III UK 360/18
Sąd Najwyższy2019-11-15
Sygnatura
III UK 360/18
Sąd
Sąd Najwyższy
Data orzeczenia
2019-11-15
Rodzaj
Wyrok
Treść orzeczenia
Sygn. akt III UK 360/18
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 27 listopada 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Romualda Spyt (przewodniczący)
SSN Beata Gudowska (sprawozdawca)
SSN Halina Kiryło
w sprawie z odwołania K. T. i Z. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w L.
od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w L.
o ustalenie istnienia obowiązku ubezpieczenia społecznego,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w dniu 27 listopada 2019 r.,
skarg kasacyjnych odwołujących się od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 6 czerwca 2018 r., sygn. akt III AUa (…),
1. oddala skargi kasacyjne,
2. zasądza od K. T. i Z. Sp. z o.o. w L. na rzecz organu
rentowego kwoty po 240 zł (dwieście czterdzieści) tytułem zwrotu
kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
W związku z roszczeniem o wypłatę zasiłku chorobowego Zakład
Ubezpieczeń Społecznych, Oddział w L. w decyzjach z dnia 7 października 2016 r.
ustalił, że K.T. podlega ubezpieczeniom społecznym z tytułu prowadzenia
2
działalności pozarolniczej od dnia 10 kwietnia 2014 r. oraz że od dnia 1 maja 2016 r.
nie podlega ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu i
chorobowemu z tytułu zatrudnienia w Z., spółce z o.o. na podstawie umowy o pracę.
Z dokumentacji wynikało wprawdzie, że w dniu 1 maja 2016 r. zawarła z prezesem
zarządu spółki K. T., jej mężem, umowę o pracę na stanowisku specjalisty ds.
marketingu i reklamy, lecz organ rentowy uznał, iż na przeszkodzie ważnemu
zawarciu tej umowy stał status właścicielski ubezpieczonej, tj. posiadanie 99
udziałów w spółce, wobec czego „będąc faktycznie wspólnikiem jednoosobowej
spółki z o.o. nie miała możliwości zatrudnienia się na podstawie umowy o pracę we
własnej spółce, gdyż po stronie pracownika i pracodawcy wystąpiła ta sama osoba,
która w zakresie wykonywania obowiązków pracowniczych odpowiada jedynie
przed sobą”.
Sąd Okręgowy w L. uwzględnił odwołanie obojga wspólników i zmienił
zaskarżone decyzje, stwierdzając w wyroku z dnia 12 września 2017 r., że K. T.
podlega ubezpieczeniu społecznemu od dnia 10 kwietnia 2014 r. do dnia 30
kwietnia 2016 r. z tytułu prowadzenia działalności pozarolniczej, a od dnia 1 maja
2016 r. jako pracownik spółki Z.. Motywacja Sądu pierwszej instancji opierała się na
ustaleniu, że K. T. nie angażowała się w zarządzanie spółką, nie pełniła funkcji
prezesa ani pełnomocnika spółki, lecz wykonywała czynności wynikające z
zatrudnienia w warunkach podporządkowania pracowniczego w miejscu
wyznaczonym przez pracodawcę, za wynagrodzeniem wypłacanym przez spółkę.
Jej praca polegała na wdrażaniu i opracowywaniu strategii marketingowej,
opracowywaniu materiałów reklamowych i akcji promocyjnych, analizie działań
marketingowych konkurencji oraz promowaniu produktów, usług i ofert, a także na
analizowaniu rynku – jak w umowie z dnia 30 kwietnia 2016 r. Nadzór nad jej pracą
i wydawanie poleceń związanych z pracą należały do prezesa jednoosobowego
zarządu K. T. .
Nawiązując do stanowiska judykatury o niemożności zawarcia umowy o
pracę ze spółką przez wspólnika traktowanego ze względu na stosunki majątkowe
jako wspólnik jedyny (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 sierpnia 2011 r.,
I UK 8/11, OSNP 2012 nr 17-18, poz. 225 i z dnia 11 września 2013 r., II UK 36/13,
niepubl.), Sąd pierwszej instancji powołał się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia
3
13 września 2016 r., III UK 226/15 (niepubl.), w którym nie podzielono
kategorycznego poglądu wyrażonego w tych wyrokach, przypomniał stanowisko
Sądu Najwyższego co do dopuszczalności zatrudnienia wspólnika dwuosobowej
spółki z o.o., gdy z ustaleń wynika rzeczywiste realizowanie przez niego stosunku
pracy, podległość pracodawcy zarówno w sferze ekonomicznej, jak i w formalnym
nadzorze sprawowanym przez zgromadzenie wspólników, na którym posiadane
przez wspólnika-zarządcę udziały nie dawałyby mu statusu wspólnika
dominującego, władnego samodzielnie decydować w sprawach istotnych dla spółki
(wyrok Sądu Najwyższego z 16 grudnia 2008 r., I UK 162/08). Sąd nie dostrzegł
takiej przeszkody w zatrudnieniu na podstawie umowy o pracę wspólników w
dwuosobowej spółce z o.o. na stanowiskach specjalistycznych, motywowanym
praktycznymi potrzebami znajomości spraw spółki, potencjału intelektualnego lub
doświadczenia, znajdując uzasadnienie dla tego poglądu w wyrokach Sądu
Najwyższego z dnia 16 grudnia 2008 r., I UK 162/08 (Monitor Prawa Pracy 2009 nr
5, s. 268) i z dnia 9 czerwca 2010 r., II UK 33/10 (niepubl.) oraz z dnia 12 maja
2011 r., II UK 20/11 (OSNP 2012 nr 11-12, poz. 145 i powołane w nich orzeczenia).
Wyrokiem z dnia 6 czerwca 2018 r. Sąd Apelacyjny w (…) zmienił wyrok
Sądu Okręgowego w ten sposób, że oddalił odwołania K. T. i Z. spółki z o.o.,
zaprzeczając stanowisku Sądu Okręgowego co do spełnienia konstytutywnych
przesłanek nawiązania przez ubezpieczoną stosunku pracy. Stwierdził, że spółka z
ograniczoną odpowiedzialnością, jako forma osobistego prowadzenia działalności
gospodarczej, jest oddzielona od wspólnika tylko formalnie przez konstrukcję osoby
prawnej, a zatem wspólniczka, która posiadała 99 udziałów spółki, a 1 udział
należał do członka jednoosobowego zarządu, nie mogła być zatrudniona na
warunkach określonych w art. 22 k.p., bez względu na to, czy wykonywała
czynności zarządcze czy wykonawcze. W stosunku łączącym ją ze spółką nie
występował element podporządkowania pracowniczego i odpłatności pracy, gdyż
jako właścicielka kapitału była faktycznym pracodawcą, a jej wynagrodzenie
stanowiło transfer z majątku własnego za pośrednictwem spółki. Spółkę taką, w
świetle art.8 ust. 6 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie
ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2019 r., poz. 300 ze zm.), Sąd
drugiej instancji potratował jako spółkę jednoosobową, co oznacza, że Karolina
4
Tabor powinna podlegać ubezpieczeniom społecznym jako wspólnik spółki z tytułu
prowadzenia działalności gospodarczej.
Skargi kasacyjne K. T. i spółki zostały oparta na postawie naruszenia prawa
materialnego przez błędną wykładnię art. 22 § 1 k.p., powodującą przyjęcie, że
umowa o pracę zawarta przez Z. ze skarżącą jako wspólnikiem posiadającym
dominującą ilość udziałów, nie zawierała elementu ekonomicznego
podporządkowania oraz elementu ponoszenia przez pracodawcę ryzyka
związanego z działaniami pracownika, a wskutek takiej wykładni – naruszenia art. 6
ust. 1 pkt 1, art. 11 ust. 1, 12 i 13 pkt 1 oraz art. 8 ust. 6 pkt 4 ustawy o systemie
ubezpieczeń społecznych. W skargach zawarto wniosek o uchylenie zaskarżonego
wyroku i jego zmianę przez orzeczenie co do istoty i ustalenie, że skarżąca jako
pracownik spółki Z. podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym -
emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu od dnia 1 maja 2016 r. -
oraz że z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej podlegała
ubezpieczeniom społecznym - emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu od dnia
10 kwietnia 2014 r. do dnia 30 kwietnia 2016 r. - i o zasądzenie od organu
rentowego na rzecz skarżącej kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje
oraz kosztów postępowania kasacyjnego według norm prawem przepisanych.
Wniosek ewentualny obejmował uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i
przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi drugiej instancji i
rozstrzygnięcia o kosztach sądowych postępowania kasacyjnego.
Organ rentowy podniósł, że umowa o pracę zawarta „w realiach niniejszej
sprawy jest nieważna z uwagi na to, że ubezpieczona była udziałowcem w 99%, a
zatem wykonywała powierzone jej czynności na rzecz samego siebie we własnym
interesie i na swoje ryzyko produkcyjne”. Jako „prawie jedyny” wspólnik mający
wpływ na wszelkie obszary działalności spółki nie mogła jednocześnie pozostawać
w ekonomicznej zależności od spółki; jej podporządkowanie pracodawcy w
rozumieniu art. 22 k.p. miało charakter iluzoryczny i sprowadzało się do
podporządkowania samemu sobie. Podobnie z przesłanką odpłatności pracy i
rozdzieleniem ryzyka prowadzenia działalności gospodarczej od prawa do
wynagrodzenia. „Przy 99% udziałów pracownika i 1% zarządu nie ma jakiejkolwiek
mowy o rzeczywistej wymianie świadczeń”. Organ rentowy podtrzymał ocenę
5
zamiaru stron nawiązujących umowę o pracę jako uzyskiwanie świadczeń z
ubezpieczeń społecznych. Wniósł o oddalenie skargi i zasądzenie na jego rzecz
kosztów postępowania kasacyjnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Relacje zachodzące między właścicielami spółki a spółką mają charakter
korporacyjny także wtedy, gdy dotyczą zobowiązania wspólnika do oznaczonych w
umowie spółki powtarzających się świadczeń niepieniężnych za wynagrodzeniem
(art. 176 k.s.h.), zatem co do zasady wspólnicy nie są podmiotami ubezpieczeń
społecznych. W orzecznictwie Sądu Najwyższego w sprawach z zakresu prawa
pracy i ubezpieczeń społecznych przyjęto jednolicie, że o zakwalifikowaniu
zatrudnienia wspólników spółek wieloosobowych nie rozstrzygają przepisy prawa
handlowego, lecz przepisy określające stosunek pracy. W ich świetle (art. 22 § 1
k.p.) wymagane jest ustalenie, że praca wspólnika na rzecz spółki była
dostosowana do charakteru stosunku pracy, czyli polegała na wykonywaniu pracy
określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem (por. wyroki z
dnia 17 grudnia 1996 r., II UKN 37/96, OSNAPiUS 1997 nr 17, poz. 320 i z dnia 5
lutego 1997 r., II UKN 86/96, OSNAPiUS 1997 nr 20, poz. 404).
Właściciele jednoosobowych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością - ze
względu na przedmiot zbiorczego tytułu ubezpieczenia jako „prowadzenie
działalności pozarolniczej” – podlegają ubezpieczeniom społecznym na podstawie
art. 8 ust. 6 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (por. uchwałę Sądu
Najwyższego z dnia 22 lutego 2006 r., I UZP 4/05, OSNP 2006 nr 19–20, poz. 304).
Status wspólników takich spółek wyłącza konwersję tytułu ubezpieczenia na
wynikający z zawarcia umowy o pracę z własną spółką (wyrok Sądu Najwyższego z
dnia 11 września 2013 r., II UK 36/13, niepubl.). Ważność umów o pracę
zawieranych przez wspólników jednoosobowych spółek z o.o. była powszechnie
kwestionowana z powodu braku pracowniczego podporządkowania (por. uchwały
składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia
10 lipca 2000 r., FPS 3/00, ONSA 2001 nr 1, poz. 8 oraz FPS 4/00, ONSA 2001
nr 1, poz. 9 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 23 października 2006 r., I PK
6
113/06, Prawo Pracy 2007 nr 1, s. 35, z dnia 23 września 1997 r., I PKN 276/97,
OSNAPiUS 1998 nr 13, poz. 397 i z dnia 28 kwietnia 1997 r., I PKN 115/97,
OSNAPiUS 1998 nr 1, poz. 12) oraz braków reprezentacji, powodujących zawarcie
umowy „z samym sobą” (por. art. 58 k.c. oraz uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 8
marca 1995 r., I PZP 7/95, OSNAPiUS 1995 nr 18, poz. 227 i wyroki z dnia 17
grudnia 1996 r., II UKN 37/96, OSNAPiUS 1997 nr 17, poz. 320, z dnia 5 lutego
1997 r., II UKN 86/96, OSNAPiUS 1997 nr 20, poz. 404, z dnia 16 kwietnia 1997 r.,
II UKN 69/97, OSNAPiUS 1998 nr 2, poz. 54 i z dnia 30 kwietnia 1997 r., II UKN
82/97, OSNAPiUS 1998 nr 7, poz. 217).
Z tych samych przyczyn w orzecznictwie nie uznaje się za zatrudnienie
pracownicze także zatrudnienia dominującego wspólnika wtedy, gdy udział innych
wspólników w kapitale zakładowym spółki jest tak mały, że pozostaje w istocie
iluzoryczny, np. nie przekracza kilku procent (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia
7 kwietnia 2010 r., II UK 177/09, OSP 2012 nr 1, poz. 8 i z dnia 13 marca 2018 r.,
I UK 27/17, niepubl.). W orzecznictwie stwierdza się, że z perspektywy prawa
ubezpieczeń społecznych tego rodzaju spółkę należy traktować jak spółkę
jednoosobową. Pogląd ten został podtrzymany w wyroku Sądu Najwyższego z dnia
3 sierpnia 2011 r., I UK 8/11 (OSNP 2012 nr 17–18, poz. 225 z glosą A. Piszczek i
W. Szlawskiego, Monitor Prawniczy 2012 nr 17, s. 941), w którym przyjęto, że
jedyny lub „niemal jedyny” wspólnik spółki z ograniczoną odpowiedzialnością nie
podlega pracowniczemu ubezpieczeniu społecznemu. Wprawdzie Sąd Najwyższy
nie sprecyzował pozaustawowych pojęć „niemal jedyny udziałowiec” lub
„udziałowiec iluzoryczny”, co nasuwa pytanie, przy jakim stosunku udziałów w
kapitale spółki dominujący wspólnik staje się wspólnikiem „nieomal jedynym”,
zasadniczo jednak nie może budzić wątpliwości, że spółka dwuosobowa, w której
jeden ze wspólników zachował 99 na 100 udziałów, ma pozycję właścicielską tak
dalece dominującą, że nie może być własnym pracodawcą. Taka skala większości
udziałów (przewagi głosów) oraz sposób jej wykorzystywania nakazuje traktować
stosunki pracy w wieloosobowej spółce z ograniczoną odpowiedzialnością na równi
ze stosunkami w spółce jednoosobowej, której konstrukcja prawna nie ma
odpowiednika na gruncie prawa pracy, gdyż w jej ramach stosunek tego prawa
byłby pozbawiony zasadniczych elementów konstrukcyjnych (por. np. uchwałę
7
Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 1995 r., I PZP 7/95, OSNAPiUS 1995 nr 18,
poz. 227 i wyrok z dnia 16 grudnia 1998 r., II UKN 394/98, OSNP 2000 nr 4,
poz. 159, z glosą Z. Hajna, OSP 2000 nr 12, poz. 177).
Jest to sytuacja, w której społeczny status wykonawcy pracy staje się jedynie
funkcjonalnym elementem statusu właściciela spółki i niezależnie od argumentów
dotyczących braku podporządkowania pracowniczego, w istocie nie zachodzi
przesłanka odpłatności pracy; jedyny wspólnik wykonuje czynności na swoją rzecz
(we własnym interesie) i na swoje własne ryzyko produkcyjne, gospodarcze i
socjalne. Jest od pracodawcy (spółki z ograniczoną odpowiedzialnością) niezależny
ekonomicznie, a do przesunięć majątkowych w związku z wynagradzaniem
dochodzi w ramach jego własnego majątku, zysku spółki (por. wyroki Sądu
Najwyższego z dnia 11 września 2013 r., II UK 36/13, niepubl. oraz z dnia 17
października 2017 r., II UK 451/16, niepubl.). W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7
kwietnia 2010 r., II UK 177/09 (OSP 2012 nr 1, poz. 8) przyjęto, że większościowy
udziałowiec dwuosobowej spółki z o.o., będący jej jednoosobowym zarządem,
mający 99 na 100 udziałów tej spółki, nie może być uznany za jej pracownika
między innymi dlatego, że prowadzi to do „sytuacji, w której społeczny status
wykonawcy pracy staje się dla danej osoby jedynie funkcjonalnym elementem jej
statusu właściciela spółki, służąc jej kompleksowej obsłudze, a więc do sytuacji, w
której dochodzi do swoistej symbiozy pracy i kapitału, sprzecznej z aksjologią
prawa pracy i prawa ubezpieczeń społecznych, opartą co do zasady na założeniu
oddzielania kapitału oraz pracy”. W konsekwencji tam, gdzie status wykonawcy
pracy zostaje zdominowany przez status właścicielski wspólnika, nie może być
mowy o zatrudnieniu w ramach stosunku pracy (por. wyroki Sądu Najwyższego z
dnia 17 grudnia 1996 r., II UKN 37/96, OSNAPiUS 1997 nr 17, poz. 320 i z dnia 5
lutego 1997 r., II UKN 86/96, OSNAPiUS 1997 nr 20, poz. 404).
Ze względu na ekonomiczną niezależność od swojego pracodawcy, jak i
brak formalnego nadzoru sprawowanego przez zgromadzenie wspólników, na
którym status wspólnika dominującego, pozwala samodzielnie decydować w
sprawach istotnych dla spółki (wyrok Sądu Najwyższego z 16 grudnia 2008 r., I UK
162/08, niepubl.). Treść oświadczeń woli złożonych przez strony przy zawieraniu
umowy o pracę nie ma więc rozstrzygającego znaczenia dla kwalifikacji danego
8
stosunku prawnego jako stosunku pracy (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia:
17 maja 2016 r., I PK 139/15, niepubl., z dnia 26 lutego 2013 r., I UK 472/12,
niepubl.). Jednoosobowa spółka nie może być pracodawcą wspólnika, nawet przez
skonstruowanie układu, w którym jedyny wspólnik oddzieliłby funkcję właściciela
kapitału od funkcji zarządcy przez powierzenie prowadzenia spraw spółki
pracownikowi najemnemu, któremu podporządkowałby się w pracy (por. a contrario
wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 maja 2000 r., II UKN 546/99, niepubl.).
Nieuzasadniony więc jest zarzut błędnej wykładni art. 22 § 1 k.p.
sprowadzający się do zaprzeczenia, że umowa o pracę zawarta pomiędzy spółką Z.
a K. T., jako jej wspólniczką posiadającą prawie wszystkie udziały w spółce, nie
zawierała elementu ekonomicznego podporządkowania oraz elementu ponoszenia
przez nią samą jako pracodawcę ryzyka związanego z jej działaniami jako
pracownika. Ostatecznie należy stwierdzić, że działając we własnym interesie i na
własne ryzyko produkcyjne, gospodarcze i socjalne, nie tylko nie podlegała
poleceniom pracodawcy, lecz jako wspólniczka, właścicielka 99 udziałów do 1
udziału jej męża, zatem jako członkini rady nadzorczej samodzielne decydująca o
funkcjonowaniu spółki, była od niej niezależna finansowo. W tych okolicznościach
jej obowiązki wykonywane na stanowisku specjalisty do spraw marketingu i reklamy
nie wykraczały poza ramy zwyczajowych czynności opisanych w art. 176 k.s.h., w
związku z czym nie mogła być podmiotem ubezpieczenia społecznego w
rozumieniu art. 6 ust. 1, art. 11 ust. 1 i art. 12 ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń
społecznych w związku z art. 22 § 1 i 11 k.p.
Uwzględniwszy to, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji (art. 39814 k.p.c.) i
zasądził na rzecz organu rentowego zwrot kosztów postępowania kasacyjnego
(art. 98 § 1 k.p.c.).