I UK 83/19
Sąd Najwyższy2020-10-15
Sygnatura
I UK 83/19
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2020-10-15
Rodzaj
Wyrok
Treść orzeczenia
Sygn. akt I UK 83/19
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 21 października 2020 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Krzysztof Staryk (przewodniczący)
SSN Leszek Bielecki
SSN Zbigniew Korzeniowski (sprawozdawca)
Protokolant Edyta Jastrzębska
w sprawie z odwołania M.K.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w C.
z udziałem zainteresowanego R.K.
o podleganie ubezpieczeniom społecznym,
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w dniu 21
października 2020 r.,
skargi kasacyjnej odwołującego się od wyroku Sądu Apelacyjnego w [...]
z dnia 30 sierpnia 2018 r., sygn. akt III AUa […],
I. oddala skargę kasacyjną,
II. zasądza od M.K. na rzecz Zakładu Ubezpieczeń
Społecznych Oddział w C. 240 zł tytułem zwrotu kosztów
zastępstwa procesowego w postępowaniu kasacyjnym.
UZASADNIENIE
2
Sąd Apelacyjny w [...] wyrokiem z 30 sierpnia 2018 r. oddalił apelację
skarżącego M.K. od wyroku Sądu Okręgowego w K. z 14 września 2017 r., który
oddalił jego odwołanie od decyzji pozwanego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych -
Oddział w C., stwierdzającej, że zainteresowany R.K. jako osoba wykonująca pracę
na podstawie umowy cywilnoprawnej o świadczenia usług u płatnika składek M.K.
podlega obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu
od 10 września do 10 grudnia 2013 r. oraz ustalającej wysokość podstawy wymiaru
składek na te ubezpieczenia oraz na ubezpieczenie zdrowotne. W ocenie
pozwanego umowy o dzieło, których przedmiotem było wykonanie stabilizacji pod
kostkę brukową, stanowiły umowy o świadczenie usług. Skarżący wykonuje usługi
ogólnobudowlane i zarzucił, że decydował umówiony „rezultat usługi”. Wykonana
stabilizacja pod kostkę brukową stanowiła indywidualny i obiektywnie osiągalny
wynik zawartej umowy. Sąd Okręgowy ustalił, że skarżący i zainteresowany 10
września 2013 r. zawarli umowę o dzieło na wykonanie stabilizacji pod kostkę
brukową o powierzchni 1500 m2 we W. w terminie do 30 września 2013 r. Zgodnie
z umową zmawiający mógł oświadczyć w terminie 7 dni, czy dzieło przyjmuje, czy
też żąda dokonania określonych poprawek. Za zakończenie dzieła strony ustaliły
odbiór dzieła poprawionego. Drugą umowę zawarto 1 października 2013 r. i R.K.
zobowiązał się do wykonania stabilizacji pod kostkę brukową o powierzchni 3000
m2 do 10 grudnia 2013 r. Skarżący prowadzi działalność jednoosobowo. Na
podstawie umowy o pracę zatrudnia dwóch pracowników budowlanych. Zawierał
również umowy o dzieło na wykonanie konkretnej pracy za określoną stawkę.
Umowa z zainteresowanym o ułożenie stabilizacji pod kostkę brukową, polegała na
rozsypaniu kamienia, żużlu lub innego materiału oraz zagęszczeniu tego materiału
przez ubicie odpowiednią maszyną. Materiał dostarczył skarżący i wytłumaczył
zainteresowanemu w jaki sposób powinien wykonać dzieło. Zainteresowany przy
wykonywaniu stabilizacji na powierzchni określonej w umowie współpracował
jeszcze z dwoma lub trzema pracownikami. Przywoził materiał pod kostkę, układał
go i układał kostkę. Określone w umowach powierzchnie stabilizacji pod kostkę nie
były wykonywane w całości przez niego, ale we współpracy z innymi osobami. Nie
obsługiwał maszyny do ubijania. Właściciel codziennie był na budowie i sprawdzał
jakość wykonanej pracy. Na budowie był brygadzista, który szczegółowo
3
wskazywał miejsce, w którym trzeba wykonać prace i on też cały czas nadzorował
je na bieżąco. Sąd Okręgowy stwierdził, że strony łączyła umowa o świadczenie
usług, a nie umowa o dzieło (art. 627 k.c., art. 734 § 1 k.c., art. 750 k.c.).
Wykonywanie powtarzalnych czynności – usług w pewnym przedziale czasowym
nie może zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło z uwagi na ciągłość
czynności i brak ich wyraźnie twórczego charakteru, zależnego od osobistych cech
wykonawców. Także okoliczność wykonywania umowy mającej za przedmiot
powtarzalne takie same usługi, które są świadczone systematycznie, nie pozwala
uznać, że są wykonywane odrębne umowy o dzieło. Sama nazwa umowy z
wyeksponowaniem terminologii służącej podkreśleniu, iż umowa ma charakter
umowy o dzieło, nie jest elementem decydującym samodzielnie o rodzaju
zobowiązania w oderwaniu od oceny rzeczywistego przedmiotu tej umowy oraz
okoliczności jego wykonania. Sam zamiar stron co do rodzaju umowy nie może
decydować o jej prawnej kwalifikacji jako umowy o dzieło w sytuacji, gdy faktycznie
wykonywana umowa wskazuje na charakterystyczne umowy o świadczenie usług.
Regularne i powtarzalne czynności zainteresowanego we współpracy z innymi
osobami, polegające na ułożeniu stabilizacji pod kostkę brukową na wskazanej w
umowach powierzchni powodowały wytworzenie dzieła posiadającego indywidulane
cechy. Są charakterystyczne dla umowy zlecenia, którą definiuje obowiązek
starannego działania i cyklicznego wykonywania umówionych czynności.
Pracownicy wzajemnie sobie pomagali, dowozili materiał, zaś obsługą urządzenia
do ubijania podłoża zajmowała się zawsze tylko jedna wyznaczona osoba. Kolejną
cechą był regularny nadzór zlecającego. Przejawiał się zarówno kontrolą
brygadzisty oraz skarżącego. Wszystkie narzędzia i materiały były zapewniane
przez niego. Umowy kładły nacisk na staranne działanie mające doprowadzić do
określonego rezultatu. Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu oddalenia apelacji
potwierdził, że umowy były umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z art.
750 § 1 k.c. stosuje się przepisy o zleceniu. Strony nie sprecyzowały w treści umów
zindywidualizowanego dzieła, a jedynie – używając zwrotu „wykonanie stabilizacji
pod kostkę brukową” – czynnościowo określiły prace podlegające wykonaniu przez
zainteresowanego. Treścią stosunku prawnego było wykonywanie prostych i
powtarzalnych prac fizycznych, które nie wymagały jakichkolwiek kwalifikacji.
4
Wystarczający był instruktaż udzielany zainteresowanemu przez skarżącego.
Zainteresowany pracował używając narzędzi i materiałów zapewnionych przez
płatnika składek. Praca była świadczona pod jego nadzorem, gdyż na bieżąco,
codziennie kontrolował jej wykonanie osobiście bądź przez brygadzistę.
Zainteresowany realizował zobowiązanie wspólnie z innym osobami. Widoczny był
podział czynności podczas prac. Okoliczności te przemawiają za uznaniem, iż
zainteresowany realizował usługę w ramach umowy, do której stosuje się przepisy
o zleceniu. Zainteresowany był zobowiązany jedynie do zachowania należytej
staranności przy wykonywaniu stabilizacji pod kostkę brukową. Nie tworzyło to
zindywidualizowanego dzieła. Nie powstał przedmiot, który pozwalałby na
odróżnienie go od innych (tego typu) przedmiotów, jak i na uchwycenie istoty
osiągniętego dzieła. Kontroli przy ocenie, czy strony dokonały czynności prawnej w
granicach wyznaczonych przez zasadę swobody umów, podlega nie tylko treść, ale
i cel stosunku prawnego.
W skardze kasacyjnej zarzucono naruszenie prawa materialnego: 1) art. 627
oraz art. 734 oraz art. 750 k.c. w zw. z art. 65 k.c. poprzez błędne przyjęcie przez
Sąd drugiej instancji, iż strony zawarły pomiędzy sobą umowę o świadczenie usług,
a nie umowę o dzieło, w sytuacji gdy zgodnym zamiarem stron było zawarcie
umowy o dzieło; 2) art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1 oraz art. 13 ust. 2 ustawy z 13
października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez nieprawidłowe
uznanie przez Sąd drugiej instancji, że zainteresowany R.K. podlegał
obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu z tytułu
zawartych umów o świadczenie usług, w sytuacji gdy pomiędzy zainteresowanym a
płatnikiem zostały zawarte umowy o dzieło, które nie podlegają obowiązkowym
ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu. We wniosku o
przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania wskazano na istotne zagadnienia
prawne: 1) Jakie dzieło może stanowić przedmiot umowy o dzieło i czy ułożenie
stabilizacji pod kostkę brukową, stanowiące prostą robotę budowalną i wykazującą
wymierny efekt zgodny z umową wykonane przez zainteresowanego w ciągu 2
miesięcy może zostać uznane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych jako umowa
starannego działania i co za tym idzie – co powinno być w takim wypadku
uznawane za wymierny efekt działania wykonującego dzieło?; 2) Czy możliwe jest
5
kwestionowanie kwalifikacji prawnej umowy zawartej przez strony zgodnie z ich
zgodnym zamiarem oraz celem samej umowy?
Pozwany wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zarzuty skargi kasacyjnej nie są zasadne.
Skarżący nie zarzuca, że sprawa nie została dostatecznie wyjaśniona do
rozstrzygnięcia. Skarga nie została oparła na zarzutach procesowych (art. 398 3 § 1
pkt 2 k.p.c.). W ocenie zarzutów materialnych wiążą ustalenia stanu faktycznego na
którym oparto zaskarżony wyrok (art. 39813 § 1 i 2 k.p.c.).
Nie został naruszony art. 65 k.c., gdyż w sprawie nie decydował zgodny
zamiar stron o wyborze umów o dzieło. Umowa stron nie może być sprzeczna z
ustawą (art. 56 k.c.). Swoboda umów nie jest też nieograniczona (art. 353 1 k.c.).
Treść stosunku prawnego kształtuje również ustawa w zakresie nieuregulowanym
w umowie albo w zakresie uregulowanym w niej sprzecznie z ustawą, przy czym
równorzędne znaczenie mają ustawy obowiązujące równoległe, to znaczy, że
sprawy nie zamyka wola stron i podział na umowę o dzieło i umowę zlecenia,
albowiem, nie można też pomijać przepisów ustawy o systemie ubezpieczeń
społecznych. Znaczenie ma całe zobowiązanie, czyli jego rzeczywista treść
ukształtowana przez prawo powszechne i na tym tle faktyczny przedmiot
świadczenia, a w tym przypadku zwykła praca fizyczna składająca się na
wykonanie stabilizacji pod kostkę brukową.
Przedmiotem umowy o dzieło nie jest praca, lecz sam rezultat. W tym
wyraża się istota różnicy między umową o dzieło i umową starannego działania.
Z umową o dzieło nie mamy do czynienia w każdym przypadku, kiedy występuje
rezultat usługi. „Rezultat” umowy nie jest zarezerwowany tylko dla umowy o dzieło
(art. 627 k.c.). Określone „dzieło” jako efekt pracy może być też wynikiem starannej
pracy zleceniobiorcy. Nie jest to jednak relacja zwrotna, czyli to co jest właściwe dla
umowy o staranną pracę nie jest dziełem, które ma na uwadze art. 627 k.c.
Określana w spornych umowach wielkość powierzchni wymagająca
stabilizacji pod kostkę brukową nie jest cechą dzieła, lecz miarą ilości pracy
6
fizycznej liczonej od powierzchni, na której należało rozłożyć kruszywo, żużel,
materiał zagęszczający i dokonać odpowiedniego ułożenia tych materiałów i ich
utwardzenia ubijarką. Sama powierzchnia (1500 m 2, 3000 m2) nie jest cechą dzieła,
lecz stanowi o ilości pracy wymaganej do wykonania umówionej powierzchni
stabilizacji, czyli o nakładzie zwykłych powtarzalnych czynności fizycznych. Stanowi
więc punkt odniesienia dla średniej ilości prac właściwych dla danej roboty. Dzieło
w rozumieniu art. 627 k.c. nie może polegać na powtarzalnych pracach fizycznych
na budowie.
Wskazywany przez skarżącego wyrok Sądu Najwyższego z 25 października
2016 r., I UK 471/15 nie zamyka wykładni, gdyż w podobnej sprawie kolejny skład
w wyroku z 21 lutego 2017 r., I UK 123/17 orzekł odmiennie ze względu na inny
jednak stan faktyczny, który uzasadniał stwierdzenie, że „wykopy łącznie z
podsypką i zasypką wykopów pod gazociąg” nie były umowami o dzieło, gdyż nie
były określone indywidualne parametry dzieła, natomiast zapłata była pochodną od
ilości pracy.
Taka sytuacja występuje w obecnej sprawie, gdyż przedmiot umowy nie miał
cech dzieła, nie było indywidualnego oznaczenia wedle parametrów materiałowych,
technicznych i konstrukcyjnych, a poprzestano tylko na samym ogólnym
oznaczeniu, czyli opisie pracy i jej powierzchni, co potwierdza, że przedmiotem
świadczenia było wykonanie samej „stabilizacji pod kostkę brukową”. Świadczenie
sprowadzało się do zwykłych powtarzalnych prac fizycznych.
Proste pracę fizyczne na budowie nie mogą być ujmowane jako przedmiot
świadczenia umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., gdyż sprzeciwia się temu
rozłożenie ryzyka właściwe dla tej umowy. Umowa o dzieło jest korzystana dla
zmawiającego, bo ryzyko wykonania dzieła leży po stronie wykonawcy. Umowa
starannego działania chroni interes świadczącego pracę. Zatrudniony, którego
wynagrodzenie zależy od ilości wykonanej pracy (takie samej czy powtarzalnej) nie
powinien utracić wynagrodzenia za wykonaną starannie pracę, tylko dlatego, że nie
wykonałby jej w całości w zastrzeżonym terminie. Umowa o dzieło nie jest wówczas
dopuszczalna, bo przenosi ryzyko niewykonania umówionej pracy na świadczącego
zwykłą pracę fizyczną, a której nie może wykonać na przykład z powodu choroby,
zwłaszcza, gdy (jak w umowach) zastrzeżono osobiste wykonanie pracy przez
7
zainteresowanego. Innymi słowy nie musi podejmować takiego ryzyka, zwłaszcza,
że może nie być stać go na podjęcie takiego ryzyka ze względu na jego
indywidulaną sytuację materialną. Nie ustalono tego w sprawie, niemniej
zainteresowany podał przy przesłuchaniu zawód „sanitariusz szpitalny”. Nie miał
ubezpieczenia społecznego, co pozwala sądzić, że nie wykonywał pracy jako
przedsiębiorca. Nie wykonywał jej też sam, lecz wspólne z dwoma lub trzema
innymi pracownikami. Na rozprawie zainteresowany poparł stanowisko organu
rentowego. Systemowo nie powinno być więc tak, że pracownik zatrudniony do
prostej pracy fizycznej będzie obciążony ryzkiem odpowiedzialności przewidzianym
dla wykonawcy w umowie o dzieło. Dla świadczącego pracę fizyczną przewidziane
jest zatrudnienie oparte na starannym wykonywaniu pracy. Taki był przedmiot
świadczenia zainteresowanego w tej sprawie, czyli powtarzalna prosta praca
zespołowa przy wykonaniu stabilizacji pod kostkę brukową. Wówczas nie można
ująć takiego zobowiązania jako dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. z twierdzeniem, że
znaczenie ma sam rezultat (efekt) a nie to, ile i jak pracuje zatrudniony, a ponadto,
że jego praca będzie oceniana w reżimie ryzyka, które obciąża wykonawcę, czy że
zamawiający będzie mógł nawet odstąpić od umowy bez zapłaty wynagrodzenia i
domagać się odszkodowania za niewykonanie zobowiązania w terminie lub zgodnie
z parametrami.
W ocenie treści zobowiązania znaczenia miały też dalsze ustalenia Sądu
powszechnego, czyli, że umowy kładły nacisk na staranne działanie, które miało
doprowadzić do określonego rezultatu. Przedmiotem były proste i powtarzalne
prace fizyczne, które nie wymagały jakichkolwiek kwalifikacji, wystarczał zwykły
instruktaż, zainteresowany pracował przy użyciu narzędzi i materiałów
dostarczonych przez zmawiającego, praca była pod jego nadzorem, widoczny był
podział czynności, bo zainteresowany nie realizował sam pracy.
W takiej sytuacji Sąd mógł przyjąć, że strony zawarły umowę o świadczenie
usług, której przedmiotem było staranne działanie, a nie umowy o dzieło. Nie
decydowała sama nazwa umowy, gdyż jej formalna treść nie może być sprzeczna z
ustawą, co oznacza, że skutków z niej wynikających nie można uchylić też na
podstawie zasady swobody umów (art. 3531 k.c.). Strony instrumentalnie też
posłużyły się określonym szablonem umowy, bowiem zgodnie z jej treścią
8
„wykonawca zobowiązywał się dostarczyć dzieło do siedziby zamawiającego
własnym transportem” (?). Z drugiej strony w zobowiązaniu nie doszło do sytuacji
skrajnych (konfliktowych), czyli odmowy przyjęcia pracy i zapłaty wynagrodzenia
czy w ogóle do odstąpienia od umowy.
System ubezpieczeń społecznych ma charakter powszechny, co nie pozwala
przyjąć, że obowiązkowo ubezpieczeniom nie podlega działalność zarobkowa
polegająca na świadczeniu usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje
się przepisy dotyczące zlecenia. Elastyczność reguły z art. 750 k.c. a zarazem
sformułowania z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych,
które do tej reguły nawiązuje, nakazuje objęcie ubezpieczeniami emerytalnym i
rentowymi wszelkich umów zbliżonych do typowej umowy zlecenia. Jeśliby uznać,
że w sytuacji takiej jak w rozpoznawanej sprawie strony łączyła umowa o dzieło, to
wówczas funkcja regulacji z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń
społecznych byłaby bezprzedmiotowa (por. wyrok Sądu Najwyższego z 6 kwietnia
2011 r., II UK 315/10 i wskazany wyżej wyrok z 21 lutego 2017 r., I UK 123/16).
Taki też kierunek wykładni miał na uwadze Sąd Apelacyjny wskazując dodatkowo,
że swoboda umów nie może prowadzić do obejścia prawa (art., 58 k.c.), czy też do
konstruowania umowy pozornej (art. 83 k.c.).
Z tych przyczyn nie można stwierdzić naruszenia przepisów art. 6 ust. 1
pkt 4, art. 12 ust. 1 oraz art. 13 ust. 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie
ubezpieczeń społecznych.
Można zauważyć, że umowa o dzieło i umowa zlecenia, to odrębne
rodzajowo umowy. Liczba sporów dotyczących tych umów na tle spraw o
podleganie ubezpieczeniom społecznym jest niemała, co wynika zasadniczo z
różnych stanów faktycznych a nie ze skomplikowania prawnego umowy o dzieło i
umowy zlecenia. Nie są to wszak nowe umowy w systemie prawa. To system
prawa staje się coraz szerszy. Pozwala na różnego rodzaju zobowiązania, w
których wyróżnia się czy przedmiotem świadczenia dłużnika jest jego praca czy też
tylko samo dzieło. Jeżeli wierzyciel zatrudnia do wykonywania określonej pracy
(czynności starannego działania), to świadczenie dłużnika z reguły nie polega na
wykonaniu dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Wskazuje na to cały szereg dalszych
orzeczeń Sądu Najwyższego w podobnych sprawach, które potwierdzają, że
9
wykonywanie prostych i powtarzalnych czynności z reguły nie należy do umowy o
dzieło. Powiedziano bowiem co następuje (przykładowo):
1. Umowa o czyszczenie urządzeń melioracyjnych nie jest umową o dzieło, ale
o świadczenie usług - wyrok z 27 lutego 2020 r., III UK 392/18;
2. Powtarzalne usługi saperskie polegające na oczyszczaniu kolejnych
obszarów leśnych z przedmiotów pochodzenia wojskowego oraz na ich
identyfikacji i składowaniu w wyznaczonych miejscach – nie prowadzą do
wytworzenia autonomicznych, odrębnych, zindywidualizowanych,
konkretnych ani niepowtarzalnych rezultatów w postaci uprzątniętych
nieruchomości leśnych i chociaż zwiększają użyteczność lub wartość
oczyszczanych terenów, to nie poddają się kwalifikacji prawnej jako umowy
o dzieło w zamiarze obejścia (uniknięcia) podlegania obowiązkowym
ubezpieczeniom społecznym i zdrowotnym. Komunikat do orzeczenia –
wyrok z 4 września 2019 r., II UK 79/18;
3. Umowa o naprawę palet, polegająca na wykonywaniu prostych,
powtarzalnych czynności, których jakość wykonania oceniana była zbiorczo i
powierzchownie (wizualnie), mimo wypłacania wynagrodzenia w określonej
stawce za każdą sztukę naprawionej palety, należało zakwalifikować do
umów mieszanych z dominującymi cechami umowy o świadczenie usług (art.
750 k.c.). Z tego względu powodowały one obowiązek zgłoszenia
wykonawców usług do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia
zdrowotnego, a także obligowały usługodawcę do zapłacenia adekwatnych
składek na te ubezpieczenia (art. 6 ust. 1 pkt 4 oraz art. 12 ust. 1 ustawy z
13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych) – wyrok z 11
kwietnia 2019 r., I UK 28/18;
4. Umowa zlecająca naprawienie jedynie elementu w wysokospecjalistycznym
urządzeniu, stanowiącym system połączonych wzajemnie części w ujęciu
fizycznym i funkcjonalnym, nie może być powiązana z rezultatem w postaci
naprawy urządzenia jako całości i dlatego nie stanowi umowy o dzieło -
wyrok z 14 listopada 2018 r., III UK 176/17; Nie jest umową o dzieło (art. 627
k.c.) umowa, której przedmiotem jest wykonywanie przez zainteresowanego
w kooperacji wraz z innymi robotnikami czynności prowadzących do
10
stworzenia (odtworzenia) zamkniętej pod względem konstrukcyjnym całości,
która stanowi indywidualnie określony i samoistny rezultat tych wspólnych
czynności. Umową o dzieło nie jest umowa, której przedmiotem jest
wykonywanie we współpracy z innymi osobami czynności (np. spawania,
montowania, szlifowania) prowadzących do stworzenia zamkniętej pod
względem konstrukcyjnym całości (np. statku), która stanowi indywidualnie
określony i samoistny rezultat tych wspólnych czynności (art. 627 k.c. w
związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie
ubezpieczeń społecznych) - wyrok z 7 marca 2019 r., III UK 62/18;
5. Ogólne określenie w umowie, że jej przedmiotem jest wykonanie jakiegoś
elementu robót budowlanych (posadzki), bez podporządkowania ich
wymaganiom projektu wykonawczego, może wskazywać, że wykonujący te
prace nie ponosi odpowiedzialności za ich rezultat rozumiany jako
wykonanie dzieła (art. 627 k.c.) zgodnie z zaprojektowanymi warunkami
techniczno-technologicznymi. Czynności składające się na ciąg
technologiczny i stanowiące jeden proces wykonawczy posadzki nie mogą
być kwalifikowane jako odrębne dzieła, jeśli ich rezultat jest identyfikowalny
dopiero w ramach kompleksowej oceny całego procesu produkcyjnego pod
kątem zgodności jego wyniku z projektem - wyrok z 2 października 2018 r.,
I UK 260/17.
Uprawnione jest zatem stwierdzenie, że kwalifikowanie zobowiązań jako
umów o dzieło musi mieć swe racjonalne granice. Nie chodzi o uznanie, bo
zlecenie i dzieło to umowy całkowicie odrębne w systemie prawa. Nie decyduje
nazwa umów, lecz przedmiot zobowiązania. Tam, gdzie zleceniobiorca ma
pracować, najczęściej wykonując powtarzalne, podobne i takie same, z reguły
proste czynności, tam z reguły chodzi o umowę o świadczenie usług. Cechą istotną
umowy jest wówczas samo wykonywanie czynności. Wynikiem takiej pracy może
być rezultat, który nie jest dziełem (art. 627 k.c.). Wynagrodzenie jest należne
nawet gdy zachowano wymaganą staranność, lecz wynik pracy nie jest taki, jaki był
zakładany przez zlecającego pracę. Na tym tle różnica z umową o dzieło wyraża
się w tym, że jej przedmiotem jest wykonanie dzieła, z reguły jednostkowego,
11
indywidualnego, na odpowiedzialność i ryzyko wykonawcy, czyli przy spełnieniu
parametrów i wymagań określonych lub właściwych dla przedmiotu zamówienia.
Nie przesądza więc formalna (literalna) treść umowy i jej nazwa, gdyż jak
wskazano zasada swobody umów nie jest nieograniczona (art. 3531 k.c.). Obok
prawa prywatnego obowiązują równolegle ustawy chroniące wykonywanie pracy,
którą może być zatrudnienie na podstawie zlecenia. Nie każda umowa o
świadczenie usług to umowa o dzieło. Tam, gdzie człowiek niekrótko wykonuje
proste, powtarzalne czynności, tam można uznać, że jest to umowa o staranną
pracę, a nie umowa o dzieło. Absolutne ryzyko wykonującego takie czynności
(prace) byłoby sprzeczne z oceną zwykłej staranności wymaganej od dłużnika na
gruncie przesłanki niewykonania lub nienależytego wykonywania zobowiązania
(art. 471 k.c. w związku z art. 355 k.c.).
Organ rentowy ma zwykłe prawo do kontrolowania podstawy zatrudnienia
jako tytułu podlegania ubezpieczeniom społecznym. Kontrola ta obejmuje ustalanie
podlegania tym ubezpieczeniom na podstawie cywilnego prawa materialnego,
skoro również to prawo określa tytuł zatrudnienia (art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o
systemie ubezpieczeń społecznych).
Z tych motywów orzeczono jak w sentencji (art. 39814 k.p.c.). O kosztach
orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., art. 99 k.p.c. w związku z art. 398 21
k.p.c. oraz § 9 ust. 2 i § 10 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia z 22 października 2015 r. w
sprawie opłat za czynności radców prawnych.