I CSK 685/18
Sąd Najwyższy2020-10-15
Sygnatura
I CSK 685/18
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2020-10-15
Rodzaj
Wyrok
Treść orzeczenia
Sygn. akt I CSK 685/18
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 23 października 2020 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Paweł Grzegorczyk (przewodniczący)
SSN Anna Owczarek (sprawozdawca)
SSN Władysław Pawlak
w sprawie z powództwa S. spółki jawnej w D.
przeciwko P. S.A. w W.
o zapłatę,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 23 października 2020 r.,
skargi kasacyjnej strony pozwanej
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 17 maja 2018 r., sygn. akt I AGa (…),
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego
rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w (…), pozostawia temu
Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Powód S. spółka jawna z siedzibą w D. wniósł o zasądzenie od pozwanego
P. S.A. kwoty 190 356,27 zł z ustawowymi odsetkami tytułem odszkodowania za
2
pozbawienie, poprzez zamknięcie dostępu nieruchomości do drogi publicznej bez
zapewnienia dojazdu zastępczego, możliwości prowadzenia działalności
gospodarczej, obejmujące wydatki związane z likwidacją sklepu i utracony zysk. Na
wniosek powoda Sąd wezwał do udziału w sprawie w charakterze pozwanych T.
i L. Spółkę Akcyjną z siedzibą w W. (poprzednio: Przedsiębiorstwo R. S.A.) oraz
Przedsiębiorstwo N. spółkę z o.o. z siedzibą w K.. Postanowieniem z dnia
20 grudnia 2016 r. Sąd Okręgowy w R., wobec cofnięcia pozwu, umorzył
postępowanie wobec Przedsiębiorstwa N. spółki z o.o.
Wyrokiem wstępnym z dnia 29 września 2017 r. Sąd Okręgowy w R. uznał
roszczenie powoda w stosunku do P. S.A. oraz T. i L. S.A. za usprawiedliwione co
do zasady i stwierdził, że ich odpowiedzialność ma charakter solidarny. Orzeczenie
Sądu Okręgowego w części dotyczącej pozwanego T. i L. S.A. nie zostało
zaskarżone. Sąd Apelacyjny w R. wyrokiem z dnia 17 maja 2018 r. oddalił apelację
pozwanego P. S.A.
Podstawa faktyczna rozstrzygnięć Sądów obu instancji była zgodna.
Ustalono, że inwestor P. S.A. (dalej jako: „P.”) w trybie zamówienia publicznego
zawarł w dniu 16 grudnia 2010 r. z konsorcjum, w skład którego wchodziło
Przedsiębiorstwo R. S.A. (obecnie T.i L.) oraz Przedsiębiorstwo N. spółka z o.o.,
umowę o realizację inwestycji, która obejmowała zaprojektowanie i wykonanie robót
budowlanych na linii kolejowej K. – M. - granica państwa na odcinku D. – S. km
111,500 - 1333,600 w ramach projektu „Modernizacja linii kolejowej E (…), odcinek
K. – R., etap III”. Obowiązkiem wykonawcy było dokonanie niezbędnych uzgodnień
z inżynierem nadzoru w zakresie koniecznych usunięć oraz robót odtworzeniowych
istniejących już sieci i urządzeń oraz uzyskanie jego zgody na zamknięcie drogi
publicznej w przypadku takiej konieczności. W ramach koncepcji „Zaprojektuj i
wybuduj” wykonawca miał zapewnić dostęp do drogi publicznej dla działek
nieobjętych wywłaszczeniem, drogę zastępczą w czasie trwania inwestycji,
sporządzić dokumentację organizacji ruchu nadzorowanej przez inżyniera kontraktu,
który powinien zgłosić nieprawidłowości inwestorowi. Zgodnie z punktem 17.1
warunków kontraktu wykonawca przejął od zamawiającego odpowiedzialność
materialną w związku z wszystkimi roszczeniami, odszkodowaniami, stratami i
wydatkami, w tym w związku ze stratami i szkodami w jakiejkolwiek własności,
3
również nieruchomości, w zakresie wynikającym w trakcie lub z powodu
projektowania, realizacji, ukończenia robót i usunięcia wszelkich wad oraz które
mogą być przypisane jakiemukolwiek zaniedbaniu, umyślnemu działaniu lub
niedotrzymaniu przez wykonawcę kontraktu. Pozwany inwestor umową z dnia 31
sierpnia 2011 r. powierzył nadzór inwestorski i inżynieryjny nad inwestycją
konsorcjum K., składającemu się z Firmy Menadżersko - Konsultingowej K. spółki z
o.o., Przedsiębiorstwa E. S.A. w L., Przedsiębiorstwa Handlowo - Usługowego H.
spółki z o.o.
Powód jest użytkownikiem wieczystym gruntu oraz właścicielem
posadowionego na nim budynku (pawilonu), w którym prowadził sklep D.. W dniu
26 sierpnia 2014 r. został zawiadomiony o wszczęciu postępowania
administracyjnego w przedmiocie ustalenia lokalizacji linii kolejowej dla inwestycji
„Rozbudowa z przebudową linii kolejowej (…), odcinek K.-R., stacja S.”. Wydana w
jego wyniku decyzja z dnia 15 października 2014 r. przewidywała lokalizację
inwestycji m.in. na działce nr ew. 6, wchodzącej w skład nieruchomości powoda
oraz jej podział na działki nr 6/1, 6/2 i 6/3. Działki nr 6/2 i 6/1 zostały następnie
wywłaszczone i przeszły na własność Skarbu Państwa, we władaniu powoda
pozostała działka nr 6/3, na której był usytuowany pawilon handlowy. Decyzja nie
zawierała szczegółowych rozwiązań technicznych, które miały być objęte projektem
budowlanym, przedstawianym przez inwestora przy wniosku o pozwolenie na
budowę. Wskazano w niej, że przy projektowaniu należy uwzględnić interesy osób
trzecich, w tym zapewnić dostęp do drogi publicznej. Decyzją z dnia 30 czerwca
2015 r. Wojewoda (…) zatwierdził projekt budowlany i udzielił P. S.A. pozwolenia
na budowę. Zgodnie z nią na dotychczasowym miejscu ulicy B., zapewniającej
bezpośredni dostęp do pawilonu powoda zaplanowano nową linię toru. Nowo
urządzona ulica B. miała przebiegać równolegle do dotychczasowej na
wywłaszczonej działce nr 6/1, przylegającej do działki nr 6/3, wzdłuż
dotychczasowego zaplecza sklepu. Dojazd działki nr 6/3 do drogi publicznej
zapewniał ponadto zjazd z nowej ulicy B. na plac manewrowy na działce nr 7/19. W
dniach od 27 marca do 8 kwietnia 2015 r., na podstawie sporządzonego przez
wykonawcę i zatwierdzonego przez Starostę Ropczycko-Sędziszowskiego,
„Projektu organizacji ruchu na czas prowadzenia robót związanych z zamknięciem
4
dla ruchu przejazdu kolejowego w ciągu ulicy B. oraz odcinka ulicy B. w S. w
ramach modernizacji linii kolejowej na odcinku D. – R.” z terminem ważności do 31
października 2017 r., oznakowano i zamknięto ruch na ulicy B.. W odległości ok.
100-150 m od sklepu postawiono dwa znaki zakazu wjazdu z tablicą, że nie dotyczy
on mieszkańców posesji. Budowa nowego przebiegu ulicy B. uległa znacznemu
wydłużeniu z uwagi na, znaną wykonawcy wcześniej, kolizję z gazociągiem.
Inwestor zawarł z dysponentem gazociągu porozumienie dotyczące jego
przebudowy dopiero w dniu 12 września 2016 r. Na skutek tych czynności działka
nr 6/3 została pozbawiona dostępu do drogi publicznej realizowanego
w dotychczasowy sposób lub objazdem przewidzianym w projekcie organizacji
ruchu. Początkowo dojazd był wykonywany drogą technologiczną, prowadząca
traktem dotychczasowej ulicy B., co uniemożliwił zakaz wjazdu. Droga objazdowa
przeprowadzona za pawilonem w okolicy ogródków działkowych, z uwagi na brak
wytyczenia i przygotowania odcinka bezpośrednio łączącego z nią sklep, nie była
użyteczna. W ocenie Sądu decyzja lokalizacyjna nie uniemożliwiała etapowego
organizowania inwestycji, w tym poprzez sukcesywne miejscowe zamykanie ulicy B.
po zapewnieniu dostępu działki nr 6/3 do nowej drogi publicznej, bądź wykonanie
tymczasowej drogi dojazdowej w obrębie linii rozgraniczających.
Powód nie zaskarżył żadnej z wskazanych decyzji. Poinformował inwestora,
że jest zainteresowany zbyciem całej działki nr 6, wobec utraty jej znaczenia
gospodarczego, na co nie uzyskał zgody. Zgłaszał ponadto wobec niego
roszczenia o zapłatę odszkodowania za obniżenie wartości działki oraz za czasowe
wyłączenie możliwości korzystania z niej w dotychczasowy sposób. Liczba klientów
sklepu znacząco spadła od dnia 8 kwietnia 2015 r., po postawieniu zakazu wjazdu.
Część z nich otrzymała mandat za wjazd zamkniętą ulicą, część docierała pieszo.
Powód zamknął sklep w dniu 12 kwietnia 2015 r. twierdząc, że jego prowadzenie
jest niecelowe z uwagi na brak dojazdu do sklepu, widoczny spadek obrotów
oraz informację o niemożliwym przez dłuższy czas dostępie od ulicy B.. Likwidacja
trwała ok. tygodnia, towar, również szybko psujący się, przeniesiono do innych
placówek.
Sąd pierwszej instancji przyjął, że działania pozwanych inwestora
i wykonawcy w czasie realizacji inwestycji były sprzeczne z porządkiem prawnym,
5
a podstawą ich odpowiedzialności jest art. 415 i art. 416 k.c. oraz art. 430 k.c.
Wskazał, że pozwany wykonawca - T. i L. S.A. naruszył art. 5 ust. 1 pkt 9 prawa
budowlanego, zgodnie z którym obowiązki projektanta,
inwestora i innych uczestników procesu budowlanego oraz zadania organów
administracji architektoniczno-budowlanej należy interpretować z poszanowaniem
uzasadnionych interesów osób trzecich, w tym poprzez zapewnienie dostępu
do drogi publicznej, oraz art. 20 ust. 1 pkt 1 prawa budowlanego nakazujący
opracowanie projektu budowlanego w sposób zgodny z wymaganiami ustawy,
ustaleniami określonymi w decyzjach administracyjnych dotyczących zamierzenia
budowlanego, obowiązującymi przepisami oraz zasadami wiedzy technicznej.
Podniósł, że naruszenie interesu powoda, przez pozbawienie go możliwości
dojazdu do sklepu, nie powstało na etapie wydawania decyzji administracyjnych
tylko realizacji inwestycji. Bezpośrednią przyczyną odcięcia działki powoda
i likwidacji działalności był wykonany i wdrożony przez tego pozwanego
projekt czasowej organizacji ruchu. Sąd ocenił, że dla jego odpowiedzialności
wystarczające jest wykazanie samego faktu pozbawienia działki powoda
bezpośredniego lub zastępczego dojazdu do drogi na skutek takiego
zaprojektowania i realizacji procesu budowlanego, który go nie zapewnił,
mimo możliwości wybudowania w pierwszej kolejności planowanej nowej ulicy,
bądź wykonania drogi zastępczej w ramach zmienionej organizacji ruchu.
Orzeczenie Sądu pierwszej instancji w części dotyczącej pozwanego T. i L. S.A. nie
zostało zaskarżone apelacją.
Zdaniem Sądu Okręgowego, przewidziany w art. 5 ust. 1 pkt 9 Prawa
budowlanego obowiązek zapewnienia dostępu do drogi publicznej spoczywał także
na pozwanym inwestorze P. S.A. Inwestor był podmiotem, na którym ciążyła
odpowiedzialność za zapewnienie zgodnego z prawem przebiegu procesu
budowlanego od jego rozpoczęcia do oddania obiektu do użytkowania włącznie, a
jego powinność obejmowała współpracę z innymi uczestnikami na każdym etapie
procesu inwestycyjnego. Z odpowiedzialności deliktowej nie zwolnił go brak winy w
wyborze wykonawcy (art. 429 k.c.). Sąd przyjął, że pozwany, który zlecił
wyspecjalizowanym przedsiębiorstwom prowadzenie budowy i wykonywanie
nadzoru inwestorskiego, nie może skutecznie powołać się na przesłanki
6
egzoneracyjne, przewidziane w tym przepisie, gdyż mógł z łatwością przewidzieć
wystąpienie szkody już na etapie zatwierdzania projektu technicznego realizacji
inwestycji i powinien nakazać wykonawcy poprzez nadzór inwestorski działania,
umożliwiające dostęp do drogi publicznej. Inwestor zdecydował o częściowym
wywłaszczeniu nieruchomości, choć powód zainteresowany był wywłaszczeniem
całkowitym, a inwestycja zagrażała jego działalności gospodarczej, ponadto
prowadził z powodem, już po wydaniu decyzji ustalającej przebieg linii kolejowej,
negocjacje w sprawie zapłaty ewentualnego odszkodowania za obniżenie jej
wartości. Zgodnie z art. 32 ust. 1 pkt 2 Prawa budowlanego, inwestor ma
obowiązek uzyskania wymaganych przepisami szczególnymi pozwoleń, uzgodnień
lub opinii innych organów, a pozwany w toku postępowania nie wykazał, aby
obowiązek dokonania uzgodnienia przebiegu trasy z siecią gazową spoczywał w
niniejszej sprawie wyłącznie na projektancie. W ocenie Sądu wina, stanowiąca
wystarczającą podstawę do przypisania w oparciu o art. 415 i art. 416 k.c.
odpowiedzialności za czyn własny, polega na tym, że mógł co najmniej z łatwością
przewidzieć wyrządzenie szkody powodowi, a niepodjęcie żadnej aktywności
wskazuje, że na to się godził. Sąd stwierdził, że w sprawie nie ma zastosowania art.
9t ust. 2 pkt 1 ustawy o transporcie kolejowym, przewidujący możliwość nabycia
przez inwestora, w imieniu i na rzecz Skarbu Państwa, na wniosek właściciela lub
użytkownika wieczystego części nieruchomości nie przejętej wcześniej, nie
nadającej się do prawidłowego wykorzystania na dotychczasowe cele. Roszczenie
o wykup przysługuje bowiem w sytuacji pozbawienia sąsiedniej nieruchomości
walorów użytkowych w sposób trwały, nie tymczasowy, a zapewnienie
prawidłowego dojazdu w czasie trwania inwestycji umożliwiałoby kontynuowanie
działalności handlowej.
Sąd drugiej instancji uznał, że inwestora na każdym z etapów procesu
budowlanego obciążał, określony w art. 5 ust. 1 pkt 9 prawa budowlanego,
obowiązek zapewnienia właściwego dostępu do drogi publicznej, gwarantującego
prowadzenie działalności gospodarczej i właściwe funkcjonowanie sklepu,
zapewniającego swobodny dojazd klientom do sklepu, możliwość dowożenia
towarów itp. Podzielając co do zasady ocenę prawną Sądu Okręgowego, uzupełnił
ją poprzez odniesienie do kolejnych stadiów procesu inwestycyjnego
7
i jednoznacznie przesądził, że odpowiedzialność pozwanego inwestora rodzą jego
działania i zaniechania poczynając od etapu wydawania decyzji ustalającej
przebieg linii kolejowej, projektowania inwestycji, podziału nieruchomości,
postępowania wywłaszczeniowego i odmowy nabycia działki nr 6/3, wydawania
decyzji lokalizacyjnej i pozwolenia na budowę, opóźnionego zawarcia porozumienia
z dysponentem gazociągu blokującego budowę ulicy B. w nowym przebiegu, do
nieprawidłowego zorganizowania ruchu po uniemożliwieniu dojazdu włącznie. Sąd
Apelacyjny stwierdził ponadto, że „wobec wdrożenia projektu czasowej organizacji
ruchu, nie rozwiązującego de facto problemu działki powoda (...) pozwany P. S.A.
zaniedbał swe ustawowe obowiązki inwestora, związane z procesem
inwestycyjnym i można mu przypisać winę (nie podjął żadnych działań celu
zabezpieczenia interesu powoda, mimo że mógł z łatwości przewidzieć
wyrządzenie mu szkody, a więc godził się), a między zaniedbaniem tych
obowiązków a szkodą strony powodowej zachodzi adekwatny związek
przyczynowy". O utrzymującej się świadomości tego pozwanego odnoszącej się do
„naruszenia praw powoda w zakresie wykonywania przez niego działalności
gospodarczej” świadczyć miały ponadto negocjacje stron, prowadzone w grudniu
2014 r. i styczniu 2015 r., dotyczące roszczeń odszkodowawczych związanych
z żądaniem wykupu i funkcjonowaniem sklepu. Zdaniem Sądu drugiej instancji,
zostały spełnione wszystkie przesłanki odpowiedzialności wynikające z art. 415
w zw. z art. 361 k.c., a Sąd Okręgowy nie naruszył art. 415 i art. 416 k.c.
z uwzględnieniem przepisu art. 430 k.c., stanowiących podstawę samodzielnej
odpowiedzialności tego pozwanego, przy przyjęciu braku ekskulpacji dotyczącej
wyboru profesjonalnego wykonawcy, przewidzianej w art. 429 k.c.
Pozwany P. S.A. wniósł skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego w
całości. Wnosząc o uchylenie orzeczenia i zmianę poprzez oddalenie wobec niego
powództwa w całości, ewentualnie o uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi drugiej
instancji do ponownego rozpoznania powołał obie podstawy kasacyjne (art. 3983 §
1 pkt 1 i 2 k.p.c.). W ramach podstawy naruszenia prawa materialnego wskazał na
niewłaściwe zastosowanie art. 416 k.c. poprzez przypisanie skarżącemu
odpowiedzialności za działania organu osoby prawnej mimo braku ustaleń
faktycznych pozwalających na przyjęcie, że szkoda została wyrządzona poprzez
8
działania osób wchodzących w skład statutowego organu P. S.A.; niewłaściwe
zastosowanie art. 441 § 1 k.c. polegające na przypisaniu pozwanym
odpowiedzialności solidarnej mimo braku podstaw ustalenia odpowiedzialności
skarżącego; błędną wykładnię art. 415 i art. 416 k.c. w zw. z art. 5 ust. 1 pkt 9
Prawa budowlanego skutkującą przyjęciem, że poszanowanie uzasadnionych
interesów osób trzecich występujących w obszarze oddziaływania obiektu
budowlanego, w tym zapewnienie dostępu do drogi publicznej, każdorazowo
stanowi bezwzględny obowiązek inwestora, którego niewykonanie decyduje o
spełnieniu przesłanki winy i odpowiedzialności deliktowej. Naruszenia przepisów
postępowania upatruje skarżący w nie rozpoznaniu sprawy w granicach apelacji
oraz zaniechaniu dokonania pełnej kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia
(art. 378 § 1 w zw. z art. 382 k.p.c.), błędnym uznaniu roszczenia strony powodowej
za usprawiedliwione co do zasady (art. 385 w zw. z art. 318 § 1 k.p.c.),
nienależytym uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, polegającym na nie
wyjaśnieniu podstawy prawnej rozstrzygnięcia (art. 328 § 2 w zw. z art. 391 § 1
i art. 387 § 21 k.p.c.).
Sąd Najwyższy zważył:
Naruszenie przepisów prawa procesowego może stanowić skuteczną
podstawę kasacyjną wtedy, gdy wykazany zostanie jego wpływ na rozstrzygnięcie
sprawy, zatem gdy dane uchybienia bezpośrednio lub pośrednio miały lub mogły
mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy oraz były tego rodzaju, lub wystąpiły
w takim natężeniu, że ukształtowały lub mogły ukształtować treść zaskarżonego
orzeczenia. Naruszone przepisy muszą mieć ponadto charakter istotny.
Skardze kasacyjnej, odnoszącej się do tej podstawy, nie można odmówić
zasadności w części, która dotyczy zarówno nie rozpoznania sprawy w granicach
apelacyjnych zarzutów naruszenia prawa materialnego, jak i nienależytego
uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia w zakresie wyjaśnienia podstawy prawnej
rozstrzygnięcia.
Zakres przedmiotowy postępowania, w którym zapadł wyrok wstępny,
wyznaczało żądanie wyrównania szkody obejmującej koszty i straty związane
z likwidacją działalności handlowej, w tym dotyczące osób zatrudnionych,
niewykorzystanej koncesji na sprzedaż alkoholu, amortyzacji obiektu, opłat
9
za użytkowanie wieczyste, podatku od nieruchomości, składki ubezpieczeniowej.
Powód twierdził, że przyczyną jej wyrządzenia było nie zapewnienie dostępu do
drogi publicznej działki, na której prowadził działalność handlową, co uniemożliwiło
dojazd klientów i samochodów dostawczych. Tak sprecyzowane co do oznaczenia
szkody powództwo wymagało zbadania przesłanek odpowiedzialności z tytułu
czynu niedozwolonego, czyli ustalenia konkretnego zdarzenia, z którym ustawa
wiąże obowiązek odszkodowawczy i związku przyczynowego łączącego go
z opisaną szkodą. Odpowiedzialność projektanta, będącego również wykonawcą
robót budowlanych, została przesądzona prawomocnym orzeczeniem Sądu
pierwszej instancji, skarga kasacyjna kwestionuje rozstrzygnięcie dotyczące
inwestora. Podzielić należy, co do zasady, stanowisko Sądu Apelacyjnego, że nie
istnieje ogólna zasada współodpowiedzialności inwestora i wykonawcy za szkodę
wyrządzoną czynem niedozwolonym wykonawcy. Inwestor jest wprawdzie
zwolniony od odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną osobie trzeciej przez
przedsiębiorstwo, trudniące się zawodowo wykonywaniem powierzonych robót
w granicach przyjętych obowiązków kontraktowych (art. 429 k.c.), ale nie dotyczy to
odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną jego własnym zaniedbaniem,
niezależnym od uchybień wykonawcy (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia
11 listopada 1977 r., IV CR 308/77, OSNC 1978, nr 9, poz. 160, z dnia 29 kwietnia
1981 r., IV CR 12/81, OSNCP 1981, nr 12, poz. 244 oraz niepublikowane z dnia
8 listopada 1999 r., III CKN 376/99, z dnia 6 grudnia 2002 r., IV CKN 1585/00).
Ocena, że pozwany nie dopuścił się winy w wyborze wykonawcy w rozumieniu
powyższego przepisu, nie jest podważana w skardze kasacyjnej, która koncentruje
się na kwestionowaniu prawidłowości identyfikacji własnych działań i zaniechań
inwestora, wymienionych w uzasadnieniu Sądu drugiej instancji, jako zdarzeń
sprawczych skutkujących powstaniem szkody wynikającej z likwidacji sklepu, oraz
ich kwalifikacji. Zarzutom tym nie można odmówić zasadności. Sąd, odrywając się
od wyraźnie oznaczonego rodzaju i zakresu szkody majątkowej, odniósł się bowiem
do irrelewantnych stadiów przygotowywania, projektowania i realizacji inwestycji
oraz zaniechał pogłębionej oceny bezprawności zachowań inwestora.
Proces inwestycyjny, z natury rzeczy wieloetapowy i rozciągnięty w czasie,
obejmuje znaczną liczbę czynności faktycznych i prawnych, które mogą
10
wkroczyć w sferę praw osób trzecich. Dopiero po ustaleniu konkretnego działania
bądź zaniechania, z którego ma wynikać szkoda i dokonaniu oceny jego
bezprawności, po stwierdzeniu czy i jaka wystąpiła szkoda, możliwe jest badanie
zachodzącego między nimi związku przyczynowego (por. wyrok Sądu Najwyższego
z dnia 18 kwietnia 2001 r., I PKN 361/00, OSNP 2003, nr 3, poz. 62, wyrok
Sądu Najwyższego z dnia 19 lipca 2012 r., II CSK 648/11, nie publ.). Zdarzeniem
inicjującym inwestycję było ustalenie jej lokalizacji na terenie wymagającym zmiany
stosunków własnościowych (wywłaszczenie) i faktycznych (układ komunikacyjny),
ale nie pozbawiało ono działki, na której był usytuowany pawilon handlowy, dostępu
do drogi publicznej tylko wymuszało konieczność jego przeniesienia. W stanie
docelowym bezpośredni dostęp miał zapewnić ulica B., przeniesiona
na nieruchomość bezpośrednio przylegająca do działki nr 6/3. Z podstawy
faktycznej rozstrzygnięcia wynika, że dojazd dotychczasową trasą stał się
niemożliwy dopiero po postawieniu w dniu 8 kwietnia 2015 r. znaku zakazu wjazdu
na likwidowanej ulicy B.. Trafnie zatem kwestionuje skarga kasacyjna prawidłowość
uznania wszystkich stadiów procesu inwestycyjnego za zdarzenia sprawcze,
skutkujące powstaniem szkody i rodzące odpowiedzialność inwestora. Ustalenia i
oceny Sądu w tym zakresie cechuje ponadto tak znaczny stopień ogólności, że
dokonanie kontroli prawidłowości subsumcji jest praktycznie niemożliwe. Sąd
Apelacyjny stwierdził, że działania i zaniechania inwestora obejmują już etap
wydawania decyzji ustalającej przebieg linii kolejowej oraz projektowania, bowiem
wiedział on, że w wyniku podziału działki nr 6 i przeznaczenia do wywłaszczenia
tylko jej części „jest zagrożony dostęp do drogi publicznej, zatem prowadzenie
działalności gospodarczej”, co oznacza, że „nie zadbał o zachowanie praw
właścicielskich powoda na czas realizacji inwestycji”, ponadto „sam podział działki
powoda i dążenie do nie wywłaszczania jej dalszego fragmentu także nie stanowią
wypełniania obowiązku poszanowania uzasadnionych interesów osób trzecich”.
Poprzestał również, bez identyfikacji indywidualnych działań (zaniechań) w fazie
wydawania decyzji lokalizacyjnej i pozwolenia na budowę (czerwiec 2015 r.), na
wskazaniu, że inwestor „był świadomy naruszenia praw powoda w zakresie
wykonywania przez niego działalności gospodarczej, a tym samym ponoszenia
względem niego odpowiedzialności odszkodowawczej”. Przejawem niedopełnienia
11
aktów staranności miało być opóźnione zawarcie porozumienia z dysponentem
gazociągu, ponieważ inwestor wiedział już w 2012 r. o istnieniu kolizji, czasowo
uniemożliwiającej budowę ulicy B. w nowym przebiegu. Sąd stwierdził ponadto, że
projekt zmiany organizacji ruchu został sporządzony w listopadzie 2014 r., zatem
„również musiał być znany pozwanemu inwestorowi”, a „wobec wdrożenia projektu
czasowej organizacji ruchu, nie rozwiązującego de facto problemu działki powoda
(...) pozwany P. S.A. zaniedbał swe ustawowe obowiązki inwestora, związane z
procesem inwestycyjnym i można mu przypisać winę (nie podjął żadnych działań
celu zabezpieczenia interesu powoda, mimo że mógł z łatwości przewidzieć
wyrządzenie mu szkody, a więc godził się), a między zaniedbaniem tych
obowiązków a szkodą strony powodowej zachodzi adekwatny związek
przyczynowy”. Nie wyjaśnił przy tym, czy wykonawca dopełnił umownego
obowiązku powiadomienia inżyniera kontraktu o konieczności zamknięcia drogi
publicznej i uzyskania jego zgody, jakie były czynności podejmowane w
postępowaniu administracyjnym i uzgodnienia stron dotyczące przebiegu oraz
standardu tymczasowego dojazdu, czy w związku z wydłużeniem realizacji
docelowego nowego dojazdu dostęp był w ogóle uniemożliwiony czy jedynie
utrudniony, na czym polegał brak „użyteczności (drogi objazdowej) dla sklepu
powoda”. Niejasne jest znaczenie twierdzenia o utrzymywaniu się świadomości
inwestora „naruszenia praw powoda w zakresie wykonywania przez niego
działalności gospodarczej” wynikającej z prowadzenia przez strony w grudniu 2014
r. i styczniu 2015 r. negocjacji dotyczących wykupu i roszczeń odszkodowawczych
w zakresie obniżenia wartości pozostałej działki oraz utraconych dochodów.
Każde zdarzenie sprawcze powinno być poddane ocenie w aspekcie
bezprawności oraz istnienia podstawy obowiązku wyrównania wyrządzonej nim
szkody. Źródłem obowiązku działania inwestora jest norma prawna lub ogólna reguła
nie wyrządzania szkody osobom trzecim, ich naruszenie jest zachowaniem
bezprawnym. Sąd uznał, że podstawowe znaczenie dla tej kwalifikacji ma
niezgodność zachowania sprawcy z wzorcem postępowania przewidzianym
w art. 5 ust. 1 pkt 9 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane wskazującym,
że obiekt budowlany jako całość oraz jego poszczególne części, wraz ze związanymi
z nim urządzeniami budowlanymi należy, biorąc pod uwagę przewidywany okres
12
użytkowania, projektować i budować w sposób określony w przepisach, w
tym techniczno-budowlanych, oraz zgodnie z zasadami wiedzy technicznej,
zapewniając poszanowanie uzasadnionych interesów osób trzecich, występujących
w obszarze oddziaływania obiektu, w tym dotyczących dostępu do drogi publicznej.
Przepis powyższy jest normą prawa materialnego o charakterze ogólnym, dotyczącą
projektowania i wykonawstwa. Pojęcie "poszanowanie uzasadnionych interesów
osób trzecich” oznacza powinność uwzględniania interesów, które mają oparcie
w konkretnych przepisach prawa, w tym cywilnych bądź techniczno-budowlanych, a
nie interesów faktycznych (por. m.in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z
dnia 14 czerwca 2010 r., II OSK 960/09, wyrok Wojewódzkiego Sądu
Administracyjnego w Gdańsku z dnia 20 marca 2019 r., II SA/Gd 707/18).
Zainteresowane osoby trzecie mogą, w wypadku ich naruszenia lub zagrożenia
naruszeniem, dochodzić w postępowaniach administracyjnych i sądowych ochrony
interesów prawnych, dotyczących m.in. takich kwestii jak uniemożliwienie na skutek
inwestycji skorzystania z prawa zabudowy, powstanie utrudnień w zakresie dostępu
do światła dziennego, do drogi publicznej. Ochrona wynikająca z powyższego
przepisu nie ma jednak charakteru absolutnego, a uprawnienie osób trzecich nie
może prowadzić do zablokowania planów inwestycyjnych właściciela gruntu, które są
zgodne z prawem, gdyż określenie sposobu usytuowania obiektu budowlanego
na oznaczonej nieruchomości mieści się w zakresie kompetencji organu administracji
architektoniczno-budowlanej (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z
dnia 26 kwietnia 2017 r., II OSK 2152/15, wyrok Wojewódzkiego Sądu
Administracyjnego w Łodzi z dnia 15 IUtego 2019 r., II SA/Łd 968/18). Przyjęto, że
naruszenie art. 5 ust. 1 pkt 9 prawa budowlanego stanowi takie zaprojektowanie
obiektu budowlanego, które pozbawi inne podmioty dostępu do drogi publicznej
(por. m.in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 lutego 2019 r.,
II OSK 757/17). Dostęp do drogi publicznej, definiowanej zgodnie z ustawą
o drogach publicznych, może być bezpośredni, przez drogę wewnętrzną lub przez
ustanowienie odpowiedniej służebności drogowej (art. 2 pkt 14 ustawy z dnia
27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym).
W postępowaniu dotyczącym pozwolenia na budowę osoby trzecie mogą dochodzić
wprowadzenia takich nakazów (zakazów), które zapewnią dostęp ich nieruchomości
13
do drogi publicznej w dotychczasowy lub zmieniony sposób. Niewykorzystanie
takiego środka oznacza zgodę na zmianę dotychczasowego stanu rzeczy.
Rozróżnić jednak należy pozbawienie dostępu do drogi publicznej o charakterze
definitywnym od tymczasowego, związanego z prowadzeniem inwestycji, w tym
budową nowego dostępu docelowego na terenie innych nieruchomościach.
Jakkolwiek także w tym wypadku obowiązuje, wynikający z art. 5 ust. 1 pkt 9 prawa
budowlanego, nakaz poszanowania uzasadnionych interesów osób trzecich,
występujących w obszarze oddziaływania obiektu, w tym zapewnienia dostępu do
drogi publicznej, to konieczność zmiany wynikającej z tworzenia nowego układu
komunikacyjnego wymaga wdrożenia rozwiązań tymczasowych. Właściwą formą
prawną jego wprowadzenia jest decyzja o organizacji ruchu na czas prowadzenia
robót wydawana na podstawie ustawy o ruchu drogowym. W orzecznictwie przyjęto,
że prowadzenie inwestycji budowlanej na podstawie i zgodnie z treścią ostatecznej
decyzji administracyjnej, w tym dotyczącej warunków zabudowy i pozwolenia na
budowę, nie wyklucza możliwości wyrządzenia szkody i odpowiednio dochodzenia
roszczeń na zasadach ogólnych, w oparciu o przepisy prawa rzeczowego lub
zobowiązań (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 1992 r., I CRN 188/92,
OSNC 1993, nr 5, poz. 90, z dnia 28 listopada 2007 r., V CSK 282/07, OSNC-ZD
2008, nr 2, poz. 54, oraz z dnia 17 grudnia 2008 r., I CSK 191/08, nie publ.).
Stanowisko to ma zastosowanie także do tymczasowej organizacji ruchu,
zatwierdzonej w postępowaniu administracyjnym.
Sąd drugiej instancji nie sprostał obowiązkowi ustalenia kolejnej przesłanki,
tj. związku przyczynowego, który pełni dwie funkcje, z jednej strony pozwala
przypisać odpowiedzialność za szkodę danemu podmiotowi, z drugiej - wskazując
uszczerbek podlegający naprawieniu określa zakres odpowiedzialności dłużnika. Dla
stwierdzenia w określonym stanie faktycznym adekwatnego związku przyczynowego
należy ustalić, czy zdarzenie stanowi warunek konieczny wystąpienia szkody,
następnie czy szkoda jest normalnym następstwem tego zdarzenia (selekcja
następstw). Pozytywny wynik testu conditio sine qua non oznacza, że dane
zdarzenie stanowi warunek konieczny wystąpienia szkody, ale nie przesądza o
spełnieniu przesłanki związku przyczynowego, tylko umożliwia przejście do etapu
oceny następstw, w celu ustalenie takich, z którymi system prawny wiąże obowiązek
14
odszkodowawczy. Dla przyjęcia adekwatnego związku przyczynowego
wystarczające jest ustalenie ciągu zdarzeń, w którym jedno z nich jest koniecznym
warunkiem (przyczyną) wystąpienia następnego, ale powiązania pomiędzy
poszczególnymi wydarzeniami muszą być typowe, oczekiwane w zwykłej kolejności
rzeczy. Adekwatny związek przyczynowy może występować także w sytuacji, gdy
zdarzenie, za które określona osoba odpowiada, stworzyło warunki powstania innych
zdarzeń, z których ostatnie bezpośrednio wywołało szkodę, gdyż uznaniu
normalności następstw nie sprzeciwia się okoliczność, że chodzi o dalsze skutki
określonego zdarzenia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 2006 r.,
III CSK 135/05, nie publ., z dnia 14 grudnia 2004 r., II CK 249/04, nie publ., z dnia
4 listopada 1977 r., II CR 355/77, OSN 1978, nr 11, poz. 205, z dnia 18 lutego
1981 r., IV CR 605/80, OSNC 1982, nr 4, poz. 50, z dnia 14 marca 2002 r., IV CKN
826/00, nie publ., z dnia 19 czerwca 2008 r., V CSK 18/08, nie publ.). W odniesieniu
do zaniechań za normalne następstwa niepodjęcia określonych działań należy uznać
te, których wystąpienie każdorazowo zmniejsza albo wyłącza prawdopodobieństwo
danego skutku. W przedmiotowej sprawie, jakkolwiek ustalenie lokalizacji inwestycji
na terenie wymagającym zmian stosunków własnościowych (wywłaszczenie) i
faktycznych (zmiana układu komunikacyjnego) było warunkiem koniecznym
wyrządzenia szkody, to nie oznaczało pozbawienia działki, na której usytuowany był
pawilon handlowy, dostępu do drogi publicznej. Obowiązkiem Sądu, którego
zaniechał, było poczynienie - w granicach żądania pozwu - ustaleń i rozważań co do
oceny następstw w wieloczłonowym związku przyczynowym, w aspekcie
wyrządzenia szkody podlegającej wyrównaniu.
Nie można odmówić trafności skardze kasacyjnej także w części
kwestionującej podstawę prawną rozstrzygnięcia. Stanowisko Sądu Apelacyjnego
w tym zakresie sprowadza się do wskazania, że zostały spełnione wszystkie
przesłanki odpowiedzialności wynikające z art. 415 w zw. z art. 361 k.c., a Sąd
pierwszej instancji przyjmując odpowiedzialność inwestora na podstawie art. 415
i art. 416 k.c. z uwzględnieniem przepisu art. 430 k.c. nie naruszył tych przepisów.
Skarżący zarzuca błędną wykładnię art. 415 i art. 416 k.c. w związku z art. 5 ust. 1
pkt 9 prawa budowlanego w zakresie przesłanki winy, oraz nieprawidłowe
zastosowanie art. 416 k.c. wobec nie wykazania, że szkoda została wyrządzona
15
działaniami osób wchodzących w skład statutowego organu P. S.A., mieszczących
się w granicach uprawnień tego organu i realizacji przypisanych mu funkcji. W
odniesieniu do osoby prawnej prawną podstawą odpowiedzialności za czyny własne,
w istocie piastuna organu osoby prawnej, jest oparty na zasadzie winy art. 416 k.c., a
za zawinione czyny cudze podwładnych (w tym pracowników) na zasadzie ryzyka -
art. 430 k.c., innych osób, którym powierzono wykonanie czynności, po stwierdzeniu
winy w wyborze - art. 429 k.c. lub w nadzorze - art. 427 k.c. Trafnie wskazuje skarga,
że dla przyjęcia odpowiedzialności osoby prawnej na podstawie art. 416 k.c.
konieczne jest ustalenie, że szkoda została wyrządzona przez piastuna jej organu
statutowego (lub wskazanego w ustawie), prawidłowo powołanego i umocowanego
do działania, działającego w granicach swoich kompetencji. Wystarczające jest
stwierdzenie działania (zaniechania), polegającego na czynnościach faktycznych lub
prawnych, wyrządzającego szkodę przez przynajmniej jedną osobę wchodzącą w
skład takiego organu (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2007 r., I CSK
304/07, z dnia 5 listopada 2010 r., I CSK 12/10, z dnia 19 stycznia 2018 r., I CNP
32/17 - nie publ.). Nie oznacza to jednak konieczności imiennego oznaczenia takich
osób, gdyż wystarczające jest wykazanie, że zdarzenia szkodzącego dopuściła
się niezidentyfikowana osoba, działająca w ramach struktury organizacyjnej organu.
Kwestia powyższa ma istotne znaczenie, bowiem wina w postaci umyślnej
lub niedbalstwa, jako subiektywna przesłanka odpowiedzialności, wymaga
świadomości nieprawidłowego postępowania, które może dotyczyć wyłącznie
człowieka. Nie jest możliwe przypisanie winy bez uprzedniego ustalenia,
że zachowanie sprawcy było bezprawne. Konsekwentnie art. 416 k.c. mógłby
stanowić podstawę odpowiedzialności pozwanego inwestora, gdyby wykazano
zdarzenie szkodzące w postaci działania (zaniechania) przynajmniej jednego
piastuna (osoby) wchodzącego w skład organu działającego w ramach swych
przedmiotowych kompetencji. W innym wypadku miałby zastosowanie art. 430 k.c.
dotyczącej szkody wyrządzonej z winy podwładnego przy wykonywaniu powierzonej
mu czynności. Ubocznie jedynie wskazać należy na nie wyjaśnienie
w rozstrzygnięciu roli inżyniera kontraktu i inżyniera nadzoru w indywidualnych
zdarzeniach sprawczych, mających wyrządzić szkodę, w szczególności czy można
im przypisać, niezależnie od obowiązków stricte zawodowych, status prawny
16
pełnomocnika lub zastępcy prawnego inwestora. Pozwany P. S.A. jest bowiem
spółką zarządzającą infrastrukturą kolejową na terenie całego kraju, co może
utrudnić indywidualizację działań (zaniechań) wyrządzających szkodę, ustalenie
zadań funkcjonalnie związanych z wykonywaniem kompetencji piastunów jej
organów, pozostających w związku z realizacją zadań tego organu i w interesie tej
osoby prawnej.
Z tych względów, wobec wykazania uzasadnionych podstaw skargi kasacyjnej
w stopniu skutkującym koniecznością wydania orzeczenia kasatoryjnego,
na podstawie art. 39815 § 1 k.p.c. orzeczono jak w sentencji. O kosztach
postępowania kasacyjnego postanowiono w oparciu o art. 108 § 2 k.p.c. w zw. z art.
391 § 1 i art. 39821 k.p.c.
jw