II CSK 94/19
Sąd Najwyższy2020-10-15
Sygnatura
II CSK 94/19
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2020-10-15
Rodzaj
Wyrok
Treść orzeczenia
Sygn. akt II CSK 94/19
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 22 października 2020 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Beata Janiszewska (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Tomasz Szanciło
SSN Kamil Zaradkiewicz
w sprawie z powództwa B. N.
przeciwko A. M.
o zapłatę,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym
w Izbie Cywilnej w dniu 22 października 2020 r.,
skargi kasacyjnej powoda
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 17 października 2018 r., sygn. akt I AGa (…),
oddala skargę kasacyjną.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 17 października 2018 r. Sąd Apelacyjny w (...) oddalił apelację
powoda B. N. od wyroku Sądu Okręgowego w S. z 30 lipca 2014 r., którym Sąd ten
uchylił nakaz zapłaty wydany w jednej z dwóch spraw połączonych do wspólnego
rozpoznania i rozstrzygnięcia i oddalił powództwo w całości, natomiast nakaz
2
zapłaty w drugiej z połączonych spraw uchylił w zasadniczej części i w takim
samym stosunku oddalił powództwo.
Sąd II instancji, podzielając ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, stwierdził,
że pozwana realizowała inwestycję Dom Pogodnej Starości „[...]”,
współfinansowaną ze środków publicznych. Związane z tym projektem roboty
budowlane pierwotnie wykonywał podmiot trzeci, który miał otrzymać
wynagrodzenie w wysokości 5 367 645 zł netto. Powód B. N. był podwykonawcą
pierwotnego kontrahenta pozwanej. Częściowo wykonana umowa o roboty
budowlane została rozwiązana 29 lipca 2010 r. i w tym samym dniu pozwana A. M.
zawarła z powodem dwie umowy o roboty budowlane. Umowy te były, poza
ustalonymi kwotami wynagrodzenia ryczałtowego, jednobrzmiące i dotyczyły
wykonania prac potrzebnych do dokończenia inwestycji. Jedna z umów opiewała
na kwotę 3 943 564 zł, natomiast w drugiej wskazano wynagrodzenie w wysokości
5 393 000 zł. Pozwana wezwana przez instytucję współfinansującą inwestycję do
złożenia wyjaśnień w związku z ww. umowami poinformowała, że wskazanie w
jednym z kontraktów kwoty wyższej ma świadczyć o kontynuowaniu inwestycji
rozpoczętej pierwotnie przy udziale innego wykonawcy.
Z dalszych ustaleń Sądu Apelacyjnego, istotnych na etapie postępowania
kasacyjnego, wynika, że pismem z 30 maja 2011 r. pozwana złożyła powodowi
oświadczenie o odstąpieniu od umowy, powołując się na fakt znacznego
opóźnienia robót i niepodjęcie działań zmierzających do wykonania zobowiązania.
Według danych wynikających z protokołu odbioru robót wykonano ponad 90% prac
określonych w umowie. Ostateczne koszty wszystkich robót budowlanych
wykonanych przez B. N. wynosiły 3 983 243,54 zł brutto, zaś A. M. wypłaciła mu
łącznie 3 967 212,07 zł brutto. Brakująca część wynagrodzenia należnego
powodowi, odpowiadająca różnicy między ww. kwotami, została przez Sąd
Okręgowy zasądzona nakazem zapłaty w jego nieuchylonej części.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Apelacyjny uznał, że strony, mimo
podpisania dwóch umów wskazujących różne kwoty wynagrodzenia,
w rzeczywistości łączyła wyłącznie umowa opiewająca na niższą z tych kwot.
Tę kwotę należało zatem uznać za miarodajną dla określenia przysługującego
3
powodowi wynagrodzenia ryczałtowego za roboty budowlane. Apelacja powoda
została więc oddalona, gdyż, w ocenie Sądu II instancji, powód uzyskał już pełną
zapłatę za roboty wykonane do momentu odstąpienia od umowy, obejmującą kwoty
wypłacone przez pozwaną oraz zasądzone na rzecz powoda w nieuchylonej części
nakazu zapłaty.
Od wyroku Sądu II instancji powód wniósł skargę kasacyjną, zaskarżając
wyrok w całości. Skarżący oparł skargę na obu podstawach kasacyjnych.
Podnosząc naruszenie prawa materialnego, powód zarzucił uchybienie art. 6 k.c.
przez jego błędne niezastosowanie, a w konsekwencji pominięcie, że to pozwana,
w szczególności z uwagi na rozpoznawanie sprawy w postępowaniu nakazowym,
winna była wykazać, że umowa przewidująca wynagrodzenie powoda na wyższym
poziomie, czyli w kwocie 5 393 000,00 zł, została zmodyfikowana drugą umową
noszącą tę samą datę, lecz określającą niższe wynagrodzenie (w kwocie 3 943
564,00 zł), gdyż z opisanej modyfikacji wysokości wynagrodzenia pozwana
wywodziła skutki prawne.
W ramach tej samej podstawy kasacyjnej skarżący zarzucił naruszenie art.
491 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 379 § 2 k.c. w zw. z art. 647 k.c. i art. 65 § 1 i 2 k.c. oraz
w zw. z art. 494 § 1 k.c., przez ich niewłaściwe zastosowanie, prowadzące do
przyjęcia, że niepieniężne świadczenie powoda z umowy o roboty budowlane
było podzielne, wobec czego oświadczenie pozwanej o odstąpieniu od umowy
odniosło skutek tylko co do niewykonanej części robót potrzebnych do zakończenia
budowy. Tymczasem, zdaniem skarżącego, świadczenie wykonawcy w umowie
o roboty budowlane jest niepodzielne, w związku z czym odstąpienie mogło
dotyczyć wyłącznie całej umowy o roboty budowlane. Wywołało ono skutek ex tunc
z wszelkimi tego konsekwencjami, w tym potrzebą ustalenia przez Sąd II instancji,
za pomocą dowodu z opinii biegłego sądowego, rzeczywistej (rynkowej) wartości
całości robót budowlanych wykonanych przez powoda na rzecz pozwanej, a nie
jedynie wartości tej części prac, których niewykonanie stało się przyczyną
odstąpienia. Rozstrzygnięcie sprawy bez przeprowadzenia takiego dowodu
uzasadniało, zdaniem skarżącego, oparcie skargi także na podstawie naruszenia
przepisów postępowania i sformułowanie zarzutu uchybienia art. 382 k.p.c. w zw.
4
z art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., przez zastosowanie przepisu prawa
materialnego (art. 491 § 2 k.c.) do niedostatecznie ustalonego stanu faktycznego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna podlegała oddaleniu jako niezasadna.
Nieskuteczny był zarzut naruszenia art. 6 k.c. Uchybienie temu przepisowi
ma miejsce w razie określenia rozkładu ciężaru dowodu w sposób sprzeczny
z wyrażoną w tym przepisie zasadą, że konsekwencje nieudowodnienia prawnie
doniosłego faktu ponosi osoba, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.
Ustalenie, kto i z jakich okoliczności wywodzi takie skutki, następuje w drodze
wykładni przepisów będących źródłem normy prawnej, na której hipotezę składają
się fakty w rozumieniu art. 6 k.c. Postawienie zarzutu naruszenia art. 6 k.c. wymaga
więc przywołania także przepisów prawa błędnie zinterpretowanych przez sąd pod
kątem określenia rozkładu ciężaru dowodu faktów. Tymczasem skarżący ograniczył
treść zarzutu wyłącznie do tezy o uchybieniu art. 6 k.c., bez wskazania przepisów,
których zastosowanie Sąd II instancji nieprawidłowo uzależnił od udowodnienia
określonych faktów przez powoda, podczas gdy ciężar ich udowodnienia miałby
w istocie obarczać pozwaną.
Również opisowe wyjaśnienie w skardze zarzutu naruszenia art. 6 k.c.
nie świadczy o wystąpieniu przypisywanego Sądowi uchybienia, mającego rzekomo
polegać na pominięciu przy rozstrzyganiu sprawy, że to pozwana powinna wykazać,
iż za pomocą drugiej z umów doszło do zmodyfikowania (obniżenia) kwoty
przysługującego powodowi wynagrodzenia. Powód wywodził roszczenie o zapłatę
z faktu zawarcia umowy na wyższą kwotę, ponosił zatem ryzyko negatywnych
skutków nieustalenia tego faktu, a w konsekwencji niewykazania, że przysługuje
mu wynikające z umowy z pozwaną roszczenie w wysokości dochodzonej
w niniejszej sprawie. Na powodzie ciążył w tym zakresie tzw. dowód główny.
Zaprzeczenie przez pozwaną prawdziwości twierdzeń powoda co do faktu
uzgodnienia w umowie wyższego wynagrodzenia spowodowało jedynie, że fakt ten
stał się sporny i wymagał udowodnienia przez powoda, na którym spoczywał
ciężar dowodu tego faktu. Zajęcie przez pozwaną stanowiska o związaniu stron
umową na niższą kwotę nie mogło prowadzić do zmiany rozkładu ciężaru
5
dowodu i obarczenia pozwanej ciężarem dowodu tego, że powodowi nie należy się
wynagrodzenie w kwocie wyższej, tzn., jak wskazał powód, że pozwana
„nie była zobligowana do zapłaty powodowi wynagrodzenia umownego na poziomie
5 393 000, 00 zł” (s. 11 skargi kasacyjnej).
Zaprzeczenie przez pozwaną twierdzeniom powoda o fakcie, z którego
powód wywodzi skutki prawne, nie powoduje obarczenia pozwanej ciężarem
dowodu niewystąpienia tego faktu. Okoliczność niezwiązania stron umową na
wyższą kwotę nie miała w ogóle statusu faktu w rozumieniu art. 6 k.c. i w tym
charakterze nie była przedmiotem dowodzenia w sprawie. Sytuację pozwanej
charakteryzowało pojęcie dowodu przeciwnego (nie: dowodu przeciwieństwa).
Pozwana nie była więc obarczona dowodem głównym faktu zmodyfikowania,
jak określił to powód, wysokości wynagrodzenia, czyli w istocie - niezawarcia
umowy na wyższą z kwot. Z kolei to, że strony zawarły umowę określającą
wynagrodzenie w wysokości co najmniej równej niższej kwocie, nie było sporne,
gdyż pozwana nie przeczyła temu faktowi, a wręcz twierdziła, że takie było
uzgodnienie sumy należnego powodowi ryczałtowego wynagrodzenia za roboty
budowlane.
Powyższej oceny nie zmienia okoliczność, że w sprawie pierwotnie był
wydany nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym, od którego pozwana wniosła
zarzuty, podnosząc m.in., że wysokość wynagrodzenia została w umowie
ustalona na niższą kwotę. Wbrew stanowisku skarżącego wniesienie zarzutów od
nakazu zapłaty nie powoduje „przerzucenia ciężaru dowodu na stronę przeciwną”.
Samo cytowane wyrażenie, używane nie tylko w motywach skargi kasacyjnej, jest
mylące, ponieważ sugeruje nastąpienie zmiany strony, która miałaby być
obarczona dowodem tej samej okoliczności lub jej zaprzeczenia. Wnioski o takich
następstwach wniesienia zarzutów przez pozwaną nie wynikają z przepisów
o postępowaniu nakazowym (w ich ówczesnym brzmieniu), gdyż przepisy te nie
wprowadzają odstępstwa od zasady wyrażonej w art. 6 k.c.
Zmiana rozkładu ciężaru dowodu, wraz ze wskazaniem dowodzonego faktu,
wymagałaby stosownego przepisu ustawy, np. statuującego domniemanie prawne.
Zarówno bowiem określenie, które okoliczności stanowią fakt w rozumieniu art. 6
6
k.c., jak i wskazanie podmiotu obarczonego dowodem, jest elementem koncepcji
ustawodawcy co do tego, którą ze stron ma obarczać ryzyko nieudowodnienia faktu,
a w konsekwencji ryzyko przegrania sprawy. Wywód zawarty w skardze kasacyjnej
świadczy o tym, że skarżący mylnie utożsamia zaprzeczenie przez stronę
twierdzeniom jej przeciwnika o faktach z podniesieniem przez tę stronę zarzutów
niweczących lub tamujących, co do których ciężar dowodu oczywiście spoczywa na
tym, kto podnosi zarzut. W okolicznościach sprawy obrona pozwanej nie polegała
jednak na podniesieniu takiego zarzutu, lecz na wskazaniu (skutecznym, jak wynika
z argumentacji Sądu Apelacyjnego), że strony uzgodniły wyłącznie jedno, niższe,
wynagrodzenie ryczałtowe.
Sąd II instancji ustalił, że strony podpisały dwie umowy opiewające na sumy
wynagrodzenia o różnej wysokości, lecz po rozważeniu treści tych umów
oraz okoliczności ich podpisania uznał, że powód i pozwana byli związani jedną
umową, określającą niższą sumę należnego powodowi wynagrodzenia za roboty
budowlane. Zdaniem Sądu Apelacyjnego tylko ta umowa stanowiła źródło stosunku
zobowiązaniowego między stronami. Skarżący nie przedstawił dowodów, które
przekonałyby Sąd II instancji o zasadności innej oceny współwystępowania
dwóch podpisanych umów z odmiennymi kwotami wynagrodzenia, a wskazując
obecnie na rzekomo błędne nieobarczenie pozwanej ciężarem dowodu
nieprzysługiwania powodowi wyższego wynagrodzenia, powód w istocie dąży do
uniknięcia konsekwencji niewykazania okoliczności, z których wywodził skutki
prawne. Taki wniosek wynika z zawartej w skardze obszernej argumentacji mającej
świadczyć o nietrafności oceny dowodów dokonanej przez Sąd Apelacyjny,
a podsumowanej przez ten Sąd ustaleniem zawarcia umowy o roboty budowlane
na niższą kwotę wynagrodzenia.
Nie mogły zostać podzielone także pozostałe zarzuty naruszenia prawa
materialnego i przepisów postępowania, sprowadzające się wyrażenia przez
skarżącego stanowiska, że dokonane przez pozwaną odstąpienie od umowy
o roboty budowlane wywołało skutki ex tunc, tzn. zniweczyło w całości podstawę
prawną spełnionych przez strony świadczeń, wobec czego wartość wszystkich
(a nie jedynie pozostałych do wykonania) prac budowlanych powoda powinna być
7
określana nie na podstawie umowy łączącej uprzednio strony, lecz zgodnie
z rynkową wartością prac, ustaloną na podstawie opinii biegłego.
Osnową tych zarzutów stało się zakwestionowanie przez powoda tezy Sądu
Apelacyjnego o podzielności świadczenia wykonawcy w zobowiązaniu powstałym
wskutek zawarcia umowy o roboty budowlane, a w konsekwencji o możliwości
zastosowania art. 491 § 2 zd. 1 k.c. do oceny skutków odstąpienia przez pozwaną
od tej umowy. Przepis ten stanowi, że jeżeli świadczenia obu stron są podzielne,
a jedna ze stron dopuszcza się zwłoki tylko co do części świadczenia, uprawnienie
do odstąpienia od umowy przysługujące drugiej stronie ogranicza się, według jej
wyboru, albo do tej części, albo do całej reszty niespełnionego świadczenia.
W razie uznania w okolicznościach sprawy, że świadczenie powoda było podzielne,
oświadczenie o odstąpieniu mogło wywołać skutek ex nunc, tzn. dotyczyć reszty
niespełnionego świadczenia. Pozwalało to na rozliczenie wykonanych przez
powoda prac, o zasadniczym znaczeniu w skali całej budowy, z uwzględnieniem
cen wynikających z umowy z 29 lipca 2010 r. oraz na ograniczenie rozliczeń
nieopartych na umowie, lecz na cenach rynkowych, jedynie do robót
niewykonanych przez powoda, wynoszących kilka procent całości prac.
Kwestia możliwości stosowania art. 491 § 2 zd. 1 k.c. do umowy o roboty
budowlane była przedmiotem licznych wypowiedzi orzecznictwa. Wyrażano
w nich odmienne zapatrywania co do tego, czy świadczenie wykonawcy jest
podzielne, przy czym za punkt wyjścia do oceny podzielności świadczenia
przyjmowane było znaczenie ww. terminu unormowane w art. 379 § 2 k.c.
Zgodnie z tym przepisem świadczenie jest podzielne, jeżeli może być spełnione
częściowo bez istotnej zmiany przedmiotu lub wartości. Z wykładni cytowanego
unormowania wywodzono, że podzielność świadczenia zachodzi wówczas, gdy
przy jego spełnianiu częściami występują kumulatywnie dwie przesłanki:
zachowany musi być przedmiot świadczenia, co oznacza, że poszczególne części
muszą mieć wszystkie istotne właściwości całego świadczenia, a jednocześnie
wartość świadczenia nie może ulec istotnej zmianie. W wyniku badania tych
cech w części orzeczeń uznawano świadczenie wykonawcy umowy o roboty
budowlane za świadczenie niepodzielne, co z kolei prowadziło do przyjęcia, że
w przypadku umów tego rodzaju art. 491 § 2 k.c. nie może znaleźć zastosowania
8
(np. wyroki Sądu Najwyższego z 14 marca 2002 r., IV CKN 821/00 i z 16 maja 2013
r., V CSK 260/12).
Aktualnie za dominujący należy uznać pogląd o możliwości stosowania art.
491 § 2 k.c. w przypadku odstąpienia od umowy o roboty budowlane. Stanowisko to
jest różnie uzasadniane: tezą, że świadczenie wykonawcy jest podzielne
w rozumieniu art. 379 § 2 k.c. (np. wyroki Sądu Najwyższego z 19 marca 2004 r.,
IV CK 172/03 i z 29 listopada 2018 r., IV CSK 378/17) lub wskazaniem,
że świadczenie wykonawcy z umowy o roboty budowlane nie jest wprawdzie
podzielne w rozumieniu art. 379 § 2 k.c., lecz może podlegać podziałowi przez
częściowe spełnianie go w czasie (np. wyroki Sądu Najwyższego z 13 marca
2013 r., IV CSK 508/12 i z 27 lipca 2016 r., V CSK 631/15).
W ocenie Sądu orzekającego w obecnym składzie nie jest zasadne
utożsamianie rozumienia pojęcia podzielności świadczenia w wykładni art. 379 § 2
k.c. oraz art. 491 § 2 zd. 1 k.c. Sama zbieżność terminów „świadczenie podzielne”,
użytych w art. 379 § 2 k.c. i art. 491 § 2 zd. 1 k.c., a także zawarcie w pierwszym
z unormowań definicji tego pojęcia, nie mogą być uznane za argumenty
rozstrzygające o treści normy wywodzonej z art. 491 § 1 zd. 2 k.c. Założeniem
techniki prawodawczej (§ 9 i 10 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów
z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie "Zasad techniki prawodawczej", t.j. Dz. U.
z 2016 r. poz. 283) oraz dyrektywą wykładni językowej jest przydawanie tych
samych znaczeń zbieżnym terminom użytym w przepisach prawa. Na tym
założeniu opierane są wnioski o rezultatach wykładni językowej, zwłaszcza jeśli
znaczenie danego terminu zostało dookreślone przez ustawodawcę.
Zgodnie jednak z założeniami derywacyjnej koncepcji wykładni przepisów,
w procesie interpretacji konieczne jest również uwzględnienie wyników wykładni
systemowej, w tym systematycznej (systemowej wewnętrznej), oraz wykładni
funkcjonalnej analizowanej regulacji.
Z tej perspektywy nie wydaje się natomiast uprawnione zarówno stanowisko,
że art. 491 § 2 k.c. znajduje zastosowanie wyłącznie w razie spełnienia
przez świadczenie cechy podzielności w rozumieniu ściśle odpowiadającym
treści art. 379 § 2 k.c., jak i, przeciwnie, kwalifikacja świadczenia wykonawcy
9
jako podzielnego, motywowana przede wszystkim instrumentalnie, dążeniem do
otwarcia możliwości zastosowania art. 491 § 2 k.c. Każde z tych skrajnych
zapatrywań mogłoby prowadzić do niezadowalających rezultatów, w postaci -
odpowiednio - nadmiernego ograniczenia zakresu stosowania art. 491 § 2 k.c.
albo konieczności zaakceptowania także dalszych, ubocznych skutków
podzielności świadczenia wykonawcy z umowy o roboty budowlane (zob. M.
Lemkowski, Glosa do wyroku Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 19 III 2004 r.
IV CK 172/03, Rejent 2006, nr 1).
W nauce prawa trafnie zwrócono uwagę na możliwość różnego pojmowania
obu jednobrzmiących terminów: podzielności świadczenia, uzasadnionego
odmienną funkcją tych regulacji, z których jedna dotyczy zobowiązań
wielopodmiotowych, a druga konsekwencji odstąpienia od umowy
(K. Zawada, Komentarz do art. 379, [w:] K. Pietrzykowski (red.), Kodeks cywilny.
T. I. Komentarz. Art. 1-44910, Legalis). Stanowisko to znajduje potwierdzenie
w umiejscowieniu art. 379 § 2 k.c., zawierającego wyjaśnienie pojęcia podzielności
świadczenia, jako kolejnej jednostki redakcyjnej w ramach art. 379 k.c.,
bezpośrednio po art. 379 § 1 k.c., regulującym skutki podzielności świadczenia
w stosunkach wielopodmiotowych. Wzgląd na wyniki wykładni systematycznej
(systemowej wewnętrznej), która wnioski o treści i zakresie normy wywodzi
ze sposobu ulokowania przepisu w akcie prawnym, stanowi istotny argument
za stosowaniem ściśle interpretowanego art. 379 § 2 k.c. wyłącznie do przypadków
opisanych w art. 379 § 1 k.c., bez wykluczenia możliwości częściowo odmiennego
rozumienia pojęcia świadczenia podzielnego w wykładni art. 491 § 2 zd. 1 k.c.,
w sposób odpowiadający istocie i celowi tego unormowania.
Stosowanie art. 491 § 2 zd. 1 k.c. ma zapewnić ochronę interesu wierzyciela
narażonego na skutki zwłoki dłużnika co do części świadczenia. Świadczeniem,
czyli przedmiotem stosunku zobowiązaniowego powstałego wskutek zawarcia
umowy o roboty budowlane, jest nie - ze swej istoty zwykle niepodzielny - obiekt
budowlany, lecz określone zachowanie wykonawcy, w efekcie którego powstaje taki
obiekt. Tak ujęte świadczenie zwykle podlega podziałowi w czasie, w związku
z postępami prac budowlanych, a częstokroć ich wyraźną etapowością wyznaczaną
zasadami sztuki budowlanej. Dostrzeżenie tej specyfiki realizacji obowiązku
10
wykonawcy w umowie o roboty budowlane znajduje odzwierciedlenie w nałożeniu
na inwestora obowiązku przyjmowania na żądanie wykonawcy częściowo
wykonanych robót, za zapłatą odpowiedniej części wynagrodzenia (art. 654 k.c.).
Doniosły w ocenie prawnej fakt, że przedmiotem świadczenia wykonawcy
w umowie o roboty budowlane jest niepodzielny obiekt budowlany, może natomiast
wpływać na wyniki badania, czy wykonanie częściowe nie miałoby dla strony
odstępującej znaczenia ze względu na właściwości zobowiązania albo ze względu
na zamierzony przez nią cel umowy, wiadomy stronie będącej w zwłoce (art. 491
§ 2 zd. 2 k.c.).
Możliwość spełnienia świadczenia wykonawcy częściowo skłania do wniosku,
że świadczenie to może być uznane za podzielne w rozumieniu art. 491 § 2 zd. 1
k.c., co z kolei pozwala na ograniczenie skutków odstąpienia od umowy wyłącznie
do części świadczenia, w którego spełnieniu druga strona pozostaje w zwłoce,
albo do całej reszty niespełnionego świadczenia, a tym samym umożliwia
uniknięcie dotkliwych konsekwencji rozliczeń całości dokonanych świadczeń
w sytuacji, gdy dla wierzyciela znaczenie miało również częściowe wykonanie
zobowiązania (art. 491 § 2 zd. 2 k.c. a contrario).
W związku z powyższym należało uznać, że charakter świadczenia powoda
jako wykonawcy w umowie o roboty budowlane nie wykluczał zastosowania
art. 491 § 2 k.c., a złożone powodowi przez pozwaną oświadczenie o odstąpieniu
od umowy wywołało skutek ex nunc, co zakres prac wymagających rozliczenia
z uwzględnieniem cen rynkowych ograniczało do robót niewykonanych przez
powoda, bez potrzeby ustalenia rynkowej wartości wszystkich przeprowadzonych
robót budowlanych. Tym samym niezasadny okazał się również zarzut naruszenia
prawa procesowego, oparty na niepodzielonym przez Sąd Najwyższy stanowisku
skarżącego o zakresie skutków odstąpienia od umowy o roboty budowlane.
Z uwagi na powyższe Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814 k.p.c. orzekł,
jak w sentencji wyroku.
jw