I CSK 724/18
Sąd Najwyższy2020-10-15
Sygnatura
I CSK 724/18
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2020-10-15
Rodzaj
Wyrok
Treść orzeczenia
Sygn. akt I CSK 724/18
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 23 października 2020 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Paweł Grzegorczyk (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Anna Owczarek
SSN Władysław Pawlak
w sprawie z powództwa M. i K., B. T., P. M. i P. M.
przeciwko Skarbowi Państwa - Wojewodzie (...)
o zapłatę,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 23 października 2020 r.,
skargi kasacyjnej powódek
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (...)
z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt V ACa (...),
1. oddala skargę kasacyjną;
2. odstępuje od obciążenia skarżących kosztami
postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 30 listopada 2015 r. Sąd pierwszej instancji - Sąd
Okręgowy w W. zasądził w połączonych sprawach od Skarbu Państwa - Wojewody
2
(…) na rzecz W. M. kwotę 263 696,22 zł oraz na rzecz M. R. (obecnie K.), B. T., P.
M. i P. M. kwoty po 40 286,92 zł, w każdym przypadku z ustawowymi odsetkami i
oddalił powództwo w pozostałej części.
Sąd ustalił, że nieruchomość położona w W. przy ul. C. (obecnie B.) 6,
stanowiła współwłasność T. P. w 47%, Janiny Ruszczyńskiej w 24%, Z. M. w 18% i
L. M. w 11%. Na skutek wejścia w życie dekretu z dnia 26 października 1945 r.
o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz. U. nr 50, poz.
279, dalej – „dekret”), nieruchomość gruntowa stała się własnością Miasta W.
Wniosek właścicieli o ustanowienie własności czasowej został załatwiony
odmownie, w związku z czym w dniu 19 września 1968 r. stwierdzono przejście
własności budynku na rzecz Skarbu Państwa. Po rozpoznaniu odwołania w dniu 2
grudnia 1968 r. decyzja ta została utrzymana w mocy.
W latach 1975-1991 zapadły decyzje o sprzedaży najemcom lokali
w budynku. Decyzje te stanowiły podstawę zawarcia umów sprzedaży.
W dniu 6 sierpnia 1999 r. Prezes Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast
stwierdził nieważność orzeczenia z dnia 2 grudnia 1968 r. Po ponownym
rozpoznaniu odwołania od decyzji z dnia 19 września 1968 r. Samorządowe
Kolegium Odwoławcze w W. w dniu 26 stycznia 2000 r. uchyliło tę decyzję
i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania. W dniu 6 lutego 2006 r.
Prezydent W. częściowo uwzględnił wniosek dawnych właścicieli; użytkowania
wieczystego nie ustanowiono natomiast w części obejmującej udział
w nieruchomości związany z własnością wyodrębnionych prawnie lokali.
W dniu 14 lipca 2010 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W.
stwierdziło, że decyzje dotyczące sprzedaży w budynku lokali numer 11, 12 i 14
zostały wydane z naruszeniem prawa oraz że stwierdzenie nieważności tych
decyzji jest niemożliwe ze względu na nieodwracalne skutki prawne. Powódka
Monika Sumińska wniosła o wznowienie tych postępowań, w związku z czym
w dniu 19 października 2011 r. wydano postanowienia o ich wznowieniu. W dniu
28 marca 2012 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze orzekło o odmowie
uchylenia decyzji stwierdzających naruszenie prawa.
3
W dniu 29 lutego 2012 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze stwierdziło
wydanie z naruszeniem prawa decyzji o sprzedaży lokali nr 2, 7, 9 i 10.
W dniu 8 lipca 2013 r. P. M., B. T. i P. M. złożyły dwa wnioski o zawezwanie
Skarbu Państwa - Wojewody (…) do próby ugodowej dotyczące szkód związanych
ze sprzedażą lokali nr 2, 7, 9, 10, 11 i 12 oraz 14. Do zawarcia ugód nie doszło.
Sąd Okręgowy przyjął, że powództwo zasługiwało na częściowe
uwzględnienie. W ocenie Sądu, żądania powodów opierały się o fakt wydania
decyzji o sprzedaży lokali w budynku należącym do ich poprzedników prawnych.
W postępowaniu administracyjnym stwierdzono, że decyzje te zostały wydane
z naruszeniem prawa. Roszczenie dotyczyło więc naprawienia szkody wyrządzonej
przez wydanie wadliwej decyzji administracyjnej.
Sąd Okręgowy uznał, że legitymacja czynna powodów nie budziła
wątpliwości. Powodowie są spadkobiercami osób, które były właścicielami
nieruchomości przed wejściem w życie dekretu, a następnie pozostały
właścicielami budynku. Przebieg i zakres dziedziczenia praw po pierwotnych
właścicielach został wykazany. Spełniona została także przesłanka w postaci
wydania decyzji nadzorczej, którą stwierdzono naruszenie prawa przy wydaniu
decyzji szkodzących. Były to decyzje Samorządowego Kolegium Odwoławczego
z dnia 14 lipca 2010 r. i z dnia 29 lutego 2012 r., które w sposób wiążący
stwierdzały bezprawność decyzji o sprzedaży lokali.
Szkoda powodów polegała na utracie prawa własności budynku w zakresie
sprzedanej części. Szkoda ta ma charakter nieodwracalny, gdyż sprzedane lokale
znajdują się w rękach osób trzecich, które nabyły je w zaufaniu do treści ksiąg
wieczystych. Rozmiar szkody wyznaczała wartość praw utraconych przez powodów,
względnie ich poprzedników prawnych, a więc wartość lokali sprzedanych osobom
trzecim uwzględniająca prawa związane – udział w nieruchomości wspólnej, w tym
w prawie użytkowania wieczystego gruntu, przy czym należało wziąć pod uwagę,
że lokale były obciążone prawem najmu w ramach publicznej gospodarki lokalami.
Rozważając kwestię związku przyczynowego, Sąd Okręgowy odwołał się do
przeważającego orzecznictwa Sądu Najwyższego, przyjmując, że w przypadku
sprzedaży lokali na podstawie decyzji administracyjnych szkoda pozostaje
4
w związku przyczynowym z tymi decyzjami, a nie tylko z decyzją o odmowie
uwzględnienia wniosku dekretowego. U podstaw takiego stanowiska leży pogląd o
możliwości konstruowania związku przyczynowego o charakterze wieloczłonowym.
Decyzje te są przyczyną szkody w postaci utraty własności części budynku i
możliwości uzyskania odpowiedniej części prawa do nieruchomości wspólnej.
Stwierdzenie nieważności decyzji dekretowej wywiera skutek wsteczny, co oznacza,
że Skarb Państwa zbył lokale, które nie należały do niego.
Sąd Okręgowy nie podzielił podniesionego przez pozwanego zarzutu
przedawnienia. Wskazał, że decyzje nadzorcze dotyczące decyzji sprzedażowych
zapadły w dniu 14 lipca 2010 r. i w dniu 29 lutego 2012 r., przy czym miarodajna
jest w tej mierze nie tyle nie data decyzji nadzorczej, lecz upływu terminu
do złożenia wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy zakończonej taką decyzją.
Powodowie wytoczyli powództwa przed upływem terminu przedawnienia, przy czym
uwzględnienia wymagało, że powódki P. M., B. T. i P. M. wystąpiły w dniu 8 lipca
2013 r. z wnioskami o zawezwanie do próby ugodowej, przerywając 3 letni termin
przedawnienia.
W konsekwencji, kierując się wartością lokali ustaloną na podstawie opinii
biegłych, Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo w zakresie określonym w sentencji
wyroku.
Na skutek apelacji powódek i pozwanego, wyrokiem z dnia 20 czerwca
2018 r. Sąd Apelacyjny w (…) zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że oddalił
powództwo i oddalił apelację powódek.
Sąd Apelacyjny stwierdził, że o wyniku sprawy zadecydowało przede
wszystkim uwzględnienie zarzutu naruszenia art. 361 § 1 k.c. Dochodzone
roszczenia opierały się o fakt wydania decyzji o sprzedaży lokali w budynku
należącym do poprzedników prawnych powodów. Taka podstawa roszczenia
została wyraźnie sformułowana w uzasadnieniu wszystkich pozwów. O ile jednak
chodziłoby w tej sprawie o szkodę wywołaną ostateczną decyzją z dnia 2 grudnia
1968 r., to 3 letni termin przedawnienia określony w art. 160 § 6 k.p.a. upłynął
w przypadku każdego z powodów ponad 10 lat przed wniesieniem pozwu i przed
złożeniem przez powódki wniosków o zawezwanie do próby ugodowej.
5
W przypadku tak znacznego uchybienia terminu nie można czynić pozwanemu
korzystającemu z możliwości uchylenia się od zaspokojenia roszczeń (art. 117 § 2
k.c.), zarzutu nadużycia prawa (art. 5 k.c.).
Sąd Apelacyjny uznał, że pogląd Sądu Okręgowego, oparty na koncepcji
wieloczłonowego związku przyczynowego, okazał się nietrafny w świetle uchwały
składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 28 marca 2018 r., III CZP 46/17,
OSNC 2018, nr 7-8, poz. 65, w której zrównano sytuację stwierdzenia wydania
z naruszeniem prawa decyzji odmawiającej byłemu właścicielowi przyznania prawa
do gruntu z przypadkami, w których doszło do stwierdzenia nieważności decyzji
dekretowej. Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w tej
uchwale, zwracając uwagę w szczególności na tę część jej uzasadnienia, w której
wskazano na szkodzący skutek decyzji odmawiającej przyznania prawa własności
czasowej, jako powodującej utratę przez dotychczasowych właścicieli własności
budynku i lokali znajdujących się w tym budynku (art. 8 dekretu).
Późniejsze decyzje administracyjne, które zezwalały na sprzedaż lokali, nie
zmieniały stanu prawnego polegającego na tym, że lokale te nie były już własnością
osób ubiegających się o nie (ich poprzedników prawnych). Skutkiem tych decyzji
nie było zatem wyrządzenie szkody, lecz jedynie utrata możliwość jej naprawienia
przez zwrot w naturze.
Skoro zatem to nie decyzje, z których powodowie wywodzili skutki prawne
w procesie (dotyczące sprzedaży lokali), były źródłem szkody, lecz bezprawna
decyzja administracyjna odmawiająca przyznania prawa własności czasowej z dnia
19 września 1968 r., utrzymana w mocy decyzją z dnia 2 grudnia 1968 r., która
spowodowała utratę budynku, w którym znajdują się lokale mieszkalne, powództwo
podlegało oddaleniu.
Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżyły powódki M. K., P. M., B. T. oraz P. M.
w części oddalającej powództwo i apelacje, zarzucając naruszenie art. 361 k.c. w
związku z art. 363 § 1 k.c., art. 160 k.p.a., art. 5 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o
zmianie ustawy kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. nr 162, poz.
1692) i art. 5 k.c. oraz art. 21, 32, 64 i 77 Konstytucji RP; art. 5 k.c.; art. 328 k.p.c. w
związku z art. 391 § 1, art. 378 § 1, art. 387 § 2 1, art. 385 i art. 390 § 2 k.p.c. a
6
contrario oraz art. 390 § 2 a contrario k.p.c. Na tej podstawie skarżące wniosły o
uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego i orzeczenie co do istoty sprawy przez
uwzględnienie powództwa w całości, ewentualnie zaś o uchylenie zaskarżonego
wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa procesowego, należało zważyć,
że uchybienie art. 328 § 2 (w dawnym brzmieniu) w związku z art. 391 § 1 k.p.c.
może stanowić skuteczny zarzut skargi kasacyjnej tylko wtedy, gdy sposób
skonstruowania uzasadnienia wyroku sądu drugiej instancji uniemożliwia
przeprowadzenie efektywnej kontroli kasacyjnej w zakresie przytoczonych
w skardze zarzutów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 października 2018 r.,
I CSK 608/17, niepubl. i powołane tam dalsze orzecznictwo). W sprawie, w której
wniesiono skargę kasacyjną, sytuacja taka nie miała miejsca - motywy
zaskarżonego wyroku, odwołujące się do uchwały składu siedmiu sędziów Sądu
Najwyższego z dnia 28 marca 2018 r., III CZP 46/17, pozwalały bowiem w pełni
zrekonstruować tok rozumowania Sądu Apelacyjnego.
Nie doszło również do naruszenia art. 378 § 1 k.p.c. przez zaniechanie
rozważenia zarzutów apelacji powódek dotyczących wielkości szkody i sposobu
ustalenia początkowego terminu naliczania odsetek, zważywszy, że wynikający
z tego przepisu nakaz odniesienia się do zarzutów apelacji (por. wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 5 października 2018 r., I CSK 608/17) należy interpretować
z uwzględnieniem charakteru i przedmiotu zarzutów apelanta, a także
występujących między nimi logicznych zależności, zwłaszcza, jeżeli apelacje
złożyły obie strony. Jeżeli zatem oddalenie apelacji powódek miało przyczynę
w uwzględnieniu dalej idących zarzutów pozwanego opartych na braku związku
przyczynowego między zdarzeniem szkodzącym a szkodą, to nierozważenie
w motywach wyroku argumentacji powódek dotyczącej wielkości szkody i odsetek
nie uchybiało art. 378 § 1 k.p.c. Podejście to należy uznać za wyraz prawidłowego
skoncentrowania argumentacji na kwestiach, które zaważyły o wyniku
postępowania; pozwoliło ono ponadto uniknąć wrażenia niespójności, które
mogłoby powstać w sytuacji, w której sąd - negując żądanie co do zasady - czyniłby
7
szczegółowe rozważania dotyczące wysokości szkody i wymagalności roszczenia
o jej naprawienie (por. też art. 3271 § 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c.).
Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynikało zarazem, by Sąd
Apelacyjny uznał się za związany uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 28 marca
2018 r., III CZP 46/17, mimo że zgodnie z art. 390 § 2 k.p.c. wiąże ona ratione
imperii tylko w konkretnej sprawie. Wynik postępowania stanowił natomiast wyraz
aprobaty Sądu Apelacyjnego dla prawnych argumentów uwzględnionych przez Sąd
Najwyższy przy podejmowaniu tej uchwały. Trafnie przy tym Sąd Apelacyjny zwrócił
uwagę na art. 1 pkt 1 lit. a) ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym
(jedn. tekst: Dz. U. z 2019 r., poz. 825 ze zm.), w którym uchwały Sądu
Najwyższego uznano explicite za wyraz powierzonej temu Sądowi funkcji
zapewniania jednolitości orzecznictwa sądów powszechnych. Choć uchwały te nie
oddziałują w płaszczyźnie prawnej na wynik postępowania w innych sprawach, ich
znaczenie musi być odczytywane z uwzględnieniem tego przepisu.
Zarzuty naruszenia prawa procesowego należało zatem uznać za
nieuzasadnione.
Zarzuty naruszenia prawa materialnego zostały skoncentrowane przede
wszystkim na naruszeniu art. 361 k.c., polegającym na błędnym w ocenie
skarżących założeniu, że jedynym źródłem szkody w okolicznościach sprawy była
decyzja odmawiająca przyznania prawa własności czasowej (decyzja dekretowa),
nie zaś decyzje dotyczące sprzedaży lokali w budynku (decyzje lokalowe).
Zdaniem skarżących, doprowadziło to do przyjęcia niekorzystnego dla nich terminu
przedawnienia, z pominięciem zasad słuszności wyrażonych w art. 5 k.c.
Zagadnienie, którego dotyczył ujęty w ten sposób zarzut, było przedmiotem
niejednolitego orzecznictwa Sądu Najwyższego. Spowodowało to konieczność jego
ujednolicenia, do czego doszło powoływaną już uchwałą powiększonego składu
Sądu Najwyższego z dnia 28 marca 2018 r., III CZP 46/17.
W uchwale tej, dostrzegając wahania dotychczasowej judykatury, Sąd
Najwyższy przyjął, że w razie stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej
utrzymującej w mocy decyzję odmawiającą ustanowienia na rzecz byłego
właściciela nieruchomości prawa użytkowania wieczystego na tej nieruchomości na
8
podstawie przepisów dekretu, źródłem szkody poniesionej przez byłego właściciela
(jego następców prawnych) nie jest decyzja wydana z naruszeniem prawa,
zezwalająca na sprzedaż lokali w budynku położonym na tej nieruchomości.
W ocenie powiększonego składu Sądu Najwyższego, decyzja odmawiająca
przyznania prawa własności czasowej do gruntu powodowała utratę własności
budynku i znajdujących się w nim lokali. Późniejsze decyzje administracyjne,
zezwalające na sprzedaż lokali, nie zmieniały tego stanu rzeczy, a ich skutkiem
nie było wyrządzenie szkody, lecz jedynie ograniczenie możliwości jej naprawienia
do odszkodowania pieniężnego. Wprawdzie, jak dostrzegł Sąd Najwyższy,
stwierdzenie nieważności decyzji dekretowej unicestwia ją ze skutkiem ex tunc,
jednak nieważność decyzji dekretowej jest najczęściej wynikiem wad formalnych,
co nie powinno tak znacząco wpływać na konsekwencje w zakresie
odpowiedzialności cywilnej.
Rozważając skutki tego stanu rzeczy dla biegu przedawnienia roszczenia
o naprawienie szkody, Sąd Najwyższy wywiódł, że byli właściciele (ich następcy
prawni) mogli uzyskać wiedzę o wyzbyciu się przez Skarb Państwa lokali
mieszkalnych w budynku posadowionym na nieruchomości objętej działaniem
dekretu już z chwilą stwierdzenia nieważności decyzji dekretowej, co stwarzało
możliwość dochodzenia restytucji tylko w postaci odszkodowania. W tym
kontekście, wiązanie początku biegu przedawnienia ze stwierdzeniem wadliwości
decyzji lokalowej oznaczałoby przypisanie tej decyzji charakteru, którego ona nie
miała. Stwierdzenie nieważności decyzji dekretowej i wszczęcie postępowania
nadzorczego dotyczącego decyzji lokalowej dzieli ponadto długi odstęp czasu, który
jest obiektywnie nieracjonalny. Obliczanie terminu przedawnienia począwszy od
wydania decyzji nadzorczej w odniesieniu do decyzji lokalowej nie byłoby zatem
uzasadnione.
Pogląd ten, z pewnymi zastrzeżeniami, został podtrzymany w późniejszym
orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia
15 czerwca 2018 r., I CSK 443/17, niepubl. i I CSK 447/17, niepubl., z dnia 24 maja
2019 r., I CSK 238/18, niepubl. i z dnia 4 października 2019 r., I CSK 189/18,
niepubl.), a Sąd Najwyższy w niniejszym składzie nie znalazł podstaw do jego
zakwestionowania. Podstawy takie nie wynikały również z uzasadnienia skargi
9
kasacyjnej, w której w zasadzie nie podważano jurydycznych racji powołanych
w uchwale powiększonego składu Sądu Najwyższego, koncentrując się na tym, że
zapatrywanie wyrażone we wcześniejszej uchwale Sądu Najwyższego z dnia
21 sierpnia 2014 r., III CZP 49/14, OSNC 2015, nr 5, poz. 60, i w orzeczeniach
kontynuujących kierunek rozumowania przyjęty w tej uchwale, było bliższe
„poszanowaniu praw uprawnionych”.
W nawiązaniu do argumentacji zawartej w uzasadnieniu wyroku Sądu
Najwyższego z dnia 15 czerwca 2018 r., I CSK 443/17, należało dodatkowo
zauważyć, że odmienne traktowanie w orzecznictwie sądowoadministracyjnym
sytuacji, w których zbycie lokali w budynku na nieruchomości objętej działaniem
dekretu następowało na podstawie decyzji administracyjnej i umowy oraz na
podstawie samej umowy (por. uchwały składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu
Administracyjnego z dnia 16 grudnia 1996 r., OPS 7/96, ONSA 1997, nr 2, poz. 49
i z dnia 20 marca 2000 r., OPS 14/99, ONSA 2000, nr 3, poz. 9 oraz wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 czerwca 2017 r., I OSK 2165/15,
niepubl.), może skłaniać do ograniczenia w płaszczyźnie prawa cywilnego
wstecznych skutków stwierdzenia nieważności decyzji dekretowej. W przeciwnym
razie rzeczywista długość terminu przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody
wyrządzonej byłym właścicielom (ich następcom prawnym) mogłaby zależeć
od przypadkowego kryterium związanego z tym, czy lokal został zbyty na podstawie
samej umowy, czy też na podstawie umowy poprzedzonej wydaniem decyzji
lokalowej, co pozwalałoby na swoiste „odnowienie” biegu przedawnienia.
Ponadto, również przy pełnej akceptacji utrwalonego stanowiska
o wstecznym skutku stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej,
w rozważanych przypadkach główną przyczynę szkody w łańcuchu kauzalnym
stanowiła każdorazowo wadliwość odmownej decyzji dekretowej, nie zaś
późniejszych decyzji lokalowych. Racje funkcjonalne mogą tym samym uzasadniać
wyłączenie możliwości wiązania uszczerbku w postaci utraty prawa do części
nieruchomości budynkowej i możliwości nabycia prawa do odpowiedniej części
gruntu z wydaniem wadliwych - wtórnych wobec decyzji dekretowej - decyzji
lokalowych, skoro miałoby to w istocie służyć jedynie odnowieniu biegu
przedawnienia.
10
Nie można również pomijać, że powiązanie początku biegu przedawnienia
w art. 160 § 6 k.p.a. z dniem, w którym decyzja nadzorcza stała się ostateczna,
stanowi rozwiązanie uprzywilejowujące poszkodowanych w zestawieniu z regułami
ogólnego reżimu deliktowego. Jest tak tym bardziej, jeżeli wziąć pod uwagę,
że stwierdzenie nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa jest
czasowo nieograniczone, a o momencie zainicjowania administracyjnego
postępowania nadzorczego decyduje poszkodowany. Założenie, że szkoda
wynikająca w pierwszym rzędzie z wadliwej decyzji dekretowej może być wiązana
także z późniejszą decyzją lokalową prowadzi tym samym do zbyt daleko idącego
rozciągnięcia odpowiedzialności Skarbu Państwa w czasie, co akcentowano już
we wcześniejszym orzecznictwie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca
2014 r., I CSK 299/13, niepubl. i z dnia 15 czerwca 2018 r., I CSK 443/17).
Przytoczone racje, niepodważone w skardze kasacyjnej, dodatkowo
skłaniają do zaakceptowania stanowiska wyrażonego w uchwale Sądu
Najwyższego z dnia 28 marca 2018 r., III CZP 46/17.
W skardze kasacyjnej nie wyjaśniono, w jaki sposób na wykładnię tę,
dotyczącą relacji kauzalnych między wydaniem wadliwej decyzji lokalowej,
a szkodą poniesioną przez byłych właścicieli w reżimie art. 160 k.p.a., miałby
wpływać art. 5 k.c. Przepis ten sankcjonuje nadużywanie prawa podmiotowego, ma
zatem obronny charakter i nie może per se prowadzić do nabycia prawa
podmiotowego (por. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia
20 czerwca 2013 r., III CZP 2/13, OSNC 2014, nr 2, poz. 10 i powołane tam
orzecznictwo). Nie może on również współkształtować relacji kauzalnych
w rozumieniu art. 361 § 1 k.c., w tym znaczeniu, by miał on wpływać na
identyfikację zdarzenia szkodzącego i sposób postrzegania jego normalnych
następstw.
Skarżące nie rozwinęły również, w jaki sposób przedstawiona wykładnia
prawa miałaby kolidować z powołanymi w petitum skargi kasacyjnej przepisami
Konstytucji RP. Przypuszczać można, że przytoczenie gwarancji konstytucyjnych
w podstawach kasacyjnych zmierzało przede wszystkim do aksjologicznego
wzmocnienia zarzutu naruszenia art. 361 § 1 k.c., niemniej jednak zaniechanie
szerszego uzasadnienia tego aspektu zarzutów zwalniało Sąd Najwyższy od
11
bliższych rozważań w tym zakresie. Należało tym samym ograniczyć się do
podkreślenia, że aprobowana przez Sąd Najwyższy wykładnia nie neguje prawa
poszkodowanych do naprawienia szkody wyrządzonej przez niezgodne z prawem
działanie władzy publicznej ani nie zamyka drogi sądowej do jej dochodzenia
(art. 77 Konstytucji RP), a jedynie precyzuje zdarzenie, które - w analizowanym
układzie stosunków – stanowi źródło szkody. W orzecznictwie Trybunału
Konstytucyjnego wskazuje się natomiast, że mechanizm przedawnienia, jako
instrument podstawowy z zakresu gwarancji pewności prawa i bezpieczeństwa
stosunków prawnych, jest w pełni dopuszczalny również w odniesieniu do roszczeń
odszkodowawczych kierowanych przeciwko władzy publicznej (por. wyrok
Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 września 2006 r., SK 14/05, OTK-A 2006, nr 8,
poz. 97).
Zarzuty naruszenia prawa materialnego związane z błędną wykładnią
art. 361 k.c. należało tym samym uznać za bezzasadne.
Przepis art. 5 k.c. nie może wprawdzie rzutować na relacje kauzalne, może
natomiast mieć wpływ na skuteczność zarzutu przedawnienia. Zarzucając –
w oderwaniu od uprzednio analizowanych zarzutów – naruszenie art. 5 k.c.,
skarżące twierdziły, że Sąd Apelacyjny błędnie nie zastosował tego przepisu, mimo
że wobec stopnia skomplikowania tzw. spraw dekretowych, poważnych wątpliwości
interpretacyjnych i nadmiernej długości postępowań administracyjnych i sądowych,
podniesienie przez pozwanego zarzutu przedawnienia stanowiło niewątpliwie
nadużycie prawa podmiotowego. Także w tym kontekście skarżące powołały się
na wskazane wcześniej gwarancje konstytucyjne, nie przytaczając bliższej
argumentacji.
Warunkiem rozważenia zasadności zastosowania w okolicznościach sprawy
art. 5 k.c. jest założenie, że podstawą faktyczną powództwa było in casu objęte
roszczenie o naprawienie szkody wywodzone z wadliwej decyzji dekretowej.
Nie chodzi jednak o to, czy powódki trafnie zidentyfikowały relacje kauzalne między
potencjalnymi źródłami szkody (wadliwymi decyzjami administracyjnymi),
a doznanym uszczerbkiem, lecz o to, czy wydanie wadliwej decyzji dekretowej było
objęte dowiedzionymi twierdzeniami faktycznymi, co implikowało konieczność
rozważenia tej decyzji i jej wadliwości przez sąd w kontekście badania zasadności
12
żądania zgłoszonego w petitum (da mihi factum dabo tibi ius). W świetle materiału
sprawy kwestię tę należało rozstrzygnąć twierdząco, mimo że powoływane fakty
i argumentacja prawna powódek była skoncentrowana na decyzjach lokalowych,
jako źródle szkody. Ocenę tę pośrednio potwierdzało stanowisko pozwanego,
który - mimo wskazania, że strona powodowa wywodziła szkodę z decyzji
lokalowych i podniesienia jako zasadniczego zarzutu naruszenia art. 361 § 1 k.c. -
bronił się również przez podniesienie zarzutu przedawnienia. Ocenie prawnej
Sądów meriti podlegało zatem także roszczenie o naprawienie szkody wywodzone
z wadliwej decyzji dekretowej.
Sąd Apelacyjny zauważył w tym zakresie skrótowo - co odzwierciedlało
skupienie twierdzeń pozwu na skutkach decyzji lokalowych - że skoro 3 letni termin
przedawnienia upłynął ponad 10 lat przed wniesieniem pozwu oraz zawezwaniem
do próby ugodowej, podniesienia zarzutu przedawnienia nie można uznać za wyraz
nadużycia prawa.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego akceptującym stanowisko wyrażone
w uchwale z dnia 28 marca 2018 r., III CZP 46/17, zwrócono uwagę na potrzebę
badania zarzutu przedawnienia podnoszonego przez Skarb Państwa w odniesieniu
do roszczeń wywodzonych z wadliwości decyzji dekretowej przez pryzmat art. 5 k.c.
Podkreślono, że roszczenia odszkodowawcze wynikające z nieprawidłowego
stosowania przepisów dekretu mają swoje źródło w bezprawnych działaniach
władzy publicznej, które – mimo licznych deklaracji – nie zostały zrekompensowane
w drodze ustawy reprywatyzacyjnej. Wskazano na niestabilną linię orzeczniczą
organów wymiaru sprawiedliwości, wymagającą podejmowania rozstrzygnięć
w powiększonych składach Sądu Najwyższego, niekiedy nie w pełni zgodnych
w warstwie motywacyjnej. Odnotowano też, że przed podjęciem uchwały z dnia
28 marca 2018 r., III CZP 46/17, w judykaturze Sądu Najwyższego silnie
reprezentowane było stanowisko, według którego w razie stwierdzenia nieważności
odmownej decyzji dekretowej źródłem szkody podlegającej naprawieniu na
podstawie art. 160 k.p.a. może być także wydana z naruszeniem prawa decyzja
zezwalająca na sprzedaż lokali w budynku położonym na nieruchomości objętej
działaniem dekretu, co mogło rzutować na czynności podejmowane przez
poszkodowanych celem dążenia do uzyskania naprawienia szkody. Za konieczną
13
uznano tym samym ocenę, czy w tych okolicznościach, mając na względzie
sekwencję działań podejmowanych przez poszkodowanych, właściwe jest
obciążenie ich konsekwencjami wynikającymi z wytoczenia powództwa
o naprawienie szkody po upływie terminu przedawnienia (por. wyroki Sądu
Najwyższego z dnia 15 czerwca 2018 r., I CSK 443/17, niepubl. i I CSK 447/17,
niepubl., oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 2018 r., I CSK 335/16,
niepubl.).
Zgodzić się należało, że sytuacja, w której podstawą przedawnionego
roszczenia jest relacja między państwem a jednostką, powstała w następstwie
bezprawnego władczego działania organów władzy publicznej, powinna
podlegać wnikliwej ocenie z punktu widzenia zgodności zarzutu przedawnienia
podnoszonego przez Skarb Państwa z zasadami współżycia społecznego
(art. 5 k.c.). Obiektywne okoliczności związane z brakiem pożądanej regulacji
ustawowej, wahaniami judykatury, w tym korzystniejszymi dla poszkodowanych
poglądami orzecznictwa wyrażanymi przed podjęciem uchwały Sądu Najwyższego
z dnia 28 marca 2018 r., III CZP 46/17, lub stopniem prawnego skomplikowania
procesów zmierzających do naprawienia szkody, wymagającym kilkukrotnej
wypowiedzi Sądu Najwyższego w powiększonych składach, nie mogą jednak
być uznane za wystarczające do stwierdzenia, że zarzut ten powinien być
zakwalifikowany jako nadużycie prawa. Poprzestanie na tego rodzaju
abstrakcyjnych kryteriach prowadziłoby bowiem do częściowego zakwestionowania
stanowiska wyrażonego w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 28 marca 2018 r.,
III CZP 46/17, na której tezę, jak sygnalizowano wcześniej, miały istotny wpływ
także racje związane z dążeniem do przeciwdziałania nadmiernemu rozciągnięciu
w czasie odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa, do czego otwierało
drogę wiązanie uszczerbku po stronie byłych właścicieli z wydaniem wadliwych
decyzji o sprzedaży lokali.
Wykładnia prawa, także w postaci uchwał powiększonych składów Sądu
Najwyższego, ma rekonstrukcyjny i odtwórczy, nie zaś normotwórczy charakter.
Jest tak również wtedy, gdy istotne znaczenie dla jej wyniku uzyskują
pozajęzykowe metody interpretacji tekstu prawnego. Wykładnia taka wskazuje
w związku z tym, jak należy prawidłowo rozumieć interpretowany przepis
14
ze skutkiem ex tunc (por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 czerwca
2005 r., V CK 700/04, niepubl. i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 września
2018 r., V CSK 441/17, niepubl.).
Prawidłowość ta sprawia, przy dostrzeżeniu, że rozbieżności interpretacyjne
mają naturalny charakter dla procesu sądowego stosowania prawa w warunkach
niezawisłości sędziowskiej, iż zaufanie do wykładni sądowej, nawet jednolitej,
z istoty nie może być zestawiane na równi z zaufaniem do stanu prawnego
kreowanego przez ustawodawcę. Nie może ono także stać na przeszkodzie
odstąpieniu od interpretacji uznanej za błędną, nawet jeżeli będzie to rzutować na
wynik toczących się postępowań sądowych, przy świadomości, że wynik spraw
prawomocnie zakończonych nie ulegnie zmianie. Jedynie w zupełnie wyjątkowych
sytuacjach Sąd Najwyższy decyduje się na prospektywne ukierunkowanie
przyjmowanej wykładni prawa, jeżeli zastosowanie zasady ogólnej prowadziłoby do
szczególnie dotkliwej ingerencji w prawem chronione wartości (por. np. uchwałę
pełnego składu Sądu Najwyższego z dnia 28 stycznia 2014 r., BSA I - 4110 - 4/13,
OSNC 2014, nr 5, poz. 49 i uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego
(zasada prawna) z dnia 5 czerwca 2008 r., III CZP 142/07, OSNC 2008, nr 11, poz.
122). Uwzględnienia wymaga przy tym, że uchwała Sądu Najwyższego z dnia
28 marca 2018 r., III CZP 46/17, wbrew sugestiom skargi kasacyjnej, nie stanowiła
odejścia od jednolitego przeciwnego poglądu, lecz rozstrzygała wyraźne
rozbieżności obecne w judykaturze Sądu Najwyższego, których zainteresowani
powinni być świadomi (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca
2013 r., I CSK 637/12, niepubl., z dnia 19 marca 2014 r., I CSK 299/13, niepubl.,
i z dnia 30 września 2015 r., I CSK 753/14, niepubl.).
W konsekwencji, należało przyjąć, że skuteczne odwołanie się do zarzutu
nadużycia prawa podmiotowego ze strony Skarbu Państwa, w braku innych
szczególnych okoliczności, wymaga w rozważanym układzie wykazania
konkretnych zachowań władz publicznych w postaci indywidualnych aktów
stosowania prawa lub innych czynności adresowanych wobec poszkodowanych,
które stanęły na przeszkodzie terminowemu dochodzeniu roszczenia lub - przy
rozsądnej ocenie okoliczności – mogły skłaniać do uznania za właściwą takiej
sekwencji działań w celu dochodzenia roszczenia, która ostatecznie doprowadziła
15
do jego przedawnienia. Stanowisko to pozostaje w zgodzie z utrwalonym poglądem,
że powody uzasadniające zarzut nadużycia prawa podmiotowego jedynie w bardzo
niewielkim stopniu poddają się obiektywizacji, wymagają natomiast każdorazowo
badania uwarunkowanego okolicznościami konkretnej sprawy. Dotyczy to
zwłaszcza oceny racjonalności działań podejmowanych przez poszkodowanych po
wydaniu, na skutek ponownego rozpoznania sprawy, drugiej decyzji dekretowej
częściowo odmawiającej ustanowienia prawa użytkowania wieczystego.
Należy bowiem zwrócić uwagę, że po uzyskaniu tej decyzji nie było co do zasady
przeszkód do wytoczenia powództwa o naprawienie szkody, jeśli zaś
do przedawnienia roszczenia odszkodowawczego opartego na wadliwości
decyzji dekretowej doprowadziła długotrwałość postępowania administracyjnego
w przedmiocie ponownego rozpoznania wniosku dekretowego, odwołanie się do art.
5 k.c., w razie podniesienia przez Skarb Państwa stosownego zarzutu, mogło
nastąpić we wszczętym wówczas postępowaniu sądowym (por. uchwałę składu
siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2016 r., III CZP 14/16, OSNC
2017, nr 1, poz. 1 i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 2016 r., I CSK
1080/14, niepubl., a także wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 lutego
2019 r., I ACa 1787/17, niepubl.).
Odnosząc te uwagi do zarzutów skargi, fakt, że powódki wytoczyły
powództwo ponad 10 lat po upływie terminu przedawnienia zapoczątkowanego
wydaniem ostatecznej decyzji stwierdzającej nieważność decyzji dekretowej nie
mógł per se przesądzać o nieskuteczności zarzutu nadużycia prawa.
Uzasadniając ów zarzut skarżące poprzestały jednak na powołaniu się na
ugruntowane - w ich ocenie - odmienne orzecznictwo w okresie poprzedzającym
podjęcie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 28 marca 2018 r., III CZP 46/17, fakt,
że uchwała ta zapadła w ważkim momencie, bo w toku postępowania apelacyjnego,
stopień skomplikowania spraw dekretowych, a także twierdzenie o wadliwym
działaniu organu administracji, które uniemożliwiło dochodzenie roszczenia
przed upływem przedawnienia. Trzy pierwsze spośród wskazanych okoliczności,
jak wynika z wcześniejszych rozważań, nie mogły być uznane za wystarczające do
zakwalifikowania podniesienia zarzutu przedawnienia jako nadużycia prawa
podmiotowego, twierdzenie zaś o uniemożliwieniu przez działanie organu
16
administracji dochodzenia roszczenia przed upływem terminu przedawnienia nie
zostało w ogóle rozwinięte w motywach podstaw kasacyjnych.
Zważywszy, że ciężar wykazania faktów uzasadniających zastosowanie
art. 5 k.c. spoczywa na stronie powołującej się na nadużycie prawa (por. np. wyrok
Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2017 r., II CSK 236/16, niepubl.
i postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2018 r., II CSK 203/17, niepubl.),
zarzut naruszenia art. 5 k.c. okazał się bezzasadny.
Z tych względów, na podstawie art. 39814 i art. 102 w związku z art. 391 § 1
i art. 39821 k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji.
jw