IV CSK 74/19
Sąd Najwyższy2020-10-15
Sygnatura
IV CSK 74/19
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2020-10-15
Rodzaj
Wyrok
Treść orzeczenia
Sygn. akt IV CSK 74/19
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 28 października 2020 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Grzegorz Misiurek (przewodniczący)
SSN Marta Romańska (sprawozdawca)
SSN Katarzyna Tyczka-Rote
w sprawie z powództwa Gminy E.
przeciwko Z. S.
o zapłatę
oraz z powództwa Z. S.
przeciwko Gminie E.
o zapłatę,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 28 października 2020 r.,
dwóch skarg kasacyjnych strony powodowej i pozwanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 30 lipca 2018 r., sygn. akt I ACa (…),
1) w sprawie z powództwa Gminy E. przeciwko Z. S. oddala
skargę kasacyjną strony powodowej;
2) w sprawie z powództwa Z. S. przeciwko Gminie E. uchyla
zaskarżony wyrok w pkt III i w pkt IV w części dotyczącej
rozstrzygnięcia o apelacji Gminy E. oraz w pkt V i VI i w tym
zakresie przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu w (…) do
2
ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania
kasacyjnego;
3) oddala skargę kasacyjną Z. S..
UZASADNIENIE
Powódka Gmina E. (zamawiająca) wniosła o zasądzenie od Z. S. kwoty
3.365.167 zł z odsetkami ustawowymi od wniesienia pozwu, na co składały się: -
kwota 1.657.008,90 zł jako kara umowna naliczona zgodnie z umową z 1 czerwca
2009 r. w wysokości 1% wynagrodzenia umownego za każdy dzień zwłoki w
wykonaniu przedmiotu zamówienia za okres od 1 do 31 lipca 2012 r.; - kwota
15.500 zł jako kara umowna naliczona zgodnie z umową z 27 czerwca 2011 r. w
wysokości 500 zł za każdy dzień zwłoki w wykonaniu przedmiotu zamówienia za
okres od 1 do 31 lipca 2012 r.; - kwota 1.603.556,90 zł jako kara umowna za
spowodowanie okoliczności uzasadniających odstąpienie od umowy z 1 czerwca
2009 r. w wysokości 30% wynagrodzenia brutto wynoszącego 5.345.189,67 zł; -
kwota 89.101,39 zł jako kara umowna za spowodowanie okoliczności
uzasadniających odstąpienie od umowy z 27 czerwca 2011 r. w wysokości 30%
wynagrodzenia brutto wynoszącego 297.004,62 zł.
Pozwany Z. S. (wykonawca) wniósł o oddalenie powództwa.
Powód Z. S. (wykonawca) wniósł o zasądzenie od Gminy E. kwoty
3.604.168,77 zł z ustawowymi odsetkami: od kwoty 1.398.104,36 zł od 22 sierpnia
2012 r., od kwoty 297.004,63 zł od 22 sierpnia 2012 r., od kwoty 273.431,74 zł od
19 listopada 2012 r., od kwoty 1.635.628,04 zł od 6 listopada 2012 r. jako dopłaty
do wynagrodzenia za roboty, które wykonał na podstawie umów z 1 czerwca
2009 r. i z 27 czerwca 2011 r. oraz za roboty dodatkowe zatrzymane przez
pozwaną i bezpodstawnie ją wzbogacające o kwotę 222.302,23 zł netto, a także
tytułem kary przewidzianej umową z 1 czerwca 2009 r. za opóźnienie z odebraniem
robót w okresie do 26 października 2012 r.
Pozwana Gmina E. (zamawiająca) wnosiła o oddalenie powództwa.
Postanowieniem Sądu Okręgowego w S. z 7 maja 2013 r. sprawy zostały
połączone do wspólnego rozpoznania, a wyrokiem z 30 czerwca 2017 r. Sąd ten
3
oddalił powództwo zamawiającej (pkt l), a w sprawie z powództwa wykonawcy
zasądził od zamawiającej na jego rzecz kwotę 238.684,47 zł, w tym kwotę
16.382,24 zł z ustawowymi odsetkami od 22 sierpnia 2012 r. i kwotę 222.302,23 zł
z ustawowymi odsetkami od 19 listopada 2012 r. (pkt III), a w pozostałym zakresie
oddalił to powództwo (pkt IV).
Sąd Okręgowy ustalił, że po wyłonieniu wykonawcy w przetargu ogłoszonym
przez zamawiającą, 1 czerwca 2009 r. strony zawarły umowę, na mocy której
zamawiająca zleciła – zgodnie ze specyfikacją istotnych warunków zamówienia,
ofertą i kosztorysem ofertowym stanowiącymi integralne części umowy –
wykonanie sieci wodociągowej oraz kanalizacji sanitarnej grawitacyjnej i tłocznej na
trasie E. - B. M. - G. - L. - L. - B. - R. oraz odcinka kanalizacji sanitarnej
grawitacyjnej i tłocznej na trasie B. - B. wraz z linią energetyczną służącą do
zasilania przepompowni ścieków w terminie do 20 grudnia 2011 r. za
wynagrodzeniem kosztorysowym w wysokości 4.381.303,01 zł netto, tj.
5.345.189,67 zł brutto. Zapłata wynagrodzenia miała następować na podstawie
faktur cząstkowych i protokołów odbioru robót w terminie 14 dni od daty ich
złożenia. Rozliczanie robót miało odbywać się w okresach nie krótszych niż
miesięczne, a wartość wykonanych w tym okresie robót podlegała obliczeniu na
podstawie zatwierdzonych przez inspektora nadzoru kosztorysów
powykonawczych, z zastosowaniem ceny jednostkowej z kosztorysu ofertowego do
ilości wykonanych w danym okresie robót według książki obmiaru prowadzonej
przez wykonawcę.
Strony przyjęły, że jeżeli zajdzie konieczność wykonania robót budowlanych
niezbędnych do prawidłowego zrealizowania przedmiotu zamówienia niemożliwych
do przewidzenia w chwili zawierania umowy, to zostanie spisany protokół
konieczności potwierdzony przez inspektora nadzoru lub także przedstawiciela
zamawiającego. Roboty dodatkowe miały być przedmiotem zamówień
dodatkowych, udzielonych w trybie z wolnej ręki na podstawie art. 67 ust. 1 pkt 5
ustawy z 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych (tekst jedn. Dz.U.
z 2019 r. poz. 1843; dalej - p.z.p.) i nie mogły przekroczyć 50% wartości
realizowanego zamówienia. Wykonawca miał sporządzić kosztorysy ofertowe na
zamówienia dodatkowe przy zastosowaniu cen jednostkowych robót lub cen
4
czynników produkcji, wskaźników narzutów kosztów pośrednich, zakupu i narzutu
zysku w wysokości nie wyższej niż w ofercie zamówienia podstawowego,
a brakujące ceny czynników produkcji przyjąć w faktycznej wysokości, jednak nie
wyższej niż ceny średnie, podane w aktualnie obowiązującym cenniku; podstawą
do określenia nakładów rzeczowych miały być normy zawarte w kosztorysach
ofertowych a w przypadku ich braku - kolejno odpowiednie pozycje KNR-ów,
KNNR-ów, a następnie wycena indywidualna wykonawcy.
Wykonawca zobowiązał się do informowania zamawiającej pisemnie za
pośrednictwem inspektora nadzoru o konieczności wykonania prac dodatkowych
lub zamiennych w protokole konieczności określającym zakres robót oraz ich
szacunkową wartość (według kosztorysu ofertowego) oraz do informowania
o zagrożeniach, które mogą mieć ujemny wpływ na tok realizacji inwestycji, jakość
robót, opóźnienie planowanej daty zakończenia robót, zmianie wynagrodzenia za
wykonany umowny zakres robót oraz do współpracy z zamawiającą przy
opracowywaniu przedsięwzięć zapobiegających zagrożeniom. W razie wystąpienia
konieczności wykonania prac nieobjętych kosztorysem ofertowym oraz specyfikacją
techniczną, wykonawcy nie wolno było ich realizować bez zmiany umowy lub
uzyskania dodatkowego zamówienia na podstawie odrębnej umowy.
Wykonawca bez dodatkowego wynagrodzenia zobowiązał się m.in do: -
demontażu, napraw i montażu ogrodzeń posesji oraz napraw innych uszkodzeń
obiektów istniejących i elementów zagospodarowania terenu, - poniesienia kosztów
zajęcia pasa drogowego, - wykonana badań, prób i rozruchu, jak również do
dokonania odkrywek w przypadku nie zgłoszenia do odbioru robót ulegających
zakryciu lub zanikających, - uporządkowania terenu budowy po zakończeniu robót
i przekazania go zamawiającej najpóźniej do dnia odbioru końcowego.
Po zakończeniu etapu robót, dokonaniu wpisu w dzienniku budowy przez
kierownika budowy i potwierdzeniu gotowości do odbioru częściowego przez
inspektora nadzoru, miał zawiadomić zamawiającą o gotowości do odbioru
załączając protokoły odbiorów technicznych i dokumentację powykonawczą etapu
obiektu z naniesionymi zmianami dokonanymi w trakcie budowy, potwierdzonymi
przez kierownika budowy i inspektora nadzoru oraz dziennik budowy, protokoły
badań i sprawdzeń.
5
Zamawiająca miała sporządzić protokół odbioru częściowego i doręczyć
wykonawcy w dniu zakończenia odbioru częściowego. Miała też wyznaczyć datę
i rozpocząć czynności odbioru końcowego robót w ciągu 10 dni od zawiadomienia
i zakończyć czynności odbioru w ciągu 7 dni roboczych licząc od rozpoczęcia
odbioru oraz doręczyć wykonawcy protokół odbioru końcowego w dniu zakończenia
odbioru.
Strony przyjęły, że jeżeli w toku czynności odbioru częściowego lub
końcowego zostaną stwierdzone wady, to zamawiającej będzie przysługiwać
uprawnienie do odmowy odbioru przedmiotu zamówienia do czasu usunięcia wad
nadających się do usunięcia. Gdyby zaś wady nie nadawały się do usunięcia,
to mogła ona obniżyć odpowiednio wynagrodzenie w związku z wadami, które nie
uniemożliwiają użytkowania przedmiotu odbioru zgodnie z przeznaczeniem albo też
odstąpić od umowy lub żądać wykonania przedmiotu umowy po raz drugi,
gdyby wady uniemożliwiały użytkowanie zgodnie z przeznaczeniem.
Strony zastrzegły prawo naliczania kar umownych za nieterminowe lub
nienależyte wykonanie przedmiotu umowy. Wykonawca zobowiązał się zapłacić
zamawiającej karę umowną w wysokości 1% wynagrodzenia umownego za każdy
dzień zwłoki w wykonaniu przedmiotu zamówienia oraz w wysokości 30%
wynagrodzenia za odstąpienie od umowy z przyczyn leżących po jego stronie.
Zamawiająca zobowiązała się zapłacić wykonawcy karę umowną w wysokości
0,3% wynagrodzenia umownego za każdy dzień zwłoki w przeprowadzeniu
odbioru, z zachowaniem prawa do dochodzenia odszkodowania uzupełniającego
do wysokości rzeczywiście poniesionej szkody.
Zamawiająca mogła odstąpić od umowy lub jej części m.in. wtedy, gdyby
wykonawca nie rozpoczął robót bez uzasadnionych przyczyn oraz ich nie
kontynuował pomimo pisemnego wezwania. Wykonawca mógł odstąpić od umowy
m.in. wtedy, gdyby zamawiająca nie zapłaciła stwierdzonego fakturami
wynagrodzenia mimo dodatkowego wezwania bądź gdyby zawiadomiła
wykonawcę, że wobec zaistnienia nieprzewidzianych okoliczności nie będzie mogła
spełnić swoich zobowiązań umownych wobec niego. W takim wypadku wykonawca
w terminie 7 dni od daty odstąpienia od umowy przy udziale zamawiającej
(inspektora nadzoru) miał sporządzić szczegółowy protokół inwentaryzacji robót
6
według stanu na dzień odstąpienia, zabezpieczyć przerwane roboty, sporządzić
wykaz materiałów do wykorzystania i zgłosić przerwane roboty do odbioru przez
zamawiającą.
Wykonawca rozpoczął roboty w czerwcu 2009 r. Inspektor nadzoru polecił
wówczas m.in. układanie sieci zgodnie z trasą wyznaczoną przez geodetę na
projektowanej głębokości, zasypywanie robót sieciowych wyłącznie po ich odbiorze
i za jego zgodą potwierdzoną wpisem do dziennika budowy, każdorazowe
przygotowywanie odcinków sieci do prób i zgłaszanie tego wpisem do dziennika
budowy.
23 lipca 2009 r. wykonawca zgłosił zamawiającej problemy wynikające
z niedostarczenia przez nią wymaganych pozwoleń i dokumentacji projektowej w
zakresie wykonania przewiertu pod torami kolejowymi PKP oraz przedmiarów
uwzględniających konstrukcję obciążeniową. Wskazał, że z powodu braku
możliwości wykonania przejścia pod torami kolektor sanitarny tłoczny i kolektor
wodociągowy pozostaną niepodłączone do sieci, uniemożliwiając uruchomienie
i sprawdzenie wykonywanego odcinka magistralnego sieci. Zgłaszał konieczność
zastosowania innego rodzaju pomp w 13 z 26 przepompowni niż uwzględnione
w projekcie, a także informował, że z powodu niewykonania przez zakład
energetyczny złącza przepompowni ścieków nie ma możliwości jej uruchomienia
i sprawdzenia. Prosił o zgodę na wykonanie omijającego odcinka sieci na jednej
z nieruchomości z powodu niwelacji terenu i usytuowania na niej słupa
energetycznego. Zamawiająca nie odpowiedziała na to wystąpienie, dlatego też
wykonawca 21 lipca 2010 r. ponownie wystąpił o wydanie mu prawomocnego
pozwolenia na budowę odcinka sieci wodociągowej i sieci kanalizacji sanitarnej
tłocznej pod torowiskami w miejscowości B. i R..
Jedynie do grudnia 2009 r. wykonawca zgłaszał wykonanie odcinków sieci
wodociągowej i kanalizacyjnej w dziennikach budowy, uprawniony geodeta
inwentaryzował te prace, a inspektor nadzoru potwierdzał wykonanie odcinków
stosownym wpisem. Budowano wówczas główne linie sieci i zasadniczo nie
wykonywano jeszcze prac w obrębie prywatnych posesji. Ukończone roboty przed
zasypaniem wykonanych odcinków nie były zgłaszane do dziennika budowy.
Nie przeprowadzono prób ciśnienia i szczelności przy użyciu wody, gdyż wykonane
7
odcinki wodociągu nie były podłączone do sieci wodociągowej, a użycie wody
dowożonej beczkowozami znacznie podwyższałoby koszty inwestycji, zwłaszcza
wobec konieczności wcześniejszego płukania i dezynfekcji sieci. Wykonawca
proponował inspektorowi nadzoru przeprowadzenie prób sprężonym powietrzem,
lecz inspektor nadzoru odmówił na to zgody, powołując się na warunki umowy.
Po sprawdzeniu ułożenia przewodów inspektor nadzoru zezwalał na ich
zasypywanie, aby po kilka miesięcy nie stały niezasypane, zastrzegając
jednocześnie, że niewykonanie takich prób następuje na ryzyko wykonawcy.
Podpisywał też protokoły odbiorów częściowych bez protokołów wykonania prób.
Czynił to po konsultacji z wójtem zamawiającej, gdyż inaczej wykonawca nie
mógłby wystawić faktur częściowych, chociaż na bieżąco finansował zakup
materiałów, użycie sprzętu i robociznę.
Z uwagi na warunki atmosferyczne prace wstrzymano w okresie od
17 grudnia 2009 r. do 17 maja 2010 r. 3 września 2010 r. wykonawca zwrócił się do
zamawiającej o aneksowanie umowy co do procedury odbiorów częściowych.
Wnioskował o pominięcie obowiązku załączenia do zawiadomienia o gotowości
odbioru protokołów badań i sprawdzeń (m.in. szczelności, dezynfekcji i płukania),
wskazując, że obrana technologia robót wynikająca z braku pozwolenia na przejście
przez nasypy kolejowe kolektorami magistralnymi wodociągu i kanalizacji,
uniemożliwia dokonanie odbioru częściowego zgodnie z warunkami umowy
i w konsekwencji częściowe zafakturowanie robót.
W październiku, listopadzie i grudniu 2010 r. inspektor nadzoru potwierdzał
wykonanie pewnych odcinków wpisami w dzienniku budowy, jednak bez wykonania
prób ciśnienia i szczelności.
8 grudnia 2010 r. wykonawca zakończył budowę skrzyżowania kolektora
tłocznego kanalizacji sanitarnej B. - B. w E. z torem kolejom linii PKP C. i
skrzyżowania sieci wodociągowej z linią kolejową relacji C.-E., a inspektor nadzoru
potwierdził wykonanie próby ciśnieniowej oraz gotowości tego odcinka do odbioru
końcowego. Te prace wykonano starannie.
W 2011 r. wpisy inspektora nadzoru w dzienniku budowy dokumentujące
postępy prac były już bardzo rzadkie i wskazywały na prowadzenie robót
w miejscowościach B., M. i G.. Od lata 2011 r. nie inwentaryzowano geodezyjnie
8
wykonanych odcinków sieci, gdyż geodeci nie byli w stanie ich odnaleźć w terenie.
Projekt przewidywał układanie wraz z siecią taśm magnetycznych pozwalających
na jej lokalizację odpowiednim urządzeniem, lecz wykonawca ich nie układał.
Pismem z 28 lutego 2011 r. zamawiająca wystąpiła do Przedsiębiorstwa (…)
Spółki z o.o. w E. o wskazanie preferowanych parametrów urządzeń służących do
pomiarownia pobieranej wody i odprowadzanych ścieków. W odpowiedzi uzyskała
informację o rodzaju i typie wodomierza i przepływomierza, a wykonawca je zakupił
i zamontował.. Z uwagi na projektowane zasilanie przepływomierza z linii
energetycznej oświetlenia ulicznego zamontowany przepływomierz nie działał
prawidłowo. Nie był bowiem zasilany całodobowo oraz nie miał modułu
zabezpieczającego przed zanikiem napięcia.
Od sierpnia 2009 r. do grudnia 2011 r. wykonawca wystawił zamawiającej
faktury częściowe obejmujące wynagrodzenie za roboty przewidziane umową
z 1 czerwca 2009 r., łącznie w kwocie 3.965.312,06 zł brutto. Zamawiająca je
zapłaciła. W terminach wystawienia faktur wykonawca przedkładał zamawiającej
protokoły odbioru wykonanych robót podpisane przez inspektora nadzoru,
ze wskazaniem, że zakres objętych nimi robót jest zgodny z kosztorysem
ofertowym, odebrano wymienione w nich elementy i części ujęte odrębnymi
częściami kosztorysu.
Z uwagi na ujawnioną w trakcie budowy potrzebę wykonania dodatkowych
prac, 27 czerwca 2011 r. strony zawarły umowę, na podstawie której zamawiająca
zleciła wykonawcy wykonanie w terminie do 20 grudnia 2011 r.: 1) odcinka sieci
wodociągowej J. - L. - M. za wynagrodzeniem ryczałtowym w kwocie 109.150.95 zł
brutto; 2) odcinka sieci kanalizacji sanitarnej J. - L. - M. za wynagrodzeniem
ryczałtowym w kwocie 113.596,06 zł brutto; 3) przecisku sterowanego wodociągu
pod stawem na odcinku ok. 150 mb w miejscowości B. za wynagrodzeniem
ryczałtowym w kwocie 43.416,72 zł brutto; 4) przecisku sterowanego kanalizacji
pod stawem na odcinku ok. 150 mb w miejscowości B. za wynagrodzeniem
ryczałtowym w kwocie 26.305,89 zł brutto; 5) montażu wodomierza zamiennie za
urządzenie ujęte w zamówieniu publicznym za wynagrodzeniem ryczałtowym w
kwocie 374,53 zł brutto; 6) montażu przepływomierza zamiennie za urządzenie
ujęte w zamówieniu publicznym za wynagrodzeniem ryczałtowym w kwocie
9
4.160,47 zł brutto. Wynagrodzenie za te roboty wynosiło łącznie kwotę 279.004,62
zł brutto i miało być wypłacane na podstawie faktur wystawianych oddzielenie dla
każdego z zadań na podstawie zatwierdzonego protokołu odbioru w terminie 30 dni
od wystawienia faktury. Procedura odbioru tych robót była taka sama jak przyjęta w
umowie z 1 czerwca 2009 r. Strony przewidziały takie same postanowienia co do
roszczeń z tytułu wad ujawnionych w trakcie odbioru oraz gwarancji jakości
wykonanych prac.
W trakcie realizacji inwestycji pojawiały się problemy ze zgodą
poszczególnych mieszkańców na wykonywanie prac budowlanych na ich
posesjach. Od czasu opracowania projektów sieci do chwili ich realizacji zmieniali
się właściciele nieruchomości, a nowi właściciele nie zawsze byli zainteresowani
podłączeniem do sieci, co wstrzymywało prace. Niektóre nieruchomości nie były
objęte projektem sieci, a właściciele domagali się jej wykonania. Wykonawca
wykonał ok. 10-12 takich przyłączeń na podstawie uzgodnienia z zamawiającą
kierując właścicieli uprzednio do przyszłego administratora sieci. Inni właściciele nie
wyrażali zgody na wykonanie na ich posesjach studni wodomierzowych i żądali
wykonania przyłącza bezpośrednio do budynków, a jedna osoba odmówiła zgody
na podłączenie do sieci kanalizacyjnej. Na niektórych nieruchomościach
wzniesiono obiekty, których usytuowanie uniemożliwiało wykonanie linii wodociągu
i kanalizacji według projektowanego przebiegu i niezbędne było wykonanie sieci
inną trasą. Wykonawca nie zgłaszał konieczności takich odstępstw od projektu
w sposób przewidziany w umowie. Kierownik budowy dzwonił do inspektora
nadzoru, który zgodę na odstępstwa od projektu warunkował uzgodnieniem
z projektantem. Drugi z inspektorów nadzoru był tak umówiony z wykonawcą,
że zmiany nieistotne projektant zaakceptuje w trakcie odbioru końcowego, po
inwentaryzacji. Wójt gminy osobiście wyrażał zgodę na zmiany i wykonanie
dodatkowych prac na kilku nieruchomościach pozostając w przekonaniu, że po
wpisaniu tych prac do dziennika budowy zamawiająca za nie zapłaci i że czuwa
nad tym inspektor nadzoru.
Prace zamienne i dodatkowe wykonawcy polegały m.in. na rezygnacji
z poszczególnych odcinków z jednoczesnym zwiększaniem długości innych
odcinków sieci, zmianach w zakresie sposobu podłączenia budynków do
10
wodociągu i kanalizacji, rezygnacji z hydrantu w jednym miejscu i wykonywaniu
dodatkowych hydrantów gdzie indziej, zmianach przebiegu trasy kolektora,
rezygnacji ze studzienek, wykonywaniu studzienek gdzie indziej, rezygnacji
z przecisków oraz wykonywaniu dodatkowych przecisków. W zakresie zwłaszcza
sieci kanalizacyjnej część wykonanych robót dodatkowych nie została naniesiona
na dokumentację powykonawczą.
6 grudnia 2011 r. wykonawca wystąpił do zamawiającej o przedłużenie
terminu zakończenia prac budowlanych do 30 czerwca 2012 r. 19 grudnia 2011 r.
strony podpisały aneksy do obu umów, w których przedłużyły termin wykonania
prac do 30 czerwca 2012 r.
29 marca 2012 r. na zebraniu z udziałem m.in. wykonawcy, wójta, inspektora
nadzoru i przeszłego administratora sieci wodociągowych i kanalizacyjnych
ustalono zaawansowanie robót na 95%. Stwierdzono, że tereny po
przeprowadzonych pracach są poprawione w stopniu umożliwiającym
przejezdność, harmonogram rzeczowy inwestycji zostanie sporządzony do
6 kwietnia 2012 r., a protokoły konieczności do końca kwietnia 2012 r., zaś
kosztorysy powykonawcze na przyłącza zostaną dostarczone w dniu odbioru
końcowego.
Wpisem z 15 maja 2012 r. inspektor nadzoru zażądał uzyskania pisemnego
potwierdzenia zlecenia wykonywanych robót przez zamawiającą, a w jego braku ich
przerwania. 14 czerwca 2012 r. inspektor nadzoru stwierdził, że kanalizacja nie jest
gotowa do odbioru końcowego, prosił o oficjalne zgłoszenie wodociągu do odbioru
częściowego i wskazał, że na ten odbiór przygotować należy brakujące,
a niezbędne według umowy i przepisów, dokumenty, w tym podpisane protokoły
badań i prób. 22 czerwca 2012 r. wpisał, że wodociąg nie jest przygotowany do
odbioru końcowego. 9 lipca 2012 r. w dzienniku budowy kanalizacji wskazał,
że roboty nie nadają się do odbioru i powoływał się m.in. na niezgodność
przepływomierza, brak uporządkowania posesji i dróg, brak dokumentacji.
W maju i czerwcu 2012 r. na około 70% sieci wodociągowej wykonawca
przeprowadził próby ciśnienia. Wykazywały one awarie polegające przede
wszystkim na braku odpowiedniego zabezpieczenia murami oporowymi łuków
rurociągu, co powodowało jego rozszczelnienie. Stwierdzone awarie usuwano na
11
bieżąco. Prób nie dokumentowano protokołami, poza zakończoną pomyślnie próbą
dotyczącą odcinka wodociągu od studni wodomierzowej w kierunku Bartoszyc
o długości 1600 m. W próbach nie uczestniczył przedstawiciel zamawiającej,
czasami był przy nich obecny przyszły administrator budowanej sieci wodociągowo-
kanalizacyjnej. Zamiast prób szczelności kanalizacji, na końcowym etapie realizacji
inwestycji wykonawca na 53 odcinkach sieci wykonał monitoring kamerą wizyjną.
Po obejrzeniu tej inspekcji, 27 lipca 2012 r. inspektor nadzoru i przyszły
administrator sieci uznali, że jedynie 15 odcinków zostało wykonanych prawidłowo,
a na pozostałych były potrzebne prace poprawkowe.
27 czerwca 2012 r. wykonawca przesłał zamawiającej kosztorysy
powykonawcze na roboty dodatkowe, lecz ta 29 czerwca 2012 r. odmówiła zapłaty
powołując się na art. 3 pkt 5.1 umowy z 1 czerwca 2012 r. i przepisy prawa
zamówień publicznych. Wykonawca nie zgodził się z tym stanowiskiem i 4 lipca
2012 r. poinformował, że wszystkie dodatkowe roboty wykonane zostały na ustne
polecenie osób prowadzących inwestycję ze strony zamawiającej i po uzyskaniu
zapewnień, że zostaną one rozliczone.
12 czerwca 2012 r. wykonawca zlecał wykonanie badania próbek wody. W
kilku przypadkach Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w E. stwierdzała,
że próbki odpowiadają wymaganiom. Próbki wody pobrane w miejscowościach L. i
R. nie spełniały norm.
Pismem datowanym na 30 czerwca 2012 r., a doręczonym zamawiającej
2 lipca 2012 r., wykonawca zgłosił roboty do odbioru końcowego. Sporządzoną
wówczas dokumentację powykonawczą podpisał jedynie kierownik robót
sanitarnych. 9 lipca 2012 r. komisja powołana przez zamawiającą rozpoczęła
czynności odbiorowe i stwierdziła, że zgłoszenie robót do obioru końcowego było
przedwczesne, gdyż wykonawca nie dopełnił obowiązków wymaganych przy
zawiadomieniu o gotowości do odbioru, tj. nie dostarczył protokołów z rozruchów
przepompowni ścieków oraz protokołów badań i sprawdzeń szczelności instalacji.
Komisja odstąpiła od odbioru do czasu przedłożenia dzienników budowy z wpisem
kierownika budowy i potwierdzenia gotowości odbioru przez inspektora nadzoru.
Pismem z 13 lipca 2012 r. zamawiająca wyznaczyła wykonawcy dodatkowy
termin na zakończenie wszystkich prac do 31 lipca 2012 r. pod rygorem odstąpienia
12
od obu umów. 24 lipca 2012 r. Spółka H. z o.o. w L. na zlecenie wykonawcy
zakończyła rozruch zaprojektowanych przepompowni, co zostało potwierdzone
protokołami rozruchu, protokołami pomiarów elektrycznych i protokołami odbioru.
Za rozruch przepompowni ścieków H. Spółka z o.o. w L. obciążyła wykonawcę
fakturą na kwotę 31.980 zł brutto.
25 lipca 2012 r. zebrała się komisja odbiorowa z udziałem wykonawcy.
Inspektor nadzoru stwierdził wówczas, że jedynie 15 z wykonanych 53 odcinków
kanalizacji nadaje się do odbioru bez poprawek, administrator wskazywał na
konieczność wykonania płukania sieci i powtórnej inspekcji oraz że jedynie w części
miejscowości B. zostały wykonane i odebrane próby szczelności wodociągu, w
pozostałych miejscowościach ich nie odebrano, a wykonawca nie dostosował
przepływomierza do wymaganych parametrów. Wykonawca odmówił podpisania
protokołu.
Pismami z 1 sierpnia 2012 r. zamawiająca złożyła oświadczenie
o odstąpieniu od obu zawartych umów powołując się na art. 491 § 1, art. 492 k.c.
oraz art. 4 11. lit. d umowy z 1 czerwca 2019 r., gdyż roboty nie zostały wykonane
w umówionym terminie i w terminie wyznaczonym dodatkowo. Wykonawca odmówił
odbioru tych pism, więc je odczytano w jego obecności.
Notami księgowymi z 1 sierpnia 2012 r. zamawiająca naliczyła wykonawcy
kary umowne za opóźnienie w wykonaniu umowy za okres od 1 do 31 lipca 2012 r.
w kwotach 1.657.008,90 zł i 15.500 zł oraz kary umowne za odstąpienie od umów
z przyczyn leżących po stronie wykonawcy w kwotach 1.003.556,90 i 89.101,39 zł.
Noty księgowe odczytano 1 sierpnia 2012 r. w obecności wykonawcy.
3 sierpnia 2012 r. komisja odbiorowa zamawiającej bez udziału wykonawcy
dokonała oględzin na trasie inwestycji i stwierdziła szereg nieprawidłowości.
W piśmie z 7 sierpnia 2012 r. wykonawca uznał odstąpienie od umowy przez
zamawiającą za nieskuteczne. Wystawił też fakturę końcową za wykonanie umowy
z 1 czerwca 2009 r. na kwotę 1.398.104,36 zł, faktury za wykonanie
poszczególnych zadań z umowy z 27 czerwca 2011 r. na łączną kwotę 297.004,63
zł i zażądał zapłaty tych kwot w terminie 14 dni oraz noty obciążeniowe w kwocie
151.625,96 zł za roboty dodatkowe oraz w kwocie 355.674,18 zł na karę umowną
w związku z nieodebraniem przez zamawiającą wykonanej sieci.
13
W piśmie z 5 listopada 2012 r. wykonawca podwyższył karę umowną za
zwłokę w odbiorze do kwoty, tj. 1.635.628,04 zł, a także wezwał zamawiającą do
zapłaty kwoty 1.095.108,99 zł z tytułu wynagrodzenia umownego i kwoty
222.302,23 zł netto z tytułu wynagrodzenia za roboty dodatkowe nieobjęte
umowami.
Zamawiająca zleciła G. J. prowadzącemu Przedsiębiorstwo Handlowo-
Usługowe W. w E. wykonanie przeglądu kamerą przemysłową wnętrza wykonanej
przez wykonawcę sieci kanalizacyjnej i taki przegląd na 70-75 % długości sieci
został wykonany w listopadzie 2011 r. Niektórych odcinków nie dało się w ten
sposób przeglądać, gdyż były podtopione lub zapiaszczone. Przegląd wykazał
liczne zanieczyszczenia, deformacje rur, przeciwspadki, uszkodzenia rur. G. J.
zaobserwował infiltrację wód gruntowych do kanalizacji, co wskazywało na jej
nieszczelność. Zamawiająca zleciła wykonanie geodezyjnej inwentaryzacji
powykonawczej, co odbyło się tradycyjną metodą i trwało od lipca 2012 r. do
listopada 2012 r., a także wykonała przedmiar robót na dokończenie i naprawę
wodociągu i kanalizacji sanitarnej na odcinku E. - G. L. - B. - M. - R.. Następnie
ogłoszono przetarg w celu wyłonienia wykonawcy zastępczego na dokończenie
budowy.
Umową z 22 kwietnia 2014 r. zamawiająca zleciła Przedsiębiorstwu P. S.A.
w S. realizację zadania polegającego na dokończeniu budowy wodociągu i
kanalizacji sanitarnej na odcinku E. - G. L. - B. - M. - R. w terminie do 30 września
2014 r. za wynagrodzeniem ryczałtowym w kwocie 1.660.500 zł brutto. 24
października 2014 r. roboty zostały odebrane i przekazano sieć do użytku. Faktura
na kwotę 1.660.500 zł została przez zamawiającą zapłacona. Na podstawie umowy
z 22 kwietnia 2014 r. ułożono odcinek około 500 m sieci, który wcześniej nie był
w ogóle wykonany, przekładano około 5800 m sieci, które były ułożone
z nieregularnymi spadkami, wyniesieniami, zastoiskami, przekładano lub
wykonywano docieplenie rurociągu ułożonego za płytko. Stwierdzano stosunkowo
niedużo popękań rurociągu. Wymieniono rury o nieprawidłowym przekroju ułożone
w pasie drogowym. Ponownie wykonano rozruch przepompowni, a w kilku
przepompowniach wykonano brakujące ogrodzenie, wymieniono uszkodzoną
armaturę, naprawiono drogi i uporządkowano posesje prywatne. Przedsiębiorstwo
14
P. S.A. w S. od właściciela każdej nieruchomości uzyskiwało oświadczenia o
należytym wykonaniu robót. Pomimo wykonania prac wykończeniowych i
naprawczych nadal zdarzają awarie sieci wodociągowej i kanalizacyjnej, które
Przedsiębiorstwo P. S.A. w S. usuwa w ramach gwarancji z umowy z 22 kwietnia
2014 r.
Po zakończeniu prac przez Przedsiębiorstwo P. S.A. w S. i ich odebraniu
przez zamawiającą w październiku 2014 r., sieć została przekazana
administratorowi, który rozpoczął podpisywanie umów z mieszkańcami na
zaopatrzenie w wodę i odprowadzenie ścieków.
W czasie prac wykończeniowych i naprawczych zamawiająca dodatkowo
zleciła J. M. udokumentowanie stwierdzanych w trakcie wykonywania odkrywek i
wykopów nieprawidłowości wykonania sieci. We wrześniu 2014 r. J. M. opracował
tzw. dokumentację nieprawidłowości niedokończonej inwestycji, opisał i
sfotografował zastany stan robót budowlanych. Zaobserwował m.in. całkowite
rozszczelnienie sieci wodociągowej spowodowane przesunięciem bloków
oporowych na załamaniu sieci, brak wymaganych spadków, zasypanie rurociągu
gruntem rodzimym z kamieniami, co prowadziło do jego uszkodzeń, użycie
materiałów innych niż przewidziano w projekcie.
Sąd Okręgowy uznał za nieskuteczne oświadczenie zamawiającej
z 1 sierpnia 2012 r. o odstąpieniu od obu zawartych umów z uwagi na uchyienie
terminowi także wyznaczonemu dodatkowo. Stwierdził, że nie wystąpiła żadna
z okoliczności uzasadniająca w świetle umowy złożenie takiego oświadczenia.
W relacjach między stronami mogły mieć zastosowanie przepisy o ustawowym
prawie odstąpienia (art. 491-494 k.c.). Odnosząc się do tych okoliczności Sąd
Okręgowy wskazał, że w dodatkowo wyznaczonym wykonawcy terminie zostały
wykonane i zakończone 24 lipca 2012 r. rozruchy technologiczne przepompowni
ścieków, co zostało potwierdzone protokołami rozruchu, protokołami pomiarów
elektrycznych i protokołami odbiorczymi. Brak rozruchów technologicznych
przepompowni ścieków zatem nie mógł uzasadniać odstąpienia 1 sierpnia 2012 r.
od umowy przewidującej wykonanie tych prac ani tym bardziej od obu umów.
Wykonanie w wyznaczonym dodatkowo terminie do 31 lipca 2012 r.
brakujących prób szczelności i ciśnienia sieci było nierealne. Próby powinny być
15
przeprowadzane przed zasypaniem przewodów sieci i wówczas prace były
kilkukrotnie zgłaszane do odbioru. Zaniechano ich za przyzwoleniem inspektora
nadzoru, gdyż ich przeprowadzenie według umówionej technologii nie było
możliwe z przyczyn obciążających zamawiającą. Wyznaczenie dodatkowego
dwutygodniowego terminu do uzupełnienia brakujących prób było więc zabiegiem
czysto formalnym, mającym stworzyć pretekst do odstąpienia od umowy.
Skoro oświadczenie o odstąpieniu od umowy złożone 1 sierpnia 2012 r. nie było
skuteczne, to nie uzasadniało roszczeń zamawiającej o kary umowne w związku
z odstąpieniem od umowy z przyczyn leżących po stronie wykonawcy w wysokości
30% przedmiotu każdej z tych umów.
Sąd Okręgowy uznał za nieuzasadnione żądanie kar za każdy dzień zwłoki
w wykonaniu przez wykonawcę przedmiotu zamówienia. Opóźnienie w realizacji
zamówienia w okresie od 1 do 31 lipca 2012 r. było wynikiem opisanego wyżej
braku współpracy zamawiającej w rozwiązaniu problemu prób ciśnienia
i szczelności. W ogóle niedopuszczalne było jednoczesne naliczanie kary umownej
za zwłokę w wykonaniu umowy z karą umowną za odstąpienie od umowy.
Powyższe zadecydowało o oddaleniu roszczenia zamawiającej.
Oceniając roszczenie wykonawcy, Sąd Okręgowy wskazał, że zapłacone
przez zamawiającą wynagrodzenie stwierdzone fakturami częściowymi, pomimo
że w umowie było określone jako wynagrodzenie kosztorysowe, traktowane było
przez strony jak wynagrodzenie ryczałtowe. Nie było ono ustalane na podstawie
obmiarów, lecz według protokołów odbioru robót podpisywanych przez inspektora
nadzoru i odsyłających do kosztorysu ofertowego. Posługując się tą samą metodą
Sąd Okręgowy wyliczył, że wynagrodzenie niedopłacone wykonawcy na podstawie
umowy z 1 czerwca 2009 r. wynosi 1.379.877,61 zł (tj. 5.345.189,67 zł brutto minus
3.965.312,06 zł brutto). Wykonawca nie wyjaśnił przy tym, z jakiego wyliczenia
uzyskał żądaną z tytułu tej umowy kwotę 1.398.104,36 zł. Wynagrodzenie z umowy
z 27 czerwca 2011 r. w kwocie 297.004,63 zł nie zostało zapłacone, a jest należne.
Sąd Okręgowy pomniejszył wynagrodzenie wykonawcy o poniesione przez
zamawiającą koszty dokończenia i naprawienia przedmiotu umowy, tj. kwotę
1.660.500,00 zł brutto, zapłaconą wykonawcy zastępczemu stosownie do umowy
z 22 kwietnia 2014 r., a powołał się przy tym na art. 656 § 1 i art. 636 § 1 k.c. oraz
16
art. 471 k.c. Wskazał, że wykonawca nie wykonał robót o wartości około 24.348 zł,
ale jednocześnie wykonał roboty dodatkowe nieobjęte umowami, które stały się
częścią systemów wodno-kanalizacyjnych zamawiającej i zostały ujęte
w dokumentacji powykonawczej. Mają one wartość około 222.000 zł, a roszczenia
wykonawcy z tego tytułu wynoszą 218.124,79 zł.
Sąd Okręgowy uznał, że uzasadnione było zlecenie przez zamawiającą
wykonawcy zastępczemu dokończenia robót i ich poprawienia. Dlatego też należne
wykonawcy na podstawie umów z 1 czerwca 2009 r. i z 27 czerwca 2011 r.
wynagrodzenie (1.379.877,61 zł plus 297.004,63 zł) pomniejszył o wynagrodzenie
wypłacone przez zamawiającą wykonawcy zastępczemu (1.660.500 zł).
Ostatecznie w ocenie Sądu Okręgowego roszczenia wykonawcy o wynagrodzenie
umowne zasadne było co do kwoty 16.382,24 zł, a w pozostałej części podlegało
oddaleniu (pkt IV wyroku). Odsetki od zasądzonej kwoty Sąd Okręgowy uznał za
należne wykonawcy od 22 sierpnia 2012 r., tj. od upływu terminu płatności
wystawionych przez niego faktur (art. 481 § 1 k.c.).
Sąd Okręgowy za zasadne uznał roszczenie wykonawcy o wynagrodzenie
za roboty dodatkowe. Wprawdzie zostały one wykonane bez respektowania
postanowień umowy co do tego, w jaki sposób roboty dodatkowe będą zgłaszane
zamawiającej, ale stało się tak za przyzwoleniem obu stron.
Sąd Okręgowy stwierdził, że w art. 11 ust. 1.2 lit b umowy z 1 czerwca
2009 r. zamawiająca zobowiązała się zapłacić wykonawcy karę umowną
w wysokości 0.3% wynagrodzenia umownego za każdy dzień zwłoki w odbiorze
robót. Kara umowna za okres od 1 lipca 2012 r. do 26 października 2012 r. (102
dni) w wysokości 0,3% wynagrodzenia umownego za każdy dzień zwłoki
(5.345.189,67 zł x 0,3% =16.035,57 zł) wynosiła zatem 1.635.628,04 zł.
W ocenie Sądu Okręgowego, w art. 7 ust. 3 umowy z 1 czerwca 2009 r. strony
postanowiły, że jeżeli w toku czynności odbioru częściowego lub końcowego
zostaną stwierdzone wady, to zamawiającemu przysługuje uprawnienie do odmowy
odbioru robót do czasu ich usunięcia, jeżeli jest to możliwe. Pomimo formalnego
zgłoszenia przez wykonawcę robót do odbioru, przedmiot umowy z 1 czerwca
2009 r. nie był ukończony i miał wady nadające się do usunięcia. Zamawiająca
mogła więc wstrzymać się z obiorem robót do czasu usunięcia wad. Powinna była
17
jednak wyznaczyć wykonawcy realny termin usunięcia wad, nie zaś termin
dwutygodniowy.
Wyrokiem z 30 lipca 2018 r. Sąd Apelacyjny w (…) oddalił apelację
zamawiającej od wyroku Sądu Okręgowego z 30 czerwca 2017 r. oraz
w częściowym uwzględnieniu apelacji wykonawcy zmienił ten wyrok w punkcie
III w ten sposób, że zasądził od zamawiającej na jego rzecz kwotę 1.044.377,17 zł
z ustawowymi odsetkami od kwoty 822.074,94 zł od 22 sierpnia 2012 r. do
31 grudnia 2015 r. i za opóźnienie od 1 stycznia 2016 r. oraz z odsetkami
ustawowymi od kwoty 222.302,23 zł od 19 listopada 2012 r. do 31 grudnia 2015 r.
i za opóźnienie od 1 stycznia 2016 r., a w pozostałym zakresie apelację tę oddalił.
Sąd Apelacyjny zaakceptował ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, lecz
ocenę prawną sprawy jedynie w części, a mianowicie co do charakteru i treści
umów łączących strony, zakresu i sposobu rozliczenia robót dodatkowych
wykonanych przez wykonawcę oraz oceny żądania stron z tytułu kar umownych.
Sąd Apelacyjny nie podzielił poglądu Sądu Okręgowego o dopuszczalności
rozliczenia stron wbrew umowie w oparciu o wynagrodzenie ryczałtowe ani też
umorzenia wierzytelności wykonawcy o zapłatę umownego wynagrodzenia
z wierzytelnością zamawiającej o zwrot wydatków na wynagrodzenie wykonawcy
zastępczego. Zamawiająca nie dochodziła bowiem roszczeń z rękojmi ani nie
zgłosiła w postępowaniu przed Sądem Okręgowym zarzutu potrącenia roszczenia
odszkodowawczego kompensującego szkodę, niezależnie od jej nieudowodnienia.
Uznając za bezzasadne zarzuty zamawiającej, Sąd Apelacyjny stwierdził, że
przedmiot umowy został zgłoszony do odbioru w terminie określonym umową.
Zamawiająca nie odebrała robót, jednakże nie ze względu na ich wady, lecz
z powodu brakującej dokumentacji. Była przy tym współodpowiedzialna za braki
dokumentacji niezbędnej do odbioru robót. Wyznaczenie przez nią w piśmie
z 13 lipca 2012 r. dodatkowego terminu na zakończenie prac do 31 lipca 2012 r.
było zabiegiem wysoce nielojalnym. Nie było bowiem możliwe, aby w tym terminie
wykonawca przeprowadził próby szczelności wodociągu i kanalizacji. Wykonawca
nie zaniechał jednak nałożonych umową obowiązków, lecz podjął czynności w celu
uzyskania prób szczelności na większości odcinków i wypadały one pozytywnie.
Skoro nie było podstawy do pomniejszenia wynagrodzenia za roboty
18
wykonane przez wykonawcę, to jego roszczenie Sąd Apelacyjny uznał za zasadne
w całości, po pomniejszeniu o kwoty już uregulowane. Strony rozliczały się na
podstawie kosztorysu. Dokonywanie zatem przez Sąd Okręgowy rozliczeń
pomiędzy stronami w oparciu o inne zasady było niedopuszczalne. Zamawiająca
zapłaciła pozwanemu kwotę 365.312,06 zł. W takim wypadku zatem niezapłacone
dotychczas przez powoda wynagrodzenie wynosiło 822.074,94 zł. Taką też kwotę
tytułem wynagrodzenia umownego Sąd Apelacyjny zasądził na rzecz wykonawcy.
Za prawidłową uznał Sąd Apelacyjny ocenę dochodzonego przez
wykonawcę roszczenia o zapłatę kary umownej. Zaakceptował też stanowisko,
że skoro nie dopełnił on wymaganych umową formalności warunkujących odbiór
robot, to nie mógł naliczyć zamawiającej kary za nieprzystąpienie w terminie do ich
odebrania.
Zamawiająca zaskarżyła wyrok Sądu Apelacyjnego z 30 lipca 2018 r. skargą
kasacyjną w części co do rozstrzygnięcia oddalającego jej apelację od wyroku
Sądu Okręgowego zarówno w odniesieniu do roszczenia, którego dochodziła od
wykonawcy, jak i co do uwzględnionego przez Sąd Okręgowy roszczenia
wykonawcy (pkt I-III i pkt IV). Zarzuciła, że orzeczenie to zostało wydane
z naruszeniem prawa materialnego, tj.: - art. 637 § 1 i 2 k.c. przez niewłaściwe
zastosowanie i przyjęcie, że na podstawie tego przepisu wezwała wykonawcę do
usunięcia wad i wyznaczyła mu termin na ich usunięcie, w sytuacji gdy miało to
miejsce przed odebraniem robót; - art. 636 § 1 k.c. przez błędną wykładnię i
przyjęcie, że zobowiązana była do wykazania, w jakim zakresie realizacja robót
zastępczych miała związek z nienależytym wykonaniem zobowiązania przez
wykonawcę, jaki był dokładnie zakres prac wykonanych przez wykonawcę
zastępczego i czy zostały naprawione usterki w robotach wykonawcy, w sytuacji
gdy powierzenie poprawienia lub dalszego wykonania dzieła innej osobie przed
odebraniem dzieła odbywa się na koszt, niebezpieczeństwo i ryzyko przyjmującego
zamówienie; - art. 647 k.c. przez błędną wykładnię i przyjęcie, że bezpodstawnie
odmówiła odbioru końcowego robot i zobowiązana jest do zapłacenia wykonawcy
kwoty 822.074,94 zł tytułem dopłaty do wynagrodzenia, w sytuacji gdy przedmiot
umowy nie został ukończony i odebrany oraz poosiadał wady istotne; - art. 498 § 1
i 2 k.c. w związku z art. 499 k.c. przez niewłaściwe zastosowanie i uznanie,
19
że oświadczenie o potrąceniu wierzytelności w kwocie 1.660.500 zł z tytułu kosztów
naprawy wad i dokończenia budowy wodociągu i kanalizacji sanitarnej przez
wykonawcę zastępczego z wierzytelnością z tytułu pozostałej części
wynagrodzenia przysługującego wykonawcy w kwotach 1.379.87761 zł
i 297.004,63 zł, nie wywarto skutku, w sytuacji gdy pismem z 7 września 2017 r.
przesłała wykonawcy oświadczenie o potrąceniu wierzytelności, a następnie w toku
postępowania apelacyjnego zgłosiła zarzut potrącenia; - art. 471 k.c. przez błędne
zastosowanie i przyjęcie, że zobowiązana była do wykazania, w jakim zakresie
realizacja poszczególnych robót zastępczych miała związek z nienależytym
wykonaniem zobowiązania przez wykonawcę oraz jaki był dokładnie zakres robót
wykonanych przez wykonawcę zastępczego i czy faktycznie zostały naprawione
usterki w robotach pierwotnie wykonanych, w sytuacji gdy przedstawiła do
potrącenia wierzytelność o zwrot wynagrodzenia zapłaconego stosownie do art.
636 § 1 k.c.; - art. 62 § 2 k.c. w związku z art. 35.1-4 i art. 5.3.5. umowy z 1
czerwca 2009 r. przez błędną wykładnię i uznanie, że roboty dodatkowe mogły być
wykonane z pominięciem procedury określonej umową; - art. 65 § 2 k.c. w związku
z art. 11.1.2. a umowy z 1 czerwca 2009 r. i art. 9.1.2 a umowy z 27 czerwca
2011 r. przez błędną wykładnię i uznanie, że nie istniały podstawy do naliczenia kar
umownych za zwłokę w wykonaniu umów; - art. 411 pkt 1 k.c. przez błędną
wykładnię i uznanie, że wykonawca może żądać należności z tytułu
bezpodstawnego wzbogacenia chociaż wiedział, iż nie był do świadczenia
zobowiązany; - art. 483 § 1 w związku z art. 471 k.c. przez błędną wykładnię
i uznanie, że przekroczenie terminu wykonania umowy było wynikiem okoliczności
niezawinionych przez wykonawcę.
Zamawiająca zarzuciła też, że zaskarżony wyrok został wydany
z naruszeniem prawa procesowego, tj.: - art. 328 k.p.c. przez pominięcie
w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wyjaśnienia dlaczego sąd nie zastosował art.
636 § 1 w związku z art. 656 § 1 k.c. i przyjął, że oświadczenie o potrąceniu zostało
złożone jedynie wobec pełnomocnika wykonawcy, skoro powód oświadczenie
o potrąceniu z 7 września 2017 r. wysłał na adres wykonawcy wskazany w pozwie i
ewidencji działalności gospodarczej jako adres do doręczeń i dowody zostały
dołączone do pisma procesowego z 18 października 2017 r.; - art. 227 k.p.c. przez
20
uznanie, iż Sąd Okręgowy zasadnie oddalił wniosek dowodowy z dokumentów
potwierdzających straty wody w sieci wodociągowej i infiltrację wód gruntowych do
sieci kanalizacyjnej po październiku 2014 r., twierdząc, że dotyczyły okresu po
wykonaniu prac usuwających wady robót, w sytuacji gdy stosownie do art. 636 k.c.
wykonawca zastępczy działa na koszt i ryzyko wykonawcy; - art. 382 k.p.c. przez
przyjęcie, że powód nie wykazał, iż przedmiot umowy posiadał wady istotne i nie
istniały podstawy do dokonana jego odbioru końcowego; art. 385 k.p.c. przez
oddalenie apelacji zamawiającej.
Zamawiająca wniosła o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego
w zaskarżonym zakresie i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do
ponownego rozpoznania.
Wykonawca zaskarżył wyrok Sądu Apelacyjnego co do rozstrzygnięcia
oddalającego jego apelację od wyroku Sądu Okręgowego, to jest w pkt IV i zarzucił,
że orzeczenie to zostało wydane z naruszeniem prawa procesowego, tj. art. 328
§ 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. oraz art. 378 i 382 k.p.c. przez niewyjaśnienie,
dlaczego przyjął, że nie można obciążać wykonawcy brakiem prób ciśnieniowych
i szczelności ani brakiem rozruchów przepompowni, aby następnie obciążać
wykonawcę następstwami ich braku oraz z naruszeniem prawa materialnego, tj. art.
483 k.c. i art. 647 k.c. przez uznanie, że zamawiająca mogła odstąpić od odbioru
robót, podczas gdy podane przyczyny odstąpienia od odbioru Sąd Apelacyjny uznał
za nieuzasadnione czy wręcz nielojalne a zatem uzasadnione było naliczanie przez
wykonawcę przewidzianej w umowie kary umownej za nieprzystąpienie do odbioru.
Wykonawca wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i zmianę wyroku
Sądu Okręgowego przez orzeczenie zgodnie z żądaniem jego pozwu a ewentualnie
o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi
Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.
Zamawiająca wniosła o oddalenie skargi kasacyjnej wykonawcy,
a wykonawca o oddalenie skargi kasacyjnej zamawiającej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Konstrukcja apelacji jako środka zaskarżenia zakłada, że sąd drugiej
instancji rozpoznaje sprawę ponownie, w granicach wyznaczonych w art. 378
k.p.c., o wykładni którego Sąd Najwyższy wypowiedział się w uchwale
21
składu siedmiu sędziów z 31 stycznia 2007 r. - zasadzie prawnej - III CZP 49/07
(OSNC 2008, nr 6, poz. 55). Zastosowanie przez sąd drugiej instancji prawa
materialnego musi być osadzone w prawidłowo zrekonstruowanej podstawie
faktycznej sporu. Sąd drugiej instancji oczywiście nie ma obowiązku ponownego
przeprowadzenia dowodów, natomiast – w razie podniesienia zarzutów
odnoszących się do ustalonej podstawy rozstrzygnięcia, a takie zarzuty zgłosiły
strony w apelacjach od wyroku Sądu Okręgowego - musi ponownie przeanalizować
zarówno te dowody, jak i sposób ich oceny, a w razie potrzeby uzupełnić materiał
zebrany w sprawie, a to w celu wypracowania własnego stanowiska co do jej
podstawy faktycznej. Jeśli stanowisko to nie różni się od zajętego przez sąd
pierwszej instancji, wystarczy, że sąd drugiej instancji da wyraz temu, że zgadza
się z jego ustaleniami.
W połączonych do wspólnego rozpoznania sprawach strony niniejszego
postępowania dochodziły roszczeń pozostających w związku z tą samą kategorią
zdarzeń w związku z zawarciem i wykonywaniem umów o wybudowanie instalacji
wodociągowej i kanalizacyjnej, ale podstawy faktyczne, z których wywodziły
poszczególne roszczenia - poza wspólną bazą - wymagały bardziej szczegółowych
i zróżnicowanych ustaleń, do których odnieść należało ocenę prawną. Roszczenie
wykonawcy zmierzało do uzyskania wynagrodzenia z umów zawartych z
zamawiającą oraz kwoty, o którą ta się wzbogaciła jego kosztem w związku
ze zrealizowaniem na jej rzecz robót nieobjętych umową, natomiast zamawiająca -
broniąc się przed tymi roszczeniami - powołała się na konieczność uwzględnienia
jej wydatku na rzecz podmiotu, który zastępczo wykonał prace niewykonane przez
wykonawcę i usunięcie wad prac wykonanych przez niego niezgodnie z umową, ale
też żądała od wykonawcy kary umownej (a zatem pewnej postaci odszkodowania)
za naruszenie zobowiązania i takiej też kary żądał wykonawca.
Określający wymagania stawiane uzasadnieniu orzeczenia art. 328 § 2 k.p.c.
ma w związku z art. 391 § 1 k.p.c. odpowiednie zastosowanie w postępowaniu
apelacyjnym. Odpowiednie stosowanie art. 328 § 2 k.p.c. do uzasadnienia
orzeczenia sądu drugiej instancji oznacza, że uzasadnienie to nie musi zawierać
wszystkich elementów uzasadnienia orzeczenia sądu pierwszej instancji;
sąd odwoławczy obowiązany jest zamieścić w nim takie elementy, które ze względu
22
na treść apelacji i zakres rozpoznania są potrzebne do rozstrzygnięcia sprawy.
Jeśli sąd drugiej instancji, po zbadaniu materiału dowodowego zebranego
w sprawie i jego przeanalizowaniu, podziela ocenę dowodów i ustalenia, do których
ona doprowadziła, to nie ma potrzeby, by w swoim uzasadnieniu powielał
argumenty przytoczone przez sąd pierwszej instancji. Wystarczy, że da wyraz
swojej akceptacji dla ustaleń i ocen sądu pierwszej instancji.
Sąd Apelacyjny w niniejszej sprawie wskazał, że „ustalenia faktyczne
i dokonana na ich podstawie ocena prawna zasługują na uwzględnienie jedynie
w części” i wyjaśnił, że zaaprobował ustalenia dotyczące charakteru i treści umów
łączących strony oraz zakresu i sposobu rozliczenia robót wykonanych poza
umową. W nawiązaniu do zarzutów apelacji zamawiającej zakwestionował jednak
stanowisko Sądu Okręgowego, jakoby dopuszczalne było rozliczenie stron
w oparciu o wynagrodzenie ryczałtowe, gdyż umowa jednoznacznie przewidywała
rozliczenie kosztorysowe. Wskazaniu na inną niż zastosowana przez Sąd
Okręgowy metodę obliczenia wynagrodzenia należnego wykonawcy powinno
jednak towarzyszyć ustalenie, jak wysokie jest to wynagrodzenie według
kosztorysów powykonawczych robót, które wykonawca zrealizował na podstawie
umowy, a zatem w nawiązaniu do ich obmiarów i stawek jednostkowych, o których
strony postanowiły, że posłużą do oznaczenia ostatecznej ceny za poszczególne
rzeczywiście wykonane prace. Sąd Apelacyjny zadeklarował w uzasadnieniu, że do
tego wątku ustaleń wróci jeszcze w motywach wyroku, ale ostatecznie wyjaśnił
jedynie (s. 53 uzasadnienia), że ze względu na podniesione przez zamawiającą
zarzuty wykonawca obliczył raz jeszcze wynagrodzenie, które mu się należy „biorąc
pod uwagę aktualne (zweryfikowane) kosztorysy powykonawcze oraz umowę.” Z tej
wypowiedzi nie wynika, przez kogo te kosztorysy powykonawcze zostały
zweryfikowane i na czym polega ich aktualność. Sąd Apelacyjny oparł
rozstrzygnięcie o wysokości wynagrodzenia, które powinno być dopłacone
wykonawcy na jego oświadczeniu, że „wysokość należnego mu wynagrodzenia
wynosiła 4.787.387 zł”, ale z uzasadnienia wyroku nie wynika, czy Sąd Apelacyjny
poprzestał w tym zakresie na oświadczeniu wykonawcy, uznając, że nie zostało
zaprzeczone przez zamawiającą, czy też miał podstawy do ustalenia tej
okoliczności zgodnie z twierdzeniem wykonawcy.
23
Z ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego – przytoczonych wprawdzie przez
Sąd Apelacyjny, ale bez jednoznacznej deklaracji, czy je akceptuje i uznaje
za własne, czy też inaczej postrzega fakty istotne w sprawie – wynika, że znaczny
odstęp czasu między przygotowaniem dokumentacji projektowej dla inwestycji
i wyznaczeniem jej zasięgu a podpisaniem umowy z wykonawcą spowodował
powstanie takich zmian na terenie nią objętym, które wymagały bieżącego
reagowania i w zasadzie natychmiastowego podejmowania decyzji co rozwiązań
zamiennych. Trzeba przy tym podkreślić, że to zamawiająca - zgodnie z rozkładam
praw i obowiązków w umowie uregulowanej w art. 647 i n. k.c. - odpowiadała za
udostępnienie wykonawcy dokumentacji projektowej i wszelkich pozwoleń, od
uzyskania których zależała możliwość prowadzenia inwestycji, jak i za zachowanie
ich aktualności oraz takich właściwości terenu, jakie w tej dokumentacji projektowej
i zezwoleniach zostały ujęte. Racjonalność zachowań w procesie inwestycyjnym
wymaga, by te roboty budowlane, które zostały zrealizowane zamiennie, w związku
ze stwierdzeniem różnic między stanem terenu, na którym inwestycja miała
powstać a danymi projektowymi traktować jak wykonane zgodnie z umową i na jej
podstawie oraz rozliczać według stawek mających mieć zastosowanie
w kosztorysie powykonawczym, który wykonawca zobowiązany był sporządzać dla
każdego odcinka wykonanych prac. W takim kosztorysie nie mogą być jednak ujęte
czynności, których wykonawca nie przeprowadził i roboty, których nie wykonał.
Z ustaleń Sądu Okręgowego wynika, że dochodzący wynagrodzenia
wykonawca wykonał pewne roboty zamienne (o wartości około 200.000 zł)
ale równocześnie nie wykonał pełnego zakresu robót objętych umową, które
realizował później wykonawca zastępczy (o wartości 24.348 zł). Wynika z nich
także, że do pewnych robót (np. instalacja pod drogami publicznymi) wykonawca
użył niewłaściwych materiałów albo zrealizował je niewłaściwie od strony
technicznej, co wiązało się nie tylko z oszczędzeniem wydatków na materiały ale
i na nakład pracy fizycznej potrzebnej do ich wbudowania w grunt (np. braki
podsypki, obsypki i nadsypki przewodów, zbyt płytkie posadowienie rur).
Powstaje zatem kwestia, czy stawki kosztorysowe zastosowane przez wykonawcę
do określenia ceny za roboty, które wykonał nieprawidłowo od strony technicznej,
technologicznej i projektowej odpowiadają charakterowi prac, które zrealizował.
24
W świetle art. 647 k.c. obowiązkiem zamawiającego było zapłacenie
wykonawcy wynagrodzenia za roboty wykonane na podstawie umowy, ale - przy
przyjętej przez strony metodzie jego obliczania – powinno to być wynagrodzenie za
roboty rzeczywiście wykonane na podstawie dwóch umów oraz roboty, które można
zakwalifikować jako zamienne, zastępujące w ramach inwestycji prace niemożliwe
do zrealizowania z uwagi na zmienione pomiędzy powstaniem projektu
i podpisaniem umowy uwarunkowania faktyczne i prawne, a przy tym służące
osiągnięciu tego samego gospodarczego celu co inwestycja. Zakwestionowanie
przez Sąd Apelacyjny stanowiska Sądu Okręgowego o ryczałtowej metodzie
rozliczania się stron, przy jednoczesnym zaniechaniu wskazania, jakie
wynagrodzenie kosztorysowe Sąd ten uznaje za należne wykonawcy za roboty
rzeczywiście wykonane na podstawie obu umów, usprawiedliwiało zarzut kasacyjny
zamawiającej, że art. 647 k.c. został przez Sąd Apelacyjny zastosowany mimo
braku dostatecznych ustaleń faktycznych.
Umowa z 1 czerwca 2009 r. została zawarta w reżimie przepisów
o zamówieniach publicznych, co wiązało się z nałożeniem na obie jej strony
w interesie publicznym szeregu ograniczeń, przede wszystkim gdy chodzi
o możliwości odstępowania od tego, do czego zobowiązały się przy jej zawarciu
przez dowolne modyfikowanie jej treści. Wykonawcy znane były wszystkie
oczekiwania zamawiającej, gdy chodzi o przedmiot umowy, łącznie z projektowaną
jej treścią, i to zanim jeszcze zdecydował, że będzie zabiegał, żeby stać się jej
stroną. Zamawiająca, niezależnie od ograniczeń, które zwykle łączą się z jej
uczestnictwem w obrocie cywilnoprawnym, a podyktowanych tym, że jest jednostką
sektora finansów publicznych, musiała zdawać sobie sprawę z tego, że zawierając
umowę, musi współdziałać z wykonawcą dla osiągnięcia zamierzonego celu
(art. 354 § 2 k.c.). Z ustaleń przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia wynika, że
strony precyzyjnie określiły obowiązujący je sposób postępowania, gdyby pojawiła
się potrzeba wykonania robót dodatkowych, nieprzewidzianych umową z 1 czerwca
2009 r. Przyjęły mianowicie, że takie roboty dodatkowe będą przedmiotem
zamówień publicznych, udzielanych jednak z wolnej ręki, w trybie art. 67 ust. 1 pkt
5 p.z.p. Wykonawcy nie wolno było realizować prac dodatkowych bez takiego
zamówienia. O tym, że zamawiająca w pewnych sytuacjach widziała potrzebę
25
poszerzenia zakresu robót powierzonych wykonawcy, a i on sam wiedział, że musi
uzgodnić z zamawiającą zasady, według których zrealizuje roboty nieprzewidziane
umową z 1 czerwca 2009 r., świadczy podpisanie umowy z 27 czerwca 2011 r.
dotyczącej sześciu dodatkowych zadań do wykonania.
Ten sposób postępowania nie został jednak zachowany w odniesieniu do
robót, których wartość Sąd Okręgowy oznaczył na kwotę około 222.000 zł.
Roboty te zostały zakwalifikowane jako dodatkowe, a zarazem o takim charakterze,
że po ich wykonaniu powstały elementy sieci wodno-kanalizacyjnej zaspakajającej
potrzeby mieszkańców zamawiającej gminy, wbudowane w tę sieć,
odzwierciedlone w dokumentacji powykonawczej i w jakimś zakresie niemożliwe do
odłączenia od niej. Trafnie zamawiająca akcentuje, że rygoryzm zamówień
publicznych służy realizacji interesu publicznego, a od stających do przetargów
wykonawców zabiegających o zawarcie z nim poszczególnych umów należy
oczekiwać profesjonalizmu i przestrzegania zobowiązań, które zaciągnęli, gdyż
inne podejście stawiałoby pod znakiem zapytania sensowność stosowania ustawy
o zamówieniach publicznych w stosunkach umownych. Takiego samego
profesjonalizmu należy jednak oczekiwać także od zamawiających na podstawie tej
ustawy. Z ustaleń przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, i w tym zakresie
niewątpliwie zaakceptowanych przez Sąd Apelacyjny, wynika, że działający
w imieniu zamawiającej wójt oraz inspektor nadzoru przez dłuższy czas
obserwowali prace wykonawcy, wiedzieli o zgłaszaniu potrzeby wykonania robót
dodatkowych między innymi przez mieszkańców, przyzwalali na ich wykonanie,
deklarowali zapłacenie za nie w ramach końcowego rozliczenia, a sprzeciw wobec
ich prowadzenia został odnotowany w dzienniku budowy dopiero tuż przed
upływem terminu odebrania inwestycji. Powyższe okoliczności, przy uwzględnieniu
charakteru robót, których dotyczy roszczenie wykonawcy, a mianowicie tego,
że zostały wbudowane w sieć należącą do zamawiającej i przez nią eksploatowaną,
uzasadniało uwzględnienie roszczenia wykonawcy o zasądzenie kwoty
odpowiadającej ich wartości. W tym zakresie zarzuty skargi kasacyjnej
zamawiającej, odnoszące się zarówno do ustaleń, jak i wykładni i zastosowania
w sprawie art. 411 pkt 1 k.c., nie były zasadne (zob. też wyrok Sądu Najwyższego
z 7 kwietnia 2017 r., V CSK 481/16, niepubl. i przytoczone tam orzecznictwo).
26
Sąd Apelacyjny, chociaż wymagał tego art. 382 k.p.c., zaniechał jednak
uzupełnienia ustaleń albo innego odniesienia się do okoliczności, które miały
miejsce już po zakończeniu postępowania przed Sądem pierwszej instancji,
natomiast mogą mieć znaczenie z punktu widzenia odpowiedzi na pytanie
o zasadność potrącenia roszczenia zamawiającej o zwrot kosztów wykonania
zastępczego z roszczeniem wykonawcy o wynagrodzenie i wartość robót
dodatkowych. Do pisma procesowego z 18 października 2017 r. (k. 1946-1951)
zamawiająca dołączyła bowiem dowody przesłania na adres wykonawcy
oświadczenia z 7 września 2017 r. o potrąceniu z jego wierzytelnością o zapłatę
pozostałego wynagrodzenia wierzytelności zamawiającej w stosunku do niego
o pokrycie koszów wykonania zastępczego robót, których nie wykonał i usunięcia
wad tych robót, które wykonał nieprawidłowo (k. 1952-1954). Niewątpliwie
okoliczności, o których tu mowa należą do istotnych w sprawie, skoro na wyniku
postępowania zaważyło stwierdzenie Sądu Apelacyjnego, że Sąd Okręgowy
rozliczając strony nie miał podstaw do umorzenia wierzytelności wykonawcy przez
jej kompensację z wierzytelnością zamawiającej, gdyż ta nie złożyła oświadczenia
o potrąceniu mogącego wywołać skutek przewidziany w art. 498 § 1 i 2 k.c.
w związku z art. 499 k.c.
Z ustaleń Sądu Okręgowego, do których Sąd Apelacyjny nie odniósł się
uznając, że wobec niezgłoszenia zarzutu potrącenia nie mają one znaczenia
w sprawie, wynika, że zanim doszło do odebrania robót zamawiająca stwierdziła
występowanie w nich licznych wad, których poprawienie zleciła wykonawcy
zastępczemu. Zadbała zresztą także o udokumentowanie stwierdzanych
wadliwości robót wykonanych przez wykonawcę, zanim zostały poprawione
i zakryte. Wykonawcę zastępczego zamawiająca wyłoniła w postępowaniu
o udzielenie zamówień publicznych, co zostało uznane przez Sąd Okręgowy
za pewien mechanizm weryfikujący zapłacone mu wynagrodzenie. Te aspekty
wzajemnych rozliczeń stron zostały pominięte przez Sąd Apelacyjny w związku
z błędami w wykładni i stosowaniu art. 636 § 1 i art. 637 § 1 i 2 k.c.
Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z 12 stycznia 2006 r., II CSK 336/05
(niepubl.), zgodnie z art. 656 k.c. do skutków wykonywania przez wykonawcę robót
w sposób wadliwy lub sprzeczny z umową, do rękojmi za wady wykonanego dzieła,
27
jak również do uprawnienia inwestora do odstąpienia od umowy przed
ukończeniem obiektu stosuje się odpowiednio przepisy o umowie o dzieło. Ochrona
zamawiającego na podstawie przepisów o rękojmi za wady (art. 637 § 1 i 2 k.c.
przy uwzględnieniu także art. 638 k.c.) realizuje się dopiero po odebraniu dzieła
(zob. też uchwałę Sądu Najwyższego z 28 października 1997 r., III CZP 42/97,
OSNC 1998, nr 4, poz. 54 i wyroki Sądu Najwyższego: z 4 kwietnia 1997 r., II CKN
65/97, niepubl., z 3 listopada 2000 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001, nr 4, poz. 63,
z 17 stycznia 2019 r., IV CSK 532/17, niepubl.). Skoro w rozpoznawanej sprawie
wady robót budowlanych ujawnione zostały jeszcze w trakcie ich realizacji,
to przepisy dotyczące rękojmi za wady wykonanego dzieła nie mogły mieć do nich
zastosowania. Zgodnie art. 636 § 1 k.c., jeżeli przyjmujący zamówienie wykonywa
dzieło w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, zamawiający może wezwać go
do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin;
po bezskutecznym upływie terminu zamawiający może od umowy odstąpić albo
powierzyć poprawienie lub dalsze wykonanie dzieła innej osobie na koszt
i niebezpieczeństwo przyjmującego zamówienie.
Z ustaleń zaakceptowanych przez Sąd Apelacyjny wynika, że w terminie
określonym umową i w dodatkowym wyznaczonym wykonawcy na ukończenie
robót, roboty te nie były ukończone i nie było warunków do ich odebrania,
a zarazem już wówczas ujawniły się wady, które wymagały usunięcia,
co zamawiająca zleciła wykonawcy zastępczemu. Ta sytuacja i będące jej
konsekwencją roszczenia wymagają oceny przez Sąd Apelacyjny.
Z ustaleń zaakceptowanych przez Sąd Apelacyjny wynika, że za
doprowadzenie do stanu, w którym niemożliwe stało się odebranie robót
wykonawcy w terminie określonym umową odpowiada on sam (o czym niżej), ale
i zamawiająca, która nie dostarczyła mu we właściwym terminie zezwoleń
pozwalających na wykonanie takich robót, od których zależała możliwość
bieżącego, zgodnego z technologią, wykonywania prób szczelności i ciśnienia
w wybudowanej sieci, a nadto jeszcze inspektor nadzoru zamawiającej zlecał
zasypanie wybudowanych instalacji bez przeprowadzenia tychże prób. W efekcie,
gdy przyszło do odbioru robót, okazało się, że wykonawca nie może dostarczyć
zamawiającej wymaganych przez nią dokumentów, bez których do odbioru nie
28
dojdzie. Skoro jednak współodpowiedzialną za ten stan jest zamawiająca, to nie
mogła w związku z jego powstaniem odstąpić od umowy, a zatem także naliczyć
kar umownych za doprowadzenie do stanu uzasadniającego złożenie takiego
oświadczenia. Nieuzasadnione w okolicznościach sprawy było też jej twierdzenie,
że wykonawca pozostawał w opóźnieniu z wykonaniem umowy uzasadniającym
naliczenie kar umownych w czasie, gdy podejmował działania mające usunąć
skutki wcześniejszych opóźnień i braki w dokumentacji obciążające tak jego, jak
i zamawiającą. Żądanie w takich okolicznościach kary umownej przez zamawiającą
nie znajduje uzasadnienia w art. 65 § 2 k.c. w związku z art. 11.1.2 umowy
z 1 czerwca 2009 r. i art. 9.1.2. umowy z 27 czerwca 2011 r.
Jeżeli przyjmujący zamówienie nie spełnia świadczenia z powodu braku
potrzebnego do wykonania dzieła współdziałania zamawiającego, to nie zachodzi
przesłanka opóźnienia się przyjmującego zamówienie, warunkująca prawo
zamawiającego do odstąpienia od umowy. W takiej sytuacji w ogóle nie można
mówić o opóźnieniu po stronie przyjmującego zamówienie, warunkującym
możliwość odstąpienia od umowy przez zamawiającego (zob. wyroki Sądu
Najwyższego z 21 września 2006 r., I CSK 129/06, niepubl., z 15 listopada 2016 r.,
III CSK 397/15, niepubl., z 16 listopada 2017 r., V CSK 28/17, niepubl.,
z 13 września 2017 r., IV CSK 603/16, niepubl., z 29 listopada 2018 r., IV CSK
378/17, niepubl.).
Skoro pewne zarzuty skargi kasacyjnej zamawiającej okazały się zasadne
z uwagi na możliwy wpływ uchybień w wykładni i stosowaniu prawa na wynik
sprawy, to na podstawie art. 39815 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu
Apelacyjnego w części, w której Sąd ten orzekł o apelacji zamawiającej od wyroku
Sądu Okręgowego w przedmiocie żądania zasądzenia wynagrodzenia wykonawcy,
a na podstawie art. 39814 k.p.c. oddalił jej skargę kasacyjną w części, w której
dotyczyła rozstrzygnięcia o jej apelacji od rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego
w przedmiocie żądania zasądzenia kar umownych.
Nie ma racji wykonawca, gdy zarzuca, że Sąd Apelacyjny niekonsekwentnie
rozważył problem postawy zamawiającej wobec odbioru robót budowlanych.
Z motywów wyroku wynika, że Sąd Apelacyjny zaakceptował ustalenie
i sformułowaną w odniesieniu do niego przez Sąd Okręgowy ocenę, iż na etapie
29
wykonywania poszczególnych części sieci wodociągowej i kanalizacyjnej strony -
z uwagi na niedostarczenie pewnej dokumentacji i zezwoleń przez zamawiającą -
zaniechały prowadzenia wymaganych zgodnie z umową prób ciśnieniowych
i szczelności, gdyż były one niemożliwe do przeprowadzenia w technice
przewidzianej umową, a zastosowanie innej techniki znakomicie podniosłoby koszy
inwestycji. Nie tylko w świetle umowy, ale i ze względu na właściwości jej
przedmiotu oraz celu, do osiągnięcia którego zmierzała zamawiająca przez jej
zawarcie, dla obu stron musiało być oczywiste, że sieć przed jej oddaniem do
użytku będzie wymagała sprawdzenia. Wykonawca przez pewien czas nie wyciągał
konsekwencji z zaniechania przez zamawiającą wykonania ciążących na niej
stosownie do art. 647 k.c. obowiązków z zakresu współdziałania z nim
(dostarczenie dokumentacji i pozwoleń), ale też był informowany przez
przedstawiciela zamawiającej, że przed końcowym odbiorem próby szczelności
i ciśnieniowe będą konieczne. Ryzyko zaniechania ich wykonywania w czasie, gdy
powinny się odbyć zgodnie z umową musi zatem obciążyć obie strony, nie zaś tylko
wykonawcę albo tylko zamawiającą.
Ocena Sądu Apelacyjnego, że wykonawcy nie należą się kary umowne za
opóźnienie w odbiorze końcowym robót nie wynika - jak sugeruje wykonawca -
z niekonsekwencji w ocenie prawnej i sposobie jej zaprezentowania w motywach
wyroku, lecz przeciwnie, jest wyrazem konsekwentnego stanowiska, że ostateczne
odebranie robót bez wymaganych prób nie mogło nastąpić. Wykonawca nie był
zatem gotowy do oddania robót ani 30 czerwca 2012 r., ani w wyznaczonym mu
dodatkowym terminie do 31 lipca 2012 r. Także w dłuższym terminie, to jest do
26 października 2012 r., na który powołuje się sam wykonawca odnosząc do niego
obliczenie żądanych kar umownych, nie spełnił on wymagań warunkujących
przystąpienie przez zamawiającą do ostatecznego odebrania przedmiotu umowy.
W tym czasie bowiem wykonawca zastępczy usuwał wady robót, jak i zrealizował
roboty niewykonane przez wykonawcę.
W świetle art. 647 k.c. obowiązkiem zamawiającego w umowie o roboty
budowlane jest odebranie robót powierzonych wykonawcy. Ich przedmiot, zwany
w art. 647 k.c. obiektem, może mieć różne właściwości, chociaż zwykle sprowadza
się do pewnego nakładu na nieruchomość lub jej części składowe. Zamawiająca
30
w niniejszej sprawie nie powierzyła wykonawcy robót polegających na samym tylko
umieszczeniu w ziemi pewnych przewodów i rur. Przedmiotem wykonania była sieć
wodociągowa i kanalizacyjna. Materiały wbudowane w ziemię na różnych
nieruchomościach miały zatem stworzyć instalację działającą sprawnie
i zachowaniem standardów wyznaczonych przez odpowiednie przepisy, nie tylko
budowlane, ale i np. sanitarne. Zawierając umowę strony uzgodniły między innymi
to, w jakich okolicznościach zamawiająca ma ostatecznie odebrać roboty od
wykonawcy. Ze zreferowanych wyżej postanowień umowy wynika, że stwierdzenie
wad robót po zgłoszeniu przez wykonawcę gotowości do ostatecznego przekazania
zamawiającej przedmiotu umowy miało spowodować odsunięcie w czasie odbioru
aż do ich usunięcia albo - gdyby były nieusuwalne - nawet odstąpienie od umowy.
W świetle dokonanych w sprawie ustaleń nie ma wątpliwości, że 31 lipca 2012 r.
przedmiot umowy nie był w takim stanie, żeby można od zamawiającej oczekiwać,
iż go ostatecznie odbierze. W dodatkowym terminie wykonawca przeprowadził
konieczny rozruch przepompowni, ale nie przeprowadził wówczas jeszcze (także
w zastępczej technice wobec braku możliwości zastosowania oczekiwanej zgodnie
z umową) prób szczelności i ciśnieniowych instalacji. Przeprowadzona później
weryfikacja jakości robót ujawniła natomiast wiele ich wad, o różnej skali. W tym
stanie rzeczy trafne jest stanowisko Sądu Apelacyjnego o braku podstaw do
naliczenia przez pozwanego kary za nieprzystąpienia przez zamawiającą do
czynności odbioru robót, a skarga kasacyjna wykonawcy kwestionująca
rozstrzygnięcie oddalające jego apelację od wyroku Sądu Okręgowego, który
oddalił w tej części powództwo, jako niezasadna podlegała oddaleniu - art. 39814
k.p.c.
O kosztach postępowania w toku instancji, jak i kasacyjnego, orzeknie Sąd
Apelacyjny stosownie do wyniku postępowania.
jw