość uczestniczki została
wybudowana zgodnie z wymaganiami formalnoprawnymi, tj. na podstawie decyzji
o zatwierdzeniu planu realizacyjnego i pozwolenia na budowę. Dokumenty te,
w świetle przywołanego stanowiska judykatury, które należało podzielić, nie
7
pozwalały jednak uznać by poprzednik prawny skarżącej uzyskał posiadanie
służebności w dobrej wierze. Jak już wyjaśniono, od przedsiębiorstw
podejmujących działalność w zakresie budowy i eksploatacji linii energetycznych
można było bowiem wymagać wiedzy, także w czasie, w którym powstawała linia
biegnąca przez nieruchomość uczestniczki, że tego rodzaju decyzje nie stanowią
tytułu uprawniającego do władania cudzą nieruchomością w zakresie
umożliwiającym posadowienie urządzeń przesyłowych i następcze korzystanie
z nich. Skoro tak, dokumenty te, bez względu na ich prawidłowość z punktu
widzenia wymagań procesu budowlanego, nie stanowiły okoliczności mogącej
usprawiedliwiać przeświadczenie po stronie przedsiębiorstwa przesyłowego,
że dysponuje ono tytułem do władania nieruchomością w zakresie niezbędnym do
posadowienia i eksploatacji tych urządzeń.
Sąd Okręgowy trafnie przyjął, że oceny tej nie zmieniał fakt, iż poprzednik
prawny skarżącej zwrócił się do właściwych organów o zawiadomienie
o planowanej inwestycji właścicieli gruntów, przez które miała przebiegać linia.
Według ustaleń Sądu Rejonowego, zaakceptowanych przez Sąd Okręgowy,
na podstawie przedstawionych przez wnioskodawczynię dokumentów nie można
było zidentyfikować, że projektowana linia miała przebiegać po „spornych
działkach”, a figurujące w dokumentach osoby nie były faktycznie właścicielami
gruntów. Ustalenia te uchylały się kontroli Sądu Najwyższego w postępowaniu
kasacyjnym, a częściowa polemika z nimi podjęta w skardze kasacyjnej była
bezskuteczna (art. 3983 § 3 i art. 39813 § 2 k.p.c.). Pomijając tę kwestię, brak
sprzeciwu właściciela nieruchomości zawiadomionego przez obwieszczenie
o projektowanej inwestycji nie oznacza per se, że działający z należytą
starannością przedsiębiorca przesyłowy mógł przyjąć, iż przysługuje mu w związku
z tym tytuł do korzystania z nieruchomości w zakresie służebności.
W okolicznościach sprawy nie stwierdzono także, by poprzednicy prawni
uczestniczki wyrażali zgodę na wejście na należącą do nich nieruchomość
i zainstalowanie na niej urządzeń, uzyskali odszkodowanie za ingerencję w ich
prawo, a tym bardziej, by zgoda taka, jeśli była wyrażona, została udzielona we
właściwej formie (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2019 r., III CZP
110/18).
8
W tym stanie rzeczy, Sądy meriti prawidłowo uznały, że wobec nieustalenia
okoliczności mogących usprawiedliwiać błędne przekonanie po stronie posiadacza
co do przysługiwania koniecznego tytułu do korzystania z nieruchomości, nie
można było uznać, by poprzednik prawny skarżącej uzyskał posiadanie służebności
w dobrej wierze.
Należało w tej mierze dodać – ze względu na formułowane przez skarżącą
konstrukcyjne zarzuty co do sposobu rozumienia domniemania dobrej wiary -
że domniemanie to, przy uwzględnieniu klasycznego sposobu definiowania dobrej
wiary, należy uznać za obalone wtedy, gdy stwierdzone w sprawie okoliczności
świadczą o tym, iż posiadacz powinien wiedzieć, przy zachowaniu należytej
staranności, że nie dysponuje odpowiednim tytułem do korzystania z nieruchomości.
Stan ten może zostać ustalony nie tylko na skutek konkretnej inicjatywy dowodowej
pochodzącej od uczestnika postępowania sprzeciwiającego się stwierdzeniu
zasiedzenia, lecz także w następstwie oceny całokształtu okoliczności sprawy,
w tym w drodze domniemań faktycznych, uzasadniających przypisanie
posiadaczowi złej wiary (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada
1949 r., Wa.C 159/49, Demokratyczny Przegląd Prawniczy 1950, nr 6, s. 56,
w którym uznano, że domniemanie dobrej wiary „istnieje” o tyle, o ile nie wyłącza
go niewątpliwy stan faktyczny, a także późniejsze postanowienia Sądu
Najwyższego z dnia 7 października 2010 r., IV CSK 152/10, niepubl., z dnia 7 maja
2014 r., II CSK 472/13, niepubl., z dnia 19 maja 2016 r., IV CSK 522/15, niepubl.
i z dnia 16 lipca 2020 r., V CSK 178/19, niepubl.). W taki też sposób należało
rozumieć stanowisko Sądu Okręgowego, który uznał, że in casu stwierdzony stan
faktyczny podważał domniemanie dobrej wiary posiadacza służebności.
Nie zwalnia to oczywiście sądu z obowiązku uzasadnienia, jakie okoliczności,
w kontekście konkretnej sprawy, przemawiały za tym, że posiadacz wiedział lub
powinien był wiedzieć o braku tytułu prawnego do władania nieruchomością,
co przesądziło o przypisaniu mu złej wiary.
Zarzuty naruszenia art. 6 i 7 k.c., a także art. 234 k.p.c. należało zatem
uznać za niezasadne. Ubocznie należało zważyć, iż w przypadku domniemań
wzruszalnych o naruszeniu art. 234 k.p.c. nie można mówić wtedy, gdy sąd -
oceniając stan faktyczny sprawy - uzna, że doszło do obalenia domniemania
9
prawnego, taka zaś sytuacja miała miejsce w sprawie, w której złożono skargę
kasacyjną.
W zakresie początkowego momentu biegu zasiedzenia strona skarżąca
argumentowała, że Sąd Okręgowy błędnie uznał, że jest związany terminem
zasiedzenia wskazanym przez wnioskodawcę i nie dokonał z urzędu koniecznych
ustaleń, które powinny prowadzić do wniosku, że do zasiedzenia doszło w dniu
8 sierpnia 2016 r.
We wniosku o stwierdzenie zasiedzenia skarżąca wskazała jako datę
nabycia prawa 21 września 2016 r., łącząc tę datę z odbiorem technicznym linii.
Sąd Rejonowy podzielił to stanowisko przyjmując, że zasiedzenie zaczęło biec
z dniem 21 września 1986 r., tj. dzień po dacie wskazanej w protokole jako data
usunięcia usterek i podłączenia napięcia. Zapatrywanie to, niekwestionowane
w apelacji, implicite zaaprobował Sąd Okręgowy. Przyjęcie tej daty jako początku
biegu zasiedzenia nie wynikało zatem, jak wywodzono w skardze, z błędnego
założenia Sądu o związaniu stanowiskiem wnioskodawczyni co do terminu
zasiedzenia. Sądy meriti uznały natomiast, że - tak jak wskazywała skarżąca we
wniosku, nie korygując tego poglądu w apelacji - zasiedzenie rozpoczęło bieg
w dniu następującym po dacie oznaczonej jako końcowa data usunięcia usterek linii
po jej odbiorze technicznym. Stanowisko to wynikało z własnego osądu Sądów
meriti, nie zaś z błędnego przekonania o niedopuszczalności przyjęcia przez sąd
innej daty początkowej, a w konsekwencji także daty końcowej biegu zasiedzenia,
niż oznaczona we wniosku.
Skarżąca twierdziła ponadto, że w świetle art. 292 w związku z art. 172 i art.
3051 k.c. początkiem posiadania służebności jest moment, w którym urządzenia na
nieruchomości „już istniały”, a z przedłożonego w sprawie materiału dowodowego,
z uwzględnieniem zasad doświadczenia życiowego, wynikało, iż linia energetyczna
istniała przed dniem 1 września 1986 r., a tym samym złożony przez uczestniczkę
w dniu 2 września 1986 r. wniosek o zawezwanie do próby ugodowej nie przerwał
biegu zasiedzenia.
W judykaturze Sądu Najwyższego nie w pełni jednolicie ocenia się początek
biegu zasiedzenia służebności przesyłu lub służebności odpowiadającej treścią
10
służebności przesyłu. Według stanowiska preferowanego przez skarżącą, objęcie
nieruchomości w posiadanie w zakresie służebności przesyłu (służebności
gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu) następuje już z chwilą
zajęcia cudzego gruntu w celu rozpoczęcia budowy urządzenia przesyłowego
(por. np. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2013 r., V CSK 287/12,
niepubl., z dnia 6 września 2013 r., V CSK 440/12, niepubl., z dnia 31 maja 2017 r.,
V CSK 557/16, niepubl., i z dnia 18 sierpnia 2017 r., IV CSK 609/16, niepubl.).
W wypowiedziach tych akcentuje się, że zgodnie z art. 3051 k.c. ustanowienie
służebności przesyłu jest możliwe także wtedy, gdy przedsiębiorca dopiero
zamierza wybudować urządzenia przesyłowe (por. też art. 352 § 1 k.c.). Z drugiej
strony, wskazuje się również na moment rozpoczęcia eksploatacji urządzeń
przesyłowych (por. zwłaszcza postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia
2016 r., I CSK 226/15, niepubl., a także postanowienia Sądu Najwyższego z dnia
12 lutego 2015 r., IV CSK 293/14, niepubl. i z dnia 9 listopada 2018 r., V CSK
502/17, niepubl. oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2013 r., I CSK
495/12, niepubl.), co wiąże się z art. 292 k.c., zgodnie z którym zasiedzenie
służebności wymaga korzystania z trwałego i widocznego urządzenia (por. uchwałę
składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 9 sierpnia 2011 r., III CZP 10/11,
OSNC 2011, nr 12, poz. 129).
Bliższa analiza tego zagadnienia nie była konieczna w okolicznościach
sprawy, zważywszy, że podstawa faktyczna zaskarżonego postanowienia nie
obejmowała żadnych konkretnych ustaleń, które dotyczyłyby daty i sposobu objęcia
we władanie przez poprzednika prawnego wnioskodawczyni nieruchomości
stanowiącej własność uczestniczki, w okresie poprzedzającym sporządzenie
protokołu odbioru technicznego linii. W sprawie ustalono, że plan realizacyjny linii
został zatwierdzony w 1973 r., pozwolenie na budowę zostało udzielone w 1983 r.,
w tym samym roku doszło także do wywieszenia wykazu właścicieli działek,
a do oddania w użytkowanie linii doszło w dniu 19 września 1986 r. Z ustaleń tych
nie wynikało, od kiedy wnioskodawczyni rozpoczęła korzystanie z działek
stanowiących obecnie własność uczestniczki przez ich zajęcie w celu budowy linii.
Co więcej, we wniosku ani też w apelacji strona skarżąca nie formułowała
twierdzeń faktycznych, które dotyczyłyby momentu objęcia w posiadanie
11
nieruchomości uczestniczki, związanego z zajęciem tej nieruchomości
i rozpoczęciem budowy posadowionego na niej urządzenia. Twierdzenie,
że budowa linii obejmowała lata 1983-1986 nie dostarczało żadnych konkretnych
informacji w istotnym tego punktu widzenia zakresie.
Ciężar przytoczenia i dowodu w odniesieniu do faktów dotyczących daty
zajęcia nieruchomości należącej do uczestniczki w celu realizacji robót
zmierzających do posadowienia na niej urządzeń przesyłowych, spoczywał na
wnioskodawczyni, skoro wiązała ona z tymi okolicznościami początek biegu
zasiedzenia (art. 6 k.c.). Dostrzec trzeba, że postępowanie o stwierdzenie
zasiedzenia służy ochronie prywatnych interesów uczestników postępowania,
co sprawia, że mimo przyporządkowania spraw o stwierdzenie zasiedzenia do trybu
nieprocesowego, ciężar przytoczeń faktycznych i inicjatywa dowodowa należy
w tych sprawach do uczestników postępowania, z zastrzeżeniem uprawnień sądu
wynikających z art. 232 zdanie drugie w związku z art. 13 k.p.c., które powinny być
postrzegane jako subsydiarne względem inicjatywy przejawianej przez uczestników
(por. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 11 czerwca
2015 r., III CZP 112/14, OSNC 2015, nr 11, poz. 127).
Wnioskodawczyni nie mogła tym samym, odwołując się do art. 670
w związku z art. 610 § 1 k.p.c., skutecznie zarzucać w postępowaniu kasacyjnym,
że Sądy meriti z urzędu nie dokonały stosownych ustaleń w tym zakresie.
Niedopuszczalna była również podjęta w skardze kasacyjnej próba uzupełnienia
materiału sprawy o twierdzenia, których prawdziwość miała w ocenie skarżącej
wynikać ze złożonych w sprawie dokumentów i zasad doświadczenia życiowego,
dotyczące istnienia i przebiegu linii energetycznej przez nieruchomość uczestniczki
w okresie poprzedzającym oddanie linii do użytkowania. Uwzględnienie tych
twierdzeń, niezależnie od oceny ich prawdziwości, skutkowałoby wyjściem poza
podstawę faktyczną zaskarżonego orzeczenia, czemu na przeszkodzie stoi art.
39813 § 2 k.p.c.
Z tych względów, na podstawie art. 39814 w związku z art. 13 § 2 k.p.c. oraz
art. 520 § 3 w związku z art. 39821, art. 391 § 1 i art. 13 § 2 k.p.c. Sąd Najwyższy
orzekł, jak w sentencji.
jw
12